mikolaj7
14.12.02, 21:50
Moze taki temat juz byl /raczej na pewno.../, ale co tam.
macie kultowe filmy? i czemu wlasnie one? ;-)
dla mnie to sa trzy, ktore moge ogladac, ogladac i
ogladac. i wcale nie sa to filmy, moje ulubione - nie ma
wsrod nich Wladcy Pierscieni, ktorego uwielbiam...
'zstepowac' do srodziemia.. do najwspanialszej krainy,
jaka znam, to cos, czym dla mnie jest ten film... ale
wladca pierscieni to tylko ilustracja wspanialej ksiazki - i
to o niej, jesli juz, moge powiedziec, ze jest kultowa.
ale wracajac do trzech filmow: matrix, seksmisja i
przekret. ten ostatni chyba kupie sobie w koncu do
domu... widzialem stanowczo za malo razy. matrix - no to
cos, co ubostwiam po prostu :))) uwielbiam ponad
wszystkie inne filmy science-fiction, a ten jest wg mnie
genialny. w prostocie pomyslu. czekam na druga czesc, to
juz zaraz!! a seksmisja - nie wiem.. doszedlem kiedys do
wniosku, ze to pierwszy film, ktory ogladam po raz
szosty. niewazne, ze idzie co pare miesiecy w tv, zawsze
musze obejrzec. poplakac sie ze smiechu i potem byc
lepiej nastawionym do zycia :)))