Dodaj do ulubionych

Kultowy film.

14.12.02, 21:50
Moze taki temat juz byl /raczej na pewno.../, ale co tam.

macie kultowe filmy? i czemu wlasnie one? ;-)

dla mnie to sa trzy, ktore moge ogladac, ogladac i
ogladac. i wcale nie sa to filmy, moje ulubione - nie ma
wsrod nich Wladcy Pierscieni, ktorego uwielbiam...
'zstepowac' do srodziemia.. do najwspanialszej krainy,
jaka znam, to cos, czym dla mnie jest ten film... ale
wladca pierscieni to tylko ilustracja wspanialej ksiazki - i
to o niej, jesli juz, moge powiedziec, ze jest kultowa.

ale wracajac do trzech filmow: matrix, seksmisja i
przekret. ten ostatni chyba kupie sobie w koncu do
domu... widzialem stanowczo za malo razy. matrix - no to
cos, co ubostwiam po prostu :))) uwielbiam ponad
wszystkie inne filmy science-fiction, a ten jest wg mnie
genialny. w prostocie pomyslu. czekam na druga czesc, to
juz zaraz!! a seksmisja - nie wiem.. doszedlem kiedys do
wniosku, ze to pierwszy film, ktory ogladam po raz
szosty. niewazne, ze idzie co pare miesiecy w tv, zawsze
musze obejrzec. poplakac sie ze smiechu i potem byc
lepiej nastawionym do zycia :)))
Obserwuj wątek
    • rzeznia_nr_5 Re: Kultowy film. 14.12.02, 22:22
      Dla mnie kultowy i nie do pobicia(tu nie będę oryginalny) był Pulp fiction.
      Celowo pisze był,bo choć myślałem,że nigdy mi się nie znudzi to jednak po
      obejrzeniu po raz 15-sty zacząłem go mieć serdecznie dość.Nienawidzę tego
      filmu,dialogów i aktorów w nim występujacych.Rzygać mi się chce nawet jak
      widzę ich w innych filmach.Także nawet ulubiony film może się odkultowić.

      Z kultowych pozycji nadal pozostają:Prawdziwy romans i Mechaniczna pomarańcza.
      • mikolaj7 Re: Kultowy film. 14.12.02, 23:20
        rzeznia_nr_5 napisał:

        > Dla mnie kultowy i nie do pobicia(tu nie będę oryginalny) był Pulp fiction.
        > Celowo pisze był,bo choć myślałem,że nigdy mi się nie znudzi to jednak po
        > obejrzeniu po raz 15-sty zacząłem go mieć serdecznie dość.Nienawidzę tego
        > filmu,dialogów i aktorów w nim występujacych.Rzygać mi się chce nawet jak
        > widzę ich w innych filmach.Także nawet ulubiony film może się odkultowić.

        no taak, tez sie zdarza... ja mialem podobnie, ale nie az tak
        drastycznie :), z gwiezdnymi wojnami... zwlaszcza nowa
        trylogia. stara to jednak klasa sama w sobie i nie popelnie
        bledu wielokrotnego obejrzenia, zbyt ja lubie ;-)))

        >
        > Z kultowych pozycji nadal pozostają:Prawdziwy romans i Mechaniczna pomarańcza.

        pierwszego nie znam :( mechaniczna pomarancze znalazlem
        ostatnio w ksiegarnii, filmu nie widzialem.. starsze sf
        (chyba mozna to tak nazwac..?) mi nie leza...
    • Gość: PROKOCIM Re: Kultowy film. IP: *.client.attbi.com 14.12.02, 22:26
      ja nie lubie matrix, nie podchodzi mi.
      Czekam na nowe filmy, terminator 3 nakrecili dobry miesac temu ale w usa ma
      wejsc dopiero w czerwcu.
      mel gibson kreci mad max 4, ciekawe co z tego wyjdzie bo 3 nie bardzo mi sie
      podobala.
      sylwek stallone zgodzil sie napisac scenariusz i zagrac w nowy rocky. pierwsze
      cztery byly kasowe, piaty nie zarobil wiele.
      • mikolaj7 Re: Kultowy film. 14.12.02, 23:22
        Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

        > ja nie lubie matrix, nie podchodzi mi.
        > Czekam na nowe filmy, terminator 3 nakrecili dobry miesac temu ale w usa ma
        > wejsc dopiero w czerwcu.
        > mel gibson kreci mad max 4, ciekawe co z tego wyjdzie bo 3 nie bardzo mi sie
        > podobala.
        > sylwek stallone zgodzil sie napisac scenariusz i zagrac w nowy rocky. pierwsze
        > cztery byly kasowe, piaty nie zarobil wiele.

        pamietam stallona glownie z takiego filmu... kurcze, nie
        przypomne sobie teraz tytulu, z Sandra Bullock to bylo.
        takie mierne sf. pamietam, ze za pierwszym razem smialem
        sie jak na komedii :)) stallone jest wg mnie kiepskim
        aktorem... a to ciagniecie rockych i rambo juz przechodzi
        ludzkie pojecie..

        terminator moze byc dobry :) lubie te filmy, jedynke
        ogladalem chyba tylko raz i to nie cala :( ciekawe kim teraz
        bedzie arnold ;-)))
        • tomcrac Re: Kultowy film. 15.12.02, 03:35
          Kultowych filmow mam sporo, moze to troche dziwne, ze tych kultowych jest troche, no ale coz, kocham kino :) Sprawa jeszcze rozgrywa sie w znaczeniu slowa 'kultowy' Dla mnie jest to film, ktory oprocz bardzo dobrego wrazenia, moge ogladac 100 razy i zawsze zostanie cos w nim do odkrycia..
    • Gość: Zbigniew Luudzieeeeeeeee !!!!!!!!!!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 10:36
      Rejs jest jedynym kultowym filmem:))

      Inżynier Mamoń górą !!! :)))

      Ps. Film zaczyna się podobać po 10 oglądnięciach:))
      • bluetab70 Re: Luudzieeeeeeeee !!!!!!!!!!! 15.12.02, 12:36
        Wrrrrrrrrrrr, nie cierpię słowa "kultowy", za dużo się tych "kultowych"
        różności porobiło!
        Ale ze Zbigniewem się chyba zgodzę :))
      • mtq Re: Luudzieeeeeeeee !!!!!!!!!!! 15.12.02, 14:19
        Niestety nie dla wszystkich jest to film kultowy :-))
        • Gość: Zbigniew Re: Luudzieeeeeeeee !!!!!!!!!!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 14:20
          mtq napisał:

          > Niestety nie dla wszystkich jest to film kultowy :-))

          Jeszcze się stanie zobaczysz:)
          • mtq Re: Luudzieeeeeeeee !!!!!!!!!!! 15.12.02, 14:49
            no nie wiem, raczej już nie pod tym względem :-)
      • viking73 Re: Luudzieeeeeeeee !!!!!!!!!!! 17.12.02, 13:15
        Gość portalu: Zbigniew napisał:

        Inżynier Mamoń górą !!! :)))

        Inżynier Mamoń jest moim sąsiadem, a nie górą ;)
        Mieszka na drugim piętrze pod 37.
    • Gość: Piter DEBEŚCIACKI film IP: *.localdomain / 192.168.5.* 15.12.02, 13:55
      Moim ukochanym filmem jest oczywiśćie MIŚ. Jakby tu nie kochać Tyma i
      Kowalewskiego?? Tekstów :dwie?-nie jedna! wozem jestem!" albo: "Pani
      Kierowniczko, ja rozumiem, że wam jest zimno ,ale jak jest zima to musi być
      zimno" :)))
      Polecam Wszystkim stronkę na temat Misia www.mis.canpol.pl
    • reptar Re: Kultowy film. 16.12.02, 08:18
      Niedawno widziałem film pt. „Wiatrem przeminęło z” (tytuł amerykański to "Wind
      with the Gone"), produkcji argentyńsko-hiszpańsko-holendersko-francuskiej.
      Brzmi jak nie z tej ziemi, ale rzecz jest właśnie o kultowości kina. Akcja
      dzieje się w zabitej dechami patagońskiej wsi, gdzie jedyny jako taki kontakt
      ze światem zapewnia kino. Docierają tu tylko filmy marne i do tego w opłakanym
      stanie technicznym. Klejone na miejscu, źle i nie po kolei, narzucają swój rytm
      całemu miasteczku (wiosce). Klimat „Wiatrem przeminęło z” to coś pośredniego
      między „Ostatnim seansem filmowym” Bogdanovicha a „Twin Peaks” Lyncha. Film
      chyba co jakiś czas pojawia się w którejś polskiej telewizji, ja w każdym razie
      zanim go obejrzałem, kilka razy przyuważyłem tę dziwnie brzmiącą pozycję w
      programie. Szczerze polecam! Naprawdę!

      Dla mnie najważniejsze filmy to te, które zrobił Almodóvar. Zwłaszcza "Wszystko
      o mojej matce". Zwłaszcza fragment, zaczynający się mniej więcej w dwudziestej
      minucie filmu, kiedy to Manuela przyjeżdża do Barcelony.
    • skks Re: Kultowy film. 16.12.02, 08:25
      Zawsze ze wzruszeniem wspominam film "Czterej pancerni i sobaka"!!
      Może i głupawy, "ideologoczny" ale ile nalatałem sie po Grzegórzkach,
      Kazimierzu z kijaszkiem co robił za karabin!! Gdy "puszczali" Pancernych to
      nie było jeszcze Aleji Pokoju, Jazu na Dąbiu a jakie tam były miejsca do
      zabawy!!hoho!!
      • Gość: peteen Re: Kultowy film. IP: *.pil.citynet.pl / *.pil.citynet.pl 16.12.02, 10:37
        w ogóle niczego nie było...
        zresztą stąd nazwy: aleja pokoju, bo nam go szarik wywalczył z kosem pod
        pachę, dąbie od akcji "liść dębu", którą kloss skrócił drugą wojnę o dobry
        kwadrans...

        ps. nie ma kultowego filmu, ale wiele takich do których wracam chętnie:
        krzyżaków forda widziałem 15 razy, drabinę jakubową lyne'a chyba ze siedem
        i tak dalej, i tak dalej
    • kathy38 Re: Kultowy film. 16.12.02, 11:55
      Ja mam swoje ukochane filmy, które zrobiły na mnie wrażenie, poruszyły moją
      głębię i nie pozwoliły zbyt prędko przejść do zwykłej rzeczywistości. Często na
      ich taki a nie inny odbiór wpłynęła chwila, nastrój w którym się znajdowałam,
      moja sytuacja. Nie lubię wracać do tych filmów, wolę aby wrażenie trwało we
      mnie i pozostało takim jak za pierwszym razem. Kilka razy zdarzyło mi się
      obejrzeć powtórnie takie filmy i za każdym razem czekało mnie rozczarowanie.

      Natomiast filmem, który mogę oglądać niezależnie od nastroju, po wielokroć i za
      każdym razem znajduję w nim coś nowego jest serial The Simpsons.
      • wodnik74 Re: Kultowy film. 16.12.02, 14:09
        kathy38 napisała:
        > Natomiast filmem, który mogę oglądać niezależnie od nastroju, po wielokroć i
        za
        >
        > każdym razem znajduję w nim coś nowego jest serial The Simpsons.
        >
        Ja też! Strasznie dawno go nie oglądałam, ale to jest ten rodzaj parodii, które
        baaardzo mi odpowiada :))))
        • tomcrac Re: Kultowy film. 16.12.02, 21:16
          > Ja też! Strasznie dawno go nie oglądałam, ale to jest ten rodzaj parodii, które
          > baaardzo mi odpowiada :))))

          Ogladnij sobie Family Guy :)
          • kathy38 Re: Kultowy film. 17.12.02, 08:23
            tomcrac napisał:

            > > Ja też! Strasznie dawno go nie oglądałam, ale to jest ten rodzaj parodii,
            > które
            > > baaardzo mi odpowiada :))))
            >
            > Ogladnij sobie Family Guy :)
            >


            Oglądałam, do pięt Simpsonom nie dorasta. Jest to jednak inny rodzaj poczucia
            humoru.
            • marceliszpak Re: Kultowy film. 17.12.02, 13:21
              a Cow and Chicken, to jest dopiero odlot

              :)
    • Gość: marcin ha Re: Weir i inni ;-) IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 18:55
      mikolaj7 napisał:

      > macie kultowe filmy? i czemu wlasnie one? ;-)

      Piknik pod wiszącą skałą, świadek oraz wszystko inne
      Weira, matrix i gwiezde wojny ;-)

      > ale wracajac do trzech filmow: matrix, seksmisja i
      > przekret. ten ostatni chyba kupie sobie w koncu do
      > domu... widzialem stanowczo za malo razy.

      Poza tym polecam MASH i Żywot Briana. Oraz film w którym
      pojawia się tylko jedno słowo - "koyannisquatsi".

      marcin ha
      • Gość: sabba Oj duzo tego... IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.02, 00:22
        Ale choc kilka wymienie..i jeszcze dodam ze kultowe to tak jak dla wiekszosci,
        takie, ktore ile razy mam okazje tyle razy ogladne z uwielbieniem:
        1. Brazil
        2. 12 monkeys czy jakos tam
        3. Mis
        4. 40-to latek
        5. Seksmisja
        6. Alternatywy 4
        7. Hair
        8. Mullholand drive
        i jescze pare innych ale juz nie pamietam:)))
        A w Marburgu jest dyskoteka co sie zwie Kult. Chadzacie wy jeszcze na
        dyskoteki, czy juz staruszki jestescie?:))))

        Pozdr.
        • trudny2002 Że ja tego wątku... 17.12.02, 13:10
          Ale powolutku.
          Nie wiem czy kultowy, ale wracam chętnie...
          Szepty i krzyki,... a właściwie sporo Bergmanna
          Strach na wróble...
          Antonioni...
          Passolini...
          No i Greeneway.
          A tu, Kieślowski.
          ...
          A dla zabawy Miś...
          trudny
          Kiedyś widziałem taki film Dobermann. Może okrutny...może dyskotekowo montowany
          I zgoda z Marcinem H - Piknik , to wyjątkowo dobry film a może też Na krańcu
          świata...
          trudny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka