Gość: asd
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.04.06, 08:48
Niestety,
Aleksander Kwaśniewski musi tłumaczyć się w prokuraturze ze swoich
prezydenckich decyzji. Chodzi o sprawę bardzo śmierdzącą, czyli o
ułaskawienie „kasjera lewicy”.
„Kasjerem lewicy” okrzyknięty został Piotr Filipczyński, znany także jako
Peter Vogel. Postać tajemnicza i podejrzana. Świadczą o tym życiorysy
publikowane w mediach. Piotr Filipczyński jest rówieśnikiem Aleksandra
Kwaśniewskiego. Obaj urodzili się w 1954 i obecnie mają po 52 lata.
Kasjer morderca
Filipczyński jako bardzo młody człowiek, mając 17 lat, w 1971 roku dokonał
przerażającego morderstwa. Zamordował brutalnie guwernantkę swojego kolegi.
Zrobił to, ponieważ potrzebował pieniędzy na imprezę, ukradł jej 12 tysięcy
złotych. W 1972 roku jako nieletni został skazany na 25 lat więzienia.
Jednak, co było nietypowe dla PRL-owskiego wymiaru sprawiedliwości, po
sześciu latach uzyskał zgodę na przerwę w odbywaniu kary. W 1978 roku wyszedł
na wolność. Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek ujawnił, że ojciec Piotra
Filipczyńskiego był współpracownikiem służb specjalnych PRL. Niewykluczone,
że związek ze Służbą Bezpieczeństwa był przyczyną dalszej kariery
Filiczyńskiego. W lipcu 1983 roku, w ostatnich dniach trwania stanu
wojennego, otrzymał paszport i mimo ciążącego na nim wyroku wyjechał do
Niemiec, a potem do Szwajcarii. Tam zmienił dane personalne. Już nie nazywał
się Piotr Filipczyński, ale Peter Vogel.
Lewe konta w Cottus
Błyskawiczną karierę zrobił pod koniec lat 90., kiedy w ciągu kilku lat
został dyrektorem szwajcarskiej filii brytyjskiego Cottus Banku. Obsługiwał
konta między innymi Marka Dochnala, podejrzewanego o pranie brudnych
pieniędzy i wręczanie łapówek polskim politykom. Vogel, jak ustaliła
prokuratura w Zurychu, prowadził także 30 tajnych kont, należących głównie do
polskich firm. Obecnie te konta, na wniosek szwajcarskiej prokuratury,
zostały zablokowane. Szwajcarska i polska prokuratura sprawdzają, jakie osoby
i firmy kryją się za tymi kontami.
Jak ustaliła Prokuratura Krajowa, polscy politycy posiadają tajne konta nie
tylko w Szwajcarii. Istnieje podejrzenie, że konta bankowe, na które wpływały
środki finansowe z nielegalnych operacji, są również w Lichtensteinie, na
wyspach Bahama i Libanie.
Samo posiadanie konta za granicą nie jest przestępstwem, prokuratura bada,
czy na te konta nie wpływały pieniądze w zamian za, na przykład, dokonywanie
prywatyzacji niektórych sektorów gospodarki polskiej.
Janusz Karczmarek ujawnił, że Vogel, mimo że był ścigany listem gończym od
1987 roku, to w latach dziewięćdziesiątych przybywał w Polsce, był także
gościem w kancelarii prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Co ciekawsze,
zatrzymany w 1999 w Szwajcarii Vogel-Filipczyński został przekazany do
Polski, gdzie go zwolniono i rozpoczęto procedurę ułaskawienia. Czuł się
tutaj bezpiecznie i bezkarnie, spotykał się z wieloma politykami,
biznesmenami i funkcjonariuszami służb specjalnych.
Kwaśniewski do prokuratury
Aleksander Kwaśniewski miał być przesłuchany przez prokuraturę w Katowicach w
sprawie ułaskawienia Vogla-Filipczyńskiego. Jednak z tego względu, że
eksprezydent miał na ten dzień zaplanowane inne spotkania o innym charakterze
do prokuratury się nie stawił. Od razu pokazały się pogłoski o tym, że
Kwaśniewski znowu udał się za granicę.
Sprawa zabrnęła jednak zbyt daleko, aby można było ją zlekceważyć.
Kwaśniewski będzie musiał się z tego wytłumaczyć. Będąc prezydentem, miał
lekką rękę do ułaskawiania swoich znajomych i kolegów. Wystarczy przypomnieć
skandal z ułaskawieniem prominentnego eksministra i eksposła Sojuszu Lewicy
Demokratycznej, Zbigniewa Sobotki.