Dodaj do ulubionych

mam kaca:-(

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 10:13
chyba nie jestem w formie. co polecacie na doprowadzenie sie do stanu
uzywalnosci?
Obserwuj wątek
    • 013y Re: mam kaca:-( 29.12.02, 10:50
      No klina przecież
      • Gość: trudny Klin rozpycha... IP: *.localdomain / 192.168.5.* 29.12.02, 11:38
        Najlepsza na kaca - wytężona praca...
        trudny
        Wypocisz i minie. Szybka wersja to sauna. Szybka ale przy serduszku słabszym
        to może być ostatnia sauna...
        Zależy też po czym kac?
        Najtrudniejszy do zwalczenia ten po koniakach i brandy. Również ciężki po
        wytrawnych czerwonych winach, ale tego wypić trzeba morze...
        trudny
        • Gość: faciu Re: Klin rozpycha... IP: *.limanowa.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 12:32
          Piwko, sok z pomidorów, rosół, barszcz albo gulasz - coś tłustego..
          :))
          • Gość: Gatsby Re: Klin rozpycha... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 29.12.02, 13:06
            no chyba, że kac jest specyficznie po piwku - na sam widok można rzygnąć;)
            podobnie na widok soku pomidorowego. to już wolę kefirek!
            • bruno_watpliwy Re: Klin rozpycha...ale debeściak 29.12.02, 13:13
              Nie mniej świetna jest też woda z kiszonej kapusty, tudzież bulion z jajkiem i
              żurek.
              • faciu Re: Klin rozpycha...ale debeściak 29.12.02, 13:18
                O tottoto...coś kwaśnego to jest to....A sok z pomidorów ma dużo magnezu...
                Ja dziś kaca trochę przespałem, a poza tym dużo tak dużo wczoraj nie
                wypiłem...Tylko lekka sahara poranna w ustach..
                Pzdrw.
                :))
                • bruno_watpliwy Re: Klin rozpycha...ale debeściak 29.12.02, 13:22
                  Ja zaś swego odespałem, a wieczorkiem parę piweczek ! Miodzio !
                  Aha, faciu, piłem napój bliski Twemu sercu, to jest śliwowicę łącką.
                  • faciu Re: Klin rozpycha...ale debeściak 29.12.02, 13:32
                    A propos łąckich specjałów, piłeś robioną żytniówke..ma ok 50 %..Na Sylwestera
                    dam spróbować znajomym...
                    :))
                    • bruno_watpliwy Re: Klin rozpycha...ale debeściak 29.12.02, 13:37
                      Niestety, jeszcze nie miałem tej przyjemności, ale może wpadnę kiedyś do Ciebie
                      na małe conieco.
                      • Gość: czyzunia Re: Klin rozpycha...ale debeściak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.12.02, 16:00
                        od kilkudziesięciu lat stosuje ŚNIADANKO WIEDEŃSKIE- SETA W SZKLANIE I PIWO.
                        stawia na nogi, tylko niech was ręka boska broni choć kropelkę wiecej bo można
                        zassać.
                        wieczxorem do poprawki,pa
                        • Gość: Łysy już mi lepiej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 16:18
                          to bylo po piwie, co gorsza byla tego naprawde sladowa ilosc, wiec nie wiem
                          skad to wszystko, chyba ostatnio przebyte przeziebienie. a od jedzenia to mnie
                          odrzucalo rano, oj, odrzucalo... wiec zadne gulasze i inne tlustosci nie
                          wchodzily w gre. ale dziekuje za dobre rady!
                          pozdro
                          nadal Łysy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka