Gość: kolo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.05.06, 10:38
Dzien dobry!Przejeżdżałem ostatnio przez Kraków. Chciałem dziecku pokazać
smoka i Wawel. Gdy już zwiedziliśmy Wasze piękne miasto, chcieliśmy z niego
wyjechać ( w stronę Nowej Huty). Rejestrację mam lubuską. Jechałem w stronę
AWF, blisko Rynku. Samochody, dorożki i tramwaje sobie jechały, to ja tez.
Nagle zatrzymuje nas pan strażak miejski i mówi coś o jakimś dziwnym
przepisie i 5 karnych punktach, bo nie jadę do hotelu i do domu też nie. Skąd
mam ja niby o tym wiedzieć, że to ulica tylko dla Krakusów, skoro znaku nie
uświadczysz, a jak był to na pewno bardzo wyeksponowany, że "trudno"
przeoczyć? Szczególnie kierowcom nie znającym miasta i skupionym na dotarciu
do celu... Poza tym skąd wiadomo że nie jestem z Krakowa czy tez nie jadę do
hotelu?Przecież moge miec inną rejestrację a mieszkać w Krakowie. I dlatego
mam być kontrolowany na każdym skrzyżowaniu? Mieszkam we wrocławiu i jeżdzę z
lubuską tablicą i żadnych problemów nie mam. Prosze o jakieś sensowne
wyjaśnienie. Dodam, że straznik był wyrozumiały a ja urodziłem sie w
Krakowie:)