Gość: wojo
IP: *.kra.cdp.pl / *.crowley.pl
04.01.03, 20:20
Przechodziłem dzisiaj Szeroką i przerażenie ogarnia jaki syf jest na trawniku
tej niby snobistycznej restauracji. Tak zwany syf malaria. Znając wrodzoną
miłość do piniondza właściciela tego przybytku zebrałby fortunę gdyby
magiczna siła zmieniła je w banknoty dziesięciogroszowe.