Dodaj do ulubionych

o co chodzi ?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 21:03
Wlasnie zaczolem szukac mieszkania. Wszyscy narzekaja na to, ze nie ma
mieszkan w krakowie, natomiast ja znalazlem juz kilka ofert biur nieruchomosci
(bede je ogladac w przyszlym tygodniu). Wg mnie wybor jest calkiem spory, ceny
niestety juz nie bardzo.
Obserwuj wątek
    • zbigniew74 A szukasz nowego? 12.05.06, 21:27
      Bo na rynku wtórym zawsze są mieszkania do sprzedania. trudniej jest kupić
      nowe, w którym będzie można zamieszkać jeszcze w tym roku.
      • Gość: Olek Tak - max 10lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 21:50
        Tak. Zdecydowalem sie na uzywane ze wzgledu na to, iz:
        1. mieszkania nie niszczeja az tak bardzo jak inne dobra
        2. moge zobaczyc jak mieszkanie wyglada
        3. moge zobaczyc jak wyglada okolica, jacy sa sasiedzi itd

        Dziwi mnie tylko troche ich cena - uzywane mieszkanie jest czesto drozsze od
        nowego. Ale zakladam ze cena jest do negocjacji.
        • zbigniew74 Re: Tak - max 10lat 12.05.06, 22:04
          Gość portalu: Olek napisał(a):

          > 2. moge zobaczyc jak mieszkanie wyglada
          Fakt

          > 3. moge zobaczyc jak wyglada okolica, jacy sa sasiedzi itd

          Z sąsiadami to nic nigdy nie wiadomo musiałbys próbnie zamieszkać na pół roku.

          > Dziwi mnie tylko troche ich cena - uzywane mieszkanie jest czesto drozsze od
          > nowego. Ale zakladam ze cena jest do negocjacji.

          Nie zakładaj do 5 lat mieszkanie będzie droższe, bo do nowego żeby zamieszkać
          trzeba dołożyć kilkadziesiąt tysięcy.
          Kuchnia, panele, flizy, malowanie i takie tam.
    • Gość: kr Re: o co chodzi ? IP: *.ghnet.pl 12.05.06, 23:44
      Ja tak miałem zamiar kupić dom. Też się wydawało, że wybór jest spory.
      Do czasu.
      Do czasu aż nie poszliśmy oglądać tych ofert.
      • Gość: Olek Re: o co chodzi ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 11:06
        Mam nadzieje, ze nie bedzie tak zle. Ilosc ofert jest na prawde duza -
        powinienem znalesc cos dla siebie.
        Co bylo nie tak z Twoimi ofertami ?
        • Gość: kr Re: o co chodzi ? IP: *.ghnet.pl 15.05.06, 08:49
          np. "dom z 2004 roku" okazał się ruderą z lat siedemdziesiątych z wstawionymi w
          2004 roku oknami.
          kolejny na Jugowicach wykończony, do "odświeżenia" śmierdział tak petami że bez
          zrywania wszystkich tynków nie obyłoby się.
          jeszcze jeden miał lokatora :)
          kolejny duży i naprawdę ładny dom był wykończony w sposób owszem, na pierwszy
          rzut oka ładnie wyglądający ale dziadowskimi materiałami (np. panele PCV).
          itp, itd.
    • Gość: Krzysiek biura nieruchomosci IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 14.05.06, 20:16
      uwazaj na biura nieruchomosci, jezeli jeszcze nie zawarles z nimi umowy na
      pismie.
      3% wartosci mieszkania - a w zamian otrzymujesz adres. żadnych dodatkowych
      obowiazkow ze strony posrednika.
      piszesz ze cene bedzie mozna utargowac - prawdopodobnie tak - tak na prawde to
      utargujesz do ceny ktora zazadal wlasciciel mieszkania. Innymi slowy to co
      utargujesz zastalo przewidziane aby Cie zadowolic. a prowizja najczesciej jest
      od ceny przed targowaniem. Czyli na wirtualnym targowaniu zarobil posrednik.
      Umowa z posrednikiem czesto jest na czas nieokreslony, a za kupno mieszkania
      bez posrednika jest kara umowna. Za rok, lub dwa jak bedziesz juz mial
      mieszkanie i zapomnisz o tym poinformowac posrednika(bo kozystasz z uslug
      kilku) ten upomni sie o kare umowna.

    • Gość: grzesiek Re: o co chodzi ? IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 17.05.06, 22:20
      ja szukam od kilku miesiecy i nic!!! Albo kompletne rudery - jak ostatnio
      mieszkanie ciekawe, ale kamienica nie remontowana chyba od powstania, czyli
      1932 (cena 5500/m!)! Albo sprzedawane są za gotówkę i właściciel chce na drugi
      dzień podpisac umowe + dostać kase, albo po prostu nie przychodzi na podpisanie
      umowy notarialnej jak to juz miałem okazję przetestowac. Z mojego doswiadczenia
      wynika, że klienci dzwonią i cenę podbijają, a nie negocjują. Mieszkanai
      sprzedawanae sa w kilka dni. Ogólne szaleństwo! Kupowanie mieszkania zajmuje
      tak duzo czasu, że mam juz dosyć. Poważnie zastanawiam się nad budową
      domu...ale życze powodzenia!
    • Gość: kr Re: o co chodzi ? IP: *.ghnet.pl 18.05.06, 08:06
      I jeszcze jedno: nasze mieszkanie które wystawiliśmy do sprzedaży w czerwcu
      ubiegłego roku sprzedawaliśmy po niecałym miesiącu. Do ofert pośrednictw trafiło
      po kilku dniach - nie, nikt nie przyszedł, nikt nie dzwonił: po prostu
      przepisali dane z naszego ogłoszenia. Telefon był specjalnie do odbierania ofert
      więc nie eim jak długo jeszcze dzwonił, ale na e-mail ostatnie pytanie czy nadal
      jest aktualne przyszło ... w tym roku. Oczywiście klientowi zainteresowanemu
      pośrednictwo powie, że to my wredni i nieuczynni sprzedający nie
      poinformowaliśmy ich o fakcie sprzedaży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka