Nie poznaję tripisa

23.01.03, 13:07
Facet jest zalogowany, więc musi to być on. Ale - wyluzowany jak nigdy,
wyraża się jak nigdy, rapuje, kojarzy, pokrzykuje, opieprza, używa słów...

Co wyście zrobili z tripsem? Z tym sympatycznym tripisem, którego ja poznałam?
    • marceliszpak Re: Nie poznaję tripisa 23.01.03, 13:11
      kathy38 napisała:

      > Facet jest zalogowany, więc musi to być on. Ale - wyluzowany jak nigdy,
      > wyraża się jak nigdy, rapuje, kojarzy, pokrzykuje, opieprza, używa słów...
      >
      > Co wyście zrobili z tripsem? Z tym sympatycznym tripisem, którego ja poznałam?
      >

      katy co ty nie lubisz wyluzowanych facetow????
      ja tam sadze ze to tripis sie cieszy przed urlopem :)
      albo sie cieszy na ta flasze co ja zrobimy dzisiaj na zydzie
      przyjdziesz? :P
    • trudny2002 Sugerujesz... 23.01.03, 13:12
      że używa i tych używek, których używać nie należy, poza tymi akcyzowanymi?
      A jakich słów używa, bo mnie nie było chwilę?
      Jeśli to słowa paskudne i urągające wszystkiemu, to niemożliwe żeby to był on
      nieużywający...
      trudny
      Ja tam tripisa lubię i nie będę mu zużywał tego co On używa;-))
      • kathy38 żeby nie było niedomówień 23.01.03, 13:36
        Ja tripisa też lubię, ale go nie poznaję. Chyba faktycznie cieszy się już z
        wyjazdu.

        Na dzisiejszym happeningu nie będę. Bawcie się dobrze.
        • Gość: trudny Re: żeby nie było niedomówień IP: *.localdomain / 192.168.5.* 23.01.03, 13:49
          No wiec żeby nie było, to On zapowiadał, że zapuszcza brodę i zaczyna nosić ze
          sobą skrzypce oraz żółty beret. Szalik podobno już się znosił...
          trudny
          • tripis Kathy38, do Ciebie piszę... prywatnie... to ja... 23.01.03, 16:15
            ...ciągle ten sam...

            Wybacz, jeśli czymkolwiek skalałem mój dotychczasowy wizerunek
            w Twoich oczach... :-(((

            jak dziecko ulegam nastrojom chwili:
            urlop mnie cieszy niezmiernie - to fakt
            miłe mi bardzo towarzystwo forumowo/kazimiersko/krakowskie
            zawsze skore do spotkań i sympatycznych rozmów w realu
            (co bezdyskusyjnie przyjemniejsze jest niż virtual)
            odczuwany (przynajmniej przeze mnie)
            brak na Forum duetu autorskiego (skks & peteen)
            popycha mnie do kultywowania świeckich tradycji
            "rozgrzewania" zimowych wieczorów w atmosferze
            duchów przeszłości... ;-)))

            i tak dalej i tak dalej...


            a słowa, wyrażenia, opieprzania, nerwy...?
            czymże jesteśmy jak nie tylko/aż ludźmi...?


            i jeszcze jedna rzecz:
            tak sobie myślę, że dzięki temu, że Forum Kraków czy kazimierz.com
            jest właśnie takie jakie jest, moje (i myślę wielu innych osób)
            więzi z tą grupą nie tylko łączą z każdym dniem coraz mocniej,
            ale dają także przyzwolenie na swobodę mysli, zachowań i sposobów
            ich eksponowania. Luźnych, swobodnych, własnych...

            Forum to my i jest ono takie jakim go tworzymy.
            Dziekuję za to. Także Tobie.

            pozdrawiam bardzo bardzo serdecznie!
            • marceliszpak Re: Kathy38, do Ciebie piszę... prywatnie... to j 23.01.03, 16:28
              i tu sie zgadzam z tripisem w 100%, nie ma jak znalezc sobie nowych przyciol ,
              to forum przerodzilo sie w bardzo mile pogaduchy
              a co najwazniejsze zawsze mozna zrobic cos razem , bo ciekawych ludzi tutaj nie
              brak

              houk marceli
            • peteen Re: Kathy38, do Ciebie piszę... prywatnie... to j 23.01.03, 17:18
              pan wyraźnie należysz do towarzystwa wzajemnej adoracji...
              i dobrze ! i tak ma być !!!
              jak my sami nie bedziemy siebie adorować, to kto będzie ?
              i na pochybel wrogom krakforum i kazimierza !
              tripis, dawaj bębny będziem nap..... !!!
              :c)

              ps. alem się nakrzyczał...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja