Dodaj do ulubionych

Jak inteligentna osoba może byc katolikiem?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 22:48
Nie chcę, bardzo ale to bardzo nie chcę nikogo obrazić ale tak myślę. Jest
Internet, można sobie poczytać, zdanie wyrobić, i zwykle jest ono krytyczne.
Może ludzie się tym aż tak na maksa nie interesują? Nie wiem. Ja tam się
uważam za średnio inteligentną osobę ale sporo rzeczy mi się nie zgadza tam.

Przecież tyle rzeczy jest u katolików inne: 9 przykazań mają tylko, i aby
liczba się zgadzała ostatnie podzielono na dwa, z relikwii zrobili jakieś
przedmioty kultu, ogólnie no co by tu powiedzieć politeizm bez dwóch zdań z
jakimiś cudownymi obrazami takimi że ludzie do nich podróżują itede.

To tylko czubek tej góry lodowej, a pod nią cała historia wspierania różnych
reżimów w stylu Hitlera (katolicy go wspierali i otrzymali konkordat, tylko
niektórzy protestanci oparli się nazistom), pomoc w dojściu do władzy Franco
czy Mussoliniego. Przecież taki Mussolini już z samego wyglądu był
przestępcą. A im dalej w historię, tym straszniej. W historii naszej
cywilizacji ten kościół był zdecydowanie hamulcowym szerzącym przesądy i
uprzedzenia niż siewcą postępu. A radio Maryja to broszka w porównaniu do
wyczynów hierarchii katolickiej w II wojnie światowej.

Przecież dla tych co chcą wierzyć najważniejszy jest osobisty kontakt z
Bogiem, Allahem, Jahwe, JahJah. Nie trzeba wcale należeć do żadnego kościoła.
Wiem, że ludzie nie lubią być sami i wolą takie zbiorowe modlitwy, ale
przecież Boga się szuka w sobie. Z mojego doświadczenia powiem że nie było go
ani w opłatku, ani w obrazach czy licznych kościołach. I nawet Biblii znać
nie trzeba bo JahJah jest w sercu i ludzie go poczują jak go zaczną szukać w
sobie! Ale w Biblii pisze jak należy postępować żeby JahJah się od nas nie
odwrócił. I tam pisze tak w Księdze Izajasza na początku:

"Gdy przychodzicie, aby zjawić się przed moim obliczem, któż tego żądał od
was, abyście wydeptywali moje dziedzińce? Nie składajcie już ofiary daremnej,
kadzenie, nowie i sabaty mi obrzydły, zwoływanie uroczystych zebrań - nie
mogę ścierpieć świąt i uroczystości. Waszych nowiów i świąt nienawidzi moja
dusza, stały mi się ciężarem, zmęczyłem się znosząc je. A gdy wyciągacie
swoje ręce, zakrywam moje oczy przed wami, choćbyście pomnożyli wasze
modlitwy, nie wysłucham was, bo na waszych rękach pełno krwi. Obmyjcie się,
oczyśćcie się, usuńcie wasze złe uczynki sprzed moich oczu, przestańcie źle
czynić! Uczcie się dobrze czynić, przestrzegajcie prawa, brońcie
pokrzywdzonego, wymierzajcie sprawiedliwość sierocie, wstawiajcie się za
wdową!"

taki podsumowujący katolicyzm fragment z netowej dyskusji z jakąś aborcją w
tle:

"> ALE jedno jest pocieszające - ludzi o pogladach prolife jest coraz wiecej

szkoda tylko, że ci ludzie prolife z takim zaangażowaniem kopią koty na
podwórku, nie wysiądą z auta do rozjechanego psa, nie pomogą babci zanieść do
domu zakupów, czy też z wielką obojętnością podchodzą do kotleta - kawałka
mięsa okupionego cierpieniem bardzo BEZBRONNYCH zwierząt"
Obserwuj wątek
    • Gość: catoholic Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? IP: 81.219.149.* 03.07.06, 09:43
      Faktycznie, to jakaś sprzeczność.
    • Gość: Irek Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? IP: *.chello.pl 03.07.06, 09:49
      A jednak się obrazili... Wnoszę to z czasu, jaki czekasz na odpowiedź.
      Mnie to nie obraża, a zatem odpowiem ci, jak ja to widzę.
      Są tu dwa aspekty: wiary i wyznania.
      Wiara - tj. czy jesteś chrześcijaninem, wyznawcą judaizmu bądź islamu, hinduistą, taoistą czy sintoistą - jest kwestią tradycji kulturowej, w której cię urodzono i wychowano, w najszerszym tego drugiego słowa rozumieniu: szkoła, media (kino, radio itd., z elektronicznymi włącznie), sztuka (plastyka i muzyka), itp.
      A więc: można być chrześcijaninem, żydem, islamistą nawet nie zdając sobie z tego sprawy, mając to niejako w kościach. Można być katolikiem i innym ortodoksem, gdy się zostało w ten sposób uformowanym. Czasem tylko się zdarza, że ktoś w młodym stosunkowo wieku lub będąc dojrzałym konwertuje się z jednej formacji na drugą. Obiera sobie dajmy na to jedno z wyznań islamu, Hare Krishna czy zbór Świadków Jehowy.
      Wyznanie zaś - tj. czy jesteś katolikiem, prawosławnym, ewangelikiem augsburskim bądź reformowanym, czy mozaistą konserwatywnym albo liberalnym, czy też sunnitą albo szyitą, buddystą albo wyznawcą Dewi Kali, taoistą filozoficznym lub opowiadasz się za religijno magicznymi formami starodawnego kultu chińskiego, sintoistą tradycyjnym, mikadystą czy jeszcze innym fundamentalistą lub wprost religijnym fanatykiem - jest sprawą węższej formacji niż ogólno kulturowo religijna, zwanej potocznie wychowaniem religijnym, indoktrynacją lub jeszcze inaczej.
      Co ma do tego inteligencja? Zazwyczaj niewiele, jako że tego typu angażowanie się - jeśli zachodzi - jest sprawą raczej zauroczenia lub sympatii, nierzadko jakiegoś psychicznego wstrząsu, emocji.
      Sam jesteś takim wyznawcą, bo przywiązujesz większe znaczenie do emocji i mistyki (piszesz: "dla tych co chcą wierzyć najważniejszy jest osobisty kontakt z Bogiem, Allahem, Jahwe, JahJah") niż do rozumu i realizmu (gdzie takie rzeczy jak "osobisty kontakt z Bogiem" traktowane są jako istniejące inaczej).
      Pozostaje ci więc konkurowanie z innymi wyznawcami na wspólnym gruncie (np. Biblii, którą ty sobie będziesz czytał tak, ktoś inny inaczej, albo Koranu) i w ramach tego samego typu inteligencji.

      • jazzinator Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? 03.07.06, 10:59
        A ja miałem nadzieję że wszyscy w miare inteligentni ludzie zbagatelizuja ten
        zestaw" mądrosci" i nie odpowiedza Gościowi który sam nie wie co czyni i pisze.
      • Gość: nonna Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? IP: 82.139.60.* 03.07.06, 16:37
        Irku... Wymieniłeś wiele wyznań, w których może żyć ten pytający, niewątpliwie
        inteligentny człowiek. O jednym zapomnialeś. On może żyć po prostu jako człowiek
        współczesny, kierujący się w życiu zasadami humanizmu, nauki. Jest bowiem coś
        takiego jak światopogląd naukowy, zapominamy o tym zupełnie - w wyznaniowej
        Polsce szczególnie.Co do innych twierdzeń zgadzam się z Tobą.
        Pozdrawiam. nonna
        • swantevit Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? 03.07.06, 16:47
          Ja tez tego nie rozumiem..
        • Gość: Irek Re: do Nonny IP: *.chello.pl 04.07.06, 17:26
          Miło mi znowu cię spotkać.
          Cieszę się, że jest jeszcze wśród nas ktoś, kto - czyli ty - pamięta o takich kategoriach jak humanizm i światopogląd niewyznaniowy, dawniej zwany naukowym.
          Z powodu pewnego przerostu redukcjonizmu i pewnych uzurpacji ideologicznych w minionym okresie (mam na myśli zawłaszczenie tych pojęć przez naturalistyczne uproszczenia prymitywnych materialistów) kategorie te zostały sponiewierane i odsunięte w cień. Tak jakby nigdy nie było takich humanistów jak Ossowska, Kotarbiński czy Lem.
          Ale my ich nie zapomnimy i póki życia starczy - będziemy przypominać. A jak trzeba, to i krzyczeć, że człowiek to brzmi dumnie także bez religijnych mistyfikacji.
          • Gość: nonna Re: Irek IP: 82.139.60.* 04.07.06, 20:37
            Tak...Irku. żałuję bardzo, że ta idea została tak potraktowana. Nie zapominam o
            niej czego dowodem jest nie tyle moje życie, bo trochę musiałam isć na
            kompromisy(matka Polka), ale w moim pisaniu. Oto fragment:[...]Tadeusz
            Kotarbiński napisał: – "Jesteśmy naprawdę sprawcami czynów, które spełniamy, nie
            zaś tylko narzędziami różnych sił, jakie się w świecie ścierają."
            Wierzę w człowieka, w jego własną wolę, w inteligentny gen. Wiem, że papież
            uznał ewolucję, z 200 letnim opóźnieniem, ale uznał. I co?...
            Ciągle spotykam ludzi, którzy nie są w stanie pojąć genów; spirala DNA kojarzy
            im się ze spiralą śmierci. Zbyt łatwo wierzą w czary i w bajkę o stworzeniu
            świata w ciągu siedmiu dni, żyją sobie naiwni i szczęśliwi… Są łatwi do
            manipulacji, pełni lęku. Na skutek tej bojaźni często stosują ucieczkę. [...]
            Pozdrawiam i dziękuję za owocną dyskusję
    • kocinos Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? 03.07.06, 12:03
      Nie rozumiem, czemu akurat katolikiem?
      Każda wiara wymaga przyjęcia jakichś dogmatów, a więc rezygnacji z analizy
      logicznej.
      Inteligencja rozumiana ortodoksyjnie nakazywała by raczej ateizm, tylko co było
      przed Big Bangiem?
      • Gość: Aja Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 12:18
        wielu mlodych ludzi tak uważa ale imm sa starsi tym cześciej kieruja sie w
        strone Boga ,religia pozwala oswoić lęk przed śmiercią ,o ileż lepiej
        wiedzieć ,że jednak tam cos jest po drugiej stronie ,a nie ,że rozsypujemy sie
        tylko w proch.W tym sensie dla mnie religia jest ważna ,poza tym mimo ,że to
        jest rytualizm lubie obchodzić święta Bożego Narodzenia,Wielkanoc.Brzydza mnie
        w znacznej mierze tzw.pośrednicy ,czyli wiekszość ksieży o ile do zakonników
        czy misjonarzy żywię glęboki szacunek to jak slyszę o kolejnych
        aferkach ,molestowaniach mnie odrzuca.W Polsce katolicyzm często jest na
        pokaz,a czczenie papieża niczym Boga w pewnym sensie przeczy pierwszemu
        przykazaniu.Poza tym w katolicyzmie podkresla się grzeszność we wszystkim ,brak
        tej radości z obcowania z Bogiem ,tutaj wszystko jest mroczne,cierpietnicze.
        • Gość: Anika Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? IP: 195.189.33.* 03.07.06, 12:32
          > Poza tym w katolicyzmie podkresla się grzeszność we wszystkim ,brak
          > tej radości z obcowania z Bogiem ,tutaj wszystko jest mroczne,cierpietnicze.

          Oj chyba masz "nieśiweże" wiadomości. Już dawno tak nie jest. Może czas pójśc
          do koscioła albo cos przeczytać?
          • henio56 Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? 03.07.06, 12:55
            uważam ,że może. Jeżeli presja rodziny, środowiska uniemożliwia ujawnienia
            swoich pogladów, to biedak nie ma innego wyścia jak udawać zaangażowanie.
          • Gość: Aja Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 12:56
            ciekawe kto tu do kościoła nie chodzi? a co do czytania wybacz Aniko ale
            problemu z tym nie mam ,zreszta po ostattnim roku akademickim aż zanadto.Nie
            wiem czy mialas ( miałeś?) styczność z jakims innym wyznaniem ale tutaj za
            wszystko jest ów żal za grzechy,nawet przy spowiedzi podkresla sie to
            średinowieczne męczeństwo.
            • precesja Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? 03.07.06, 13:27
              > ciekawe kto tu do kościoła nie chodzi? a co do czytania wybacz Aniko ale
              > problemu z tym nie mam ,zreszta po ostattnim roku akademickim aż zanadto.

              o widać młody/a jesteś, a to że sie naczytałeś/aś książek o konstruowaniu
              mostów, albo literatury o komórkach roślinnych tudzież książek o programowaniu
              w C++ niech nie wydaje Ci się że zjadłeś/aś rozumy wszystkie.

              Jak widać doktryna KK jest Ci obca. Coś słyszałeś/aś. Coś niby wiesz ale mało.
              To smutne że podkreślasz swoje doświadczenie z innymi wyznaniami a wyznania
              najbardziej popularnego w Polsce nie znasz. Albo tylko wydaje Ci sieże znasz.

              Poczytaj o dogmatach, o ludziach kościoła, o św. Franciszku, o historii
              Koscioła, poczytaj Biblię i zrozum na czym polega i jakie znaczenie ma
              cierpienie nie tylko u nas.

              Życzę Ci mądrego poszukiwania a nie głupiego pieniactwa.
              • Gość: Aja Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 14:51
                jakie glupie pieniactwo??? czy ja cie gdzies wyzywam? wytykam ( to co ty przed
                chwilą zrobiłaś) niechodzenie do kościoła? trzeba być calkowicie
                zaślepionym ,żeby nie dostrzegac będąc laikiem ( bo nie teologiem ) pewnych wad
                swojego wyznania.A jesli nawet nie wyznania to samej struktury kościelnej:
                -celibatu ksieży ,który wprowadzono aby nie roztrwoniono majątku
                kościelnego ,choć pierwsi kapłani mieli rodziny i bylo to caklkiem naturalne
                -nauczania naturalnych metod antykoncepcji ,jako sluszne i jedyne ,choc w
                zderzeniu ze wspołczesna medycyna to absurd ,no ale skoro ty widzisz tu jakis
                atak...?
                ps.nie wywyższam sie ,zreszta nie jestem ani biologiem ,ani inżynierem ani
                informatykiem
                • precesja Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? 03.07.06, 15:54
                  > jakie glupie pieniactwo??? czy ja cie gdzies wyzywam? wytykam ( to co ty
                  przed chwilą zrobiłaś) niechodzenie do kościoła?

                  Typowe podejście młodych gniewnych, wzburzyła Ci sie krew w żyłach. Wyluzuj.


                  >trzeba być calkowicie zaślepionym ,żeby nie dostrzegac będąc laikiem ( bo nie
                  teologiem ) pewnych wad swojego wyznania.

                  Kto pisał tuaj o wadach? O jakie wady chodzi? Wadliwa wiara? Wadliwe wyznanie?
                  Wadliwie działające? Buachchcha. Wiara to nie samochodzik na baterie który
                  działa dobrze albo jest wadliwy. Albo twój iPod. Wadliwie działa to do jeśli
                  jest na gwarancji dostaniesz nowy jak nie, to do kosza bo naprawa kosztuje
                  więcej niż nowy.

                  > A jesli nawet nie wyznania to samej struktury kościelnej:
                  > -celibatu ksieży ,który wprowadzono aby nie roztrwoniono majątku
                  > kościelnego ,choć pierwsi kapłani mieli rodziny i bylo to caklkiem naturalne
                  ;-) gdzieś dzwoniło ale w którym, nomen, omen, koście to już nie wiadomo...

                  > -nauczania naturalnych metod antykoncepcji ,jako sluszne i jedyne ,choc w
                  > zderzeniu ze wspołczesna medycyna to absurd ,no ale skoro ty widzisz tu jakis
                  > atak...?
                  buachachcha, i tutaj widać Twoje niedouczenie(to nie obraza a raczej
                  zmobilizowanie do uczenia się). Nawet nie wiesz na czym to polega i dlaczego
                  taka a nie inna postawa KK.

                  hehe, młodzi gniewni pełni słów: "atak", "zaślepienie", "wyzywam". Wyluzuj,
                  Już wiem skad sie biorą te późniejsze oszołomy protestujące przeciwno
                  Giertrychowi i KK na ulicy.
                  poczytaj, pożyj, przemyśl a ja pomodlę sie za Ciiebie by Duch Św. natchnął
                  twoją głowę mądrością a nie grochem z kapustą
                  • swing Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? 03.07.06, 16:02
                    > poczytaj, pożyj, przemyśl a ja pomodlę sie za Ciiebie by Duch Św. natchnął
                    > twoją głowę mądrością a nie grochem z kapustą

                    gratuluję niezwykle merytorycznych uwag i stylu dyskusji
                    jest niezwykle przekonujący i adekwatny do tematu
                    :-/
                  • Gość: Aja Re: Jak inteligentna osoba może byc katolikiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 17:07

                    >> buachachcha, i tutaj widać Twoje niedouczenie(to nie obraza a raczej
                    > zmobilizowanie do uczenia się). Nawet nie wiesz na czym to polega i dlaczego
                    > taka a nie inna postawa KK.
                    >
                    buhahhaha w takim razie mi wyjśnij skoros taka mądra,światła i "zawsze dzwoni
                    Ci tam gdzie trzeba",no proszę ,nauczę sie czegoś.
                    Już wiem skad sie biorą te późniejsze oszołomy protestujące przeciwno
                    > Giertrychowi i KK na ulicy
                    nigdy w życiu nie brałam udziału w żadnej demonstracji i od oszołomów mnie tu
                    nie wyzywa wielka intielektiualistko od 100 boleści
      • Gość: mag Re: kocinos IP: 82.139.60.* 03.07.06, 22:24
        Autor: kocinos
        nie rozumiem, czemu akurat katolikiem?
        Każda wiara wymaga przyjęcia jakichś dogmatów, a więc rezygnacji z analizy
        logicznej.
        Inteligencja rozumiana ortodoksyjnie nakazywała by raczej ateizm, tylko co było
        przed Big Bangiem?
        "pytanie o „początek i koniec” nie ma większego sensu, albo jest „niewłaściwie”
        sformułowane”… Tłumaczą to syntaksy:

        Człowiek patrzący na swe równania
        Orzekł, że wszechświat miał swój początek.
        Była tam eksplozja, powiedział
        Bang nad bangami i wszechświat się narodził.
        I ciągle się rozszerza, powiedział.
        Nawet skalkulował długość jego życia:
        Dziesięć miliardów obrotów ziemi wokół słońca.
        Cały glob bił mu brawa;
        Odkryto, że jego kalkulacje są nauką.
        Nikt nie myślał, że proponując, iż wszechświat się zaczął,
        Człowiek jedynie odzwierciedlił składnie swego ojczystego języka;
        Składnie, która wymaga początków, jak narodziny,
        I rozwoju, jak dojrzewanie,
        I końcówek, jak śmierć, jako stwierdzenia faktów.
        Wszechświat się rozpoczął
        I się starzeje, upewnił nas człowiek
        I umrze, jako że wszystkie rzeczy umierają,
        Jak on sam umarł, po matematycznym potwierdzeniu
        Składni swego ojczystego języka.

        Inna syntaksa

        Czy wszechświat faktycznie miał początek?
        Czy teoria Big Bangu jest prawdą?
        To nie są pytania, choć brzmią, jakby nimi były.
        Czy składnia, która wymaga początków, rozwojów
        I końców, jako oświadczeń o fakcie
        Jest jedyną składnia, jaka istnieje?
        Oto prawdziwe pytanie. Istnieją inne syntaksy.
        Jest taka na przykład, która wymaga
        Aby różnice intensywności były wzięte jako fakty.
        W tej składni nic się nie zaczyna i nic się nie kończy;
        Zatem narodziny nie są czystym, jasno określonym wydarzeniem,
        Ale specyficznym typem intensywności,
        I takim jest też dojrzewanie i również śmierć.
        Człowiek o takiej składni,
        Spoglądając na swoje równania, odkrywa
        Że skalkulował wystarczająco wiele różnic w intensywności,
        Aby orzec z autorytetem,
        Że wszechświat nigdy się nie zaczął
        I nigdy się nie skończy…
        Ale przeszedł, przechodzi i będzie przechodził
        Przez niekończące się fluktuacje intensywności.
        Ten człowiek mógł równie dobrze wywnioskować,
        Że wszechświat sam w sobie jest karocą intensywności
        I że można do niej wsiąść,
        Aby podróżować poprzez zmiany bez końca.
        Wywnioskuje on to wszystko i o wiele więcej
        Może nie zdając sobie sprawy,
        Że jedynie potwierdza Syntaksy swego ojczystego języka. "

      • Gość: Irek Re: big bang IP: *.chello.pl 04.07.06, 17:45
        To jest taka sobie hipoteza, która wspiera - jak to się dziś mówi - kreacjonizm. Podobnie jak "generacyjna" idea przestrzeni, gdzie się traktuje pojęcie abstrakcyjne (przestrzeń) jak zjawisko fizyczne, które może coś generować. Tak jakby z długości mógł powstać Długi (np. Longi), a z trudności - Trudny.
        Podobnie z czasem. Dla myślącego racjonalnie czas jest miarą. Dla metafizyka - bytem. Stąd np. pomysły typu "podróży w czasie".
        Koncepcja big bangu może mieć sens przy założeniu, że coś "pizło". Zatem coś było, zgęszczało się i bang! Czyli w ramach szerszej hipotezy, np. fluktuacji.
    • swing nie mogę się nadziwić... 03.07.06, 12:13
      ... z jaką łatwością można wydawać sądy na temat katolicyzmu, chrześcijaństwa
      czy religii w ogóle, mając nawet bardzo szczątkową wiedzę na temat...

      to nie jest kwestia obrażania się czy nie -
      zaskakujacy jest po prostu ten ciąg "logiczny": brak inteligencji, tudzież
      krytycyzmu - rozdźwięk pomiędzy nauką Kościoła a praktyką - odniesienie do
      nazizmu itp...?

      jak napisał Irek, w związku z wychowaniem w takiej czy innej kulturze, a także
      w związku z własnymi wyborami i poszukiwaniami przyjmujemy określoną wizję
      świata - nie wiem na jakiej podstawie można by wnioskować na temat inteligencji
      tych czy innych wierzących...?

      tak, to prawda, że kontakt z Bogiem jest sprawą indywidualnego doświadczenia,
      jednak zbiorowe obrzędy, czy w ogóle istnienie instytucji Kościoła nie
      wykluczają osobistego kontaktu z Bogiem i indywidualnego Jego poszukiwania

      co do stanowiska autora, obawiam się, że dyskusja na ten temat wymaga jednak
      nieco szerszej wiedzy - tekst z Księgi Izajasza jest z jednej strony wezwaniem
      do nawrócenia, dbania o czystość serca i uczynków, z drugiej natomiast -
      zapowiedzią ofiary bezkrwawej Chrystusa, który sam o sobie powiedział, że nie
      przyszedł znieść prawa, ale je wypełnić

      co do zwiarząt, babć i kotletów - opinie i wnioski są dość tendencyjne...

      pozdrawiam
    • precesja tak, jak głupia lewakiem 03.07.06, 16:01
      Zupełnie w ten sposób. Naturalnie.
      • Gość: nonna Re: Irek IP: 82.139.60.* 03.07.06, 16:41
        Irku... Wymieniłeś wiele wyznań, w których może żyć ten pytający, niewątpliwie
        inteligentny człowiek. O jednym zapomnialeś. On może żyć po prostu jako człowiek
        współczesny, kierujący się w życiu zasadami humanizmu, nauki. Jest bowiem coś
        takiego jak światopogląd naukowy, zapominamy o tym zupełnie - w wyznaniowej
        Polsce szczególnie.Co do innych twierdzeń zgadzam się z Tobą.
        Pozdrawiam. nonna

    • Gość: ?! i co to się powtarza na forum społeczeństwo IP: *.net.autocom.pl 03.07.06, 16:41
      i jakoś nikt nie robi z tym porządku - podobno na forach gazety wyborczej
      ściśle przestrzega się aby posty sie nie powtarzały na różnych forach

      taaa... s*anie w banie:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=44574311
      • barrin Re: i co to się powtarza na forum społeczeństwo 03.07.06, 16:57
        racja, nie powinny się powtarzać, ale teraz skoro już wywiązała się jakaś dyskusja, to przecież nie będę
        wyrzucał całego wątku.
      • Gość: mag Re: i co to się powtarza na forum społeczeństwo IP: 82.139.60.* 03.07.06, 21:47
        Jeszcze by tego brakowało aby usuwano posty, bo są niezgodne z obecnym KC czyli
        KK + PIS...
        • Gość: pan człowiek z zasadami bezprawnie wykasował wpisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 21:51
          admin dba aby ten wątek szedl dalej
          a jak każdy komuch
          niewygodne kasuje,
    • Gość: nonna Re: Big Bang IP: 82.139.60.* 04.07.06, 21:13
      Irku... czytam twoje tłumaczenie Wczechświata i bardzo mi pasuje do tego z
      powyższych syntaks...wierszy.
      Jednak mam pytanie: Czy mogę powidzieć, że jeśli odrzucam kreacjonizm, bo tak
      jest, to także odrzucam Bing Bang?
      Forowiczom, którzy są ciekawi świata polecam tłumaczenie go przez fizyka. Podaję
      niżej link.
      Ja osobiście wolę tłumaczenie go przez poetów. Powyższe wiersze są kwintesencją
      tego wszystkiego.Pewnie dlatego niektórzy poeci są nieśmiertelni. Zauważją coś
      co zwykli smiertelnicy nie zauważają, a przede wszystkim czują i umieją to ubrać
      w słowa.
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,3066
    • Gość: biuro poselskie watek nie o pedałach, nie protestuje peteen i TWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 09:35
      pokazaliście prawdziwa twarz
      • peteen bo mnie ani żydzi, ani pedały nie przeszkadzają... 05.07.06, 09:36
        moją prawdziwą twarz możesz zobaczyć na piątkowym spotkaniu forumowym o 18...
    • Gość: ar Jak inteligentna osoba... IP: *.chello.pl 05.07.06, 09:45
      ...może umieszczać tak długi post na grupie dyskusyjnej? Przecież nie ma szans
      żeby ktoś to przeczytał w całości, chyba że bardzo się nudzi.
    • Gość: to tragiczne to wszyscy wiedzą peteen,katolicy ci przeszkadzają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 09:49
      no to do wora i do jeziora, no nie ?
      w piatek TWA ma naradę, dzięki,
      • peteen a ty jesteś głupi, czy udajesz głupiego? 05.07.06, 09:51
        do wora, to całą twoją forumową pisaninę wsadzić i głęboko zakpać...

        ps. i co, jasiu, przyjdziesz zobaczyć ludzkie twarze?
        ;c)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka