Gość: .
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.07.06, 22:48
Nie chcę, bardzo ale to bardzo nie chcę nikogo obrazić ale tak myślę. Jest
Internet, można sobie poczytać, zdanie wyrobić, i zwykle jest ono krytyczne.
Może ludzie się tym aż tak na maksa nie interesują? Nie wiem. Ja tam się
uważam za średnio inteligentną osobę ale sporo rzeczy mi się nie zgadza tam.
Przecież tyle rzeczy jest u katolików inne: 9 przykazań mają tylko, i aby
liczba się zgadzała ostatnie podzielono na dwa, z relikwii zrobili jakieś
przedmioty kultu, ogólnie no co by tu powiedzieć politeizm bez dwóch zdań z
jakimiś cudownymi obrazami takimi że ludzie do nich podróżują itede.
To tylko czubek tej góry lodowej, a pod nią cała historia wspierania różnych
reżimów w stylu Hitlera (katolicy go wspierali i otrzymali konkordat, tylko
niektórzy protestanci oparli się nazistom), pomoc w dojściu do władzy Franco
czy Mussoliniego. Przecież taki Mussolini już z samego wyglądu był
przestępcą. A im dalej w historię, tym straszniej. W historii naszej
cywilizacji ten kościół był zdecydowanie hamulcowym szerzącym przesądy i
uprzedzenia niż siewcą postępu. A radio Maryja to broszka w porównaniu do
wyczynów hierarchii katolickiej w II wojnie światowej.
Przecież dla tych co chcą wierzyć najważniejszy jest osobisty kontakt z
Bogiem, Allahem, Jahwe, JahJah. Nie trzeba wcale należeć do żadnego kościoła.
Wiem, że ludzie nie lubią być sami i wolą takie zbiorowe modlitwy, ale
przecież Boga się szuka w sobie. Z mojego doświadczenia powiem że nie było go
ani w opłatku, ani w obrazach czy licznych kościołach. I nawet Biblii znać
nie trzeba bo JahJah jest w sercu i ludzie go poczują jak go zaczną szukać w
sobie! Ale w Biblii pisze jak należy postępować żeby JahJah się od nas nie
odwrócił. I tam pisze tak w Księdze Izajasza na początku:
"Gdy przychodzicie, aby zjawić się przed moim obliczem, któż tego żądał od
was, abyście wydeptywali moje dziedzińce? Nie składajcie już ofiary daremnej,
kadzenie, nowie i sabaty mi obrzydły, zwoływanie uroczystych zebrań - nie
mogę ścierpieć świąt i uroczystości. Waszych nowiów i świąt nienawidzi moja
dusza, stały mi się ciężarem, zmęczyłem się znosząc je. A gdy wyciągacie
swoje ręce, zakrywam moje oczy przed wami, choćbyście pomnożyli wasze
modlitwy, nie wysłucham was, bo na waszych rękach pełno krwi. Obmyjcie się,
oczyśćcie się, usuńcie wasze złe uczynki sprzed moich oczu, przestańcie źle
czynić! Uczcie się dobrze czynić, przestrzegajcie prawa, brońcie
pokrzywdzonego, wymierzajcie sprawiedliwość sierocie, wstawiajcie się za
wdową!"
taki podsumowujący katolicyzm fragment z netowej dyskusji z jakąś aborcją w
tle:
"> ALE jedno jest pocieszające - ludzi o pogladach prolife jest coraz wiecej
szkoda tylko, że ci ludzie prolife z takim zaangażowaniem kopią koty na
podwórku, nie wysiądą z auta do rozjechanego psa, nie pomogą babci zanieść do
domu zakupów, czy też z wielką obojętnością podchodzą do kotleta - kawałka
mięsa okupionego cierpieniem bardzo BEZBRONNYCH zwierząt"