Dodaj do ulubionych

Szarzy wędrowcy

04.02.03, 12:54
Utrudzeni długą drogą przystajemy na kilka chwil lub kilka lat na tym oto,
gościnnym jak śmiemy mniemać, Forum, by kontynuować na nim nasze poszukiwania.
Jesteśmy bowiem Tymi, Którzy Wędrują W Poszukiwaniu Sensu. Czy znajdziemy Go
u Was?
Obserwuj wątek
    • trudny2002 ... 04.02.03, 13:05
      Ja minę, ty miniesz, on minie
      Mijamy, mijamy.
      Woda liscie umyła olszynie.
      Nad wodą olszyna czerwona
      zmarzła, moknie
      Mijam, mijasz, mija
      A zawsze samotnie

      Minąłem, minęłam
      Już nas niema
      A ten szum wyżej to wiatr
      On tak będzie jeszcze wiecznosć wiał
      Nad nami, nad wodą, nad ziemią.

      H.P
      Ale wedrować trzeba - trudny
      • greywanderers Tajemniczy a ambitny respons 04.02.03, 14:35
        Dziękuję za tak miłe, acz enigmatyczne powitanie w królewskim mieście Krakowie.
        Jam jest Broc as Lachduinn, Szary Wędrowiec. Pozdrawiam Cię, choć poezją nie
        tak biegle jako Ty władam.
        • Gość: trudny Re: Tajemniczy a ambitny respons IP: *.localdomain / 192.168.5.* 04.02.03, 14:42
          Tajemniczości Ci w tym za grosz. Ot zwykła Koniugacja i to Poświatowskiej, ale
          jeśliś Ty tak zacnej proweniencji to i w poezji winineś sie doskonalić.
          To wcale nie trudne i dla szarych nawet ...z przeproszeniem, myszek.
          trudny
    • gph Re: Szarzy wędrowcy 04.02.03, 14:48
      greywanderers napisał:

      > Utrudzeni długą drogą przystajemy na kilka chwil lub kilka lat na tym oto,
      > gościnnym jak śmiemy mniemać, Forum, by kontynuować na nim nasze poszukiwania.
      > Jesteśmy bowiem Tymi, Którzy Wędrują W Poszukiwaniu Sensu. Czy znajdziemy Go
      > u Was?

      Sensu jak sensu, ale czasami zabawnie jest..:)
      • greywanderers Szarzy wędrowcy 04.02.03, 15:01
        My zabawą gardzić nie gardzimy, jam jest Fuar Cellag, a Broc as Lachduinn mym
        bratem jest. Witaj bracie, tu nas najlepiej przyjeto. Odwiedzać więc będziemy
        miejsce to by czasem smiac się wesoło a czasem udezyc w stół z nienacka.
        • Gość: trudny Re: Szarzy wędrowcy IP: *.localdomain / 192.168.5.* 04.02.03, 15:05
          Będziesz walił w stół znienacka,
          zważ byś tym nie dotknął Wacka.
          ...
          Zwracam na to uwagę, bo Wacka szanujemy i On sam niezbyt lubi błędny hałas...;-)
          trudny
        • gph Re: Szarzy wędrowcy 04.02.03, 15:23
          greywanderers napisał:

          > My zabawą gardzić nie gardzimy, jam jest Fuar Cellag, a Broc as Lachduinn mym
          > bratem jest. Witaj bracie, tu nas najlepiej przyjeto. Odwiedzać więc będziemy
          > miejsce to by czasem smiac się wesoło a czasem udezyc w stół z nienacka.

          a jakies polskie nazwy nosicie - oprócz tych turecko-portugalsko-
          cholerawiejakich? I chy czasami wpadacie w jakiś XXI wieczny slang??
          • jottka Re: Szarzy wędrowcy 04.02.03, 15:27
            w każdym razie z daleka są, sądząc po niejakich kłopotach z tutejszą
            ortografią :)
            • gph Szary bocie 04.02.03, 15:39
              jottka napisała:

              > w każdym razie z daleka są, sądząc po niejakich kłopotach z tutejszą
              > ortografią :)

              widzę że cię jakiś impuls elektyczny smagnął po bocich, przygarbionych plecach
              na widok jakiegoś ż z kropką zamiast erzet czy czegoś w tym rodzaju.

              wędrowcy pusty talerz (nakrycie) się należy w tym kraju...
              • jottka Re: Szary bocie 04.02.03, 15:50
                gph napisał:

                > widzę że cię jakiś impuls elektyczny smagnął po bocich, przygarbionych
                plecach


                ??? znowu jakaś obraźliwa antropomorfizacja :(




                > na widok jakiegoś ż z kropką zamiast erzet czy czegoś w tym rodzaju.


                jako byt czysto umysłowy krzywię się boleśnie na ten widok




                > wędrowcy pusty talerz (nakrycie) się należy w tym kraju...

                a co mu przyjdzie z pustego talerza?
                • gph Re: Szary bocie 04.02.03, 15:57
                  jottka napisała:

                  > a co mu przyjdzie z pustego talerza?

                  nic. ale Polak się dowartościuje, że stary obyczaj zachował..
              • greywanderers Drodzy Krakowianie 04.02.03, 15:59
                Ja, Broc as Lachduinn, powiadam Wam, że nie chcemy, my - Szarzy Wędrowcy, wśród
                Was żadnych animozji powodować. Baczcie, iż w pokojowych celach przybywamy i
                jako takowe zechciejcie je traktować.
            • greywanderers Przybywamy z daleka 04.02.03, 15:42
              Ja, Broc as Lachduinn powiadam, że przybywamy z Zielonej Wyspy, gdzie piękne
              góry i rzyzne doliny rozciągają się pod mglistym niebem. Ortografia krasnego
              nadwiślańskiego kraju nie jest nam wszelako całkiem obca, a jeślić błędy
              jakoweś nam się przytrafią, to na karb naszego polonistycznego nuworyszostwa
              położyć je raczcie.
              • jottka Re: Przybywamy z daleka 04.02.03, 15:52
                ok, już lecę pomóc - żyzny pisze sie przez żet z kropką


                a poza tym to może byście wyrzucili ten podręcznik z końca 19w., bo to ponura
                młodopolszczyzna, a nie ludzki język :)
                • gph jottka - to Twoi krajanie przecież! 04.02.03, 15:55
                  napisali że z zielonej wyspy - ani chybi Uznam się nazywa..
                  • jottka Re: jottka - to Twoi krajanie przecież! 04.02.03, 15:58
                    no zwłaszcza te góry pod mglistym niebem na uznam wskazują
                    • gph Re: jottka - to Twoi krajanie przecież! 04.02.03, 16:07
                      jottka napisała:

                      > no zwłaszcza te góry pod mglistym niebem na uznam wskazują


                      to metafora. o bursztym chodzi hehe.
                  • greywanderers Uznam to za dowcip znakomity 04.02.03, 16:00
                    Bo ja Fuar też dowcipny bywam. A co, już tak daleko język i mowa się w tych
                    stronach posunęły, że nas odczytać nie można? Dobrze więc, postaramy się
                    dostosować, chociaż trudno bedzie, powiadam. A tymczasem pora nam odpocząć,
                    spać się udać muszę, bo ziewać zaczynam. uaaa...
                • Gość: trudny Re: Przybywamy z daleka IP: *.localdomain / 192.168.5.* 04.02.03, 15:57
                  I rezygnacja z rusycyzmów też nam pozwoli na więcej sympatii, nawet jeśliście
                  juz w zatolkienieniu z szarego w jasność czy nawet biel przeszli...
                  trudny
                  • greywanderers A cóż to tolkienienie jest? 04.02.03, 16:02
                    Ja Fuar, przed snem jeszcze pytanie zadaję. uaaaaa...
                    • greywanderers Veni 04.02.03, 17:57
                      Ah!!! spoznion jestem gdyz moi bracia udali sie na spoczynek. Coz smuci to
                      mnie wielce. Coz nie dane nam wedrowcom szczesciem ze swej wspolnej obecnosci
                      sie kalac.
                      Ja, Shirragh Peccah, witam was rodzie z grodu kraka, jakze slawetny i
                      szanowany cieszy mnie wasza goscina, a naszym bledom jezykowym wybaczyc
                      raczcie bo strudzon wielce podroza, jezyki nam pozasychaly i nie gietkimi sa
                      tak jak zwykle to bywa. Jednak trojniaczek z podziemnej piwniczki napewno doda
                      nam kurazu i jezykowi forme znow swietna przywroci.
                      • jottka Re: Veni 04.02.03, 18:00
                        a o grey auditors słyszał(a/e)ś? :)



    • greywanderers Impresja 05.02.03, 09:56
      Ja, Broc as Lachduinn, odnoszę wrażenie, że Kraków najdumniejszym jest z miast,
      które nam odwiedzić przyszło w kraju Polan. Mieszkańcy tu sprawni w mowie a w
      języku cięci nie wzdragają się przed gościom wyższości swej okazaniem. Nie
      takiej gościnności w naszych macierzystych stronach uczono...
      Wszelako my, pokorni szarzy braaraghyn nie będziem takowymi błahostkami głów
      naszych zaprzątać. Spytamy Was tylko, czyście w swej pewności siebie zdołali
      już sens odlaleźć, w którego poszukiwaniach my tak usilnie trwamy?
      • Gość: trudny Część ekspiacyjną pominę IP: *.localdomain / 192.168.5.* 05.02.03, 10:26
        greywanderers napisał:
        (...)

        Spytamy Was tylko, czyście w swej pewności siebie zdołali
        > już sens odlaleźć, w którego poszukiwaniach my tak usilnie trwamy?

        Poszukiwacza rzecz i potwierdzić tylko wypada, słuszna, trwać i nie ustępować w
        poszukiwaniu i pytać kiedy tylko sposobność.
        Po pytaniu zaś odpowiedzi oczekiwać , choćby i długie oczekiwanie oczekującego
        oczekiwało.
        W dumie swej i wyniosłosci zalecamy więc trwanie. Trwajcie , wszak jest
        możliwym ze warto. Odpowiedzi oczekujcie, a z pamięcią nieustanną o szacunku
        dla cechy jaką jest cierpliwość.
        Gościnności zaś z naszej strony niedostatku nie zaznacie, choć przez pewną
        osobliwość interpretacji pojęć może się to zdawać wątpliwym.
        trudny
    • greywanderers Re: Szarzy wędrowcy 05.02.03, 14:25
      Witam i szuram kapotą o ziemie w niskim ukłonie! Jam jest Seansaoi as Coill.
      Przybywam z krain dalekich, stąd spóźnienie me niewielkie. Wielce utrudzonym
      jest, rad bym tu odpocząć kapkę i siły zebrać do hucznych powitań późniejszych
      Bracia moi Szarzy i gospodarze przybytku tego. I niech Wam dobre Bogi odpłacą
      za gościnę!
      • joseph.007 Re: Szarzy wędrowcy 05.02.03, 14:38
        No cóż, jak mówi starosłowiańskie przysłowie, gość w dom - kłódka na spiżarnię.
        Siadajcie i czujcie się jak u siebie w Munster; mam ci ja wprawdzie baryłkę
        dobrze sfermentowanego piwa, które trzymałem na postrzyzyny mego jedynego syna,
        cóż to jednak jest wobec gości tak znacznych? No to opowiadajcie o suchym
        pysku: co tam w Baile Atla Cliath, czy jak to się tam pisze? Czy Anthony
        Raftery przrejrzał na oczy? Czy Święty Brendan wrócił już z Wysp
        Błogosławionych, a jeśli tak to czy widział Manhattan?
        • greywanderers Dobry człowieku o pieknym imieniu Józef 06.02.03, 09:09
          joseph.007 napisał:

          > mam ci ja wprawdzie baryłkę
          > dobrze sfermentowanego piwa, które trzymałem na postrzyzyny mego jedynego
          syna, cóż to jednak jest wobec gości tak znacznych? No to opowiadajcie o suchym
          > pysku:
          Po tak miłym wstępie na nieco bardziej zroszone gardło liczyć śmieliśmy, ja
          Broc as Lachduinn wraz z braćmi mymi i siostrą naszą. Wszelako jak widać
          tradycja w nadwiślańskim kraju silnie pielęgnowaną jest i w zgodzie z
          przysłowiami postępować zwyczajnymi jesteście, przeto my protestować ni ochoty,
          ni głosu (z braku trunku) nie mamy.

          > co tam w Baile Atla Cliath, czy jak to się tam pisze?
          Zaiste, niezwykłą przenikliwość wykazać raczyłeś, jako że włąśnie spod miasta
          tego, w psim anglosaskim języku "Dublinem" zwanego, przybywać jest nam dane.
          Nad środkową i wschodnią częścią Zielonej Wyspy mgły a słoty roztoczyły swe
          panowanie i pewnie nie wcześniej jak w marcu je opuszczą, zatem i ludziom
          smutniej jakoś w ostatnich miesiącach się tam żyło. Nie tam jednak misja nasza
          podążać ma na celu, więc i nad tym tematem rozwodzić się nie będziemy.
    • greywanderers Re: Szarzy wędrowcy 05.02.03, 17:29
      Nieczęsto ja światu swe oblicze ukazuję...
      Lecz słysząc o Zacnych Mych Braci wędrówce opuszczam swą Wyspę Radości i do
      Waszego miasta w gościnę przybywam.
      Ja siostrą jedyną będąc w tej podróży opowieścią niewieścią będę Was karmić.
      Jestem więc i ja Keshaghagh Eangach z Tymi, Którzy Wędrują W Poszukiwaniu Sensu.
    • gph niezłą macie jazdę... 05.02.03, 19:17
      pigułki są białe niebieskie czy czerwone???
      • greywanderers Re: niezłą macie jazdę... 06.02.03, 02:14
        Wybacz lecz Bractwo nasze wszak nie zarzywa medykamentow, tym bardziej jakichs
        jakze to dziwnych kolorow. Nam jedynie natura nam przynosi sile witalnosc,
        jakze blogoslawion jest trunek chmielowy. Dajcie go jeno, a rozpoczniem
        opowiesc o dziejach naszych zawzdy których w sile bylo. Jeno dzban trojniaka
        dajcie a jezyki nasze rozplaton beda

        ehh....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka