d.lichota 06.02.03, 15:11 Jak długo trzeba czekać na wezwanie na podstawie zdjęcia z fotoradaru Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mouset Re: jak długo..... ???? IP: *.ghnet.pl / 192.168.5.* 02.03.03, 19:57 ZDiK jak zwykle zadba o nasze szczęście Nocą - wolniej Opustoszałe nocą krakowskie arterie komunikacyjne kuszą możliwością szybkiej jazdy. Wiele osób ulega takiej pokusie, zwłaszcza np. na Alejach Trzech Wieszczów, ul. Opolskiej, Dietla, a także i kilku innych główniejszych szlakach komunikacyjnych. Obowiązujące na nich ograniczenia prędkości są w godzinach nocnych nagminnie łamane. Z danych zgromadzonych przez Zarząd Dróg i Komunikacji wynika, że w ostatnim czasie w Krakowie wzrosła liczba nocnych kolizji drogowych. Sporo z nich odnotowano na skrzyżowaniach, gdzie pomiędzy godz. 22 a 6 sygnalizację wyłączano, pozostawiając tylko pulsujące żółte światła. Takie rozwiązanie poprawiało przepustowość skrzyżowań, ale - jak się z czasem okazało - kosztem bezpieczeństwa. Teraz więc, sygnalizacja ma działać przez całą dobę - w pierwszej kolejności zostanie włączona tam, gdzie odnotowano najwięcej wypadków. - Światłami będzie sterować tzw. program stałoczasowy, uwzględniający specyfikę pory nocnej - stwierdził Norbert Robak z ZDiK. Wszystkie nowe krakowskie systemy sygnalizacyjne (zainstalowane w ciągu ostatnich trzech lat) mogą już tak pracować, a starsze są sukcesywnie modernizowane. Okazuje się, że wszystko zależy od sterowników zarządzających sygnalizacją. Jedne potrafią obsłużyć kilka programów, w tym np. dodatkowy nocny, inne pracują tylko w jednym programie. Tezy o tym, że krakowscy kierowcy w nocy jeżdżą zdecydowanie szybciej, nie potwierdzają jednak policjanci z miejskiej drogówki. Ich zdaniem, takie zjawisko (poza incydentalnymi przypadkami) właściwie nie występuje, a co więcej - nadmierna prędkość wcale nie jest główną przyczyną rejestrowanych wypadków lub kolizji drogowych. - Potwierdzają to nasze dane statystyczne - wyjaśniono. Mimo to kierowcy, którzy nocą chętnie przekraczają dozwoloną szybkość, niebawem znajdą się "pod opieką" instalowanych w Krakowie fotoradarów. Urządzenia te wykryją pojazd rozwijający nadmierną prędkość i sfotografują go. Niektórym posiadaczom aut marzy się, by na poboczach miejskich tras szybkiego ruchu zostały zainstalowane świetlne, elektroniczne znaki drogowe. Stosownie np. do pory doby, natężenia ruchu lub warunków atmosferycznych mogłyby narzucać zmieniające się ograniczenia prędkości. W nocy zaś - teoretycznie - mogłyby wręcz nawet zezwolić na szybszą jazdę niż w dzień. Pracownikom ZDiK taki pomysł nie przypadł jednak do gustu. - Właśnie robimy coś zupełnie odwrotnego - chcemy zmusić nocnych kierowców do zdjęcia nogi z gazu - podkreślono. Niewiele zresztą wskazuje na to, by elektroniczne znaki drogowe o zmiennej treści w ogóle zostały zainstalowane w Krakowie. Między innymi dlatego, że są drogie, wymagają nieustannego zasilania i muszą być regularnie konserwowane. Zdaniem specjalistów z ZDiK, w granicach Krakowa dziś są one niepotrzebne, a zdałyby egzamin tylko wówczas, gdyby ruchem ulicznym zarządzało specjalne skomputeryzowane centrum sterowania. A takie - jak na razie - nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś