Dodaj do ulubionych

Plotka o... Robercie Ostaszewskim

IP: *.biuro.net.pl 20.07.06, 16:56
Maro a tyś nie lepszy, niech se Ostasz pisze - nie zabieraj mu papierów!! (i
niektórym innym też) :PPP
Obserwuj wątek
    • Gość: Kubeł Re: Plotka o... Robercie Ostaszewskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 18:54
      dajcie spokój, z samego faktu że ktoś zajmuje się w literaturze i poezja i proza
      i dramatem i dajmy na to krytyka ma cokolwiek wynikać? Rozumiem że to kolejny
      układ, który podpisany pod artykułem będzie tropił? Az tak mowa trawa przenika
      wszędzie?
    • Gość: Czytelnik Re: Plotka o... Robercie Ostaszewskim IP: *.aicon.biz 21.07.06, 21:27
      Heh- problem pana Roberta polega na tym, że on jest kiepskim "literatem" nawet
      jak na Ha-art ;) jego felietony są równie mało błyskotliwe, jak wielka jest
      jego "opiniotwórczość". A poziom językowy jego jedynej bodajże recenzji w piśmie
      na P...rany julek! Swoją drogą ciekawa sytuacja- niech jeszcze muzycy (nie ci
      niespełnieni, jak teraz)zostaną krytykami muzycznymi, a rzeźbiarze zaczną
      organizować sobie sami wystawy w "kustoszowanych" przez siebie muzeach ;) ech,
      ten Kraków. I niech ktoś powie, że nie jest magiczny :)

      Jednocześnie uprzedzam komentarze- nie nie jestem członkiem "Układu",
      niespełnionym poetą,prozaikiem, dziennikarzem, twórcą memuarów ani czymkolwiek
      podobnym. Jestem po prostu czytelnkiem.
      • jazzinator Re: Plotka o... Robercie Ostaszewskim 21.07.06, 21:48
        Prawdziwy Ostaszewski krytyk sie nie boi,oprócz Żeleńskiego Boya.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka