Dodaj do ulubionych

Nowa Huta - noclegownia Krakowa......

07.02.03, 23:39

Mieszkam tu "parę" latek, coraz bardziej widocznym się staje, że ta dzielnica
jest niczym wielki hotel, do którego ludzie przychodza się przespać.
Szkoda, bo przy odrobinie nakładów finansowych i dobrej woli mieszkańców coś
by mogło ruszyć w tym temacie..... Ale cóż, widocznie taka jest rola Nowej
Huty.....................
Jak na razie w Centrum skasowano dziadka Lenina i zamiast niego
stworzono "cóś", co sam nie wiem czemu ma służyć.
Obserwuj wątek
    • forward Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 08.02.03, 08:39
      To samo można powiedzieć o Prokocimiu, Bieżanowie, Kozłówku, Kurdwanowie lub
      Azorach. W każdym dużym mieście są dzielnice usługowe, mieszkalne i przemysłowe.








      Forward
      • myst Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 08.02.03, 10:41
        Poniekąd masz rację. Ale mimo wszystko szkoda, że na tym wielkim zapleczu nic
        się nie dzieje pozytywnego...
        • Gość: jacek2 Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... IP: *.abo.wanadoo.fr 08.02.03, 13:33
          myst napisał:

          > Poniekąd masz rację. Ale mimo wszystko szkoda, że na tym wielkim zapleczu nic
          > się nie dzieje pozytywnego...
          Zacznie sie tam dziac jak padnie slawetna huta! Ale dopoki przy wladzy sa nie
          wierzacy socjalisci to beda ja podtrzymywac z podatkow pokolen - dzisiejszych i
          tych przyszlych( obligacje - ktore beda splacac przyszle pokolenia !)
          • peteen Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 08.02.03, 13:37
            jacku,
            nie wiem czy to jest takie proste jak sie wydaje, zwłaszcza z wielokilometrowej
            perspektywy...
            upadek huty może pociągnąć za sobą zapaść całego miasta...
            • forward Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 08.02.03, 13:47
              Z początku Nowa Huta miała być osobnym, konkurencyjnym miastem z własnym
              teatrem, dwoma kinami i własnym zaplanowanym przez architektów centrum o
              ciekawym wyglądzie, w planach była budowa ratusza. Proza życia sprowadziła ją
              do rangi dzielnicy mieszkaniowo-przemysłowej "żyjącej" z kombinatu. Sami jako
              mieszkańcy tej dzielnicy jesteśmy sobie winni, że nie chce nam się zorganizować
              i zaproponować czegoś w zamian, że nie stać nas na rewitalizacje. Na decydentów
              z miasta nie ma nawet co liczyć.




              Forward
            • Gość: jacek2 Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... IP: *.abo.wanadoo.fr 08.02.03, 13:51
              peteen napisał:

              > jacku,
              > nie wiem czy to jest takie proste jak sie wydaje, zwłaszcza z
              wielokilometrowej
              >
              > perspektywy...
              > upadek huty może pociągnąć za sobą zapaść całego miasta...
              Zdaje sobie doskonale sprawe z calej sytuacji , nalezy tylko ubolewac nad tym
              ze zakladu tego nie sprywatyzowano na czas, nawet za cena zwolnien czesci
              zalogi .Teraz przyszlosc tego zakladu jest bardzo nie pewna.Dokad mozna
              egzystowac z dotacji panstwowych....
              • peteen Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 08.02.03, 13:56
                ależ spora częśc huty została sprywatyzowana, tyle że zarabiają tam bonzowie, a
                szeregowcy dalej są waleni w poroże...
                potrzebna jest zmiana mentalności tych, którzy chca "jakoś tam dojechać" do
                emerytury...
            • margaritta1 Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 08.02.03, 14:29
              peteen napisał:

              > jacku,
              > nie wiem czy to jest takie proste jak sie wydaje, zwłaszcza z
              wielokilometrowej
              >
              > perspektywy...
              > upadek huty może pociągnąć za sobą zapaść całego miasta...


              Czy nie sadzisz ze " cale miasto" od dawna jest w zapasci?
              Czy dzieja sie w Krakowie jakies iwestycje, nie mowie juz o centrum
              skutecznie osaczonym przez konserwe architektow, skorumpowanych urzednikow i
              krotkowzrocznych radnych - ale o obrzezach i rubiezach
              miasta, calej zapyzialej Malopolsce. Fenomen Nowej Huty jest zbyt
              skomplikowany , osiedle nieuchronnie staje sie slamsem .A sami jego
              ubozejacy mieszkancy nie poradza sobie z problemem.
              • peteen Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 08.02.03, 14:37
                nie, tak całkiem źle to z Krakiem nie jest, trochę inwestycji poczyniono, bazę
                hotelowa poszerzono, a i zabytki nie wyglądaja źle, mamy niezłe knajpki każdej
                konduity, trzeba jeszcze zdecydowac, czy miasto wyżyje z kultury i sztuki...
                na hutę od dawna jest pomysł, pomysł żywego muzeum socrealizmu, ale na to
                braknie kasy w najbliższym czasie...
                • forward Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 09.02.03, 08:19
                  Kraków z ok. 750 000 mieszkańców w granicach administracyjnych miasta i ok. 250
                  000 mieszkańców w aglomeracji moim skromnym zdaniem nie jest w stanie "wyżyć" z
                  turystyki. Kraków to nie Praga :( to całkiem inna skala ruchu turystycznego.
                  Polska generalnie wyszła z mody przyjazdów.







                  Forward
    • Gość: dan Re: Nowa Huta - patologia IP: *.interq.pl / 10.0.0.* 08.02.03, 14:31
      Ta dzielnica to tylko patologia społeczna sami alkoholicy i dresiarze po
      zawodowce. Irak moglby spuscic atom i bylo by po kłopocie.
      • Gość: myst Re: Nowa Huta - patologia IP: *.aries.com.pl 09.02.03, 11:02
        Bardzo ciekawe podejscie do tematu i dosc radykalne... Ciekawe co jest tego
        powodem ? Niekoniecznie trzeba zniszczyc wszystko, czego sie obawiasz - to
        swiadczy tylko o Twojej slabosci i niedojrzalosci!

        Pozdrowionka dla wszystkich ktorzy potrafia trzezwo myslec
        • Gość: dan Re: Nowa Huta - patologia IP: *.interq.pl / 10.0.0.* 09.02.03, 15:11
          Studiowalem w Krakowie i mialem nieprzyjemnosc wynajmowac mieszkanie w tej
          okolicy, niezbyt przyjemne bylo gdy typki w dresach zaczepialy mnie i moich
          znajomych na osiedlu i czasami trzeba sie bylo ratowac ucieczka. Tak samo
          awantury rodzinne po alkocholu w klatce schodowej byly codziennoscia.
          • myst Re: Nowa Huta - patologia 09.02.03, 16:29
            Niestety, problem przestępczości, dresiarstwa i innych wynaturzeń nie ogranicza
            się tylko do Nowej Huty. W tej chwili jest to wszędzie i np. nie trzeba jechać
            z Prokocimia do Huty aby dostać w trąbę, bo tam też nieźle miejscowi "chłopcy"
            sobie radzą. Może nie widać tego bezpośrednio w samym Śródmieściu, bo kręci się
            tam dużo normalnych ludzi szukających uciech doczesnych i ci źli gubią się w
            tłumie.. A awantury po alkoholu ... no cóż, ale w tej dziedzinie "sportów
            rodzinnych" tytuł naukowy, pochodzenie lub status społeczny przestały grać
            jakąkolwiek rolę.
            • Gość: peteen Re: Nowa Huta - patologia IP: *.zielonki.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 17:21
              dan jest typowym objawem propagandy stereotypu... bo z danych policyjnych
              wynika np., że w 2001 roku najniebezpieczniejszą dzielnicą były łagiewniki
              ja przeżyłem w hucie prawie 30 lat i w ryj nie dostałem (nie dostałem też w
              podgórzy i śródmieściu, ale co to ma do rzeczy), może dlatego, że nie snułem
              sie nabity jak działo po osiedlu, zwłaszcza późną nocą
              najlepsze biby z alkoholem w ilościach przemysłowych robiliśmy w ścisłym
              centrum Krakowa (np. przy batorego) oraz "bezpiecznych" akademikach, gdzie
              przecież ani nie piją, ani nie biją
              auto okradali mi w hucie, na woli duchackiej i na stradomiu

              oczywiście, ja miaałem wyjątkowe życie, a dan miał typowe, ale to juz jego pech
              a moje szczęście...
    • 013y Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 09.02.03, 11:31
      Przecież rejon Czyżyn-osiedla Dywizjonu 303 i II Pułku Lotniczego to nie
      slumsy. Politechnika tam przeniosła część wydziałów, Geant, plany na centrum w
      tym rejonie-i to plany ziszczające się.To w tej chwili b.dobry rejon.Nie da się
      wszędzie w Hucie naraz zmieniać (sprawy własnościowe). Znacznie lepiej się
      jeździ po Hucie. Mnóstwo pracowników naukowych tam mieszka. I Mucha. I jeszcze
      inni.
    • myst Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 09.02.03, 19:14
      slumsy - to trochę dziwnie brzmi - mi kojarzy się bardziej z opuszczonymi
      budynkami jakich jest naprawdę wiele na terenie stacji PKP Kraków Główny...
      Ale wbrew krążącej opini, że w takich warunkach mogą mieszkać tylko ludzie
      z "marginesu" jestem innego zdania. Można tam znaleźć wielu wartościowych choć
      niewykształconych ludzi, których los pozbawił wszelkich szans na dobrobyt i
      dostatnie życie. Ale choć są oni bezdomni, brudni i śmierdzący w dalszym ciągu
      są ludźmi - w co 90% krakusów nie wierzy. W dodatku są ludźmi przez duże "L",
      ponieważ żyją godnie choc biednie.... Może to jest dziwne, ale ich prostota i
      dobroć eliminują fałsz, obłudę i inne patologiczne zachowania, które zwłaszcza
      w obecnym czasie determinują nasze życie....
      Tak więc, slumsach można znaleźć jednostki bardziej ludzkie niż w "pałacach" i
      tzw. wyższych sferach......
      • gregry Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 11.02.03, 17:03
        Myst, kolego, podoba mi się to co piszesz.


        Pozdrawiam
        • myst Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 11.02.03, 18:23
          Czasami to co piszę boli niektórych ... Ale nikt przecież nie mówił, że życie
          jest lekkie i cudowne ....
          Orzeszkowa dobrze stwierdziła w swojej cieniutkiej ( objetościowo) książeczce "
          to ludzie ludziom zgotowali taki los" ...............
          • peteen Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 11.02.03, 19:50
            nie żebym się czepiał, ale to z medalionów nałkowskiej (zofii skądinąd)...
            • myst Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 11.02.03, 23:10
              Wiem... sorki, ale to nie była wypucha dla Ciebie, tylko dla tych, których
              czasami boli.....
              Dlatego na początku wspomniałem o objętości :))))
          • myst Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... 12.02.03, 00:39
            "Panie młody" - pozwoli pan, że odpowiem panu znowu na forum, bo jakoś nie
            czuje potrzeby odpisywania na kolejny bzdurny mailik.... Jak pana dalej boli,
            to albo do lekarza, alo zawiń pan to w chustkę - może przejdzie samo. A cytować
            pana już nie będę, bo mi później wstyd. Powiem tylko jedno - kruczkowski to
            raczej "Chłopów" nie napisał - choć wg. niego niektórzy Niemcy byli równymi
            chłopami ;))
            Proponuje mniej świerszczyków więcej książeczek bez obrazków - może boleć
            przestanie a i w głowie sie polepszy .....
    • Gość: :) Re: Nowa Huta - noclegownia Krakowa...... IP: *.stream.pl 11.02.03, 15:57
      NO WŁAŚNIE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka