Dodaj do ulubionych

Żal mi emigrantów!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:32
Bo to wyjątkowo podła rola w życiu. Zawsze jest się obcym, ich dzieci to
dzieci "kolorowych", wnuki najczęściej powracają do korzeni z nutką
nacjonalizu. I tak naprawdę dobrze w inyncm kraju czuje się 4 - te pokolenie.
Tak mówi socjologia. Psychologia mowi jeszcze jedno. Nazywa "racjonalizją"
tłumaczenie decyzji o wyjeździe. Emigranci najczęściej tłumaczą swoją decyzję
jako świadomą i fajną. Tymczasem guzik prawda prawie nigdy tak nie jest - to
dramatyczne i strazszne przeżycie-koszmar! Ale najgorsze jest to, że człowiek
zafascynowany dużym miastem, większymi, ale tak naprawdę niewielkimi w nowym
kraju pieniedzmi zaczyna się nakręcać i funkchjonować jak uzależniony.
Otrzeźwienie przychodzi po czasie. Czas ten biegnie szybko i mlody czlowiek z
dyplomem zasuwa kolejny sezon z pubie, albp sklepie. Taka jest rzeczywistość.
Kolejna mitologia, ktora w Polsce wywołuje salwy śmiechu, ze wyjechali
najlepsi. W części przypadkow tak rzeczywiście jest. Ale takie tłumaczenie
zarezerwowane jest dla bardzo wąskiej grupy naukowcow i specjalistów. Znam
wielu starych emigrantow. Wszyscy jakoś w miarę wygonie ułożyli sobie życie,
ale decyzji swej jak mowią by nie powtórzyli nigdy w obecnych warunkach. Jak
mówią lepszy wlasny kraj i niż obca cywilizacja. Emigracja to też strata
czasu coś tam człowie dorobi kupi nowe auto, albo dołoży sobie do mieszkania
ale w sensie rozwojowym jest do tyłu. Bo swoim zawodzie się nie rozwija, bo
na zachdzie robi najgorszą robotę. Widzę sporo osób ktore wyjezdżają z każdym
miesiącem ich dystans się zwiększa. Ci co pracuję w Polsce niewiele zrabiają
ale się rozwijają. Emigranci przywożą kasą wyuczony język, wspomnienia i nic
więcej. Emigracja to intelektualna pralnia mozgu. I jeszcze demograficzn-
socjokogiczne spojrzenie, przynajmniej w mojej Galicji do pracy wyjeżdżąją
glównie mieszkańcy mniejszych miejscowości. bo oni i tak np byli emigrantami
np na studiach w Krk. Nie mieli powrotu. I jeszcze jedno, za pracą na wyspy
wyechali Ci moi znajomi, ktorzy byli za sląbi na znalezienie sobie pracy w
mieście, albo co częstsze nie mieli znajomości. Bo to one w Krakowie są
najważniejsze. :"Emigradcja dobrowolna decyzja "-śmiechu warte. Widzialem na
imprezach mlode osoby-emigrantow,rozpacz przerażajaca że muszą emigrować za
chlebem! Na co dzien emogranci przedstwawiają sie jako ludzie sukcesu, a w
chwilach slabości i rozluźnienia emocje tak naprawde mówią jak im jest
naparwdę! A jest im źle!
Obserwuj wątek
    • verbb Re: Żal mi emigrantów! 24.07.06, 12:37
      dokładnie tak pełna zgoda,czasem jeszcze gorzej
    • Gość: &POD a juz calkiem przerypane ma emigrant IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.07.06, 12:38
      we wlasnym kraju
      • Gość: krk.pl Re: a juz calkiem przerypane ma emigrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 19:38
        Jeszcze jest jeden hak, ktorego nie rozumieją nowi emigranci. A mianowicie to,
        że tak naprawdę, ich życie ma charakter tymczasowy ograniczony do konkretnych
        bardzo prostych zajęć na wychodźctwie. Więc czy są ambitni-wątpię-bardziejj
        zdesperowani i niecierpliwi. Pobieżna ocena sytuacji może dać tylko jedną
        odpowiedź, karierę zawodową mogą zrobić tylko w Polsce, bo dla nich jako
        emigrantow większa część tamtejszej cywilizacji będzie zamknięta do końca
        życia. Jednemu na tysiąc uda się coś osiągnąć. W większości przypadków do końca
        życia będą wykonywali te same niezykle proste zawody. W większej części
        najgorzej płatne. Nie dlatego, że są słabi, ale że są obcy. Rozwinać się można
        w Polsce bo tu mimo wszystko struktura społeczno-ekonomiczna jest płynna i
        dynamiczna. W Anglii kastowa. Ja wolę tu zarabiać średnio, ale być kimś w swoim
        zawodzie i rozwijać sie, niż zarabiać więcej ale być np. baramnem,
        recepcjonistą czy
        • zielonki Re: przykre jest też to 24.07.06, 19:52
          Przykre jest też to, że emigrantom żal jest tych co zostali.
          • Gość: julka Re: przykre jest też to IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 24.07.06, 19:57
            nie mozecie wrzucac wszystkich do jednego worka. bo nie kazdy wyjechal z kraju
            za kasa. bo nie kazdy jest na emigracji nieszczesliwy. bo nie kazdy pracuje
            jako barman czy recepcjonista. bo nie kazdy mialby godny byt zapewniony w
            polsce. chociaz zgadzam sie ze w niektorych przypadkach jest tak jak mowicie 9w
            moim nie do konca...)
            • Gość: krk.pl Re: przykre jest też to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 20:08
              Masz racje! Przecież dalem wyjątek. Specjalista, ktory emigruje na zasazdie
              robię daną rzecz tu i tą samą ale w lepszej firmie i za lepsze pieniądze na
              zachodzie. Ale nawet w tym przypadku ich samopoczucie jest rożne. Byly robione
              badania na emigrantach z lat 80-tych. Oni w większości sobie świetnie żyją np w
              USA. Ale już nigdy nie poradzili sobie z emocjami. Caly czas wspominają o
              czasie spedzonym na ziemiach rodzinych i w glębi duszy żaluja decyzji -
              uważają ją jako wymuszoną czasem. Są nieszczęśliwi!
              • Gość: julka Re: przykre jest też to IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 24.07.06, 20:13
                no to dobrze, ze sie zgadzamy :)
                podsumowujac (moim zdaniem) mozna powiedziec ze niektorzy sa bardzo
                nieszczesliwi (to ci, ktorzy mowia, ze zaluja decyzji o wyjezdzie), ale sa tez
                tacy, ktorzy sa zadowoleni (bo najwazniejszy jest dla nich standard zycia -
                przeciez i tacy ludzie istnieja na ziemi - dla nich liczy sie kasa, nie emocje
                i wspomnienia). ale sa tez tacy, ktorzy tlumacza sobie, ze tak musi byc (jak ja
                na przyklad....) i trzeba z tym sobie radzic i koniec.....

                na szczescie jutro juz bede w krakowie znow!!!!!! cale 4 tygodnie wakacji i
                ryneczek i planty i wszystkie stare katy :))
          • Gość: krk.pl Re: przykre jest też to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 19:59
            Oni się na nas wyzłąszczają. Mąwiąc np. że wyjechali najlepsi, że tu jest samo
            dno, a na emigracji lux;) że ci co w Polsce są i zarabiaja to sami złodzieje,
            ludzie z ukladów, dzieci zamożnych rodziców, cwaniaki. Oni nie biorą wogóle pod
            uwagę tego, ze w Polsce mozna uczciwie i fajnie żyć. Nadaja na zachodzie na
            wlasny kraj, który idealny nie jest, ale to jakich argumentow używają jest
            obrzydliwe. JA też wstydzę sie rządu i przeciętnie zarabiam, ale czy to powod
            do emigracji. To są żadne argumenty. Nie jestem patriotą, ale dobrego imienia
            tego kraju chcę bronic. Gdyby bylą wojna bylbym pierwszym, ktory ucieka z tego
            kraju do Anglii, ale decyzję o emigracji zostawiam tylko na teką okoliczność.
            • Gość: julka do krk.pl IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 24.07.06, 20:05
              sluchaj, mowie ci ze nie mozesz wszytskich traktowac w ten sam sposob. to
              absurd!
              ja wyemigrowalam za ukochanym. i ani nie pracuje z barze, ani nie psiocze na
              polske.

              a tak na marginesie, ciekawa jestem ile ty zarabiasz nazywajac
              to 'przecietnie'. kasa to nei wszystko, ale ciekawe co bys zrobil majac rodzine
              na utrzymaniu i marne 1000 zlotych miesiecznie. nie wyjechalbys dla ich dobra?
              • Gość: krk.pl Re: do krk.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 20:12
                Nie zakladał bym rodziny. ( ja jej naszczęście nie mam-tzn dzieci bo wspaniałą
                kobietę tak)Ile zarabiam-2500 netto jak pytasz to mowię. Pozdrawiam.
                • Gość: julka Re: do krk.pl IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 24.07.06, 20:15
                  no widzisz krk.pl....
                  ja wyjechalam za mezczyzna. ale jesli bym go nie poznala, to tez wyjechalabym z
                  kraju na kilka lat - zeby odlozyc kase na mieszkanie. skonczywszy chwalebny uk
                  z tytulem mgr zarabialabym teraz w polsce jakies 800 zlotych miesiecznie.
                  musialabym wyjechac za kasa.

                  nic to. losy potoczyly sie inaczej. moze kiedys wroce? :))
                  • Gość: krk.pl Re: do krk.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 20:36
                    No co ja Ci mam powiedzieć Julka. Fajny argument to wyjazd za ukachanym-ciepły
                    i ludzki:) Zycze wam powodzenia. Ale finasowy to żaden. Ja też kilka lat temu
                    skończylęm UJ, mam dyplom humanistyczny;) po którym też moglem zarabiać 800
                    złotych. Na poczatku zarabialem nawet 700. Szesć lat zmienialem zawody
                    instytucje pracodawców. Zawsze na tego lepszego, ktory lepiej plącił i dawal
                    szansę na rozwoj. Inwestowalem w siebie harowalem jak wol nieraz bez
                    ubezpieczania. Ale się oplaciło. Wyrobilem sobie nazwisko i teraz jest latwiej.
                    Ale irytuje mnie narzekanie w stylu mam dyplom UJ i zarabiam 1000. Bo tyle
                    widocznie jesteś w tym momencie wart. Życie jest brutalne. Na komfort musisz
                    sobie zapracować, tego się nie dostaje.
        • qoobaq Re: a juz calkiem przerypane ma emigrant 24.07.06, 19:57
          z punktu widzenia emigranta powiem ci , ze pieprzysz jak popazony
          • Gość: julka do: qoobaq IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 24.07.06, 20:00
            a gdzie ty na tej emigracji jestes qoopaq?
            chlopaki maja racje pod pewnymi wzgledami. przyznaj ;)
            • zielonki Re: do: qoobaq 24.07.06, 20:11
              On jest na emigracji wewnętrznej.
            • qoobaq Re: do: qoobaq 24.07.06, 20:16
              tam gdzie wszyscy
              ale nie sprzatam kibli, nie zamiatam ulic i nie jestem portierem
              naukowcem ani lekarzem tez - jest cale spektrum zajec, ktore mozana wykonywac -
              o ile cos sie umie robic i chce sie to robic
              A zarabianie srednich pieniedzy w Polsce mnie nie bawi, bo polskie srednie
              pieniadze nie strarczaja na utrzymanie
              Posiedze sobie tutaj, skorzystam z wolnego casu, ktory wreszcie posiadam, naucze
              sie tego i owego i wroce. Jak juz zniosa ostatecznie podwojne opodatkowanie i
              zamkna kopalnie bo na pasozytow w kraju lozc nie zamierzam.
            • qoobaq Re: do: qoobaq 24.07.06, 20:18
              ach, nie zwrocilem uwagi na IP, pewnie gdzies w twoim poblizu 8-)
          • zielonki Re: a juz calkiem przerypane ma emigrant 24.07.06, 20:00
            Antypod, nie może być poparzony, bo u niego teraz ZIMA!
            --
            zwróć dyskretnie uwagę na pisownię.
    • czesiekkk Re: Żal mi emigrantów! 24.07.06, 20:14
      To jest po prostu stek bzdur. Zwłaszcza z tymi niskopłatnymi zawodami. Tak są
      tam niskopłatne, ale nawet z nich człowiek się jakoś utrzyma, a jak się nie
      utrzymasz to panstwo nie zostawi cię na lodzie. A teraz utrzymaj się w PL z
      pensji kasjerki w markecie albo pielęgniarki w publicznej służbie zdrowia. A już
      hitem, jest płynna struktura społeczna, człowieku w PL miejsca pracy się
      dziedziczy, są nawet postanowienia w układach zbiorowych gdzie pierwszeństwo
      zatrudnienia w pewnych branżach przemysłu mają członkowie rodzin.
      Nostalgia mija, obczyznę da się pokochać.
      • Gość: krk.pl Re: Żal mi emigrantów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 20:26
        Ale żeby odziedziczyć też już musisz coś umieć! A wogóle to w każdym kraju
        pracuje się z polecenia. Im lepsza posada ty większe znajomosci musisz mieć tak
        jest też w Anglii czy w Irlandii. Bo to jest związane nie zustrojem, ale
        psychologią spolęczną. Tak już jest. Pracę się ma po znajomosci nawet na
        zachodzie tyle ze tam naprawdę musisz dużo umieć!
        • czesiekkk Re: Żal mi emigrantów! 24.07.06, 21:07
          No widzisz jak pięknie potwierdziłeś to że w Polsce podobnie jak w Ameryce
          Łacińskiej społeczeństwo jest rozwarstwione a warstwy uprzywilejowane są
          zamknięte. I nikogo nowego już nie wpuszczą, bo mają tych z polecenia.
          Wiesz znam taką historię, pewnej pani, po 40 już nauczycielki. Co roku boi się o
          redukcję etatów. Jest sama z dzieckiem, i kiedyś tam nie zdecydowała się na
          wyjazd do Szwecji. I teraz żyje drżąc co będzi z pracą, bo nawet dwie
          podyplomówki na jej koszt nie są gwarancją dalszej pracy. I ona powiedziała
          jedną mądrą rzecz z patriotyzmu wyleczy skutecznie każdego pusty garnek. Kiedy
          drżysz o to czym nakarmisz dziecko, kiedy wywalą cię z roboty i co wydarzy się
          jutro, bo mimo że tyrasz nie masz pieniędzy na nic- to jest najskuteczniejsze
          lekarstwo na nostalgię za Ojczyzną. Pusty garnek to argument nie do przebicia.
          Ja bym wyjechał, bo wolę mieć pełny garnek, z patriotyzmu nie utrzymam się, nie
          zjem, nie ubiorę.
    • Gość: krk.pl Re: Żal mi emigrantów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 20:49
      Zasada jest prosta. Wyjeżdżąj ile wlezie w czasie studiow. Nie pracuj w wakacje
      w Polsce tylko w Anglii. Bo tam lepiej placąi nauczysz się dobrze języka. No i
      zarobisz w 3 miesiace dużo kasy. I masz na pierdoly i imprezy. Ale zarabianie
      za granicę zaraz po odebraniu dyplomu to strata czasu. Gwalt na Twojej
      mozgownicy. W wiekuu 24 lat musisz człeku się rozwijać a nie zasuwać jako
      gastarbeiter!
      • qoobaq Re: Żal mi emigrantów! 24.07.06, 20:51
        a w jakim wieku mozna ?
      • Gość: ryzykant Re: Żal mi emigrantów! IP: 203.160.1.* 24.07.06, 23:40
        A ja po studiach wyjade i cos osiagne. Nie chce probowac osiagac czegos bedac
        pod czujnym okiem Lepp. czy Giert. a juz napewno braci. To co oni robia tutaj,
        zniecheca mnie juz na samym starcie. Wracamy chyba do czasow lat `80 z metodami
        prowadzenia polityki.
        • Gość: Filip Re: Żal mi emigrantów! IP: *.dsl.bell.ca 25.07.06, 05:36
          ...wyjezdzaj bracie jaknajszybciej, a najlepiej do Izraela....
          • Gość: Irek Re: Żal mi emigrantów! IP: *.chello.pl 25.07.06, 08:23
            Ja zaś podejrzewam (mam na to kilka przykładów), że
            z zasady ci, co wyjeżdżają na czas dłuższy niż to potrzebne, by się zawodowo podciągnąć, lub na stałe
            (i tak piszą, jak niektórzy tutaj - zarówno pod względem treściowym, jak pisowni i stylu)
            są ludźmi tego samego lub podobnego pokroju, co sprawcy tego stanu rzeczy, na jaki się powszechnie uskarżamy.
            To znaczy, że
            wspierali ten kierunek, który obecnie święci triumfy (także w sensie dosłownym), który nie prowadzi do żadnej istotnej poprawy (przykładem załatwianie posad po znajomości - który z emigrantów by nie skorzystał z tego, gdyby mógł?), a teraz
            wspierają władzę, na którą - jako opozycyjną - prawdopodobnie głosowali, a która się prezentuje jako rewolucyjna (Ziobro, Wassermann, Zawisza, Macierewicz wreszcie).
            Krótko mówiąc: ci najzdolniejsi i kompetentni wszędzie znajdują popyt na swoją pracę zgodną z zawodem, ci mniej zdolni natomiast (w sensie zawodowym) idą do polityki lub emigrują i wykonują prace poniżej swoich możliwości (np. inżynier pomywaczem).
            A politycy dobierają sobie ekspertów bezpiecznie, tzn. tak, by nie byli przypadkiem lepsi od nich samych. I rządzą jak umieją, tzn. podług swoich kompetencji... układowych/partyjnych.
            Ale mamy zmianę!
            • Gość: krk.pl Re: Żal mi emigrantów! IP: *.itelekom.pl 25.07.06, 09:07
              Najlepsi wyjedżają-śmiech. Sami przecież mówią na imprezach, że wyjechali bo na
              Polskę byli za słabi. Że w Polsce jest praca tylko dla najlepzych bo jest jej
              mało, a na wyspach roboty pełno. Dlatego wykonuję proste zadania. Tak panowie
              mowi część absolwentów UJ. Ale to są Ci, ktorzy niwiele umieją. Jakoś moi
              znajomi, ktorzy czymś się interesowali pracują w Krakowie. Narzekają, ale o
              emigracji nie myślą.
              • cagligostro Re: Żal mi emigrantów! 25.07.06, 09:19
                Skoro narzekaja to dlaczego nic nie zmienia.ja wole nazekac za 10000
                miesiecznie niz za 1000.a do krakowa przylatuje sobie na kawe, tak samo jak
                moge poleciec do madrytu czy rzymu.za granica odnajduja sie ludzie ktorzy
                cokolwiek potrafia, a przede wszystkim sa na tyle zdeterminowani zeby walczyc o
                lepszy los.wybacz, ale frajerstwem jest dla mnie pracowanie za 1000zlotych-i
                moge to usprawiedliwic to tylko wzgledami wyzszymi,jesli po prostu taka osoba
                musi pracowac bo ma tutaj rodzine itp itd
                skoro twierdzisz ze zostali najlepsi to ja sie spierac z toba nie bede bo jest
                to bez sensu, a to czy ktos mnie sklasyfikuje jak gorszego czy lepszego srednio
                mnie rusza.
                • Gość: krk.pl Re: Żal mi emigrantów! IP: *.itelekom.pl 25.07.06, 09:23
                  Tak sama decyzja o emigracji to zepchnięcie siebie do drugiej ligi. Do końca
                  życia. Bo w Anglii nie będziesz Anglikiem tylko imigrantem. Tak już jest i tego
                  nie zmienisz.
                  • Gość: kosmo Re: Żal mi emigrantów! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.06, 09:41
                    To zaden argument.Wiadomo.Zdaje sobie sprawe, ze odbierajac paszport niemiecki,
                    i tak nie bede Niemcem.Ale mam alternatywe.
                    Jestem obywatelem Swiata( bylem np bez wizy w USA i Kanadzie)
                    Nie musze mieszkac w panstwie gdzie palenie nikotyny to mega celebra
                    Moge normalnie zyc i funkcjonowac
                    Jako kosmopolita uwazam, tam gdzie moja praca( nauka), tam moja ojczyzna
                    Mozna naprawde dorobic sie duzej kasy w szybkim tempie i otworzyc np w centrum
                    Krakowa super pizzerie.
                    • Gość: krk.pl Re: Żal mi emigrantów! IP: *.itelekom.pl 25.07.06, 10:01
                      Bylem ostatnio w Londynie zobaczyć na wlasne oczy jak to wygląda. Naprawdę
                      rewelacja. Nasi rodacy mieszkają po 3,4 i 5 sób w jednym mieszkaniu. Jak można
                      wynajmować mieszkania z obcymi osobami. Wygląda to straszni koszmar. Chyba bym
                      się załamał. W zyciu nigdy z nikim nie mieszkałem i nie chcę. Ohyda. Takie tam
                      fajne zycie ż zasuwaja od rana do nocy, jedza najtańsze jedzenie i z niczego
                      nie korzystają. Gratulacje! Magistrzy a za grosz godności i szacunku dla
                      siebie. Kołchoz!
                    • Gość: nonna Re: Żal mi emigrantów! IP: 82.139.60.* 25.07.06, 10:01
                      "krk.pl" - bardzo analitycznie i ze znajomością rzeczy przedstawileś problem
                      emigracji... Czy masz osobiste doświadczenia? Czy nie chcesz ich, że tak powiem
                      przelać na papier? Twoje myśli juz mają małe literackie wcielenie oto ich namiastka:

                      Katarzyna jest młodą kobietą, właściwie dziewczyną szczupłą jak nastolatka.
                      Kiedy przyjechała do Włoch pierwszy raz, była studentką filologii polskiej.
                      Teraz skończyła już Uniwersytet Jagielloński, a w jej życiu zaszły duże
                      zmiany.[...} Kasia mówi dużo, nerwowo jakby chciała zagadać wszystkie swoje
                      emocje, ale na ten temat milczy. Widać, że bardzo przeżywa rozłąkę z dzieckiem
                      oraz swoją sytuację.
                      - Może byś znalazła jakąś pracę w Kraju? Przecież masz takie dobre
                      wykształcenie, choćby reklamę, korektę, czy cokolwiek.
                      Kasia nawet nie słucha. Za długo tu była, aby w Kraju zadowolić się minimalną
                      pensją. Zresztą nie wierzy, że tam na południu Polski znajdzie jakąś pracę bez
                      protekcji.
                      - Szkoda, jesteś przecież pierwszą osobą w waszej rodzinie po studiach.
                      Widać, że Kasia swoje marzenia łączy z Italią. Marzy, aby wynająć mieszkanie,
                      ściągnąć córeczkę, założyć rodzinę, że nie wykorzysta zdobytej wiedzy, to jej
                      nie interesuje.
                      [...]
                      To pytanie jest też nie na miejscu. Joanna jeszcze pamięta sklepik u cioci
                      Krysi, który zbankrutował.
                      - Jednak emigracja! Mimo, że zapuszczenie korzeni przez dorosłego człowieka jest
                      takie trudne!
                      - Czy to nie jest twoje poświęcenie dla dzieci? Mówi się, że pierwsze pokolenie
                      na emigracji jest stracone. Robisz to dla swoich dzieci? - Joanna zamyśla się
                      - Czego kobieta nie zrobi dla dzieci...
                      Koniec cytatów.

                      Mówisz krk.pl, że nawet kilka pokoleń jest stracone? Pewnie tak jest. Pochodzisz
                      z Galicji... tak jak większość moich bohaterek.Pozdrawiam cię więc serdecznie.
    • Gość: Paw1 Re: Żal mi emigrantów! IP: 212.105.239.* 25.07.06, 11:03
      Pierwsza i najwazniejsza sprawa to osobowosc , sa ludzie ktorzy do
      emigracji sie nadaja i czuja sie tam jak ryby w wodzie i tacy co
      sie poprostu nie nadaja obojetnie jak by im sie za granica powodzilo.
      To jest moja obserwacja po wielu latach spedzonych w wielu krajach na
      kilku kontynentach. Piszac o osobowosci emigracyjnej mam na mysli
      zdolnosci do adaptacji , otwartosc na inny swiat umiejetnosc jego
      akceptacji bez tracenia wlasnego ja. Druga wazna sprawa sa zdolnosci
      jezykowe czyli szybkosc opanowania nowego jezyka , choc sa takie
      miejsca jak wielkie skupiska Polonii gdzie wlasciwie nie jest to
      konieczne
      • Gość: Paw1 krk.pl , jestes frustratem IP: 212.105.239.* 25.07.06, 11:36
        Przemawia przez ciebie frustracja , moze osobista porazka .Kto nie jests
        typem emigracyjnym powinien zostac w kraju . Widzialem wielu ludzi
        nieszczsliwych na emigracji ktorzy nigdy nie powinni wyjezdzac . Inna
        sprawa ze duzo ludzi , ktorzy spedzili wiele lat za granica to jak
        sa tam to tesknia za Polska a jak sa w Polsce to tesknia za
        zagranica. Natomiast nie ma regul jedni pracuja w swoich zawodach
        inni ponizej swoich kwalifikacji , ale czesto jest to sprawa czasu
        zaczyna sie od najgorszych robot a pozniej jak ktos jest pracowity
        i ambitny to mozna znalezc prace zgodna ze swoimi kwalifikacjami.
        Nie jest tez do konca prawda ze Polak bedzie do konca traktowany
        jako emigrant i zawsze oplacany gorzej , to bedzie zalezec od
        umiejtnosci jakie sie zdobylo bo tam powoli jak i u nas praca jest
        towarem gdzie sprzedaje sie swoje umiejetnosci.
    • Gość: krk.pl Re: Żal mi emigrantów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:24
      Że jak w Polsce zarabiali 1200 na rękę, a w Anglii 1200 funtow to w Anglii jest
      raj. W Anglii jesteście takimi samymi frajerami jak w Polsce. Ciekawe jak
      żyjecie za te 1200 funtow w Londynie. Bez emerytury, uprawnień, dostępu do
      edukacji, a o niskim prestiżu zawodowym nie mowiąc. Jesteście tam nikim. Dla
      Anglikow jesteście zerami i taka jest prawda.
      • Gość: kosmo Re: Żal mi emigrantów! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.06, 11:57
        nie obraz sie, ale jestes prymityw.Przynajmniej w kontekscie twoich postow.
        Pracujac i placac podatki posiadasz wszystkie uprawnienia.
        Emigrujac czlowiek poznaje kulture innych narodow.Uczy sie jezykow i zarabia
        fure kasy albo studiuje.Wszystkie opcje naleza do emigranta.
        Zyje sie w super nastroju majac swiadomosc, ze konto w banku z dnia na dzien
        rosnie.
        Mozna zostac za granica, albo wrcocic kupic dom i otworzyc bistro albo pizzerie.
        • Gość: ZooM Re: Żal mi emigrantów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 12:00
          Emigranci Wyznają zasadę, że człowiek ma brać wór na plecy i jechać tysiące
          kilometrow bo tam lepiej plącą. Czyli jak tu w POlsce jako operator zarabiam na
          rękę 3500 a w Anglii zarabiał bym 35000 to tam mam pracować. A jak nie to ta
          zgraja gó..arzy mnie potępi! Malpi rozum pokolenia lat 80-tych ci z polowy 70-
          tych genaralnie ułożyli sobie życie w Polsce.
      • Gość: Paw1 Re: Żal mi emigrantów! IP: 212.105.239.* 25.07.06, 12:17
        Ja wyjezdzalem do pracy zagranica od drugiego roku studiow ( o ile
        dostawalem paszport bo tobyly lata komuny ) jako student a potem jako
        zapalony naukowiec . Mialem z tego fun i pieniadze ktore pozwalaly mi na
        super zycie. Imalem sie wszystkich mozliwych zawodow latwiej mie
        wyliczyc czego nie robilem niz co robilem . Nie traktowalem tego
        jako mitrege tylko bardziej jako zdobywanie nowych doswiadczen. I
        dalej uwazam ze zadna praca nie hanbi jesli jest tylko uczciwa .
        Oczywiscie nie chcial bym tych prac robic do konca zycia , ale nikt o
        tym nie mowi . Pochodze ze zdeklasowanej przez komune rodziny i znam
        swoja wartosc jako czlowieka mam swoja dume i godnosc ale ni jak nie
        odnosi sie to do tego ze nie moge wykonywac prac fizycznych. Mialem
        kolezanke ktorej chcialem wtedy zalatwic prace jako sprzataczka.
        Uslyszalem wtedy od niej , ja mam swoja godnosc , ja magister nie bede
        sprzatala kibli. I dobrze zostala , teraz wielka pani magister
        siedzi od lat na bezrobociu. Takie podejscie jak ona reprezentowali
        ludzie z awansu ( nie wszyscy tylko z popieprzona ambicja) dla ktorych
        skonczenie studiow to byl wielki awans spoleczny .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka