Dodaj do ulubionych

Gdy piękny dzień się kończy fatalnie...

24.07.06, 22:59
Wrrrr.....wraca sobie człowiek po całym dniu, kiedy był miły, uśmiechał się
do ludzi, zawiązywał nowe znajomości, odświeżał stare, ugotował obiad, podał
do stou, pozmywał, poszedł na spacerek i go kurcze jego mać wkurzają na sam
koniec, przed snem......wrrrrrrrrrr :/ chyba mnie trafi :/ :(((

Ale i tak pozdrawiam moje ulubione Miasto w Polsce :)
Obserwuj wątek
    • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:05
      A co było na obiad?
      • independent-girl Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:15
        Kurczak po meksykańsku z ryżem... :))) ale co to ma ku.... do rzeczy?? :/
        • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:16
          Tak chciałem przyjaźnie zagaić...;)
        • qoobaq Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:17
          a mozna o przepis prosic ?
          brzmi smakowicie 8-)
          • independent-girl Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:27
            Rozluźniacie mnie Panowie... :)))
            Pierś z kurczaka pokrojona w paseczki, doprawiona papryką ostrą i przyprawą do
            kurczaka podsmażona, dodaje przeciśnięty czosnek, później fasolka czerwona
            konserwowa, kukurydza - także z puszki, przecier pomidrowy lub pomidory świeże
            skrojone drobno i dusić do zgęstnienia...doprawić po swojemu do smaku i podawać
            z ryżem...moglam o czyms zapomniec bo jeszczem zdenerwowana :P
            ale ogólnie pycha, nie tylko mnie smakowało...
            • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:28
              Pierś żeńska oczywiście?
              • tempe Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:29
                i tylko w całości
                • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:31
                  A nawet w dwóch całościach.

                  Cze Temp.
                  Doszło.
                  • tempe Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:32
                    gr8
                    • tempe Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:33
                      zadzwonię 2mor||
                      • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:34
                        KUL
                      • independent-girl Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:38
                        Pierś kurza oczywiście...swoje zachowam na później :P

                        Ale nie rozumiem kto i po co będzie dzwonił...i do kogo?
                        • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:41
                          No cóż...szkoda, że kurza. Aczkolwiek, najważniejsze, żeby była jędrna i soczysta...

                          Taka małą prywatę przy okazji wątku Twego załatwiliśmy.
                          • qoobaq powiem krotko 24.07.06, 23:43
                            niam mniam 8-)
                            • mrug Re: powiem krotko 24.07.06, 23:43
                              Łasuch...;)
                              • tempe Re: powiem krotko 24.07.06, 23:44
                                gr8 8rg
                                • mrug Re: powiem krotko 24.07.06, 23:48
                                  Symetrycznyś.
                                  Jak ta połówka jabłuszka.
                                  • tempe Re: powiem krotko 24.07.06, 23:53
                                    takim
                                    jak pół
                                    • mrug Re: powiem krotko 24.07.06, 23:55
                                      A pesteczki po której stronie?
                                      • tempe Re: powiem krotko 25.07.06, 00:01
                                        przyklejone one
                                        • mrug Re: powiem krotko 25.07.06, 00:03
                                          Z tych pestek drzewa już nie będzie...
                                          • tempe Re: powiem krotko 25.07.06, 00:04
                                            będzie krzew z na pół drzew
                                            • mrug Re: powiem krotko 25.07.06, 00:07
                                              Wilcza jagoda może.
                                              I klops murowany...
                                              • tempe Re: powiem krotko 25.07.06, 00:30
                                                mrug napisał:
                                                Wilcza jagoda może.
                                                I klops murowany...

                                                aż że zaparcie
                          • independent-girl Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:46
                            Chociaż tyle dobrego...a kurza, hm, po prostu jest smaczniejsza :)
                            Damskiej bym nie potraktowała przyprawami i smażeniem :P
                            • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:50
                              A jak kto wegetarianinem jest?
                              To tylko pomarzyć o tych piersiach wspaniałych może. I we wstrzemięźliwości żyć
                              musi...
                              • independent-girl Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:55
                                To niech se tylko podotyka :P


                                I wzrok nacieszy :)))))))
                                • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 24.07.06, 23:56
                                  Ale jak tak podotyka, to go tęsknota wziąść może. I w tym mięsnym celibacie
                                  wytrwać nie zdoła...;)
                                  • independent-girl Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 25.07.06, 00:01
                                    To jeśli nie zdoła wytrwać i zacznie gryźć to kobieta przypuszczalnie zacznie
                                    drapać...
                                    • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 25.07.06, 00:02
                                      Jak zacznie drapać, jak martwa na tej patelni leży?;)
                                      Zewłoczek smakowity...;)
                                      • independent-girl Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 25.07.06, 00:05
                                        Zacznie,zacznie...kobieta zdolną bestią jest :)))
                                        • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 25.07.06, 00:09
                                          Nigdy bym nie przypuścił, że aż tak!
                                          Innym już wzrokiem będę na te kury w mięsnym patrzył...;)
                                          • independent-girl Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 25.07.06, 00:14
                                            Na kury jak na kury,ale na panie z mięsnego to inaczej powinieneś, oj
                                            inaczej :))))
                                            • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 25.07.06, 00:16
                                              Kiedy smiałości nie mam.
                                              One tak zawsze z tym tasakiem w dłoni...;)
                                              • independent-girl Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 25.07.06, 00:20
                                                Odwagi Mrugu, odwagi :) Będę trzymać kciuki, tymbardziej,że już humor wrócił do
                                                normy :)))
                                                • mrug Re: Gdy piękny dzień się kończy fatalnie... 25.07.06, 00:24
                                                  Niech Ci Pan Bóg w dzieciach wynagrodzi...;)
                                                  A tymczasem, pozwolisz, że się oddalę...;)
                              • Gość: ja _zz kozą No i zaczął erotoman swe wynaturzone wynurzenia ! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 24.07.06, 23:55
                                • tempe Re: No i zaczął erotoman swe wynaturzone wynurzen 24.07.06, 23:59
                                  a co w tym wynaturzonego, że zapytam uprzejmie
                                  • Gość: jazzinator Re: No i zaczął erotoman swe wynaturzone wynurzen IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 25.07.06, 00:13
                                    To że o tym sie nie mówi,to sie po prostu robi,odpowiadam uprzejmie,znani są
                                    bowiem osobnicy którzy na ten temat potrafia godzinami barwnie opowiadać,jak im
                                    sie zas przydaży to zaczynają się jąkać i po chwili juz nie ma o czym gadać.
                                    • tempe tu uprzejmie: 25.07.06, 00:29
                                      wynaturzone tzn. z tymi kurami w mięsnym?
                                      i nie należy mówić co się z tymi kurami robi, tylko z nimi to robić
                                      jak się czasem z kurą przydarzy to wbrew opowiadaniom jąka się i nie ma co gdakać

                                      ale co?
            • Gość: jazzinator Ja cie tez rozluznię intendent! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 24.07.06, 23:29
              "I wypieprzyć to wszystko za okno"
              • tempe Re: Ja cie tez rozluznię intendent! 24.07.06, 23:31
                independent-girl Ci dokuczyła, Jazzinatorze?
                • Gość: jazzinator Re: Ja cie tez rozluznię intendent! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 24.07.06, 23:38
                  Ależ skąd przyszlo Ci to do glowy?to tylko takie niewinne żarciki w stylu TWA,w
                  dodatku cytat z kwestii niejakiego Siemiona Wojciecha (SLD) z filmu na
                  podstawie znanej działaczom(starszym)TWA ksiazki pewnego ministra spraw
                  UBeckich pt."Barwy Walki"
                  • tempe Re: Ja cie tez rozluznię intendent! 24.07.06, 23:43
                    a bo przekręcasz nicki nie mającej nic wspólnego z przepychającymi się dziewczyny
                    /jak sama pisze jest niezależna
                    a poza tym jak na fk wchodzę to podenerwowany jestem, nie wiedzieć czemu
                    a poza tym mam wrażenie, żeś też podenerwowany
                    no i po przeczytaniu kilku dzisiejszych Twoich wypowiedzi nigdy bym Cię nie
                    podejrzewał o niewinne żarciki
                    • Gość: jazzinator Re: Ja cie tez rozluznię intendent! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 24.07.06, 23:53
                      To się nie spinaj tak rozluznij sie trochę,bo jak ktoś grzeczny to i ja nie ten
                      sam człowiek,a jak cham to ja jeszcze wiekszy potrafię być itd.
                      • tempe Re: Ja cie tez rozluznię intendent! 25.07.06, 00:01
                        czyli jak kto grzeczny to wychodzisz z siebie Jazzinatorze?
                        możeś nadto rozluźniony, zepnij się w sobie troszeczki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka