Dodaj do ulubionych

wątek trudny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 12:18
trudny czyli nie dla wszystkich i nie o wszystkim.
trudny jak kompromis i jak start Separdu w regionie, cokolwiek to znaczy,
ci co maja, zrozumieja.

i pytanie na sniadanie: co z tego, że stoisz na środku skrzyżowania, jeżeli
nie masz chęci, by iść dokądkolwiek?

dzien dobry
zapraszam
Obserwuj wątek
    • Gość: trudny Kto późno przychodzi... IP: *.localdomain 24.02.03, 16:06
      Ja przychodze późno. Ale tak jest ładnie, tak słonecznie i prawdziwie lutowo,
      że i wolniej wracać wracałem z przyjemnością.
      Spieszyłbym się , jeśliby mi przez łeb przemknęła myśl o tak interesującym
      wątku. te Sapard'y i temu podobne to wcale mnie nie zajmują, poza oczywiście
      wymiarem że ci którzy powinni brać udział w programach niech biorą.
      Ale ten temacik skrzyżowania, to zjął mnie , oj zajął.
      Pomyślałem, ze jednak coś tracę nie mając takich rozterek. Co raz zdarza mi się
      skrzyżowanie i właściwie wiem dokąd zmierzam...i chyba tu kłopot. Suri, życzy
      sobie rozmawiać z tymi, co to nie chce im się iść. Nie chce, a nie że nie
      wiedzą dokąd.
      No to moze jednak trafię wątek również trudny ale odpowiedniejszy.
      Ciekawe czy słońce dziś zachodzic będzie tak mocno czerwono i takie wielkie...
      wczorajsze było kapitalne...
      trudny
      • Gość: suri Re: Kto późno przychodzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 16:41
        wiec ja tez dopiero przyszlam, a gdzie bylam? na zoliborzu i stamtad to dopiero
        mi sie wracac nie chcialo...

        dla kontrastu z pracy wyszlabym bardzo chetnie. i to od razu i jeszcze nie wiem
        dokad.

        a watek jest dla Ciebie, obiecany.
        jestes?
        • Gość: trudny Re: Kto późno przychodzi... IP: *.localdomain 24.02.03, 17:04
          Pół jestem, a pół mnie nie ma...
          chcę skończyć co mam skończyć, bo chętnie bym sobie wyskoczył wieczorkiem do
          Piwniczki, albo na jaki Kazimierz...
          Z Żoliborza to dzis nici, ale tak na wiosnę to przewłóczyłbym się rad to tu to
          tam...
          trudny
          Milego ;-))
          • Gość: suri Re: Kto późno przychodzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 17:15
            lepiej chyba byc calym gdzies niz tak pol na pol, bo pol na pol zmniejsza
            szanse do polowy, tak sobie mysle ale niekoniecznie to musi byc prawda choc w
            zasadzie ja sie nigdy nie myle. wieczorem planowo czeka mnie statystyka, co
            skutecznie zniecheca mnie to wszystkiego.
            po cholere mam sie starac to zrozumiec??? i czas swoj bezcenny na to trwonic...

            niepocieszona suri
            • trudny2002 Re: Kto późno przychodzi... 24.02.03, 21:05
              Niepocieszona...
              To smutne. Ale pozwole sobie dostrzec i taką niekonsekwencję...
              Piszesz, że w zasadzie zawsze racja po Twojej stronie. Piszesz, że połowa to
              nie to samo...połowa to inaczej połówka. Połówka to nie jest tak źle, jeśli
              jest z kim pokonać...można po połowie...można po połowie na głowe, mozna po
              ołówce skoczyć po następną flaszkę.
              Ty warszawianka jesteś to pewnie łacniej - butelkę...Może, tylko butelka i
              flaszka to dwierzeczy różne. Flaszka to rzecz PEŁNA, a butelka jest PUSTA.
              Statystyka...
              Na jednago trudnego statystycznie przypada wielka masa łatwiejszych...
              trudny
    • Gość: kasia Re: o rozterkach na skrzyzowaniach IP: *.nyc.rr.com 24.02.03, 21:09

      "Dwie drogi rozchodzily sie w pozolklym lesie...

      .................

      A ja, poszedlem ta mniej uczesczana
      i to sprawilo cala roznice."

      Robert Frost.



      • Gość: suri tiaaaa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 10:15
        chodzenie mniej uczeszczanymi drogami ja wyznaje z glebokim przekonaniem, ze
        inaczej nie warto, choc niebezpiecznie tam czasem bywa ;)
        • trudny2002 Że, bo 25.02.03, 10:24
          Znaczy że bo wąsko?
          Ale może za to ślisko.
          trudny
          Miłego dnia;-)
          • Gość: suri no , bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 10:44
            nie ze tylko bo, to po pierwsze primo, po drugie primo, zasadzki czyhaja
            roznorakie ale tak to juz jest tu u mnie, ze statystycznie co trudne bardziej
            jest interesujace niz to, co inne niz trudne.

            <dygniecie>
            • trudny2002 Dygnięcie 25.02.03, 11:01
              jak drgnięcie. Taki ruch w bezruchu. Pozorny?
              Niepozorny....
              A ów niepozorny już u południowych braci jakby nieuważny.
              Ostrożności nigdy dość. Dość.
              trudny
              • surya Re: Dygnięcie 25.02.03, 11:25
                od poczatku.
                od konca, dosc mam ostroznosci jak i ruchow pozornych, bo koronowana jestem
                glowa w ich krolestwie. poludnie, bracia, pora najwyzsza. slonce i takie tam -
                nieuwaga niska waga, czas na ruchy.

                (!)

                • trudny2002 Re: Dygnięcie 25.02.03, 11:56
                  Korona to...a może to cień grzebienia?
                  To takie podobne i kogut też krolem.
                  Miło na naszym podwórku...
                  trudny
                  • Gość: suri Re: Dygnięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 12:55
                    adekwatnie - bylabym kura. czy mam sie juz obrazac???
        • aard Ma to swoje Iksy 25.02.03, 13:35
          Gość portalu: suri napisał(a):

          > chodzenie mniej uczeszczanymi drogami ja wyznaje z glebokim przekonaniem, ze
          > inaczej nie warto, choc niebezpiecznie tam czasem bywa ;)
          Jako że na Słabo Uczęszczanych mało jest skrzyżowań w kształcie + to ma to
          swoje iksy, bo i ryzyko, że staniesz i dalej ikść Ci się nie będzie chciało
          jest mniejsze.
          W każdym razie decyzja czy chodzić czy leżeć jest trudna, jak trudnym wątek ten
          jest. Dlatego też.
          Jeż.
          Jesz.
          Leż...
          • Gość: suri Nie obrażaj się IP: *.localdomain 25.02.03, 14:13
            Kogut, kura wszystko to rybka.
            Jaja trza mieć. Wszystko da się znieść.
            Rzednę, żegnam, gnam....
            trudny
            • Gość: trudny Wyjaśniam!!! IP: *.localdomain 25.02.03, 14:17
              Nie podszywam się, to pomyłka...ale mi zaprzątnęłaś rozum!
              I to ma być niby kurka?
              Suri, raz jeszcze przepraszam za omyłkowe użycie Twojego nicka jako gość.
              Powinienem coś jeszcze zrobić?
              trudny;-))
              • Gość: suri do trudnego zaszytego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 14:51
                podszyty, zaszyty - wyrozumialosc sie nalezy

                powinienes wypic dzis moje zdrowie, za dość gość uczynienie
                • trudny2002 Krawiectwo... 25.02.03, 14:55
                  Zdrowie Twoje z przyjemnością i z kim się jeszcze zdarzy!
                  Natomiast to szycie zaszycie, to jakoś mię sie z esperalowym katorzniczym dla
                  niektórych czasem kojarzy...a ja takich problemów nie miewam. Guzik. To
                  wszystko co mogę jeśli o szycie...
                  trudny
                  A nie mogę się odłupać od obowiązków...jak tak dalej pójdzie...
                  • Gość: suri strzyzem lizem krawaty wiazem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 16:00
                    zaniepokoiles mnie troche wiec by rozwiac moje nie.. niepokole... niepokoje:

                    skoro nie masz takich problemow to co z Ciebie za rodak?
                    skoro nie masz takich problemow to jakie masz?

                    jak tak dalej pojdzie to guzik z petelka chyba tylko zostaje
                    • Gość: trudny Rodactwo IP: *.localdomain 25.02.03, 16:21
                      Pictwo i esperalizm jako kierunki?
                      Presja na ekspresję?
                      Dynamizm?
                      Na dynamo? Na Dynasy, na dandysy, na pohybel...
                      No dobra. Wygrywasz. Jestem rodak, Chlam do spodu.
                      " Wieszam , palę, morduję.
                      Rżnę na widoku publicznym najcnotliwsze matki i córki.
                      Do swoich...(...)
                      Dziś mam dzień ciszy i bezchlewu.
                      Jutro?
                      Jutro moze być naszym dniem...
                      Uklony i zrywam się do ukochanego Ryniątka...
                      trudny
                      • Gość: suri od czempiona do trudnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 16:41
                        dla zwyciezcy wianek, dywan czerwo i pelna szklanka
                        od zwyciezcy pozdro dla ryniatka, cokolwiek mialoby to znaczyc

                        aloha!
                        • Gość: trudny Suri mistrzu nad mistrze... IP: *.localdomain 25.02.03, 17:03
                          Ryniątko, Rynuś, Ryneczek...
                          toż to największy plac miejski średniowiecznej Europy!!!
                          Kocham go , to i delikatnie się o nim wyrażam...
                          czego i innym życzę
                          trudny
                          • surya Re: Suri mistrzu nad mistrze... 25.02.03, 17:24
                            lechcesz moja proznosc a ona i tak za czesto na proby wystawiana.
                            zyczenia Twoje w proznie trafiaja.
                            tu nie ma rynku do kochania sie nadajacego

                            i znow do pocieszenia sie nadaje
                            trudno

                            maniana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka