Dodaj do ulubionych

PO wystawia młodzież w wyborach

IP: *.ghnet.pl 04.09.06, 01:36
Kto pisał ten artykuł??
Czy w tym kraju mając mniej niż 50 lat jest się MŁODZIEŻĄ??
Pani Magdaleno!!! Młodzieżą nie wypada nazywać 25 latków a tym bardziej 30,
32, 36 latków. (termin ten należałoby stosować do osób w wieku 14-21 lat )
Jeśli przyjmiemy waszą wersję , że Platforma wystawiła na pierwszych
miejscach młodzież to w redakcji Gazety Wyborczej pracują przedszkolaki!?!

30 lat to chyba najodpowiedniejszy wiek aby pełnić funkcję radnego.

Proszę bardzo Panią Magdę aby napisała jaką pracą zawodową skalali się
dotychczasowi "Starzy" Radni.

A następnym razem bzdur prosze nie pisać
Dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: zły Katarzyna Matusik-Lipiec, przewodnicząca Dzielnicy IP: 195.150.112.* 04.09.06, 06:46
      za taką młodzież to ja dziękuję. To ta pani , która reklamowała się w Gazetce
      Dzielnicowej. Pamiętam w jaki sposób została przewodniczącą Dzielnicy,eliminując
      100% pewniarę na to stanowisko. Przebojowa to ona jest, ale we własnych
      sprawach, natomiast niech się pochwali swoimi osiągnięciami poza najwyższą dietą
      przewodniczącej. Wracają czasy złotych dzieci skazanych na sukces ?
      • Gość: biały Re: Katarzyna Matusik-Lipiec, przewodnicząca Dzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 12:35
        To ta pani która na moim osiedlu Żabiniec spowodowała powstanie ogródka
        jordanowskiego przy ul. Konecznego, przyzwoitego wyjazdu przez ulicę Żmujdzką
        (pamiętam jakie tam były dziury), oświetliła kładkę na Plac Imbramowskie,
        spowdowała, że służby miejskie zajęły się szpetnymi graffiti na tym osiedlu i
        takie tam
        • Gość: bzdetowstrzymywacz oj chyba pleciemy za darmo...oświetliła kładkę ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 14:06
          • Gość: Dominik Re: oj chyba pleciemy za darmo...oświetliła kładk IP: *.chello.pl 04.09.06, 14:58
            Tak tą koło placu Imbramowskiego, kiedyś się tam w nocy mozna byo zabić, teraz
            są pożądnie schody
            • Gość: Mariola 31 pożądne schody...czy to coś z Freuda ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 15:44
        • Gość: Teodor Re: Katarzyna Matusik-Lipiec, przewodnicząca Dzie IP: *.citynet.pl 08.09.06, 19:28
          Ale Biały pierniczysz. To tylko tyle za 48 diet po 3 tys. złotych. A dlaczegóż
          ta zacna dama nie zainteresowała się przekrętami robionymi na terenie tego
          osiedla gdzie mieszka przez klasyczną mafię z władz spółdzielni "Ziemia
          Krakowska" A może jej mąż był kiedyś mocno związany z siedzącym aktualnie w
          kiciu b. prezesem tej spółdzielni. A ten prezes dawał swoim osobistym gorylom
          b.wartościowe prezenty. Kumasz?
    • Gość: dfg PO wystawia młodzież w wyborach IP: 83.175.180.* 04.09.06, 07:55
      znowu Lipiec
      nie udało się do Sejmu to teraz choćby do Rady
      ale uparta na te stołki
    • Gość: jan zawsze źle! IP: 213.17.168.* 04.09.06, 08:23
      wstawili by starszych byloby źle że nie stawiają na młodzież, wystawiaja
      mlodzież też źle bo są niedoświadczeni.
      Przestańcie do cholery narzekać, a opcja z mlodymi jest o wiele lepsza gdyz PO
      powinno stać się partią młodych i dla młodych
    • Gość: krak Re: PO wystawia młodzież w wyborach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 09:19
      Owo tytułowe "postawienie na młodzież" byłoby w istocie dla Platformy
      samobójstwem. Młodzieżówka tej partii to w większości cyniczni, bezwzględni
      karierowicze. Cokolwiek by nie mówić o "starych" Platformersach, ci ludzie
      przynajmniej starają się mieć czasami jakieś poglądy :-) Tzw. młodzież nawet
      nie kryje, że interesuje ich wyłącznie kariera - nazwa partii nie ma tu
      znaczenia. Chętnie przepisaliby się nawet do PiSu czy Samoobrony, ale zbyt
      długo nakręcali się nawzajem emocjonalnie (że PO to ósmy cud, reszta to gnój).
      Do czasu zresztą.

      Podkreślam, że jest to moja subiektywna obserwacja.
    • Gość: Dominik Bredzenie Gazwybu IP: *.chello.pl 04.09.06, 09:20
      Gdyby byli "starzy" radni to by było źle bo brak zmian itd... Gazwyb by płakał i
      zalewał się łzami. Jeżeli są "młodzi" choć to określenie nie za bardzo chyba
      pasuje do 30 paru latków, to źle też można Platformie przywalić a cooo.... W
      końcu waszej gazecie nie jest wszystko jedno....i przecież od dawana stawiacie
      na Majchrowskiego i oświeconą eurolewicę amen

      Nie będę sie pytał przez grzeczność o wiek pani redaktor ale pewnie więcej niż
      30 parę lat Pani nie ma więc jest Pani za młoda na pisanie artykułow o
      szacownych rajcach miejskich.

      Najlepszy tekst to był ten o Bystrowskim, szkoda że tak samo Pani nie napisała o
      Sularzu że nie doświadczony, bo bym chyba z krzesła spadł.

      Dlaczego żaden z wielkich Radnych - ekspertów od spraw wszelakich, na co dzien
      cieżko pracujących w pracy zawodowej, nie zrobił nic w sprawie Zakrzówka, aby
      uratować to miejsce przed zabudową kolejnym kolorowym, plastikowym centrum
      handlowym. Przecież Kajetan jest fachowcem od planowania. A tu taki "gó..arz"
      po trzydziestce, żonaty i dzieciaty walczy o ostatnie skrawki zielonego terenu w
      mieście.
      • Gość: Mefisto Sam bredzisz kmiocie .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 10:01
        Najlepsze to byłoby pomieszanie starego z nowym, doświadczenia z dynamiką. Choć
        w wielu przypadkach młodzi rzeczywiście szukają miejsca pracy a nie działania.
        W sprawach Zakrzówka Pan radny D'Obyrn więcej zrobił niż protestujący ( choc to
        też jest potrzebne ) bo spowodował robienie miejscowego planu , i znając się na
        tym mogłby to przypilnować. A co zrobią młodzi , jak dojdzie do dyskusji
        merytorycznej , o paragrafach , zakresach itd ? Będą protestować ? Pusty
        smiech ! Tak sobie myślę , że chyba między młodymi z PO , kandydatem
        Szczypińskim i Majchrowskim jest umowa o współpracy . PO , wybierając
        Szczypińskiego strzeliła sobie w stopę , wybierając takie listy - strzeliła
        sobie w kolano , teraz lufa idzie między nogi ! . Platformo opamiętaj się
        • Gość: Dominik S...aj dziadu!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 04.09.06, 10:17
          Kmiotem się nie czuję, nie wiem jak szacowny adwersarz, ale słoma z butów to Ci
          wyszła. Ja wiem towarzysz Kajetan działał, działał, działał i pewnie jeszcze by
          podziałał a na Zakrżówku zaczeły powstawać by pierwsze osiedla willowe i
          portugalskie centrum handlowe. Kolejna tandenta plastikowa chionka w mieście.
          Radni miejscy są oderwni od problemów mieszkańców, żyją sobie z głową w chmurach
          w własnym świecie wystarczy z nimi pogadać..........mam nadzieję że to się zmieni
        • Gość: cieniaso_wykrywacz biiiip...biiiip...biiiip...biiiip ...biiiip.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 11:27
        • Gość: Paweł Bystrowski Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: *.veracomp.pl 04.09.06, 11:49
          Co do miejsca pracy; od pięciu lat pracuję w dużej firmie informatycznej w
          Krakowie, na stanowisku kierowniczym od roku. Jestem dumny z pracy dla Posła
          Fedorowicza ale to jest moje zajęcie dodatkowe i pięniądze podatników to nie
          jest moje główne źródło utrzymania!

          Zakrzówek; projekt zagospodarowania powinien powstać już 2 lata temu, powstał w
          czerwcu nie ze względu na randych ale dlatego, że w lutym pojawił się inwestor
          i miasto MUSIAŁO mu stworzyć warunki do zabudowy - 2 hotele i osiedle w
          odległości bliższej niż 100m od rozlewiska!! Więcej na www.zakrzowek.org.pl

          Młodość; ha ha ha mam 33 lata dziś tekst, że zaliczam się do młodzieży
          niezwykle mi schlebia:) odnośnie paragrafów, dyskusji merytorycznej to prosze
          mi wierzyć, że nie ustąpie pola starszym kolegom

          Odnośnie współpracy Majchrowski, Szczypiński i "młodzi" - żałosne! tylko
          pokazuje Twój poziom Panie Mesfisto...

          Pozdrawiam
          Paweł Bystrowski
          • Gość: przepis. Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: *.e.krakow.pl 04.09.06, 18:32
            Przegranej bronisz waść sprawy.
            To widać i czuć.
            • Gość: Paweł Bystrowski Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 20:19
              Nie bardzo rozumiem o jakiej przegranej sprawie jest mowa??
              Zakrzówek to wyjatkowe miejsce w sercu Krakowa, zasługuej na taka sama ochronę
              jak Błonia czy Las Wolski. Czy mowa może o tym, że czas ukrócić korupcję
              przestrzeni w Krakowie? A może przegraną sprawą jest to, że czas położyć tame
              chaotycznej zabudowie w Krakowie, zabetonowywania każdej zielonej przestrzeni
              zeby tylko developerzy i urzednicy mogli sobie nabijać kabze? Czy może
              przegraną sprawą są kwestie terenów rekreacyjnych budowy ścieżek biegowych
              rowerowych ipt??
              Jesli to wszystko są przegrane sprawy to BIEDNY NASZ KRAKOWIE!

              Pozdrawiam
              Paweł Bystrowski
              • Gość: Wittgenstein Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 22:25
                Oj Panie Pawle , zdziwisz się pan jak pokażą się realne plany Zakrzówka . Sam z
                Dębnik będąc dzieckiem chodziłem tam na sanki ale to było lata temu . Pomysł
                zagospodarowania Zakrzówka pochodzi jeszcze z czasów Lassoty , kiedy to pan był
                członkiem władz UW , pomysł skądinąd dobry , bo Zakrzówek to i las , i skały i
                pola , co to uprawne nie są , połączenie rekreacji z komercją to rozwiązanie
                prawidłowe . I prawidłowe jest robienie tam planu miejscowego , co to zgodny ze
                studium musi być .I jak pan chcesz ukrócić korupcję jak nie planami
                miejscowymi , i w niewielu miejscach parkami kulturowymi, zresztą planowanymi
                tam przez Dobyrna i Kosmidera , jak pan chcesz blokować betonowe pustynie jak
                nie planami i miejscowym prawem , z czego chcesz zapłacić za te ścieżki itd . I
                na koniec - dla człowieka z Dębnik osiedle Podwawelskie to zabetonowanie sadów
                ludwinowskich , Ruczaj to betonowa pustynia na mokradłach , a Szuwarowa i
                osiedle Europejskie to łąki , gdzie graliśmy w piłkę . ALe tam teraz mieszkają
                ludzie , choć dla nas to betonowe pustynie . Tu trzeba inaczej , mądrzej ,
                bardziej finezyjnie . A do tego potrzeba wiedzy . Masz ją Pan ? No to nie
                protestuj tylko działaj ! A przy okazji - pan jesteś urbanista ? Architekt
                Prawnik ? Ekonomista ? Skąd wiedza ? Skąd umiejętności ?
                • Gość: Paweł Bystrowski Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: 212.160.237.* 05.09.06, 09:56
                  Oj Panie Wittgenstein:) tu mnie Pan podszedł;)
                  Teraz serio.
                  CO do realnych planów, które miałyby się objawić tiaaa po prosty rzecz w tym,
                  że odpowiednie osoby w mieście obiecały portugalczykom właściwe zapisy w Planie
                  Zagospodarowania Dla Zakrzówka.
                  Nie wiem dlaczego imputuje Pan moje niekompetencje, jednoczesnie podnosząc
                  zasługi radnych...Ta sprawa śmierdzi tak samo jak powiązania wielu ludzi w
                  mieście. Każdy zorientowany wie jak się "w mieście" załatwia istotne
                  rozstrzygnięcia inwestycyjne, do jakich radnych w jakich komisjach trzeba sie
                  udawac aby zacząc "rozprowadzać" temat itd
                  No nie przepraszam, jeśli uważa mnie Pan za imbecyla, który potrafi tylko
                  prostestować to mam nadzieję, że będąc w Radzie Miasta zmienię ten osąd.
                  OCZYWIŚCIE, że kwestię uregulowan danych terenów należy rozstrzygać poprzez
                  miejscowe plany zagospodarowania, tylko pisane powinny być nie na zlecenie
                  inwestora ale pod kątem ogólnego dobra publicznego.
                  Ponadto prosze mi nie zarzucać, że jestem przeciwny budownictwu mieszkaniowemu -
                  to absurd i demagogia, która ma ze mnie jak rozumiem zrobić oszołoma!
                  Problem polega na tym, że ludzie kupują mieszkanie w nowym bloku mając obok
                  miejsca na parking i kawałek zielonego skweru i żyja w przeświadczeniu, że tak
                  bedzie. Niestety mija rok i developer otrzymuje najpierw WZ-ętkę a potem
                  pozwolenie na budowę i w tym miejscu powstaje kolejny blok...
                  Kraków powinien rozwijać się wszerz (bud. mieszk.), a nie do wewnątzr, nie
                  żyjemy na wyspie jak Japończycy.
                  Rzecz w tym, że jeśli nie pomyślimy o tym właśnie teraz kiedy rozpoczął się
                  boom inwestycyjny to za chwilę Kraków będzie jednym wielkim, chaotycznym
                  blokowiskiem, w którym interesy developerów, zarządców nieruchomości będą na
                  stałe splecione z pewnymi osobami i "środowiskami" w krakowskim samorządzie.
                  Rzeby to wiedzieć i starać się zmienić nie trzeba być architektem, wystarczy
                  mieć otwarty umysł i ...brak powiązań biznesowo-rodzinnych!
                  • Gość: Archimedes Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 11:48
                    Oj czy pan jest na pewno z PO ? Układ , powiązania towarzysko-biznesowe ,
                    niejasne obietnice dla inwestora - pachnie mi to łże-biznesowym podejściem.
                    A WZ obok istniejącego budynku ? A Studium i zapisy kierunkowe ? Przecież jak
                    ktoś kupuje mieszkanie to powinien sprawdzić co może się koło niego zbudować.
                    Oczywiście jest potrzebny ład przestrzenny , oczywiście są potrzebne lokalne
                    plany miejscowe, oczywiście są też inne narzędzia ochrony ładu przestrzennego ,
                    o czym też warto wiedzieć. I chętnie oglądne pana dokonania w samorządzie ale
                    lepiej by było troszki więcej wiedzy a mniej sloganów. Zakrzówek musi być
                    sensownie zagospodarowany , do postu Wittsteina dodam ,że jest tam tak dużo
                    terenów prywatnych , że trzeba mieć poważny pomysł na zagospodarowanie , i
                    uwzględnienie interesów mieszkańców i właścicieli . Kompromis jest potrzebny a
                    nie krzyki .
                    • Gość: Paweł Bystrowski Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: 212.160.237.* 05.09.06, 12:38
                      To za poważne tematy na dyskusję na forum - tu wszystko można sprowadzić do
                      poziomu babału lub absurdu...
                      Bardzo chętnie spotkam się z każdym i osobiście porozmawiam - można się umówic
                      ze mną poprzez email pawel.bystrowski@interia.pl

                      Pozdrawiam

                      Paweł Bystrowski
                      www.zakrzowek.org.pl
                      • Gość: Archimedes Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 13:51
                        Panie Pawle , nie udawaj pan , w swoim przed poprzednim mailu zarzuciłeś pan
                        rodzinno-biznesowe układy , wręcz korupcyjne.Zabrzmiało to Pisowsko-a my
                        podobno w środowisku PO jesteśmy . Więc albo masz pan argumenty i wal pan wtedy
                        otwartym tekstem albo żeś pan przestrzelił i trochę w stylu PiS zaatakował. Na
                        prywatnego maila pisał nie będę ale oczekuję publicznych wyjaśnień.Kto,co kiedy
                        i jakie dowody.A na forum można bardzo poważnie dyskutować, zależy to tylko od
                        poziomu rozmówców
                        • Gość: Paweł Bystrowski Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: 212.160.237.* 05.09.06, 14:41
                          Występuję pod własnym imieniem i nazwiskiem w odróżnieniu do Pana:) bardzo
                          chętnie się spotkam osobiście, a umówimy się za pośrednictwem emaila.
                          Doniesienia prasowe oraz wiedza potoczna osób zorientowanych w sprawach
                          krakowskich wskazuje na wiele powiązań biznesowo-rodzinnych - vide rodzina
                          Likusów to przykład najbardziej znany. Prosze nie udawać naiwnego i bronić
                          przegranej sprawy, całe miasto wie jak się załatwia inwestycje u nas oraz
                          wiadomo, że udowodnić jest trudno gdy obie strony zachowują milczenie.
                          Naprawdę nie będę po raz kolejny odpowiadał w tej samej sprawie, nie wiem
                          Panie/Pani Archimedes kim jesteś, ja się nie ukrywam pod pseudonimami.
                          Podałem swojego emaila, możemy się spotkać i porozmawiać.
                          Domyślam się, że mam do czynienia z jakims członkiem PO - "a my
                          podobno w środowisku PO jesteśmy " dlatego tym bardziej się dziwię dlaczego nie
                          możemy porozmawiać w cztery oczy. Niestety to tylko kolejny dowód dla wyborców
                          na tzw. różnice zdan w PO, zresztą podsycane często przez prasę.
                          Bardzo mi przykro, że tak się dzieje i mam nadzieję, że mimo wszystko nie
                          zniechęci to ludzi do udzielania nam poparcia.

                          Pozdrawiam
                          Paweł Bystrowski
                          • Gość: Archimedes Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 16:04
                            Członkiem PO nie jestem ale stałym wyborcą i owszem.Czekam na szczegółowe
                            inoformacje nt powiązań rodzinno-biznesowych na Zakrzówku. I niech się pan nie
                            miga , jak powiedziało się coś to trzeba powiedzieć do końca . I niech pan się
                            nie zasłania PO bo albo coś się mówi do końca ,albo wykrzykuje frazesy.Musi pan
                            odpowiedzieć albo przyznać że pana poniosło.Słowo się rzekło publicznie to i
                            publicznie trzeba go udowodnić albo odwołać.Wyborcy czekają na prawdę a nie
                            frazesy.Czekam i ja !
                            • Gość: ar Można edytować temat posta IP: *.chello.pl 05.09.06, 20:21
                              No to sobie porozmawiali na forum radni: obecny i potencjalny, podobno obaj z PO.
                              Ale naprawdę na wstępie każdej wypowiedzi musieli sobie wytykać "Sam bredzisz
                              kmiocie"? Tak wygląda dyskusja wewnątrz PO?

                              Panowie, na tym forum istnieje możliwość edycji tematu postów.
                            • Gość: Archimedes Czekam na odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 11:43
                              Wysłałem zapytanie , czekam na odpowiedź , i dopóki nie dostanę ,będę pana
                              wzywał, panie Bystrowski na każdym kroku.Chyba nie jest pan człowiek
                              nieodpowiedzialny więc odpowiedź być powinna,tym bardziej że sam pan wywołał
                              temat atakując i nie dając dowodów. Czekam !
                              • Gość: Paweł Bystrowski Re: Czekam na odpowiedź IP: 212.160.237.* 06.09.06, 12:21
                                Przecież juz Panu odpowiedziałem, podałem nawet przykład powiązań rodzinnych i
                                biznesowych w krakówku, na tym etapie mojej wiedzy nie mogę podać innych
                                konkretnych nazwisk bez niepodważalnych dowodów. Prosze porozmawiać z
                                biznesmenami, politykami, urzędnikami średniego i wysokiego szczebla w UMK,
                                nasłucha się Pan takich rzeczy, że uszy puchną ale wiadomo, że ledwie pare
                                procent udaje się prokuraturze zbadać i przedstawić zarzuty.
                                Powiem więcej w tej chwili niż powinienem - grupa działaczy lokalnych,
                                społeczników z dębnik przygotowywuje wniosek do prokuratury w sprawie szeroko
                                rozumianych problemów wokół Zakrzówka, szcegółow nie mogę podać. Osobiście w
                                tym nie uczęstniczę, ponieważ nie chcę żeby mi zarzucono, że działam "pod
                                publiczkę" Jednak jeśli jest Pan głodny wiedzy w tej sprawie to proszę być
                                pewnym, że najbliższe tygodnie może miesiące przyniosą ją Panu.

                                Pozdrawiam
                                Paweł Bystrowski
                    • Gość: skl Re: Sam bredzisz kmiocie .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:30
                      Odnośnie układów w naszym mieście, to wystarczy sięgnąć pamięcią nie tak daleko
                      w przeszłość.
                      Przed wakacjami zostali aresztowani urzędnicy Krakowskiego magistratu i to o
                      dziwno, właśnie Wydziału Architektury.
                      Zostali aresztowani przez sąd za łapownictwo i wydawanie zezwoleń niezgodnych z
                      prawem i doprowadzanie do samowoli budowlanej.
                      Razem z nimi zostali aresztowani między innymi: inwestor, inspektor z nadzoru
                      budowlanego. A to już przepraszam za określenie zalatuje łże-biznesowym
                      podejściem i układem.
                      Prokuratorzy zapowiadają dalsze aresztowania, bo sprawa jest rozwojowa, jak to
                      określili.
                      Także przed wakacjami, juz po aresztowaniach miasto zaczeło się wycofywać z
                      niektórych pomysłów także tych dotyczacych Zakrzówka.
                      Inwestor zaczął przebąkiwać mgliście o zmianach w projekcie itd.

                      Pozdrawiam
          • helenka17 Re: Sam bredzisz kmiocie .... 26.09.06, 23:44
            Jakby się Panu Młodzieńcowy zapomniała świetlana przeszłośc, a jego zwolennikom
            (Zakrzówek - miejsce połozone za krzakami) potrzeba było wiedzy o idolu:


            Piranie w żółtych krawatach
            Paweł Smoleński
            2000-12-09, ostatnia aktualizacja 2000-12-12 17:25
            Dlaczego garść młodych ideowców zmieniła się w grupę oszustów? Reportaż Pawła
            Smoleńskiego o skandalu w krakowskim oddziale Unii Wolności
            Mechanizm demokracji wewnątrz Unii Wolności jest prosty: każda rozpoczęta
            dziesiątka członków to kolejny delegat na zjazd. Im więcej delegatów
            zdyscyplinowanych, głosujących na rozkaz jak wojsko albo - jak zwą ich w
            Krakowie - "szabelki", tym więcej szans na sukces. By wygrać krakowski zjazd
            Unii, zdobyć wpływy w mieście, w regionie, a może nawet w całej Polsce,
            niektórzy młodzi działacze UW i unijnej przybudówki Młodzi Demokraci zapisywali
            do partii również nieboszczyków.

            Decyzją warszawskiej centrali rozwiązano dziesięć kół i zawieszono kilkunastu
            krakowskich działaczy UW. Ośmioma kołami zarządzali Młodzi Demokraci, bliscy
            frakcji liberalnej Unii. Na prawie 500 członków podejrzanych kół ok. 200 zapewne
            nie istnieje. Tadeusz Syryjczyk, wiceprzewodniczący Unii, poseł z Krakowa: -
            Wewnętrzny mechanizm kontroli pozwolił wykryć nieprawidłowości.

            Sekretarz generalny Unii Wolności Mirosław Czech: - Granica niegodziwości
            została przekroczona. Przy przecinaniu tego wrzodu nie ma mowy o litości.

            Wszystkie sprawy rozpatrzy wewnątrzpartyjny sąd.

            Etosowcy i liberałowie

            Ktoś, prawdopodobnie jeden z oskarżonych o oszustwo, poskarżył się anonimowo
            "Gazecie Krakowskiej", że rozwiązywanie kół i zawieszanie działaczy to wycinanie
            zwolenników "liberała" Donalda Tuska przez zwolenników "etosowca" Bronisława
            Geremka; wszak w Unii zbliżają się wybory. Problem w tym, że listy członkowskie
            fałszowano wtedy, gdy nikt nie przewidywał, że akurat ci dwaj politycy staną do
            wyborów. Ale w gazecie można wyczytać, że sposób, w jaki w Krakowie niszczeni są
            "liberałowie", to po prostu bolszewia.

            Unię Wolności opuścił już Andrzej Wyrobiec, sekretarz krakowskiego oddziału
            partii. Zaś Andrzej Długosz, szef rady nadzorczej Polskiego Radia, ponoć chce
            Unię opuścić, a przynajmniej deklaruje, że stracił zainteresowanie partyjną
            działalnością. Nim jednak złożyli takie deklaracje, zawieszono ich członkostwo.
            Obaj - niedawno bardzo wpływowi - byli dawnymi członkami Kongresu
            Liberalno-Demokratycznego, obaj chcieli, by Unią kierował Tusk. Z dawnej
            przynależności i dzisiejszych preferencji niekoniecznie musi coś wynikać. Choć
            niektórzy twierdzą, że może.

            O obu poseł Stanisław Kracik, szef krakowskiej UW, zwolennik "wypalania gangreny
            gorącym żelazem", mówi: - Moim zdaniem nie byli inspiratorami, mecenasami,
            mocodawcami. Ale to bez wątpienia protektorzy tej młodzieży, która wpisywała
            fikcyjnych członków do unijnych kół.

            Między słowem "mocodawca" a "protektor" różnica wydaje się subtelna.

            Jeden z protegowanych Paweł Bystrowski, jeszcze niedawno dyrektor krakowskiego
            biura UW i szef krakowskich Młodych Demokratów, jest na zwolnieniu lekarskim.
            Przewodniczący Kracik czeka na poprawę jego zdrowia, by dyrektorowi wręczyć
            wymówienie. Bystrowski jest głównym podejrzanym w całej aferze. Robił
            zestawienia finansowe, w których wszystko się zgadzało.

            Tadeusz Syryjczyk: - Nie sądzę, by sytuowanie fałszerzy po jakiejkolwiek stronie
            Unii było właściwe. To po prostu ludzie nieuczciwi.

            Jak zapisać nieboszczyka?

            Zjazd krakowskiej UW miał się odbyć w końcu listopada, zacznie się 9 grudnia.
            Przed zjazdem regionalna komisja rewizyjna musi sprawdzić, ilu członków mają
            poszczególne koła, bo od tego zależy liczba delegatów, którzy wybiorą władze.
            Komisja przeglądała partyjne papiery i wyszło jej, że jest zbyt wielu członków,
            a za mało płaconych składek. Zameldowała o wszystkim Kracikowi, nazywając
            niezgodność "niewielkimi nieprawidłowościami".

            Kracik poprosił komisję, by "niewielkie nieprawidłowości" jednak wyjaśnić.
            Okazało się, że np. w niektórych kołach brakuje większości deklaracji
            członkowskich albo że ci sami ludzie są zapisani do różnych kół, więc mogą dwa
            razy głosować. Kracik zabezpieczył dokumenty i w końcu października wysłał do
            Warszawy faks: "W związku z zakończeniem prac weryfikacyjnych dokumentacji
            przedzjazdowej w małopolskiej Unii Wolności uprzejmie proszę o przysłanie
            specjalnej komisji, której celem będzie sprawdzenie i ewentualne wyjaśnienie
            wielu niejasności, m.in. powtarzania się przypadków podwójnego członkostwa,
            mylne numery PESEL, nieistniejące adresy itp. na deklaracjach". Po kilku dniach
            otrzymał list: "W odpowiedzi na Pańskie pismo pragnę stwierdzić, że zarząd Unii
            Wolności [...] postanowił powołać komisję ds. weryfikacji członków Unii Wolności
            regionu Małopolski".

            Trzyosobowa komisja rozpoczęła pracę na początku listopada. - Musieliśmy
            sprawdzić dokumentację 96 kół - opowiada jej przewodniczący Karol Pękul z
            Warszawy. - Analiza papierów, a zwłaszcza fakt, że w kilku kołach zamiast
            oryginałów były kserograficzne duplikaty deklaracji, uprzytomniły nam, że mamy
            do czynienia z fałszerstwem.

            W niektórych kołach przez kilka przedzjazdowych miesięcy przybyło ponad sto
            procent członków. Albo okazywało się, że członkowie opłacają składki w dwóch
            kołach. Albo że oryginały deklaracji zaginęły. A formularze wstąpienia do partii
            wypisywane były tak, by nie można było z nich wyczytać podstawowych informacji.
            Albo - jak w przypadku Kryspinowa, małej podkrakowskiej wioski - koło niby jest,
            więc może wystawiać delegatów na regionalny zjazd, ale żaden jego członek w
            Kryspinowie nie mieszka, a koło nie ma nawet siedziby.

            Informacje zawarte w deklaracjach postanowiono zweryfikować telefonicznie.

            - Gdy oglądaliśmy dokumenty, a potem dzwoniliśmy do kolejnych osób - mówi
            członkini komisji krakowianka Elżbieta Zaremba - ogarniało mnie na przemian
            zdziwienie, oburzenie, niesmak. Przecież ci, którzy fałszowali deklaracje i
            protokoły, są w wieku moich dzieci.

            W kilkudziesięciu przypadkach okazało się, że ktoś należał do UW jeszcze dwa
            lata temu, ale polityka mu zbrzydła, nie jest już w partii, nie płaci składek.
            Albo że nigdy nie należał. Albo - jak w przypadku koła w Łęgu Tarnowskim - jeden
            ze świeżych członków Unii zmarł na długo przed przyjęciem do partii.

            - Zadzwoniłem do pewnego domu, poprosiłem do telefonu pana Jana W., bo chciałem
            porozmawiać o jego członkostwie w Unii - opowiada Karol Pękul. - Rozmówczyni
            zdziwiła się, odrzekła: "Pan Jan dawno nie żyje". Przeprosiłem, odłożyłem
            słuchawkę. Czułem się podle.

            Rozmowę słyszeli pozostali członkowie komisji.

            Rekin jednak jest

            Prawda być może nie wyszłaby na jaw, gdyby nie przeprowadzka, otwarta szafa i
            nieelegancka ciekawość.

            Jeszcze kilka tygodni temu krakowska Unia mieściła się w dwóch biurach, na
            Mikołajskiej i na św. Tomasza. Pierwsze było tzw. starounijne, choć bywała tam
            również młodzież, drugie - "młodo-unijne", gdzie najstarsi mieli trochę powyżej
            trzydziestki. Biuro na św. Tomasza zamknięto, "młodounijni" musieli więc
            przytulić się na Mikołajskiej. Raz wyszli z pracy, nie zamykając szafy.

            - O tym chciałbym mówić jak najmniej - opowiada ze wstydem Andrzej Brzeziecki,
            dwudziestodwulatek, student historii na Uniwersytecie Jagiellońskim, krakowski
            asystent Tadeusza Mazowieckiego. - Któregoś wieczoru byliśmy sami w biurze, a
            ich szafa uchylona. Zresztą w końcu dokumenty są partyjne, a nie prywatne, więc
            rzuciliśmy okiem.

            Z kim Brzeziecki rzucał okiem, tego nie powie, bo mimo wszystko nie jest
            elegancko rzucać okiem nawet na lekko uchylone, lecz cudze szafy. Ale zawartość
            teczek "młodounijnych" kół przeraziła ich. Deklaracje różnych osób wypisywane i
            podpisywane tą samą ręką. Kserokopie, na których widać, że oryginalne daty
            wstąpienia do UW zamalowano białym korektorem lub zaklejono papierem. Do jednego
            koła zapisany był niejaki Michał Brzęczyszczykiewicz. Brzeziecki poszedł na
            wskazaną ulicę, ale nie znalazł wpisane
    • krakszczur młodzież w wyborach 04.09.06, 10:07
      Fajnie, że Paweł Zorski jest młodzieżowcem!!!
      A poza tym słabiutko, lista jest odbiciem faktycznej siły PO,
      przy dobrej kampanii może 6, może siedem mandatów.
      • Gość: Dominik Re: młodzież w wyborach IP: *.chello.pl 04.09.06, 10:26
        Nie będzie tak źle większość z tych "młodych" ludzi zna się świetnie na
        prowadzeniu kampani wyborczych, wiele razy robiło je innym teraz zrobią je
        sobie, część obecnych radnych też ma szanse na wejscie do rady więc będą się starać.
        KONKURENCJA ZDECYDUJE WRESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: heniek Re: PO wystawia młodzież w wyborach IP: 149.156.56.* 04.09.06, 10:29
      Sularz jestes pośmiewiskiem dla Krakowa.
      • Gość: Dominik Re: PO wystawia młodzież w wyborach IP: *.chello.pl 04.09.06, 10:31
        Ja też tak mogę napisać że jesteś pośmiewiskiem dla Krakowa może jakieś argumenty??
    • elfhelm a gdzie Handzlik??? 04.09.06, 11:18
      .
      • Gość: Wyborca Handzlika Re: a gdzie Handzlik??? IP: *.chello.pl 04.09.06, 18:22
        Startuje do Sejmiku województwa z PO - Wiem z dobrych źródeł!
        • Gość: Files84 Parada sfrustrowanych IP: *.autocom.pl 04.09.06, 21:12
          Mozna miec watpliwosci co niektorych 1 miejsc na listach ale ich uklad powoduje jedna fantastyczna rzecz, powoduje konkurencyjnosc. Radni sami siebie uwazaja za niezastopionych i nieruszalnych. Moze wreszcie przestana i sam jestem ciekaw jak sobie poradza z czarna robota w kampanii bez tych ktorzy sa teraz na listach przed nimi, a ktorzy to wlasnie zawsze im te kampanie robili. Na pierwszych miejscach jest trzech bylych czlonkow SMD. Znaja sie na swojej robocie. Kampania bedzie dla wszystkich szansa na wykazanie sie. A co do ogonow list. Jantos jest 3, Kosmider 5, a Fijalkowska tez 5. Czy to sa ogony? Jesli rzeczywiscie ci radni maja takie popracie i zaslugi to bez problemu przeskocza "mlodziez" na listach.
          Z powazaniem
          • elfhelm a są w necie całe już listy? 05.09.06, 00:57
            .
        • elfhelm Mam nadzieję, że z powodzeniem. Jeszcze Gil 05.09.06, 00:55
          by się przydał na takiej liście :)
    • Gość: bezradny [...] IP: *.237.spine.pl 04.09.06, 11:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Piotr PO wystawia młodzież w wyborach IP: *.veracomp.pl 04.09.06, 12:26
      Ale dlaczego musimy zawsze głosowac na 50 latków którym sie nic nie chce.
      • Gość: Dominik Re: PO wystawia młodzież w wyborach IP: *.chello.pl 04.09.06, 12:29
        Bo tak chce Pani Redaktor z Gazety Wyborczej
      • retma Re: PO wystawia młodzież w wyborach 04.09.06, 12:38
        Nie wiek ale aktywność i przede wszystkim przydatność merytoryczna powinny
        decydować o kandydowaniu . Sam nie kandyduję , nawet członkiem PO nie jestem
        choć zawsze tak głosuję. A przydatność merytoryczna to znajomość rzeczy ,
        wiedza , kompetencje . I rzeczywiście najlepiej mieszać stare z młodym. Tylko
        to co nam PO zaproponowało nie jest taką merytoryczno-rozwojową mieszaniną .
        Sam głosuję z Płaszowa na p Fijałkowską , radną bardzo aktywną i chyba
        przydatną . I gdzie ona ? . Nawet jeśli ma 50 lat ( a dam się o wiek nie pyta )
        to na pewno jest przydatna . Dobyrn - specjalista od planowania , naukowiec ,
        znany i poważany . Nawet jeśli ma 50 lat to na pewno jest przydatny . Gdzież
        on ? Kośmider - sam byłem mocno zaangażowany w kilka jego inicjatyw , choćby
        Wang czy Lokalne Inicjatywy Mieszkaniowe , gdzież on ? Jantos - filozof i
        przedsiębiorca , z pomysłem bonu szkolnego , gdzież ona ? Czy PO stać na utratę
        głosów na te osoby ? Przecież wystawianie ich w ogonach to pokazanie ,że się
        nie liczą . A może być tak ,że elektorat wybierze inaczej , zagłosuje na osoby
        przydatne , z nazwiskami . Myśle,że tak się stanie !
    • Gość: jurek PO wystawia młodzież w wyborach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 15:29
      Nie głosujcie na Kasie Matusik bo to bardzo głupia i pusta osoba!
      • Gość: I_ani_mru_mru Jak to pusta ??...przecież każdy ma w środku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 16:00
        watolinę i powietrze z pompki do materaca...
    • Gość: ar Do ZSMP można było należeć do 35 roku życia IP: *.chello.pl 04.09.06, 16:35
      Może redaktorzy Wyborczej wciąż używają stylebooków z tamtych lat?
    • Gość: koko PO wystawia młodzież w wyborach IP: 83.175.180.* 04.09.06, 17:34
      zobaczymy czego dokonają młodzi gniewni
      Majchrowski ma teraz duże szanse
      • Gość: aska Re: PO wystawia młodzież w wyborach IP: *.77.classcom.pl 04.09.06, 17:49
        Jad aż cieknie z niektórych postów, wydawać by się mogło że ci starsi radni
        urodzili się już radnymi (razem ze swoimi stołkami) i mają monopol na wiedzę
        jak zarządzać Miastem...A ja odbieram to jak najnormalniejsza regułę jaka
        wszędzie winna obowiązywać - regułę demokracji!!! Jeżeli "starzy" radni nie
        uzyskali wystarczającego poparcia wśród członków PO, to znaczy że mogli zrobić
        znacznie więcej niż teraz mogą się pochwalić...A to widocznie jest powód do
        głębszych zmian...Wiwat młode PO - karierowiczom przesiadającym się z UW czy
        AWS-u już dziękujemy.....
        • zielonki Re: Oj sorry ! 04.09.06, 19:05
          A na czym ta demokracja w PO POlega? Jakieś preselekcje wewnętrzne, wyłanianie
          kandydatów, ich kolejności na listach. No jakie widoczne i publiczne sa
          przesłanki tej demokracji?
          A na czym POlega to wystarczające poparcie, o którym to raczysz PISać?
          • Gość: młody 47 i pół Asek.co ty z tym jadem..to tylko swobodna dyskusja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.06, 20:43
            • Gość: sratypierdaty.com jasne...tak se tylko gawędzimy... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.06, 20:49
    • Gość: Leszek Mańkowski PO wystawia młodzież w wyborach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 08:33
      Zarzut braku doświadczenia wobec Bystrego to chyba przesada - chłopak siedziw
      polityce już prawie 10 lat!!!
      • Gość: Maniek Leszkowski PO wystawia... A końca nie widać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 14:21
        Gość portalu: Leszek Mańkowski napisał(a):

        > Zarzut braku doświadczenia wobec Bystrego to chyba przesada- chłopak siedzi w
        > polityce już prawie 10 lat!!!

        Siedzi już 10 lat? Niezły wyrok... A nie mogliście go za granicę schować jak
        Piskorskiego?
        • Gość: Leszek Mańkowski Re: PO wystawia... A końca nie widać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 09:33
          Jacy my? Ja osobiście nie mam z tym nic wspólnego! Po prostu dzielę się swoją o
          Bystrym wiedzą. Był członkiem Sztabu Wyborczego UW już w 1997 roku, stąd zarzut
          braku doświadczenia jest najzwyklej nieuprawniony. Jednocześnie zupełnie nie
          odnoszę się do merytorycznej wartości jego kandydatury.
      • helenka17 Chłopak? Aleś Ty Skarbie poinformowany... 05.09.06, 18:42
        Tak, tak. Zaczynał od KPN-u. Czynnie rozwalił w Krakowie Unię Wolności.
        Skompromitował Unię jako uzytkownika lokalu na Św. Krzyża, nie ma skłonności do
        nabywania wiedzy, Zakrzówek wymyslił sobie jako lokomotywę wyborcza, a argumenty
        ma tak puste, że obnażają jego głęboką niewiedzę.
        Zakrzówek jest prywatną własnością, kupioną od prywatnych właścicieli, a Pan
        Bystrowski, liberał z Bożej łaski niech sobie doczyta, co to znaczy.
        Trzeba być durniem, by nie widzieć, że Zakrzówek w jednych (dwojgu, bo II połowę
        ma miasto) rękach to lepsze rozwiązanie niż rozdrobnienie na milion działek.
        Trzeba COKOLWIEK wiedzieć.
        Kogo już Pan Bystrowski nie popierał? Na szefa Unii w Małopolsce popierał Kracika.
        Był dyrektorem biura Unii - i do dziś się z tego nie rozliczył.
        I to ma być dobry kandydat do Rady Miasta?
        Może - kiedy już z Osiedla Podwawelskiego zrobią osobne miasto - to może tak.
        Oczywiście, że młodych w wyborach czeka katastrofa i to z hukiem.
        Zakład?
        • Gość: Paweł Bystrowki Personalne ataki.... IP: 212.160.237.* 06.09.06, 09:53
          Ha ha ha ha:) rozbawiła mnie Pani do łez:)porcja humoru z poranka jest cudowna:)
          A kiedy to ja byłem w KPN?:) chyba, że mam jakąs pomroczność jasną...rozwalił
          Unię Wolności? a super bo myślałem, że zrobił to najpierw Geremek a potem
          Frasyniuk ale ja bardzo chętnie zastąpię ich na cokole - choć znając ich
          niechętnie zrobią miejsce.
          W zasadzie gdyby nie moje poczucie humoru...Szanowna Pani ale dlaczego tyle
          jadu, frustracji? te teksty takie personalne, insynuacje, dwuznaczności i
          sugestie, że Zakrzówkiem zajmuję się z przyczyn spodziewanych zysków.
          Obrzydliwe, często ludzie wykorzystują fora by innych obrzucac błotem. A kim
          Pani jest żeby mówić takie rzeczy?? dodatkowo anonimowo... może kiedyś czyms
          Pani uchybiłem? jak tak to proszę przyjąć moje szczere przeprosiny
          Powiem tak wiele osób z PO jest na forach systematycznie obrażanych, nie
          odpowiadają i ignorują to nie podejmujac stanowczych kroków. Dziwię im się, ja
          sobie na to nie pozwolę ponieważ jestem za poważną osobą żeby mnie jakieś
          anonimy opluwały podczas gdy ja występuję tutaj otwarcie.

          Żegnam Panią i proszę bardziej cedzić słowa na przyszłość
          Paweł Bystrowski
          • Gość: helenka17 Panie Młodzieńcze, IP: *.pnet.com.pl 06.09.06, 12:25
            kiedy już zdolny będziesz odrózniać personalne ataki od smutnych konstatacji
            opartych na prawdzie - to się zgłoś.
            Śmiech na losami Ojczyzny, która krwawi w rączkach dornów/durnów/dontów to
            szczególna przypadłość karierowiczów, znana w myśli politycznej jako oportunizm.
            Roli Swojej w zepsuciu Unii Wolności nie umniejszaj przesadnie - ta rola jest w
            Krakowie doskonale znana.
            Imieniem i nazwiskiem podpisuję się na tym forum - nie raz - ale wyłącznie w
            sprawach, które na to zasługują.
            Odnośnie do swojego członkostwa w KPN to najlepiej zapytaj Mamę, ona też była.
            Może Ci przypomni.
            Zaś co do powagi, którą sobie tak pewnie przypisujesz, to rozumiem, że masz
            takie z a m i a r y.
            To zjawisko nosi nazwę "myślenia życzeniowego" i jest znane - oraz wielokrotnie
            opisane.
            Mój tekst nie zawiera ani jadu, ani też frustracji, ale rozumiem, że dolepienie
            mu takich etykiet to efekt szkoły "Długosz-Wyrobiec", której znanym absolwentem
            Pan pozostaje.
            Cóż - każdy ma takich nauczycieli, na jakich zasługuje.
            To, że Zakrzówkiem zajmuje się Pan Młodzieniec z powodu spodziewanych zysków -
            dodajmy, politycznych - nie jest (wbrew Pańskim przekonaniom) sugestią, ale
            konstatacją.
            A kim ja jestem?
            Jestem - na Pańskie młodzieńcze nieszczęście osobą dobrze poinformowaną.
            Zaś co do porady, bym cedziła słowa, to oczywiście cedzę je uważnie, w
            przeciwnym razie nie sposób byłoby przeczytać tego, co uważam o Pańskiej
            młodzieńczej aktywności.
            Pan Młodzieniec oraz pańscy młodzieńczy a niedowarzeni koledzy prowadzą PO ku
            politycznemu upadkowi, co nie może być niestety przedmiotem polemiki - a jedynie
            spekulacji. Nieodległa przyszłośc pokaże, kto miał racje.
            Ale Pana Młodzieńca już tu dawno nie będzie, ponieważ, jak każe tradycja,
            przepisze się do PrzePISU, lub też na inną tratwę rokującą przeprawę.
            H.
            • Gość: big Re: Panie Młodzieńcze, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:43
              A może jeszcze wyciągniesz mu dziadka z Wermahtu?
              Teraz jak widze to się trzeba czepiać matki.
              Ty chyba z PiSu jesteś, ładne metody, matka w KPN'ie ( nawet nie wiem czy mama
              Pawła Bystrowskiego była w tym KPN'ie ) a dziadek Tuska w Wermahcie.
              Moze powinnaś się podpisywać Helena Kurska, bo z Jackiem Kurskim macie dużo
              wspólnego.
              Co za dno...
              • helenka17 Ceść 06.09.06, 17:04
                Herr Big - Pan/Pani chyba nie uważał. (-ła)
                Toż Pan Młodzieniec sam pisze, że nigdy nie był w KPN-ie. A to oznacza, że
                kłamie. Publicznie mówi nieprawdę. Poniatno?
                Apeluję Doń, by zapytał swoją Mamę nie dlatego - Boże broń - bym chciała co
                złego o mamie Pana Młodzieńca powiedzieć, ale dlatego, że Mama Pana Młodzieńca
                była w KPN-ie wraz z nim. Może lepiej to pamięta?
                Jeśli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy KPN-em i Wehrmachtem, to może ja piszę do
                niewłaściwej osoby?
                Argumentacja o dziadku Tuska jest niezwykle prymitywna i znana jest w erystyce
                jako "reductio ad absurdum", trzeba pójść do lepszych szkół, szkoła podstawowa
                pyskówek nie wystarcza.
                Jeśli powinnam była podpisywać się Helenka Kurska, to pewnie bym się tak
                podpisywała.
                A że się tak nie podpisuję, to być może nie powinnam?
                Jeśli sądzisz, że mamy coś wspólnego z Jackiem Kur..skim, to może oznaczać
                jedynie, że jesteś źle poinformowany (-na).
                To się zdarza, ale nie musi być powodem do publicznego opowiadania bzdur.
                Dno to jest to, do czego doprowadzi PO w Krakowie gromadka nadętych a
                nieuformowanych smarkaczy, dla których partia jest biurem pośrednictwa pracy - a
                nie miejscem działalności politycznej.
                No pa.
                H.

                PS: tylko mi się nie zgub po wyborach Skarbie, trzeba będzie wytrzeć sobie
                mordkę i zjeść to wszystko, czego się teraz nawarzyło.
                • Gość: big Re: Ceść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 18:23
                  Prosze się nieunosić, niepotrzebnie Pani ciśnienie skacze, po co tyle jadu?
                  Skoro Paweł Bystrowski twierdzi że nigdy niebył w KPN'ie a Pani mu to zarzuca to
                  zgodnie z prawem polskim i dobrze przyjętym obyczajem jemu wierze do momentu
                  kiedy Pani nieudowodni swoich zarzutów ( aczkolwiek dlaczego traktuje Pani KPN
                  jak jakąś organizacje zbrodniczą, albo jak drugi Wermaht to nie wiem, bo nigdzie
                  nie ma informacji że była to organizacja zbordnicza, przestępcza itp ).
                  Następnym Pani kłamstwem jest to że Paweł Bystrowski jest młodzieńcem - jak sam
                  przyznał na forum jest już po 30-tce, więc nie jest młodzieńcem, a dojrzałym
                  mężczyzną.
                  Do momentu gdy nieudowdni Pani swoich zarzutów uważam Panią za kłamce. Poniatno?
                  Ja mam dość ludzi pokroju Kurskiego którzy rzucają same kłamstwa i oszczerstwa
                  na innych.
                  Tak samo czepianie się matki Bystrowskiej, taka sama analogia z Tuskiem, to samo
                  zachowanie jak Jacka Kurskiego.
                  Po Pani poście utwierdziłem się w przekonaniu że powinna się Pani podpisywać
                  Helena Kurska - to jest moja odpowiedź na Pani pytanie czy Pani powinna czy nie.
                  Jeśli jest Pani w PO to prosze się przepisać do PiS'u tam zrobi Pani większą
                  karierę, na pewno znajdzie Pani tam wspólny język i zrozumienie, z jednym
                  wyjątkiem, tam jest naprawde dużo młodych ludzi którzy robią kariere, a to znowu
                  może zaboleć......
                  Jeśli Pani nie jest w PO to też prosze się zapisać do PiS'u argumenty takie same
                  jak w poprzednim zdaniu.

                  Niebardzo rozumiem do kogo były zaś ostatnie zdania P.S. bo ja niczego nieważe i
                  nie mam mordki czy mordy, prosze mnie nieobrażać jak Pawła Bystrowskiego.


                  P.S. Niejesteśmy na Ty, w związku z tym prosze się do mnie tak niezwracać.
                  • helenka17 Dobry wieczór Panu(?) Panu. 08.09.06, 22:54
                    Gość portalu: big napisał(a):

                    > Prosze się nieunosić, niepotrzebnie Pani ciśnienie skacze, po co tyle jadu?

                    Ciśnienie mi nie skacze, mam 120/80 a co do jadu? No cóż...nie bardzo lubię,
                    jeśli ktoś, kto startuje w poważnej dzielnicy z I miejsca publicznie mówi nieprawdę.

                    > Skoro Paweł Bystrowski twierdzi że nigdy niebył w KPN'ie a Pani mu to zarzuca
                    to zgodnie z prawem polskim i dobrze przyjętym obyczajem jemu wierze do momentu
                    > kiedy Pani nieudowodni swoich zarzutów

                    To nie są zarzuty, ale fakty. Fakt przynalezności do KPN-u sam w sobie nie jest
                    naganny i nie może byćprzedmiotem zarzutu, ale dla kogoś, kto gra w PO i się
                    tego KPN-u publicznie wypiera - jest naganny.

                    ( aczkolwiek dlaczego traktuje Pani KPN
                    > jak jakąś organizacje zbrodniczą, albo jak drugi Wermaht to nie wiem, bo nigdzie
                    > nie ma informacji że była to organizacja zbordnicza, przestępcza itp ).


                    Powyżej typowa nadinterpretacja, nigdzie nie napisałam, że traktuję KPN jako coś
                    niewłaściwego. A co do Wehrmachtu, to Pan posłuzył się tym - jakże uprzejmym -
                    porównaniem. Pan - nie ja. Trzeba uważać co się pisze.


                    > Następnym Pani kłamstwem jest to że Paweł Bystrowski jest młodzieńcem - jak
                    sam przyznał na forum jest już po 30-tce, więc nie jest młodzieńcem, a dojrzałym
                    > mężczyzną.


                    Doprawdy nie wiem, dlaczego wierzy Pan bardziej Pawłowi Bystrowskiemu, niż mnie?
                    Przecież on to tylko napisał, a nie dowiódł tego...

                    To, że Paweł Bystrowski jest młodzieńcem nie jest kłamstwem, ale konstatacją.
                    Kłamstwo oznacza w polszczyźnie coś całkiem innego: to świadome powiedzenie
                    nieprawdy. Skoro uważa Pan coś innego, to proszę o podanie źródeł, w których
                    oboje sprawdzimy, że mężczyzna w wieku lat 33 NIE JEST młodzieńcem. Śmiało...

                    Do momentu gdy nieudowdni Pani swoich zarzutów uważam Panią za kłamce. Poniatno ?

                    Już napisałam, że to nie są zarzuty.Pan zwyczajnie NIE UWAŻA. To oznacza
                    niestety brak szacunku dla rozmówcy, dziwne to jakieś...
                    A teraz - skoro się Pan domaga... to przejdźmy do rzeczy. Ale niestety nie będą
                    to rzeczy przyjemne.

                    Oto we wrześniu roku 1998 (tak, tak, był kiedyś taki rok) Pan Paweł Bystrowski
                    jako kandydat do krakowskiego samorządu był przesłuchiwany przez wybrany na
                    zjeździe Unii konwent wyborczy. Przed tym konwentem (grupa dorosłych osób z
                    dobrą pamięcią)stawali wszyscy kandydaci do rady miasta i rad dzielnic.
                    Pan Bystrowski publicznie potwierdził wtedy swoją wczesniejszą przynależność do
                    KPN. Zrobił to odpowiadając na zadane wprost pytanie jednego z członków
                    konwentu, którego nazwisko jest mi znane i w razie potrzeby to potwierdzi - już
                    go zapytałam. O to chodziło?

                    > Ja mam dość ludzi pokroju Kurskiego którzy rzucają same kłamstwa i oszczerstwa
                    > na innych. Tak samo czepianie się matki Bystrowskiej, taka sama analogia z
                    Tuskiem, to sam o zachowanie jak Jacka Kurskiego.
                    > Po Pani poście utwierdziłem się w przekonaniu że powinna się Pani podpisywać
                    > Helena Kurska - to jest moja odpowiedź na Pani pytanie czy Pani powinna czy nie.

                    Niewiele Pan zrozumiał z tego, co napisałam, ale zdolna jestem dowieść, że Paweł
                    Bystrowski był w KPN, a w każdym razie sam tak publicznie twierdził. Jasne?
                    > .
                    > Jeśli jest Pani w PO to prosze się przepisać do PiS'u tam zrobi Pani większą
                    > karierę, na pewno znajdzie Pani tam wspólny język i zrozumienie, z jednym
                    > wyjątkiem, tam jest naprawde dużo młodych ludzi którzy robią kariere, a to
                    znowu może zaboleć......
                    > Jeśli Pani nie jest w PO to też prosze się zapisać do PiS'u argumenty takie
                    same jak w poprzednim zdaniu.

                    Mamy kłopot, bo w poprzednim zdaniu nie mogę doszukać się argumentów. Młodzi
                    ludzie w polityce to ważne zjawisko - a kłamcy, to złe zjawisko. Pan Bystrowski
                    napisał tu publicznie coś, co oznacza, że nie był w KPN-ie.
                    Otóż BYŁ.
                    Proste?
                    Proste.
                    >
                    > Niebardzo rozumiem do kogo były zaś ostatnie zdania P.S. bo ja niczego nieważe
                    > i nie mam mordki czy mordy,

                    Zdanie "tylko mi się nie zgub po wyborach Skarbie, trzeba będzie wytrzeć sobie
                    mordkę i zjeść to wszystko, czego się teraz nawarzyło." wymaga jak widzę
                    wyjaśnienia, ponieważ ma Pan podstawowe kłopoty z rozumieniem prostych zdań.
                    Skoro zwracam się do Pana "Skarbie", to tym samym nikogo nie obrażam, pozwalam
                    sobie co najwyżej na zwrot familiarny. Dalsza częśc zdania ma formę bezosobową,
                    i nie może być niestety uznana za skierowaną wyłącznie do Pana. Trzeba użyć
                    skromności. Ona się niekiedy przydaje.
                    Dalej:
                    używam znanego polskiego czasownika "nawarzyć", który oznacza tyle, co
                    "ugotować" (por. "war", "warząchiew", "nawarzyć piwa", "uwarzyć strawę",
                    "warzecha"). Ale jak widzę nigdy się Pan z tym trudnym słowem nie spotkał.
                    Widać to doskonale, ponieważ kojarzy się Panu ono wyłącznie ze słowem "ważyć"
                    (przez "z" z kropką, a nie przez "rz"- por."waga", "ważny")a to z kolei może
                    oznaczać kolosalne kłopoty z ortografią polską. Niezręcznie mi to komentować
                    (uppps).

                    prosze mnie nieobrażać jak Pawła Bystrowskiego.

                    Nie został Pan obrażony, mimo licznych starań. Natomiast Paweł Bystrowski
                    skłamał publicznie albo teraz - albo w r. 1998. Proszę sobie wybrać.

                    > P.S. Niejesteśmy na Ty, w związku z tym prosze się do mnie tak niezwracać.

                    Ponieważnie wie Pan, czy się znamy, czy też nie, (ja także tego nie wiem) więc
                    proszę nie orzekać kategorycznie, że nie jesteśmy na "ty", bo to może być
                    nieprawda i narazi się Pan na śmieszność. A na tym Panu pewnie nie zależy.
                    Używając zwrotu "być na <ty>" używamy małej litery, albowiem to nie zaimek
                    osobowy kierowany wprost do rozmówcy, kiedy uprzejmość nakazuje użycie wielkiej
                    litery, ale zaimek osobowy użyty w zwrocie z bezokolicznikiem.

                    PS:
                    1."nie był" piszemy rozdzielnie,
                    2. jeśli aż do dziś nikt Panu nie wytłumaczył, że używanie w argumentacji uwag o
                    stanie zdrowia interlokutora *) - szczególnie wtedy, kiedy interlokutor jest
                    kobietą, zapewne nieco od Pana starszą - stawia Pana poza kręgiem ludzi mogących
                    brać udział w cywilizowanej wymianie zdań (do czego najwyraźniej ma Pan
                    pretensje) - to i ja już Panu tego nie wytłumaczę. Za późno. Hm?
                    -----------------------------------------------------------------------------
                    *) ("niepotrzebnie Pani ciśnienie skacze")
                    • naomi11 Czy to ten Bystrowski z Unii Wolności? 08.09.06, 23:14
                      Przeczytałam w gazecie,że Bystrowski.Ale czy to ten Bystrowski,co w UW pompował
                      sztucznie liczbę członków,aby mieć jak najwięcej delegatów?.Razem z takim
                      drugim byli w sądzie koleżeńskim Unii i chyba(?) wylecieli.I teraz gostek
                      wylądował na Platformie i to na dobrym miejscu?.Może to jakiś brat czy
                      krewny.Nie bardzo mi się chce wierzyć,że po takiej kompromitacji PO preferowała
                      będzie takiego kandydata.Proszę Pana Bystrowskiego o wyjaśnienie tej zbieżności
                      a kogoś z PO o stanowisko.Sama byłam wtedy zażenowana tą sytuacją,pisała o tym
                      prasa i mówiono wiele na uczelni.To był kolejny gwóźdź do trumny Unii więc
                      teraz PO powinna bardzo ostrożnie,nawet jak to zbieżność nazwisk.
                      • helenka17 Cześć Naomi 09.09.06, 01:33
                        To nie jest zbiezność nazwisk - ale tożsamość osoby.
                        Paweł Bystrowski z Unii Wolności (Młodych Demokratów)
                        i
                        Paweł Bystrowski z Platformy Ob.
                        to jedna
                        i
                        ta sama
                        osoba.
        • Gość: Piotr K Re: Chłopak? Aleś Ty Skarbie poinformowany... i ni IP: 212.160.237.* 06.09.06, 11:31
          helenka17?? to kto ? Pisze bzdury i podpisuje sie jak kretyn lub kretynka
          Jesli sie wyraza poglady i opisnie zwłaszcza szkalujace to trzeba to robic jawnie.
          Znam Pawła i spokojnie moge reczyc za jego uczciwosc.
          Zakrzówke jest zaś dobrem wspólnym a nie prywatną włśanoscia miasta czy
          kogokolwiek. I nawet prywatny inwestor musi sie z tym dobrem liczyc.

          Helenka17 to chyba tylko do rozmów na sextelefon sie nadaje

          Piotr K
          • Gość: havi33 Re: Chłopak? Aleś Ty Skarbie poinformowany... i n IP: 80.50.251.* 06.09.06, 11:52
            Pawel Bystrowski napisal:

            Zakrzówek; projekt zagospodarowania powinien powstać już 2 lata temu, powstał w
            czerwcu nie ze względu na randych ale dlatego, że w lutym pojawił się inwestor
            i miasto MUSIAŁO mu stworzyć warunki do zabudowy - 2 hotele i osiedle w
            odległości bliższej niż 100m od rozlewiska!! Więcej na www.zakrzowek.org.pl

            Panie Pawle co to znaczy że miasto musiało stworzyć warunki do budowy!? czy aby
            te warunki uwzględniały potrzeby publiczne w tym zachowanie funkcji
            rekreacyjno -parkowej zakrzówka?
            czy chodziło o wejście po palcu do... inwesorowi za (nie)określone inne
            gratyfikacje?
            • Gość: Ventori O planie dla Zakrzówka i nie tylko .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:30
              Przepisy mówią ,że jak nie ma planu to robi się wz wg tzw zasady dobrego
              sąsiedztwa.Taki układ jest o wiele gorszy niż robienie planu miejscowego,więc
              to że plan powstaje jest zdecydowanie dobre.I też generalnie zasadą jest,że
              plan jest uzgadniany z właścicielami terenów,które obejmuje.Właściciele
              składają do planu wnioski,potem mają jeszcze prawo zabierać głos w trakcie
              wykładania i uchwalania.Ostatecznie plan jest uchwalany przez samorząd ale
              właścicielom przysługuje prawo odwoływania się.A w międzyczasie robi się
              wztki.Tak więc dobre i skuteczne chronienie obszaru to szybki,uzgodniony z
              wszystkimi plan, uzgodniony także z właścicielem znacznej połaci na
              Zakrzówku,bo jeśli nie to właściciel oprotestuje,wniesie o wztki,i zgodnie z
              prawem prędzej czy później dostanie a jeszcze zażąda odszkodowania.Ochrona
              terenów to bardzo poważne zadanie,wiele błędów popełniono nie wykorzystując
              stosownych narządzi lub wykorzystując je nieodpowiednio.W przypadku Zakrzówka
              wydaje mi się,że od dawna szukano inwestora,który zagospodaruje ten teren.W
              2002 roku rada miasta otworzyła sporządzanie planu ,w 2004 zebrano wnioski do
              planu , jako żywo nie ma tam żadnych wniosków pana Bystrowskiego ani jakiś
              stowarzyszeń czy organizacji które w tej sprawie coś by chciały.Nie wiem czy
              obecnie protestujących to wtedy nie interesowało ale czas był na to w 2004 roku.
              Stąd trochę uprawnione jest stwierdzenie,że są to działania polityczne.
              • Gość: Paweł Bystrowski Re: O planie dla Zakrzówka i nie tylko .... IP: 212.160.237.* 06.09.06, 12:47
                ha ha to mi przypomina fragmnent z "Autostradą po galaktyce" na początku filmu
                facet się dowiaduje, że jego dom ma być za chwilę zburzony ponieważ tędy ma
                przebiegać droga i że przez kilka tygodnie stosowny plan znajdował się do
                wglądu w urzędzie...nie zaglądnął do urzędu to ma za swoje:) Po chwili okazuje
                się, że ten jego problem to pikuś dlatewgo, że obca rasa niszczy ziemię
                ponieważ ziemianie mieli do wglądu te plany znajdujące się na jakiejś planecie
                ale nie zaglądnęli, nie złożyli protestu:) ha ha ha miodzio

                Tak co do procedur ma Pan rację, odnośnie Zakrzówka niestety panował przez lata
                bezwład i brak koncepcji i winni są wszyscy po równo. Dlaczego nie działałem
                wtedy ale działam teraz? Poniewaź prasa obublikowała w lutym informacje o
                zakupie gruntów przez portugalczyków i to radykalnie zmieniło całą sytuacje
                (jak i postawę władz miasta)

                Pozdrawiam
                Paweł Bystrowski
              • helenka17 Dziękuję 06.09.06, 17:06
                - nie mam więcej pytań.
            • Gość: Paweł Bystrowski Re: Chłopak? Aleś Ty Skarbie poinformowany... i n IP: 212.160.237.* 06.09.06, 12:36
              Gdy na początku sierpnia powołałem KOZ, na nasze obawy odnośnie zabudowy
              Zakrzówka Pan Helbin odpowiadał w Kronice, że nie ma mowy o zabudowie tego
              miejsca i że inwestor nie zrobi nic aby naruszyć dotychczasowy jego charakter.
              Właściwie zostaliśmy wyśmiani jako pieniacze i gó..arze.
              Pani Jaśkiewicz dyr Biura Planowania w krk oświadczała wielu osobom (mam
              świadków), że nie pozwoli na zabudowę zakrzówka.
              W czerwcu pod obrady komisji infastruktury rmk trafia projekt zagosp. zakrzówka
              stworzony przez ww. Panią Jaśkiewicz, który zakłada UWAGA:
              2 hotele 15 metrowe, zabudowę osiedlową (o tym wiem a co jeszcze mogło być...)
              W ODLEGŁOŚCI MNIEJSZEJ NIŻ 100M OD ROZLEWISKA!!
              Dla mnie sprawa jest jednoznaczna, taki plan to oczywiście drastyczna zmiana
              tego miejscai ewidentnie idąca w stronę komercyjną czyli pod portugalczyków.
              Jest mnóstwo jeszcze takich spraw i poszlak ale trudno to wszystko opisać na
              forum.

              Pozdrawiam
              Paweł Bystrowski
              • helenka17 Oczywiście, że trudno 06.09.06, 17:25
                - szczególnie wtedy jeśli się nie ma NAJMNIEJSZEGO POJĘCIA o urbanistyce. Czym
                się właśnie Pan Młodzieniec legitymuje (mam świadków). Wnioskuję to po
                rozumieniu pojęcia "zabudowa".
                Ale można temu zaradzić. Na początek trzeba się udać do swojego koleżki
                partyjnego Stawowego Grzegorza i zapytać go, czy się PRZYPADKIEM nie orientuje,
                kto poza Magdaleną Jaśkiewicz miał wpływ projektowy na Zakrzówek? Hm?
                Plan miejscowy dla Zakrzówka ( a dokładnie jego części) nie został - Panie
                Sz....erzu - stworzony przez "ww Panią Jaśkiewicz", ale przez
                specjalistę-urbanistę, którym jest Pani Jaśkiewicz, i którym była ZANIM została
                dyrektorem biura Planowania (mam świadków). Tożsamośc osoby nie oznacza bowiem
                tożsamości funkcji i jedności w czasie. Płacąca Panu firma Veracomp (bardziej
                handel niż informatyka) wymaga - tak mniemam - od swoich pracowników podstaw
                logicznego myślenia.
                Koincydencja jest więc nieuzasadniona.
                Pani Jaśkiewicz jako znakomity urbanista jest autorem wielu planów miejscowych,
                które tworzyła ZANIM została tym, czym jest.
                To własnie dlatego została tym, czym jest. Bo się na tym zna.
                To tylko PT Radny RMK niejaki Misztal sądzi, że do robienia planów miejscowych
                wystarczy być geografem z Przemyśla, albo szewcem z rozległą praktyką. Pozostała
                część ludzkości godzi się raczej na pogląd, że lepiej być urbanistą.
                Hm? Trudne, no nie?

                H.
                • Gość: gosc Re: Oczywiście, że trudno IP: *.chello.pl 06.09.06, 17:43
                  To jest żenujace jak Magda przedstawia się wiecznie jako Helenka i mysli że
                  tego nie widać.
                  • Gość: ar Pudło :-D IP: *.chello.pl 06.09.06, 19:24
                    ...
                  • helenka17 Masz rację. 08.09.06, 21:51
                    A Helenka - jako Magda,
                    A II Wojnę to Żydzi specjalnie wywołali, a obozów nie było, a pod Białym Domem
                    to rozdają białe Mercedesy, a wola ludu sprawi, że rzeki popłyną pod górę - prawda?
                • bodajze Re: Oczywiście, że trudno 07.09.06, 11:06
                  he he a masz świadków, którzy poświadcza Twoje zdrowie psychiczne?
                  Helenka17 a Ty masz jakieś życie prywatne? czy tak dla sportu tylko żyjesz
                  życiem innych?:) radze jakieś zrowe hobby, na grzyby można się wybrać teraz np
                  • helenka17 A to kolega widzę niezorientowany w procedurze? 07.09.06, 13:40
                    Do ustalania stanu zdrowia psychicznego służą opinie biegłych, a nie dowody z
                    zeznań świadków - trzeba sobie doczytać.
                    A Pan Młodzieniec Bystrowski to Cię dobrze opłaca? Czy tylko do czasu do czasu?

                    Szukaj Cywil, szukaj...
                    • Gość: Teodor A kandydaci PO na radnych jakby przyjezdni.... IP: *.citynet.pl 07.09.06, 23:53
                      Smieszą mnie ci kandydaci PO na radnych Królewskiego Miasta Krakowa. Wszyscy
                      wymieniani na pierwszych miejscach mieszkają od kilku lat w mieście. Proponuje
                      zrobić im egzamin z topografi miasta ...jak taksówkarzom. W końcu Bobowa
                      -rodzinna miejscowość Katarzyny Matusik - Lipiec to nie Kraków, czy jakaś
                      miejscowość pod Oświęcimem dla Grzegorza Stawowego. Pozostali kandydaci nie
                      lepsi. I tacy potencjalni radni mają nas reprentować? Już dziś apeluje do
                      wyborców o dokładne zapoznawanie się z życiorysami potencjalnych kandydatów na
                      radnych, szczególnie osób z czoła listy. Profiktycznie nie należy na te osoby
                      głosować.
                      • Gość: Paweł Bystrowski Bystrowski - Krakowianin IP: 212.160.237.* 08.09.06, 12:18
                        Mówi Pan wszyscy kandydaci z pierwszych miejsc to przyjezdni? - myli się Pan.
                        Jestem krakowianinem, do 26 roku życia mieszkałem na kazimierzu (szkoła podst.
                        nr 11) od tamtej pory na dębnikach (mam 33 lata- ech jak ten czas leci) Moja
                        zona to też krakowianka, że o synu nie wspomnę:)
                        Paweł Sularz - jest krakowianinem (a Kaśka Matusik ma drugie miejsce)
                        Paweł Klimowicz - jest krakowianinem
                        Bartek Garda - jest krakowianinem
                        Jerzy Połomski - nie wiem
                        Czyli jak Pan widzi zdecydowana większąć jedynek to krakowianie a nie
                        przyjezdni. Nota bene nie widzę nic złego w tym, że ktoś postanowił studiowac w
                        naszym pieknym mieście a następnie związać z Nim swoje życie. Oby takich więcej.
                        Pozdrawiam
                        Paweł Bystrowski
                      • helenka17 W topografii miasta prawie nikt się nie orientuje. 08.09.06, 12:54
                        Taki - weźmy - Pan Bystrowski. Chłop już 33 lata żyje na świecie, a nie wie, że
                        Osiedle Podwawelskie nie leży w Dębnikach, ale na Ludwinowie i Zakrzówku.
                        "Dębniki" to nazwa tej okolicy, nadana przez Radnych obszarom sięgającym od
                        Mostu Dębnickiego do Sidziny i od Tyńca do koryta Wilgi. Ładne mi Dębniki...
                  • Gość: Lejacy Jadem Re: Oczywiście, że trudno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 11:57
                    Helenka 17 sfiksowała , bo dawno chłopa nie miała ;-)

                    • helenka17 Oto model rozmów o polityce i konkretach 08.09.06, 12:47
                      zawodowych i osobistych w wykonaniu zwolenników Pana Bystrowskiego.
                      Polecam tę specyfikę uwadze wyborców, żeby się później nie dziwili, kiedy już
                      praktyka polityczna w wykonaniu młodych PO-wiaków będzie wyglądała tak, jak te
                      dysputy. No to co? Był Pan Bystrowski-Młodzieniec w KPN - czy nie był?.

                      PS: a jak dawno nie miałam?
                      • Gość: lejacy jadem Re: Oto model rozmów o polityce i konkretach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 15:01
                        Helenka wyluzuj bo dostaniesz zawału albo wylewu ;-)
                        Tekst z seksmisji, a Bystrowskiego nie znam- i nie wiem czy byl czy nie byl w
                        KPN.

                        Tekst był z Seksmisji- radze ci idz wypozycz sobie jakas dobra komedie i
                        wyluzuj.
                        • helenka17 Żeby wyluzować, Serdeńko 08.09.06, 21:48
                          ..musiałabym najpierw się nadąć, lub napiąć. A tu nic z tego.
                          "Seksmisję" widziałam w kinie, zaraz po premierze. Wypożyczalnie nie są mi do
                          tego potrzebne. Przeciwnie.
                          A Kopernik też była kobietą.
                          Więc zejdź mi z personalnych ataków, bo to polityka - a nie Kleparz, jakbyć może
                          sądzisz.
                          I na temat - błagam.
                          • Gość: Files84 Serdeńko IP: *.autocom.pl 09.09.06, 08:31
                            Kurcze wy ciagle o tym samym. Dziwie sie Pawlowi, ze w ogole odpisuje. A Helenka17 to chyba jest rocznik 1917. Nie spotaklem sie jeszcze z osoba ktora by tak obrzydliwie i z pogarda pisala o innych. Dlaczego skupia sie tylko na PO w Krakowie? Krytykuje mlodziez jakby zapomniala jak bylo za Fijaka. Powinnas sie wstydzic. Za bardzo zyjesz zyciem innych i ewidentnie nudzi ci sie w trakcie normalnych godzin pracy.
                            • helenka17 No popatrz.Ty mu się dziwisz - a on odpisuje 10.09.06, 16:39
                              Własnie już NIE odpisuje.
                              Ciekawe dlaczego.

                              Czy pytanie damy o rocznik to jakaś elegancja nowego typu? Czy przeciwnie ,
                              zapowiedź bolszewizmu a'la PIS, który stworzycie, by nie wyjść z tendencji
                              dominujących w polskim życiu publicznym? I stąd te skojarzenia...
                              A może to model polemik , który ma nastać po przejęciu tego co pozostanie po PO
                              w Krakowie? Wiele nie pozostanie. Ciekawe, dokąd ta młodzieżowa kawiarenka
                              bryknie, kiedy już "położy" wybory. A podług moich wyobrażeń położy je koncertowo.
                              To, że piszę o kimkolwiek obrzydliwie i z pogardą musi być uznane za Twoją
                              opinię - wyłącznie. Natomiast zwróć uwagę, że merytorycznie nikt mi jak dotąd
                              nie odpowiedział.
                              Proste?
                              A dlaczego ja się skupiam na PO w Krakowie?
                              Ciekawe pytanie: przecież to wybory samorządowe, no nie? To co mnie teraz
                              obchodzi PO w innym miejscu? NIC. Jestem zajęta interesami mojej małej ojczyzny,
                              jaką jest Kraków.

                              A gdzie ja krytykuję młodzież?:
                              Tu?
                              "Dno to jest to, do czego doprowadzi PO w Krakowie gromadka nadętych a
                              nieuformowanych smarkaczy, dla których partia jest biurem pośrednictwa pracy - a
                              nie miejscem działalności politycznej."

                              Wiedz , że smarkateria to przede wszystkim stan ducha i poziom
                              odpowiedzialności, a nieuformowanym mozna być do śmierci. Od ilości lat to nie
                              zależy. To nie jest funkcja wieku.
                              Polecam tekst "Tak sobie wyobrażam Kielce", słowa Witkacy - muzyka Zb. Raj

                              Można być ukształtowanym politycznie i dojrzałym w młodym wieku - vide Jan
                              Rokita lub Bogdan Borusewicz, a można zostać poliycznym gó..arzem dożywotnio -
                              vide Edgar, Kamiński, Wyszkowski, albo Kur...ski.

                              PS: Pan - Młodzieniec może mi nie odpowiadać, tak mi na tej odpowiedzi zależy,
                              jak na zeszłorocznym śniegu.
                              • Gość: Teodor Słuchajcie Helenki!!! IP: *.citynet.pl 11.09.06, 08:33
                                Dziękuje Helence za mądre, do bólu prawdziwe. i... dowcipne posty. Gdyby tak
                                poskrobać to by wyszło,że cały "Zarząd Powiatu" PO w Krakowie działa
                                nielegalnie. Oparty na przekręcie był zjazd, który to ciało powołał. A skąd się
                                wziął przekręt? Proste!- Delegatami na zjazd były osoby z niestniejących kół. A
                                kto to głównie zorganizował? Też proste! Ci, którzy z tego odnieśli największe
                                korzyści. Czyli kto? -Nazwiska znajdziecie Państwo na listach wyborczych
                                Platformy Obywatelskiej nie dalej aniżeli drugie miejsce! Szczęśliwie wyborcy PO
                                czytają nazwiska i nie głosują w ciemno. Więc już dziś im radzę - omijacie
                                Państwo liderów list z powodów jak wyżej. Jeszcze raz ukłony dla Helenki!
                                • helenka17 Dyg - szur (c: 11.09.06, 08:51
                                  O Mamo, ale się naczytałam o sobie...
                                  • gph nu, a miało być o kandydatach. 11.09.06, 16:19
                                    na radnych.

                                    swoją drogą Pan Bystrowski to niezły tupeciarz.
                                    • helenka17 I lubi się nachlać 11.09.06, 16:35
                                      w tym nadzieja.
                                      • helenka17 No i proszę, jaka cisza... 12.09.06, 15:09
                                        Zatkało dziubki, co?
                                        Trafiła Was Helenka w miękkie?
                                        • naomi11 Jeszcze raz do pana Bystrowskiego 13.09.06, 18:07
                                          To ja,jeszcze raz do pana Bystrowskiego.Proszę mi wytłumaczyć tamtą sprawę-był
                                          pan czy nie oskarżony o fałszowanie danych osobowych?Został pan przez sąd Unii
                                          uznany winnym?Kto jeszcze z panem był w to zaangażowany?
                                          • helenka17 Widzisz, jak ślicznie? 14.09.06, 16:09
                                            Pan Bystrowski ma teraz powazniejsze rzeczy na głowie. A od czasu, kiedy jego
                                            dawnemu szefowi, Panu Moczulskiemu Leszkowi jakoś się papiery popsuły (proces
                                            autolustracyjny przegrał w II instancji - czy cuś?), to coś dziwnie cicho siedzi.
                                            Może skromny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka