Gość: Krystian
IP: *.adsl.inetia.pl
08.09.06, 14:46
Co do wspomnianej Cafe Rekawka (Brodzinskiego) - zdecydowanie ODRADZAM. Kawa w
porzadku, ciastek nie probowalem, miejsce bardzo mile. Ale zachowanie
personelu jest po prostu niedopuszczalne. W kawiarni umowilem sie z dwoma
osobami na rozmowe kwalifikacyjna. Siedzialem najpierw 20 minut przy swojej
kawie, po czym pojawila sie jedna osoba. Rozmawialem z nia 5 minut, kiedy
pojawil sie kelner i przerwal bezpardonowo rozmowe, pytajac mojej rozmowczyni,
co zamawia. Powiedzialem mu, ze pani wyjdzie za 3 minuty i nic nie zamawia.
Kelner odszedl.
Po 3 minutach pojawila sie nastepna osoba. Rozmawialem z nia przez 3 minuty,
gdy pojawil sie kelner i zadal to samo pytanie, po polsku, do osoby
rozmawiajacej ze mna po angielsku (kelner wczesniej zwrocil sie do mnie po
angielsku, wiec znal ten jezyk). Kiedy powiedzialem, ze moj gosc nie zna
polskiego, kelner zaczal mi wymyslac, ze robie z kawiarni miejsce swoich
komercyjnych poczynan, a moi goscie nic nie zamawiaja i wyprasza to sobie
(podkreslam, ze rozmawialem z drugim gosciem w ciagu 10 minut). Powiedzialem
mu, ze moj rozmowca wychodzi za 2 minuty i potem juz nikt nie przyjdzie.
Kelner wymyslal mi dalej, mowiac, ze jestem niepwoazny, ze nie po to sa
kawiarnie i ze to jest niesprawiedliwe, a potem zachnal sie, ze nie mowie do
niego per "pan" (mam 26 lat, kelner w wieku podobnym), - potem, ze nie moze
mi wierzyc, ze juz nikt nie przyjdzie i co sobie wyobrazam etc, etc.
Powiedzialem mu, ze jest 13:48 i ma przyjsc o 13:50, zeby sie przekonac, ze
mojego goscia juz nie bedzie. Kelner nawijal dalej, ze to niesprawiedliwe,
wiec po prostu wrocilem do rozmowy z moim gosciem, ktory wyszedl po doslownie
2 minutach, razem ze mna, po tym jak dalem znac kelnerowi, ze juz nigdy tam
nie wroce.
Sam pracowalem w gastronomii i wiem, ze rozczarowujace jest to, ze nie
wszystkie osoby przy stoliku cos zamawiaja (szczegolnie, ze bylem jednym z 2
klientow w kawiarnii), ale tak juz jest i nie powinno sie w takiej sytuacji
stac 5 minut nad klientem i wymyslac mu, ze jego 2 goscie, ktorzy siedzieli po
5 minut kazdy, nic nie zamowili. Myslalem, ze posiadze sobie tam dluzej i
popije kawke nad ksiazka, ale niestety obecnosc kelnera-idtioty, bez szacunku
dla klienta, odejmuje zbyt duzo atmosferze miejsca. :(