longwehicle
30.09.06, 14:05
Jaruś, ziemniaczków dołóż.
- Nie, Mamusiu, już mi starczy.
- Synku, mizernie coś ostatnio wyglądasz, coś nie tak?
- Mamusiu, wszystko dobrze.
- Jaruś, matka wszystko widzi. Sąsiadki mówiły….
- Co one Mamusi naopowiadały? Pewnie jakiś bzdur. Mama gazety codziennie czyta
- Jaruś, ja już tych gazet, co mi pani oficer przynosi, nie będę czytać, bo
całe jakieś takie powycinane a pozatem ja chce mieć TVN.
- Matko Boska! Po co? Toż to łże-telewizja, liberalne nasienie. Mamusia się
tylko zdenerwuje.
- Już ty się o moje zdrowie nie martw. Chce i już, bo potem koleżanki coś tam
pod nosem mówią. O jakiejś Begerowej, a ja nie wiem o co chodzi.
- Dał się wkopać, he he – znad talerza wyburczał Lech, brat Jarka.
- Ty siedź cicho! Brata słuchaj. Młodszy ale mądrzejszy! Lepiej za granicę
jeździj i zdjęcia rób. O zobacz jak ślicznie wyglądasz, z Bushem. Jaruś też
niczego sobie.
- Trochę mnie to zdjęcie kosztowało Mamusiu, ale dla Mamy wszystko
- Wiem, Synku, słyszałam. Co z tą Begerową?
- E nie warto gadać…
- Taaa nie warto, nie warto – wtrącił Lech. - Dali się wkręcić cacy, jak
Begerową próbują przekupić
- Cicho siedź, bo jak cię walnę to……
- Spokój chłopcy! Jarek mów, tylko bez kłamstwa. Jak na spowiedzi.
Jarosław relacjonuje wydarzenia ostatnich dni. Leszek grzebie widelcem w
talerzu. Matka coraz bardziej zagniewana
- Takie buty! A co ja cię tyle lat uczyłam? Jak zgrzeszysz to masz przeprosić
a ty się wszystkiego wyparłeś!
- Ale Mamo, oni tak samo robią! Pozatem Jacek radził tak właśnie zrobić
- Mnie oni nie interesują. Masz przeprosić i to natychmiast! A tego Jacka to
ty wywal na zbity pysk, co chwila robi ci jakieś numery a jeszcze gotów nóż
ci w plecy wbić.
- Dobrze Mamuś, już dzwonię do Bronka. Wieczorem się puści w TVP
- I u Ojca Derektora!
- Tak Mamusiu.
Fraglesi