gisselea 19.06.06, 15:35 dziś w nocy rozstaliśmy się. Wiem,że wątków podobnych było wiele, ale nie potrafię zająć się niczym innym, nie cieszy mnie nic, nie mam odskoczni. Bardzo boli... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nikita696 Re: strasznie boli... 19.06.06, 16:40 prawie zawsze boli...co moge ci teraz powiedziec??? tylko tyle ,ze czas leczy rany...ale narazie bedzie boleć, niestety...ale przetrzymasz to i w końcu zaświeci słońce:) pozdrawiam i ocieram łzy:)trzymja się:) Odpowiedz Link Zgłoś
gisselea Re: strasznie boli... 19.06.06, 16:45 dziękuję..boli .bardzo. Boli też to,że czuję się oszukana, czuję się zerem Odpowiedz Link Zgłoś
nikita696 Re: strasznie boli... 19.06.06, 16:49 myślisz, że dobrze sie stało??że się rozstaliście? czy to nagłe rozstanie??czy juz odjakiegoś czasu się sypało?? Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusik0 Re: strasznie boli... 19.06.06, 16:49 nie czuj się zerem. Zakończyłaś ten związek więc nie jesteś zerem. Trudno generalizować, ale już prędzej zerem może czuć się osoba która trwa w związku w którym ktoś ją oszukuje i rani. Będzie lepiej. na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
gisselea Re: strasznie boli... 19.06.06, 16:51 skończyłam bo okazało się ,ze jestem antidotum na złamane serce, wypełniaczem pustki po kimś kogo kocha.. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: strasznie boli... 19.06.06, 16:56 To przykre. Ma prawo bolec. Trzymaj sie. Nie znamy sie ale jestem z Toba :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nikita696 Re: strasznie boli... 19.06.06, 16:58 właśnie dlatego nie powinnaś czuć sie zerem.. twoja słabość powinna zamienić sie w twoją siłe, bo zostałaś skrzywdzona i oszukana... ale widzisz ,los jest sprawiedliwy i szykuje dla ciebie coś wspaniałego, co nie byłoby możliwe gdybyś pozostała z tamtym:)wiem,że teraz moje słowa wydadzą ci się głupią gadaniną, ale wiem co mówię, z własnego doświadczenia:) trzymaj sie mocno! aha i pamiętaj, że "kiedy Bóg zamyka drzwi ,otwiera okno" Odpowiedz Link Zgłoś
gisselea Re: strasznie boli... 19.06.06, 16:59 nic na to nie wskazywało, stało się nagle. Zatkało mnie i pękło we mnie moje poczucie bezpieczeństwa i moja kobiecość. Odpowiedz Link Zgłoś
lidka_77 Re: strasznie boli... 19.06.06, 17:02 boli i tak już będzie.. a wiesz co jest najlepsze..? że to się kiedyś znowu powtórzy... w każdym razie - powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
krambambulia Re: strasznie boli... 19.06.06, 18:11 Nie sądzę, by mój post Cie pocieszył, ale... Byłam dwa lata z facetem, wmawiał mi, że mnie kocha, mieszkaliśmy razem półtora roku. Snuliśmy plany na przyszłość, miała być podróż poślubna do Paryża... Miesiąc temu nagle mnie poinformował, że spotkał kobietę, z którą chce sie związać. Wczoraj mi zakomunikował, że we wreśniu biorą ślub. Pomijam już, że nad rozpadem związku pracowała moja ex przyjaciółka i że to ona wyswatała mu tą babę. Zapewniam, że czuję cos bardzo podobnego jak Ty. Nie czuję sie kobietą, choć babol jest naprawdę brzydki. Czuję się zdradzona, oszukana, skopana jak bezdomny pies. Co gorsza on mi powiedział, że nigdy mnie nie kochał. A więc przez dwa lata byłam gumową lalką, pojemnikiem na spermę, bo on potrzebował seksu i "jakiejś tymczasowej towarzyszki zycia". Cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
gisselea Re: strasznie boli... 19.06.06, 20:04 mozna się podniesc po stracie, ale jak podniesć się po zbrukaniu własnej kobiecości? Odpowiedz Link Zgłoś
frezja66 Re: strasznie boli... 19.06.06, 22:19 ehhh znam ten ból, a u mnie najgorsze jest to, że nie tylko raz to przeżyłam... ktoś wyżej napisał, że najgorsze jest to, że to sie powtórzy, u mnie sie powtórzyło i już 2, 5 roku z moich ust nie padły żadne słowa typu kocham w strone jakiegokolwiek mężczyzny, chociaż jednego nadal bardzo mocno k..., ale on nalezy do innej trzymaj się, to minie ale za jakiś czas dopiero... Odpowiedz Link Zgłoś
magdaksp Re: strasznie boli... 19.06.06, 22:23 naprawde doskonale was rozumiem imam nadzieje ze kiedys bedzie dobrze,chociaz wiem ze taka blizna pozostaje na zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
michunia Re: strasznie boli... 20.06.06, 13:03 czym Ci zbrukal kobiecosc? tym, ze kocha inna? nie przesadzaj, nie chce to nie, a Ty idziesz do przodu i swietnie sobie poradzisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
mmajja Re: strasznie boli... 19.06.06, 22:51 Statystycznie po 5 latach powinno Cie to juz KOMPLETNIE nie obchodzic. A po 3 bedziesz mogla z tego zatrowac. Musisz niestety przecierpie, lae zastanow sie, po co bylby Ci facet, ktory ma takie zdradzieckie tendencje? Moze to wlansie jest prezent od zycia, a nie dramat? Pozdrawiam Cie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zielone_marzenie Re: strasznie boli... 20.06.06, 12:54 życzę powrotu do pionu,życze krótkiej żałoby, nikt nie chce się czuć jak samochód zastępczy Odpowiedz Link Zgłoś