Gość: mouset
IP: 149.156.15.*
18.03.03, 12:16
Odchudzony zarząd Krakowskiego Holdingu Komunalnego
Trzech członków zarządu KHK straci pracę - zdecydował prezydent Krakowa. To
koniec przygotowań do prywatyzacji miejskich spółek i kontynuacja
personalnych zmian w ich władzach.
ARM to jednak nie koniec. Wczorajsze zarządzenie prezydenta wymienia
długoletniego prezesa MPK Juliana Pilszczka, Marka Jaglarza (Miejskie
Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej) i Ryszarda Langera (Miejskie
Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji). Wszyscy trzej tracą stanowiska w
zarządzie KHK (i 2,2 tys. zł miesięcznie). Powody? - Te władze powołał
jeszcze prezydent Andrzej Gołaś, i to w wyraźnym celu: miały przygotować
prywatyzację miejskich firm. My prywatyzować nie będziemy - tłumaczy
odpowiedzialny za spółki wiceprezydent Tadeusz Trzmiel.
Właśnie Trzmielowi prezydent Jacek Majchrowski zlecił ocenę sytuacji w
firmach. O jedynej niedochodowej spółce - MPK - prezydent mówił: - Nie można
planować podnoszenia cen bez redukcji kosztów, jak chciałaby firma. Myślę, że
nie musimy do komunikacji dokładać.
Zmiany w holdingu komentowane są też jako początek zmian w samych spółkach. -
Do końca miesiąca powinny być gotowe analizy działalności miejskich firm.
Wtedy będziemy podejmować decyzje - zaznacza wiceprezydent Trzmiel. Sami
zainteresowani nie chcieli wczoraj komentować decyzji prezydenta. - To prawo
prezydenta-właściciela - przyznał tylko Julian Pilszczek.
Mouset: hehe, a jednak główki polecą, w sumie na ich pensjach można zyskać na
tą benzynę , jeszcze w MPK należy zlikwidować pół działów, np Kontrollingu,
Mobbingu i d/s WC na pętlach
A dzis widziałem BF213 po face-liftingu, scanie OMNI na 114 PE183 na 105
PE189