Dodaj do ulubionych

Ile Krakowa pod konserwatorską ochroną

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 21:49
pomysł świetny...na niby, bo w efekcie oznaczać to będzie ogromną
biurokrację. ze względu na nowy obszar- ponad trzy razy większą. ale może
warto? może komercję warto wziąć za pysk? co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: Krakowiak Re: Ile Krakowa pod konserwatorską ochroną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 01:22
      Kraków jest sławny dzięki zabytkom, które się na jego terenie zachowały i musi
      być priorytetem ich dalsza ochrona. Im więcj zachowanej substancji zabytkowej,
      tym większy szacunek i pamięć z naszej strony dla przeszłych pokoleń, co
      powinno być najważniejsze, ale również interes Krakowa, bo tylko wówczas to
      miasto będzie atrakcją turystyczną na skalę światową. Turyści odwiedzają Kraków
      nie dlatego, że chcą oglądać nowe osiedla czy galerie handlowe, ale ze względu
      na krakowski klimat starego miasta.
      • lili Re: Ile Krakowa pod konserwatorską ochroną 06.10.06, 07:58
        brawo,
        moze uda sie powstrzymac oblakane pomysly z "ucywilizowaniem" Ludwinowa i starego Podgorza.
        szkoda tylko ze ocknieto sie tak pozno.
        • tim999 Re: zobacz co przed apart. Ludwinów 06.10.06, 09:13
          ...jak mówimy o ucywilizowaniu Ludwinowa, to prosze sie przyjrzeć co zasłania
          krytykowane przez niektórych apartamenty Ludwinów. Odkąd pamiętam stoi tam
          betonowy bunkier na którym wiecznie wisi paskudna płachta reklamowa, a wokół
          stoją mniejsze "psie budki". Konserwator ma to w dupie i zamiast zająć się
          oczyszczaniem Krakowa z tego typu paskudztw, uchwala jakieś chore plany które
          szkodzą deweloperom.
          • lili Re: zobacz co przed apart. Ludwinów 06.10.06, 09:37
            jesli apartamenty Ludwinow mialyby zaslonic psie budki, to co potem wybudowac zeby zaslonic
            apartamenty Ludwinow ?? chyba nie tedy droga.
            o deweloperow jakos dziwnie sie nie martwie, ostatnimi czasy powodzi im sie az za dobrze.
            czy to jakis zawod specjalnej troski?
    • Gość: Michał idiotyczna argumentacja IP: 62.29.157.* 06.10.06, 07:45
      Po raz kolejny te same argumenty: Ponieważ Urząd Miasta jest dramatycznie
      niekompetentny, to trzeba zabronić wszystko, wszystkim i zrobic klimat do
      jeszcze większej korupcji.
      Do stworzenia koncepcji urbanistycznej służy plan zagospodarowania!!!
      A zabronienie ingerencji w całą strefę np. Osiedla Podwawelskiego, Ludwinowa,
      czy Zabłocia to uproszczenie do bólu.
      Miastu nie przeszkadza zabudowywanie terenów zielonych (np. lotnisko na
      czyżynach), nie przeszkadzają samowolki w centrum miasta (słyszał ktoś kiedyś o
      rozbiórce?), natomiast istotne jest czy ktoś na Zabłociu będzie ingerował w
      elewację (ociepli) magazyn z połowy 20 wieku.
      Chronić strefy ?? TAK !! ale centrum zabytkowe, a nie miejsca gdzie zabytki to
      epizod, dawno przytłoczony zabudową z 20 wieku.
      W takich miejscach powinna być ochrona obiektów i plan zagospodarowania!!!
      Ale tu trzeba się narobić, a nie można zarobić (na pozwoleniach i łapówkach)

      I przypominam że "inwestycje" i "zagospodarowanie, to znaczy również:
      tereny zielone i rekreacyjne, a nie tylko bloki z od sztampy, tak jak na
      czyżynach.
      No ten słynny zabytek szkieletor - cudo!!!
      • lili Re: idiotyczna argumentacja 06.10.06, 08:01
        generalnie ma kolega racje, z tym, ze wiele budynkow z XX wieku to tez zabytki :secesja, modernizm z
        lat 20-30, a takze architektura przemyslowa.
    • Gość: bill Kraków - Mega Biskupin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 08:05
      He he he
    • Gość: Kamienicznik Ile Krakowa pod konserwatorską ochroną IP: 81.219.149.* 06.10.06, 08:07
      Już dziś mamy problem z rusztowaniami bo co chwilę zmienia się zarządca drogi i
      niejednokrotnie trzeba sprawy załatwiać podwójnie. Sytuacja taka ma miejsce od
      końca sierpni kiedy do Krakowski Zakład Komunalny przejął zarządzanie nad
      większością ulic od Zarządku Dróg i Komunikacji. Nad niektórymi ulicami
      dodatkowo opiekę sprawuje jeszcze Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji.
      O dbaniu o zabytki w ostatnich dziesięcioleciach prawie nie było mowy, a teraz
      jeszcze chcą utrudnić ratowanie tego co zostało. Dlaczego w mieście które
      posiada tak wielki potencjał naukowy i kulturalny do takich spraw zabierają
      się "oszołomy" i partacze
    • Gość: Krakus Re: Ile Krakowa pod konserwatorską ochroną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 08:15
      Dobrze - bo znowu w centrum wybudują kolejną Galerię Krakowską "nawiązującą do
      otoczenia". Myślę, że powinny być jakieś konsultacje ze specjalistami jeżeli
      chodzi o lokalizację takiej "architektury" w centrum historycznego Krakowa.
      Deweloperzy chcą traktować Kraków jak Warszawę, chcą go okaleczyć w ten sam
      sposób w imię "nowoczesności" a przede wszystkim pieniędzy.
      • Gość: havi Re: Ile Krakowa pod konserwatorską ochroną IP: 80.50.251.* 06.10.06, 08:59
        bardzo dobrze że ten obszar bedzie chroniony,choć pole do łapówek faktycznie
        również większe, ale będzie można publicznie osądzić każdą inwestycję tak jak
        pasaż13 przy rynku,ciekawe czy w przypadku naruszenia zasad dojdzie do
        rozbiórki?
        Po co developerzy podnoszą larum, mają przecież pozostałą część miasta gdzie
        mogą budować bez obostrzeń
    • Gość: gosc Ile Krakowa pod konserwatorską ochroną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 09:32
      > Kiedy nadzór budowlany w tym mieście praktycznie nie działa, a wydział
      > architektury bezrefleksyjnie wydaje "wuzetki" i pozwolenia na budowę na co
      > się chce,

      Panie Myślik, a wydają?????? KPINA!
      Obszar objęty ochroną to przegięcie.
      Janczykowski i Myślik to jeszcze większe przegięcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • konrad_myslik Tajemniczy gościu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.06, 03:10
        Jeśli interesuje Cię merytoryczna rozmowa, to możemy ją zorganizować - nawet
        publicznie.
        Ale przedtem się przedstaw.
        Zaprosimy radia, telewizje, gazety i policjantów. Przyjdziesz?
        Dowiesz się niejednego o trybie wydawania decyzji WZ, losach studium
        zagospodarowania, o tym dlaczego jedne miasta mają plan, a inne nie, i w czyim
        interesie leży taki stan rzeczy . Dowiesz się jak sięskutecznie zniechęca do
        inwestowania w Krakowie uczciwe firmy z ogólnopolskim dorobkiem, bo nie pasują
        do miejscowego sosu. Dowiesz się o tym, jak się "kopie" na posiedzeniach Rady
        Miasta gotowe plany miejscowe, zarzucając im wszystko (poza merytoryczną
        krytyką). Dowiesz się tego, jak lekarze znają się na prowadzeniu obwodnic a
        geografowie z Bożej Łaski - na celowości usytuowania kanału ulgi, mającego w
        razie powodzi pomieścić nadmiar wód Wisły. I o tym, kto i kiedy był czyim
        skarbnikiem a później wyjechał sobie na chwilkę do Izraela (już wrócił), o tym,
        kto zepsuł Barbakan, i co teraz porabia córka tego kogoś, i o tym, jak będąc
        architektem warszawskim uznanym (przez kolegów), i członkiem "Ruchu 100" (była
        kiedyś taka organizacja polityczna) można w tydzień zarobić 65 tys złotych w
        zamian za "skopanie" projektu studium niewygodnego dla kolegów z organizacji.
        Jeśli chciałbyś zobaczyć kilka rzeczy w Krakowie , na których wybudowanie
        pozwolono bezrefleksyjnie, to zapraszam na spacer. Możesz wziąc ze sobą
        wszystkich kolegów, których zdołasz zwołać. Ale wybierz dobrych piechurów, bo to
        będzie długi spacer.
        A może sądzisz, że jeśli inwestorzy mają lepszych prawników niż magistrat, to
        ja, jako obywatel mam spokojnie patrzeć na marnowanie bezcennej (TOWAROWO - bo
        to nasz najlepszy TOWAR) przestrzeni miejskiej?
        Nie ma mowy.

        Dowiesz się też, jak w cudowny sposób - wg zasady "...lub czasopisma" z ustawy
        może zniknąć zapis o ochronie sylwety miasta.
        Oczywiście, że jeśli się jest wpływowym graczem i cynikiem bez granic to można
        nawet zadzwonić do zaprzyjaźnionego "Faktu" lub innego wybitnego medium tej
        samej konduity, by okrasić swoją karierę widokiem Wojewódzkiego Konserwatora
        Zabytków wyprowadzanego w kajdankach.
        Miałeś z tym może coś wspólnego?
        Bo sądząc po głębi komentarza, to Cię to cieszy.

        Obrazuje to także, do czego gotowi są posunąć się wrogowie ładu i poszanowania
        najcenniejszej materii zabytkowej w mieście.

        Czy w Krakowie wydają WZ-ki? Ano jak by to rzec, jednym wydają a innym - nie.
        A może sądzisz, że Prześwietny Magistrat jest taśmą do produkcji decyzji, a za
        drzwiami stoją już inwestorzy popędzający tego, kto odkręca kurek z WZ-kami?
        Dowiedz się najpierw jakie są rzeczywiste powody takiej rozwlekłości procesów,
        bo ja już wiem.
        Dokumenty WZ. Czy ja napisałem, że wydaje się ich wiele? Nie, napisałem
        natomiast, że sądząc po dozwolonych obiektach wydaje się je bez-ref-lek-syj-nie.

        Jesli sądzisz,że obszar objety ochroną to przegięcie, to odpowiem Ci tak : dla
        znanych fabrykantów "wuzetek" oraz "wuzetek specjalnych z przyspieszaczem" to
        jest wielkie przegięcie.
        Dla właścicieli kamienic to nie jest przegięcie, a nawet dobro, bo kamienice im
        podrożeją.
        Dla nowych ionwestorów to jest czytelny sygnał, że albo będą inwestować w
        materię o wysokiej jakości, albo - zapraszamy do Katowic, Tychów, Łodzi i innych
        miast, w których ideałem projektowania jest stereotyp "bloku na placu".
        Musi się pojawić bat na szalbierzy, bo szlag trafi naszą prosperity. Nie trzeba
        wielkiego rozumu, by to ogarnąć.

        Nareszcie - Tajemniczy Nieznajomy, apeluję do Ciebie - podobnie jak do Twoich
        śmiałych (w rozumieniu zajęczym) poprzedników, byś sobie nie wycierał dziubka
        cudzym (w tym wypadku moim)nazwiskiem, bo sobie tego nie życzę.
        Pozdrowienia.
    • Gość: nowohucianka Ile Krakowa pod konserwatorską ochroną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 11:18
      A może konserwator zabytków znajdzie czas na wpisanie najstarszego kopca
      czyli kopca Wandy (jedynego kopca który nie jest zabytkiem)do rejestru
      zabytków. Przecież on się też znajduje w Krakowie tyle tylko że w dzielnicy
      XVIII
    • Gość: recneps Ile Krakowa pod konserwatorską ochroną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 21:13
      Poszerzyć obszar ochrony konserwastorskiej jak najszybciej! Tylko mam takie problematyczne pytanie, czemu chce się chronić Zabłocie, Ludwinów i wygony koło dworca towarowego, a zapomina się o terenach Półwsia, Nowej Wsi i Łobzowa, zabudowanych w 1 połowie XX wieku i położonych po zachodniej stronie Alej? Jest to "trochę" bez sensu. Całe kwartały modernistycznych kamienic, bezcennych w kraju w którym poza Krakowem i "amerykańską" Łodzią nie ocalało żadne śródmieście dużego miasta, zostały zapomniane, acronić się chce pustki Ludwinowa i poprzemysłowe rudery Zabłocia. Trzebaby też pomysleć o centrum Nowej Huty.
      • helenka17 Jestem za 07.10.06, 03:14
        NB Centrum Huty chyba jest chronione jako zespół. A co do reszty to mam tożsame
        zdanie, ale "ludek" by tego chyba nie wytrzymał. Jakieś trybuty za
        kilkudziesięcioletnią ciemnotę musimy zapłacić i my. Niestety.
    • Gość: Kazimierz Wszystko wewnątrz Plant i wystarczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 11:38
      A w miejsce slumsów na Kazimierzu wybudować Nowoczesny Kraków. Miasto musi się rozwijać. Wystarczy nam Kazimierz Dolny nad Wisłą
      • helenka17 Mhm...jjaaaaasne. 07.10.06, 14:47
        A Balcerowicz też musi odejść, bo się nie zna na bankowości?

        Może "wam" wystarczy Kazimierz Dolny nad Wisłą. Ale NAM nie wystarczy.
        Kazimierz to miasto lokowane w czasacvh początków UJ, jesli ten skrót coś Ci mówi.
        Skoro MUSI się - jak piszesz - rozwijać, to rozumiem, że masz tam liczne grunty
        (wolne) które na to zasługują.
        Na Kazimierzu mozna zrobić jeszcze niejedną dobra/wartościową/pieknąrzecz. Ale
        kombinatorzy z Panami Dydą i Gebertnerem na czele lepiej niech się od Kazimierza
        trzymają z dala. Oczywiście i dla Pana Dydy opcja "Janowski" także jest otwarta.
        Niech się tylko zastanowi, czy mu się to opłaci.
        Ban Gebertner jużsię opowiedział po właściwej stronie, którą nazwiemy dla wygody
        kryptonimem "Copernicus".
        Tu przywołamy słowa "Czerwonego sztandaru", a szlbierze niech zrobią rachunek
        sumienia:
        "...wciąż płyną ludu gorzkie łzy,
        nadejdzie jednak dzień zapłaty,
        sędziami wówczas będziem my!"

        Sekuła Ireneusz także myślał, że mu się upiecze.

        A w miejsce słowa "Lud" mozna sobie wstawić "Kraków" i wiadomo będzie, o co chodzi.
        H.
        • Gość: Kazimierz A byłaś chociaż raz w Kazimierzu Dolnym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 17:24
          Widać nigdy w życiu nie wykinęłaś nosa poza twój zaściankowy kraaaaków!
          Aha, a co oznacza skrót UJ???
          Kazimierz Dolny przynajmniej jest malowniczy, poza tym tak samo założony przez
          Kazimierza Wielkiego.
          • helenka17 Nie, nie byłam 07.10.06, 18:42
            raz, ale wiele razy. A dlaczego pytasz?
            I skąd Ci przyszło do głowy, że piszę z Krakowa? Hm?
            Co oznacza skrót UJ? - opowiem Ci kiedy będziesz już duży, bo to jest wiedza
            przydatna (z pewnych względów) dopiero po maturze.
            Pisząc "tak samo" dajesz sygnały, że potrzebna Ci jest edukacja historyczna.
            Kazimierz nie został przez Kazimierza Wielkiego załozony, ale lokowany na prawie
            magdeburskim.
            Taki - weźmy - Kraków, kiedy był lokowany na prawie magdeburskim , to miał już
            najmniej 500 lat.
            Mój zaściankowy Kraków marzy już o tym, żebyś do niego bez potrzeby nie
            przyjeżdżał. zamiast 9 mln gości, będzie 8.999.999. Jakoś to przecierpimy.
            No pa.
            H.
            • Gość: Kazimierz A propos żydów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 14:16
              Pamiętaj jeszcze zarozumialcu jeden o genezie nazwy Kazimierz Dolny: leży w dolnym biegu Wisły, Kazimierz Górny to natomiat ta zasyfiała dzielnica w Krakowie. (w górnym biegu Wisły)I jeszcze jedno: pamiętaj że żydzi przyszli tam na gotowe, NIE ZBUDOWALI DOSŁOWNIE NIC! Nie jest to żadna dzielnica żydowska. żYDY nie zostawiły w Polsce nic! żydzi z zabytkowych kamienic wybudowanych przez Polaków robili slumsowskie rudery, skuwali freski i dekoracje, żeby było oszczędniej.
              A te dziewięć milionów turystów to po pierwsze jest bajka, bo tyle by się nie zmieściło, nawet w Pradze tylu nie ma. A jeśli to prawda to nie zależy mi na tym żeby moje miasto odwiedząło tyle bezwartościowego motłochu trzeciej klasy (pamiętasz ten wątek "turyści trzeciej klasy"?), zwłaszcza z makaronolandu i anglii.
              • lili Re: A propos żydów. 08.10.06, 16:00

                wiec mowisz ze Polacy w s r e d n i o w i e c z u wybudowali te wszystkie (uwaga) IXX wieczne
                kamienice na Kazimierzu, w ktorych potem zamieszkali zlosliwi Zydzi "skuwajac freski i dekoracje
                zeby b y l o t a n i e j" ???
                sam to wszystko wymysliles ?
                opowiedz cos jeszcze, posmiejemy sie.




                • Gość: Kazimierz Krakowianinie z Kłaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 16:12
                  I co z tego że średniowieczne? A wiesz skąd ja jestem? Z samego Kazimierza
                  Dolnego nad Wisłą, a ty pewnie z Kłaja albo innego Krakowa.
                • helenka17 A widzisz...tu go boli 08.10.06, 16:46
                  ...nieboraczka.
                  • Gość: Kazimierz krakus to nie Polak tylko takie ch wie co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 18:45
                    Znamienita jest jego pogarda do Polski z powodu, jak ktoś już tu mówił, "kompleksu odebranej stołeczności".
                    Kolaboracja z hitlerowcami w II WŚ? - dlaczego najwięcej folksdojczów było właśnie w Krakowie? - "bo nam bliżej do Austrii niż do "ruskiej Warszawy" "
                    • o13y Tobie nomen-omen Kazimierzu 08.10.06, 21:51
                      faktycznie brakuje albo wiedzy albo edukacji.
                      Mówiąc inaczej - pieprzysz głodne kawałki

                      Kazimierz był miastem wielonarodowościowym. Ale założony jako miasto polskie.
                      Żydów przesiedlono tam później.Miasto żydowskie było przez długi okres czasu
                      ODGRODZONE od części polskiej - murami, bramami.
                      Co Żydzie wnieśli?
                      - tak z grubsza (bo resztę się doczytasz)
                      1/ ulica Sukiennicza - do końca wieku XIX stał tu jeden z najbogatszych
                      renesansowych domów żydowskiego Kazimierza.Przy jego wznoszeniu korzystano z
                      włoskich i to „wawelskich” architektów. Właściciel- związany z dworem Zygmunta
                      Augusta.
                      Całe miasto żydowskie w jego szesnastowiecznych granicach miało murowaną,
                      renesansową zabudowę. Powstające tu domy miały bogaty detal, opracowany
                      analogicznie jak w domach chrześcijańskich. Dopiero poźniejsza zabudowa (po
                      upadku ekonomicznym miasta jest skromniejsza-drewniana).
                      2/ulica Szeroka - renesansowe domy - zabudowa od zawsze murowana-zabytki do
                      doczytania w przewodnikach razem z nazwiskami znaczących architektów. Kolejne
                      klęski i upadki tej akurat części miasta nie zniszczyły

                      Na razie starczy
              • helenka17 O Jezu, w co ja się wrąbałam... 08.10.06, 16:44
                ...zachciało mi się edukacji dla ludu. I mam.
                Kazimierz - tumanie - nie był miastem żydowskim, ale POLSKIM. Poczytaj
                wspomnienia Marii z Mohrów Kietlińskiej.
                Zbudowanym jako antidotum dla zniemczałego Krakowa. Podobnie jak miasto Kleparz.
                Żydzi opuścili swoją dzielnicę inwestycyjnie dopiero w II poł XIX wieku. Popatrz
                na Plan Kołłątajowski zanim następnym razem coś do mnie napiszesz. Jeszcze u
                Kriegera na fotografiach znajdziesz na Józefa bramę do miasta żydowskiego, w
                którym obowiązywało inne prawo.
                Bieg DOLNY i bieg GÓRNY każdej rzeki to są geograficzne wyróżniki stworzone
                przez naukę w XVIII-XIX wieku.

                Znikaj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka