Dodaj do ulubionych

Chałtorytety....................

20.10.06, 01:26
Coraz więcej mądrych ludzi (tak się dawniej określało łże- elity) twierdzi,
że żyjemy w czasach zaniku autorytetów. I już na wstępie zastrzeżenie:
człowiek, który sam siebie nazywa autorytetem, prawie na pewno nim nie jest.
Nie należy również mylić z autorytetami chimerycznych idoli. Czytałem kiedyś
przeprowadzony wierszem (rzadkość!) wywiad z pewnym współczesnym poetą. Jego
część (wywiadu, nie poety;]), która najbardziej zapadła mi w pamięć, brzmiała
tak:

"Pytanie:
Czemu dziś należy sprostać,
Żeby czyimś mistrzem zostać?

Odpowiedź:
Pić i palić i być chamem,
To ci ucznie przyjdą same".

Dawniej funkcję autorytetów penili filozofowie, artyści, mężowie stanu...
Dziś filozofów jest jak na lekarstwo, a to, co mówią, już dawno przestało być
dla zwykłego człowieka zrozumiałe. Artystów zastąpiły tandetne gwiazdki, zaś
mężów stanu- politykierzy, obie grupy przestały więc być traktowane jako
potencjalne autorytety. W zasadzie trudno się temu dziwić- bo czy znacie
kogoś normalnego, kto stwierdziłby "Mandaryna jest dla mnie jedynym wzorem do
naśladowania" lub "przed każdą ważną decyzją zastanawiam się, jak postąpiłby
na moim miejscu Artur Zawisza"? Nie sądzę.

Autorytet nie kieruje się w swoim działaniu chęcią zdobycia popularności,
zarobku czy podbudowania własnego ego. Uznanie, którym się cieszy, nie
przychodzi mu łatwo ani szybko- nieraz zaczyna się nim cieszyć dopiero po
własnej śmierci. Tego, co robi, nie robi pod publiczkę. Jeśli postępuje
inaczej- jest co najwyżej tytułowym chałtorytetem. Czym jest chałtura, chyba
nie muszę tłumaczyć.

Ale spójrzmy na to z drugiej strony... Czy zaufanie autorytetom nie prowadzi
z czasem do zaniku samodzielnego myślenia? Czy wiara w człowieka, choćby nie
wiem jak wspaniałego, nie okazuje się często ułomna? Czy terrorystami
wykonującymi zamachy samobójcze nie kieruje właśnie ślepa wiara w słowa
jakiegoś człowieka, które znaczą dla nich więcej niż cokolwiek innego, nawet
życie innych ludzi i ich własne?

Takie wątpliwości można mnożyć... Ale mnożenie pytań bez udzielania jeszcze
nikogo nie doprowadziło do czegoś konkretnego. A więc podsumujmy: Autorytety-
tak! Ale nie wyłączajmy własnego mózgu. Inaczej szybko staną się dla nas guru.

Roman
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka