Dodaj do ulubionych

"Salon 2 " Łysiaka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 21:44
Daragije tawariszci, starzy komuchowie, młodociani lewacy, dupojebcy i
lesbije a takoż feministki różnej maści. Jednym zdaniem: lewacka hołoto
wielbiciele michnikowszczyzny.Miło jest mi donieść i z niejaką dumą ogłaszam,
że wszedłem w posiadanie(legalnie przez zakup) kolejnej książki Waldemara
Łysiaka "Salon 2". Dobrze wiecie o kim i o czym piszę. Znienawidzony przez
lewicę i środowisko Adama Michnika pisarz z Saskiej Kępy ma ogromne
powodzenie między czytelnikami. Czytelnikami w szerokim tego słowa znaczeniu.
Tego samego nie można powiedzieć o Lisie - jego książka "Polska głupcze"
masowo odsyłana jest na przemiał (informacja od znajomych księgarzy)Manueli
Gretkowskiej, Kindze Dunin czy autorce "Pawia królowej". Łysiaka się kupuje,
Łysiaka czytuje, Łysiaj jest nie tylko na łamach ale i na literackiej fali.
Jest czytywany pomimo a może nawet wbrew oficjalnemu bojkotowi ze strony
Towarzystwa Wzajemnej Adoracji skupiającego "znanych pisarzy" "autorytety
moralne" czyli pismaków nie wartych psiego osikania. Towarzystwo przyznaje
nagrodę "Nike". Ostatni laureat p. Masłowska za wspomnianego "Pawia" rzecz
pisaną językiem osoby inteligentnej inaczej. Ale to akurat ma swoje
plusy. "Nike" przyznana pulchnej grafomance stała się swoistą antyreklamą
Towarzystwa. I bardzo dobrze. Ludzie szukają prawdy. O tym co było i co jest.
Rzymianie mawiali "Prawda to zgodność twierdzeń z rzeczywistością". Łysiak
w "Salonie" przedstawił fakty oparte na dokumentach. Rzeczy ogromnie
niewygodne dla "Wielkiego Autoryteu Moralnego" środowisk lewicowo-
libertyńskich. W "Salonie 2" kontynuje wątek. Od razu zastrzegam, że nie
prowadzę kampani reklamowej. "Salon 2" nie potrzebuje jej i przedmów
gadających głów. Piszę bo byłem ostatnio świadkiem jak w księgarni pewien
starszy jegomość na głos domagał się by usunięto książki Łysiaka albowiem
godzą w jego przekonania i wartości moralne. Zapytałem grzecznie "O jakich to
wartościach pan mówisz?" "Odpie..się gó..arzu" usłyszałem i to w tonie
nie znoszącym sprzeciwu a już tym bardziej pozwalającym na rzeczowy dyskurs.
Być może osobnik tego co teraz piszę nie czyta, a może czyta? W każdym bądź
razie sprawił mi ogromną satysfakcję. Gó..arzem już nie jestem Stan Wojenny
na własnej skórze doświadczyłem. Ale stary capie świat zmienia się a ty i
twoii towarzysze nawet wspierani przez SLD/PD i im pokrewnych nie macie już
monopolu na prawdę. I to was wicie rozumicie wcurwia. Mnie natomiast daje
pewnego rodzaju satysfakcję, że przynajmniej w takiej formie możemy wam
odpłacić za tamten czas.
Obserwuj wątek
    • gph hm. cytat z prezydenta zły? a dupojebcy? 15.12.06, 21:46
      przecie ten młodzian nie wie o czym mówi...
      • Gość: zgred Re: hm. cytat z prezydenta zły? a dupojebcy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 21:18
        Udowodnij to inaczej-jak mawiali Tatarzy-za psa uważany będziesz!
    • maupawczerwonym Re: "Salon 2 " Łysiaka 15.12.06, 23:11
      Gość portalu: zgred napisał(a):

      > Daragije tawariszci, starzy komuchowie, młodociani lewacy, dupojebcy i
      > lesbije a takoż feministki różnej maści. Jednym zdaniem: lewacka hołoto
      > wielbiciele michnikowszczyzny.Miło jest mi donieść i z niejaką dumą ogłaszam,
      > że wszedłem w posiadanie(legalnie przez zakup) kolejnej książki Waldemara
      > Łysiaka "Salon 2". Dobrze wiecie o kim i o czym piszę. Znienawidzony przez
      > lewicę i środowisko Adama Michnika pisarz z Saskiej Kępy

      ...Był maj
      pachniała Saskiej kępa...

      i to byłoby na tyle.
    • Gość: dupojebiec Re: "Salon 2 " Łysiaka IP: *.chello.pl 17.12.06, 21:23
      a co wychodzi taniej niż papier toaletowy stary, bolszewicki zgredzie?
      • jacekm22 Re: "Salon 2 " Łysiaka 17.12.06, 21:27
        Cos ci sie fora pomylily ....
        Nasz Dziennik i RM to nie tutaj ....
        • kikoo1 Re: "Salon 2 " Łysiaka 17.12.06, 21:40
          Przyzwoici ludzie są wszędzie.....
    • Gość: Joasia Re: "Salon 2 " Łysiaka IP: 62.233.163.* 18.12.06, 01:05
      Zgredzie, jesteś gość. Miło poczytać takiego zgreda.
    • Gość: AntySzmaciak Re: "Salon 2 " Łysiaka IP: 89.174.237.* 18.12.06, 12:55
      true, true
    • Gość: humbled in love Re: "Salon 2 " Łysiaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 13:24
      Czy my Polacy musimy zawsze przeginać?
      Najpierw było bałwochwalcze uwielbienie redaktora Michnika, który był
      wyrocznią, decydował kto jest a kto nie człowiekiem honoru, obsypywany
      nagrodami krajowymi i zagranicznymi, dopóty, dopóki nie odważył się
      zadenuncjować Rywina. My, Polacy nie lubimy kapusiów, więc jak się jeszcze
      okazało, że nadredaktor jest kimś w rodzaju nadpremiera i nadprezydenta to
      karta się odwróciła. Teraz jeżdżą po nim już nie tylko Rydzyki i Leppery.
      Niektórzy autorzy zrobili sobie z tematu Michnik niezłe źródło zarobkowania.
      Pan Łysiak, który jako literat całkiem często i bez obrzydzenia publikował
      swoje książki w wydawnictwach komunistycznych, teraz pastwi się nad salonem, do
      którego niedawno nie było mu zbyt daleko.
      O Rafale Ziemkiewiczu niewiele słyszałem przed 1989 rokiem, pewnie dlatego, że
      jeszcze za młody. Młody wiek nie przeszkadza mu jednak w w napisaniu historii
      choroby o nazwie "Michnikowszczyzna". Każdy, kto chce przypodobać się nowej
      władzy jeździ po Michniku i jego środowisku jak po łysej kobyle.
      I tak będzie do następnych wyborów, które jak zwykle zmiotą ze sceny
      politycznej skompromitowanych rządzących.
      • Gość: zgred Re: "Salon 2 " Łysiaka czyli "Zmierzch bogów" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 20:45
        Nawet nie spodziewałem się, że moja pisaninka wzbudzi pewne emocje, a nawet
        polemikę. Ale od początku: skoro dupojebiec czuje się papierem toaletowym to
        trudno jego problem. Ale to zapewne lekkie zwichrowanie w porównaniu do gph.
        Tego można zdefiniować "gatunek prawie homoidalny" czyli prawdopodobny element
        teorii Darwina. Albo inne bardziej przyziemne wytłumaczenie; w Branicach
        Internet zainstalowali. Tyle pod adresem inteligentnych inaczej. Joasi ślę
        podziękowania za dobre słowo. Natomiast kolego/koleżanko humbled in love kilka
        zdań wyjaśnienia.
        Przez ponad 14 lat funkcjonowania "Gazety Wyborczej" i działań jej redaktora
        naczelnego to czas dyktatu co słuszne a co do potępienia w czambuł. Dwa
        przykłady: gdy na polskim rynku ukazała się książka Jerzego
        Kosińskiego "Malowany Ptak" wpierw Michnik ze swoją "Wyborczą" a zaraz
        wszystkie inne sojusznicze media ruszyłu w wyścigu pochwał pod adresem autora
        grzmiąc po polskim antysemityźmie. Pojawienie się innej książki "Malowany
        ptasior" w której wykazano, że Kosiński od początku kłamał sprowadziło na
        autorkę jeszcze większą burzę jedynie słusznego gniewu tropicieli polskiego
        antysemityzmu. Problem w tym, że gdy środowiska żydowskie w USA potwierdziły
        prawdziwość "Malowanego ptasiora" i przyznały, iż Kosiński to kłamca do potęgi
        kosmicznej "Wielki Autorytet A.M" nabrał wody w usta a z nim cała ferajna
        krzykaczy. Jakoś słowo "przepraszam" przez zęby przejść nie chciał.
        Przykład drugi to sprawa Jedwabnego> Udowodniono, że pisząc knigę "Sąsiedzi" p.
        Gross opisywał rzecz na podstawie wiarygodnego świadka tamtych zdarzeń Żyda
        który-tu ciekawostka-w czasie pogromu w Jedwabnem siedział w Moskwie. Doprawdy
        wiarygodny świadek tym bardziej, że jego prawdomówność gawrantowała oddana
        służba w PPR-owskim UB. Liczba pomordowanych też w finale się nie mogła za
        cholerę zgodzić z tą jaką Gross wymienił na kartach książki. Gdzieś się 1100
        sztuk zapodziało. Nawet rabin który brał udział w ekshumacji wiał czym prędzej
        w swoje strony wrzeszcząc by robotę skończyć. Czemu to? Natomiast co do
        Łysiaka. Autor "Salonu" od początku 1990 prowadził wojnę z Salonem. Myślę, że
        większość forumowiczów /pomijam medyczny przypadek gph/ szanuje pomięć
        Zbigniewa Herberta. Zadam więc pytanie dlaczego Herbert już na początku lat
        dziewięćdziesiątych rozstał się z Michnikiem i to rozszedł o ogromnym hukiem.
        Co książę poetów powiedział o Adamie Michniku takiego, że rozwścieczyło to
        naczelnego "GW" do białej gorączki. No i ta moda na postępowość mająca wyrażać
        się "myśleniem muchnikiem" "mówieniem michnikiem" i łazikowaniem z "GW" pod
        pachą! Środowiska lewicowo-liberalne przekonane były, że władza która raz im w
        ręce się dostała jest dana im na wieki. Jako podsumowanie proponuję w ramach
        koncertu życzeń pod adresem Salonu dzieło Wagnera "Zmierzch bogów".
        • jacekm22 Re: "Salon 2 " Łysiaka czyli "Zmierzch bogów" 18.12.06, 21:03
          No to tera mamy swit chamow i warcholow ......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka