Dodaj do ulubionych

Ostateczne jaja!!!

25.12.06, 15:25
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54423871&v=2&s=0
--
Fascynująca jest ta dezintegracja zmysłowego poznania, kiedy napotyka
brutalną prawdę i czmycha w popłochu, zastępując realność mirażami i budując
kruche bufory, mające chronić przed atakami zbyt przerażającej egzystencji!
Obserwuj wątek
    • Gość: oto Re: Ostateczne jaja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 16:22
      Urojona krzywda Tuska

      „Człowiekowi z zasadami” nie wypada chyba łgać. Zwłaszcza gdy idzie o życiorys,
      najcenniejszy oręż Donalda Tuska w walce o prezydenturę. Na internetowej
      stronie kandydata Tuska przeczytać można fragment jego pięknego, heroicznego
      życiorysu, usłanego harówą i martyrologicznymi przeżyciami, m.in. że Był jednym
      z założycieli Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Na trzecim roku studiów ożenił
      się z Małgorzatą. Wyrzucony z pracy i z mieszkania za „Solidarność” pracował
      jako robotnik... Tymczasem w 1996 r., na 9 lat przed startem w prezydenckich
      wyborach, Małgorzata i Donald Tusk udzielili wywiadu „Dziennikowi Bałtyckiemu”.
      Martyrologia mieszkaniowa miała wówczas inne podłoże: W 1980 roku skończyli
      studia i wybuchł Sierpień... Co się stało w grudniu następnego roku, wiadomo.
      Donald stracił pracę. Wymówiono im pokój, bo córka gospodarza wychodziła za
      mąż. Okazało się też, że Małgosia jest w ciąży...

      Czyli, jeśli wierzyć we wszystko, co mówi o sobie kandydat na prezydenta Donald
      Tusk, przez „Solidarność” córka gospodarza musiała wyjść za mąż, a żona
      Donaldowa też przez
      „Solidarność” zaszła w ciążę, przez co z kolei Tusk musiał wyprowadzić się z
      mieszkania.

      Autor : Iza Kosmala
        • kikoo1 Re: Ostateczne jaja!!! 25.12.06, 18:14
          Re: i jeszcze jedna rzecz
          tad9 24.12.06, 09:16 + odpowiedz


          abstrakt2003 napisał:

          > w którejś z gazet było opublikowane zdjęcie tej róry na którym wyraźniebyło
          > widać że leży na ziemi a nie na żadnym słupku!

          Jedni wierzą w świętego Mikołaja, ty wierzysz w "rurę Wassermana". Twoje prawo.
          Nie wiem, kiedy wierzący w "rurę" mają swoje święto, ale już dziś składam
          wyznawcom "rury Wassermana" najserdeczniejsze życzenia. Jak sądzę wasze pierwsze
          przykazanie brzmi: "Istnieje Rura, a Wasserman jest jej monterem!" :-)))
          --
          Dobre

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka