Dodaj do ulubionych

Fałszywa lekarka

28.12.06, 23:22
I pomyśleć sobie, że się idzie do specjalistki z uprawnieniami z ufnością w
jej wiedze i zdolności- a tu bach... I nie żyjesz...
Obserwuj wątek
    • Gość: KINGA Re: Fałszywa lekarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 07:37
      ale ja nie rozumię tu czegoś... skoro kobieta nie ukończyła studiów medycznych,
      ba!! poprzestała na nauce już na pierwszym roku!! to jakim cudem pracowała i w
      szpitalu i na pogotowiu i w przychodniach... co ci ludzie nie wiedza koga
      przyjmują do pracy?? nie sprawdzą dokumentów?? po tylu latach to wychodzi na jaw??
      • Gość: zenon Re: Fałszywa lekarka IP: *.ists.pl 29.12.06, 08:57
        Jak z rodziny lekarskiej, to pewnie umiała leczyć. Dlatego proponuję:
        zatrudniać jako lekarzy wyłącznie dzieci lekarzy, za to bez studiów. Wiecie,
        jakie oszczęsności dla budżetu. Przy okazji będzie można pozwalniać całą armię
        urzędników szpitalnych i ministerialnych, którzy to niby sprawdzają. Moja żona
        lekarka, z rodziny lekarskiej, stoi teraz za mną i ryczy ze śmiechu.
        • Gość: B Re: Fałszywa lekarka IP: *.p.lodz.pl 29.12.06, 12:39
          Jak ryczy to chyba jakas krowa a nie zona-lekarka...
          • Gość: dociekliwy Re: Fałszywa lekarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 03:23
            a moze to wół? Może Zenon jest gejem???
      • Gość: Krzyś z Gorlic Re: Fałszywa lekarka IP: 80.48.175.* 29.12.06, 09:13
        I pomyśleć, że gdyby nie to że zachciało się jej specjalizacji to pewnie leczyła
        by do emerytury. Swoją drogą musiała już być bardzo pewna siebie i to ją zgubiło.
        Co zresztą świadczy, że inteligencją nie błysnęła w tym przypadku.
      • Gość: pacjentka Re: Fałszywa lekarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:09
        Widocznie nie była gorszym Lekarzem,od kolegów z dyplomami,że tak długo nie
        zauważyli Jej braku kompetencji.To o nich b.żle świadczy,zwolniłam ich z pracy.
        • tygrysio_misio Re: Fałszywa lekarka 29.12.06, 14:01
          caly sek w tym,ze nie miala najwyrazniej "braku konpetencji"

          teraz beda ja scigac o 2 zgony...gdyby miala uprawnienia i w ciagu tych 8 lat
          zmarlo by 16 osob dalej moglaby leczyc i nikt by ja po sadach nie ciagal

          dziwi mnie skad miala tyle wiedzy..czyzby byla prawdziwym humanista na miare
          humanistow renesansu..naszego kochanego Reja jak rowniez Leonarda da
          Vinci??...zaloze sie,ze polowa lekarzy nie ma takiego zapalu do zdobywania
          wiedzy
    • cezareko Fałszywa lekarka 29.12.06, 09:23
      Wniosek:
      Nie trzeba mieć ukończonych studiów medycznych, żeby być lekarzem.
      Jak lekarze chcą podwyżek - trzeba podważyć ich uprawnienia i dyplomy. Dla przykłady spalić jednego czy dwóch na stosie za szarlatanizm i paranie się czarną magią,
      • Gość: ehhh jak głupio myślisz - tak głupio gadasz IP: 194.187.183.* 29.12.06, 13:41
        oprócz jawnego kretynizmu - dodatkowo za grosz logiki...
      • Gość: abc Re: Fałszywa lekarka IP: *.lodz.mm.pl 29.12.06, 14:12
        rzeczywiscie lekarz psychiatra, z ktorym sie zetknales na pewno nie mial
        ukonczonych studiow medycznych. i dziekuj za to, bo tylko dlatego do tej pory
        hasasz na wolnosci.
    • Gość: kayah Re: Fałszywa lekarka IP: *.flashnet.pl 29.12.06, 12:40
      "I pomyśleć sobie, że się idzie do specjalistki z uprawnieniami z ufnością w
      jej wiedze i zdolności- a tu bach... I nie żyjesz..."

      No zdolna to ona była... Tyle lat nie dać się nakryć!
      --
    • Gość: Intexon Tylko w Polsce to możliwe IP: *.c29.msk.pl 29.12.06, 12:41
      Kolejna rzecz, która na szczęście świata tylko w Polsce się zdarza.
      • Gość: Antek Re: Tylko w Polsce to możliwe IP: 216.223.64.* 29.12.06, 15:19
        Mylisz sie , w Kanadzie byl "lekarz" ktory przez 30kilka lat praktykowal ,
        dozyl spokojnej emerytury kiedy ktos sie dogrzebal, ze we Wloszech ,skad
        emigrowal we wczesnych latach 50tych ,facet byl piekarzem i zielarzem amatorem-
        przyjechal do nowego kraju, nie znal jezyka jak wielu jego rodakow, sluzba
        zdrowia byla droga to zaczal ich leczyc, zostal "doktorem" a pozniej juz latwo
        poszlo z zalegalizowaniem praktyki uznanego przez wplywowa wloska spolecznosc
        medyka.
        A w roznych prawie medycznych zawodach to w Kanadzie az roi sie od "doktorow".
        Najlepszy byl doktor medycyny tybetanskiej-facet mial biuro w Toronto, w
        budunku gdzie mialo biura dziesiatki lekarzy, co nadawalo jego praktyce
        autentycznosci-przyjmowal przez lata-leczyl nawet zony lekarzy , w tym
        polskich, z roznych dolegliwosci a szczegolnie bezplodnosci-kuracja dla kobiety
        majacej problemy z zajsciem w ciaze wygladala mniej wiecej tak: kobieta nie
        myje sie w okolicach krocza prezez dwa tygodnie, w tym czasie nie ma stosunkow
        plciowych (hura!!!), po dwoch tygodniach kobieta zazywa kapieli w wywarze z
        mniej wiecej 1kg lisci laurowach-moczy sie w tym wywarze przez godzine- po
        wyjsciu z wanny i otarciu mokrego ciala jest gotowa do zaplodnienia czyli
        nalezy odbyc stosunek plciowy- kapiel w wywarze i stosunki nalezy powtarzac az
        do skutku-jezeli w ciagu roku kobieta nie zajdzie w ciaze nalezy powtorzyc
        leczenie.
        O, dlaczego facet praktykowal wlasnie medycyne tybetanska? Bo znal Tybet,
        budowal tam kiedys ,jako obywatel ZSRR, drogi, to sie opatrzyl roznych dziwnych
        rzeczy a w Kandzie to naiwni kupili .Zamkneli mu praktyke za palpacyjne badanie
        pacjentek czego nie wolno robic bez licencji lekarskiej. To znaczy
        rozni "doktorzy" to robia ale do czasu jak jakas kobita sie poskarzy ze byla
        macana. Chlopy jak wiadomo,nie lubia sie przyznac ze poszli do jakiegos
        znachora.
      • Gość: Rex Re: Tylko w Polsce to możliwe IP: *.telia.com 29.12.06, 15:23
        Tylko w Polsce to możliwe IP: *.c29.msk.pl

        Przeczytaj komentowany artykuł »
        Gość: Intexon 29.12.06, 12:41 + odpowiedz


        Kolejna rzecz, która na szczęście świata tylko w Polsce się zdarza


        Nie tylko ,w Szwecji bylo kilka znanych przypadkow.W szpitalu Kalmar,pracowal
        jakis czas ciemnoskory "lekarz",az sie sprawa rypnela i go wywalili.Facet
        odpowiedzialny za
        grupe psychologow,mial tylko 2 tyg.kurs i dlugo pracowal w sluzbie zdrowia,po
        ujawnieniu tego faktu nie zwolniono go z pracy,gdzies go przeniesli....takich
        przypadkow jest pelno wszedzie,Polska nie jest wyjatkiem.
    • cover_wielki Re: Fałszywa lekarka 29.12.06, 12:41
      leczyła, leczyła ale czy wyleczyła kogoś ? bo jak tak to może być okolicznośc
      lagodząca...
      ktos napisal matura to bzdura i zrobiła sie afera, studia to dopiero bzdura !!
      • Gość: Miś Jeśli leczyła skutecznie to dać jej dyplom lekarza IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 29.12.06, 12:52
        cover_wielki napisał:
        > leczyła, leczyła ale czy wyleczyła kogoś ?

        Właśnie! Wg mnie najbardziej istotne jest czy dobrze ludzi leczyła, a nie czy
        miała papierek zwany dyplomem. Komisja powinna zbadać skuteczność jej leczenia.
        Jeśli leczyła dobrze, to dać jej dyplom lekarski i przywrócić do pracy.
        • Gość: pseudolekarz Re: Jeśli leczyła skutecznie to dać jej dyplom le IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:21
          Ja swoja liczna rodzinę i znajomych diagnozuję trafniej i leczę lepiej niż
          lekarz,juz od 15 lat...Nie miałam nawet zaliczonego i-go semestru.Wiedzxę
          med.znam z publikacji i świetną intuicję.To sztuka powodzenia,w medycynie.
          • Gość: student_medycyny to zacznij ich operować IP: 194.187.183.* 29.12.06, 13:46
            skoro jesteś taki świetny - zacznij operować..
            diagnozę stawiać rzekomo umiesz... leczysz rzekomo lepiej... czemu nie przerzucisz się na bardziej wymagające czynności? zoperuj tętniaka, zostań neurochirurgiem... ba - pokaż relidze jaki z niego leszcz w kardiochirurgii
            • modelorz Re: to zacznij ich operować 29.12.06, 16:51
              Powyższa wypowiedź jest typowa dla studentów medycyny, których rodzice też są
              lekarzami. Typowe w tej wypowiedzi jest zarozumialstwo - to moja diagnoza.

              Nie wyjeżdżaj nam tu studencie z chirurgami i Religą. Nikt nie odmawia im
              umiejętności. Zwróć jednak łaskawie uwagę, że wybitni specjaliści to tylko
              niewielki odsetek lekarzy. Pozostali, tj. Ci, którzy przesiadują w
              przychodniach, lekarze interniści itp. posiadają dyplomy, ale bieżącą wiedzę
              medyczną czerpią od przedstawicieli koncernów farmaceutycznych. Możesz być
              pewny, że po krótkim szkoleniu każdy mógłby z powodzeniem leczyć ludzi lekami z
              reklam TV.

              I zamiast przesiadywać na necie weź się do nauki, bo sesja się zbliża. Wykuj
              wszystko na blachę, zdobądź dyplom z wyróżnieniem, bo jak nie, to czeka Cię
              przepisywanie Rutinoscorbinu :)

              pozdrawiam
              • Gość: ja - nie lekarz Re: to zacznij ich operować IP: 85.189.74.* 29.12.06, 18:27
                masz racje ze w przychodniach siedza same tluki na uslugach koncernow
                farmaceutycznych. Znam to z autopsjii dlatego staram sie omijac to towarzystwo
                szerokim lukiem - nade wszystko preferuje zdrowe zycie - ruch, powietrze, maslo
                zamiast margaryny, mieso, owoce i warzywa, sol i cukier w umiarze a w razie
                kataru ziolka,cebula,czosnek, miod itp,itd.
                • Gość: Antek Re: to zacznij ich operować IP: 216.223.64.* 29.12.06, 19:49
                  Gość portalu: ja - nie lekarz napisał(a):

                  > masz racje ze w przychodniach siedza same tluki na uslugach koncernow
                  > farmaceutycznych. Znam to z autopsjii dlatego staram sie omijac to
                  towarzystwo
                  > szerokim lukiem - nade wszystko preferuje zdrowe zycie - ruch, powietrze,
                  maslo
                  >
                  > zamiast margaryny, mieso, owoce i warzywa, sol i cukier w umiarze a w razie
                  > kataru ziolka,cebula,czosnek, miod itp,itd.
                  A do roboty chodzisz? To jak wytrzymuja wspolpracownicy twoj cebulowo-czosnkowy
                  chuch?
                  Walnij sobie kieliszek dobrego koniaku nie smierdzi i pomaga!
    • bubu3111 Fałszywa lekarka 29.12.06, 12:50
      To Kazia M. też powinni profilaktycznie zapuszkować za bycie prezesem banku bez
      wymaganych kwalifikacji!!!
      • Gość: jojo Re: Fałszywa lekarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:25
        ..I tego,który Go namaścił na Prezesa Banku,hahha
    • Gość: Marynarz Re: Fałszywa lekarka IP: 88.220.32.* 29.12.06, 12:52
      Dajcie jej zrobić tę specjalizację, może będzie jeszcze lepiej leczyć.
      • Gość: szcz Re: Fałszywa lekarka IP: *.hcz.com.pl 29.12.06, 12:58
        A jak to sie stało, że panna w ogóle dostała te pracę? Czy wtedy najcenniejsze -
        dużo ważniejsze od dyplomu - nie było "pochodzenie z rodziny lekarskiej"?
        • kawier Absurdalna sytuacja. 29.12.06, 13:14
          Dowód tożsamości i dokument potwierdzający rodzaj i poziom wykształcenia to
          elementarne dokumenty okazywane przy staraniu sie o zatrudnieniu w instytucjach
          państwowych. W moim urzędzie nawet jesli ktos ma obronę za tydzien, a papiery
          przyjmujemy do dzis, to pracy nie dostanie, bo nie spełnia kryteriów. Jakim
          cudem ta pani została zatrudniona, czyżby dzięki protekcji członków rodziny? A
          tak swoja drogą, troche sie jej dziwię, że przez te lata nie próbowała jednak
          skończyć tych studiów.
          • Gość: medyk Re: Absurdalna sytuacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:38
            zaocznie medycyny nie studiuje się,wpadłaby po pierwszym egzaminie.
          • Gość: u? Re: Absurdalna sytuacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 03:30
            kawier napisała:

            > Dowód tożsamości i dokument potwierdzający rodzaj i poziom wykształcenia to
            > elementarne dokumenty okazywane przy staraniu sie o zatrudnieniu w
            instytucjach
            > państwowych. W moim urzędzie nawet jesli ktos ma obronę za tydzien, a papiery
            > przyjmujemy do dzis, to pracy nie dostanie, bo nie spełnia kryteriów. Jakim
            > cudem ta pani została zatrudniona, czyżby dzięki protekcji członków rodziny?
            trafne spostrzeżenie - pewnie tata zadzwonił do dyrektora - znajomego ze
            studiów, żeby przyjął, w papiery nikt nie zaglądał, bo po co.
    • Gość: pacjent Fałszywa lekarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:12
      Teraz to nawet po kursie ZDZ można zostać lekarzem?
    • Gość: mega-loman Fałszywa lekarka IP: 85.189.74.* 29.12.06, 13:14
      Skoro zawod adwokata byl przez ponad pol wieku pzeznaczony wylacznie dla dzieci
      z rodzin adwokackich to czemuz by nie dac w nagrode dyplomu falszywej lekarce
      albo umozliwic jej odbycie eksternistycznych studiow bo pochodzi z rodziny
      lekrskiej?
      Widac lobby lekrskie nie jest tak silne jak lobby adwokackie. Ot, co ?
    • Gość: po czyli I stopień specjalizacji zaliczyła?Zgubiła ją IP: *.idzik.pl 29.12.06, 13:14
      ambicja...
      • wypierdalaj2 Re: czyli I stopień specjalizacji zaliczyła?Zgubi 29.12.06, 15:37
        ciekawe jak to zrobiła bez dyplomu... Może jednak miała dyplom?
    • Gość: straszak Re: Fałszywa lekarka IP: *.skane.se 29.12.06, 13:15
      W Polsce jest 120 000 lekarzy, czyli masz takie prawdopodobienstwo (1: 120000)
      by umrzec z rak szarlatana.
      • Gość: l Re: Fałszywa lekarka IP: *.bu.edu 29.12.06, 13:42
        80% pacjentów jest źle prowadzona przez lekarzy z dyplomem.
        • Gość: jo Re: Fałszywa lekarka IP: *.aster.pl 29.12.06, 14:00
          skąd te dane? coś mi się zdaje, że wyssane z palca (razem z abnegacją)
    • mt7 Chyba bała się rodziny i udawała, że studiuje, 29.12.06, 13:30
      a później musiała podjąć pracę lekarza. Rodzice musieli wywierać na nią dużą
      presję.
      Ja kiedyś po szkole nie mogłam znależć pracy, a mojej mamie to się w głowie nie
      mieściło, więc przez jakiś czas udawałam, że pracuję i wychodziłam z domu niby
      do pracy. To jest jakiś chory układ, jeżeli dziecko nie ma w domy oparcia. To
      gdzie ma je znaleźć?
      Takie sobie refleksje.
    • Gość: asik co to za szpital... IP: *.tkk.pl 29.12.06, 13:32
      W kazdym szpitalu sprawdza się przy przyjęciu do pracy dyplom ukończenia studiów
      medycznych... do rozpoczęcia specjalizacji również trzeba w dokumentach podać
      rok ukończenia studiów, uczelnię, nr dyplomu i dołączyć kopię. Wszystko jest do
      sprawdzenia (zwłaszcza kiedy istnieje rejestr lekarzy). Karygodne zaniedbanie.
      • Gość: warszawianka Re: co to za szpital... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:42
        Każdy dyplom i każdej uczelni można kupic na bazarze w Warszawie.
        • Gość: grzesio Re: co to za szpital... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:17
          I możesz go sobie powiesić w kiblu i oglądać dowoli. W zawodach gdzie jest
          samorząd zawodowy jest rejestr i próby fałszowania dyplomów tak się właśnie
          kończą.
        • Gość: gonzo Re: co to za szpital... IP: *.ghnet.pl 29.12.06, 15:28
          Dyplom kupic pewnie mozna, zwlaszcza we Warszawie (choc akurat dyplom lekarski
          pod wzgledem poligraficznym przedstawia sie mizerniej, niz ksiazeczka szczepien
          kota i prosciej chyba samemu go zrobic). Rzecz w tym, ze w okolo 20 s dane
          kazdego lekarza mozna zweryfikowac tutaj:

          www.nil.org.pl/xml/nil/rejlek/hurtd
          W praktyce co bardziej rozgarnietym szwindlarzom pozostawaloby tylko podszycie
          sie pod innego lekarza.
    • Gość: cromii panie prokuratorze IP: *.57.jawnet.pl 29.12.06, 13:35
      radze zajac sie rodzicami - lekarzami
      i kolegami z pracy falszywej lekarki
      jka mogli nie zareagowac widzac ewidentna niekompetencje

      zgroza

      pzdr.
      • Gość: alpepe Re: panie prokuratorze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:50
        Skąd wiesz, że była niekompetentna? Nie skończyła studiów, ale może za to była
        otrzaskana w literaturze medycznej i w odróżnieniu od swoich kolegów z
        dyplomami, czytała wskazania i przeciwskazania dołączane do przepisywanych na
        receptę leków?!
        • Gość: cromi Re: panie prokuratorze IP: *.57.jawnet.pl 29.12.06, 14:05
          namozylo sie ostatnio informatykow po maturze
          budowlancow po uniwerku

          zwroc uwage ze to lekarz
          zapoznaj sie z tokiem studiow medycznych
          pozniej bedziemy gadac

          dobra moge odpuscic kolegow z pracy
          ale rodzice musieli wiedziec ze karmia matola
          pozostaje pytanie
          jak ma sie do tego etyka lekarska

          pzdr.
      • Gość: ontos2 Piszący, o zgrozo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:28
        Radzę zajac sie twoimi (celowo z małej)praaaaaaaaaaaadziadkami , którzy
        doprowadzili do tak spaczonego genotypu.
        • Gość: cromi Re: Piszący, o zgrozo. IP: *.57.jawnet.pl 29.12.06, 15:35
          ontos
          zastanow sie
          co piszesz

          juz nie dziwi mnie fakt
          ze nauczyciel fizyki moze zostac prezesem nbp

          pzdr.
    • okr2 Fałszywa lekarka 29.12.06, 13:50
      -zauwazylem ze to ok. 90%.Info prasowe musi byc zwiezle bo elaborat przeczytaloby z 1% surfujacych.Reszty niestety trzeba sie domyslic.Jak wol stoi ze oszukiwala nawet swoja lekarska rodzine przez caly niemal okres studiow.Rok zrobila wiec poznala metodyke nauki.Mogla powielic schemat na nastepnych pare lat i uczyc sie uczciwiej od studiujacych kolegow.Mogla nawet wiele wiecej umiec.W koncu egz. to tylko sprawdzenie wiedzy, czesto nieskuteczne.Miala pewnie kontakt z kolegami z AM dlatego program studiow nie byl jej nieznany.Do tego majac lekarska rodzine miala mozliwosc weryfikowania wiedzy w praktyce - np. przyjmujac pacjentow w przych. ze szwagrem, lekarzam czy kimkolwiek.Albo wstep na oddz. szpitala i dostep do dokumentow i wiedzy.Przy duzej gorliwosci taki luksus to wiecej niz najbardziej wypasiony podrecznik.Stoi tez wyraznie ze nie unikala wiedzy - szkolenia, itp.Skad zatem te pytania jak to sie stalo ze inni lekarze sie nie zorientowali?Jedna kretynka chciala ich nawet za to zwalniac(kilka postow powyzej).Sam mam kumpla ktory prawa nie skonczyl ale jest skonczonym fascynatem.Prawdziwa extraklasa.Za pomoca tylko pisemek odkrecil juz kilkadziesiat spraw na ktorych zawodowcy postawili krzyzyk(wygrane kasacje, itp.).Jednym slowem: bravo girl !!!
      • jedrek4 Re: Fałszywa lekarka 29.12.06, 14:14
        Nie leczyłem się u niej, ale znam ją. Jako lekarz miała b. dobrą opinię. Często
        istotniejsze od dyplomu jest podejście do drugiego człowieka.
    • Gość: doc Bo taki jest poziom medycyny i lekarzy w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:59
      ze mozna nic nie umiec i z nadasaną miną za wielkiego specjaliste uchodzic.
      Zero refelksji, zero dyskuji, zostaje tylko "ja tu jestem lekarzem i ja wiem
      najlepiej". A prawda jest taka, ze wiekszosc lekarzy goowno wie, niestety. Wiec
      i taka mogli tolerować.
      • Gość: pacjentka Re: Bo taki jest poziom medycyny i lekarzy w Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:05
        Czyli, winniśmy wyciągnąć wniosek: każdy leczyć może, z dyplomem lub bez, żadna
        różnica.
    • glob1 Rozne Dyplomy sie kupowalo i kupuje 29.12.06, 14:08
      Obawiam sie, ze wiecej jest takich lekarzy i nie tylko lekarzy. Kiedys dyplomy
      wydawalo SB, a pozniej sie kupowalo.
      • Gość: ontos2 Się kupowało, sie czytało. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:59
        Się bzdury pisało. Iwój umysł jako kopalnia absurdu.
    • amdrzej11 Fałszywa lekarka 29.12.06, 14:24
      Podobne przypadki byly ostatnio w Szwecji i Norwegii. Jeden z oszustow "zostal"
      nawet chirurgiem w jednym ze szpitali w Norwegii, i wykonal tam kilkadziesiat
      (udanych acz nieduzych) operacji. W tym samym szpitalu pracowalo jeszcze dwoch
      falszywych lekarzy!
    • toolkien skoro prezydentem był niegdyś fałszywy 29.12.06, 14:26
      skoro prezydentem był niegdyś fałszywy magister, to czemu nie miałoby być innych "fałszywek" w róznych profesjach ;)
      • Gość: ontos2 Re: skoro prezydentem był niegdyś fałszywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:56
        Był wiezniem sumienia, a nie wymogów formalnych.
    • Gość: ontos2 Jako okoliczosc łagodzącą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:27
      proponuję istnienie dwóch premierów-oszołomów w rządzie.
    • 4man4 Fałszywa lekarka 29.12.06, 14:27
      przejrzałem wszystkie posty i nic.. No może wreszcie ktoś z Gorlic napisze jak
      ta pani się nazywa, porzucając ten prokuratorski kretynizm z inicjałami???!!!
      • Gość: higy8 Re: Fałszywa lekarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:36
        ..a ja w domu gotuję obiady choć nie mam do tego stosownych uprawnień.
        • Gość: i.miernik Re: Fałszywa lekarka IP: *.chello.pl 29.12.06, 14:43
          Brak Ci jedynie rozumu, ale to nie jest zbyt duża wada
          • Gość: high8 do i.miernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:53
            ..myślę że Twojego rozumu nie da się zmierzyć nawet miernikiem..
      • Gość: Mirka Re: Fałszywa lekarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 22:44
        a ta pani ma ciotki lekarki i męża lekarza
    • Gość: Nash Re: Fałszywa lekarka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.12.06, 15:07
      U mnie w przychodni to chyba wszystkie lekarki są z 'powołania' - tyle że własnego.
    • Gość: Smok Czasem jak idę do prawdziwego lekarza to nie wiem IP: *.acn.waw.pl 29.12.06, 15:45
      czy on coś kończył. Szkoda gadać. A dla tych co chcą podyskutować przykłady z
      nazwiskami, chodzi o Warszawę.
    • Gość: mateusz a Z dyplomem czy bez, ważne czy dobrze leczyła IP: *.acn.waw.pl 29.12.06, 15:52
      A zapewne leczyła tak samo dobrze, jak ludzie z dyplomami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka