Dodaj do ulubionych

Ulice w Krakowie

IP: *.bci.net.pl 17.11.01, 13:41
Odnoszę wrażenie, że ulice (arterie komunikacyjne) w Krakowie są węższe niż
w innych miastach (np.Poznaniu,Wrocławiu) np.29 listopada, zakopiańska powinny
być trzypasmowe a nie dwupasmowe. Kto to projektował-kretyn? Proszę o opinie!
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: Ulice w Krakowie IP: *.p.lodz.pl 17.11.01, 14:04
      A moze Bartek powstrzymalby sie od epitetow? Z tymi szerokosciami to jest taka
      prosta sprawa. Zawsze B. moze sobie pofolgowac w Warszawie.
      • Gość: Bartek Re: Ulice w Krakowie IP: *.bci.net.pl 17.11.01, 15:44
        Może przesadziłem z tym kretynem, ale mieszkam w Krakowie od urodzenia i
        denerwują mnie jego wąskie arterie komunikacyjne (nie chodzi mi o obwodnicę
        wokół Plant).Mogłyby być trochę szersze (w końcu to miasto ma 740 000 ludzi),
        a tak tworzą się korki. Teraz już się nie da wiele zrobić, trzeba było myśleć
        30 lat temu.
        • Gość: Zbigniew Re: Ulice w Krakowie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 16:01
          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          > Może przesadziłem z tym kretynem, ale mieszkam w Krakowie od urodzenia i
          > denerwują mnie jego wąskie arterie komunikacyjne (nie chodzi mi o obwodnicę
          > wokół Plant).Mogłyby być trochę szersze (w końcu to miasto ma 740 000 ludzi),
          > a tak tworzą się korki. Teraz już się nie da wiele zrobić, trzeba było myśleć
          > 30 lat temu.

          Kraków miał to szczęście, że podczas wojny nie został zniszczony i dlatego w
          ciasne zabudowania nie można już wcisnąć szerokich ulic. To niestety mankament
          Krakowa ale przez to jest piękny ze swoją starą zabudową. Warszawę Niemcy
          zrównali z ziemią i mogli wszystko wybudować od nowa (szerokie ulice w centrum),
          ale co to za miasto zupełnie bez duszy. Chyba żeby w Krakowie wyburzać stare
          zabydkowe budynki, ale przecież tego nie chcemy.
          • Gość: Bartek Re: Ulice w Krakowie IP: *.bci.net.pl 17.11.01, 16:16
            Myśląc o wąskich arteriach nie chodziło mi o ścisłe, piękne centrum Krakowa
            lecz o takie ulice jak np. 29 listopada, Zakopiańska czy Powstania Warszawskiego
            • Gość: Zbigniew Re: Ulice w Krakowie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 16:39
              Oczywiście czasami to wina projektanta, że nie przewidział w przyszłości
              większego natężenia ruchu. Niektóre ulice są poszerzane o trzeci pas na
              przykład aleje trzech wieszczów. Niestety trochę to kosztuje. Moim zdaniem w
              tym roku i tak robi się bardzo dużo (dwa mosty, estakada, nowe skrzyżowania
              dwupoziomowe) oczywiście nie zawsze jest to do końca przemyślane. Miasto za to
              zadłużyło się na grubą kasę. W Warszawie mimo tego, że mają szerokie ulice i po
              kilka pasów jeździ się znacznie gorzej niż u nas. Korki mają od rana do
              wieczora.
              • Gość: Łysy Re: Ulice w Krakowie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 23:35
                Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                Niektóre ulice są poszerzane o trzeci pas na
                > przykład aleje trzech wieszczów.

                jak powiedzial pewien fachowiec z branzy, nas stac tylko na prostowanie
                kraweznikow...

                niestety takie pasy sa wezsze, a czasem nawet nienormatywne, ale faktem jest, ze
                trzeci pas (dla mpk) bardzo usprawnia ruch, tylko sie denerwuje jak jezdza nim
                kolesie z glosna muzyka albo warszawka

                W Warszawie mimo tego, że mają szerokie ulice i po
                >
                > kilka pasów jeździ się znacznie gorzej niż u nas. Korki mają od rana do
                > wieczora.

                na dodatek, w-wa to miasto nie dla ludzi...

          • Gość: flip Re: Ulice w Krakowie IP: *.p.lodz.pl 18.11.01, 21:25
            Mnie sie wydaje, ze szerokie ulice mozna bylo w Warszawie zaaplikowac dlatego,
            ze przyszedl niejaki Stalin i wywlaszczyl wszystkich krwawych kamienicznikow.
            Samochodowa "wolnosc" warszawianie zawdzieczaja przede wszystkim Wielkiemu
            Jezykoznawcy. :-)
            Przyjemnosc ta Krakowowi przeszla bokiem.
        • Gość: mm Re: Ulice w Krakowie IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 16:41
          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          > Może przesadziłem z tym kretynem, ale mieszkam w Krakowie od urodzenia i
          > denerwują mnie jego wąskie arterie komunikacyjne (nie chodzi mi o obwodnicę
          > wokół Plant).Mogłyby być trochę szersze (w końcu to miasto ma 740 000 ludzi),
          > a tak tworzą się korki.

          Buraczku zdenerwowany, odwiedź Berlin i zobacz sobie np. Tiergarten, albo Los Angeles :)) Ulice szersze niż w
          Warszawie, a korki - dłuższe. I pokaż mi miasto, w którym nie ma korków.

          • mikolaj7 Re: Ulice w Krakowie 17.11.01, 23:25
            Gość portalu: mm napisał(a):

            > Gość portalu: Bartek napisał(a):
            >
            > > Może przesadziłem z tym kretynem, ale mieszkam w Krakowie od urodzenia i
            > > denerwują mnie jego wąskie arterie komunikacyjne (nie chodzi mi o obwodnic
            > ę
            > > wokół Plant).Mogłyby być trochę szersze (w końcu to miasto ma 740 000 ludz
            > i),
            > > a tak tworzą się korki.
            >
            > Buraczku zdenerwowany, odwiedź Berlin i zobacz sobie np. Tiergarten, albo Los A
            > ngeles :)) Ulice szersze niż w
            > Warszawie, a korki - dłuższe. I pokaż mi miasto, w którym nie ma korków.
            >

            Podobno w Edmonton nie ma korkow (tam byly w tym roku
            mistrzostwa swiata w lekkiej atletyce).

            A swoja droga, to nie wiem, czy tak bardzo sytuacje
            polepszyloby wprowadzenie nowych pasow np. na
            zakopiance...
        • Gość: flip Re: Ulice w Krakowie IP: *.p.lodz.pl 18.11.01, 19:44
          A moze dlatego sa korki, ze sa za szerokie ulice? To, zdaniem flipow, takze
          prawda.
          Jezusmaria - zaasfaltowac pas zieleni na Alejach? Co za koncept u kaduka!
          • Gość: Łysy Re: Ulice w Krakowie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 21:47
            Gość portalu: flip napisał(a):

            > Jezusmaria - zaasfaltowac pas zieleni na Alejach? Co za koncept u kaduka!

            Jest taka koncepcja (raczej, niestety nierealna) aby dostosowac uklad alei do
            ruchu, jaki tam ma miejsce. jeszcze sto lat temu jedna nitka jezdzily pojazdy
            mechaniczne, a druga zaprzegi konne.
            Obecnie chodniki wzdluz alei sa waskie, nie daja odpowiedniego dojscia do szeregu
            urzedow i innych instytucji (m.in. teatru), nie mowiac juz o mozliwosci
            podjechania samochodem.
            dletego dobrym rozwiazaniem byloby przeniesienie ruchu samochodowego na miejsce
            obecnego pasa zieleni (bardzo zniszczonej a tym samym malo wartosciowej),
            natomiast na miescu obecnych jezdni mozna zrobic szerokie chodniki (promenady),
            oddzielone od jezdni pasem szerokiej zieleni niskiej i wysokiej, ze sciezkami
            rowerowymi. daloby to troche powietrza ludziom, kotrzy mieszkaja przy alejach,
            ozywilo sama ulice, wzmoglo handel i ogolnie zmienilo charakter ulicy, na ktorej
            w najblizszych latach ruch tranzytowy bedzie malal na rzecz ruchu lokalnego.
            to chyba jednak dobry pomysl.

            • Gość: mmm Re: Ulice w Krakowie IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:22
              Gość portalu: Łysy napisał(a):
              > Jest taka koncepcja (raczej, niestety nierealna) aby dostosowac uklad alei do
              > ruchu, jaki tam ma miejsce. jeszcze sto lat temu jedna nitka jezdzily pojazdy
              > mechaniczne, a druga zaprzegi konne

              Jak chcesz "dostosować układ alei do ruchu jaki sie tam odbywa", to raczej wybuduj tam linię tramwaju
              na wydzielonym torowisku (bardzo wielka przepustowosc!), zaoraj asfalt i zostaw ulicę dojazdową/lokalną
              z parkingiem dla mieszkańców.. fajnie by było.
              • Gość: Łysy Re: Ulice w Krakowie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:48
                Gość portalu: mmm napisał(a):

                > Jak chcesz "dostosować układ alei do ruchu jaki sie tam odbywa", to raczej wybu
                > duj tam linię tramwaju
                > na wydzielonym torowisku (bardzo wielka przepustowosc!), zaoraj asfalt i zostaw
                > ulicę dojazdową/lokalną
                > z parkingiem dla mieszkańców.. fajnie by było.

                zapomniales o duzym ruchu samochodowym:-))
                nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi.


                • Gość: mmm Re: Ulice w Krakowie IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 15:33
                  Gość portalu: Łysy napisał(a):

                  > zapomniales o duzym ruchu samochodowym:-))
                  > nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi.

                  Samochodów owszem, dużo, ale ludzi wożą mało. 70% podróży w Krakowie to komunikacja zbiorowa, stojąca w
                  korkach przez 30% jadących samochodami.
                  • Gość: Łysy Re: Ulice w Krakowie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 19:52
                    Gość portalu: mmm napisał(a):

                    > Samochodów owszem, dużo, ale ludzi wożą mało. 70% podróży w Krakowie to komuni
                    > kacja zbiorowa, stojąca w
                    > korkach przez 30% jadących samochodami.

                    wierze, widze, a tak z ciekawosci, to te liczby wziales z ksiezyca, maja
                    obrazowac tendencje, czy to jakies konkretne badania?

                    nadaj nie rozumiem, dlaczego chcialbys tam robic parking dla mieszkancow i ulice
                    lokalna albo dojazdowa?

                    ["zaoraj asfalt i zostaw ulicę dojazdową/lokalną
                    z parkingiem dla mieszkańców.. fajnie by było]

                    co w tym fajnego?
                    pzdr



                    • Gość: mmm Re: Ulice w Krakowie IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 23:27
                      Gość portalu: Łysy napisał(a):

                      > wierze, widze, a tak z ciekawosci, to te liczby wziales z ksiezyca, maja
                      > obrazowac tendencje, czy to jakies konkretne badania?

                      Badania ruchu, tak jest mniej więcej we wszystkich miastach Polski zresztą.

                      > nadaj nie rozumiem, dlaczego chcialbys tam robic parking dla mieszkancow i ulic
                      > e
                      > lokalna albo dojazdowa?

                      Bo parking już jest, tylko że blokuje chodniki. Spróbuj +przejsc+ przez aleje chodnikami...

                      > co w tym fajnego?

                      Cisza i spokój. Mało?

            • Gość: flip Re: Ulice w Krakowie IP: *.p.lodz.pl 19.11.01, 11:13
              Z tego wynika, ze nie chodzi o poszerzenie jezdni, ale o zmiane przekroju
              ulicy. To jest troche co innego. Chociaz, ja bym z tym poczekal do tunelu pod
              wzgorzem, a potem bym ja zamknal dla tranzytu miedzydzielnicowego.
    • Gość: Carrot Czy szerokość jest najważniejsza? IP: *.ics.agh.edu.pl 19.11.01, 20:10
      Rozumiem wasze utyskiwania na szerokość jezdni w Krakowie, ale chyba pora zadać
      sobie pytanie: czy korek powstaje tak po prostu, na prostej drodze o dwóch,
      trzech czy czterech pasach?
      Przykład z życia:
      Jedziemy od ul. Wielickiej, ulicą Kamieńskiego, Konopnicką, Alejami, powiedzmy,
      do 29 Listopada. Wzdłuż Kamieńskiego cały czas są 2 pasy, i ani śladu korków.
      Mijamy rondo Matecznego, zaczynaja się trzy pasy i ... KOREK! Korek rozrzedza
      się nieco (!) w Alejach (2 i pół pasa), a kończy się za Nowym Kleparzem (2
      pasy!). Jak widać, postulowanie nawet czterech pasów przez cały Kraków mija się
      z celem.
      Powód jest zupełnie inny - SKRZYŻOWANIA. Jeszcze niedawno potworne korki
      powodowało rondo Matecznego, teraz jego rolę przejęło nowe, dwupoziomowe
      skrzyżowanie - i problem znikł (przynajmniej od strony Prokocimia). Teraz jest
      problem ze skrzyżowaniami w Alejach. I to skrzyżowania trzeba przebudowywać, a
      nie same jezdnie.
      Jakiś czas temu (przy okazji remontu mostu Dębnickiego i "powodzi tysiąclecia")
      czytałem o koncepcji przebudowy jednego z tych skrzyżowań - z ulicą
      Zwierzyniecką. Mianowicie, pomysł polegał na przebudowie (a raczej budowie od
      podstaw) mostu, który przy okazji powodzi okazał się być za niski. Wyższy most
      umożliwiłby budowę dwupoziomowego skrzyżowania Aleje-Zwierzyniecka. Byłaby to
      spora ulga dla Alei. Ale cóż, most wyremontowano, skrzyżowania nie tknięto. Ale
      może za jakieś 50 lat ktoś to jeszcze raz przemyśli...
      Pozdrawiam!
      • Gość: mmm Re: Czy szerokość jest najważniejsza? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 23:34
        Gość portalu: Carrot napisał(a):

        > Powód jest zupełnie inny - SKRZYŻOWANIA. Jeszcze niedawno potworne korki

        masz rację - korki powodowane są przez wąski gardła i... niezdyscyplinowanie kierowców. gdyby _wszyscy_
        jechali z równą szybkoscią i nie pchali sie na chama to korki byłyby mniejsze nawet przy takich skrzyzowaniach jakie
        sa.

        > Jakiś czas temu (przy okazji remontu mostu Dębnickiego i "powodzi tysiąclecia")
        > czytałem o koncepcji przebudowy jednego z tych skrzyżowań - z ulicą
        > Zwierzyniecką. Mianowicie, pomysł polegał na przebudowie (a raczej budowie od
        > podstaw) mostu, który przy okazji powodzi okazał się być za niski. Wyższy most
        > umożliwiłby budowę dwupoziomowego skrzyżowania Aleje-Zwierzyniecka. Byłaby to
        > spora ulga dla Alei. Ale cóż, most wyremontowano, skrzyżowania nie tknięto. Ale

        e, to jakas bzdura. Koszty piramidalne, a nastepne waskie gardło zaczyna się nie więcej, niż 100 m dalej, gdzie stoja
        auta juz na swiatłach koło Kijowa.

        Przy okazji - podczas remontu zlikwidowano na Mosci Dębnickim przejscie dla pieszych koło Jubilata. Koszmar i
        ewidentna sprzecznosc z polityką transportowa miasta - "promujaca ruch pieszy w centrum", teraz piesi ganiają setki
        metrów po jakis szczurzych przejsciach podziemnych. Wybudowano most zwierzyniecki - i nic...

      • Gość: flip Re: Czy szerokość jest najważniejsza? IP: *.p.lodz.pl 19.11.01, 23:35
        Estakada kolo Jubilta? A co na to ci, ktorym zagladaloby sie w okna? Czy o
        spadku wartosci mieszkan i nieruchomosci nikt juz nie mysli?
        Jakbyscie szybko przejechali nad Zwierzyniecka, to by korek byl przy Cracovii,
        jakbyscie szybko przejechali kolo Cracovii... i tak w kolo Macieju. Potem korek
        bylby juz na samej estakadzie. I tak w kolo...

        Blogoslawiony brak pieniedzy na nowy most.
    • Gość: Krakus Re: Ulice w Krakowie IP: *.bci.net.pl 20.11.01, 00:48
      Problem zależności natężenia ruchu od szerokości jezdni (ilości pasów) jest
      bardziej skomplikowany, niż się wydaje. Faktem jednak jest, że poszerzenie
      ulicy przynajmniej o jeden pas coś jednak daje. Weźmy dla przykładu, że na
      dwóch pasach stoi 40 samochodów (po 20 samochodów na pas). Jeżeli dodamy
      trzeci pas, to będzie wypadało po 13 samochodów na jeden pas (40:3)-a więc
      długość korka zmniejszy się o około 30%-nie mówiąc już o tym, że niektóre
      samochody będą się mogły szybciej włączyć na np.: czwarty pas do skręcania
      będący przed skrzyżowaniem. W Krakowie widać to na Alejach. Np. od skrzyżowania
      z Czarnowiejską do ulicy Łobzowskiej (gdzie są 3 pasy), jedzie się znacznie
      lepiej niż od ul. Łobzowskiej do Kleparza (notoryczne korki, teraz przebudowują)
      gdzie są dwa pasy. A tak na koniec, to najlepszym rozwiązaniem jest budowa
      estakad (których w Krakowie znikoma ilość) + poszerzanie jezdni. Jednak
      estakady np.: na Alejach są raczej niemożliwe do budowy ze względu na zabytkowy
      charakter miasta.
      • Gość: flip Re: Ulice w Krakowie IP: *.p.lodz.pl 20.11.01, 17:35
        Poszerzenie cos tam daje - ale do czasu. Do czasu az zwiekszy sie odpowiednio
        stopien motoryzacji (i przybedzie samochodow na ulicach) i do czasu az ludnosc -
        wobec krotszych na oko korkow - bedzie bardziej jeszcze korzystac z samochodu
        (i przybedzie samochodow na ulicach).
        Jazda samochodem jest zawsze wygodniejsza od wystawania w deszczu na
        przystankach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka