niezorientowana
11.01.07, 09:48
czy ktos moze mi wyajsnic czy istnieje cos takiego jak umowa alimenatczyjna?
Mój męzczyzna zawaral taka umowe na pismie 10 lat temu z kobieta która
twierdziała ze jest ojcem jej dziecka zadnych badan nie przeprowadzali, on
sie w tej umowie zobowiązal do placenia alimentow ale zeby nie robic rozglosu
wypłacił jej jednorazowo do pelnoletnosci dziecka cala kwote, ma na to
pokwitowania czesc pieniedzy byla przekazana za posrednictwem banku a czesc
do reki za pokwitoawaniem, teraz ta kobieta wniosla pozew o ostalenie
ojcostwa i zasądzenie alimentow.Czy tamta umowa jest wazna sa na niej podpisy
jego i jej qale nie zostala poswiadczona przez notariusza. Dodatkowo teraz
okazalo sie z akt sprawy ze w tym samym okresie czyli 10 lat temu żadala
alimentow na to samo dziecko od innego męzczyzny ale jego ojcostwo zostalo
wykluczone na podstawie badan.