Dodaj do ulubionych

Umowa alimentacyjna

11.01.07, 09:48
czy ktos moze mi wyajsnic czy istnieje cos takiego jak umowa alimenatczyjna?
Mój męzczyzna zawaral taka umowe na pismie 10 lat temu z kobieta która
twierdziała ze jest ojcem jej dziecka zadnych badan nie przeprowadzali, on
sie w tej umowie zobowiązal do placenia alimentow ale zeby nie robic rozglosu
wypłacił jej jednorazowo do pelnoletnosci dziecka cala kwote, ma na to
pokwitowania czesc pieniedzy byla przekazana za posrednictwem banku a czesc
do reki za pokwitoawaniem, teraz ta kobieta wniosla pozew o ostalenie
ojcostwa i zasądzenie alimentow.Czy tamta umowa jest wazna sa na niej podpisy
jego i jej qale nie zostala poswiadczona przez notariusza. Dodatkowo teraz
okazalo sie z akt sprawy ze w tym samym okresie czyli 10 lat temu żadala
alimentow na to samo dziecko od innego męzczyzny ale jego ojcostwo zostalo
wykluczone na podstawie badan.
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Umowa nie umowa.... 11.01.07, 10:02
      Izaak zwrocil sie do rabina :
      - Wiedzisz rebe , mam taki problem ze moja sara sypia z hrabią i to jest zle...
      - Oj , Izaak to jest zle...
      - Ale rebe, ja sypiam z hrabiną, i mysle ze to jest dobrze...
      - A widzisz Izaak, to jest dobrze...
      - No tak rebe, ale widzisz ja jemu robie same hrabie , a on mnie same zydy....

      ...
      A trzech ojcow malenstwo przypadkiem nie ma?
      Uwazam ze w przyszlosci dziecko powinno byc albo lekarzem albo prawnikiem...
      trudny
      • czesiekkk Re: Umowa nie umowa.... 11.01.07, 10:07
        Dobrze że ma te pokwitowania i dowody wpłaty na rachunek bankowy. Przydadzą się
        w sądzie na pewno podobnie jak i umowa. Na jednym z forum, nie pamiętam nazwy
        jakiś nieszczęśnik wpłacał bez pokwitowania z ręki do ręki i bez świadków. Tak
        pieniędzy nikomu nie należy dawać. Spróbuj na innym forum, może Społeczeństwo.
        • stefan26 Re: Umowa nie umowa.... 11.01.07, 10:14
          sprobuj na forumprawne.org
          • trudny2002 Re: Umowa nie umowa.... 11.01.07, 10:17
            panowie tak powaznie probuja niesc pomoc....a pani tak nizbyt ładnie jak widze
            siegala po delikatnie rzecz nazywajac proby wyludzenia....ale to sa rozne
            sprawy i dziesieciolecie kaze o pewnych juz zapomniec...
            trudny
            Gdyby przeprowadzac badania genetyczne to w wielu rodzinach mogloby to wywolac
            pewien niepokoj, a nawet i powazniejze konsekwencje:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka