Gość: stokroteczka
IP: *.solutions.net.pl
08.04.03, 16:38
Czy ktos zastanawia sie nad faktem, ze K. Penderecki wraz z małżonką
organizuja wspaniałe wydarzenia kulturalne, ale niestety kosztem bardzo juz
biednej puli na kulture w kraju. Festiwal Beethowenowski oraz Krzysztofa
Pendereckiego to może szczytny cel pod warunkiem, ze zyskać może na tym
polska, a nie mówiąc juz krakowska kultura.
Bo z drugiej strony kogo z biednych muzyków stac na zakupienie karnetu na
wystepy wspaniałych mistrzów muzycznych z za granicy!
Czyżby koncerty takie przeznaczone były tylko dla biznesmenów i sponsorów
tudzież turystów zagranicznych?
Gwarantuję, ze muzykom krakowskim serce ściska na widok plakatów ze
wspanialymi nazwiskami i repertuarem! Ale ilu z nich będzie mogło pozwolić
sobie na posłuchanie tych koncertów. A i pewnie znajdą sie tacy, ktorzy
mogliby zagrac za kilkudziesieciokrotnie mniejsza stawke...ale ich nie
poproszono!