Dodaj do ulubionych

Pchła szchrajka...............

16.01.07, 10:12
Historia nie powinna być skrywana, również historia naszej kultury:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070113/kultura/kultura_a_1.html
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Pchła szchrajka............... 16.01.07, 10:13
      Dorn....tez pisuje...nawet sie spisal i zapisal...
      tez mu sie pisze zyciorys , nie?:)
      trudny
      • kikoo1 Re: Pchła szchrajka............... 16.01.07, 10:16
        Każdy pracuje na własną biografię, jak potrafi!
        • trudny2002 Re: Pchła szchrajka............... 16.01.07, 10:21
          prawda to zaiste....z tym ze jak sama dostrzegłąs biografowie potrafią
          skutecznie na dosc dlugo ja formowac...wedlug potrzeb. Ty tez masz
          potrzebę ....zapewne na[pisze kto zaraz ze i Hasior pomniki stawial
          zbrodniarzom...ot taka sobie historyjka:)
          trudny
          • kikoo1 Re: Pchła szchrajka............... 16.01.07, 10:24
            co złego jest w prawdzie,? Opracowujesz jakaś nową teorię filozoficzną???
            • trudny2002 Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 10:37
              kikoo1 napisała:

              > co złego jest w prawdzie,?

              W prawdzie co zlego pytasz?
              A o jakiej prawdzie chcesz mi opowiedziec?
              O tym ze no powiedzmy Brzechwa był twórca sytemu czy Hasior stał murem i
              fundował pomniki?
              Widzisz droga Pani, Ty mas z bardzoi ciasno klapki zapiete na oczka, wydaje Ci
              sie ze zwolennikiem być to znaczy inaczej myslacego trzeba kroic zabic
              zatopic...a szkoda.
              Jesli chcesz szeroko rozmawiac o takim problemie znaczy to mniej wiecej ze nie
              chcesz o nim rozmawiać a jedynie masz za zadanie pokazać mi ze racja jest po
              stronie aktualnie obowiazujacej regulacji...:))0
              to zabawne:)
              Brzechwa pewnie i pisywał takze i za pienadze....Hasior tez nie charytatywnie
              stawiał np organy na Snozce,i to Ciebie dziwi? A o jakiej tu mowimy prawdzie?
              Hajdecki Koniewowi monumant montował juz z pzekonaniem....podobnym do pelnej
              prawdy Dzwigaja...a czy Konieczny jak Lenina do Huty stawial to był be? a za
              pomnik Grunwaldzki rekonstruowany wyrownał to be?
              A jak Brzechwa jeszcze cos napisał i to dzieci cieszy to zrekompensował?
              A czy prawda to jest taka ze obeca wladza lubi to dobre a nie lubi to zle?
              To znaczy ze wkrotce którys z braci bedzie prymasem?
              A podobienstwo tego co ogladamy z rzeczywistoscia jest przypadkowe?
              A pomnik Ogniowi jako niekontrowersyjnemu? Nie pytam kto autorem bo to moze byc
              praca dziecka z ogniska plastycznego ale o fundatora?
              Nie nalezy chyba pokrzykiwac Pchła szachrajka ...jesli nie mozna sobie pozwolic
              na odrobine autoironii...
              trudny
              Zapewne znasz kapitalnie zyciorysy tych iberoamerykanow co to tak o nich
              niekiedy pisywac lubisz....no to pomysl czasem ze opinoiotwrczym by byc trzeba
              jednak potrafic nos wystawic poza trendy partyjniackie...no tak:)))



              Opracowujesz jakaś nową teorię filozoficzną???
              • baronova_malcontent Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:16
                Trudny, taka mną nagle dygresja targnęła, że pseudo Pańskie być może od
                zamiłownia do uprawiania próżnego trudu może pochodzić...czy to być może? ;)
                • skks Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:19
                  Eee tam.
                  Jego, Trudnego, raz na kwile tylko nachodzi... ale Mu i przechodzi.
                  Jak dziś pamiętam, kilka miesięcy do tyłu, straszył koko sądem.
                  Słusznie straszył - ale szkoda, że tylko straszył:)
                  • gph Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:23
                    skks napisał:

                    > Eee tam.
                    > Jego, Trudnego, raz na kwile tylko nachodzi... ale Mu i przechodzi.
                    > Jak dziś pamiętam, kilka miesięcy do tyłu, straszył koko sądem.
                    > Słusznie straszył - ale szkoda, że tylko straszył:)


                    zrzuty ma.

                    za 17 lat będzie jak znalazł :D
                    • baronova_malcontent Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:29
                      Eee tam.
                      Za siedemnaście lat i Trudnemu wąs się sypnie i okaże się za dojrzały jak na
                      niektóre gry i zabawy :)
                      • skks Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:31
                        Eeee tam!!
                        Trudny kupi se golarke Żileta, dokładnie wygoli i dalej przez nastepne 17 lat
                        za gołowąsa robić będzie.
                      • trudny2002 Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:31
                        no i zebys sie tak z tym proroctwem ...albo dobra, sypnie sie sypnie...
                        podobno sypac sie trzeba ile sil..nie baczac na wasy:)
                        trudny
                        • baronova_malcontent Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:35
                          Z całą pewnością będą tacy, co zajmą się ochoczo i w czynie społecznym
                          weryfikowaniem co się komu sypało, Prawda?
                          • trudny2002 Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:38
                            nie wiem kto to płodzi ale fakt, takich nie brak >Kwalifikatorzy weryfikatorzy,
                            kontrolerzy...a tylko zaplataczy lin stalowych nie ma i jakoś ubyło takich z
                            jajami ...
                            trudny
                            • baronova_malcontent Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:46
                              I, choć podaż wytrawnych pleciug zdominowała popyt, koniom nie ma kto grzywy
                              pleść...

                              ...skłoniła się w geście pożegnania baronowa, przerywając w pół gest kolejnego
                              skrętu liny stalowej ;)
                • baronova_malcontent Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:26
                  Jednocześnie chciałabym zauważyć, że prawdziwość prawdy wyznacza, jak sądzę,
                  zastosowanie wielkich liter. Kogo obchodzi zwyczajna prawda, skoro jest
                  bezużyteczna. A za pomocą Prawdy można przecież kogoś kopnąć, albo chociaż
                  poszturchać (najwięcej satysfakcji i zaspokojenia, jeśli takiego, co to na
                  codzień nie bywa w zasięgu ramienia, ani nawet plwociny). I wtedy Victoria, co nie?
              • kikoo1 Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:33
                Trudny, też lubię wiersze Brzechwy, wychowałam się na nich! Słonimskiego
                rownież cenię mimo meandrów w życiorysie. Czasy nie były łatwe dla waszystkich.
                A zarabianie na twórczości to nic złego, przeciwnie. A prawda to prawda,dobrej
                twórczosci nie powinna zaszkodzic. No chyba, że Szczypiorskiego, ale też i jego
                dorobek jest dyskusyjny...
                • trudny2002 Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:34
                  a pachy trzeba depilowac przed posilkiem?
                  Tak sie pytam jakby przyszło co zjesc...
                  trudny
                  • kikoo1 Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:39
                    pieprzysz czy o drogę pytasz???
                    • gph Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:40
                      kikoo1 napisała:

                      > pieprzysz czy o drogę pytasz???


                      a ty jarzysz czy świecisz blaskiem odbitym?
                    • trudny2002 Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:43
                      serio, bo ja wiesz z włosami to i zupy sie nie chce chycic....
                      trudny
                      • gph Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:45
                        trudny2002 napisał:

                        > serio, bo ja wiesz z włosami to i zupy sie nie chce chycic....

                        sie cedzi
                        • trudny2002 Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:48
                          yhy...
                          trudny
                          a pomidorową czy rosół też....a żur?
                          czysty barszcz z jajkiem...to chyba pewny temat nie?
                          • gph Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 12:23
                            trudny2002 napisał:

                            > yhy...
                            > trudny
                            > a pomidorową czy rosół też....a żur?
                            > czysty barszcz z jajkiem...to chyba pewny temat nie?

                            zawsze możesz jeść z kukułką na ramieniu.

                            kukułki zjadają owłosione gąsienice
                            to i włosy powybierają.
                  • gph Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:40
                    trudny2002 napisał:

                    > a pachy trzeba depilowac przed posilkiem?
                    > Tak sie pytam jakby przyszło co zjesc...
                    > trudny
                    chyba zwrócić.
                    • trudny2002 Re: Pchła szachrajka............... 16.01.07, 11:43
                      ale po drodze opytanej czy pieprzeniem in tractu?
                      trudny
    • gph pchłą to cie chyba jeszcze nikt nie nazwał. 16.01.07, 10:52

      gratulacje za autolustrację
      • kikoo1 ...A. Szczypiorski był wyjątkowo paskudnym donosi. 16.01.07, 11:55
        cielem....

        swidnica.naszemiasto.pl/wydarzenia/637335.html
        • trudny2002 szuje takie czy owe były wyjątkowo paskudne..i są 16.01.07, 12:32
          a czym zajmowałaś sie gdy on donosił? Bo ja nie zmienialem ani zawodu ani
          sposobu jego wykonywania ani tez w tamtym czasie nie intereoswlem sie ani tymi
          ktorzy donosili ani dzis sie nimi nie zajmuje...ot robie sobie co robilem i
          tylko czasem krew mnie zalewa ze eksponuje sie bezmozgich debili oraz
          najintensywniej najbardziej skretynialych karłow...
          trudny
          Przez skretynialych karlow roozumiem nie tylko osoby nikczemnie male fizycznie
          i do tego zawistne , podle i glupie, ale i tych jakich wymienilem opisowo nie
          wykluczam....ot serce mam dobre...
          • kikoo1 historia jest wazna..... 16.01.07, 13:44
            Gdy Szczypiorski donosił, zajmowałam się zwykłym życiem.
            A kiedy nastąpiły zmiany i nastała demokracja, to cieszę się, że dane mi
            jej doświadczyć i poznać historię prawdziwą a nie fałszowaną, jaka w latach
            nauki szkolnej była udziałem nas wszystkich, ludzi, którzy przeszli już smugę
            cienia....A nikczemne to właśnie było zachowanie Szczypiorskiego (donosił min.
            na własnych rodziców), co w swoim czasie zrobiło na mnie wielkie wrażenie,
            albowiem starał się kreować, w ostatnich latach swego życia, na wielki
            autorytet moralny...........
            • baronova_malcontent Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 13:58
              Dajmy spokój jakimś tam Szczypiorskim. To są postaci zupełnie nieciekawe.

              Mnie ciekawi Pani jako niewątpliwy autorytet moralny. Może poopowiadałaby Pani o
              swojej niezłomnej postawie i działalności opozycyjnej za tych strasznych czasów?

              baronowa, w celu wysłuchania opowieści zasiadła przed ekranem z parującym
              kubkiem w pozie wyrażającej najwyższe skupienie i czujne oczekiwanie
              • skks Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:00
                Pffff.
                A siedź sobie ile chcesz.
                • kikoo1 Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:04
                  Pani baronowo, raczy pani zacząć od siebie, a potem się zobaczy..........
                  A Szczypiorski nie jest jakimś tam, tylko znanym pisarzem.
                  Polecam wyszukiwarkę!
                  • trudny2002 Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:10
                    ba historia jest ważna...a dość ważne bywają te zwykłe życia.
                    Piszesz o sobie ze "zwykłym życiem " sie zajmowałaś...znaczy ciekło Ci tak,
                    płynęło w akceptacji tego co dokoła. Rodzice pracowali w tamtej rzeczywistosci
                    a Ty papusialas chlebek z tej ich pracy. I potem juz ze swojej w tym zwyklym
                    zyciu...ale wszystko do czasu...do czasu aż sie nie okazało ze w tym zwyklym
                    zyciu byli tacy co chcielii coś zmienic. I zmienili...tylko ze teraz ci od
                    zwyklego zycia uwazac racza ze zmienili źle....bo tatus i mamusia juz nie dają
                    papu od tego niedobrego systemu...
                    "Bydło zjada kwiatów pąk młody,
                    noie mysląć o owocu stracie...
                    Uskarżacie sie na zawody...
                    na bydło sie nie uskarżacie...:
                    trudny
                    • kikoo1 Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:24
                      Wszyscy papusiali, po kolejkach stali już nie wszyscy!
                      Z głodu nikt jednak nie umierał, choć ponoć - lepszy na wolności kęsek lada
                      jaki, niżli w niewoli przysmaki!
                  • baronova_malcontent Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:25
                    Phi, pisarz! Ale jak widać moralne dno, więc chcę wiedzieć jak hartowały się
                    osoby stojące na gruncie moralnym bez cienia wątpliwości wyżej, jak one znosiły
                    te wszystkie podszepty sztana, jak twardo mówiły reżimowym służbom "nie", mimo
                    świadomości sprowadzania odmową zagrożenia na spokojne dotąd życie swoje i
                    swoich najukochańszych...
                    Przecież o tym nie wolno milczeć! Dlaczego nasza przyzwoitość ma wyrastać tylko
                    na pożywce złych przykładów?

                    A baronowa w tej materii nijak zacząć od siebie nie może. Tak się złożyło, że
                    zarówno przedszkole jak i szkoła podstawowa był to czas wyjątkowego oportunizmu
                    w życiu baronowej i jako właścicielka nieciekawego żywota nie była obiektem
                    niczyjego zainteresowania. Toteż nie czuje powołania i nie znajduje w
                    kieszeniach legitymacji do szerzenia Moralnej Odnowy i jako taka odpada z konkursu.

                    (Ufff, jak dobrze, że jest wyszukiwarka, dzięki niej baronowa może nadążyć za
                    erudycją bardziej osób będących bardziej comme il faut i au courant)
                    • kikoo1 Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:30
                      I tak trzymaj baronowo! Staraj się, jak potrafisz, chyba że wolisz inaczej.....
                      • baronova_malcontent Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:45
                        No trzymam i staram się jak mogę.
                        Szkoda tylko, że tą swoją hagiografią jednak niechętnie się Pani dzieli, bo mnie
                        się nadal wydaje, że mój i kilku literatów zły przykład to za mało, żebyśmy
                        dojrzewali w zdrowej atmosferze do nowej, lepszej rzeczywistości.
                    • skks Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:31
                      Do kata Baronowo, do kąta!
                      a nie zadawać trudne pytania!

                      Podstawówka i przedszkole też były "kuźnią kadr" tego wrażego systemu:)
                      Zawswze mozna było donieść na Panią Przedszkolankę.
                      Pawko Morozow był przewodnikiem moralnym młodzieży ... tamtych lat.
                      • baronova_malcontent Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:40
                        Historia w podstawówce mojej była bardziej niż licha, więc ani się z tych lekcji
                        dowiedziałam o 17 września, ani o Pawle Morozowie. Jednak po zastanowieniu
                        głębokim, rzeczywiście, przypominam sobie, że pacholęciem będąc czteroletnim,
                        mimo wielokrotnych napominań i próśb, zdradziłam dwóm koleżankom na podwórku, że
                        odbywa się u mnie w domu proces destylacji (choć zapewne innymi słowy).

                        Na szczęście nie zamierzam piastować stanowisk publicznych, bo wtedy cały kraj
                        by się dowiedział i każdy uczciwy człowiek mógłby mi napluć w twarz (to bym się
                        mogła utopić, tylu w tym kraju w końcu uczciwych i porządnych, niezłomnych ludzi)...

                        baronowa, z głową zwieszoną nisko, świadoma swej moralnej degrengolady
                        • skks Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 14:54
                          Baronowo!!!
                          Żle robić jest rzeczą ludzką, każdy błądzi nawet P. Prezydent IV RP i
                          Min. Gosiewski, łżąc jak pies.
                          Wielką sprawa jest prosić o wybaczenie.
                          I wybaczać trzeba!

                          Ja, Ojciec Spirytus, Ci to mówię, trza wybaczać.
                          • baronova_malcontent Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 15:36
                            "Ja, Ojciec Spirytus, Ci to mówię, trza wybaczać."

                            Mnie też raz do głowy przyszła myśl taka.
                            Nawet przez moment do głowy mi przyszło, że to myśl piękna i nowa i samoocena ma
                            gwałtownie na ten moment się wzmogła, a potem w wyszukiwarce znalazłam, że "kto
                            jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień" to już wymyślił jakiś czas temu
                            niejaki Chrystus Jezus, obywatel Cesarstwa Rzymskiego.
                            Ale czy mu ufać? Podobno Żyd...

                            baronowa, nie mogąca w życiu wpaść na żadną myśl głęboką a oryginalną

                            • trudny2002 Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 15:37
                              z matki Żydówki fakt, ale on sam był tylko okresowym żydem i załatwił sobie
                              oczyszczanie....
                              trudny
                              • baronova_malcontent Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 15:43
                                No w każdym razie nie Prawdziwy Polak Katolik podobno, co czyni jego reputację
                                mocno podejrzaną.
                                • trudny2002 Re: historia jest wazna..... 16.01.07, 15:56
                                  a przecież odkupił....no popatrz jak to wszystko mozna uproscić i uprostaczyc...
                                  trudny
                                  Miał szanse na króla ale chyba tez poszło o narodowosc albo pochodzenie.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka