trudny2002
11.04.03, 07:58
A co to za historia z tym wyuczaniem dzieci i młodzieży technik oszukiwania
dla poratowania kondycji jednego z przedstawicieli trudnego zawodu
nauczyciela?
Czy nie jest jednak sensowniej wyrzucić i odsunąć od młodzieży edukowania
jednego niezrównoważonego ( w tym przypadku jakas kobieta - nauczycielka, co
to nie panuje nad emocjami) niż wkładać tyle energii w piramidalne
oszukiwanie z uzyciem szkolnej dziatwy?
A czy teraz nie należałoby dyscyplinować też i szefów tej szkoły , co to
przyłożyli rączki do tej bzdury?
Chodzi mi o przypadek domniemanego spowodowania wstrząsu mózgu i jakichś tam
jeszcze obrażeń u ucznia szkoły nr14 w Krakowie przez jedną z nauczycielek co
to dopusciła się rękoczynu...
Oj nieładnie rzeszo belfrowska, nieładnie tak obić chłopczyka i potem
nakłaniać , a moze i zmuszać pozostałych uczniów do udziału w wymyslonej
historyjce...
...
trudny