jottka
17.04.03, 22:05
pisanki?
bo wszędzie widzę pisanki wieloletniego użytku, głównie drewniane, albo też
jednorazowe, wymoczone w jakiejś podejrzanej farbce. w domu posiadam
pluszową, w ozdobny tasiemkowy wzorek.
a w ogóle mam uraz z dzieciństwa - upiornie utalentowana ciocia malowała
taaakie pisanki, że mnie się odechciewało z czystej zawiści. jakoś wosk
nakładała, potem drapała, potem malowała, a potem jeszcze coś parę razy i
wychodziły skomplikowane, wielobarwne abstrakcje albo kurczaki jak żywe i do
tego z gałązką bukszpanu.
i ze wstążeczką