Dodaj do ulubionych

Postać rzeczy...

23.04.03, 08:12
Jak idzie o ten pachnący piwnym napojem relaksaujący udrept Kazimierza, co to
Peteen o nim wspomina i nie daje szans na miganie sie, to zmienia postać
rzecz jeśli tyczy soboty...
Jest prawdą, ze niemal nigdy w sobotę i niedzielę nie ma mnie, bo lubie się
oderwać , ale przecież bywają jednak soboty jak ta najbliższa, że rezygnacja
z eskapady jest zamieniona na równie porywające rozwiązanie...
Tym samym postać rzeczy zmieniona...wiec o której?
I pierwsze kroki do Stajni, ze Stajni czy pod Stajnią stukanie niecierpliwe
kopyt ma się rozlegać...???
Oczywiście pojmuję to jako przechadzkę w której uczestnikom i taką postać
rzeczy się przybliża...niemal samoprzybliżalnie...
To kto jeszcze bierze udział w tym kwietniowym zdobywaniu na miarę K2
Wielickiego, bo to wszak pierwsze wiosenne podejście nową drogą, a podobno ma
ostro wiać...
trudny
Obserwuj wątek
    • o13y Re: Postać rzeczy... 23.04.03, 08:32
      No, Trudny jak tym razem zmaterializujesz się w rzeczonej stajni, to uroczyście
      to upamiętnimy. Jeszcze nie wiem w jaki sposób, ale pozostali na Ciebie
      czekajacy pomogą mi nadać temu stosowna oprawę
      • trudny2002 Re: Postać rzeczy... 23.04.03, 08:35
        Mozna mi będzie założyć siodlo, a jak kto ma to i kulbakę...
        Witaj, a powiedz mi o której ma być?
        Nie powinienem przeciez całego dnia w Stajni spędzać, bo wiesz, ze to może
        prowadzić do nawyków właściwych dla stajni stricte....
        A taki koń , to wiem że i z wiadra pija...
        ;-))trudny
        • o13y Re: Postać rzeczy... 23.04.03, 08:44
          O 18.00 by trzeba być. Ale nie do nieskończoności, bo się impreza w inne
          miejsce przeniesie. Wejdź no na kazkowe forum, zdaje sie masz dostęp
          • kathy38 trzynastko... 23.04.03, 08:51
            Jak to w Stajni? Ja mam zgoła inne wiadomości...
            • o13y Re: trzynastko... 23.04.03, 08:58
              No ja też, ale aby tradycji stało sie zadość, a Trudny mógł wielokrotne
              obiecanki spełnić, to przyjdzie do Stajni-obliguję się go stamtąd zabrać we
              właściwe miejsce. Tylko chcę zobaczyć, że wreszcie do końskiego przybytku dotarł
              • trudny2002 A największą frajdą, 23.04.03, 09:06
                żeby u dyszla przyszedł ten ja trudny, i żeby z kozła mnie można batem okładać
                do woli...a na koźle niechby i się zmieniali fiakry czy woźnice...
                Ja sobie tak tylko z tą Stajnia...ale nie powiem zebym się
                wzbraniał...uszykuję derkę to i pod siodlo pójdę, a i do wozu dam się
                zaprzęgać...
                trudny
                • o13y Re: A największą frajdą, 23.04.03, 09:10
                  I tu Cię mamy-znowu rakiem, że tylko tak sobie....Się nie bój-u dyszla też
                  będziemy zmieniać
                  • trudny2002 Żadne takie... 23.04.03, 09:19
                    rakiem nie rakiem, będę.
                    W sobotę o 18 jestem w Stajni, a jak się dowiem ze mam być w innym miejscu to
                    będę w innym.
                    trudny
                    • o13y Re: Żadne takie... 23.04.03, 09:23
                      Rzekłeś słowo-będę i ja o 18,00. W Stajni. W sobotę :-)))
                      • trudny2002 No widzisz jakie to 23.04.03, 09:25
                        proste...
                        trudny
                        • tosia_4 Re: No widzisz jakie to 23.04.03, 09:37
                          Trudny, a czytujesz ty czasem emilki?
                          • Gość: trudny Re: No widzisz jakie to IP: *.localdomain 23.04.03, 09:53
                            Tosiu....jakby to powiedzieć...czasem tak.
                            Zaraz podejmę próbę....
                            Pozdrawiam
                            trudny
                            • Gość: trudny Re: No widzisz jakie to IP: *.localdomain 23.04.03, 09:59
                              proste...dwa słowa, a wszystko wyjasnia...
                              Z tym czytaniem przeze mnie i innymi obowiązkami to bywa jednak nie całkiem tak
                              jak jest przyjęte, ze jest dobrze...bywa rewelacyjnie, bo ile szans na odkrycia
                              i rewelacje...
                              trudny
                              ;-))
                              Będę właściwie niezawodnie, bo jeśli Stajnia o 18 aby nie robić cholewy z tego
                              co nie na cholewy, to ...chociaz może brzmi kuriozalnie...zdążę...
                              trudny
                              • tosia_4 Re: No widzisz jakie to 23.04.03, 10:19
                                na pewno zdążysz, w stajni będziesz, a więc - na koń!
    • balthasar2 Trudny organizuje spotkanie!!! 23.04.03, 14:14
      Napewno-kurwa, będzie wspaniale-tak jak na wszystkich
      imprezach,spotkaniach,które dotychczas organizował ha,ha,ha.
      Wsadzę sobie dyszel w dupę -jak się spotkacie./albo postawię 30 dużych piw./
      Pozdrowienia.
      • Gość: trudny Baltazarze tyś aż tak prosty??? IP: *.localdomain 23.04.03, 14:24
        balthasar2 napisała:

        > Napewno-kurwa, będzie wspaniale-tak jak na wszystkich
        > imprezach,spotkaniach,które dotychczas organizował ha,ha,ha.
        > Wsadzę sobie dyszel w dupę -jak się spotkacie./albo postawię 30 dużych piw./
        > Pozdrowienia.

        I ja pozdrawiam Cię Baltazarze...nie bardzo wiem czy życzysz sobie aby
        przysłużyć się zapewne Twojej przyjemności z udziałem dyszla, natomiast z góry
        dziękuję w mieniu smakoszy piwa za obstalunek jaki zapewniasz...
        A tak na krawędzi myślenia, czy nie znasz mniej barwnych słów na zachwytu
        wczesne?
        trudny
        • balthasar2 Troszkę przesadziłem z tym dyszlem.. 23.04.03, 14:31
          -przeceniłem dosyć znacznie swoje możliwości.
          Ale z browaru się nie wycofuję.
          • Gość: trudny Bywa, ze trzeba się wycofać.... IP: *.localdomain 23.04.03, 14:47
            ale przecież Ty Balthasar...no jakże to.
            Satysfakcji kazdy szuka tam gdzie lubi. Tys usiłował kolejny raz mnie
            dopiekac , dokuczać i mieć zastrzeżenia do jakości tego co proponowałem...
            Może i racji masz dużo, ze nie udawało się dość duzo sugerowanych spotkań
            doprowadzić do ziszczenia, a moze po prostu tylko ja nie dopisywałem...
            Inni świetnie się bawią podczas każdego ze spotkań i nie ma wiekszego znaczenia
            czy jestem czy mnie nie ma...
            W najbliższą sobotę jednak chyba będę i też mi smutno z powodu tego
            dyszla ...no trudno. Każdy ma prawo wybrać...
            Więc może lepiej żeby mnie jednak nie było?
            Ewentualnością są Gorce, a też lubię...
            trudny;-))
            • balthasar2 Nie jedz/od jechać/ w Gorce,a bądz w Stajni 23.04.03, 15:00
              Faktem niezaprzeczalnym jest,że występowałem w różnych postaciach-czasami bardzo
              kretyńskich-ale to mam nadzieję się skończyło.
              • Gość: trudny Jeśli pojadę... IP: *.localdomain 23.04.03, 15:05
                to w piątek i jedynie po to , żeby jaki dyszel wyszukać od starej bryczki albo
                kumoterek z ubiegłego wieku...
                A kretyńskie postaci ...jeśli spotkasz Balthasara, to przyprowadź Go, a
                dostanie ...jak to w Stajni...moze jaki dyszel ...
                Piwo...o piwie to musisz z kompanami pogadać, bo ja piwa nie lubię...
                I zgraj u Gph'a ...naprawdę warto;-)))
                trudny
                • balthasar2 Rozumiem,że w sobotę będziesz jednak 23.04.03, 15:19
                  w Stajni ok.18.00 wraz z dyszlem i kolesiami?.
                  • Gość: trudny Do Stajni dyszle nosić... IP: *.localdomain 23.04.03, 15:41
                    toż byłoby to niestosownością...
                    A kolesie, że niby potrzebujesz audytorium? I kolesie jedynie Cię zajmują, a
                    koleżanki nie mogą być?
                    Nie dziwi , jednak rozczarowuje...
                    Będę , postaram się punktualnie, mam nadzieję, ze okazesz się prawdziwym
                    Balthasarem ...GĄBKĄ...
                    Do spotkania;-))
                    Postaw u gph grubo, warto...
                    trudny
    • gph zakłady na trudnego, 23.04.03, 14:46
      w sobotę nie będzie mnie w mieście dlatego też mogę trzymać bank, dla tych co
      się zakładają
      a wię można obstawiać:

      1. Trudny przyjdzie na czas, impreza będzie szampańska 1:100
      2. Trudny zadzwoni, że jest za miastem 1:25
      3. Trudny pojawi się w towarzystwie, w którym nie jest znany jako "trudny" i
      będzie wszystkim mydlił oczy 1:1,25
      4. Trudny nie pojawi się, nie da znaku życia i dopiero ktoś do niego zadzwoni
      to coś powie 25:1
      • Gość: trudny Wszedłbym.... IP: *.localdomain 23.04.03, 14:59
        Czy jest stawka minimalna?
        I kto będzie arbitrem w sensie "szampańskości " zabawy?
        Czy jako kwalifikator dla określenia wymagany jest jedynie obecny tego typu
        napitek na stole?
        Jeśli ...Gph'u Ty wszystko zrobiłbyś żebym ani nie mógł zadzwonić zza miasta,
        ani żebym nie mógł wogóle wyjechać, albo żebym był wciąż tylko trudnyi trudny i
        żebym nie miał nikogo dla kogo taki trudny nie jestem...
        Dziękuję Ci zacnosci wielkiej w zwłoce człeku...jakkolwiek sercas wielkiego...
        trudny;-))
        • gph Re: Wszedłbym.... 23.04.03, 15:05
          nie wchodź. zobaczymy jak się zakłady rozłożą.
          jakby co zrobimy numer a'la "Żądło"

          jak dobrze pójdzie to sobie całe Gorce kupimy hehe..
          • Gość: trudny Na mnie liczyć... IP: *.localdomain 23.04.03, 15:08
            nie warto. Ze mną liczyć?
            Nie wiem, ale widzę, ze z Toba to możnaby i w Gorcach policzyć...
            Od Jamnego tak po Jaszcze , mnie wystarczy...z jedną kopką w środku...
            trudny
            ;-))
            • gph Re: Na mnie liczyć... 23.04.03, 15:23
              to wiele byś znowu nie chciał - ot, nawet na solidny folwark by nie było..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka