krzychut
17.02.07, 16:43
Mój kolega jest szefem dość duzej firmy. Zgłosił się do niego, przedstawiający się za eksperta facet i zaproponował niezwykle korzystną "konstrukcję finansową", dzięki której kierowana przez kolegę firma miała osiągnąć spory zysk. Przekazał "ekspertowi" kody dostępu do kont bankowych, upoważnił do dysponowania. Główny księgowy gdy się o tym dowiedział, publicznie, w obecności pracowników nazwał szefa durniem. Ten chce go podać do sądu. Jak to wygląda od strony prawnej: księgowy musi przed sądem udowodnić, że szef jest durniem, czy szef ma udowodnić, że nie jest?