Dodaj do ulubionych

Pytanie do prawników

17.02.07, 16:43
Mój kolega jest szefem dość duzej firmy. Zgłosił się do niego, przedstawiający się za eksperta facet i zaproponował niezwykle korzystną "konstrukcję finansową", dzięki której kierowana przez kolegę firma miała osiągnąć spory zysk. Przekazał "ekspertowi" kody dostępu do kont bankowych, upoważnił do dysponowania. Główny księgowy gdy się o tym dowiedział, publicznie, w obecności pracowników nazwał szefa durniem. Ten chce go podać do sądu. Jak to wygląda od strony prawnej: księgowy musi przed sądem udowodnić, że szef jest durniem, czy szef ma udowodnić, że nie jest?
Obserwuj wątek
    • yamenhund Re: Pytanie do prawników 17.02.07, 19:03
      krzychut napisał:

      > Mój kolega jest szefem dość duzej firmy. Zgłosił się do niego,
      przedstawiający
      > się za eksperta facet i zaproponował niezwykle korzystną "konstrukcję
      finansową
      > ", dzięki której kierowana przez kolegę firma miała osiągnąć spory zysk.
      Przeka
      > zał "ekspertowi" kody dostępu do kont bankowych, upoważnił do dysponowania.
      Głó
      > wny księgowy gdy się o tym dowiedział, publicznie, w obecności pracowników
      nazw
      > ał szefa durniem. Ten chce go podać do sądu. Jak to wygląda od strony
      prawnej:
      > księgowy musi przed sądem udowodnić, że szef jest durniem, czy szef ma
      udowodni
      > ć, że nie jest?

      A czy szef jest Prezydentem RP ?
      Wielbiony przez Was p.Bartoszewski powiedział nie tak dawno w rozmowie z
      p.Pochanke,że nie wypowiada się na temat najwyższych władz w ogóle.
      To weźta kurna z niego przykład i nie przyklaskujcie Wałkowi.
    • kocinos Re: Pytanie do prawników 17.02.07, 19:12
      Nie wiem, jak to jest od strony prawnej, ale na mój nos, to szef już
      udowodnił...
      • pan.ziutek Re: Pytanie do prawników 17.02.07, 19:23
        ciiii! tajemnica zawodowa...
    • trudny2002 Re: Pytanie do prawników 17.02.07, 21:17
      gdyby zalozyc ze ten szef mialby brata to ten brat gdyby nie to ze wydaje sie
      iz bracia moga byc bardzo podobni, powinien temu ekspertowi morde obic jak
      psu....np. wyżłu...ale pewnie podobienstwo jest porazajace ...
      trudny
    • diuna1 Re: Pytanie do prawników 17.02.07, 21:55
      nikt niczego nie musi udowadniać - jak sobie zresztą wyobrażasz udowadnianie,
      że nie jest się durniem...? Dureń to w powszechnym rozumieniu określenie
      pejoratywne i raczej nie mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki - za
      takie nazwanie szefa i tym samym poderwanie jego autorytetu wśrod pracowników
      każdy pracownik może dostać wypowiedzenie i będzie ono uzasadnione. Jeśli szef
      pozwał tego księgowego z powodu naruszenia jego dóbr osobistych (dobrego
      imienia), to też wygra sprawę. Po prostu nie wolno nikogo obrażać, zwłaszcza
      publicznie.
      • krzychut Re: Pytanie do prawników 17.02.07, 21:59
        No popatrz diuna, a profesor Rzepliński w podobnej sprawie ma odmienne zdanie:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3926995.html
        To chyba kiepski prawnik.
        • xyz_xyz_xyz Re: Pytanie do prawników 17.02.07, 22:28
          krzychut napisał:

          > No popatrz diuna, a profesor Rzepliński w podobnej sprawie ma odmienne zdanie:
          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3926995.html
          > To chyba kiepski prawnik.


          bo to wykształciuch jest ;)
          • diuna1 Re: Pytanie do prawników 18.02.07, 14:46
            krzychut, rozumiem że Ty nie jesteś prawnikiem, bo inaczej nie twierdziłbyś, że
            to "podobna" sprawa. Prof. Rzepliński cytuje stanowisko Trybunału w Strasburgu,
            zgodnie z którym krytyka polityków może przekraczać nawet pewne normy przyjete
            powszechnie jako granice ochrony dobrego imienia. Innymi słowy, polityk z racji
            tego, że jest osobą publiczną i wykonuje władzę w naszym imieniu, musi znieść
            więcej niż przeciętny obywatel i nie przysługuje mu tak szeroka ochrona dobrego
            imienia jak zwykłemu Kowalskiemu. Z kolei zwykły Kowalski nie musi godzić się z
            krytyką swojej osoby naruszającą jego dobra osobiste. W przypadku Twojego szefa
            tak właśnie jest. Nie jest osobą publiczną i nie wolno naruszać jego dobrego
            imienia, a nie ma wątpliwości, że wyrażenie "dureń" to dobre imię narusza,
            niezależnie od tego, czy szef jest durniem czy nie jest. W dodatku takie
            określenie pracodawcy przez pracownika jest podstawą do zwolnienia z pracy, bo
            pracownik nie może w ten sposób podrywać autorytetu pracodawcy w oczach innych
            pracowników.
            Oboje zatem, tj, prof. Rzepiliński i ja, mamy rację, bo oboje jesteśmy dobrymi
            prawnikami :P.
            • krzychut Re: Pytanie do prawników 18.02.07, 19:07
              Nie jestem prawnikiem i dziękuję za wyczerpującą informację.
              Z Twoją opinią całkowicie się zgadzam. Historyjka z kolegą-szefem jest oczywiście zmyślona.
              Osobiście uważam, że zwrot użyty przez byłego prezydenta w stosunku do obecnego i towarzyszące temu okoliczności wystawiają obu panom kiepskie świadectwo.
              Ale zawiadomienie prokuratury przez dwójkę posłów PiS daje pretekst wszystkim mediom do wielokrotnego powtarzania wyrażonej przez Wałęsę opinii i wystawia nasze państwo na pośmiewisko.
    • mmm3331 Re: Pytanie do prawników 18.02.07, 21:00
      ok ok a ja to sie ma od strony KK... czy może być to 214par.1?...bo wg. mnie to
      nie bo nie znieważył go publicznie(czy można uznać tych pracowników za
      publike?...chyba raczej nie) ani raczej nie robił tego z bezpośrednim zamiarem
      by zniewaga ta dotarła do szefa...no chyba że sam jest durniem:P
      • czesiekkk Re: Pytanie do prawników 18.02.07, 21:27
        A napisze coś na przekór panu posłowi Kaliszowi. Wydaje mi się że prokurator nie
        bada, czy ktoś jest durniem czy nim nie jest. Bo można być durniem i to nie jest
        przestępstwo, podobnie jak nie jest przestępstwem bycie durniem i sprawowanie
        funkcji publicznej to wszystko jest legalne.
        Prokuratura raczej zbada słowo "dureń" jego pochodzenie, definicje słownikowe,
        opinie o słowie językoznawców itd, oczywiście prokuratura ma prawo prowadzić
        dochodzenie jak chce.
        • trudny2002 Re: Pytanie do prawników 18.02.07, 22:05
          bycie durniem faktycznie chyba samo w sobie nie wyczerpuje znamion
          przestepstwa...
          bycie durniem natomiast w pewnym stopniu wykluvcza sprawowanie funkcji
          publicznych bowiem juz samo bycie nie pozwala na podejmowanie decyzji
          odpowiedzialnych, wszak to cecha raczej nie pomagajaca nikomu w jakichkolwiek
          czynnosciach...ale ukrywanie z uzyciem innych osob posiadania takiej cechy i
          doprowadzenie tym samym innych do podjecia decyzji opowiadajacej sie za
          ulokowaniem ukrywajacego taka ceche na stanowsku okreslonym , to chyba jednak
          juz nie jest w zgodzie z zarowno kodeksami jak i zdrowym rozsadkiem.
          A wskazanie ze okreslona osoba jednak posiada cechy jakie w zadnym przypadku
          nie powinnuy zezwalac na sprawowanie funkcji przeznaczonaj wlasnie ne dla
          posiadacza cech wskazanych....
          No ja nie wiem...
          trudny:)
    • smokpodwarszawski Krzychut 19.02.07, 05:54
      Odpowiedż jest banalnie prosta.
      Jeżeli tenże księgowy, który nazwał szefa durnie jest z PO lub LiD to działał w
      interesie firmy i to zniesławienie wynika z jego głębokiej troski o dobro
      przedsiębiorstwa czyli umorzyć.
      Jeżeli księgowy jest z koalicji to jest to przykład chamstwa, arogancji i
      prostactwa. Skazać i odebrać z mocy wyroku karnego mandat księgowego.
      • irenuk1 Re: Krzychut 19.02.07, 06:47
        Oj, Smoku, Smoku! Piszesz całkiem jak pewna okoliczna Smoczyca.
        Ale cię nie pożremy, my - podwawelskie, boś równie jak ona ciężkostrawny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka