Dodaj do ulubionych

Gazowe bomby w blokach

03.03.07, 08:31
co stoi na przeszkodzie żeby wyłamać drzwi do mieszkania i przymknąć do paki
lokatora, co stoi na przeszkodzie żeby mu postawić zarzut zabójstwa nie
winnych sąsiadów, nie ma takiego paragrafu to proste należy go ustanowić
wiele ludzi żyje w biedzie ale z gazem nie ma żartów i w tym przypadku nie
można mieć sentymentów jak by to był stary niski budynek to co by było można
przewidzieć
Obserwuj wątek
    • bs001 to stoi na przeszkodzie, że taki potencjalny 03.03.07, 08:54
      zabójca - złodziej oskarży potem osoby uczestniczące we "włamaniu" do jego
      mieszkania, będą ogormne straty materialne, 14 letnia córka dozna szoku
      psychicznego itp...
      A oni biedni nie mają z czego żyć, mają po 500 zł. renty i muszą kraść gaz bo
      nie wyżyją...
      Szczerze - to nie żal mi wydupcz... w powietrze złodziejskiej rodzinki. Może da
      się wyremontować mieszkanie i dostanie je ktoś kto go naprawdę potrzebuje -
      zakładam, że było ono komunalne.
    • wojo72 Re: Gazowe bomby w blokach 03.03.07, 09:19
      w kwestii formalnej do autorki artykułu: nie piszemy "na Podgórzu" tylko "w
      Podgórzu"
      • miszczu1 Gazeta zwalnia korektę i widać jak na tym wychodzi 05.03.07, 09:28
        W kwestii formalnej - popieram mojego przedmówcę - piszemy (i mówimy) „w
        Podgórzu”. Niedouczeni ci „dziennikarze”...
        • zielonki Re: gadosz panocku 05.03.07, 13:09
          piszemy w Podgórzu, mówimy na Podgórzu.
          Przynajmniej jeśli chodzi o krakusów.
        • zielonki Re: gadosz panocku 05.03.07, 13:09
          piszemy w Podgórzu, mówimy na Podgórzu.
          Przynajmniej jeśli chodzi o krakusów.
          • saaroo Re: gadosz panocku 05.03.07, 14:38
            Bzdury piszesz. Mieszkam ponad 40 lat w Podgórzu i tak własnie mówię. Tacy jak
            ty - napływowi z Pcimia, czy Kłaja starają się mówić "na". Pewnie usłyszałeś na
            Azorach, na Woli albo na Prądniku i tym się sugerowałeś pisząc "na Podgórzu".
            Na szczęście rodowici mieszkańcy wiedzą lepiej /językoznwacy też/.
    • c79 Teoria a praktyka 03.03.07, 10:48
      Po tragedii wszyscy wykazują wyjątkową troskę o bezpieczeństwo. A jak to wygląda
      na co dzień? Pewnego ranka wyczułem w łazience gaz, i to bardzo intensywną woń.
      Po dokładnym obwąchaniu okazało się, że nieszczelne jest podłączenie rury
      gazowej do piecyka. Spanikowany zamknąłem szybko zawór i zadzwoniłem na
      pogotowie gazowe. Pan, który odebrał zgłoszenie interesował się tylko jednym: w
      którym miejscu instalacji jest nieszczelność. Gdy się dowiedział, że przy
      piecyku, odpowiedział: - to proszę się zgłaszać do firmy montującej piecyk. I
      tyle, koniec rozmowy. Nie zapytał nawet jak się nazywam, gdzie mieszkam, nic. A
      ja - w nerwach - zapomniałem zacząć od przedstawienia się i podania adresu.
      Może i jest to zgodne z przepisami, ale co najmniej dziwne, że w takiej sytuacji
      pogotowie gazowe tak łatwo zbywa całą sprawę. Dodam, że była to niedziela, więc
      kontakt z firmą montującą piecyk byłby i tak niemożliwy.
    • krwawy.zenek Re: Gazowe bomby w blokach 03.03.07, 14:14
      A co stało na przeszkodzie nauczeniu się przez Ciebie ortografii?
    • ar.co Re: Gazowe bomby w blokach 03.03.07, 17:34
      Może to szkodzi, że po wyłamaniu drzwi może się okazać, że anonimowy informator
      po prostu nie lubi właściciela tychże wyłamanych drzwi i dlatego złożył
      fałszywy donos? Jeśli ktoś naprawdę troszczy się wyłącznie o bezpieczeństwo,
      nie powinien bać się podpisać imieniem i nazwiskiem. Chociaż ryzyko zawsze
      jest - w końcu za 30 lat jakiś kolejny kolejny Issakowicz-Zaleski w jakimś
      kolejnym IPN-ie może wyciągnąć, jak to się donosiło wrednym, przestępczym
      służbom obrzydliwej IV RP...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka