Dodaj do ulubionych

wiosna idzie, zakochać by się trzeba

05.03.07, 18:11
Siedzę i nudzę się ogromnie w poradni.
Myśle sobie, że księżyc to rozumiem, że ukradli, ale jak ukradli zimę?! Czy
chce czy nie, wiosna idzie, zakochać się trzeba w związku z tym.

Kraków to PRAWIE miasto zakochanych, więc ogłaszam casting :)

Nie wiem czy mogę podać wymagania?
Inteligentny między 27 a 31 rokiem życia, wesoły, odpowiedzialny. Z zarostem,
znaczy z brodą!
Z takim chętnie pospaceruję romantycznymi bulwarami koło Wawelu.
No to czekam na oferty :)
Obserwuj wątek
    • weronka77 Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:16
      Oj tutaj to o taki rocznik raczej cięzko....
    • mrug Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:18
      "hasiap napisała:

      Siedzę i nudzę się ogromnie w poradni.
      Myśle sobie, że księżyc to rozumiem, że ukradli, ale jak ukradli zimę?! Czy
      chce czy nie, wiosna idzie, zakochać się trzeba w związku z tym.

      Kraków to PRAWIE miasto zakochanych, więc ogłaszam casting :)

      Nie wiem czy mogę podać wymagania?
      Inteligentny między 27 a 31 rokiem życia, wesoły, odpowiedzialny. Z zarostem,
      znaczy z brodą!
      Z takim chętnie pospaceruję romantycznymi bulwarami koło Wawelu.
      No to czekam na oferty :)"


      I hermafrodyta w dodatku...;)
      A parafrazując...wiosna idzie, trzeba się napić na wałach wiślanych...;)
      • weronka77 Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:43
        Napic sie trzeba na pewno...moze bukwiczki?;-))
        • zielonki Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:49
          Jeszcze masz!!
          To ona mogła sie zepsuć.
          Albo ukisić?
          • weronka77 Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:50
            Psują to się stare dziadki.;-) a bukwiczka ma tyle procentów że się nie kisi;-
            )))Tylko dojrzewa.
            • zielonki Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:51
              to jest ona dojrzała?
              • weronka77 Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:53
                baardzo;-)
                • zielonki Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:54
                  To trzeba będzie podejść do niej komisyjnie.
                  • weronka77 Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:55
                    Też tak myślę;-))
                    • zielonki Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:57
                      Ja jestem zawsze do dys-pozycji, z wyjątkiem wyjątków.
                      • weronka77 Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 18:59
                        Ja rzadziej a raczej coraz rzadziej niestety;-((
                        • zielonki Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 19:00
                          dla objaśnienia dodam, że dys-pozycja to pozycja po spożyciu, podobnie jak
                          dys-lekcja, to lekcja w mundurkach.
      • qoobaq tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:00
        sprawdz se skrzynke 8-)
        • zielonki Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:01
          On zbiera butelki?
          • qoobaq Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:04
            nie, ale zdaza nam sie je oprozniac nad Wisla - przy sprzyjajacej aurze 8-)
            • zielonki Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:05
              To szkoda.
              • qoobaq Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:07
                a co? masz duzo butelek z ktorymi nie wiesz co zrobic?
                to ci powinno pomoc 8-)
                www.youtube.com/watch?v=1Xa2wVBza98
                • zielonki Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:11
                  Dobre, tylko u nas nie ma asfaltu!
                  • qoobaq Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:12
                    nie mowi sie asfaltu tylko afroulicy - slyszales kiedys o poprawnosci politycznej?
                    • zielonki Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:14
                      Właśnie się aż głupio poczułem.
                      • qoobaq Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:16
                        no, to ty
                        a pomysl jak sie teraz czuja wszystkie polskie afroulice , ktore to czytaja
                        • zielonki Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:18
                          Pewnie aż im się dziury do góry brzuchem wywracają.
                          • qoobaq Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 19:22
                            tak. i teraz juz wiadomo skad sie tyle dziur na polskich drogach bierze - to
                            wcale nie przez tiry 8-)
        • mrug Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 20:24
          No se kurde sprawdziłem...zacząłeś robić w kredytach hipotecznych? I to bez
          prowizji?;)

          A jeśli chodzi o ten mejl sprzed kilku dni to ja już na niego odpowiedziałem,
          ale na jakieś dziwne konto chyba poszło...;)
          • qoobaq Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 05.03.07, 20:48
            a, teraz dostalem
            zrobilem ten absynth w koncu, a poniewaz tutaj jakos nikt sie nie chce skusic to
            go zabiore ze soba 8-)
            • mrug Re: tak, Mrugu, a propos parafrazujac 08.03.07, 18:55
              Zabierz, zabierz...Nie zmarnuje się...;)
    • weronka77 Re: wiosna idzie, zakochać by się trzeba 05.03.07, 19:08
      Dobra;-) Ja się mogę zakochac;-)) A co mi tam;-))
    • superpavo11 Re:Zakochać ??? 05.03.07, 20:42
      zakochać??? w kim.?,w czym? ,za co? co ty bredzisz weż się za robotę w tej
      przychodni stań twardo na ziemi a nie bajocz tu.
      P.S mam brodę i równą 30 dziechę,hmm więc może by tak ......coś z tymi Wałami
      mniaaam mniaaam .Wchodzę w te wały !!!!!!!
      • hasiap Re:Zakochać ??? 06.03.07, 07:37
        tak, w męzczyźnie, w czym?? no nie wiem w jego uśmiechu :), za "ładne oczy"
        biorę się biorę
        PS. Faceci to tylko o wałach...
        • superpavo11 Re:Zakochać ??? 07.03.07, 00:17
          Wały jako wały te ochronne ,co mi tu imputujesz.Mam uśmiech ładny oczy też mam
          może mykniemy na ten spacer w końcu bo mi chętkę narobiłaś i tyle.Brodę
          wygładziłem gotowym cały na wały,no i pogoda nam sprzyja daj znaka
          • hasiap znaki dymne czy wodne? 07.03.07, 07:22
            Fakt dzisiaj pogoda zapowiada się wspaniała iście do zakochiwania.
            Ale jakie znaki mam dawać z Wawelu niczym indianka kółka w powietrze wysyłać?
            Pracować kazałeś, no i nie wiem czy mogę sobie pozowlić na randkę z uśmiechniętym.
            • superpavo11 Re: znaki dymne czy wodne? 07.03.07, 17:12
              Pozwolić sobie możesz ,ja Ci pozwalam a to najważniejsze.Indianki owszem owszem
              lubię kłuso odziane i niegrzeczne zwłaszcza.Znaki wodne dymne jakie tylko
              potrafisz.Uciekł nam już jeden wiosenny dzień ,ale jutro jeszce ciepełko będzie.
              Ja chcę iść z Tobą na wały. napisz tylko kiedy możesz wdać się ze mną we flirt
              wiosenny na żywca !!!! :) Tylko mi tu prosze nie tchórzyć i się nie
              wykręcać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • hasiap Re: znaki dymne czy wodne? 08.03.07, 00:03
                Dziekuje szefie za pozwolenie.
                No to ja nie wiem, czy się załapie na kuso odzianą indiankę, co prawda konno
                jeżdżę, czasami na koniu o indiańskim imieniu Nawarino, ale kuso? Za zimno w
                naszym kraju, mało mężczyzn gorącokrwistych, żeby rozgrzali (żeby nie było nie
                na temat)

                Wały, wałami, ale ja młoda niewiasta jestem i tchórzenie jak najbardziej na
                miejscu jest, chociaż myszy mi nie straszne :)
                W starym porcie bezpiecznie w sobotę mogę się poczuć...
                Ja się NIGDY nie wykręcam, ewentualnie rakiem się wycofuję :)
                • superpavo11 Ja ci dam rakiem !!! 11.03.07, 01:12
                  A choćże w końcu na tą randkę bo się zaczynam złościć.wabisz mnie nęcisz a
                  potem o rakach mi tu ..... napisz mi tu grzecznie telefon i już !! wrrrrrr
                  • hasiap Re: Ja ci dam rakiem !!! 11.03.07, 10:16
                    Pfi!
                    Nie naciskaj, bo się zamkne w sobie. Myśli taki, że jak się nie odzywał nie
                    wiadomo ile to zaraz białogłowa mu w ręce wpadnie z wielką wdzięcznością, że się
                    obiawił!
                    A ze smokiem to już się uporałeś? Kwiatki przygotowałeś?
                    (teraz nastepuje etap focha, gdybyś jeszcze nie zauważył)
                    • superpavo11 Re: Ja ci dam rakiem !!! 12.03.07, 16:14
                      Witam,nie odzywał się skurczybyk bo na nartach był i tyle. A teraz się tak
                      przeziębił że wrrr masakra. Okaż trochę cierpliwości biała głowo gdyż nie
                      chiałbym Cię zarazić żadnym paskudzstwem.Cały czas czekam na ten nr telefonu
                      cierpliwie jak pies. Całuski hrum hrum
                      • hasiap Re: Na litość mnie bierzesz? 13.03.07, 10:42
                        Myślisz, że jak mi tutaj pociągniesz nosem parę razy, to zaraz z gorącym
                        rosołkiem przybiegnę, opiekować się biednym sportowcem. Wiedz, że rosołku nie za
                        bardzo lubie, więc zapomnij :) I o litości też zapomnij, choć focha mogę
                        zmniejszyć ;)

                        Dzielny rycerz, tak nachalnie o numer by nie prosił, postarałby się jakoś, coś w
                        stylu "krokodyla daj mi luby". Jakiś mail, albo co.
                        Ja mam tutaj publicznie się ogłaszać?

                        Każdy dzielny mężczyzna raczej wie, gdzie jest najwyższa wieża z książniczką :)

                        Białego konia i lśniącej zbroi nie wymagam, cóż czasy się zmieniają na ustępstwa
                        trzeba iść.
                        • superpavo11 Re: Na litość mnie bierzesz? 13.03.07, 15:35
                          Oj Hasiap Hasiap a może Basia? :),jak zwykle masz rację,chciałem trochę na
                          litość jak widać nadaremno.Nie ma w Tobie czułej Matki Polki coby p[ogłaskała
                          po główce i przytuliła do ciepłego łona:)A gdzie ta najwyższa wieża z Hasiapem
                          to na Boga nie mam pojęcia! Telefon odpuszczam w takim razie teraz pragnę
                          GG !!!! Tyle chyba wiotka księżniczka może uczynić.A swoją drogą jakbyś z
                          koszyczkiem przyszła do chorego też by Ci się nic złego nie stało w fartuszku
                          słodkimz sokiem malinowym nalewką w pończoszkach :) wrrrrr GG GGGGGGGG GG GG
                          GG
                          • hasiap Re: Na litość mnie bierzesz? 13.03.07, 16:36
                            Z Baśką to ja mam tylko jedno wspólne i wątła bynajmniej nie jestem :)
                            GG powiadasz, no musze przemyśleć, na taki kompromis pójść, chyba mogę. Co
                            prawda, nie do końca rozumiem kwestię nalewki w pończoszkach, ni jak nie mogę
                            sobie tego zwizualizować. Ale pewno goroczkę masz, to trochę bredzić możesz.
                            Więc na pewno zainteresują cię liczby w moim życiu :)
                            14 to ten dzień w lutym gdzie roi się od zakochanych (wątek miał byc o
                            zakochwianiu się)
                            170 to tyle ile po red bulu wyciąga moje auto (z górki)
                            40 i gem set mecz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka