Dodaj do ulubionych

Wyrok w sprawie krakowskich nauczycieli

IP: *.dsl.bell.ca 26.03.07, 00:52
A moze lepszym rozwiazaniem byloby placic nauczycielom godnie a obecnosc przy
maturach traktowac jako czynnosc w ramach ich obowiazkow. Mniej biurokracji itp.
Czy profesorowie uniwersytetu dostaja dodatkowe wynagrodzenie za egzaminy?

Obserwuj wątek
    • roroism Re: Wyrok w sprawie krakowskich nauczycieli 26.03.07, 02:54
      z całym szacunkiem, ale niewielu ludzi (zwłaszcza z budzetówki zarania 12 zł/h
      jakiej kolwiek pracy...(o 27 niemówiąc..)
      matury to taki sam obowiazek nauczycieli jak spradzanie klasówek w domu...
      poprostu dobre pensje...
      • Gość: ja Re: Wyrok w sprawie krakowskich nauczycieli IP: *.chello.pl 26.03.07, 08:10
        Z całym szacunkiem - nie dziwię się, że nie zarabiasz 12 zł na godzinę.... Z
        taką ortografią?...
    • Gość: pasjonat Re: Wyrok w sprawie krakowskich nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 09:04
      Teoretycznie - zawód nauczycielski to posłannictwo i pasja. W powszechnym
      wyobrażeniu - nauczyciel odrabia swoje 18 godzin, wrca do domu i do następnego
      dnia jest wolny. W praktyce - nauczyciel, prócz tych 18 godzin, robi jeszcze
      mnóstwo innych rzeczy dla "swojej" szkoły (nie tylko swoje "zadanie domowe" -
      sprawdzanie i ocenianie zadań domowych i kartkówek, ale też gazetki, konkursy,
      szkolne uroczystości,...; niektóre z nich lubi, innych nie cierpi) za co
      dostanie najwyżej 100 zł dodatku motywacyjnego. Najlepiej w "swojej" mieć tylko
      cząstkę etatu i po kilka godzin w różnych innych. Każda dodatkowa lekcja jest
      zapłacona, a innych obowiązków żadnych, no bo jaki dyrektor odważy się jeszcze
      obciążać tak zapracowaną osobę. Jakoś dziwnie posłannictwo i pieniądze chodzą
      innymi ścieżkami.
      • Gość: ja Re: Wyrok w sprawie krakowskich nauczycieli IP: *.chello.pl 26.03.07, 10:35
        pasjonacie - zgadzam się, ale mam pytanie: gdzie dają 100 zł (nawet
        "najwyżej")motywacyjnego dodatku?!...
    • Gość: nauczyciel ak. Re: Wyrok w sprawie krakowskich nauczycieli IP: *.ramtel.pl 26.03.07, 09:26
      Nauczyciele, także profesorowie, akademiccy otrzymują wynagrodzenie za
      egzaminy. Sytuacja dotyczy uczelni niepublicznych (osobny punkt w umowie o
      pracę). Na publicznych otrzymujemy za egzaminy przeprowadzane z rocznikami
      niestacjonarnymi (zaocznymi) studiującymi poza Krakowem, albo "od" studenta,
      albo kwotowo, hurtem za cały protokół egzaminacyjny. Egzamin to niewdzięczna i
      ciężka praca, zwłaszcza gdy roczmik studencki ogromny a ich wiedza niska... Za
      poptawkowe uczelnie publiczne nie płacą, może dlatego tylu mamy absolwentów
      wątpliwej jakości? Należy płacić za każdą pracę. Posłannictwa do garnka nie
      włożysz.
      • Gość: gość Re: Wyrok w sprawie krakowskich nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 11:03
        Racja. Mam żonę polonistkę w jednym z liceów. Widzę, ile ona się musi uharować,
        także w domu przy poprawianiu różnych prac. Jakby tak wszystkie godziny zsumować
        (zarówno te szkolne jak i domowe) poświęcone na sprawy zawodowe to szczerze
        mówiąc pracuje przeszło 40 godzin tygodniowo. A matury to jest koszmar. Żony
        dzień w dzień, także w soboty i niedziele, nie ma w domu. I to za takie grosze.
        Powiem więcej, nauczyciel powinien zarabiać co najmniej 2-krotność średniej
        krajowej i to bez nadgodzin. Przecież jest to osoba, która kształtuje nowe
        pokolenia.
    • flamengista nie można tego porównywać 26.03.07, 20:54
      Wysiłek profesorów egzaminujących na studiach jest niewielki w porównaniu ze
      sprawdzeniem nowej matury.
      • irenuk1 Re: nie można tego porównywać 27.03.07, 11:15
        Masz rację. Wiem z doświadczenia (własnego, żony, dzieci i krewnych).
        Jak się chce dobrze tę robotę wykonywać, to trzeba się poświęcić.
        A jedyna satysfakcja sprowadza się do tego, że się ma poczucie robienia czegoś bezcennego (choćby - jak dzisiaj - nie było to doceniane przez opinię publiczną). Ale tak jest, kiedy opinię publiczną kształtują niedouki.
        No i jeszcze ta przyjemność, że spotykamy się (nierzadko) z miłymi uśmiechami byłych uczniów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka