Gość: przedruk
IP: *.golebia.clarus.com.pl
12.05.03, 13:02
Zdaje sie ze namiotem pod tytulem "Biesiady Europejskie" Urzad Miasta chcial
nas zachecic do glosowania na "tak" pod czas czerwcowego referendum. Ale
metoda jaka wybral jest zupelnie nie Europejska. Zenujace wystepy,
naglosnienie sceny jak na wiejskim weselu, atrakcje w postaci stoiska z
wódka i piwem to jedyne atrakcje tego namiotu (wiejskie zabawy są lepiej
zorganizowane). Jak zwykle wzieli sie za to laicy "pewnikiem" kolesie Pana
Prezydenta lub jego doradców. Namiot zreszta swieci pustkami bo ludziska
dość mają "zalewania pały" w czasie marnych imitacjach niemieckich biesiad.
Z reklamą przdsięwzięcia też na bakier bo nigdzie ani ogłoszeń ani plakatów
(zresztą po co). Z tego co mi sie obiło o uszy Urzad Miasta nigdy nie był
zwolennikiem namiotów biesiadnych w których jak mówili jego (urzędu)
przedstawiciele tylko piwo sie leje i zero kultury. Teraz zaś jako
współorganizator - Urzad Miasta (otwierał namiot jeden z głównych
współpracowników prezydenta Krakowa) dołozył do piwa wódkę i śledzika!
Pewnie prezydent sądzi że na "bani" Krakowianie ochoczo pójdą na
referendum ! Rozrywka i zachęta na poziomie budowniczych Nowej Huty ! K....
i z kim tu iść do tej Europy? Z Leperem który Brukseli od brukselki nie
odróżnia czy z "twórcami" z Urzedu Miasta ? Głosuje na tak za Europą ale
na nie na tzw. urzedników w przyszłej Europie.