Ograniczenia na Orlej Perci

IP: *.gemini.net.pl 09.04.07, 21:35
tylko napisze, że mi się nie wydaje aby najgorszy był odcinek między kozią
przełęczą a zawratem, lecz ten ostatni, pod buczynowymi turniami.
    • sadhu Ograniczenia na Orlej Perci 09.04.07, 21:37
      Zrobilem ta trase jak mialem 17 lat - niesamowite przezycie.
      Szkoda zeby przez garstke nieodpowiedzialnych panius na szpilkach zamknieto
      jedyna mozliwosc przejscia tego szlaku bez drogiego sprzetu alpinistycznego...
      Moze wystarczylaby odpowiednia kampania informacyjna skierowana do turystow
      przyjezdzajacych w Tatry?
      • Gość: r Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 23:42
        Moim zdaniem nie ma najmniejszych szans, żeby taka kampania coś dała.
        • Gość: Urobeq Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.bsb.vectranet.pl 10.04.07, 00:43
          Całą Orlą Perć nie przeszedłem, ale kilka przejść mam. Też nie wiem jakby ta
          kompania miała wyglądać. To fakt ludzie sa nieświadomi, nie wolno schodzić z
          szlaku. Jak jest pogoda i świeci słońce to nie ma problemów, gorzej jak zacznie
          padać deszcz. Przy tak duzym ruchu turystycznym trudno aby nie było wypadków.
          Napewno taka kompania coś da. Przecież się nie postawi na każdym szlaku
          policjanta.
          • Gość: franek Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 09:40
            Najlepiej by było aby podwyższyć pensje ratownikom, a oni by zabronili chodzic
            po górach wszystkim którzy nie zdaliby u nich bardzo drogiego egzaminu.
            • Gość: no name Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.4web.pl 10.04.07, 10:05
              Nie dla ferraty - postawcie tam ostzrezenia z wyszczegónionymi z imienia i
              nazwiska ofiarami smiertlenymi i sposobem smierci. To zabytek - i nie tzreba
              go zmieniać!

              Tylko neik ktoś do cholery coś zrobi z drabinką przy Koziej - stopnie aż
              wypolerowane - strach isc.
      • Gość: mart Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.icpnet.pl 09.04.07, 23:43
        Nie zamknięto. Dopiero są takie plany.
      • Gość: asia Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 08:59
        informacja nic nie da...wsselkiego rodzaju apele niedzielni turysci puszczaja
        mimo uszu. i niestety tych panius nie jest garstka, na domiar zlego mamusie i
        tatusiowie ciagna ze soba dzieci (te sie przynajmniej nie boja, bo i tak nie
        zdja sobie sprawy z niebezpieczenstwa), przez wiekszosc trasy sa zieloni ze
        strachu, a w panike wpadaja dopiero jak zobacza,ze ktos idzie z lina,czy wpina
        sie w lancuchy. zawsze slyszymy pytanie: "to tu trzeba miec taki sprzet?" :)

        a na deser cytat z jednej z map orlej perci(niestety nie pamietam teraz nazwy
        wydawnictwa) "piekny szlak widokowy, nie wymaga zadnego sprzetu" Nobel dla
        autora!
        pozdrawiam
      • Gość: asia Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 09:22
        i jeszcze jedno... niezlej klasy uprzaz(na pewno wystarczajaca do takiego
        chodzenia) np. Petzla mozna kupic za 160zl, a Lhotse za ok.100zl. To nie jest
        drogi sprzet! Z lążem i karabinkami niech będzie 400zl. da sie to przezyc, a
        prezynajmniej jak spadniesz jeden z drugim to sobie co najwyzej zeby wybije!
        poza tym polecam wyjscie z przewodnikiem, mozna poznac tatry o jakich sie nawet
        nie snilo;) oplaca sie zaplacic za tych naprawde dobrych. polecam: www.pspw.pl

        pozdrawiam raz jeszcze!;)
        • r306 Brawo dla tej Pani :) 10.04.07, 09:43
          Dokladnie - na ferratach stosuje sie rozwiazania jeszcze tansze, w kwestii
          uprzezy. To zwykla petla z liny przerzucona skosnie podramiennie i
          karabinczyk...
          "Majtki" mozna wyplesc przy uzyciu 3m liny i 2 karabinczykow... Koszt - 30-50
          PLN... W Wloszech w Dolomitach, ze wzgledu na obowiazkowa obecnosc przewodnika
          z uprawnieniami - takie prost uprzeze rozdaja na czas wycieczki sami
          przewodnicy.
          • eti.gda Re: Brawo dla tej Pani :) 02.05.07, 20:21
            r306 napisał:

            > Dokladnie - na ferratach stosuje sie rozwiazania jeszcze tansze, w kwestii
            > uprzezy. To zwykla petla z liny przerzucona skosnie podramiennie i
            > karabinczyk...
            > "Majtki" mozna wyplesc przy uzyciu 3m liny i 2 karabinczykow... Koszt - 30-50
            > PLN... W Wloszech w Dolomitach, ze wzgledu na obowiazkowa obecnosc
            przewodnika
            > z uprawnieniami - takie prost uprzeze rozdaja na czas wycieczki sami
            > przewodnicy.

            Podobnie słowaccy przewodnicy na Gerlach, Lodowy, Łomnicę i kilka jeszcze
            innych szczytów, gdzie nie ma szlaków znakowanych i wynajęcie przewodnika jest
            tam obowiązkowe.
        • Gość: majka Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 01:08
          I wyszło szydło z worka, chodzi o kasę dla przewodników.
        • Gość: miłośnik gór Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.Red-88-17-241.staticIP.rima-tde.net 14.04.07, 02:49
          Tak, i będziemy mieli takich przewodników, jakich spotkałem w Alpach - dosłownie
          biegli ciągnąć stadko powiązanych liną turystów za sobą, wyprzedzali na
          trzeciego na wąskiej grani bo oni muszą całą trasę obskoczyć 6 godzin, bo już
          następni na nich czekają na dole i jeszcze ich muszą dziś wyprowadzić, turyści
          zieloni ze strachu, czerwoni ze zmęczenia bo nie było czasu na odpoczynek. No i
          jak mnie wyprzedzali to jeden z tych turystów się poślizgnął - oczywiście zawisł
          na tych linach dwa metry niżej, tyle że dwa metry niżej to byłem ja, więc
          dostałem 100 kilogramowym Niemcem w łeb a jego raki rozdarły mi całą kurtkę za
          300zł - oczywiście usłyszałem tylko przepraszam i polecieli dalej.

          Ja tam wolę robić przejście od Zawratu do Koziej Przełęczy w 3 godzinki, z
          przerwą w połowie na podziwianie widoków, małe jedzonko i spokojne zrobienie
          paru fajnych zdjęć.
          • Gość: idnab Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 23:16
            mocny tekst kolego napisałeś, "dostałem 100 kilogramowym Niemcem w łeb" hehe
            przykro mi z powodu kurtki :( pozdrawiam
      • Gość: nietaternik Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 10:41
        ja się nie wypowiadam na temat likwidacji łańcuchów lub nie, nie znam się. Mnie
        bulwersuje to, że u nas osoba, która wyrusza w wysokie góry nie płaci
        odpowiedniego ubezpieczenia, które pozwoliłoby sfinansować pracę ludzi, którzy
        pójdą ją ratować, jak już sobie coś zrobi i odpowiedni sprzęt dla tych ludzi,
        żeby byli jak najbardziej bezpieczni. Albo umówmy się, że idziemy w góry na
        własne ryzyko i pies z kulawą nogą nie zainteresuje się tym, że ktoś spadł, czy
        się potłukł, czy nie umie wrócić. Jak chce to niech idzie nawet w klapkach,
        ale niech ma świadomość, że albo drogo płaci za to wejście i swoje
        bezpieczeństwo albo że ma sobie sam w tych klapkach dać radę. Nie wiem,
        dlaczego moje podatki są angażowane do finansowania akcji ratowniczych w
        górach, skoro jest to sposób spędzania czasu obciążony dużo większym ryzykiem
        niż inne, to niech sobie ten kto idzie za to ryzyko płaci. Ja jako kierowca
        muszę mieć OC i NW, niech ludzie idący w góry mają swoje NW.
        • Gość: idnab Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 23:14
          jako kierowca MUSISZ mieć OC, ale nie NW :P
      • grabarz_g Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 11:42
        Na Video Travel jest niezły film nakręcony na Orlej Perci.
        www.videotravel.pl/content/view/7/9/
        • Gość: łukasz Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.06.07, 10:37
          udzie dleczego zrywać łańcuchy, a co z drogami gdzie na jednym odcinku ginie
          nieraz kilka osób rocznie i dobrze jest. Ludzie trzeba mieć trochę rozsądku w
          głowie i iść na szlak taki jak Orla Perć i nie tylko odpowiednio przygotowanym
          i wypoczetym, a nie na kacu czy w sandałach bo i tacy chodzą w góry
    • Gość: marek Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 22:09
      nie uważam,by uznanie orlej perci za trasę taternicką było najszczęśliwszym
      pomysłem. jest ona trasą turystyczną i niech tak zostanie. natomiast
      zastosowanie via ferrata jest dobrym pomysłem i pewnie poprawi bezpieczeństwo.
      ja byłem na orlej na początku lat siedemdziesiątych i zapewniam, że wrażenia są
      niezapomniane, natomiast dla taterników ta trasa nie będzie stanowić żadnej
      atrakcji a po zdjęciu zabezpieczeń pozostanie po niej tylko wspomnienie w
      starych przewodnikach.
      • Gość: Atomek Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.07, 10:04
        Via ferrata to dobry pomysł, ale nie doczytałeś między wierszami, że via
        ferrata oznacza tylko z przewodnikiem. Co oznacza tyle, że przejście będzie Cię
        kosztować pięć stów i trzeba będzie się umawiać dłuuugo wcześniej

        • r306 500PLN??? Skad wziales taki cennik? :) 10.04.07, 10:11
          No dajrze spokoj ;)
        • snowbabe Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 14:28
          Via ferrata nie oznacza, że przewodnik jest konieczny.
          A co do sprzętu, to we Włoszech i Francji można spokojnie
          wystarczającą uprząż i kaski wypożyczyć - ceny są całkiem do przeżycia.
          • r306 Wymog przewodnika to ostatecznosc. 10.04.07, 14:38
            Nie musi byc wprowadzany od razu..... Z tym pogladem nie bede polemizowal.
        • eti.gda Re: Ograniczenia na Orlej Perci 02.05.07, 20:29
          Gość portalu: Atomek napisał(a):

          > Via ferrata to dobry pomysł, ale nie doczytałeś między wierszami, że via
          > ferrata oznacza tylko z przewodnikiem. Co oznacza tyle, że przejście będzie
          Cię
          >
          > kosztować pięć stów i trzeba będzie się umawiać dłuuugo wcześniej
          >
          A byłeś w Alpach Austriackich, np. na Grossvenediger lub Grossglockner?
          Trudności takie same jak na OP, ale dochodzi jeszcze lodowiec i umiejętność
          poruszania się po nim. Ale nie ma obowiązku wynajmowania przewodnika.
          Nieprzyjemne jest tylko to, że ruch tam jest taki jak na OP w dni pogodne.
          Grupy mijają się, wyprzedzają, trzeba oczekiwac, tak że droga ze schroniska
          zamiast 1,5 godziny wydłuża się do 3 godzin. Nie ma tam łańcuchów ani "via
          ferrata", ale wbite w skałę stalowe pionowe pręty o średnicy ok 5 cm. i musisz
          sobie sam radzić z własną asekuracją. Ale tak jest wszędzie na "komercyjnych"
          szlakach.
    • Gość: Andrzej Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 22:14
      No fajnie,tylko zdjęcie pokazuje południową ścianę Zamarłej Turni,która to
      ściana ma niewiele wspólnego z Orlą Percią.
    • Gość: fghh Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 01:10
      Dla taterników czyli kogo, osoby po kursach jakiś?

      Chadzam w góry od 20 lat i nie wyobrażam sobie, by mi tego zakazano lub
      zmuszano robić jakies kursy.

      Fakt, że od wielu lat chadzają po górach imbecyle, ale no cóż, jak ktoś nie
      potrafi o siebie zadbać, to zginie i na pasach na drodze.....

      pzdr
      tapety.tapety.glt.pl
      • popijajac_piwo Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 01:40
        w sumię to chyba wolę jak się eliminują sami... a zamknięcie szlaku nic nie da,
        bo będą lecieć na zęby gdzie indziej.
        • Gość: recznik Ograniczenia na Orlej Perci ? IP: 195.117.157.* 10.04.07, 09:45
          Tu nie tylko chodzi o "naturalna eliminacje" kretynow, ktorzy chodza po Tatrach
          w przyslowiowych klapkach, koszuli hawajskiej i z puszka piwa w lapie, ale o
          zycie ratownikow, ktorzy takich kretynow musza ratowac z opresji. Nie jestem
          jednak za zamykaniem Orlej Perci, ale za rzetelna informacja o trudnosciach w
          pokonywaniu tego szlaku. A takiej rzeczywiscie brak na mapach TPN, w ktore
          najczesciej zaopatruja sie niedzielni turysci. Zreszta nie tylko na temat Orlej
          Perci. Swego czasu zaskoczylo mnie nawet zejscie z Malolaczniaka do Doliny
          Malej Laki :-)... Nawiasem mowiac, jestem za obciazaniem nieodpowiedzialnych
          turystow kosztami akcji ratunkowej - takie sa praktyki w Alpach. I slusznie !
      • Gość: Jerzy Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.gprspla.plusgsm.pl 10.04.07, 03:26
        Gość portalu: fghh napisał(a):
        > Dla taterników czyli kogo, osoby po kursach jakiś?
        >
        > Chadzam w góry od 20 lat i nie wyobrażam sobie, by mi tego zakazano lub
        > zmuszano robić jakies kursy.
        >
        > Fakt, że od wielu lat chadzają po górach imbecyle, ale no cóż, jak ktoś nie
        > potrafi o siebie zadbać, to zginie i na pasach na drodze.....

        Jeżeli przez 20 lat nie dowiedział się Pan kim jest taternik to można to w
        googlach sprawdzić. Ewentualnie zabronią chodzić po jednym szlaku. W górskich
        rezerwatach też jest zakaz chodzenia, tam też pan się buntuje i depcze roślinki?
        I niech Pan też pamięta że nie każdy kto ginie w górach to imbecyl (na Orlej
        Perci czy gdziekolwiek). Będzie śmiechu co nie miara jak coś nie daj Boże Pana
        na pasach p.... prawda?
        Aczkolwiek najlepszym rozwiązaniem była by via ferrata.
        • stoszesc Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 05:25
          > Ewentualnie zabronią chodzić po jednym szlaku. W górskich
          > rezerwatach też jest zakaz chodzenia, tam też pan się buntuje i depcze roślinki
          > ?

          Nie tyle "po jednym" ile po najważniejszym, niejako sztandarowym.
          Zamknięcie orlej perci to byłby idiotyzm, choć w duchu naszych czasów.
          Próby wyeliminowania ryzyka ze wszystkiego przywodzą mi na myśl "Powrót
          z gwiazd" Lema. Ciekawe kiedy jazda samichodami będzie zabroniona. Przecież
          w wypadkach samochodowych ginie więcej ludzi niż w Tatrach.

          > Aczkolwiek najlepszym rozwiązaniem była by via ferrata.

          To oczywiście nic nie da, bo ci, którzy teraz idą na Orlą perć nieprzygotowani
          nie będą mieli pojęcia jak z takiej "via ferrata" korzystać. A wprowadzenie
          ruchu jednokierunkowego to jest dobry pomysł.
        • Gość: tapety Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 02:17
          > Jeżeli przez 20 lat nie dowiedział się Pan kim jest taternik to można to w
          > googlach sprawdzić.

          za:
          pl.wikipedia.org/wiki/Taternik
          Taternik, Taterniczka - człowiek uprawiający taternictwo, czyli wspinaczkę
          górska uprawianą w Tatrach.
          Obecnie terminem tym określa się osoby, które zajmują się wyłącznie
          zaawansowaną wspinaczkę górską, prowadzoną poza wyznaczonymi szlakami
          turystycznymi.


          Czyli co, trzeba skończyć jakis kurs, czy wystarczy iśc poza szlak .... I
          generalnie co to zmienia w tej sprawie?

          >W górskich
          > rezerwatach też jest zakaz chodzenia, tam też pan się buntuje i depcze
          roślinki
          > ?
          - chyba się nie rozumiemy. Przez OP można sobie chodzić, a chca ja zamknąć, bo
          chadzają nią nieodpowiedzalni ludzie. Czyli klasyczna odpowiedzialnośc
          zbiorowa! Mniej więcej tak, jak ktoś zginie na pasach, więc sejm wprowadzi
          nakaz noszenia na sobie światełek, by byc lepiej widocznym na pasach.

          > I niech Pan też pamięta że nie każdy kto ginie w górach to imbecyl (na Orlej
          > Perci czy gdziekolwiek). Będzie śmiechu co nie miara jak coś nie daj Boże Pana
          > na pasach p.... prawda?

          - nie każdy, ale w dyskusji się czasem generalizuje.
          Generalnie chodziło mi o nieodpowiedzlane osoby, źle ubrane, blokujące
          przejścia itd. Takie tez najczęsciej spadają, chyba.

          pzdr
          tapety.tapety.glt.pl
      • Gość: Urobeq Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.bsb.vectranet.pl 10.04.07, 11:00
        Tu chodzi o to aby ograniczyć dostęp nie przygotowanym, czy nie doświadczonym.
        Wyobrażasz sobie przyjeżdża ktoś pierwszy raz w góry tatry i porywa się na Orlą
        Perć. Tobie nikt nie będzie kazał robić kursów. A imbecyle jak ty to nazywasz
        to zawsze chodzili.
    • Gość: Orla perć... Ograniczenia na Orlej Perci IP: 87.239.24.* 10.04.07, 05:34
      Pierwszy kontakt z górami to przejście w 1969 r.Orlej Perci z Teresą,Jędrkiem i
      Hanią - ta najmłodza miał wtedy 13 lat wraz O.Honoriuszem Kowalczykiem-
      dominikanine w jeden dzień.Teraz bym sie na to nie odważył.Cudowna trasa-dla
      rozważnych!!!
    • Gość: marek Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 06:28
      Może dał by coś obowiązek obejrzenia krótkiego filmu z najtrudniejszych odcinków
      tej trasy. Tylko szczerze nie wiem jak to fizycznie rozwiązać. (jakiś monitor w
      schronisku przed wejściem na szlak)
      • Gość: Atomek Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.07, 10:06
        Tak, powinni pokazać trudne kawałki, i zdjęcia przepaści z szerokokątnego
        obiektywu. To zdecydowanie zniechęci tych co mają wątpliwości
    • u8u8u8 Zamknąć Wszystko!!!! 10.04.07, 07:13
      Zamknąć i ogrodzić drutem koczastym! Zakazać wszystkiego! Karać mandatami,
      kierować na przymusowe kursy i leczenie!!!! Nakazać moszenie kasków i odzierzy
      ochronej. Jedna gaśnica na 5 osób! Weź pigułkę, weź pigułkę... Wieki BRAT PATRZY
      i czuwa nad "bezpieczeństwem" matołów, który nie potrafią samodzielnie myśleć i
      pacyfikyje niepokornych... Ooło 2084, Rok 1984 się ziści... STADO BARANÓW!
      • Gość: miecio Re: Zamknąć Wszystko!!!! IP: 213.25.153.* 10.04.07, 10:10
        Popieram :) ale my nie stado baranów tylko odpowiedzialnych ludzi. Nie martw się docenisz nasze starania. I masz racje należy zakazać wielu rzeczy np. palenia papierosów, picia alkoholu, głośnej muzyki (niszczy słuch) i chodzenia tam gdzie może nas spotkać niebezpieczeństwo. Tylko czemu tak się bronisz przed tym..?
    • login-ka Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 07:25
      Może powinno się zacząć od akcji informacyjnej, np. w schroniskach, bo tylko z tamtąd można dojść na Orlą Perć, a każdy się w nich zatrzymuje. Proponuję plakaty z informacjami. Jeśli to nie pomoże...
      A wiem, że wielu ludzi jest totalnie niepoinformowanych np. słyszałam, jak pewna Pani, nie wyglądająca na miłośniczkę gór, a raczej kurortów, pytala czy na Giewont można dojechać kolejką. Przypuszczam, że nie miała żadnego przewodnika, gdzie mogła by przeczytać co nieco o Tatrach. Dlatego ważne jest, aby informować i ostrzegać w każdym miejscu, już bezpośrednio na szlaku. Jeśli takie plakaty byłyby w miejscach widocznych i odpowiednio informujące o skali trudności, w tym o ofiarach śmiertlenych, może spora część osób zastanowiłaby się przed wyruszeniem na Perć.
      Tymczasem żadnej podobnej informacji nie widziałam ani w schronisku, ani chociażby na drogowskazach na szlakach. Myślę, że warto podjąć próbę informowania, zanim odetnie się drogę doświadczonym turystom.
      A remont drabinek i łańcuchów przydałby się i szczerze mówiąc przeraża mnie fakt, że myśli się o nim dopiero w sytuacji alarmowej... Przeraża, niestety nie dziwi...
      • Gość: turystka Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.mel.ar.wroc.pl 10.04.07, 08:42
        Zgadzam sie z tym, ze nalezy diametralnie zmienic system informowania turystów.
        Wiele osób wychodzi w góry i na dobrą sprawę nie wie dokąd idzie. Przeszlam
        niemal całą Orlą Perć i uważam, że było by ogromną krzywdą zamknięcie jej,
        szczególnie dla tych ktorzy jeszcze tam nie byli (ale oczywiście mają do tego
        odpowiednie przygotowanie). JEST KONIECZNOŚCIĄ PRZYGOTOWANIE TURYSTÓW W
        SCHRONISKACH poprzez akcję plakatową. Uświadomienie stopnia trudnosci,
        wyjasnienie stroju, a przede wszystkim butów, w jakim chodzi sie w wysokie góry
        i ważna rzecz - uczulenie na nagłe zmiany pogody.
        U nas w Polsce zawsze idzie sie po najmniejszej linii oporu - najlepiej
        zamknąć, nie pozwolic i wszyscy mamy czyste sumienie bo zrobilismy cos aby
        nikomu sie nic nie stalo. Swietnym rozwiazaniem jest ruch jednostronny, tak
        jest np na Słowacji w Słowackim Raju. Gorzej tylko z tymi, ktorzy nie chca isc
        dalej i za wszelka cene musza wrocic. Pozdrawiam i zycze milych i przyjemnych a
        szczegolnie bezpiecznych wypraw w nasze piekne Tatry, bo warto.
      • Gość: Urobeq Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.bsb.vectranet.pl 10.04.07, 11:12
        Ależ są plakaty informacyjne, tylko kto to czyta. Są informacje o zagrożeniach
        w schroniskach i na szlaku, tylko kto to przeszczega. Daje się informacje o
        zagrożeniu lawinowym i tak znajdą się tacy co pójdą.
    • Gość: zf Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 10.04.07, 07:55
      Gdyby ktoś chciał poprzeć koncepcję via-ferraty, zapraszam tutaj:
      www.orlaperc.info.pl/apel.php
      • malford Błagam, bez szaleństw 10.04.07, 08:02
        Przeszedłem Orlą w wieku 21 lat. Do dziś co roku staram się zrobić choćby
        kawałek. Najtrudniejsze sa oczywiście Buczynowe Turnie i ogólnie cały odcinek
        między Granatami a Krzyżnem. O ile wprowadzenie ruchu jednokierunkowego ma sens
        w obliczu stale rosnącej frekwencji, to zdejmowanie zabezpieczeń byłoby
        skandalem. Orla to symbol Tatr, dla wielu przepustka do alpinizmu, namiastka
        prawdziwej wspinaczki. Kto bardzo chce, i tak pójdzie. Tylko ofiar może być
        więcej. Apeluję o rozwagę!
        • Gość: micheliniak Re: Błagam, bez szaleństw IP: 158.75.197.* 10.04.07, 10:57
          Rok 1986, 1 czerwca poprzedniego dnia piekna pogoda. Wychodzimy z Murowańca na
          Granaty - Krzyżne i z powrotem do schroniska. W nocy spadł w górze śnieg i
          widać było ślady kogoś kto zawrócił. Za Granatami mgła, śnieg, ginie nam szlak.
          Słychać tylko gdzieś w dole wodospad, chyba Siklawa. Gdyby nie było mgły to być
          może ze strachu wbiłbym się pazurami w ścianę jak mucha i tak został. To co
          według przewodnika zajmuje ok 7 godz. skrajnie wyczerpani zakończyliśmy
          powrotem po ok 13 godzinach. To na pewno nie był spacerek. Na koniec z radości
          zjechaliśmy na dupach z Krzyżnego. Gdyby nie zakopiańczyk Piotrek, który
          podpiął się do nas z zamiarem zejścia do "Piątki" to nie wiem ilu by nas
          wróciło. Nigdy nie byłem tak skoncentrowany na każdym ruchu. Mieliśmy po 17-19
          lat i praktycznie górskie żółtodzioby. Pozdrawiam wszystkich "Elektryków" z
          Włocławka i naszego wodza Krzycha Kłobukowskiego. Tomek.
          Co do tematu to na pewno nie jest szlak dla ludzi w sandałach i jakaś akcja
          uświadamiająca w schronisku jest potrzebna.
          • xaliemorph Re: Błagam, bez szaleństw 10.04.07, 14:08
            Mam nadzieję że to wspominasz mile jako kolejne doświadczenie w życiu dzięki któremu jesteś teraz bardziej rozważny. Gdyż twa historia przytoczona w twym poście nie tyle świadczy o trudności szlaku, bo tego nikt nie zaprzecza, tylko swego rodzaju nierozwagi jaką się popisaliście tamtego dnia. Ale grunt że się udało wam zdrowo i bezpiecznie dotrzeć z powrotem do schroniska.
            • micheliniak Re: Błagam, bez szaleństw 11.04.07, 08:16
              Słuszne spostrzeżenia. To był chyba czwarty dzień szczęśliwego chodzenia po
              szlakach wokół Murowańca. Pokora i podziw wobec gór pozostała do dziś.
    • Gość: ar Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 10.04.07, 08:01
      Via-ferrata wydaje się jedynym sensownym rozwiązaniem.
      Linka asekuracyjna do via-ferraty to raczej koszt niezbyt wygórowany, czy
      kupienie czy wypożyczenie.
      Sam fakt obowiązku posiadania linki powstrzyma ludzi w klapkach przed wejściem.
      A ludzi, którzy nie znaleźli się tam przypadkiem z całą pewnością wystarczająco
      dobrze zabezpieczy.
      • r306 I kolejna rozsadna wypowiedz :) 10.04.07, 09:45
        Okazuje sie, ze troche Polacy juz widzieli i glupot sobie nie daja wciskac :)
        • Gość: no name Re: I kolejna rozsadna wypowiedz :) IP: *.4web.pl 10.04.07, 10:25
          chyba nie wiesz o czym móiwsz kolego - pierwsze co pojawi się błyskawicznei pod
          Tatrami to wypozyczlnie z lonza i karabinkami, coraz bardziej zdezelowane i dla
          ludzi, których pzreszkolenie będzie trwalo około 5 minut. I zacznąsie tabuny 15-
          20 latków na Orlej ze sprzetem - nie zdzw sie - za duzy ruchturystyczny mamy w
          Tatrach i za duzy burdel , żeby to było tak jak sobie myslicie. Nie dla
          ferraty - przeszłam ten szlak 5 razy i zyję! Dlczego Polacy zawsze wybierają
          najgorsze rozwiązania ? Gadowski sie w grobie przewraca jak was słucha - ten
          szlak rabali ludzie w kierpcach, a wy chcecie tqam mieć zabezpieczenia jak na
          drogę taternicką - zenada.
          • Gość: no name Re: I kolejna rozsadna wypowiedz :) IP: *.4web.pl 10.04.07, 10:28
            I jeszcze cos - plaga Orlej nie są ludzie w klapkach - ci to sobie chodza na
            Rysy , albo na Giewont, czy Kasprowy , ale młodzi kolesie, którzy biją tam
            swoje rekordy i udowadniaja zakłady - i tak niestety zostanie, ale w jeszcze
            bardziej niebezpieczny sposób. Ile razy tam byłam tyle razy pamietam jakąś
            chora brygadę , która wręcz biegła po tej trasie...
          • r306 Odnosze wrazenie ze ferratami nie chodziles.... 10.04.07, 10:40
            Twoje argumenty sa nielogiczne.
            Burdel mamy obecnie. Wprowadzenie w niego regulacji ferrat go nie zwiekszy, a
            moze pomoc w podniesieniu bezpieczenstwa. Przeszedlem Olrla 2 razy i tez zyje,
            chociaz momentami dziwie sie dlaczego...

            > których pzreszkolenie będzie trwalo około 5 minut.
            A ile czasu chesz szkolic z przepinania karabinczyka? Uprzaz w tym przypadku
            sluzy jedynie jako asekuracja a nie przyrzad wspinaczkowy. Czlowieku - nie
            wiesz o czym piszesz....

            > Gadowski sie w grobie przewraca jak was słucha
            Za czasow ks Gadowskiego ludzie wybierajacy sie na ten szlak szli z
            zakopianskimi przwodnikami. A ludzi tych w dowolny dzien dalo sie policzyc na
            palcach dwoch rak...
            W tamtych czasach mozna bylo obozowac na Swistowce... Wyobrazasz to sobie
            dzisiaj???

            > szlak rabali ludzie w kierpcach, a wy chcecie tqam mieć zabezpieczenia jak na
            > drogę taternicką
            Ci ludzie w kierpcach znali te szlaki lepiej niz Ty bebechy swojego komputera.
            Zas ferrata i uprzaz asekuracyjna to nie jest TATERNICTWO....
            • Gość: no name Re: Odnosze wrazenie ze ferratami nie chodziles.. IP: *.4web.pl 10.04.07, 11:01
              Owszem zwiększy - po pierwsze trasa będzie zamknięta co najmniej przez sezon,
              zeby zdjąć zabezpieczenia, a po drugie - skoro zabezpieczenia są w takim stanie
              w jakim są - ferrata, będzie w jeszcze gorszym stanie, jako mniej uczeszczana i
              rzadziej konserwowana . To czysta logika. Nie wspomnę juz o dłuzszym
              oczekiwaniu na przejscie - bedęą tam szli ludzie od wspinaczy , po takich,
              którzy wspinali sie raz w zyciu na ściance - dopiero wtedy zrozumiesz co to
              znaczy zator i kolejka oraz prawdziwy burdel . Ja to po prostu wiem, bo wiem
              jak w Polsce chodzi sie po gorach w odróznieniu np. do Słowacji, gdzie nie ma
              kompletnie tradycji chodzenia.


              > Za czasow ks Gadowskiego ludzie wybierajacy sie na ten szlak szli z
              > zakopianskimi przwodnikami.

              I tu sie własnie mylisz - szlak był znakowany i dostepny jako jeden z
              pierwszych szlaków - sugeruję sobie przypomniec ilosc wypadków, która otwiera
              istnienie Orlej Persi - są one uwiecznione w samych nazwach fragmentów szlaku.A
              zakopiański pzrewodnik mój drogi - był wtedy nikim innym, jak góralem, który
              słuzył raczej za organizatora noclegów,a nie dzisiejszego pzrewodnika TOPR-u -
              rzadko przewodnicy chadzali na znakowane szlaki. Zachęcam tutaj do
              poczytania "Tragedii tatrzańskich" Żuławskiego - cały opis początków Orlej
              Perci w wypadkach - czyli jakimś cudem nawet wtedy , kiedy mozna było policzyć
              na palcach dwóch rak, wypadki zdarzały się często i niekiedy w dziwny sposób. a
              poza tym - wtedy nie było TPN, to były dobra Zamoyskiego zdaje sie ,
              podkupowane przez Towarzystwo Tatrzańskie powoli , ale wytrwale.


              nie wiesz jak znam sówj komputer, a poza tym, musze cię zadziwić - tak naprawde
              Chałubińskiemu zawdzięczasz to, z egórale zaczeli stawać się pzrewodnikami.
              większość z TYCH ludzi w kierpach, po górach nie chadzała wcale - bardzo to
              dziwne, alemoze powinieneś poczytać po prostu coś o góralach i Tatrach oraz
              początkach turyastyki tatrzańskiej - pierwotnie dobrze Tatry znali tylko
              przemytnicy i kłusownicy, wieksza częsc górali nie miala potrzeby wychodzić
              poza hale - ku twemu zdziwieniu - kasę dawały huty i owce, turystyka zaczeła
              sie sporo pózniej niżli pierwsza parafia katolicka w Zakopanem.

              • r306 Heh... 10.04.07, 11:22
                > Owszem zwiększy - po pierwsze trasa będzie zamknięta co najmniej przez sezon,
                > zeby zdjąć zabezpieczenia,
                Zalozyc zabezpieczenia.

                > po drugie - skoro zabezpieczenia są w takim stanie
                > w jakim są - ferrata, będzie w jeszcze gorszym stanie, jako mniej uczeszczana
                > i rzadziej konserwowana
                Najpierw piszesz, ze bedzie czesciej nawiedzana, teraz piszesz, ze mniej
                uczeszczana - i tak w kazdym Twoim argumencie - zaprzeczasz sam sobie.
                I dlaczego ma byc niekonserwowana? Moze wlasnie zacznie byc, w odroznieniu od
                trudnych w konserwacji klamer czy lancuchow....

                > To czysta logika.
                U Ciebie z logika wlasnie jest salbo... :(

                > Nie wspomnę juz o dłuzszym
                > oczekiwaniu na przejscie - bedęą tam szli ludzie od wspinaczy , po takich,
                > którzy wspinali sie raz w zyciu na ściance - dopiero wtedy zrozumiesz co to
                > znaczy zator i kolejka oraz prawdziwy burdel
                Bhehehe - bo teraz nie ida??????
                Gdybys kiedykolwiek chodzil po Dolomitach, to bys ze zdziwieniem zobaczyl, ze
                gdy przewodnik zaczyna rozdawac uprzeze, to czesc osob wlasnie WYCOFUJE SIE z
                wycieczki. Koniecznosc wpinania sie w ubezpieczenia sama w sobie jest
                czynnikiem skutecznie pobudzajacym wyobraznie i obawy.

                > Ja to po prostu wiem, bo wiem
                > jak w Polsce chodzi sie po gorach w odróznieniu np. do Słowacji, gdzie nie ma
                > kompletnie tradycji chodzenia.
                Bhehehehehe mylisz przyczyne ze skutkiem. Na Slowacji jest bardzo malo tras
                ogolnodostepnych. Tak samo w Polsce golf nie jest sportem narodowym - ze
                wzgledu na brak golfowisk....

                > zakopiański pzrewodnik mój drogi - był wtedy nikim innym, jak góralem, który
                > słuzył raczej za organizatora noclegów,a nie dzisiejszego pzrewodnika
                Chybas nie doczytal tych tatrzanskich legend :)
                Przewodnikami w wyzesz partie nie byli gazdowie ;) Byli to najczesniej mniej
                majetni gorela trudniacy sie przemytem, dzialalnoscia 'zza bucka',
                klusownictwem itp. dzialalnoscia "wywrotowa" :)

                > Zachęcam tutaj do
                > poczytania "Tragedii tatrzańskich" Żuławskiego
                Czytalem. 15 lat temu :)

                > cały opis początków Orlej
                > Perci w wypadkach - czyli jakimś cudem nawet wtedy , kiedy mozna było
                > policzyć na palcach dwóch rak, wypadki zdarzały się często i niekiedy w
                > dziwny sposób
                Co wlasnie swiadczy o tym, ze przy jeszcze wiekszym ruchu turystycznym
                dodatkowe wymogi bezpieczenstwa sa KONIECZNOSCIA.

                > Chałubińskiemu zawdzięczasz to, z egórale zaczeli stawać się pzrewodnikami.
                > większość z TYCH ludzi w kierpach, po górach nie chadzała wcale
                Bhehehehe - przewodnikami tak - bo zamiast klusowac mogl zarobic na ceprach :)
                Bezpieczniej, kasy wiecej i czapa za to nie grozila...
                Po gorach nie chadzali hehehe Owszem - moja gazdzina z Bialki w zyciu nie byla
                nawet na Kasprowym :) Co nie zmienia faktu, ze jej dziadek za Cysorza
                regularnie dralowal do Smokowca :)

                > pierwotnie dobrze Tatry znali tylko
                > przemytnicy i kłusownicy, wieksza częsc górali nie miala potrzeby wychodzić
                > poza hale
                Doooooooooooookladnie - i wlasnie przemytnicy i klusownicy byli pierwszymi
                przewodnikami :) Widzisz - czytalismy te same ksiazki i sluchalismy tych samych
                opowiesci :)

                > ku twemu zdziwieniu - kasę dawały huty i owce, turystyka zaczeła
                > sie sporo pózniej niżli pierwsza parafia katolicka w Zakopanem
                Przede wszystkim, pewnie ku zdziwieniu wielu, Zakopane w XVIII wieku to byla
                malenka wioska :)
                • hermina5 Re: Heh... 10.04.07, 11:49
                  wtrety osobiste zostaw sobie dla rodziny, kolego - twoja argumentacja jest
                  bardzo logiczna - ponieważ nie nadazaja z remontem zabezpieczń, bedą nadazać z
                  remontem ferraty, która potrzebuuje dwa razy czestszej naprawy - tak , wysoce
                  to logiczne.

                  Gdybys kiedykolwiek chodzil po Dolomitach, to bys ze zdziwieniem zobaczyl, ze
                  > gdy przewodnik zaczyna rozdawac uprzeze, to czesc osob wlasnie WYCOFUJE SIE z
                  > wycieczki.

                  Nie chodził, a chodziła. Nie porównuj Tatr i Dolomitów i nie porównuj Polaków i
                  Niemców/Włochów/ Francuzów , którzy chodzą w tych miejscach . Problemme Orlej
                  Perci nie sa rodzinki i panie w klapkach, które sie wycofują jak widzą
                  karabinek, ale tabuny młodzienców w wieku pokwitania, którzy na ten widok bedą
                  tam ciągnąć ze zdwojoną siła. Poza tym -----> tak sie składa, ze duzą częśc
                  Orlej mozna spokojnie robić bez zabezpieczeń - rezultat będzie taki, ze z
                  Kasprowego będzie ciągnąć całe towarzystwo bez zadanych zabezpieczeń, no chyba,
                  ze za Swinicą postawisz budkę dróznika sprawdzajacą wyposazenie, ale obawiam
                  sie, ze podobna musi być tez na Zawracie, Krzyznem , przy podejsiu pod granaty
                  itp.

                  > Bhehehehehe mylisz przyczyne ze skutkiem. Na Slowacji jest bardzo malo tras
                  > ogolnodostepnych.

                  nie, niczego nei mylę - sa to trasy brane z pzrewodnikiem, drogo, dlatego
                  Słowacy na nie nie chodza i już. Tatry Słowackie są puste , a nie były takie -
                  mozesz sobie znależć jeszcze stare znakowania szlaków - trasy pzrewodnickie to
                  nic innego jak pomysł z czasów Czechosłowacji na mały ruch przygraniczny -
                  dziwne, ze o tym nie wiesz, jak Boga kocham, chodząc po górach...

                  Przede wszystkim, pewnie ku zdziwieniu wielu, Zakopane w XVIII wieku to byla
                  > malenka wioska :)

                  Owszem była i niewiele sie zmieniło od tego czasu -------> Zakopane sie
                  rozrosło, ale Tatry nie pecznieja wszerz - to nadal maleńkie góry po naszej
                  stronie, w które nie nadaja sie rozwiązania alpejskie, nastawione na przemysl
                  turystyczny - takie jak zwiększanie przepustowaosci kolejki, ferraty na
                  szlakach turystycznych(przypominam o wysokosci Alp w stosunku do Tatr) czy
                  wreszcie mistrzostwa olimpijskie, o które ciągle ktoś tam sie ubiega...

                  • r306 O, no name przybral imie :) 10.04.07, 12:13
                    > wtrety osobiste zostaw sobie dla rodziny, kolego
                    Moze piszesz o tym:
                    "chyba nie wiesz o czym móiwsz kolego" - to sa akurat Twoje slowa - tak
                    zaczelas rozmowe, to tak jest tez kontunuowana. Z pretensjami do lustra.

                    > bardzo logiczna - ponieważ nie nadazaja z remontem zabezpieczń, bedą nadazać
                    > z remontem ferraty, która potrzebuuje dwa razy czestszej naprawy - tak ,
                    > wysoce to logiczne.
                    Jesli ubezpiecznie w postaci uprzezy jest obowiazkowe i wpinanie sie w ferrate,
                    to ta ferrata musi sie do tego nadawac. Takie rozwiazanie wlasnie wymusza
                    regularna konserwacje ferraty. Naprawde - pocwicz logike. To sie nazywa
                    implikacja.

                    > Nie porównuj Tatr i Dolomitów i nie porównuj Polaków i
                    > Niemców/Włochów/ Francuzów , którzy chodzą w tych miejscach
                    Buahahahaha Ty nawet nie wiesz ilu Polakow pogina obecnie po Dolomitach :)
                    Sa miesiace, gdy sluszysz glownie Polakow i Brytoli :)
                    Polak jest takim samym czlowiekiem jak Niemiec, Wloch i Francuz.

                    > Problemme Orlej
                    > Perci nie sa rodzinki i panie w klapkach, które sie wycofują jak widzą
                    > karabinek, ale tabuny młodzienców w wieku pokwitania, którzy na ten widok
                    > bedą tam ciągnąć ze zdwojoną siła.
                    Bhehehehe, jakby teraz nie pedzili :) O czym Ty piszesz?
                    O dziwo bardzo czesto na polskich wycieczkach w Dolomity czasem 1/3 skladu
                    osobowego nie idzie na ferrate... Bo ze strachu i lenistwa tlumaczac sie kacem
                    zostaja w schroniskach na kuracji leczniczej z kuflem piwa....

                    > nie, niczego nei mylę - sa to trasy brane z pzrewodnikiem, drogo, dlatego
                    > Słowacy na nie nie chodza i już.
                    No przeciez o tym pisze :) I jest to jeden z czynnikow bardzo sprawnie
                    regulujacy "poglowie" ruchu turystycznego :)

                    > Tatry Słowackie są puste , a nie były takie -
                    > mozesz sobie znależć jeszcze stare znakowania szlaków - trasy pzrewodnickie
                    > to nic innego jak pomysł z czasów Czechosłowacji na mały ruch przygraniczny -
                    > dziwne, ze o tym nie wiesz, jak Boga kocham, chodząc po górach...
                    Bhehehehe trasy przejsciowe z Wrot Chaubinskiego, Kasprowego (bardziej Liliowe)
                    czy prze Rysy to nie zaden ruch przygraniczny tylko bardzo stare trasy, gdy
                    granica przebiegala "nieco inaczej" a czesc z nich byla jeszcze wytyczona za
                    Cysorza gdy tej granicy tam nie bylo :)
                    Poniej probowano to jeszcze wtloczyc w tzw maly ruch graniczny, ale zdechlo....

                    > Orlej mozna spokojnie robić bez zabezpieczeń - rezultat będzie taki, ze z
                    > Kasprowego będzie ciągnąć całe towarzystwo bez zadanych zabezpieczeń, no
                    > chyba, ze za Swinicą postawisz budkę dróznika sprawdzajacą wyposazenie, ale
                    > obawiam sie, ze podobna musi być tez na Zawracie, Krzyznem , przy podejsiu
                    > pod granaty itp.
                    Jest taka sankcja - nazywa sie ona mandat - mowi Ci cos ona?
                    Przed Twoim garazem stoi pan ktory sprawdza czy masz prawko i zapiete pasy????

                    > ale Tatry nie pecznieja wszerz - to nadal maleńkie góry po naszej
                    > stronie, w które nie nadaja sie rozwiązania alpejskie, nastawione na przemysl
                    > turystyczny - takie jak zwiększanie przepustowaosci kolejki, ferraty na
                    > szlakach turystycznych(przypominam o wysokosci Alp w stosunku do Tatr) czy
                    > wreszcie mistrzostwa olimpijskie, o które ciągle ktoś tam sie ubiega...
                    Ferraty ograniczaja i porzadkuja ruch. A nie go intensyfikuja.
                    To samo dotyczy wymogu przewodnika na poszczegolne odcinki - to rowniez ferraty
                    oraz przyklad Slowacki.
                    Kolej na Kasprowy POWINNA MIEC WIEKSZ PRZEPUSTOWOSC. Ale przy okreslomym
                    zalozeniu - rowniez sprawdzonym a Alpach - kolejom mozna wjechac, ale nigdzie
                    nie poleziesz - musisz tez nia zjechac. Na Kasprowym powinien byc dosc rozlegly
                    taras widokowo-turystyczny ZAMKNIETY. Takie rozwiazanie wraz ze zwiekszona
                    przepustowoscia kolei doprowadziloby do sytuacji, ze "turysci" nie rozlaziliby
                    sie w kierunku Swinicy, tworzac ceprostrade i nie rozdeptywali calego zbocza
                    Kasprowego.
                    Ferraty i takie rozwiazanie ruchu kolejki na Kasprowy nazywa sie TUNELOWANIEM
                    ruchu.
                    • hermina5 Re: O, no name przybral imie :) 10.04.07, 12:50
                      Słchaj, nie ma sensu z Toba dyskutowac, bo na wiekszośc odpowiadasz w jeden
                      sposób:

                      Buhehehhehe, byuhehehe, banialuki , poćwicz logikę. Przy tym wszystkim na Orlej
                      byłeś jak napisałeś dwa razy i wszystko o niej wiesz najlepiej. Ja byłam na
                      całej 5 razy, kawałkami jeszcze kilka i w pzreciwieństwie do ciebie,nie wiem
                      nadal niczego najlepiej o tej trasie, wiem natomiast, ze gineli tam zarówno
                      klapkowicze, jak i goscie, którzey wspinali sie po 10 lat. Do gór tzreba mieć
                      szacunek i rozwage - nic ci nei da głupia uprząż , na niej też mozesz swobodnie
                      zginąć, bez obaw.

                      Ferraty i tak nei bedzie, bo nie ma jej kto sfinansować . Proste. Nie ma kto
                      sfinansować naprawy cholernej drogi do Moka od kilku lat, a co dopiero tego -
                      tak więc nie ma o co sie tak pieklić . Nie byłam na Orlej od dwóch lat ze
                      względu na zdrowie - rezultat takiej nagonki będzie taki jak już ktoś
                      pzrewidział - w tym roku pojedzie tam 5 razy wiecej ludzi, zeby zdązyć przed
                      ewentualnymi zmianami. A jeszcze kilka takich jazd i polskie Tatry bedą
                      wyglądały jak słowackie - pusto, głucho , tylko dla przewodników. a ludzie
                      pojada na Ukrainę - tam też sa cudne góry, choc inny typ.
                      • r306 Hmmmm 10.04.07, 13:14
                        Tkwisz w jakis dziwnych stereotypach wyniesionych sprzed wielu, wielu lat i
                        jedyne co zauwazasz, to zwiekszona liczna ludzi w Tatrach. Niby na tym
                        ubolewasz, ale pomyslu poza pogadankami, co z tym rosnacym ruchem zrobic - nie
                        masz.
                        Na zmieniajace sie warunki nalezy reagowac zmieniajacymi sie normami. Turystyka
                        masowa i zwiazane z nia rozwiazania ciagle ewaluuja. A dla Ciebie wszystko stoi
                        w miejscu. Nie - nie stoi.
                        Nie da sie zachowac obecnej kolei na Kasprowy - ani z jej przepustowoscia, ani
                        funkcjonowaniu samego Kasprowego. Zmienily sie bowiem uwarunkowania - czyli
                        ilosc turystow.
                        Trzeba miec pomysl CO Z NIMI ZROBIC.
                        Na swiecie odkryto to juz dawno. I sie to robi. U nas jak widac, ludzie chca
                        jedna noga tkwic w czasach ks. Gadowskiego, a z drugiej ubolewac nad lobuzeria
                        w naszym malenkich Tatrach i gwaltownie postepujaca degradacja tego
                        srodowiska.... A jedynym pomyslem sa 'pogadanki uswiadamiajace'...

                        I mam sie nie smiac???????????????
              • Gość: miłośnik gór Re: Odnosze wrazenie ze ferratami nie chodziles.. IP: *.Red-88-17-241.staticIP.rima-tde.net 14.04.07, 03:08
                > zeby zdjąć zabezpieczenia

                > bedęą tam szli ludzie od wspinaczy , po takich,
                > którzy wspinali sie raz w zyciu na ściance

                No tak, jak ty chcesz zdjąć obecne zabezpieczenia to nie dziwota, że taki czarny
                scenariusz rozpatrujesz. Ja się nie dziwię, że jak zdejmą drabinkę z Koziej
                Przełęczy, to żadna lina od via ferraty nie pomoże, nawet wspinaczowi.
                Jak wyrąbiesz wszystkie klamry to rzeczywiście będą się tam działy dantejskie
                sceny. Tylko dlaczego chcesz to zrobić? Nie można po prostu dołożyć liny?

                A strażnikom wybudować drewniane budki, żeby stali przy wylotach szlaków i
                zawracali z trasy tych co idą w klapkach a pozostałym wypożyczali sprzęt, który
                by się oddawało strażnikowi przy zejściu. Pieniądze z wypożyczenia szły by na
                utrzymanie strażników.
    • Gość: pinio Ograniczenia na Orlej Perci IP: 195.117.22.* 10.04.07, 08:35
      A może zamknąć Orlą dla kobiet? Z przytoczonych przykładów jakoś tak wychodzi,
      że problemy miały tylko turystki. Przypadek? Z własnych doświadczeń wiem, że nie.
      • Gość: turystka Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.mel.ar.wroc.pl 10.04.07, 08:49
        Jestes Pinio i piszesz jak Pinio
      • Gość: tt Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: 212.87.241.* 10.04.07, 08:53
        A może zamknąć forum dla niespełnionych szowinistów. Ze znanych mi przykładów
        jakoś tak wychodzi, że mało rozumni.
      • Gość: Alutka Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 08:55
        Drogi Pinio gumowe basenowe klapki na górkich szlakach to niestety domena
        mężczyzn. Do tego kolorowe szorty, hawajska koszulka, puszka piwa i można już
        iść na OP. I zdziwić się na Świnicy, że to nie Małołączniak na przykład. Bo
        kierunki po wyjściu z kolejki na Ksprowym się pomyliły. Blondi w szpilkach
        towarzysząca takiemu "turyście" chętnie poprzestała by na PKLowskim bufecie i
        zimnej coli, ale musi iść bo tak PAN zdecydował.
        • the_cause Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 09:23
          Ok, rozumiem: klapki to idiotyzm. Piwko na szlaku takoż. Ale co jest nie tak z
          hawajskimi koszulkami? Czyżby na szlakach TPN obowiązywały jakieś kanony mody i
          niestosujący się do nich nie są godni miana "miłośników gór"?

          Myślałem, że stereptypowy obraz fana górskich szlaków
          • titta Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 10:16
            Pomysl czlowieku, nie chodzi o posiadanie takiej czy innej koszuli, a o brak
            czegos poza nia. W przypadku zalamania pogody wiadomo - hawajska koszula grzeje
            samym wspomieniem o Hawajach, szkoda tylko, ze nie na nie sie wybrala.
          • eti.gda Re: Ograniczenia na Orlej Perci 02.05.07, 20:16
            the_cause napisał:

            > Ok, rozumiem: klapki to idiotyzm. Piwko na szlaku takoż. Ale co jest nie tak z
            > hawajskimi koszulkami? Czyżby na szlakach TPN obowiązywały jakieś kanony mody
            i
            > niestosujący się do nich nie są godni miana "miłośników gór"?
            >
            > Myślałem, że stereptypowy obraz fana górskich szlaków
        • Gość: savage Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: 213.17.128.* 10.04.07, 09:24
          Panie szowinisto. Przeszlam Tatry wzdluz i wszerz ! Orla Perc zaliczylam bez
          problemu dwa razy i powiem ci, ze najwiekszymi zawalidrogami na niej byli
          wlasnie panowie z wielkimi brzuchami !!! Az sie zal robilo...
          • Gość: pinio Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: 195.117.22.* 10.04.07, 10:41
            Szowinistą to chyba można nazwać tego kto przykłady dobierał. Na szlakach
            widziałem co widziałem - włącznie z panią profesor, która domagała się extra
            transportu do Zakopanego, kiedy zauważyła, że z Doliny 5 Stawów nie da się dojść
            do Łysej Polany w 1,5 godz. W artykule - poza FACETEM, który schodził z pomocą
            KOBITCE, reszta to już same KOBITKI. Swiadomie nie używam słowa "turystki".
            Jakie jesteście - tak o Was, drogie Panie, piszą. A ci co umieją - czytają.
        • Gość: pinio Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: 195.117.22.* 10.04.07, 10:48
          A to ci dopiero posłuszne blondi-panie w szpilkach ... Znaczy - miejsca na
          własny rozumek zabrakło? Miejże litość dla przedstawicielek swojej płci nadobnej.
        • gelimer A to z Kasprowego na Swinicę da się dojść w... 10.04.07, 11:51
          ...klapkach? Podziwiam odwagę. Ja, pierwszy raz wlazłem w adidasach. Doszedłem
          do Zawratu i do dziś jak sobie to przypomnę wyzywam siebie od idiotów.
        • eti.gda Re: Ograniczenia na Orlej Perci 02.05.07, 20:11
          Gość portalu: Alutka napisał(a):

          > Drogi Pinio gumowe basenowe klapki na górkich szlakach to niestety domena
          > mężczyzn. Do tego kolorowe szorty, hawajska koszulka, puszka piwa i można już
          > iść na OP. I zdziwić się na Świnicy, że to nie Małołączniak na przykład. Bo
          > kierunki po wyjściu z kolejki na Ksprowym się pomyliły. Blondi w szpilkach
          > towarzysząca takiemu "turyście" chętnie poprzestała by na PKLowskim bufecie i
          > zimnej coli, ale musi iść bo tak PAN zdecydował.

          No dobrze, ale co zrobić, żeby takich sytuacji uniknąć? Przecież nie postawi
          się zastępu strażników i kontrolerów! Już widzę te scenki, kiedy taki straznik
          próbuje zatrzymac pana w klapkach i bermudach wdrapującego się na Zawrat czy
          Świnicę: "Pan nie wie, kim ja jestem", "Pan od jutra już w TPN nie
          pracuje", "Mój tato jest posłem", itp.
      • Gość: grab Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.07, 08:56
        a zakonnice sobie radzą?
        To oczywisty idiotyzm, wszystko zamykać i wszystkiego zakazywać!! To oczywiście
        droga dla doświadczonych, ale nie można wszystkiego zakazać!! Może po prostu
        zamknąć wjazd na Kasprowy latem? Zostawić tylko zjazd.. ;-) Jak ktoś się wdrapie
        pod Orlą na własnych nogach, to już będzie wiedział, czy da radę, czy nie...
      • new_machine Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 09:17
        Pinio, a ty chyba juz upadles kilka razy z Orlej tak?
        .. na glowe...
    • Gość: kamil Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 08:50
      a ja widziałem w 2003r jak facet pchał do góry na Zawrat swoją żonę w różowych
      klapkach i dwójkę płączących dzieci ale widziałem też na szczycie kościelca
      nasrane przez taterników wielkie kupska....i co wy na to ??
      • Gość: ciekawy Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 08:57
        Te kupska wizytówki miały czy też te taternickie jakoś specjalinie wyglądają?
        • Gość: kamil Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 09:00
          nikogo innego nie było w okolicy przez dłuższy czas a kupy były świeże :)
        • Gość: kamil Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 09:04
          chyba obraziłem taterników, przepraszam. Chodziło mi o ludzi tam obecnych
          zawieszonych na ścianach którzy się na nie wspinali
      • Gość: grab Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.07, 09:21
        to ogólny tatrzański problem, znany od lat.. w 1958 moi rodzice na Czerwonych
        Wierchach spotkali gościa w garniturze z walizką...
        ale takie ograniczenia nie będą miały końca i za parę lat nie pozwolą iść dalej
        niż za linię kuznic i Moka...
    • Gość: malgocha Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.crowley.pl 10.04.07, 09:04
      Kochani, nie robcie mi tego!!!!! przeszlam ten szlak 2-krtonie i jestem nim
      oczarowana!!!!!!!!!! jedyny taki wypas w Polsce!!!! A ze zabezpieczenia nalezy
      odnowic to inna sprawa. Raz lancuch wraz z "gwodziem" oderwal sie od sciany -
      ale zyje....:-).
    • Gość: Tomek Ograniczenia na Orlej Perci IP: 217.97.134.* 10.04.07, 09:14
      Orla Perć to nie prywatny folwark Naczelnika aby zdejmować zabezpieczenia.
      Jestesmy mistrzami w destrukcji ale to nie o to chodzi. Zdejmijmy
      zabezpieczenia i zmuśmy ludzi do wynajmowania przewodników to myśl przewodnia
      p.J.Krzysztofa.Niewielu na to stać. Orla Perć jest dla ludzi myślących i musi
      taką pozostać. Należy zastanowić się czy zabezpieczenia są dostateczne i w
      dobrym stanie. TOPR dopuszcza do sytuacji gdy w sezonie pozrywane łańcuchy nie
      są naprawiane przez długie tygodnie .
      Pozdro dla kochających Tatry.
    • r306 Dla taternikow? he he he he 10.04.07, 09:33
      Jak zwykle, gdy nie ma sie pomyslu, to najlepiej zamknac...
      A juz to przeznaczenie 'dla taternikow' mnie rozbawilo.... Ile na Orlej jest
      fragmentow wspinaczkowych, jakiej dlugosci, ze o skali trudnosci nie wspomne? :)

      We Wloszech na ferratach sobie radza, na Slowacji tez sobie radza. A
      rozwiazania sa proste.
      1. Czesc tras moze byc przebywana tylko z przewodnikiem z uprawnieniami
      taterniczymi.
      2. Stalowa lina jako zabazpieczenie trasy i obowiazkowa uprzaz dla turysty.

      Uprzaz wcale nie musi byc od razu majtasami za 300pln... Wystarczy 3 metry liny
      i dwa karabinczyki, aby taka uprzaz wyplesc. Wyposazenie takie przy zachowaniu
      pkt 1 powinien udostepniac przewodnik. Na ferratach to jest zwykla petla z
      pojedynczym karabinczykiem.

      Ze przewodnicy zarobia - ludzkie zycie jest ponoc bezcenne. A ma jeszcze to ten
      walor, ze rozladuje to nieco kolejki, dosc niebezpieczne na Orlej. Mozna
      wowczas zrezygnowac rowniez z ruchu jednokierunkowego.... Chociaz ten sprawdza
      sie na ferratach...wiec tez go popieram.
      No i moze nie bedzie sie wowczas slyszalo takich tekstow - opiekunka grupy na
      Wrotach Chalubinskiego wskazujac na Koprowy Wierch: to sa moi drodzy Rysy.....

      BTW zabezpieczen na Orlej i poziomu bezpieczenstwa... Jak sobie przypomne Zleb
      Kulczynskiego i wiszacy tam pordzewialy lancuch... ermmmmm albo "sliczne" dwie
      zalodzone klamry na dojsciu na Kozi, gdzie ni jak nie wiadomo czy to pod stope
      czy pod reke...
      • Gość: ozania Zgadzam sie! IP: *.devs.futuro.pl 10.04.07, 11:02
        Wszedzie sie jakos da - i na Słowacji (slowacki raj) i we Wloszech (dolomity),a
        u nas - nie...
        Zgadzam sie z poprzednikiem-via ferraty,a do tego wejscie z przewodnikiem na
        pewne odcinki!
        I tak mi sie wciaz kolacze,ze obowiazkowe ubezpieczenie przy wyjsciu w gory +
        odplatnosc za akcje ratunkowe prowadzone powyzej pewnych wysokosci (tak np.
        jest w USA) tez by ograniczyly radosne wyskoki.GOPR-owiec jeszcze podpowiada,ze
        zobowiazanie operatorow telefoni cyfrowych do udostepniania namiarow
        lokalizacji tez by im z kolei ulatwilo sprawe...
      • eti.gda Re: Dla taternikow? he he he he 02.05.07, 20:20
        r306 napisał:

        > No i moze nie bedzie sie wowczas slyszalo takich tekstow - opiekunka grupy na
        > Wrotach Chalubinskiego wskazujac na Koprowy Wierch: to sa moi drodzy Rysy.....
        >

        Jak w starej anegdocie góralskieJ: "A tam, panowie, to jest Gerlach"
        Na to inny przewodnik bierze tego na stronę i mówi szeptem: cłowiece, co to
        godos! Gerlach jest tam!
        Ale panowie zapłacili za Gerlach, to mo być Gerlach!"
    • Gość: GK Ograniczenia na Orlej Perci IP: 62.148.89.* 10.04.07, 09:44
      Wara od Orlej Perci! U nas w kraju najprościej zamknąć, zakazać itp. Przez paru
      matołów cierpieć będzie cała górska brać, która czuje bluesa i wie o co w tym
      wszystkim chodzi. Tak być nie może!
      Jak już koniecznie chcecie ocalić parę duszyczek, to zajmijcie się drogą z
      Krakowa do Zakopanego, na której ginie znacznie więcej osób niż na Orlej Perci.

      • Gość: Atomek Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.07, 10:17
        To jest słuszny argument. Zostawcie symbol Tatr w spokoju, to, że są wypadki to
        norma, pójdzcie po pierwszym śniegu na pogotowie i zobaczcie ile ludzi sobie
        robi krzywdę na prostych chodnikach i do tego jak poważnie. A klapkowców trzeba
        informować, że sobie nóżki pokaleczą i mordkę podrapią. 100 lat nie bło
        problemów, aż ktoś w końcu chce na orlej zarobić. Do Toprowców mam duży
        szacunek, ale nie tędy droga, Wy jesteście od ratowania, a nie od mówienia kto
        gdzie ma chodzić, a że ludzie giną..., możecie jedynie tam sobie czarny punkt
        postawić. Odbieram to jednoznacznie jako to, że po prostu górole znowu chcą na
        nas zarobić.
    • Gość: Jędrek tatrzański Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.net.autocom.pl 10.04.07, 09:48
      Pomysł samodzielnego chodzenie na Orlą Perć z kompletnym sprzętem wspinaczkowym
      jest chory. Podobnie jak chodzenie z przewodnikiem.
      Niech zrobią ferratę... W innych krajach jest tak od dawna. Wtedy TOPR,
      zakopiański szpital i ksiądz będą mieli wreszcie mniej roboty! Orla Perć i tak
      jest niebezpieczna, szczególnie po opadach, gdy wyślizganie stopnie nie dają
      gwarancji. Pomijam chodzenie w warunach zimowych, bo wtedy trzeba zabrać
      wszystko jak na klasyczną wyprawę taternicką.
      I niech potem ktoś sprawdza, (musi być niestety cenzura restrykcyjna) czy
      wybierający się na Orlą Perć posiadają dolną uprząż i lonżę z karabinkami. To
      niezbędne minimum nie jest takie znowu drogie - do 200 zł. Jak się rozniesie, że
      nie wpuszczają bez tego sprzętu, to ilość "paniuś w szpilkach" znacznie spadnie
      i chodzenie po Orleej Perci znów będzie przyjemnością, a nie jak dziś wleczenie
      się w tramwaju oczekującego w mijankach.
      • Gość: majkel Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 10.04.07, 11:11
        o ile dla Ciebie chodzenie z uprzężą to jeszcze przyjemność - idąc tym tokiem
        myślenia to i helikopterem można wlecieć

        Orlą przeszło już tysiące ludzi i tylko ułamek spadł - to jest trasa spokojnie
        do przejścia na smaych butach :)
        • Gość: zbyszek Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.greenlan.pl 19.07.07, 12:16
          chodzę po orlej od 35 lat i jedyne co się zmieniło to coraz gorszystan
          techniczny tzw. ułatwień ( łańcuchy, klamry drabinki) ale zamknięcie czy
          ograniczenie jest głupie i bezsensowne nikt tam chodzić nie musi a jak idzie to
          ponosi za sibie odpowiedzialność to tak jak kąpiel w morzu gdy obok nie ma
          ratownika ja pływać nie umiem i nie wchodzę do wody i tak samo jak ktoś nie umie
          chodzić to niech nie wchodzi, a tak na marginesie to niech zamias o zamykaniu
          pomyślą o otwieraniu nowych szlaków np szpiglasowy, wrota przełęcz pod chłopkiem
          i mięguszowicki szczyt to byłaby traska ja to dobrze wiem pozdrawiam wszystkich
          świadomych wędrowniczków
    • Gość: Mała Mi Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.aster.pl 10.04.07, 10:08
      Na szosach też są wypadki. Wniosek - zamknąć szosy...
      Bez przesady, Orla Perć da się przejść średnio sprawnemu turyście, pod
      warunkiem, że będzie się koncentrował i uważał na każdy krok. Przeszłam Orlą
      parę razy, koło Koziego Wierchu jest faktycznie - może nie tyle trudnawo -
      ile "dużo powietrza". Są drabinki, stopnie, poręcze, łańcuchy - trzeba z nich
      korzystać. Myślę, że ludzi gubi nonszalancja i brak wyobraźni. Naturalna
      eliminacja... Zabiją się i tak - jak nie tu, to gdzie indziej. Naprawdę, nie
      każdy musi tam iść. A straszyć po schroniskach nie ma po co. Myślę, że każdy
      rozsądny turysta, który jest pierwszy raz w Tatrach i nie zna jeszcze swoich
      możliwości, idzie sobie najpierw w Zachodnie, potem próbuje Kościelec, a
      dopiero potem Orlą. A na durniów i tak nie ma rady! Zostawcie Orlą Perć w
      spokoju! Mam inny pomysł: odsunąć wszystkie parkingi 10-15 km od Parku i
      zlikwidować bryczki. W ten sposób ograniczy się liczbę ludzi włażących w Tatry
      do tych, którzy mają mocne nogi i naprawdę kochają góry.
      • ignispl Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 10:37
        zaraz a może by tak po prostu TOPR wydelegował jednego lub dwóch ochotników,
        niekoniecznie wysoko wykwalifikowanych, żeby na podejściu z Zawratu i przy
        Kozich trochę postali i powlepiali mandaty za brak przestrzegania przepisów
        odnośnie obuwia, wyposażenia w odzienie i lekkomyślnego zachowania. Owe przepisy
        powinny być wołami napisane na tablicach stojących przy bramkach do parku oraz
        przy podejściach na Kozie i w ogóle do doliny 5 stawów. I wsio. Jak się wieść
        rozniesie to liczba oferm i biegających po OP małolatów (było się świadkiem
        wyścigów - 15 latek, adidaski i lawiny kamieni)gwałtownie opadnie. Jeżeli
        podejść do tego na poważnie to na szlakach do Orlej ustawić budki, gdzie trzeba
        obowiązkowo wykupić ubezpieczenie. Gwarantuję że dochód z ubezpieczeń i mandatów
        w sezonie letnim wystarczy na pensje dla dodatkowych pracowników i zmniejszy
        liczbę klapkowiczów. Co do ferrat - pomysł ogólnie OK ale na obu końcach trzeba
        by ustawić ludzi którzy pomagali by tym mniej doświadczonym to zakładać.
        Przewodnik też niby OK ale turystykę uprawiają też ludzie którzy przyjeżdżają w
        parze lub solo. I co mieliby płacić wtedy 300 - 500 PLNów za tę przyjemność? To
        będzie trudne do przełknięcia. Taniej nie będzie. Przewodnik musi mieć licencję,
        osprzęt i ubezpieczenie zdrowotne i OC. Samo przejście przez OP zajmuje tyle
        czasu że nie da się tego zrobić 2x dziennie.
        • Gość: siouks KASA KASA KASA IP: *.chello.pl 10.04.07, 10:41
          i tylko o to chodzi

          orla perć dla przeciętnego wysportowanego człowieka w dobrym obuwiu nie jest
          trudniejsza niż giewont czy rysy...

          szlak taternicki? buhahahaha - chyba dla przedszkolaków

          no ale trzeba ludziom zabrać ten jedyny prawdziwie wysokogórki ogólnie dostępny
          szlak, zeby zarobić na przewodnikach lub wynajmie uprzęży - ja jeźdźę w Tatry
          zwykle raz do roku na kilka dni i zwykle robię Orlą, tak już tradycyjnie :) po
          co mi kupować uprząż na te kilka dni w roku???

          może po prostu postawić toprowca który nie będzie wpuszczał na Orlą ludzi w
          nieodpowiednim obuwiu - i WYSTARCZY!
        • r306 Przy grupie 10-15 osob wychodzi 20-30PLN... 10.04.07, 10:52
          To duzo? Jak bedziesz chcial miec wycieczke samodzielna, no to zaplacisz
          proporcjonalnie wiecej.

          Cholera - po Wawelu, Malborku musisz lazic z przewodnikiem. W Krakowie nawet za
          bardzo nie mozna pokaza paluchem i wymienic zabytku, bo Cie ganiaja z
          mandatami. A tu nagle protest... Intrygujace...
          Na Slowacji maja porzadek - wlasnie wpuszczajac na wyzsze trasy tylko z
          przewodnikiem, to samo we Wloszech - do tego maja obowiazkowe ubezpieczenia.
          A u nas jakos jak chce sie wprowadzic porzadek, to od razu zale i dasy...
          • Gość: erni Re: Przy grupie 10-15 osob wychodzi 20-30PLN... IP: *.chello.pl 10.04.07, 10:57
            chodzenie w góry w grupie 10-15 osób to PARANOJA i ZERO przyjemności

            tylko samotnie, ew z 1, 2 zaprzyjaźnionymi osobami - chodzenie "kołchozowe" to
            jest dobre na wyjście na grilla za maisto a nie na Orlą

            byłes kiedyś w ogóle w górach że piszesz takie brednie?????

            po Wawelu i Malborku możesz też łazić sam, nie musisz płacić haraczu
            • r306 Przeciez tam i tak sie przeciskasz!!!!! 10.04.07, 11:30
              Ciagle mijasz na Olerlej takie grupy - niezorganizowane, niebezpieczne,
              tarasujace trase. A nagle budzi Twoja odraze przebywanie w zorganizowanej
              grupie?
              Przymusu nie ma - mozesz wybrac sie sam z przewodnikiem.

              > byłes kiedyś w ogóle w górach że piszesz takie brednie?????
              Z tego co czytam, to jak nigdy w swoich oczach nie uchodzilem za wyge
              gorskiego, tak czytajac te Wasze banialuki - dochodze do wniosku, ze nim
              jestem.... :/ I nie dotyczy to tylko Tatr...

              > po Wawelu i Malborku możesz też łazić sam, nie musisz płacić haraczu
              Musisz :) Nie wiem kiedy tam ostatnio byles :)
              • hermina5 Re: Przeciez tam i tak sie przeciskasz!!!!! 10.04.07, 11:57
                Nie, nie i jeszcze raz NIE!!!

                Wcale nie mija sie na Orlej Grup 15 osobowych -z wieloosobowych najczęsciej
                mija sie zorganizowaną ósemkę, a doskonałe 3/4 ludzi to dwójki, albo 4 - ja
                chodzę po górach zazwyczaj w dwie , albo 3 osoby i za nic w swiecie nei chcę
                mieć 15 osobowej grupy do której będę przypisana. To zabija cvały sens
                chodzenia po górach - Na Wawel też nie muszisz wchodzić z zadnym pzrewodnikiem,
                chcesz, to bierzesz, nie chcesz,,nie bierzesz, a przyrównywanie gór do Malborka
                to jakaś FARSA!

                PS. Na wawelu - byłam ostatnio rok temu. I nic nie musisz, kupujesz bilet
                wstępu na komnaty, na katedrę, na skarbiec - za pzrewodnika płacisz osobno, nie
                chcesz, nie masz.
                • r306 A kto Ci kaze isc w grupie 10 osobowej? 10.04.07, 12:28
                  Chesz sama - prosze bardzo - placisz za przewodnika calosc i juz.
                  Logika - znow sie klania.

                  > a przyrównywanie gór do Malborka
                  > to jakaś FARSA!
                  A mozesz mi wytlumaczyc logicznie - na czym ta farsa w porownaniu polega? ;)

                  > Na wawelu - byłam ostatnio rok temu. I nic nie musisz, kupujesz bilet
                  > wstępu na komnaty, na katedrę, na skarbiec
                  Ja bylem 10 lat temu i samemu nie mozna bylo sie paletac. Trzeba bylo poczekac
                  na prowadzacego.
                  W Malborku bylem 5 lat temu i pol roku temu - piec lat temu mozna bylo chodzic
                  samemu, chociaz w cenie biletu przewodnik byl juz wliczony. Pol roku temu,
                  uprzejmy pan w mundurze wpuszaczl tylko za przewodnikiem.
                  • hermina5 Re: A kto Ci kaze isc w grupie 10 osobowej? 10.04.07, 12:41
                    Nie, chcę sama, pojadę na Czarnohore - tak to działa - tanio, pusto, sama.
                    Logika kłania ci się nieustannie.

                    >A mozesz mi wytlumaczyc logicznie - na czym ta farsa w porownaniu polega? ;)

                    Skoro tego nei rozumiesz, to nie ma sensu ci tłumaczyć, bo i tak nie
                    zrozumiesz, skoro nie odrózniasz gór od muzeum, a przewodnika TOP-u od
                    historyka sztuki oprowadzajacego po czymś. 1 Przewodnik na 15 osób i tak cię
                    nie uratuje, kolego.

                    > Ja bylem 10 lat temu i samemu nie mozna bylo sie paletac. Trzeba bylo
                    poczekac
                    > na prowadzacego.

                    w takim razie uaktualnij swoje wiadomosci - mozesz sie swobodnie pałętać
                    samemu, jeszcze cie opieprza, ze prztyczepiasz sie do przewodnika, a nei
                    zapłaciłeś.

                    • r306 Re: A kto Ci kaze isc w grupie 10 osobowej? 10.04.07, 12:58
                      > Nie, chcę sama, pojadę na Czarnohore - tak to działa - tanio, pusto, sama.
                      Zrob uprawnienia - bedziesz mogla sama ;) Proste i logiczne :)
                      Obecnie Twoja logika kieruje sie wlasnie wielu ludzi - i mamy drogo - bo
                      ludzkie zycie, gesto - bo 'kazdy chce i moze', a o samotnosci mozna zapomniec.
                      Tak to mozna bylo pogadac sobie jeszcze 15, no moze 10 lat temu....

                      > Skoro tego nei rozumiesz, to nie ma sensu ci tłumaczyć, bo i tak nie
                      > zrozumiesz, skoro nie odrózniasz gór od muzeum, a przewodnika TOP
                      Bo logicznych roznic w podejsciu do ruchu turystycznego znalezc nie umiesz....

                      > Przewodnik na 15 osób i tak cię
                      > nie uratuje, kolego.
                      To sie nazywa brak rozroznienia pomiedzy profilaktyka i leczeniem :)
                      Po pierwsze taki przewodnik ogranicza zachoania ryzykowne. Po drugie umie
                      podjac decyzje o powrocie podczas zalamania pogody, po trzecie dzieki lacznosci
                      z innymi przewodnikami na trasie ma rozeznanie o panujacych na niej warunkach,
                      po czwarte gdy do wypadku juz dojdzie umie zapanowac nad pozostala czescia
                      wyprawy (panika) oraz wie jak zareagowac, aby osobie, ktorej wypadek sie
                      przydarzyl pomoc - czyli ma srodki lacznosci i wie z kim sie w danym przypadku
                      skontaktowac. Potrafi precyzyjnie zlokalizowac polozenie wypadku, co jest
                      bardzo wazne dla sprawnej akcji ratowniczej, oraz ocenic warunki podejcia do
                      poszkodowanej osoby - czyli z ktorej stony podejcie bedzie bezpieczne,
                      najszybsze, czy wymagany bedzie smiglowiec itd.....
              • xaliemorph Re: Przeciez tam i tak sie przeciskasz!!!!! 10.04.07, 14:20
                No ja akurat nie widziałem zoorganizowanych grup 10-15 osobowych. Największe były bodajże tak na oko 8 osobowe. A większe ilości ludzi wynikały z korków a nie tego że to jedna grupa była.
          • xaliemorph Re: Przy grupie 10-15 osob wychodzi 20-30PLN... 10.04.07, 14:18
            10-15 osób na Orlą Perć ?!? To jest dopiero niebezpieczeństwo. Dlaczego? Bo zazwyczaj w takich grupach zawsze się znajdzie ktoś kompletnie niedoświadczony i nie będzie on prawidłowo instruowany przez przewodnika z racji liczebności grupy. Zresztą na trudne trasy przewodnickie nie puszcza się więcej ludzi niż określona ilość.
            • r306 We Wloszech na ferratach takie grupy chodza 10.04.07, 14:37
              i jest OK.
              Przpisy w Polsce dotyczace ruchu zorganizowanego w takich partiach gor chyba
              dokladnie reguluja na ilu ludzi przypada przewodnik... Chyba jest to 12 osob -
              pewnosci nie mam.

              Bylem na kilku wycieczkach z przewodnikiem - instruktarz jest przed wyjsciem.
              Pozniej przewodnicy pomagaja wlasnie tym najmniej zaradnym.
              • Gość: idnab Re: We Wloszech na ferratach takie grupy chodza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 23:38
                regulują, od 10 osób obowiązek wykwalifikowanego przewodnika
      • Gość: pallas Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 10:38
        >Mam inny pomysł: odsunąć wszystkie parkingi 10-15 km od Parku i
        > zlikwidować bryczki. W ten sposób ograniczy się liczbę ludzi włażących w
        >Tatry do tych, którzy mają mocne nogi i naprawdę kochają góry.

        Bardzo dobry pomysł! Popieram!
      • Gość: amber Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 10.04.07, 10:45
        góry dla wszystkich - także dla tych którzy bardzo je kochają a nie zawsze mają
        siłę przejść 20 km żeby w ogóle do jakiegoś szlaku dojść - pomyśl o tym że
        kiedyś i Ty, miłośniczko Tatr nie będziesz już na tyle sprawna żeby dojść na
        Morskie już od Bukowiny - ciekawe co wtedy pomyślisz o takim pomysle który
        odbierze Ci możliwosć chocby popatrzenia na Mnicha dla wygody TOPR-u...

        na głupotę nie ma rady - głupol pójdzie nawet jak w ogóle szlaku nie będzie, a
        taki zakaz uderzy tylko w normalnych turystów
      • Gość: obserwer Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 10:47
        jak najbardziej popieram usunięcie parkingów i bryczek, wtedy niedorajdy nie
        będą się zabijać w górach
        • Gość: niedojda Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 10.04.07, 10:54
          wiesz, nie każdy jest studentam i ma kuuupę czasu - ja wyskakuję w Tatry jak
          tylko często mogę, ale niestety często jest to tylko jeden dzień

          i w ten jeden dzień muszę i wejść i zejść - nocleg w schronisku odpada - gdyby
          nie było bryczek czy parkingu na palenicy nie zrobiłbym np. Rysów czy Orlej, bo
          pół dnia straiłbym na dojściach "do" i "ze" szlaku

          więc jestem niedojdą korzystającym z bryczki czy parkingu, a Ty nie jesteś sam -
          pomyśl też czasem o innych "supermanie"
          • Gość: Mała Mi Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.aster.pl 10.04.07, 11:05
            Nie musisz. Jak masz tylko 1 dzień, to sobie lepiej pochodź po Puszczy
            Kampinoskiej.
            • Gość: niedojda Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 10.04.07, 11:09
              chodziłem po Tatrach jak Cię jeszcze na świecie nie było dziwczynko, więc nie
              mów mi z łaski swojej co mi wolno a co nie, bo Tatry nie są Twoją prywatną
              własnością, ani tych gości z TOPR-u też nie (na szczęście)

              jeśli dla Ciebie jednodniowy turysta to nie turysta to poczekaj aż sama
              pójdziesz do pracy i będziesz miała tylko kilka dni w roku żeby pochodzić po
              swoich kochanych Tatrach - wtedy zrozumiesz po co są bryczki i parkingi...
              • Gość: Mała Mi Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.aster.pl 10.04.07, 11:17
                Tak się składa, że od 20 lat pracuję...
                W Tatry wybieram się rzadko (zarówno z braku czasu, jak i z powodu tłumu,
                którego nie znoszę), nigdy na krócej niż na 5 dni. A jak mam mniej czasu, to
                jadę sobie gdzieś bliżej - np. nad Bug.
                Trochę szacunku dla gór i samego siebie!
              • franek31 Re: Ograniczenia na Orlej Perci 13.07.07, 21:10
                > jeśli dla Ciebie jednodniowy turysta to nie turysta to poczekaj aż sama
                > pójdziesz do pracy i będziesz miała tylko kilka dni w roku żeby pochodzić po
                > swoich kochanych Tatrach - wtedy zrozumiesz po co są bryczki i parkingi...

                Zmień szefa, bo ten Twój obecny chyba nie wie co to jest kodeks pracy.
          • Gość: Mała Mi Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.aster.pl 10.04.07, 11:11
            Po Tatrach chodzę od >20 lat. Kiedyś nie było tam takich tłumów (i tłumoków
            typu panienki w klapkach). Może stworzyć "wirtualną perć" - film o
            najtrudniejszych i najbardziej karkołomnych fragmentach trasy nakręcony z
            pozycji wędrowca, i puszczać go parę razy dziennie w schroniskach? Ale bez
            straszenia, tylko realia trasy?
            Co do parkingów - podtrzymuję swoje zdanie. Osoby bezsilne, niepełnosprawne
            itd. mogą wjechać kolejką na Kasprowy. Ładny widok stamtąd jest! A nad Moko
            naprawdę nie każdy musi.
            • Gość: niedojda Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 10.04.07, 11:13
              nikt nigdzie nie musi ale jeśli chce to po co mu utrudniać???

              w sumie w Tatry też nikt nie musi - ogrodzić dutem kolczastym pod napięciem i
              spokój będzie!
      • direta a propos klapek 10.04.07, 11:09
        Popieram Małą Mi w kwestii odsunięcia parkingów i likwidacji bryczek w
        niektórych miejscach ( z wyłaczeniem dojazdu niepełnosprawnych np do Moka) ale
        to nie przejdzie, bo górale też muszą z czegoś żyć. Myślę, ze plakaty w
        schroniskach mówiące o odpowiednim obuwiu, ubraniu, stopniu trudności, no i
        najwazniejsze: UWAGA POD NOGI, ZEBY NIE STRąCAć KAMIENI, A JAK SIę przypadkiem
        STRąCI TO OSTRZEGAĆ (pod koniec lat 90-tych pod Kozią opiekunka grupy zginęła
        tylko dlatego, że jakiś idiota wyżej strącił kamyk. Dostała w głowę i spadła.
        Takie wypadki ciągle się zdarzają)
        Ale tym, dla których gośc w klapkach jest synonimem idioty, chciałabym
        opowiedziec o moim przyjacielu, taterniku. Robi takie drogi, do których ja nie
        mam startu. Nie tylko w naszych Tatrach ale i w wyższych górach. I tenże
        przyjaciel od lat chadza po Tatrach nie w traktorach, a w... klapkach. Na ścianę
        oczywiście wkłada buty wspinaczkowe ale "powierzchnie poziome" pokonuje uparcie
        w klapkach. Twierdzi, ze dopiero wtedy "czuje skałę" a do tego nogi się nie pocą
        i nie męczą. Przyjemnie, przewiewnie i co najważniejsze lekko ;)
        Tak więc różnie to bywa.
        Oczywiście nie oznacza to, ze namawiam innych do pójścia w jego ślady. Chodzi mi
        tylko o to by nie generalizować.
    • poglodzio Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 10:37
      powinni ściągnąć łańcuchy by niedoświadczeni tam nie wchodzili jestem jak
      najbardziej za
      • Gość: erni Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 10.04.07, 10:42
        i tak pójdą i tak - tylko częściej bedą spadać - i tyle

        typowe podejście "psa ogrodnika" - sam nie łażę to co inni mają łazić!
      • direta Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 11:10
        poglodzio napisał:

        > powinni ściągnąć łańcuchy by niedoświadczeni tam nie wchodzili jestem jak
        > najbardziej za

        I tak będą wchodzić, ale szybciej się pozabijają

        Łancuchy i klamry trzeba naprawiać a nie ściągać.
    • Gość: Włodek Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: 192.193.245.* 10.04.07, 10:52
      Ja zareczyłem się na Pośrednim Granacie. Nie moga mi tego zrobić. Chciałbym móc
      od czasu do czasu z moją przyszłą żoną odwiedzać ten piekny szlak. Przyznaję
      jednak, że jest trudny i w ub. roku, dokładnie 07 września, gdy przechodziłem
      nim od Koziego Wierchu w stronę Granatów bezmyślność ludzi, głównie młodych,
      kosztowała mnie bardzo duże opóźnienie, tak że zeszliśmy ze szlaku tuż przed
      zmierzchem. Nie wiem jak sobie dali Ci co zostali dłużej, na szczytach. Po
      prostu trasa wygladała jak szkolne wycieczki, po 15, 20 osób i kolejki do
      przejscia nad przepaściami na Granatach. To byl dla mnie szok. Porozbierania do
      pasa chłopacy. Dziewczyny, które normalnie blokowały się psychicznie w trudnych
      momentach i ani w te ani w drugą ani rusz. Łzy w oczach, panika i paraliż.

      Pozdrawiam
      Włodek
      • r306 Dlatego uporzadkowanie ruchu na tej trasie jest... 10.04.07, 10:56
        ... konieczne. Nie zakaz - ale uporzadkowanie.

        Na Orlej najgorsze sa wlasnie mijanki i rozciagniete w nieskonczonosc grupy...

        Tworcy tego szlaku nie przewidywali w czasach jego tworzenia takiego ruchu,
        dlatego nowe regulacje sa konieczne.
        • Gość: siouks Re: Dlatego uporzadkowanie ruchu na tej trasie je IP: *.chello.pl 10.04.07, 11:00
          paru gości na wejściach na szlaki którzy będą zawracać ludzi nieodpowiednio
          ubranych oraz wycieczki bez przewodnika - ale nie zakaz dla zwykłych normalnych
          turystów którzy chodzą na Orlą od lat i nagle się im mówi że to dla nich za
          trudne!!!
        • hermina5 Re: Dlatego uporzadkowanie ruchu na tej trasie je 10.04.07, 11:32
          Uporządkowanie???????????????

          a dlaczego nei moga po dziś dzien uporządkować Rysów, które są o wiele
          łatwiejsze w porządkowaniu, tworcy tez nei przewidywali takeigo ruchu, a co
          rok - pare trupów? A potem co? Mięguszowiecki się zamknie bo po drodze na
          przełęcz jest pare klamr i przewodnik moze zarobić? Nowe regulacje to są
          konieczne co do naprawy szlaków - i moze wreszcie jakies mapy do łapy
          wchodzącym do parku , albo pan w bucce dajacy kartkę czy móiwący - czy masz
          dobre buty, polar, kurtkę pzreciwdeszczowa - nei , to nei leż wysoko- a u nas
          zawsze robi sie od końca wszystko...
          • r306 A jak niby zakazesz temu bez polaru isc? 10.04.07, 11:34
            I jak bedziesz oceniach jakosc podeszwy w butach? Z vibramem ida, z inna zolta
            nalepka na gumie juz nie???

            Co za banialuki.....
            • hermina5 Re: A jak niby zakazesz temu bez polaru isc? 10.04.07, 12:01
              Słcuhaj, nie ironizuj, tylko czytaj uwaznie - jak móiwsz komuś wyraznei, ze jak
              nie ma kurtki i butów, a nei sandałek, to nei powinien wychodzić w wysokie
              partie , bo pogoda jest zmienna i moze nagle spaś snieg, to do łba coś dociera
              jednak, ze jestes ostrzegany nie na darmo. I nie o zołte paski tu chodzi, ale o
              powiedzenie tatusiowi z rodzina, zeby uwazał, bo to góry, a nie deptak!
              • r306 Tatusiowi z rodzina? ;) 10.04.07, 12:20
                Ostatnio na parkingu pod Obi pewien tata z dwojka dzieci i malzonka zaparkowal
                na miejscu dla inwalidow. Grzeczni zrwocilem uwage, ze nie powinien stawac na
                tym miejscu, tym bardziej, ze daje zly przyklad swoim dzieciom.
                Uslyszalem krotkie: "sp...."...

                Jak mam nie iroznizowac z Twoich wypowiedzi?
                • hermina5 Re: Tatusiowi z rodzina? ;) 10.04.07, 12:35
                  Tak, ze nawet taki tatuś , który mówi spie..j do ciebie, musi kupić bilet w
                  TPN-ie , jak mu tam w budce dadzą mapę i powiedzą - nie masz tego i śmeego to
                  nie idz tam i tam, bo dzieci mozesz zobaczyc ostatni raz, to cos mu w głowie
                  zostanie - nawet jesli tam polezie. I juz . Nigdzie nei napisałam, zeby kogoś
                  zatrzymywać - na Orla ludzie w duzej mierze też idą, bo wygląda spoko , jakby
                  wiedzieli gdzie ida, to połowa by tak nie szarzowała. Za to druga połowa
                  szrżowałaby jeszcze bardziej.
                  • r306 Z uporem nie zauwazasz dwoch rzeczy.... 10.04.07, 12:46
                    Obowiazek posiadania uprzezy i wpinania sie w line, ktory to jest wlasnie
                    uswiadamiany w Dolomitach - duzo skuteczniej dziala na wyobraznie, anizeli
                    pogadanka o zagrozeniach.
                    Natomiast obecnosc przewodnikow na trasie skutecznie eliminuje, a raczej
                    ogranicza, wariatow.

                    Sam system wpinania sie w line skutecznie rowniez eliminuje wyscigi. Jesli
                    jakis scigant chce koniecznie wyprzedzic robi to na wlasne ryzyko nie spychajac
                    jednoczesnie wpietego w zabezpieczenia. Moze to wiec zrobic albo wypinajac sie
                    i obchodzac - w wielu miejscach awykonalne - albo poczekac na miejsce gdzie
                    wyprzedzic moze.
                    • hermina5 Re: Z uporem nie zauwazasz dwoch rzeczy.... 10.04.07, 13:05
                      A ty z uporem nie zauwazasz dwóch innych rzeczy ----> doskonała część oRlej
                      mozna przejsc swodobnie bez zadnych zabezpieczeń - rezultat będzie taki, z e
                      część będzie szła z jakimś przwewodnikiem , a druga częśc na dziko bez niczego -
                      bo nei bedzie już nawet klamr. Mnie to nei działa na wyobraznie 0 podejrzewam,
                      z edoskonałej większośc ludzi , którzy po tej trasie chodzili - równiez -
                      działa to tylko na kasę przewodnika - rezultat bedzie nastepujący - ta trasa
                      umrze jako trasa turystyczna albo zacznie owocować o wiele większą iloscią
                      trupów niż teraz, idących na dziko. Bo nie wiem, jak chcesz regulować sobie
                      tam ruch tylko przewodnicko - musisz chyba sobie postawić policjanta na
                      Krzyznem, na Zawracie , na Kozeij przełęczy, przy Kulczyńskim, przy Granatch,
                      zeby ci z dolin nie włazili i nie szli sobie jak chcą . No ale widząc, z
                      epodobne zakusy ograniczenia ruchu masz też co do Kasprowego, to moje
                      gratulacje ...Akurat nie ma lepszej trasy w zachodnie niz wjechc na Kasprowy i
                      isc na Czerwone wierchy...Ale po co, lepiej zakazać i zrobić z gór miejsce a`la
                      widoczek do oglądania od- do.
                      • r306 O moj Boze... 10.04.07, 13:31
                        > doskonała część oRlej
                        > mozna przejsc swodobnie bez zadnych zabezpieczeń
                        No i co z tego? W znakomitej wiekoszci mozna by bylo jezdzic bez pasow
                        bezpieczenstwa....

                        > rezultat będzie taki, z e
                        > część będzie szła z jakimś przwewodnikiem , a druga częśc na dziko bez
                        > niczego
                        Jak ktos jedzie bez pasow bezpieczenstwa to zawsze musi sie liczyc z mandatem.
                        Czy fakt, ze sa tacy, co jezdza bez pasow ma implikowac zniesienie obowiazku
                        zapinania pasow?

                        > Mnie to nei działa na wyobraznie 0 podejrzewam,
                        > z edoskonałej większośc ludzi , którzy po tej trasie chodzili - równiez -
                        > działa to tylko na kasę przewodnika
                        Ahhhh mamy wiec tzw kaste madrych i doswiadczonych ;) I znow sie klania przepis
                        o pasach bezpieczenstwa - wiekszosc kierowcow twierdzi, ze jezdzi tak
                        bezpiecznie, ze zadne pasy im nie sa potrzebne.... Do czasu.
                        Ostatnio znajomy z 30stoletnim stazem za kolkiem przywalil. Nie mial poduszki.
                        Roczna rekonwalescnecja, wycieta sledziona. Przy kupnie nowego samochodu
                        PODSTAWOWYM WYMOGIEM byly dla niego poduchy powietrzne.... A Bogu ciagle
                        dziekowal, ze mial zapiete pasy, bo bez nich nie mailby szans na przezycie....

                        > Bo nie wiem, jak chcesz regulować sobie
                        > tam ruch tylko przewodnicko - musisz chyba sobie postawić policjanta na
                        > Krzyznem, na Zawracie , na Kozeij przełęczy, przy Kulczyńskim, przy Granatch,
                        > zeby ci z dolin nie włazili i nie szli sobie jak chcą
                        Ty nie rozumiesz co sie do Ciebie pisze..... Juz Ci pisalem - wiesz co to
                        mandat? Kontrola? Ktos przy wyjezdzaniu z garazu kontroluje Cie czy masz
                        zapiete pasy przed wpuszczeniem na droge?

                        > No ale widząc, z
                        > epodobne zakusy ograniczenia ruchu masz też co do Kasprowego, to moje
                        > gratulacje ...
                        Nawet nie zrozumialas sensu mojej wypowiedzi o Kasprowym.... Szkoda....

                        > Akurat nie ma lepszej trasy w zachodnie niz wjechc na Kasprowy i
                        > isc na Czerwone wierchy...Ale po co, lepiej zakazać i zrobić z gór miejsce
                        > a`la widoczek do oglądania od- do.
                        I jak tu sie nie smiac?
                        Po pierwsze jak chcesz przejsc z Kasprowego na Czerwone nie schodzac do
                        Kondratowej? Po co wiec zapychac kolejom na Kasprowy? Mozna wejsc od Kuznic....
                        Mozna ominac zatloczona Kondratowa i caly Giewont i wejsc dolina Bialego...
                        Po drugie - wlasnie takie miejsca a'la widoczek sa przy obecnym ruchu
                        turystycznym NIEZBEDNE. Poniewaz w ten sposob, kanalizujac przeplyw turystow,
                        szczegolnie tych "mniej wrazilwych na piekno przyrody", ze tak eufemistycznie
                        nazwe. Wjada, popodziwiaja i zjada, nie czyniac przyrodzie uszczerbku.
                        Ale tego tez niestety nie pojmujesz.....
                        A Kasprowy i kosowka na nim to obecnie obraz nedzy i rozpaczy.... :(
                        • Gość: x Re: O moj Boze... IP: *.geod.agh.edu.pl 11.04.07, 15:46
                          r306 napisał:
                          "Po pierwsze jak chcesz przejsc z Kasprowego na Czerwone nie schodzac do
                          Kondratowej? Po co wiec zapychac kolejom na Kasprowy? Mozna wejsc od Kuznic....
                          Mozna ominac zatloczona Kondratowa i caly Giewont i wejsc dolina Bialego..."
                          Drogi r306 - a czy ty w ogóle wiesz, o czym piszesz??? Zająłeś chyba najwięcej
                          miejsca na tym forum, a teraz okazuje się, że Tatr w ogóle nie znasz. Więc po
                          co zawracasz nam głowy?
                          • r306 A czy bylbys laskaw..... 12.04.07, 08:27
                            wskazac blad merytoryczny w mojej wypowiedzi?
                        • Gość: x Re: O moj Boze... IP: *.4web.pl 12.04.07, 09:07
                          to jest blad rzeczowy i bzdura:

                          >Po pierwsze jak chcesz przejsc z Kasprowego na Czerwone nie schodzac do
                          Kondratowej?



                          • r306 Suchymi Wierchami nie przejdziesz.... 12.04.07, 14:29
                            Przynajmniej do 'Piekielka' zejsc musisz.....
                            • iluminacja256 Słucham? Ciekawostka... 14.04.07, 14:41
                              Tam jest idealna trasa przez Kopę Kondracką na Czerwone Wierchy - gdybym
                              schodziła do Piekła to poszlabym w zupełnei inną stronę i wyszła na Giewont, a
                              nie na Czerwone Wierchy- własnie widze jak ty te Tatry polskie znasz, skoro mi
                              takie ciekawe trasy proponujesz...
                              • iluminacja256 a jesli to to Suche Czuby 14.04.07, 14:47
                                Jesli w ogole chodzi o scisłość to masz tam Suche Czuby, a nie Suche Wierchy i
                                jak Boga kocham za czesto po tej trasie chodziłam, zeby mi ktoś opowiadał, z e
                                tam nie przejdę . Prosze bardzo:

                                pl.wikipedia.org/wiki/Suche_Czuby_Kondrackie

                                I ta własnie czerwona trasa miękko przechodzi w łagodnosc Czerwonych Wierchów

                                pl.wikipedia.org/wiki/Czerwone_Wierchy
                                • r306 Hmmmm 16.04.07, 09:47
                                  Zawsze bylem przekonany, ze ten szlak jest zamkniety..... Dzieki za wyjasnienie.
                              • r306 Tak jakby idac przez Piekielko nie mozna bylo... 16.04.07, 09:45
                                Zostawic Giewontu po prawej i dobic w lewo na Kope..... Mhmmmmm
                                A teraz powiedz, dokad schodzi szlak z Kopy w kierunku na wschod...
                                • iluminacja256 bo własnie- nie mozna -bo nie po drodze 16.04.07, 15:31
                                  Wszystko można, tylko, ze trasa prowadzi na Czerwone Wierchy,jako docelowy
                                  punkt , a nie na Czerwone Wierchy z utratą 3 godzin po drodze, zeby zejsc i
                                  wejsc na grań. To co ty proponujesz, zakłada zejscie z grani i dojscie do tzw.
                                  Piekła poG Giewontem, czyli wybacz, ale największy idiotyzm jaki znam
                                  fizycznie. Nie dość, ze schodzisz na sam dół do Hali Kondratowej, to jeszcze
                                  robisz półkole i za chwilę wchodzisz na górę , dokładnie tyle samo ile
                                  zszedłes, ale z dzikim tłumem porabanych klapkowiczów, którzy tą samą trasą
                                  idą na ...Giewont...wiec zanim go zostawisz z prawej, idziesz po prostu w
                                  kolejce...i tym samym tracisz około 2,5 -3 godziny na coś, co przejsciem u
                                  góry zajmuje ci dwadziescia minut, a poza tym tracisz widok na przepaście...To
                                  nei są alejki w parku te deniwelacje to kupa potu i czasu - zwłaszcza, ze
                                  idziesz w miejsce, z którego twój wariant trasy doskonale i cąłkowicie zbacza,
                                  a pogoda lubi się zmienić - przy czym z Czerwonych Wierchów wcale nei tak łatwo
                                  zleżć przyzmianie pogody.




                                  Szlak z Kopy w kierunku na wschód w ogóle nie schodzi - idzie cały czas po
                                  pólnocnej stronie grani, a wlasciwie samą grania i prowadzi n a Kasprowy, a
                                  tutaj dołacza do neigo kolejny, prowadzący z Kasprowego aż na Krzyzne.
    • Gość: majkel w tym roku to dopiero bedzie jatka IP: *.chello.pl 10.04.07, 11:03
      każdy kto jeszcze nie był pojedzie żeby zdążyć przed zakazem...

      kolega (biurko obok) też przeczytał artykuł i stwierdził że jak mają zamknąć to
      pojedzie i wejdzie żeby "zaliczyć" - a jedyne co do tej pory zaliczył to
      Kasprowy i to kolejką - a takich mundrych bedzie więcej!

      takim nieodpowiedzialnym pomysłem zablokujecie Orlą w tym roku!!!
    • Gość: piotrcz1 Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 11:04
      Nie nalezy zamykać.Kampania reklamowa by sie przydała. Przed wejsciem na
      najbardziej niebezpieczne odcinki ostrzezenia z info o tym ilu ludzi tam uleglo
      wypadkowi i w jaki sposob. Zakazy nic nie dadza a trasa jest piekna i chce ,
      zeby moje dzieci mogly tam chodzic. Liny poreczowe?? hm... Niewielu zechce z
      nich skorzystac.
    • Gość: MK Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: 83.238.100.* 10.04.07, 11:18
      To chyba w dużej mierze indywidualne. Lazłam we wrzesniu Orlą z kumplem - i on
      pietrał się w miejscach, które były dla mnie łatwe. I na odwrót...
    • wraczek Orla Perć to głowna atrakcja Polskich Tatr. 10.04.07, 11:31
      Zniechęcą bardzo wielu turystów takim posunięciem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja