Dodaj do ulubionych

Zakrzówek

IP: *.pl / *.gazeta.pl 15.05.03, 21:30
To straszne.Ten chłopak, który zginął w sobotę to syn znanego krakowskiego
kompozytora (pisze głównie do teatru) Bolesława Rawskiego. Jutro
pogrzeb.Podobno to był b.fajny dzieciak... Powinni coś z tym zrobić, z tym
cholernym Zakrzówkiem
Obserwuj wątek
    • peteen Re: Zakrzówek 15.05.03, 21:33
      ogrodzony teoretycznie jest, jeno zawsze znajdzie sie dziura w płocie, która
      tak przyciąga młodych...
      pewnie, można by zrobić tam wspaniały ośrodek, ale mamony jakby mało...
      • skks Re: Zakrzówek 15.05.03, 21:39
        No to ja mam propozycję:
        By już nigdy młodzi, mądrzy, inteligentni nie wchodzili w te dziuru to zasypmy
        ten stawek. I bedzie po kłopocie!
        • Gość: tEq Re: Zakrzówek IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 21:44
          A ja bym myślał, jak już ukradniemy te 5 mln $ i zrobimy w pół roku giga
          poczytny dziennik sportowy to sobie kupimy zakrzówke i zrobimy tak świetny
          ośrodek rekreacyny w centrum Krakowa z parkingiem na 10 tys samochodów i będzie
          trzepać taką kase że kupimy sobie ustawe w sejmie i zrobią o nas komisje
          śledczą :) w telewizji się pokażemy przynajmniej i pogawędzimy z elitą
          inteligencji w samoobronie - Renatką Beger :)
          • trudny2002 Masz tam blisko , nie? 16.05.03, 08:18
            Widzisz ebniczaninie, ten zakrzówek to rzeczywiscie mogłoby być miejsce wręcz
            znakomite i rekreacyjnie i sportowo i , co tu gadać plenerowo - widokowo...
            Nie bez powodu parokrotnie grał jako zupełnie inne miejsce na ziemi stanowiąc
            plan filmowy...woda własciwie czysta i przyzwoita, interesujące styki brzeg -
            woda i taki rodzaj wyłączenia od reszty , która jest wkoło. Białe skały
            otaczające lustro wody , a zwieńczone te skały miejscami koronami zieleni drzew.
            Prawda, ze aby z tego zrobić ośrodek rekreacyjny z pewnością potrzeba bardzo
            dużo pieniedzy. Trudno uwierzyć, aby rodzina batków, która jest w posiadaniu
            bodaj trzydziestu kilku działek otaczających ten zbiornik zbyła owe działki
            wiedząc iż ma tam powstać coś na dużą miarę.
            To dość typowy przykład , jest , i pewnie będzie na postepowanie psa
            ogrodnika...sami nie zrobią , a innym nie zechcą pozwolić.
            A myliłby się kto jeśli uważa iż pomysł zrobienia tam nawet wielkim kosztem
            ciekawego ośrodka sportowo rekreacyjnego jest szalony...no z pewnością nie jest
            szalony jak realizacja toru kajakowego w częsci koryta starej ewisły, o który
            to tor postarała się ekipa prezydeta Gołasia...
            Nie wiem czy można życie ludzi przeliczać na pieniądze, nie wiem czy to wogóle
            stosowne ale jeśli policzyć ile ludzi już straciło życie w tym miejscu i jak
            brzmią te bzdurne wyjaśnienia, ze każdy z nich sam sobie winien, bo przeciez
            gdzieś tam jest tabliczka informująca o niebezpieczeństwie...
            Zakrzówek jest miejscem ładnym, nieodległym od Centrum, nieodległym od Campusu,
            właściwie takie wodne Błonia, ale szlag to trafi , a za parę lat owiane
            koszmarną sławą miejsca niepotrzebnych śmierci, stanie się symbolem tragedii i
            iście cmentarnym kubłem z zimną wodą...
            Dębniki , Zakrzówek sąsiedzkie relacje...wiem, ze to trudne ale ktoś winien
            bodaj podjąc jaki większy wysiłek aby coś z tym zrobić...
            trudny
            • Gość: tEq Re: Masz tam blisko , nie? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 21:43
              Dębniczaninem nie jestem, tylko tam jest centrala gdzie moje SDI wpięli. A
              mieszkam sobie kilkaset metrów od zakrzówka na ruczaju i powiem że piękne to
              miejsce jest i jakby kto miał grosza troche to mógłby zrobić tam naparwde
              rewelacyjne miejsce do uprawiania sportów wszelakich (wspinaczka, trasy dla
              rowerów górskich, nurkowanie - to już jest) oraz łączke piknikową, a takżę
              kąpielisko, tylko trza by rozpiąć na głębokości ok. 2 - 3 metrów siatkę
              plastikową i robić "pływającą plaże" na jakichś pontonach, coś napewno da się
              wymyśleć, do tego ratownik, kilkanaście punktów gastronomicznych, place zabaw,
              ochrona no i parking strzeżony... a potem to już tylko kasować za wejście...
              ale się rozmarzyłem...
    • Gość: beata Re: Zakrzówek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 20:34
      Bez względu na to, czyim był synem, był bardzo młodym i rozsądnym człowiekiem.
      Był kolegą mojej córki. Bardzo lubianym kolegą. Śmierć tego dzieciaka jest
      niepotrzebna, i wynika z nieszczęśliwego zrządzenia losu. Podobno od "zawsze"
      dzieciaki tam jeździły na rowerze, o czym dowiedziałam się dopiero po tym
      nieszczęsciu. Nawet nie zdawały sobie sprawy, że łamią jakieś zakazy. Jakże
      więc możliwe było, że nikt nigdy nie reagował na ich widok, gdzie byli
      właściciele? Ile jeszcze trzeba takich nieszczęść, by ktoś ruszył swój
      biurokratyczny tyłek i podjął odpowiednie kroki?
      • Gość: tEq Re: Zakrzówek IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 21:45
        Przepraszam Beato, ale gdzie byli rodzice tych dzieci? dlaczego nie nauczyli
        ich że jak jest siatka, nawet z dziurami to się nie włazi na cudzy teren...
        Właściciel nie bedzie stał i wyrzucał wszystkich co wejdą...
        • Gość: beata Re: Zakrzówek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 00:30
          Masz rację, tylko jeżeli masz dzieci, zdajesz sobie sprawę z tego, że często
          15, 16-latek nie opowiada się wcześniej z zamiaru wchodzenia na zakazany
          teren, a nauki rodziców idą w niepamięć. Dzieciaki źle robiły, ale skoro ten
          proceder był nagminny, dlaczego nigdy nikt nie został ukarany. Wystarczyłoby
          tylko powiadomić rodziców, że taka sytuacja ma miejsce a mogłoby to uratować
          życie tego chłopca. To był mądry chłopiec, gdyby rodzice wiedzieli, że jeździ
          wraz z kolegami w tak niebezpiecznym terenie, więcej by tego napewno nie
          robił. Gdybym wiedział, że moja córka też tam jeździ, również więcej by tego
          nie robiła.
          • bluetab70 Re: Zakrzówek 17.05.03, 01:26
            To, że na Zakrzówku zginęła kolejna osoba, jest tragedią.
            Nie zgadzam sie natomiast z tezą, że wystarczyłoby powiadomić rodziców, żeby
            tragedii zapobiec. O tym, że Zakrzówek, mimo całego swojego uroku, jest
            terenem niebezpiecznym, wiadomo od dawna. Co roku ginie tam kilka osób,
            głębokość wody sięga miejscami kilkudziesięciu metrów, do tego dochodzą
            wysokie na kilkanaście metrów skarpy, niezabezpieczone brzegi, osuwiska... To,
            że ogrodzenie Zakrzówka pozostawia wiele do życzenia, też nie jest tajemnicą.
            Wokół całego terenu stoją ( stały?) tablice informujące o zakazie wstępu -
            tylko co z tego?? Zakaz jest łamany zarówno przez dorosłych, jak i przez
            małolatów, najgorsi miom zdaniem są rodzice, którzy własne pociechy zabierają
            tamże w celach rekreacyjnych... A przykład idzie z góry.
            Oczywiście, że za ogrodzenie i zabezpieczenie terenu odpowiedzialni są
            właściciele, ale umówmy się: ogrodzenie na Zakrzówku musiałoby chyba gryźć i
            kopać, a i tak pewnie znaleźliby się amatorzy mocnych wrażeń...
            A to, że informacja "teren prywatny" na niektórych nie robi wrażenia, to już
            osobna sprawa.

            I jeszcze jedno: szkoda tego chłopaka. Ale 16-tolatek to nie pięcioletnie
            dziecko - mam wrażenie, że w tym wypadku zabrakło nieco wyobraźni...
            • Gość: beata Re: Zakrzówek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 07:09
              bluetab70 napisała:

              > Nie zgadzam sie natomiast z tezą, że wystarczyłoby powiadomić rodziców, żeby
              > tragedii zapobiec.

              Moja córka prawdopodobnie byłaby z tym chłopcem tego feralnego dnia, gdyby nie
              wyjazd, który jej w tym przeszkodził. Nigdy nie chodzilismy z dziećmi w to
              miejsce, gdybym wiedziała, że mają taki zamiar zareagowałabym natychmiast.
              Może rodzice tego chłopca też o niczym nie wiedzieli.


              > I jeszcze jedno: szkoda tego chłopaka. Ale 16-tolatek to nie pięcioletnie
              > dziecko - mam wrażenie, że w tym wypadku zabrakło nieco wyobraźni...

              Tak, gdy ma się dzieciaka zrównoważonego, wydaje sie człowiekowi, że nic złego
              nie może mu się wydarzyć. Ale nawet takie dzieci, robią czasem coś czego
              rodzice nie przewidzą.
              • Gość: tEq Re: Zakrzówek IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 17.05.03, 10:20
                Jak ja byłem w jego wieku to musiałem móiwć w domu gdzie idę, z kim idę i o
                której wrócę, a rodzice mieli taki autorytet że dważyłem się ich okłamać.
                Z tej skarpy spadło dziecko, ale równie dobrze mógł się poślizgnąć tam dorosły,
                a ludzi mimo że teren jest ogrodzony (choć to właśnie okoliczni miszkańcy
                powyrywali dziury w płocie) spcerują sobie tam w najlepsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka