trudny2002
16.05.03, 08:56
Wczorajszy wieczór dał mi szansę na zobaczenie w którymś z programów
telewizyjnych czegoś w rodzaju wiadomości - aktualności - dziennika...
Nie ma żadnego znaczenia jaki to program, bo istota sprawy nie w tym.
Odpowiadajecym na pytania dziennikarza był własciwie młody człowiek z którejś
z Agencji reklamy...a sprawa dotyczyła rozwiniecia kontrowersyjnej zdjętej z
emisji reklamy telefonów...Pierwsza komórka...
Otóż ten młody człowiek w sposób wolny od watpliwości stwierdził, ze aby
reklama i wszelkie działania agencji tego typu jakie On reprezentuje były
kupione, muszą skandalizować...
Właściwie nie miał innej recepty, ale wprost uznał że kryteria sa właśnie
takie Skandal = sprzedane...
Czy nie sądzicie, ze nie ważne reklama to czy klip, czy mniejsza lub wieksza
forma telewizyjna, radiowa, czy dowolnej wizualizacji, to najpierw powinna
być DOBRA, mieć nowatorski, świeży czy interesujący i mniej lub bardziej
czytelny zamysł, a potem dopiero może się okazywać , ze taki element jak
Skandal jest uzasadniony i broni się w całosci koncepcji...
Czy Was cieszą, bawią takie skandale dla skandali?
Pytam, bo chce wiedzieć...
trudny;-))