Dodaj do ulubionych

Tysiące ofert pracy w Krakowie

IP: *.171.134.250.crowley.pl 20.05.07, 22:19
hmm, pracuje na specjalistycznym stanowisku w jednej z najwiekszych firm w
krakowie (miedyznarodowy koncern). za 3000 netto. zenada. szukam pracy w
okolicach warszawki. mam dobre widoki. chce ok. 8000.
Obserwuj wątek
    • Gość: horhe Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.net.autocom.pl 20.05.07, 22:25
      No to może pojedź już teraz i zwolnij miejsce.
      • Gość: stefan Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.171.134.250.crowley.pl 20.05.07, 22:29
        sorki, mialo byc 3 brutto. dalej zainteresowany?
        • Gość: rokko Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: 82.139.157.* 21.05.07, 12:31
          całkiem całkiem może być,jeżeli przyjmą ;)
          • mike-great Jaki zarobek zrekompensuje bycie w Krakowie? 21.05.07, 18:45
            Jaki zarobek zrekompensuje bycie w Krakowie?
            • tetlian Re: Jaki zarobek zrekompensuje bycie w Krakowie? 21.05.07, 18:53
              A we Wrocławiu jeszcze więcej ofert :)
              • Gość: ZiomisławPaliblant za 1200 złotych zapomniałeś dodać. IP: *.e-wro.net.pl 21.05.07, 19:20
                A we Wrocławiu jeszcze więcej ofert :)
                za 1200 złotych, zapomniałeś dodać.
            • Gość: tttt ok 5000 brutto i przyjezdny da rade sie utrzymac IP: *.uci.agh.edu.pl 22.05.07, 08:46
              przy obecnych cenach wynajmu, bo o kupnie mieszkania zapomnij. Centusiom ceny
              uderzyly do glowy.
              • Gość: ttt te oferty to biura posrednictwa pracy ktore ..... IP: *.uci.agh.edu.pl 22.05.07, 08:49
                robia baze pracownikow, takze wiekszosc ofert mozna sobie w 4 litery od razu
                wsadzic.
    • Gość: ferbi Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 22:35
      W Krakowie jest tak dobrze kiedy w średnią wliczają prezesów wielkich firm
      którzy zarabiają po 500 tysiaków ale jak sie podliczy szeregowych pracowników
      to jest zwyczajna żenada.Może ludzie którzy umieją układać cegły,albo pączki to
      i dobrze zarabiają,ale szary człowiek który w ramach jednego etatu pracuje na
      trzech nadal pracuje za przysłowiową miskę ryżu.To już ostatni dzwonek na
      zatrzymanie ludzi w kraju,a jak taki han nie ma na to pomysłu to niech sie
      potem nie dziwi,że mu pracownicy spieprzają za granię!
    • Gość: krakus Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.net.autocom.pl 20.05.07, 22:40
      Ja pracuje w Capgemini od 8 miesiacy i dostaje 2500zl brutto !!! Zenada !!!
      Szukam prace w innej firmie, za okolo 3500zl brutto...Z reszta, duzo ludzi
      ucieka w tej chwili od Capgemini i maja racje. W Hewitt, Mr Ted, Tech-Team,
      placa lepiej !!!!
      • Gość: bubu Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: 57.66.197.* 21.05.07, 14:44
        E tam fajna firma...
      • Gość: marzena Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.11, 11:50
        o czym oni mówią jestem studentką II roku w wyższej szkole bankowości zaoczną i szukam pracy od 5-m-c i nie mogę znaleść o czym ona mówi jaja sobie z nas robią wysyłasz cv to kasting sobie robią ,albo oddzwonią i czekasz jak gupi .Wyniki dla nich a nie dla nas przynajmniej by nie pisali tacy ponoć wykształceni ludzie?
    • Gość: marrian Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.ghnet.pl 20.05.07, 22:48
      Dlaczego ciągle powtarzane są slogany o wzroscie wydajności pracy? Przy podobnym poziomie większości cen, podobnych obciążeniach podatkowych Niemiec zarabia 4 razy więcej niż Polak. I to w sytuacji gdy Polacy są już w tym momencie drugim najbardziej pracowitym narodem świata po koreańczykach(licząc tylko oficjalne godziny pracy!!!). Po prostu zachodnioeuropejski pracodawca otwierając biznes traktuje to jako źródło dochodów na całe życie i szanuje pracowników zarabiających dla niego pieniądze. W polsce natomiast nadal pokutuje metoda szybkiego nachapania się. Najpierw trzeba kupić mercedesa, wybudować dom, a dopiero potem dać pracownikowi 50 groszy podwyżki, "Bo mnie nie stać na płacenie wam więcej"
      • Gość: nicdobrego Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.chello.pl 20.05.07, 23:22
        bla bla bla... bo niemcy swoja gospodarke budowaly ponad 50 lat, a my lekko ponad 15. Myslisz ze maluchem dogonisz mercedesa? Mylisz sie! A poza tym co za ciolek zaklada firme by nie zarabiac? Ja tez chce dom i niezle autko (niekoniecznie merca) ale nie zagladam do kieszeni innych, zali nie wylewam ze szef ma wiecej. Wez sie chlopie do roboty, tyraj jak wol, ogranicz uzywki, zmien prace (jak malo zarabiasz) i sie dorobisz. A na szacunek trzeba sobie zasluzyc.
        • Gość: marrian Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.ghnet.pl 21.05.07, 02:13
          > bla bla bla... bo niemcy swoja gospodarke budowaly ponad 50 lat, a my lekko >ponad 15. Myslisz ze maluchem dogonisz mercedesa? Mylisz sie!
          Oczywiście, że niemcy są bogatszym państwem. Ale nie to nic do rzeczy przy porównaniu stopy zwrotu z firmy i generalnie podobnych obciążeniach podatkowych.
          My z naszych podatków finansujemy cześciowo budowe państwa a pozostała kasa jest marnowana. Niemcy też dużo wydaja na socjal. Zatem to, że startujemy z niższego poziomu w tym wypadku jest bez znaczenia.


          >A poza tym co za cio
          > lek zaklada firme by nie zarabiac? Ja tez chce dom i niezle autko >(niekonieczni
          > e merca) ale nie zagladam do kieszeni innych, zali nie wylewam ze szef ma >wiece
          Jasne, że firmy nie zakłada się charytatywnie, każdy właściel ma prawo do godziwego zysku. Nie mam pogladów socjalistycznych tylko liberalne do bólu. Porównuję tylko procentowy zysk (w polsce często na poziomie złodziejskim).

          > Wez sie chlopie do roboty, tyraj jak wol, ogranicz uzywki, zmien prace (jak
          > malo zarabiasz) i sie dorobisz

          Oj tyram tyram, pracowałem w różnych firmach i branżach, częsciej za granicą niż w polsce i jeszcze daje radę studiować przy średnio 60 godzinnym tygodniu pracy(a bywały często i 72 godziny). Nie jestem przywiązany za wszelką cenę do miejsca pracy. Jednak sytuacja gdy pracując tak dużo(dla polskich pracodawców oczywiście) starcza mi tylko na bieżące potrzeby coś mówi o poziomie wynagrodzeń.
          >A na szacunek trzeba sobie zasluzyc.
          Wielokrotnie już na rozmowie kwalifikacyjnej czy pierwszych dniach pracy okazywało się co szef firmy mysli o pracownikach. Nie dam sobą pomiatać i gnoić, wysłuchiwać obraźliwych uwag od buraka w białych skarpetkach. Trzeba się szanować.
          Swoją pracę zawsze wykonywałem rzetelnie i w odpowiedni sposób traktuję szefów ale jeśli z ich strony nie otrzymuję tego samego to adios pracodawco.

        • Gość: rembajło Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 07:37
          Pozwólcie że uświadomię wam pewien problem o którym nikt nie ma pojęcia. Otóż są
          ludzie w tym naszym Krakowie, którzy zostali na uczelniach jako doktoranci z
          nadzieją że będzie im w życiu lepiej. Ot tacy trochę hobbyści marzący o ciekawej
          pracy naukowej i o lepszych zarobkach. W tej chwili osobiście znam kilka takich
          osób które napisały doktoraty. Czasem nawet porządne, przydatne w życiu
          opracowania na przykład nowych technologii. W tej chwili zostali sami. Uczelnia
          im nie płaci bo nie są na etacie. Etatów na uczelni generalnie nie ma. Stara
          kadra nie popuści. Większość firm odmawia zatrudnienia doktorantom i doktorom.
          Najczęściej na rozmowie kwalifikacyjnej są upokarzani. Niektórzy szukają pracy
          już od trzech lat. Marnuje się ich wiedzę i znajomość kilku języków obcych.
          Marnuje się ich pęd do zdobywania wiedzy i najczęściej zdolności organizacyjne.
          Tych ludzi nikt nie przyjmie w poczet kadry zarządzającej dlatego że nikt nie
          wierzy w ich doświadczenie wyniesione z zajęć ze studentami. Najważniejsze, nikt
          nie uznaje ich stażu wypracowanego w laboratoriach i na seminariach, całkowicie
          ignoruje się udział w zagranicznych konferencjach. Jeden z moich kolegów musiał
          z przyczyn finansowych podjąć pracę.Jakąkolwiek.I wylądował markecie za 840 zł
          netto. Pracował tam w ogromnym upokorzeniu często obsługując swoich kapryśnych
          profesorów. A czas obrony doktoratu odsuwał się bez przerwy. I nie piszcie mi tu
          że mógł się nie wybijać, że mógł iść do zawodówki budowlanki bo naprawdę mało
          jest ludzi którzy coś od siebie wymagają więcej i towarzyszy temu najprawdziwsza
          pasja.
          • Gość: !!! Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.sd.sd.cox.net 21.05.07, 12:35
            Daj jakis namiar na swoich ludzi. Chetnie byjm z nim porozmawial na temat pracy.
          • Gość: Miki Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.Red-88-25-10.staticIP.rima-tde.net 21.05.07, 15:14
            Mam pojęcie. Mam kumpla, doktoranta astronomii, w podobnej sytuacji.
            Jest dokładnie tak jak piszesz.
            • Gość: Marcin Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.motorola.com 21.05.07, 16:15
              A co on potrafi ?
              W mojej firmie jest klku ludzi po doktoracie i jakos problemu nie ma. Natomiast
              sam goly doktorat nie daje automatycznie pracy.
          • wincon Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie 21.05.07, 18:34
            Ale miło, że istnieje coś takiego jak "Instytut nowych technologii" ...aaa nie ważne
          • jarek.gurtowski Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie 22.05.07, 01:04
            historia piękna, smutna i wielce pouczająca. każde pacholę w wieku szkolnym
            powinno ją poznać.
      • Gość: osatnia Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.m.pppool.de 20.05.07, 23:28
        skad masz te dane?
        te o zarobkach i cenach w Niemczech?
        i te, ze jestesmy tacy pracowici?
        podaj zrodla, to podyskutujemy.
        • Gość: marrian Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.ghnet.pl 21.05.07, 01:56
          pracowitość:
          "Według Organizacji ds. Współpracy i Rozwoju (OECD), pod względem czasu przebywania w pracy Polaków wyprzedzają tylko Koreańczycy. Choć nasi pracodawcy twierdzą, że wydłużają pracownikom dzień pracy, bo są mało wydajni, przeczą temu fakty. Według ekspertów OECD, w usługach (handel, hotelarstwo) Polacy są wydajniejsi niż Niemcy czy Francuzi od 20 proc. do 74 proc. W przemyśle ciągle jeszcze pozostajemy pod tym względem w tyle za rozwiniętymi krajami UE, ale tylko dlatego, że nie dysponujemy tak wydajnymi technologiami. Od końca lat 90. wydajność pracy rośnie w Polsce o 10 proc. rocznie, a w latach 2003-2004 o 12 proc. Również według Eurostatu (unijny odpowiednik GUS), Polacy pracują wydajniej niż robotnicy ze starej Unii."
          źródła:
          www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005043002
          Miałem okazję poznać styl pracy i pracowitość kilku nacji pracując w niemczech, szwecji, norwegii i włoszech.
          Generalnie od prostych pracowników niemieckich możemy się jeszcze czegoś nauczyć ale w porównaniu do np szwedów czy norwegów to bijemy ich na łeb. Nie wspominając juz o włochach.

          Wynagrodznie niemieckie średnio 2800 euro czyli 4 razy wiecej niz w Polsce.
          www.ogloszenia-praca.info/praca-w-niemczech (akapit warunki zatrudnienia)

          Jeśli chodzi o ceny niemieckie to znam je z doświadczenie po półrocznym pobycie w Niemczech. Podstawowe artykuły spożywcze i (przede wszystkim) przemysłowe kosztuja tyle samo lub mniej niż w Polsce. Wyjątkiem są wyroby mięsne. Droższe są mieszkania ale to już jest ściśle związane z poziomem zarobków.

          Tak naprawdę polacy są bardzo pracowici ale w sensie makro na ogólna wydajnośc pracy rzutuje nadmiar zatrudnionych w rolnictwie (bardzo mały udział w PKB) i przerosty zatrudnienia w państwowych przedsiębiorstwach i administarcji(vide ZUS itp).
          BTW jesli nie wierzysz moim linkom zawsze zostaje google:)
          • lucusia3 Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie 21.05.07, 14:40
            Mieszkania są droższe - owszem, ale nikt kto zaczyna żyvcie rodzinne i zawodowe to raczej mieszkania nie kupuje. Tam są mieszkania do wynajęcia i to dostepne dla emeryta, czy niewykwalifikowanego pracownika. Gdy był kryzys mieszkoaniowy po połączeniu Niemiec, to państwo wprowadziło ulgi dla inwestorów budujacych kamienice czynszowe z gwarancjami na wiele dziesięcioleci. U nas takiej opcji nie ma.
            Życie wychodzi podobnie, a podatki wypadaja na normalną rodzinę z dzieckiem czy dwoma duzo niżej niż w Polsce.
            Wiem nie ze słyszenia, ale żyłam tam wiele lat (dla ścisłości nie pracując na czarno i posiadając wyższej klasy ubezpieczenie zdrowotne).
          • Gość: herm Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: 62.87.131.* 21.05.07, 14:52
            > Generalnie od prostych pracowników niemieckich możemy się
            > jeszcze czegoś nauczyć ale w porównaniu do np szwedów czy
            > norwegów to bijemy ich na łeb. Nie wspominając juz o włochach.

            Generalnie trzeba wiedzieć o czym się mówi .. pracowałem
            pół roku jako programista w Szwecji i mogę Ci powiedzieć
            że nie masz racji.

            Zasadniczo Polacy jako pracownicy są pracowici .. ale ich wysiłek
            idzie na marne z powodu gó..anego zarządzania .. po prostu jest
            marnowany przez bezmyślne kierownictwo nie mające pojęcia na
            czym zarządzanie polega.

            Natomiast w 'starych' krajach wysiłek pracownika jest mniejszy,
            natomiast do przesady ustawiony tak aby efekt tego wysiłku
            był maksymalny .. a celują w tym amerykanie.

            Zdaj sobie sprawę, że większoć wzrostu PKB w USA czy Szwecji
            wynika nie z nowych technologii - tylko z ulepszenia procesu.

            Po prostu - w Polsce jak coś trzeba zrobić to 10 ludzi łapie
            łopaty/klawiatury/długipisy i to robi .. najczęściej w sposób
            mało wydajny .. A w US najpierw jedna osoba przez 2 dni zastanawia
            się jak to zrobić wydajnie, robi plan, harmonogram, ustawia
            czynności do minuty .. a potem robi to samo 5 osobami.

            I tego jeszcze się Polacy nie nauczyli .. i długo nie nauczą
            bo nie maja od kogo ..

            pozdrawiam
            herm

            • Gość: Rokko Bo w Polsce był tani robol !I dlatego IP: 82.139.157.* 21.05.07, 17:28
              > Generalnie od prostych pracowników niemieckich możemy się
              > > jeszcze czegoś nauczyć ale w porównaniu do np szwedów czy
              > > norwegów to bijemy ich na łeb. Nie wspominając juz o włochach.
              >
              > Generalnie trzeba wiedzieć o czym się mówi .. pracowałem
              > pół roku jako programista w Szwecji i mogę Ci powiedzieć
              >
              Brało się taką jedną "łajzę" albo paru ,z pod płota ,zapłaciło się 600 zł .I
              po jaką cholerę jakiś harmonogram ,myślenie itp.bzdety .
              I jeszcze łaska panoczeka :Ja dałem robotę !
          • Gość: db Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 15:48
            marian - ty jesteś taki klawy gość i tak się na wszystkim znasz ... to po co ci
            szef ?? no weź stary nie bądź głupi tylko załóż firmę albo od razu koncern
            jakiś ! co ci będzie jakiś Gates, Kulczyk czy inny obszczymurek w białych
            skarpetkach podskakiwał ;)
            Aha - i nie zapomnij zadzwonić do mnie, numer poszukasz sam, bo przecież
            traktujesz super pracownika i nie będziesz bo trudził szukaniem sobie pracy.
            Normalnie dla takiego szefa każdy chce pracować !

            rozwalają mnie takie wypociny ;/ nie podoba się ? ZRÓB SOBIE DOBRZE SAM !
            • Gość: rokko Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: 82.139.157.* 21.05.07, 17:33
              > marian - ty jesteś taki klawy gość i tak się na wszystkim znasz ... to po co ci
              >
              > szef ?? no weź stary nie bądź głupi tylko załóż firmę albo od razu koncern
              > jakiś ! co ci będzie jakiś Gates, Kulczyk czy inny obszczymurek w białych
              > skarpetkach podskakiwał ;)
              > Aha - i nie zapomnij zadzwonić do mnie, numer poszukasz sam, bo przecież
              > traktujesz super pracownika i nie będziesz bo trudził szukaniem sobie pracy.
              > Normalnie dla takiego szefa każdy chce pracować !

              Mało jest w Polsce firm zbudowanych od podstaw.
              Większosć firm to raczej resztki świetności epoki gierkowskiej;)
    • ermik.krak Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie 20.05.07, 22:59
      Znowu jakaś beznadziejna akcja Wyborczej zrobiona we wszystkich miastach.
      I znowu jakaś nieprzygotowana panienka: najnizsze bezrobocie jest w Warszawie,
      Poznaniu i Sopocie a nie w Krakowie wystarczy sprawdzić na stronie gus
      • Gość: statystyk Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 16:12
        Tym razem to nie akcja Wyborczej tylko takie sa fakty! Wytarczy spojrzec na
        dane statystyczne oczywiscie pod warunkiem ze umie sie je czytac :)
    • Gość: nh Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: 62.29.136.* 21.05.07, 06:25
      Szukam pracy i to co mi proponują w krakowie to ledwie 1300 netto za prace na
      zmiany i jeszcze w soboty i niedziele.Te 2000zł na reke to pewnie praca po 12
      lub 16 godz dziennie albo z 30 letnim stazem.
    • Gość: Antykomunista Autor artyk. nie rozumie tego co wszyscy wiedzą.. IP: *.ists.pl 21.05.07, 08:35
      Wzrost zarobków obecnie jest związany wyłącznie z brakiem ludzi, którzy
      wyjechali na zachód.
      Byłby wiekszy, gdyby nie potężna dziura budżetowa - efekt radosnej twórczości
      biurokracji oraz braku rozsadku w gospodarce finansowej (ponad połowa pieniędzy
      krąży w Polsce bezproduktywnie między ministerstwami i urzędami).
      Ponadto wystarczyłoby zmniejszyć zatrudnienie pasożytów społecznych, czyli
      urzędników o dziewięć dziesiątych a zarobki wzrosłyby pewnie z trzykrotnie.
      Gdyby wreszczie Polska wprowadziła wolny rynek a zrezygnowała z etatyzmu i
      socjalizmu, toby w Polsce za rok zarobki były 2-3 krotnie wieksze - ponieważ w
      Polsce jeszcze nic nie ma (w Ameryce wszystko już zbudowane i pozostały tylko
      usługi). Tymczasem ludzie sobie nie zdają sprawy, że mamy w Polsce wszechobecny
      ekonomiczny komunizm i socjalizm (podobnie zaczyna się w Europie).
      • Gość: rembajło Re: Autor artyk. nie rozumie tego co wszyscy wied IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 10:02
        Myślę że w Polsce urzędnik nie ponosi żadnej winy za niskie dochody ogółu
        Polaków. Odpowiedzialność ponoszą szefowie poszczególnych resortów czyli
        ministrowie i dyrektorzy departamentów. Urzędników jest w naszym kraju zbyt
        mało, natomiast ci którzy są mają bardzo niskie kwalifikacje i niskie płace, są
        też zazwyczaj ogromnie przeciążeni co nieuchronnie prowadzi do licznych błędów.
        Sęk w tym że w krajach wysokorozwiniętych administracja jest oczkiem w głowie
        rządzących.Pracownik jakiegokolwiek urzędu to osoba wysoko wykształcona i
        niezwykle sprawna, mogąca liczyć na wsparcie kolegów. Powtórzę. Administracja na
        tzw Zachodzie jest bardziej niż w Polsce rozbudowana. W tamtych krajach wychodzi
        się z założenia że sprawne państwo to sprawna administracja. Co ciekawe w
        krajach o znacznie mniejszej liczbie mieszkańców liczba urzędników jest znacznie
        wyższa niż w naszym kraju.Przez to żyje się łatwiej.U nas na przykład planuje
        się tzw "jedno okienko" ale nie bardzo wiadomo skąd weźmie się ludzi do jego
        obsługi. System rekrutacji w Polsce jest taki że do urzędów przyjmuje się ludzi
        po znajomości. A mimo zamieszczanych w prasie ofert z nierealnymi wymaganiami
        oferuje się niewiele. Sam jestem urzędnikiem państwowym z zarobkiem netto (po
        odliczeniu 1300 zł pożyczki na życie) 830 zł. Podczas rekrutacji wymagano ode
        mnie studiów i znajomości dwóch języków obcych. Na miejscu zastałem ludzi po
        zawodówkach i technikach którzy nie wiele potrafią i mają zarobki trzy razy
        takie jak ja. Do moich urzędniczych obowiązków dołączyło ostatnio przewożenie
        ludzi niczym szofer plus robota w biurze. Nieraz wracam po 12 godzinach do domu
        za niestety psie pieniądze. Pozdrawiam i radzę gruntownie zapoznać się z tematem
        • Gość: Pudliszek Re: Autor artyk. nie rozumie tego co wszyscy wied IP: 149.156.14.* 21.05.07, 12:05
          Ja pracuję na uczelni wyższej (CMUJ), na stanowisku administracyjnym
          (bibliotekarz). Zarabiam 1200 na rękę. Znam bardzo dobrze dwa języki obce (w
          tym jeden biegle), posiadam dwa certyfikaty językowe. Nie mówiąc o tym, że w
          pracy przydzielono mi już dwa dodatkowe obowiązki administracyjne (obsługa
          strony internetowej instytutu i obsługa ksero). Za dodatkowe obowiązki nie
          zobaczyłam ani grosza, podwyżki nie dostałam od ponad 4 lat. Nie wiem, skąd
          Pani redaktor wytrzasnęła takie dane.
          Żeby dostać stanowisko administracyjne na Uczelni wyższej (np. w dziekanacie),
          należy: skończyć studia wyższe o profilu ekonomicznym, prawniczym lub
          administracyjnym, znać jeden język obcy na poziomie biegłym, pracować kilka lat
          w zawodzie. Zarobki wahaja się w granicach 1000-1300 zł, o podwyżcze nie ma co
          marzyć, od kilku lat ograniczane są wszelkie świadczenia dodatkowe (premie,
          bonusy). Czasami zastanawiam się, czy nie nająć się do pracy na budowie albo do
          obsługi wózków widłowych. Tylko trochę szkoda, że cały trud włożony w naukę
          muszę wyrzucić do kosza.
          • Gość: krakuska A świstak siedzi i zawija je w te sreberka ... IP: 212.2.99.* 21.05.07, 12:25
            Ja od ponad 1,5 roku szukam pracy w zawodzie. Należę wg. autora do grupy dobrze
            zarabiających wykształconych krakowian, którym powodzi się najlepiej. Tym
            czasem prawda jest taka, że oferty pracy mam ale z Warszawy i z zagranicy.
            Gdyby nie sytuacja już by mnie tutaj nie było. Tajemnicą poliszynela jest to że
            w Krakowie dobrą i dobrze płatną pracę dostaje się TYLKO PO ZNAJOMOŚCI.
            • lucusia3 Re: A świstak siedzi i zawija je w te sreberka . 21.05.07, 14:47
              Pozytywne jest tylko to, że zaczyna się stawiac tym znajomym po troszeczku wyższe wymagania. Co prawda dziewczątko po technikum (nie elektronicznym, ani informatycznym) może byc szefem działu inforamtycznego, ale juz powinna iść na studia wieczorowe, żeby ten dyplom zdobyć. Dawniej dziewczyny nikt by nie męczył szkołami.
            • Gość: soc Re: A świstak siedzi i zawija je w te sreberka . IP: *.ipaper.com 21.05.07, 18:09
              bzdura jakich mało
        • Gość: usa Re: Autor artyk. nie rozumie tego co wszyscy wied IP: *.sd.sd.cox.net 21.05.07, 12:39
          zobacz jaka jest administracja w USA!
          Grubasy pierdzace w stolki i podatki jak za komuny.
          znam ludzi ktorym NIE OPLACA sie walczyc o podwyzke pensji z $80 tys /rok
          do 110 tys bo to tylko 500 dolarow miesiecznie wiecej a RESZTA TO PODATKI
          dla GRUBASOW urzedasow.

          W Polsce moze podobnie ale w USA jest to samo tylko kraj sciaga pansczyzne z
          innych krajow.
          • Gość: tomi_78 Re: Autor artyk. nie rozumie tego co wszyscy wied IP: 62.29.140.* 21.05.07, 17:24
            No i jeszcze trzeba dodać, że 1000 $ to obecnie 2800 PLN, więc są na prawdę
            ludzie u nas, którym wyjazdy do USA sie nie oplacają, to już lepiej jechać do
            UK 800 funtów to 4500 PLN.
            • Gość: zgrzyt dlatego tez emigruja do UK, a nie USA IP: *.zoominternet.net 21.05.07, 17:30
              Zgodnie z tym co napisales od kilku lat emigranci z Polski jada glownie do UK,
              a nie USA. Dlatego ze pracuja tam legalnie, funt ma lepszy kurs niz dolar, jest
              blisko do Polski i Europy.

              Nie odkryles Ameryki swoim postem.
            • Gość: tolek Re: Autor artyk. nie rozumie tego co wszyscy wied IP: *.cable.mindspring.com 21.05.07, 21:47
              tylko ze w ameryce zycie jest dwa razy tansze niz w uk,i to co kosztuje tam
              funta w usa kosztuje dolara.dotego kto zarabia w uk 800 f na tydzien,moze
              5%,reszta moze w porywie 250.w us zwykly czesiek na budowie ma 800$,plus
              wieksze mozliwosci ladniejszy kraj duzo do zobaczeniai nie trzeba z parasolem
              wiecznie chodzic.ale bedac tu nielegalnie ,napewno anglia jest o wiele
              aktrakcyjniejsza i daje mozliwosci wolnego podrozowania do kraju.
    • Gość: Kelner Praca w najlepszej restauracji w Krakowie za 500zł IP: *.chello.pl 21.05.07, 13:46
      500zł, tyle dostaje netto, a napiwków może 700 zł więc PIER... taką POLSKE i
      spadam od lipca za granice. Już nigdy tu nie chce wrócić. Dodam, że znam 4
      języki obce, więc nie ważne do jakiego kraju pojade.
      Uciekajcie z kaczolandu!!!
      • Gość: dżambo Re: Praca w najlepszej restauracji w Krakowie za IP: *.chello.pl 21.05.07, 20:09
        Szkoda ze jedziesz. Ja zostane i moze uda mi sie obalic ten kur..wski system.
        Ale powodzenia na obczyznie brachu.

        • Gość: Mirek Re: Praca w najlepszej restauracji w Krakowie za IP: *.cust.tele2.be 21.05.07, 20:35
          Przez ostatnich 30 lat mieszkalem w Krakowie. Pracowalem kilka lat w banku,
          gdzie placili nawet niezle, ale jak ktos nie byl z klucza to nie mial szansy na
          awans i na kierownicze stasnowisko. Placili mi nawet niezle, tzn. 4500 brutto,
          zanim wyjechalem za granice w czerwcu zeszlego roku.
          Zdecydowalem sie porzucic ten zakochany w samym sobie grajdolek, przekonany o
          swojej wielkosci..mialem dosc nieprzejrzystej polityki kadrowej, braku rozwoju,
          stagnacji..
          Teraz zarabiam prawie 5000 EUR na reke...stac mnie na swietny samochod,
          mieszkanie, a do Krakowa przylatuje tanimi liniami na imprezki, gdzie przy
          piwie o niczym innym nie slysze jak to w Kraku zle i beznadziejnie..(chociaz
          dziewczyny i tak w Polsce najwspanialsze :PP

          Ludzie skoro piszecie ze macie kwalifikacje i znacie jezyki obce, to po jaka
          cholere siedzicie jeszcze na miejscu. JEdzcie na Zachod i zyjcie godnie za
          normalne pieniadze.
          pozdrawiam,
          Mirek
    • poglodzio Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie 21.05.07, 14:36
      widać Polska szybko dogoni naszych zachodnich sąsiadów
      • Gość: wiejska baba a co z ludzmi po 50....eutanazja? zalegalizujcie!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 14:46
        szukam pracy juz 8 lat.Kelnerką nie bede bo nie mam aparycji (cytat)
        sprzedawczyni (za stara powiedział facio z tupecikiem na łbie) , no może w W-
        awie sprzątaczką? ale nie przyznam się do 2 dyplomów.
    • Gość: PPi Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.gemini.net.pl 21.05.07, 15:12
      Jakie te pieniądze i gdzie są?? Ja i grono moich znajomych po studiach tyra za
      1600 netto. I to w dużej grupie motoryzacyjnej. I są to zdolni ludzie, wiecej
      za ambitni bo robią sami z siebie wiecej niż potrzeba. A te dane to chyba
      Gazeta bierze szczątkowe dla przykładu. Jakos nie widac aby liczba kredytów
      spadała. Znów mniejszośc pisze, że tak dużo daje wiekszości...
      • Gość: wro Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: 80.68.236.* 21.05.07, 15:50
        Zaczolem prace we Wroclawiu rok temu za 1100 brutto sektor bankowy z
        wyksztalcenia informatyk. Po roku czasu mialem 2 podwyzki pomimo to zarobki nie
        wzrosly znacznie. Teraz zmieniam prace i przeprowadzam sie do Krakowa, dostane
        2,5x tyle co we Wroclawiu po roku czasu czyli ponad 6000 brutto na start.Dla
        mnie jest to ogromny skok ale z tego co slyszalem niektore firmy w Warszawie
        daja nawet 4x tyle co we Wroc. Ja narazie sie tam nie wybieram Krakow "blizszy
        mojemu sercu". Szczerze myslalem ze pieniadze jakie dostalem we Wroclawiu to
        duzo, szczegolnie ze moja matka dostaje emeryture 900pln. Ale widze ze mozna
        godnie zarabiac i zyc, trzeba niestety duzo cierpliwosci i ambicji, no i jednak
        ciaglego inwestowania w siebie(szczescie tez sie przydaje).
        • Gość: starycynik Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.dhcp.uno.edu 21.05.07, 16:26
          > Zaczolem prace we Wroclawiu rok temu za 1100 brutto sektor bankowy z
          > wyksztalcenia informatyk.

          Widać że nie polonista...
    • Gość: urzędnik Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: 81.21.200.* 21.05.07, 15:34
      Jakoś nie czuje tych podwyżek i chyba pozostane na poziomie 1100 netto tu gdzie
      pracuje albo zmienie robote bo szefostwo "mojej" instytucji nie kwapi się z
      podwyżkami.
    • Gość: prawniczka A jak tam w kancelariach prawniczych? IP: 89.171.136.* 21.05.07, 16:11
      A może ktoś "pochwali się" zarobkami uzyskiwanymi w krakowskich kancelariach?:-)
      Po tych "fantastycznych" studiach prawniczych na UJ. Oczywiście nie chodzi mi o
      zyski osiągane przez PP. adwokatów, radców, czy wspólników:-). Ja jeszcze 2
      lata temu pracowałam w jednej z takich kancelarii w centrum Krakowa, sporej,
      mającej jakąś tam renomę - za minimalne wynagrodzenie (wtedy ok 600 zl
      netto).Tyle dostawaliśmy niezależnie od stażu pracy, umiejętności, wysiłku,
      tego czy ktoś jest na aplikacji czy nie. No ale za to mówiono nam, że i tak
      mamy szczęście, bo ZUS nam płacą:-). Dlaczego tam pracowałam przez 2 lata? Bo
      chciałam pracować w zawodzie, zaraz po studiach etc. Z tego co wiem, to w
      krakowskich kancelariach niewiele się zmieniło. Przynajmniej w tej "mojej
      byłej". Znam tylko jedną osobę, która zarabia w znanej krakowskiej kancelarii
      2,5 tys. netto -za pracę po 12 godzin na dobę!No chyba, że i w tej "branży" coś
      drgnęło;-). Pozdrawiam.
      • Gość: też prawniczka Re: A jak tam w kancelariach prawniczych? IP: 212.2.101.* 21.05.07, 17:16
        To i tak dużo Ci płacili. Teraz jest moda na praktykantów, najlepiej tych z
        WUP. Im nie trzeba nic płacić a pracują po 12 godz. na dobę, za to w zamian
        mogą się pochwalić pracą w renomowanej kancelarii.
        • Gość: tomi_78 Re: A jak tam w kancelariach prawniczych? IP: 62.29.140.* 21.05.07, 17:28
          Co to jest WUP? Chyba PUP?
          Chyba w tym sektorze nie moglibyście doradzać, jest na to sposób 30.06 jest
          egzamin na aplikacje. Potem otwórz kancelarię i zarabiaj po 10.000 na rękę
          minimum.
          • Gość: Krakus Re: A jak tam w kancelariach prawniczych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 18:10
            WUP = Wojewódzki Urząd Pracy
            • Gość: tomi_78 Re: A jak tam w kancelariach prawniczych? IP: *.chello.pl 21.05.07, 20:41
              Wiem, ale czy to aby nie PUP kieruje na tzw. staże absolwenckie?

              - Powiatowy Urząd Pracy
          • Gość: prawniczka Do Tomi_78 IP: 89.171.136.* 21.05.07, 18:13
            No cóż, aplikację to ja już mam:-). A pracując w owej kancelarii byłam w
            trakcie aplikacji, chodziłam do sądu, prowadziłam konkretne sprawy konkretnych
            klientów - zresztą podobnie jak reszta osób zatrudnionych - i dostawałam 600 zł
            netto. Co do aplikacji Twoja rada jest więc "mało aktualna", a co do własnej
            kancelarii - to zgadza się.Jeżeli ktoś ma dość wyzysku uprawianego przez różnej
            maści mecenasów to powinien założyć własną kancelarię. Oby tylko pamiętał jak
            się czuł dostając owe 600 zł i nie robił swoim bliźnim
            takiego "dobrodziejstwa":-).
            • Gość: tomi_78 Re: Do Prawniczki IP: *.chello.pl 21.05.07, 20:46
              Może i coś w tym jest, ale rozumiem, że jednak w Krakowie ludzie po aplikacji
              nie zarabiają 600 netto?

              Zresztą jak na aplikanta to też mało płacili, ale aplikant ma przynajmniej
              jakąś perpsektywę, absolwent ma tylko 600 netto.

              Swoją drogą kiedyś koledze pewna pani mecenas z Poznania (firma z rankingu
              Reczpospolitej) powiedziała jak przyszedł po 400 zł wypłaty, że za tyle to ona
              może mu wystawić fakturę, że się u niej uczy :-)))
          • Gość: też prawniczka Re: A jak tam w kancelariach prawniczych? IP: 212.2.101.* 21.05.07, 18:25
            Dla tych, co nie wiedzą :WUP to Wojewódzki Urząd Pracy. W ramach programu
            pierwsza praca płaci absolwentom m.in. prawa coś pomiędzy 400 a 500 zł.
            dokładnie nie wiem. Kancelarie chętnie to wykorzystują, bo darmowy pracownik to
            cenna rzecz.

            W kwestii egzaminu na aplikację. No cóż, gdyby zdanie tego egzaminu zależało
            tylko od wiedzy zdającego to wszystko było by ok. Tak się składa, że jest
            jeszcze egzamin ustny, przed Radą i tak naprawdę, to oni decydują czy ten
            egzamin zdasz, czy nie. A jak wiadomo samorządy ( zwłaszcza w Krakowie )dbają
            o własne interesy (:. Z samego egzaminu pisemnego nigdy nie uzyskasz
            wystarczającej ilości punktów żeby się na aplikację dostać. Poza tym aplikacja
            jest dość droga i nie każdego stać na nią od razu po studiach.
            A po " bezpłatnych" aplikacjach sądowej i prokuratorskiej nie ma szans na etaty.
            Tak więc rzeczywistość prawników wcale nie jest tak różowa jak Ci się wydaje.
            • Gość: tomi_78 Re: A jak tam w kancelariach prawniczych? IP: *.chello.pl 21.05.07, 20:56
              Ponawiam swoje pytanie, czy na staże kierują WUPy czy PUPy? To drugie brzmi
              ładniej :-)))

              Nie chcę być złośliwy ale albo wyjechałaś zagranicę albo straciaś kontakt z
              zawodem, od 2 lat jest tylko test 250 pytań i musisz odpwiedzieć na 190.
              Komisja egzaminacyjna jest głównie ze Sądów Apelacyjnych, tak tak mówię o
              aplikacji radcowkiej, adwokackiej i nawet notarialnej (choć tu dalej jest
              kaszana bo w zeszłym roku zdało 5%).

              W tym roku termin zapisów na egzamin już minął 16.05 ale ten egzamin odbędzie
              się po raz trzeci. Na stronie Min Sprawiedliwości są testy z poprzedniego roku.

              Cena roku aplikacji to 4xpłaca minimalna czyli obecnie 4x936 zł - to tyle co
              studia zaoczne albo podyplomówka.

              Jak ktoś nie ma kasy, to w rok w Anglii odłoży na całą aplikację.

              Można narzekać na czynniki zewnętrzne ale .... za rok kolejny egzamin - wybór
              należy do ciebie.

              I jeszcze coś do końca ubiegłego roku osoba po ukończonej apilkacji sądowej czy
              prokuratorskiej nawet na dostateczny i po poza etatowej mogła wpisać się na
              listę radców prawnych i adwoktów bez egzaminu końcowego, teraz już tego nie ma
              bo TK uchylił te przepisy. Znam pełno ludzi, którzy tak zrobili.
    • Gość: Rafa(L) Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.crowley.pl 21.05.07, 17:24
      Jestem po dziennych studiach Politechniki Krakowskiej Budownictwo Inżynieria Lądowa i nie moge dostać pracy. Wszędzie tylko chcą Inżynierów z 3 lub 5 letnim doświadczeniem dodatkowo najlepiej z uprawnieniami, a ja mam tylko do zaoferowania praktyki wakacyjne.
      W Budownictwie brakuje tylko szeregowych pracowników: Murarzy, tynkarzy i tym podobne. Tymczasem pracy dla Inżynierów jak nie było tak nie ma. A jak już ktoś się załapie to dostaje 1600zł na ręke, więc gdzie te magiczne 2000 nie wiem.
      • Gość: Krakus Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 18:12
        Ja tam się nie dziwię, że nikt nie chce Cię zatrudnić - musisz być jakaś ciućma
        że w Krakowie kibicujesz Legii; dziwne, że się z tym obnosisz, przecież to obciach
    • wincon Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie 21.05.07, 18:27
      Operator walca we Wrocku 8000 PLN heh Tyle, że nuuuuudne
      • wincon Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie 21.05.07, 18:28
        szlag - 8000
    • Gość: student bankowiec Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.nat.n4u.krakow.pl 21.05.07, 18:42
      Dane wyssane z palca moim zdaniem - jestem studentem ostatniego roku na jednej
      z krakowskich uczelni, pracuje jako doradca w banku,nie bede pisal
      ktorym...zarabiam 590 zl netto pracujac na pol etatu, na caly etat jak latwo
      policzyc moge zarobic 1180 zl netto + ewentualna prowizja, moje maksymalne
      zarobki miesieczne moga w optymisycznej wersji ksztaltowac sie na poziomie ok
      1400 zl netto - jak to sie ma do sredniej krajowej, moim zdaniem nijak, i czemu
      tu sie dziwic ze ludzie nie chca pracowac za marne grosze, cena wynajmu
      mieszkania w krakowie to ok 700zl,doliczmy do tego oplaty + kasa na zycie...
      • mariuszdd Myśle ,że nie jest faktycznie żle 21.05.07, 19:19
        Już nawet studenci sie stawiają
    • Gość: gosc emigrant z Krakowa - byly doktorant IP: *.58-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.05.07, 19:24
      Ja rzucilem kilka lat temu doktorat i wyjechalem z Krakowa do Europy Zachodniej.
      Swoje ambicje musialem schowac do kieszeni i nie zastanwiac sie ile lat
      zmarnowalem na nauke w Polsce, podjac prace fizyczną i nauczyc sie zyc w innej
      rzeczywistosci. Zal mi moich wspol-kolegow ze studiow ktorzy pracuja po 12
      godz. na dobe i z ktorych nikt nie dostaje tych " 2 tys.zl "
      Zreszta nawet gdyby zarobki w Krakowie wzrosly 100% i osobiscie i tak nie
      zamierzam wracac. Nie wyobrazam sobie w tej chwili kupienia mieszkania np.35
      m.kw i z perspektywa splacania go do emerytury i zycia od wyplaty do wyplaty.
      Nie namawiam nikogo do emigracji, ale normalnosci = komfortu zycia dla
      przecietnego Kowalskiego ani w Krakowie ani w innych miestach Polski nie bedzie
      jeszcze przez dlugi czas...
    • Gość: felicjjana PRACA wa krk taaa Capgemini, shell itd powodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 19:39
      kazdy kto byl w tych outsorcingach wie ze placa to dno (1300 na reke)gdy za to
      samo ludzie za granica biora 7x wiecej. Na budowie robi sie 2x wiecej.
      Capgemini wielki accounting bierze do pracy dzieci z anglistyki bez pojecia o
      rachunkowosci. To sie nazywa cheap labour force in the third world wiec nie ma
      co sikac z wrazenia jak gazeta.pl i robic halo
    • Gość: Odbyt Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.93.classcom.pl 21.05.07, 20:07
      Płace zaczną naprawdę rosnąć jak ludzie przestaną się godzić na głodowe pensje.
      • mppmpp Artykuł sponosrowany. To wszystko g...wno prawda. 21.05.07, 20:30
        Artykuł sponosrowany. To wszystko g...wno prawda! Bawcie się dobrze i kupujcie bilety... Buhahaha!
    • Gość: gallo Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.telnet.krakow.pl 21.05.07, 21:44
      Baju,baju.Bardzo to wszystko miłe do poczytania,ale dla mnie brzmi jak fragment
      ksiażki Lema.Jestem kelnerem w jednej z krakowskich restauracji,harówa taka że
      nikomu nie życzę,a jak przychodzi do wypłaty to 900 zł maX!Nawet nam szef
      ostatnio zaczął napiwki wyliczać, efekt jest taki że co kilka tygodni inna
      ekipa przychodzi,a jak świeżak coś spieprzy jest na starych kelnerów.Szkoda
      gadać.Chętnie bym się zamienił na te "1800 zł na rękę" plus napiwki.
    • Gość: Luxor powraca dyktatura tłuków IP: *.as.kn.pl 21.05.07, 22:06
      i znowu robotnik z 8 klasami czy inny prymityw nie bedzie robił mimo zarobków większych od nauczycieli, lekarzy.... PRL bis w gorszym wydaniu. droga do klęski.
    • roberciunio Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie 21.05.07, 22:55
      Szanowny Panie Sedlak
      Pan już masz swoje lata i jesteś "ustawiony" do końca życia.
      Pana dzieci pewnie też.
      Ale nie każdy rodzi się synkiem albo córką kogoś kto się dorobił.
      Powiem więcej. Większość młodych ludzi nie posiada zamożnych rodziców.
      I logicznym jest że spoglądają oni na swoją przyszłość i chcą odłożyć jak
      najwięcej pracując na Wyspach na przykład.
      Dlatego pomimo że nie jestem znawcą "tematu" to na moją intuicję podwyżka
      zarobków jest uzasadniona brakiem rąk do pracy a i trend jest rosnący.
    • Gość: Zei Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.hsd1.nj.comcast.net 21.05.07, 23:45
      Teraz proszę porównać zarobki, lekarzy specjalistów, ludzi odpowiedzialnych za
      życie, których pensja o zgrozo wynosi 1300 zł słownie jerden tysiąc trzysta
      złotych polskich.
      • Gość: plus Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.as.kn.pl 22.05.07, 08:30
        jeden tysiąc trzysta legalnie plus (w ponad połowie przypadków) cztery-sześć albo dziesięć tysięcy bez podatku w kopertach.
        • Gość: filety Re: Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 15:30
          od kilku miesiecy poszukuje osoby na stanowisko "sales manager " i niestety bardzo trudna kompetentna
          znalezc ...... a spotkania z potencjalnymi pracownikami wykanczaja psychicznie i fizycznie, moze na tym
          forum znajdzie sie ktos kto jest zainteresowany praca w branzy internetowej a konkretnie w portalu
          turystycznym Cracow Life ? z doswiadczeniem.... info@cracow-life.com
    • Gość: ja Tysiące ofert pracy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:21
      A co z branżą kulturalną w tym "mieście kultury"? Nasza działalność napędza
      przemysł turystyczny tego miasta (pewnie odrobinę mniej niż puby, le nie sami
      Anglicy tutaj przyjeżdżają), a miasto płaci mi pensję na poziomie połowy
      średniej krajowej... Po studiach, różnego rodzaju dokształcaniu i kilku latach
      pracy. Mogę wyjechać albo zmienić zawód, jasne, ale przecież to co robię też
      jest potrzebne! Zwłaszcza tutaj. Dlaczego tego władze nie chcą zobaczyć?
    • 6x9 wspaniałe oferty :-)) 26.06.07, 22:30
      www.gupkrakow.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=129
      www.gupkrakow.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=129
      www.gupkrakow.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=129
      www.gupkrakow.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=129
      www.gupkrakow.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=129
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka