pragowicz
30.05.07, 10:24
Witam,
Hehe zabawna sytuacja. Rano jadąc przez nasz garaż zmierzając do bramy
wyjazdowej napotkałem niezgaszone światło w pewnym boksie. Myślę sobie, brama
się otwiera, pójdę i zgaszę (co zdarza mi się często - ot, taki zbok jestem,
gaszę po innych). Podchodzę do wyłącznika światła w boksie o pewnym niskim
numerku, gaszę światło... Patrzę... A na wyłączniku przyklejona karteczka z
mniej więcej taką treścią: cośtam drogi sąsiedzie gaśmy światło, bo za nie
płacimy wspólnie itp...
Łączę się w duchu z autorem karteczki.
Choć wynajmuję garaż od innej osoby, i w sumie mało mnie interesują
rzeczywiste rachunki za garaż, to zawsze jednak gaszę po sobie światło.
Ciekawe, czy ludzie są tak zabiegani, że o tym nie pamiętają, czy po prostu
mają to w d... myśląc, że to nie ich rachunek.
Poza tym ekologia Drodzy Państwo.
Pozdrawiam.