05.06.07, 00:46
Hej
poszukuje sprawdzonej, dobrej wróżki lub jasnowidza z małopolski lub okolic
KATOWIC. CZY mozecie jakas polecic?
Obserwuj wątek
    • mao15 Re: Wróżka 05.06.07, 20:04
      przeczytaj horoskop w jakiejkolwiek gazecie, skutek ten sam, finansowo taniej
      • tramwajarz7 Re: Wróżka 05.06.07, 20:07
        z reki czy z palca?
        tramwajarz
        Pani Gienia wrozy a chlopaki na zajezdni spelniaja kazda wrozbe, zapraszamy
    • kaja.kj Re: Wróżka 09.06.07, 15:46
      wysłałam Ci wiadomość z namiarami na maila gazetowego
      • dzika_roza7 Re: Wróżka 09.06.07, 21:26
        natka - róża Tobie powróży ..
        Już niedługo spotkasz na swojej drodze przystojnego i bogatego
        mężczyznę...bedzie miał piekne oczy i wielkie srece.
        Poznasz go na spacerze , ale w tramwaju tez bądz uważna a i w świecie
        wirtualnym patrz z kim piszesz...
        Bedzie to bowiem miłość Twojego zycia...)
        Tylko nie przegap tego - a wszystko się inne ułoży - jak sobie tylko
        zażyczysz ))

        p.s. zapłaty nie trzeba
        wrózyłam z serca...)))
        dzika róża


        • weronka77 Re: Wróżka 09.06.07, 21:36
          a mogę tez poprosić Różę o wróżbę?
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 09.06.07, 22:18
            Alez oczywiście - róża przychylna wszystkim ....

            O co widzę...duże zmiany sie szykują Weronko - w Twoim zyciu..zaraz , zaraz ,
            Trochę z Ciebie zadziorna i przekorna ale szlachetna i o dobrym sercu
            kobieta - i bardzo lubisz ludziom pomagac - ludzie Cie też lubią i cenią a
            szczególnie Ci którzy , którzy zdążyli poznac Twoja prawdziwą naturę...
            Czułości i miłości duzo potrzebujesz i wnet , całkiem niedługo
            znajdziesz..już zalążki na zakręcie widac. I nie broń sie przed tym ..a opłaci
            się ..
            A to co było złe i przykre ..już nie wróci , to już za Tobą...Kto inny Tobie
            za to z nawiązką wynagrodzi....tylko otwórz przed nim swoje serce ..to
            prawdziwe , to wielkie , to Twoje ...a dużo miłości i szczęścia Ciebie
            czeka...dużo... a roża prawdę mówi....)

            p.s. a Ty na biedną mi nie wyglądasz....) ale szanuj te pieniadze - bo choć
            nienajwazniejsze - to jednak niezbędne

            I nie zamartwiaj sie tak jeszcze czasami - to wszystko sie z biegiem ułoży.
            Tylko uwierz..
            z pozdrowieniami
            dzika róża
            • weronka77 Re: Wróżka 09.06.07, 22:20
              Różo chyba mnie w różowych okularach oglądasz..Z całym szacunkiem.ale mimo
              wszystko-dziękuję serdecznie i pozdrawiam.
              • dzika_roza7 Re: Wróżka 09.06.07, 22:38
                Róża widzi , dużo widzi i różę trzeba czytać miedzy wierszami....
                Zbyt szybko Weronko , zbyt pochopnie.....to odebrałas...
                Więcej wiary i ufnośći , wiecej ..
                a bedzie dobrze..
                zaufaj róży ))
                dzika róża
                • weronka77 ;-) 10.06.07, 00:10
                  Wróżko kim jesteś?
                  • dzika_roza7 Re: ;-) 10.06.07, 11:16
                    Wróżka jest dziką różą.
                    A róża jest dobrą wróżką na tym forum ))
                    I widzi róża , że pisze tu dużo mądrych , szlachetnych i dobrych ludzi. I
                    sporo humoru tu jest i dowcipu ostrego. I od niejednego tu mozna się wiele
                    nauczyć.
                    A że czasem jakiś chwast się trafi , a nawet kokol - który jak powszechnie
                    wiadomo i dla zwierząt i dla ludzi potrafi być trujący ..))
                    No a widział kto kiedy łąkę pełną pieknych , kolorowych kwiatków - i żeby
                    chwast sie nie wdarł.. no to naturalne przecież.
                    A chwasty - sa takie czasem , ze nawet jak się je z korzeniami wyrwie ..to
                    potrafią odżyc i truć - czasmi nawet już w troche innej postaci ))) ale zawsze
                    są już słabsze , zawsze...)

                    Ale widzę , że to forum dobre jest..i wróżę mu jeszcze długi , długi
                    żywot ..a róża wie co mówi..))
                    dzika róża

                    p.s. Tych co proszą o wróźbę - nie zapomniałam. Wnet wrócę..
                    Ale też czasami nawet róża musi odpocząć i nabrać siły...
                    dzika róża
            • oryginal Re: Wróżka 09.06.07, 22:37
              Kurka, taką darmową wróżbę, to ja też chcę ;) Byle tylko wyszło, że on jednak
              do mnie wróci ;)
              • dzika_roza7 Re: Wróżka 09.06.07, 22:51
                Pani oryginalna :
                Jak człowiek czegoś bardzo chce i mocno w to wierzy , ale nie słowem - tylko
                sercem - to moze i tak się zdarzyć....
                Żeby wrócił..powiadasz...no to zobaczmy....oj oj..widze , ze i Ty dziewczyno
                nie bez winy byłaś , gdzies jakieś zawirowanie - spróbuj to odkręcić ....ale
                nie mozesz przy okazji nikogo skrzywdzić - pamietaj - to podstawa .
                A spróbuj też wykorzystać swoje kobiece sztuczki , znasz je dobrze , ale tym
                razem tylko te niewinne ... i proszę Cię...częściej sie usmiechaj ....ładnie
                Tobie , Tobie wyjątkowo z usmiechem...)

                I najwazniejsze w tym wszystkim... , jesli chcesz żeby wrócił , to musisz mu
                to wszystko wybaczyć tam w środku , w sobie ...i już mu tego nie
                wypominaj........a szansa duża jest...duża..)))

                dzika róża


                • nikix Re: Wróżka 09.06.07, 23:24
                  To Ja też poproszę. Tylko coś optymistyczego. Złych wiadomości chwilowo mi nie
                  brakuje.
                  • dzika_roza7 Re: Wróżka 10.06.07, 22:19
                    nikix :
                    Czy aż tak jest żle ?
                    Jakieś pasmo utrapień ; brak pracy , brak pieniedzy..- to wszystko są
                    przejsciowe problemy...
                    No a popatrz jak to jest : czy zawsze leje deszcz i niebo zawsze zachmurzone
                    i grzmoty ciągle są czy grad jakiś z nieba siarczysty.. a no skądźe..
                    Ten nasz piękny świat tak urządzony ,że musi być jakieś urozmaicenie ..no
                    przcież słońce też wiecznie świecic nie może - bo w końcu byśmy sie udusili od
                    tej duchoty..prawda ?
                    A czy ciągle noc trwa - no nie..przecież dzień musi też nadejść...
                    A często i tak jest , ze jak burza i deszcz sie kończa - to tecza piękna ,
                    kolorowa na niebie sie pojawia ..i jest tak świeżutka..taka nowa , taka radosna
                    Nie zamartwiaj sie tak nikix .. moze za dużo tych watpliwośći , pytań
                    jakiegoś pesymizmu..
                    Widzę tu... ze trudno uwierzyć Tobie we własne siły.
                    A przecież tak duzo zalezy własnie od Ciebie samej !
                    Musisz w to tylko uwierzyć ..
                    Nie matrw sie tak na zapas..
                    Widze tu ... ,że juz całkiem niedługo , może i Tobie słońce mocno
                    zaświecić ..ale sama też musisz tego chcieć
                    A jak już złapiesz trochę tego słońca , a jest ono całkiem blisko , to naładuj
                    sie tymi promieniami tak by na długo Ci wystarczyły .

                    I bądz pogodniejsza , bardziej tak zwyczajnie wesoła , radosna - to Ci
                    bardzo pomoże.
                    A potrafisz napewno !
                    Tylko zechciej - a los sie odmieni
                    i juz całkiem niedługo przyjda te dobre chwile i dni..
                    I jeszcze sie bedziesz smiać z siebie .., że taka byłaś zatroskana..))

                    życze Tobie wszystkiego dobrego )))
                    dzika róża



                    • nikix Re: Wróżka 11.06.07, 10:17
                      Dzięki Różo. Tak to pięknie napisałaś, że od rau wszystko wygląda weselej.
                • seven Re: Wróżka 09.06.07, 23:55
                  tez poprosze o siakas przepowiednie, moze byc nawet pesymistyczna, ja sie lubie
                  pozadreczac..;)
                  • dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 08:26
                    Czas na Ciebie ; seveenie...)

                    No to zobaczmy ..
                    Ale zaraz , zaraz co ja tu widzę ..
                    Młodość , radość , pasję , noce niedospane , jakieś używki )) - czasami za
                    dużo - no to co - wszystko dla ludzi )
                    Wcale się tu nijakiego pesymizmu dopatrzyć nie mogę .. a zmienne nastroje
                    czasami , a jakaś refleksja - no to przecież to nie jest pesymizm..
                    A i widzę , że ból już mija ..jakkas drobna kontuzja , jakaś pięta , jakiś
                    odcisk ) eee no nie przesadzaj .. juz mija i całkiem minie wnet..)
                    Ale spójrzmy głębiej.. no i Ty u róży słowa szukasz , Ty ? - a ja tu
                    widzę , że Ty czasami więcej od róży widzisz .. nawet czasem dużo więcej..kto
                    kim , kto z kim i kiedy.. no no ... , ale całkiem nieźle służysz , wiesz
                    co czytać , co zostawic , co zbędne , co przenieść , co usunąć.. fachowiec
                    jesteś dobry - to widzę..)
                    Ale pamietaj ze w kazdym zawodzie obowiązuje tajemnica a w tym
                    szczególnie ..i nie mozna tego w żaden sposób wykorzystywać .. bo czasami mozna
                    komuś krzywdę niemałą wyrzadzic ... a i po co...))
                    mowa srebrem - ale milczenie często złotem lubi być...serio..))
                    Mądry człowiek jesteś i zdolny i duzo zainteresowań masz i wcalę tu nie
                    widzę jakichś dużych chmur przed Tobą .. najwyzej jakaś jedną , może i drugą
                    ale niewielką i na krótko - sobie dasz z tym rade..
                    A i róża wróży tu duzo , duzo sukcesów i dobrą przyszłość i tę
                    najbliźszą i tę dalszą..
                    pozdrowienia
                    dzika róża

                • oryginal Re: Wróżka 10.06.07, 01:41
                  O, to rewelacja Wróżko Różo. To ja od tej pory się uśmiecham, tym wiadomo -
                  moim pięknym uśmiechem ;)
            • moonikao Re: Wróżka 01.08.07, 17:07
              a może i mnie róża powróży?:)
        • natkaa80 Re: Wróżka 10.06.07, 17:38
          Piekna wróżba, wróżko Różo:)
          życze dużo zdrowia
          Pozdrawiam
          Natka:)
        • tempe ija poproszę 16.06.07, 23:12
          Różo
          o wróżbę wróżki Róży
          co to spływa sprawnie z pewnej takiej różdżki
          • dzika_roza7 Re: ija poproszę 19.06.07, 14:41
            tempe napisał:

            > Różo
            > o wróżbę wróżki Róży
            > co to spływa sprawnie z pewnej takiej różdżki

            Oj tempe , tempe - to , że gdzieś tam sie kochana istoto schowałas - to
            wcale nie oznacza , ze róża Cie nie dostrzegla. )
            I w tym cala rzecz tkwi - taka niby istota niepozorna - a wcale nieprawda.
            Niby z boku , niby na chwilę , niby tu i tam , krótko , dowcipnie , ironicznie
            czasami ale celnie , z humorem - czasami czarnym , no i niby tak pobieznie a
            malo kto wie jak duzo wiedzaca.... i o jakim dobrym sercu. ))
            Przyjaciele napewno Cie rozumieja. I to jest wazne. I szanuja Cie - a Ty ich.

            A szacunek jest wazny w zyciu. A co to jest szacunek , co znaczy szanowac
            drugiego człowieka. Co znaczy oddac komuś szacunek . Kto wymaga szacunnku. , a
            kto nie. I wreszcie dlaczego jednych szanujemy a innych nie ; mowi sie też ,
            że na szacunek nalezy sobie zasłuzyc albo , że sa ludzie , którzy wymagaja
            szacunku.
            To wszystko prawda.
            Ale prawda tez jest , ze kto nie umie i nie potrafi szanować drugiego
            człowieka - ten często nie umie szanowac siebie.
            Najłatwiej nam szanowac człowieka , który jest wielki , wzniosły , madry ,
            który coś w zyciu dobrego zrobil i cos jest wart.
            Dość łatwo też szanować bliskiego sercu człowieka , no chyba , że nas
            zawiedzie - wtedy najczęśćiej "wyżywamy " sie na nim. Im bliższy - tym możemy
            sobie pozwolić na wieksze odkrycie swojego prawdziwego " ja " i okazywania
            mniej szacunku.
            Co innego my , kazdy z nas , my tego szacunku wymagamy od innych , bo my
            lubimy jak ktoś nas tym szacunkiem obdarza. Kazdy człowiek to lubi.
            I kazdy zasługuje , kazdy człowiek na szacunek. A dlaczego ? - bo kazdemu z
            nas , kazdemu moze powinąć sie noga , kazdy moze popełnić błąd i kazdemu wolno
            zbłądzic. Moze nawet ten kto zbłądzil i nie potrafi znaleźć tej własciwej
            drogi - potrebuje wiecej szacunku od innych.
            Tylko ten sie nie myli kto nic nie robi , tylko ten jest "nieskazitelny " kto
            ciagle powtarza sobie co wypada co nie , co zrobić , żeby sie przypodobac
            drugim , tylko twn - kto z zimna krwia i z premedytacją wyrzadza drugiemu
            krzywde i ten który robi to w chamski sposób i celowo. To sa biedni ludzie.
            Prawdopodobnie nikt nigdy nie nauczyl ich miłośći . Oni wbrew pozorom nardzo
            tej miłośći potrzebują. Ale jej sie boja. Albo tez uwazają , ze nan nią nie
            zasługuja. Przejawia sie to najzwyczajniej w odwrotnośći miłośći - w
            nienawiśći , w nienawiśći do ludzi , do świata , do wszystkiego ale i tez do
            samego siebie. I dopóki nie zrozumieja , ze ciagle jeszcze warto coś zmienić ,
            dopóty beda niemawidzieć. I beda to ludzie z różnych domów , i różnie
            wykształceni i różne zawody wykonujacy.
            Część z nich sie zmienia. Część - nie .I Ci , którzy nie zmieniaja sie , nie
            próbuja sie zmieniać - nie zasługują na szacunek. Tak poprostu. Bo to sa
            ludzie , przez którychcierpi i ginie drugi człowiek a czasami wiele , wiele
            ludzi...

            I zyczę Tobie - tempe - duzo , duzo szacunku do drugich - i odwrotnie tez.
            z pozdrowieniami
            dzika róża


            • tempe Re: ija poproszę 02.07.07, 21:33
              dziękuję Różo, za dobre słowo a zwłaszcza o tym sercu dobrem
              i choć nieładnie czepić się pięknego wywodu, się czepnę

              a co z pieniążkiem?
              miłośc jeszcze znajdę?
              wyjadę z kraju tego, tak doświadczanego?
              sława i kobiety? wieczna chwała?
              • dzika_roza7 Re: ija poproszę 04.07.07, 22:59
                tempe napisał:

                > dziękuję Różo, za dobre słowo a zwłaszcza o tym sercu dobrem
                > i choć nieładnie czepić się pięknego wywodu, się czepnę
                >
                > a co z pieniążkiem?
                > miłośc jeszcze znajdę?
                > wyjadę z kraju tego, tak doświadczanego?
                > sława i kobiety? wieczna chwała?


                A wiesz tempe - że zdarzyla mnie sie bardzo dziwna rzecz...
                Konczyłam pisać do Ciebie dodatkowa odpowiedz - była dosyć długa - i
                zawiesił mi sie komputer... a nie miał powodu... utraciłam cały tekst.
                Zdarzyło mi sie to po raz drugi przy wróżeniu na forum a przecież niejedno
                słowo tu napisałam Raz było to przy mistrzu i małgorzacie - drugi raz przy
                Tobie..
                Tamtym razem zaryzykowałam - choć nie byłam przekonana...
                Mówią ,że nic nie dzieje się przez przypadek......)))
                Odpuszczę - przynajmniej dzisiaj...tak to czuję ; moze to nie był do Ciebie
                tekst , może...
                Może kiedys tez do tej wypowiedzi wrócę ...
                A tak na teraz życzę Tobie wsystkiego dobrego...naprawdę..
                dzika róża
    • weronka77 wszystko pięknie... 10.06.07, 22:25
      żeby się chociaż 1/10 a tego spełniła to będzie dobrze....
      • trudny2002 Re: wszystko pięknie... 10.06.07, 23:49
        jedna dziesiata to we wrozbach roz oswojonych...a ta jest dzika...
        trudny
        • dzika_roza7 Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 08:35
          Weronko ! Weronko...))
          Róża Tobie mówi .. że jak bedziesz chciała tak naprawdę to i więcej sie może
          spełnić , czsami moze nawet przejść Twoje oczekiwania )) , no i widzisz -
          Trudny też wyczytał miedzy wierszami ..a niełatwy jest przecież a czy
          trudny ; nie nie o nieobecnych nie trzeba mówić .
          Będzie chciał - to i jemu powróżę , ale musi różę poprosić )) a jesli nie -
          to znaczy , że woli nie wiedzieć co go czeka )))
          pozdrowienia
          dzika róża
          • wielodzietna30 Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 10:40
            Świetne Ci idzie!
            To ja też poproszę o wróżbę! Koniec tygodnia kroi się niezwykle trudny...
            będzie dobrze Wróżko?
            • dzika_roza7 Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 14:29
              wielodzietna30 :
              Bardzo szczegółowe zadajesz pytanie ..no może masz taką potrebę , no może.. )
              Zobaczmy :
              Ale co widać wygląda na to , ze jestes kobietą bardzo w życiu zaradną , że
              jestes odwazna i tez znasz swoją wartość , no tak prosto - wiesz czego chesz.
              Tak to widzę . a na dodatek masz duże poczucie humoru ... a to w zyciu jest
              nieprawdopodobnie ważne ..., nieprawdopodobnie.. ))
              Koniec tygodnia , powiadasz - trudny..., no cóż nie jeden koniec trudny
              bywa...niejeden.. Masz dwie albo trzy koncepcje - prawda i nie wiesz , które
              wybrać rozwiązanie..
              Widze , ze powinnas wybrać to najprostsze ..widze to drugie... pomyśl to
              drugie..
              Tak to widzę - że na dzień dzisiejszy , to jest dla Ciebie najlepsze i
              powinno sie udać...
              Ale czasami tak jest , że jająkolwiek decyzje sie w zyciu nie podejmie..to
              sa momenty... ,,ze sie jej żałuje....

              Badz dobrej mysli...
              Tak czy inaczej ...gdyby nawet coś zazgrzytało..Ty sobie poradzisz.
              Jestes naprawde silna...
              Taka powiedziałabym - zdecydowana brunetka )))

              życze Tobie wszystkiego dobrego
              dzika róża
          • luckystrike Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 13:26
            to jeżeli promocja jeszcze nie skończona to i ja cicho poprosze...
            • dzika_roza7 Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 17:42
              luckystrike napisał:

              > to jeżeli promocja jeszcze nie skończona to i ja cicho poprosze...

              A Ty ? - i Ty tez...))
              No dobra - spróbujmy ..
              A Ty dobry człowieku - jestes taki jak ta Twoja prośba : delikatny , wrażliwy
              a z drugiej strony odwazny i męski.. Taki zdrowy , normalny facet. Czyli
              taki jaki byc powinien mężczyzna , który ma i dba o rodzine , który kocha
              żonę , który zarabia , który lubi towarzystwo i towarzystwo jego..Tak
              zwyczajnie - do tańca i do różańca...))
              I masz bardzo duzo taktu - i to sie po prostu wyczuwa , w taki naturalny
              sposób. A to rzadka cecha.
              A że jakies tam wady , czasem nieporozumienia , zgrzyty , zawirowanie ...eee
              to przeciez samo życie...))- nie ?

              Pozdrawiam i życzę Tobie wszystkiego dobrego

              p.s. I żonę kochaj i szanuj - bo jest wspaniałą kobietą...))
              dzika róża
              • luckystrike Re: wszystko pięknie... 12.06.07, 11:23
                za wróżbe dziękuje i pozdrowienia ślę

                p.s. No żona wspaniała jest :)
              • swing Re: wszystko pięknie... 20.06.07, 11:08
                wróżka prawdę Ci powie... ;-)
    • aneq87 Re: Wróżka 11.06.07, 12:00
      Też bym sie do wrozki przeszla:)...tylko najpierw musialaby mi powiedziec cos o
      mnie czy o przeszlosci zebym zobaczyla ze nie sciemnia....Ciekawe co by mi
      powiedziala?:)Droga Różo cóż ty na to?
      • milkshake82 Re: Wróżka 11.06.07, 13:11
        A ja wrozko, dobra decyzje podjelam? I czy ten Nowy to wreszcie jeden jedyny?
        • istna Re: Wróżka 11.06.07, 13:18
          Skoro pytasz, to raczej nie:>
        • dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 17:29
          milkshake82 napisała:

          > A ja wrozko, dobra decyzje podjelam? I czy ten Nowy to wreszcie jeden jedyny?

          Skoro z nim jesteś bo tak chciałaś - to pewnie dobrą.A czy on jest ten
          jedyny ? - to jest ciekawe pytanie..
          A kto z kim się jest teraz i tu nie jest jedyny. Przeciez kazda miłość i każdy
          zwiazek dwojga jest jedyny i niepowtarzalny i każde coś wnosi i każde z tych
          dwojga coś czerpie. I każde coś daje i każde coś zabiera. I to na wielu
          płaszczyznach. Jak im pasuje.I dopóki występuje pomiedzy nimi ta harmonia -
          dopóty nalezy sie z tego cieszyć.
          Boisz sie ,że odejdzie ? - no to też jest naturalne. Ale nie ma sie co
          zadręczac i za duzo mysleć i lękać za bardzo w przyszłość - no bo tak po
          prostu wówczas nie bierze sie w całośći i nie korzysta własnie z tego co jest
          teraz , co jest dziś. Z tego co on daje Tobie na tę chwilę.

          A jak kiedyś odejdzie ? No ..to bedą łzy większe czy mniejsze , bedzie ból ,
          bedzie rozczarowanie , bedzie gorycz .. taka mała żałoba - jak po kazdej
          stracie. Im strata wieksza - tym głębsza żałoba.
          Ważne aby się rozstać z szacunkiem i w podziekowaniu za to co dostałaś od
          niego , co on w Twoje życie wniósł ..choćby w chwili rozstania , porzucenia
          był najgorszym draniem ( oczywiśćie według Ciebie ) no bo przecież kiedyś był
          dla Ciebie człowiekiem , wspaniałym człowiekiem - przeciez go kiedyś
          pokochałas - inaczej pewnie nie byłabyś z nim - prawda ?..
          No a popatrz na to jeszcze tak ..tak zwyczajnie.. tak prosto.
          Para koni ciągnie wóz. I ida sobie te koniki koło siebie , raz biegna , raz
          powoli , raz pod górkę i raz im jest ciężko a drugim razem lżej i czasami
          sa wesołe a czasami ledwo nogami powłóczą ..ale idą. W miarę jednakowym tempem
          i w miarę razem. I wioza ze soba niezły bagaż I sa zadowolone.
          No a teraz wyobraż sobie co byłoby gdyby jeden z nich zacząl sie stawiac ,
          buntowac , wierzgać , rwać na boki , i tak cały czas. Czy rytm byłby
          zachowany ? . Czy dalej dałoby sie razem iść w parze.? I najwazniejsze...czy
          którekolwiek z tych koników byłoby zadowolone i szczęśliwe .
          No to już na to pytanie odpowiedz sobie sama....

          A jak masz tego jednego , jedynego - to sie nim ciesz i niech on sie cieszy
          Tobą..i tak zwyczajnie kochajcie się i korzystaj z tego...bo naprawdę warto.
          życze Tobie duzo miłości
          dzika róża

      • dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 16:49
        droga aneq87 :

        Piszesz , że chętnie byś sie przeszła ale.....
        to " ale ' i reszta wszystko wyjaśnia .
        Tak naprawdę wcale nie chcesz. Nie miałabyś watpliwości - gdybyś naprawde
        chciała. Chcesz tylko wypróbowac róźę i sprawdzić - a róża na to sie nie zgadza.
        Bardziej musisz zaufać sercem a nie rozumem
        Róża powiedziała , ze chetnie odpowie wszystkim kto sie do niej zwróci i
        poprosi i jest to prawda. Jednym tak , drugim inaczej - tak jak to widzi i
        czuje. Nie czuję Twojej prośby. Może nie jestes sobą...może.
        Róża jest dobra wróżką - ale róża szanuje każdego człowieka ale i również
        wymaga szacunku wobec siebie.
        Taka juz jest.
        I dzisiaj i teraz róża czuje , ze tego szacunku i tej prośby z Twojej
        strony brakuje.
        To wcale nie oznacza , że odmawiam zupełnie , może jutro , może za tydzień ,
        za miesiąc - odpowiedziem - ale tylko wtedy jeżeli Ty bedziesz tego chciała.
        pozdrawiam i życzę Tobie wszystkiego dobrego
        dzika róża
        • sarawi Wróżka 11.06.07, 18:10
          Ciekawe czy mialabys tez jakies dobre slowo dla mnie? ... :)
          pozdrawiam
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 18:49
            Odpowiem : sarawi - ale nie teraz - dobrze ? Zmęczona jestem .
            pozdrawiam
            • mistrz_i_malgorzata Re: Wróżka 11.06.07, 19:51
              może jakaś dzika wRÓŻbA ?
              • dzika_roza7 Re: Wróżka 12.06.07, 00:05
                mistrz_i_malgorzata napisała:

                > może jakaś dzika wRÓŻbA ?

                A wiesz mistrzu , ze róża rozważała, czy Tobie powróżyc , jak sie róża już
                zdecydowała - i kończyła swoje pisanie - zawiesił sie komputer i tekst
                zniknął.
                I jest pytanie ; znak : wróżyć czy nie.. a naprawde chcesz ?
                Nie wiem ...
                Zaryzykuję ...tą dziką różą...
                Chociaż tak to bywa , że z wszystkimi mistrzami trudno bywa ...

                No to pokaz swoje dłonie....
                co widzę : dłonie masz piekne mistrzu - ale mocno spracowane , trochę
                wiecej odpoczynku ..nawet mistrz jak jest przepracowany i naturalnie
                zmęczony ...może , ze tak powiem delikatnie ..popełnić jakiś nietakt ..)
                Serce wielkie, ogromne , dobre ale nie jesteś mistzru przez ludzi
                rozumiany , nie jestes , Ty ludzi rozumiesz , duza wyobraźnię i inteligencje
                masz , ale tylko nieliczni Cie pojmuja...
                A czy Ty w jakąś droge się czasami nie wybierasz ?
                Widzę , ze ktoś zaproponuje Ci podróż albo juz zaproponował , daleką podróż ,
                odkrywcza , pełna wrazeń i niespodzianek.. No ale widze , ze Ty w rozterce nie
                lada jesteś. Nie wiesz czy masz sie wybrać...bardzo się zastanawiasz , co
                zrobić...Bijesz sie z myslami , ale i widze ,że u innych , może nawet
                przypadkowych szukasz odpowiedzi...
                To nie godzi sie mistrzowi . Ty sam to musisz rozstrzygnąć - zgodnie z
                własnym sercem , nie wolno Tobie szukać gdzies tam odpowiedzi , nie wolno .
                Wyzwanie nie lada - ale porozmawiaj sam ze sobą i posłuchaj siebie , nie
                innych.
                Róża widzi , że warto. Ale pamietaj - nie wolno Tobie nikogo skrzywdzic w tej
                decyzji. Długa podróż wymaga wyrzeczeń .. wymaga ale tez kusi .
                Róża dobrze tę podróż prognozuje i wróży , ze przyniesie ona wiele..

                A w życiu jak to w życiu - ale w zdecydowanej wiekszośći ułoży sie Tobie
                dobrze tylko rób wszystko zgodnie ze soba..
                wszystkiego dobrego życzę
                dzika róża

                • behemot6661 a dla behemota? 12.06.07, 01:32
                  jesli mozna tez by prosil.
                  Behemot potrafi podziekowac pieknie...
                  i znika w ciemnosci
                  behemot
                  • dzika_roza7 Re: a dla behemota? 12.06.07, 20:46
                    Drogi behemocie !
                    Spryt - to nawet w Twoim prośbie róża czuje... i w podziekowaniu tez. To taka
                    kocia..)) cecha. A ten kot wyjatkowo czarny , ale i madry i inteligentny i
                    swoimi drogami chodzi i przebiegły i niejedna intryge uknuć umie... ale jest
                    też w tym wszystkim piekny....
                    Ale uwazaj...drogi kocie..uwazaj - bo róża widzi , ze wnet na Twojej drodze
                    kotka się pojawi..i bedzie sie łasic , bedzie wabic , kusić a to wszystko by
                    cie zadowolic ale i połechtac Twoja próźność...polubisz te kotke bardzo i
                    ona ciebie tez...ale uwazaj zeby Cie swoim sprytem nie
                    przechytrzyła..uważaj , "bo kto mieczem wojuje..."

                    Ale tu wróży róża , ze wszystko dobrze się skończy ,,, a może wcale się nie
                    skończy ))
                    pozdrowienia
                    dzika róża
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 22:35
            sarawi napisała:

            > Ciekawe czy mialabys tez jakies dobre slowo dla mnie? ... :)
            > pozdrawiam

            Wiesz saravi - zrobie dla Ciebie coś innego - tak to czuję ..
            Opowiem Tobie pewną historię , historia bedzie smutna , ale ....to absolutnie
            nie bedzie znaczyło , że Ty bedziesz miała jakies niepowodzenia..wrecz
            odwrotnie...ale ...sama posłuchaj...
            Miało to miejsce całkiem niedawno w Krakowie na którymś skrzyzowaniu , gdzie
            niedaleko siebie sa usytuowane przystanki : autobusowy i tramwajowy. Tak
            zwyczajnie.
            Z tramwaju wysiadła pani około pięćdziesiątki , wyfryzurowana ,dobrze ubrana ,
            zadbana ; wysiadła zbyt pośpiesznie , zbyt nerwowo z córką. Córka wygladała
            na jakies osiemnascie , moze dwadziescia lat : była piekną dziewczyna , o
            jasnych , prostych , długich włosach , zgrabnej sylwetce i ładnej twarzy. Nie
            było widać oczu - zakryte one były ciemnymi okularami. Ale na pewno miała
            mądre oczy. W rece trzymała białą laskę. Uwagę przykuwało to ,ze dziewczyna
            była jakby lekko zgarbiona ( nie miała zniekształceń ) a na każde słowo matki
            garbiła i pochylała i kurczyła sie jeszcze bardziej . Miała bardzo smutny wyraz
            twarzy.
            Gdy przechodziły przez jezdnie na światłach jedynym łączacym elementem te dwie
            kobiety : matkę i córkę był plecak - który obydwie trzymały , kazda za
            oddzielny uchwyt i ten plecak przeprowadzał je na druga stronę... Były jeszcze
            słowa matki ; "pospiesz sie , nie wszyscy muszą widzieć jak się
            ślimaczymy..itp ".Córka jeszcze bardziej sie garbiła.

            Na przystanku autobusowym doszła do nich inna para. Matka z synem . Ona -
            usmiechnięta , z rozwianą fryzurą , w schludnym , ładnym ale widać , ze nie
            z "górnej półki" stroju i pasją w oczach - z tych oczu biła też lekkość i
            naturalność. Syn dumny , wyprostowany w kazdym jego ruchu i w całej postawie
            widać było szczęście . Był rówieśnikiem dziewczyny. Nie był piekny - ale
            piekno biło z jego twarzy. Trzymał mamę pod rękę - bardzo naturalnie. Nie nosił
            okularów. Ale jego oczy też nie widziały. Przywitanie wygladało nastepujaco :
            syn bardzo radosnie i miło zwrócił sie do dziewczyny , wyciągnęął śmiało
            reke , która zawisła w powietrzu ; ona nięmiało z lękiem i jeszcze bardziej
            zgarbiona - odpowiedziala cichutko : "cześć '. Matka mocno ją traciła i
            zganiła : "nawet przywitac sie nie potrafisz". Córka jeszcze bardziej sie
            pochyliła. Sprawiała wrażenie jakby za chwilę miała uderzyć swoją ładna ale
            jakze nieszczęsliwą twarzą o chodnik...
            Nieważne już dalej o czym rozmawiali...

            Jak uważasz... co to jest piękno i co to jest miłość i co to jest
            szczęście...w życiu...
            odpowiedz sobie - potrafisz..

            życzę Tobie wszystkiego dobrego
            dzika róża
            • takamalaja1 Re: Wróżka 11.06.07, 23:20
              Kochana Rozo bardzo prosze o wrozbe... Chyba sie przyda jakies madre slowo...
              Pozdrawiam Kochana - niewazne kim jestes, naprawde malo jest tak pozytywnych
              ludzi!
              takamalaja
              • dzika_roza7 Re: Wróżka 12.06.07, 19:45
                takamalaja1 :
                Chcesz jakies słowo .
                Słowa wiele znacza , słowa moga być piękne , mogą mądre , słowem można miłość
                wzniecić i też słowem można bardzo zranić ...
                Słowo jest wazne. Mawiają - jak cię piszą - tak cię widzą...
                A słowo - to też porozumienie. Ludzie kontaktuja sie ze soba własnie za pomocą
                słowa - słowa mówionego , słowa pisanego......
                I jeżeli dwoje ludzi potrafi się zrozumiec za pomocą słowa - to jest to jedno
                wielkie porozumienie.
                Nie kazdy z kazdym potrafi rozmawiać. I to jest normalne i naturalne.
                Sa ludzie , którzy spotykaja sie i rozmawiaja li tylko o pogodzie albo na
                przykład że iksiński zrobił to a kowalski jest taki , są ludzie , którzy
                potrafią paplać bez sensu i bez końca , są ludzie , którzy czują się słowem i
                którzy moga o wszystkim , i są tez ludzie , którzy rozumieją sie" bez słow ".
                Najwazniejsze w tym wszystkim jest spotkać tego człowieka - który to słowo -
                czuje jak my. Mówiąc zwyczajnie : odbiera na tych samych falach...
                I jak takich dwoje ludzi sie odnajdzie - to należy to bardzo pielęgnowac - bo
                tak zwyczajnie jest to mały cud.
                I zycze Tobie abyś odnalazła duzo tych małych cudów w zyciu ..i trafiła na duze
                porozumienia. -
                słowem mówiąc :
                wszystkiego dobrego
                dzika róża
            • sarawi ... 12.06.07, 18:31
              nie potrafie ...
              • dzika_roza7 Re: ... 12.06.07, 19:23
                Nie martw się sarawi - moze nie nadszedł jeszcze ten własciwy czas ?
                Kiedyś zrozumiesz..
                Piekno i szczeście - to wielkie słowa .
                Ale miłość - ta jest najwazniejsza ; każda miłość ..a odmian miłośći i różnie
                pojmowanych jest tyle ile gwiazd na niebie...w piekną noc albo płatków róży w
                ogrodzie różanym i kazda ma swoje miejsce i kazda nawet ta najmniejsza
                niemałą rolę w naszym życiu odgrywa ...byle zdarzyła sie w odpowiednim czasie.

                I Ty napotkasz w życiu duzo tych miłości - czego z całego serca Tobie zyczę
                dzika róża
            • gabriel211 Re: Wróżka 17.06.07, 22:08
              Bardzo mnie zainteresowała treść wróżb, taka lotność i poezja. Kim jesteś Dzika
              różo? Czy ja mogę liczyć też na kilka słów dobroci.
              • dzika_roza7 Re: Wróżka 26.06.07, 22:31
                gabriel211 napisała:

                > Bardzo mnie zainteresowała treść wróżb, taka lotność i poezja. Kim jesteś
                Dzika
                >
                > różo? Czy ja mogę liczyć też na kilka słów dobroci.

                Nie zapomnialam i o Tobie - Gabriel .
                Chociaz powinnas być ciut wczesniej - ale mówia ,ze nic nie dzieje sie przez
                przypadek )))
                podobno nie ma przypadkowych telefonów , ani listów , ani spotkań ludzi ...,
                podobno..
                Ładnie stawiasz pytania - o dobroci kilka słów - powiadasz....
                Niech bedzie i o dobroci.. - dla Ciebie.
                A co to jest dobroć / - i dlaczego mówi sie ,ze jedni ludzie są dobrzy a
                drudzy źli , że tych to sie lubi , a inni drażnią , dlaczego jednych sie lubi
                za to , że tacy po prostu są , a drugich sie odrzuca - tak zwyczajnie nie sa
                lubiani , a jeszcze są i tacy ,że muszą sie starac o to , żeby byli
                lubiani... czasami bardzo starac..
                Dobroć jest w kazdym człowieku...i wlaściwie z dobrocia człowiek sie
                rodzi ..po drodze bardzo róźne czynniki kształtują to - czy człowiek rozwinie
                tę dobroć i w jakim stopniu - a jednak chyba najwazniejszy jest w tym dom i
                miłość w domu....
                Czyś widziała kiedyś bawiace sie dzieci na podwórku..no napewno..i popatrz jest
                dziecko , które sie usmiecha , jest radosne , czasami coś spsoci - ale
                widac ,że to dziecko jest szczęśliwe , otwarte na zabawe - radosne ; a
                drugie - siedzi w kącie - jest jakby spłoszone zastraszone i bardzo niepewne
                siebie..w oczach widzisz mocne zakłopotanie - a moze mnie odrzuca , a moze ja
                do tej zabawy sie nie nadaje ...pewnie sie nie nadaje - no to zrobię cos
                innego - zaskoczę ich...ale czymze moze zaskoczysc dziecko , które na tak
                nieszczęśliwe wyglada i tak nieradosne - no przeciez tylko nieradością - bo
                ono radośći nie zna, radośći sie boi...
                A wiesz przeciez doskonale ,ze radość bierze sie z miłośći - u dziecka - z tej
                miłośći matki i miłośći ojca. - proste a równocześnie takie trudne .. -
                prawda..??
                A jak ta radość wynikajaca z miłośći przekłada sie na dorosłe zycie...
                No kto nie zaznał miłości - no proste ...kto nie miał tej miłośći przekazanej
                od rodziców i od innych ludzi , kto jej tak naprawde nie zaznał - to skad
                moze wiedzieć co to jest miłość - co to jest dobroć...
                A czys widziala kiedys dobrą szwaczke ,która zupełmie o szyciu wyobrazenia nie
                ma i nawet gdyby była zdolna , nikt jej nie pokazał jak obsługiwac maszyne do
                szycia >>>?
                Ludzie dorośli pozbawieni dobroci i miłośći - wszedzie czuja podstep. Oni nie
                umieja być naturalni. To bedą ludzie , którzy innym sposobem będa chcieli
                zwrócić na siebie uwagę..
                To beda ludzie - którzy beda podjudzac , którzy beda donosic , którzy
                często sie beda wtracac w nie swoje sprawy , którzy będa wszedzie czuc
                podstep i często po to ,żeby zaistniec - będa się kierowac niskimi
                pobudkami - byle komus dowalić , byle kogoś skrzywdzić ..
                Czesto to będa ludzie , którzy komuś zagladają do sypialni , którzy nie lubia
                sasiadów , którzy zaglądaja do czyjejś korespondencji , którzy lubią
                podsłuchiwac telefony , którzy lubia czytac czyjes listy - oni sie tym żywia -
                a jezeli maja juz jakiś zasób wiedzy i doświadczenie - to najchętniej lubia
                sie tym dzielic z innymi..mówiąc prosto - wykorzystuja innych po to by
                drugiemyu dołożyc...bywa...
                I wcale nierzadko zdaza sie, ze sa to ludzie naprawde ineligentni i
                niegłupi - a jednak ci ludzie nie potrafia zyć swoim zyciem - bo zwyczajnie
                nie znaja ani radośćoi ani miłośći - oni zyja życiem innych - i tym się
                chełpią...
                I zycze Tobie abyś odnalazla i w sobie i w innych ludziach duzo i radośći i
                miłośći...a zycie wówczas nabierze dla Ciebie zupełnie innego wymiaru...
                dzika róża
    • weronka77 zobaczymy.. 12.06.07, 00:31
      póki co same smutki i apatia a bedzie pewnie jeszcze gorzej.Trudno,takie
      życie.Trzeba przeżyć i się nie dać..
      • trudny2002 wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 12.06.07, 09:23
        moze byc o przyslosci,a moze o przeszlosci a moze o terazniejszosci...bo wrozka
        ladne rzeczy opowiada a ja postaram sie ladnie wysluchac
        trudny
        • peteen to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 12.06.07, 09:27
          najbardziej mnie przeszłość interesuje, bo była ciekawa, teraźniejszość
          skrzeczy...
          • weronka77 Re: to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 12.06.07, 09:59
            a przyszłośc?
            • dzika_roza7 Re: to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 15.06.07, 21:53
              weronka77 napisała:

              > a przyszłośc?

              Weronko ! Przeciez dopiero pare dni temu róża Tobie o przyszłości mówiła ...no
              tak za często tez nie można....))
              Ale widze , że obolała jesteś i cierpiąca ciągle ..to dwa słowa powiem do
              Ciebie o przemijaniu...
              Może trudno to bedzie przyjąć dziś - a może własnie dziś potrzeba..., może..
              Przychodzimy , odchodzimy.........
              Jedni sie rodza , drudzy umierają ; jedni odchodza by zrobić miejsce tym ,
              którzy przychodzą. Cos sie zaczyna - coś sie kończy. I kazdy to rozumie - bo
              jest to jak świat światem normalna kolej rzeczy.
              Wątpliwośći w sens tego , czy tak ma być i czy to jest sprawiedliwe nasuwają
              sie wówczas gdy odchodzi ktoś nam bliski... Powstaje wtedy wiele pytań a jedno
              wysuwa sie na czoło ..dlaczego ? - dlaczego własnie on , dlaczego własnie
              ona...dlaczego.
              Wątpiwości , zmartwienia , łzy , rozpacz ,żałoba , pustka , tęsknota ,
              ból ,cierpienie ...cierpienie i jescze raz cierpienie.....czasami nawet takie
              jakby ktoś nas na pół rozdzierał , albo ból jakby ktoś rozżarzone węgle do
              piersi przykładał ..ból.
              No a jakze moze być inaczej ; czy dziecko po śmierci matki nie zapłacze , a jak
              sie ma czuc matka po utracie syna , a jak siostra , która brata bardzo
              kochala , a jak przyjaciel gdy ten drugi znika , a jak kobieta , której
              ukochany odchodzi a z którym było sie tak blisko , najblizej tak , że bliżej
              być nie można.....no jak sie ma czuc...
              Jest to naturalne.
              Ale ci co odchodzą - czuja sie podobnie a może i nawet gorzej - bo w jakimś
              sensie czują ,że kogoś zostawili , opuścili , zdradzili....
              Jest czas żałoby...żałoba dla kazdego indywidualnie trwa krócej lub dłużej ...
              mniej lub bardziej inensywnie przezywana. Nalezy to bardzo uszanowac.
              Ale czas płynie.... żałoba powinna minąć.
              Powinna .
              Temu , który odszedł - oddac szacunek i podziękować za to , że był w naszym
              zyciu i powiedzieć mu ,że bez względu na to gdzie teraz jest - będziemy z
              nim myslami , wspomnieniami , uśmiechem - ale nie rozpaczą i bólem.
              Nikt nie wie gdzie przebywają ci , którzy odeszli - a może są obok
              nas...może...

              I dla nich czas żałoby sie kończy i oni potrzebuja naszych radości i uśmiechów
              i świadomośći , że życie płynie dalej a my sobie w tym życiu dajemy
              rade ...dajemy radę.... Ich to ucieszy. Jezeli byli to nasi bliscy - to cieszy
              ich napewno to , że my jesteśmy szczęśliwi ...
              Jesli zaś ciągle rozpaczamy , ciągle i wciąż - to oni nie sa zadowoleni -
              wytwarza się w nich bowiem większe poczucie winy , że nas zostawili , że nas
              zdradzili....i nie są szczęśliwi.....nie moga zaznac spokoju i tak zwyczajnie
              cierpią.
              A spokój jest im konieczny po trudnej wędrówce...
              Pozwólmy im też odpocząć.....Oni tego naprawdę potrzebują ...

              p.s. a czas goi dużo , duzo ran..
              dzika róża


              • weronka77 Re: to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 16.06.07, 16:35
                o przyszłość Peteena pytałam.Ja swojej niezbyt ciekawa jestem-bedzie co ma
                być,przyjmę to z uśmiechem i spokojem.Żyję z dnia na dzień,nieczego nie planuję
                ani nie oczekuję zbytnio.Najwazniejsze zdrowie mojej Juleczki i mojej
                mamy.reszta nieważna.
          • dzika_roza7 Re: to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 15.06.07, 17:32
            peteen napisał:

            > najbardziej mnie przeszłość interesuje, bo była ciekawa, teraźniejszość
            > skrzeczy...

            No i widzisz Peteenie - wcale nie jestes na końcu ))

            I Ty chcesz też jakiegoś słowa ? - TY ?
            No to zgoda - ładnie umiesz prosić - a to wazne..
            Przeszłość Cie interesuje ? -
            spójrzmy
            a... no wcale się róża nie dziwi... bogata przeszłość , oj bardzo bogata... i
            podróże i wyjazdy , pieniądze a i ile przygód i ludzi ile i towarzytswo ..a
            ile kompanów , a zabawy...a kobiet tu tez nie brakowało i rozrywka nie
            lada ..no no no ...mozna wiele , wiele by można się nauczyc..))
            Ale nie żyj tak przeszłośćią , róża to mówi a róża wie co mówi. Trzeba krok
            do przodu zrobic a jak ten pierwszy nie wyjdzie to jeszcze jeden i
            nastepny...Przecież kto w miejscu stoi i jeszcze do tyłu się ogląda - to
            ludzkiej siłu nie ma - zeby w przód poszedł..)
            A ze taraźniejszość skrzeczy... a no widzę skrzeczy trochę. I choróbstwo w domu
            sie jakies przyplątało i forsy nie ma na otworzenie kolejnego interesu a w
            nowe kredyty pakowac sie nie ma co i kac pozostał po tym rozstaniu z oststnia
            koleżanką...no bo w końcu umówmy sie - nie musiałes tak mało delikatnie ją
            zostawić ... no przecież stac Cie na dużo wiecej i wiesz i umiesz z kobietami
            postępowac.. no to co tu sie dziwic że taka teraźniejszość i ze jakaś
            zgryżliwość przyszła i jakies nawet czasami nieprzebieranie w słowach - jak kto
            inne zdanie ma to wróg !. No a popatrz , czy jak masz pól szklanki wody i
            jeden mówi , że szklanka jest do połowy pusta a drugi - że do połowy
            pełna - to czy któryś sie myli - no nie..przecież wychodzi na to samo - inne
            tylko spojrzenia mają i inne zapatrywania. A czy to musi być od razu wróg....
            No i nie ma co sie dziwić tej frustracji czy jakiemus niezadowoleniu z
            teraźniejszośći..., no nie ma )
            Ale też niedobrze jest na laurach spocząć.... niedobrze. Taki człowiek jak
            Ty..a róża tu widzi i mądrość niemałą i wielkie serce i otwartość i
            przyjaciól wielu i dobry humor też.
            Tyle pięknych wspaniałych cech. Duzo , dużo ludzi mogłoby sie od Ciebie
            uczyc a i róża tez - tak to widzę....
            W przyszłość zobaczmy ... w przyszłość
            O i róża tu widzi jak wiele zależy od Ciebie . jak zechcesz znów ruszyc - to
            wiele Cie jeszcze czeka , oj wiele dobrego .
            I na ten interes pieniądze sie znajdą jakimś psim swędem i zdrowie napewno
            napewno dopisze a i wyjazdy kasowe sie jakies szykuja...i wszelkiego
            towarzystwa a i kobiet tez nie zabraknie...
            A juz całkiem niedługo , moze jak te upały troche odpuszcza i babie lato
            przydzie to i do Ciebie jakas miłość zapuka..... Poznasz kobietę , polubisz ja
            niemało a i ona przychylna Tobie będzie , no i niejedno , niejedno spotkanie
            jej zaproponujesz - bo duzo tematów wspólnych znajdziecie a i humor , humor i
            usmiech was opuszczal nie bedzie... A poznasz tę kobietę po tym , że
            imienniczką Twojej domowej bedzie )))

            I zacny człowieku - otwórz sie wreszcie i pokaż tę swoją niemałą mądrość i
            życiową i wyuczoną , ten intelekt i inteligencje i dobre serce..... a niedobra
            teraźniejszość zostanie już tylko przeszłośćią i śmiało bedziesz mógł w
            przyszłość sie kierowac )

            Życze Tobie - wszystkiego , wszystkiego co najlepsze..)))
            dzika róża
            • peteen dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:35
              bardzo to piękne i wdzięczne co robisz
              a i trafne jakie...
              :c)
              • weronka77 Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:36
                nic tylko się szykować na Piękną NIeznajoma;-)
                • peteen Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:37
                  skąd wiesz, że... nieznajomą?
                  ;c)
                  • weronka77 Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:44
                    tak sobie "głośno" myślę;-) W każdym razie Ojcze nie zapomnij że -"czym chata
                    bogata";-)))Przyjąć ją musisz należycie;-)
                    • peteen Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:45
                      tym goście rzygają, córciu...
                      ;c)
                      • weronka77 masz rację Ojcze 16.06.07, 16:51
                        faktem jest że szarmancki jesteś jak mało kto i Piękna zapała do Ciebie
                        uczuciem od razu.To pewne.
                        • peteen nie wiem, o czym do mnie rozmawiasz... 16.06.07, 16:55
                          o szarmanckości? czyżby?
                          • weronka77 Re: nie wiem, o czym do mnie rozmawiasz... 16.06.07, 17:08
                            no ba!;-)
                            • swing Re: nie wiem, o czym do mnie rozmawiasz... 20.06.07, 10:47
                              zapomniałaś dodać skromny jaki ;-)
                  • dzika_roza7 Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:47
                    Dzika róża jest nieznajoma i równoczesnie znajoma - bo zaglada do ludzkich
                    serc...)
                    Jak kazda róża jest delikatna i tajemnicza i chciałaby aby ta jej delikatność
                    pozostała a tajemniczość została uszanowana i tu i wszędzie...))
                    dzika róża
        • dzika_roza7 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 12.06.07, 21:16
          No i Ty Trudny wróżby chcesz od rózy ... Ty ?
          no dobra ..
          przeszłość - zobaczmy - eeee róża widzi ,że Ty sie do tyłu nie oglądasz ,
          Ciebie interesuje teraźniejszość i przyszłość...
          Ale co widzę ..trudny - bardzo gorace lato trudnego czeka tego roku. O
          spotkasz Ty na swojej drodze juz całkiem niedługo trzy kobiety : jedna bedzie
          rozwazna , madra i ciepła ; druga frywolna nieco , taka trzpiotka troche ale
          urocza i ochocza : a ta trzecia - tajemnicza i mocno , mocno zagadkowa a i
          troche jakby nieokrzesana - moze dzikuska. Poznasz je po tym , ze kobiety bedą
          często razem spacerowac po plazy...
          I wszystkie się Tobie spodobaja. I dylemat trudny - Trudny - bedziesz
          miał....oj.. bedziesz...
          A przy wyborze ..pamietaj - róża to mówi - sercem sie kieruj...

          A gdybyś watpliwości jeszcze jakies miał , to żes człowiek nietuzinkowy to i
          róża dla Ciebie wyjatek zrobi i choć lubi tak spokojnie sie zastanowiać i w
          ciszy wróżyć , to gdybys w desperacje wpadł to róża może trudnemu powróżyć
          nawet i tak w drzwiach albo bramie jakiej , jakby zechciała być uchylona )) a i
          nawet w pośpiechu... ))
          pozdrowienia
          dzika róża
          • kakadu_1 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 12.06.07, 23:55
            Dzika Różo mam dzisiaj urodziny. Przyjemnie czytało się twoje wróżby dla innych
            i przemyśleć w tym dniu swoje życie. Co widzisz na mojej przyszłej "drodze"? Tak
            urodzinowo proszę.
            • weronka77 wszystkiego Najlepszego! 12.06.07, 23:57

              • kakadu_1 Re: wszystkiego Najlepszego! 12.06.07, 23:59
                Dziękuję Weronka 77. Twoje życzenia były ostatnie w tym dniu i pewnie się
                spełnią. :)
                • weronka77 Re: wszystkiego Najlepszego! 13.06.07, 00:01
                  tylko zapomniałam dodać czego życze..;-((((((((((((((
                  • kakadu_1 Re: wszystkiego Najlepszego! 13.06.07, 00:07
                    No jak to ? wszystkiego Najlepszego! Myślę, że wiem co pod za tymi życzeniami
                    się kryje. :) /a z nowym dniem Tobie również wszystkiego Najlepszego życzę!
                    • dzika_roza7 Re: Wróżka... 13.06.07, 21:23
                      Tym , którym jeszcze nie powróżyłam - a o to prosili zapewniam że powrócę
                      wkrótce...
                      dzika róża
                      • peteen Re: Wróżka... 13.06.07, 21:30
                        wiadomo, peteen na końcu...
                        :c(
                        • dzika_roza7 Re: Wróżka... 13.06.07, 21:33
                          bo dla Ciebie ..bedzie coś specjalnego...na końcu )))
                          • gosia.43 Re: Wróżka... 13.06.07, 21:38
                            A czy i mnie dobra wróżko zechciałabys dwa słowa skreslić ?
                            proszę ...
                            • kakadu_1 Re: Wróżka... 13.06.07, 22:16
                              Ja poczekam cierpliwie. Widocznie 13-ty nie jest dobry na wróżby.
                            • dzika_roza7 Re: Wróżka... 16.06.07, 17:57
                              gosia.43 napisała:

                              > A czy i mnie dobra wróżko zechciałabys dwa słowa skreslić ?
                              > proszę ...

                              I Ty Gosiu chesz od róży dwa słowa.... napewno chcesz ? ...)
                              Dobrze , róża spróbuje chociaz przeczuwa , że bedzie to nie -lada wysiłek. )
                              Zobaczmy :
                              Oj.. jak tu duzo wszystkiego , kolorowo i pełno.. i ludzi i pasji i
                              wyobraźni i rozterek i pracy ...kiedy Ty znajdujesz czas na to wszystko i
                              czy śpisz czasami ? - Chyba tego wszystkiego za duzo....)
                              Dobry humor widze masz i umiesz go wykorzystac ... ale pamietaj , ze trzeba
                              wiedziec do kogo i jak to wesołe słowo powiedziec.
                              No a popatrz - kazda gra jest fajna - jesli pewne jej zasady sa znane graczom
                              i tak mozna sie bawić i bawić , ale jesli do gry wchodzą inni ludzie
                              nieznajacy zasad to i gry nie zrozumieją i róźne moga być ich reakcje.
                              Lubisz duzo mówic , czy pisać...czasami gorzej czasami lepiej no i
                              dobrze ..ale czasami zapędzasz sie za daleko...i ...chyba nie powinnaś ))
                              Tak naprawde niewielu ludzi Cie rozumie ..niewielu , jakas garstka a moze i
                              mniej. I uwazaj bo ludzie odbieraja Cię bardzo indywidualnie .. czasami
                              nawet zbyt dosłownie - i może Cie nawet przykrość spotkac niejedna a
                              przecież nie chcialabyś aby ktoś Cie skrzywdził..prawda - tak jak Ty nie
                              chcesz nikogo skrzywdzic - bo tak naprawde kochasz ludzi , szanujesz ich i
                              jestes im zyczliwa....)
                              Czasami za bardzo przytłaczasz - pewnie z zachłanności zycia - ludzie tego
                              nie lubią - ale z drugiej strony jak długo Cię nie ma to tęsknią...
                              I co wazne - znasz i masz szacunek do samej siebie rówmież - chociaz kto Cie
                              nie zna trudno mu w to uwierzyc...)
                              Gosiu - tak najprośćiej i najzwyklej - nie zmieniaj sie , bądz jaka jesteś
                              ale musisz pamietać o złotym srodku i tym sie kieruj , wszystko jest dobre
                              ale w miarę )) a jak się tę miare przebierze..różnie może być )))
                              Życze Tobie wszystkiego dobrego
                              dzika róża
                              • gosia.43 Re: Wróżka... 17.06.07, 11:47
                                Dziękuję .
                                Wiele zrozumiałam.
            • dzika_roza7 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 16.06.07, 16:09
              kakadu_1 napisała:

              > Dzika Różo mam dzisiaj urodziny. Przyjemnie czytało się twoje wróżby dla
              innych
              > i przemyśleć w tym dniu swoje życie. Co widzisz na mojej przyszłej "drodze"?
              Ta
              > k
              > urodzinowo proszę.

              Kakadu - nie wiem czy tak w urodziny akurat miałabyś czas przemyśleć swoje
              życie . A gdzie gośćie , gdzie życzenia , gdzie tort i gdzie szampan...
              Miałabyś czas ?... No chyba niewiele - i pewnie byłyby to nie do końca
              przemyślane przemyslenia... Prawda ?..)
              Może jestes zbyt niecierpliwa...., może
              Fajnie jest dostawac prezenty w urodziny czy jakies inne świeto. Oczekujemy
              tego i najczęściej spełniaja sie te nasze prezenty. Im blizsza osoba naszemu
              sercu dobrze nam zyczy - tym bardziej jestesmy spełnieni.
              A zobacz dzisiaj jest taki dzień zwykły - nie masz urodzin , przestałas
              oczekiwac - a ja przychodze do Ciebie z dobrym słowem - w które pewnie juz
              troche zwątpiłas.... ))
              No to wyobraz sobie tak , ze od ukochanego w urodziny dostajesz kwiaty ; jakiś
              piekny bukiet róż , czy stokrotek... no ale pewnie sie tego spodziewałas -
              prawda. Nie wiedziałas tylko jaki to bedzie bukiet... A gdybys w zwykły
              codzienny dzień - bez urodzin , imienin , jubileuszu , czy jakiegoś innego
              świeta otrzymała od ukochanego różę moze być i jedną - bez powodu...a własnie
              że z wielkiego powodu - bo za to , że jestes , że jestes własnie taka jaka
              jesteś , za wszystko i za nic - to - pytam sie - co bardziej by Cie
              ucieszyło . Ten wyczekiwany bukiet - bogaty , ozdobiony , pełno wstążek i
              kolorów czy ta jedna róża - nawet i bez ozdób - ale taka piekna ; prawda -
              nie spodziewałas sie jej.... No widzisz - jaka miła niespodzianka.
              Mozna by i na zycie to przełożyc ... fajne są świeta , fajna zabawa - a czy
              ten zwykły , szary , monotonny dzień potrafi być fajny ? - potrafi - tylko
              trzeba ten codzienny trud pokochac . Duzo to i mało. Ale ten , komu sie to
              udaje - wie co straciłby , gdyby mu sie nie udało.....
              I pewnie , że z okazji urodzin życze Tobie - wszystkiego najlepszego..a na
              wszystkie przyszłe dni też i dodam - byś miala w zyciu jak najwiecej
              niespodzianek - dobrych niespodzianek i umiała sie nimi cieszyc....
              pozdrawiam
              dzika róża
              • kakadu_1 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 16.06.07, 16:46
                Dzika Różo jak widzisz czekałam i nie zwątpiłam. W urodziny ( dwa oczka ) miałam
                czas na przemyślenia, a Gości podjęłam dopiero wczoraj. Zgadzam się z Tobą, że
                miłe gesty i niespodzianki w dni codzienne i bez okazji są jak balsam na serce.
                W myśl przysłowia "kto szybko daje , ten dwa razy daje". Mam szczęście do takich
                Ludzi w moim otoczeniu. Dziękuję Ci serdecznie za słowa które do mnie
                skierowałaś. Tobie również życzę byś była nimi obdarowywana często zarówno z
                okazji jak i w szare zwyczajne dni. :)
                • lennyvalentino Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 16.06.07, 22:46
                  Rozo, rozo!... A co bedzie ze mna? Czy zakocham sie wreszcie? Czy dostane sie
                  na wymarzozne studia? A moze czeka mnie ogromna tragedia? Rozo, prosze
                  odpowiedz!
                  • dzika_roza7 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 19.06.07, 10:09
                    lennyvalentino napisał:

                    > Rozo, rozo!... A co bedzie ze mna? Czy zakocham sie wreszcie? Czy dostane sie
                    > na wymarzozne studia? A moze czeka mnie ogromna tragedia? Rozo, prosze
                    > odpowiedz!

                    WValentino lenny czy lenna ) - zadajesz duzo pytań , waznych pytań .. i o
                    miłość i o naukę a może nawet o jakieś nieszczęście. Wyczuwam ciekawość ,
                    podniecenie może jakąś niecierpliwość i napewno wraźliwość.
                    Bardzo obszrny temat. Tak jak samo zycie.
                    Wszystko , wszystko w swoim czasie. W życiu jak w garncu i wszystko
                    przeplata się se sobą - i dobre i złe - i piękno i brzydota , i takt i
                    chamstwo , i głupota i mądrość , i miłość i nienawiść. Wszystko dla ludzi.
                    Ale ważne jest to żeby to wszystko potrafć , umieć przyjąć. I cierpienie też
                    wiele uczy. Czy to znaczy , ze mamy tak trwać i czekać co przyniesie życie i
                    los. A skądźe. My też musimy mówiac prosto wziąść sprawy we wlasne rece.
                    Planowac , organizowac to życie ale w zgodzie z tym co nam los zsyła - i co
                    czasem musimy przyjąć. Powinna tu nastąpić harmonia. Im ona lepiej dopasowana -
                    tym pełniejsze życie.
                    Dlaczego to takie ważne ?
                    A popatrz tak : czy jak ktoś chce sie wybrać w jakąś podróż - bo los mu sprawil
                    niespodziankę i wygral jakies pieniądze w lotku na przyklad - i chce w te
                    podróż i wybierze sie no niech bedzie do Paryża. Pójdzie na peron do
                    Włoszczowej i bedzie czekal na ten pociąg - a przecież kase ma - no i
                    co ...i bedzie tak czekal i czekał..a pociąg nie nadjedzie. Straci mnóstwo
                    czasu - a i przy okazji straci coś - czego juz nigdy nie odzyska - bo w tym
                    samym czasie ...gdyby tylko pomyslal i wybral odpowiedni dworzec i godzinę -
                    juz dawno rozkoszowałby sie tym pieknym miastem...
                    Czas - dobrze umieć wykorzystać czas , wazne to bardzo ..w odpowiednim
                    czasie , w odpowiednim miejscu , z odpowiednim czlowiekiem ale i równoczesnie
                    przyjmujac to - co los nam daje..
                    i tego dobrego wykorzystywania czasu często a może i częściej - bardzo Tobie
                    życzę...
                    dzika róża
    • nella27 Re: Wróżka 16.06.07, 23:12
      Różyczko- w wolnej chwili znajdziesz czas na wróżbę dla mnie? Ładnie proszę i
      pozdrawiam:)
      • dzika_roza7 Re: Wróżka 17.06.07, 18:14
        Nie zapomniałam o Was .
        Wrócę , wrócę napewno.
        dzika róża
        • bluetab70 Re: Wróżka 17.06.07, 23:16
          A czy dla mnie, Różo, dwa słowa znajdziesz? Z chęcią posłucham,

          pozdrawiam Cię,
          B.
          :)
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 24.06.07, 00:23
            bluetab70 napisała:

            > A czy dla mnie, Różo, dwa słowa znajdziesz? Z chęcią posłucham,
            >
            > pozdrawiam Cię,
            > B.
            > :)

            Kochana dziewczyno !
            Cóź ja Tobie moge powiedzieć...)
            Jestes człowiekiem wielkiego serca , rzadko kto jest taki ...potrafisz być
            kochaną kobieta , dobrym kumplem a przede wszystkim bardzo oddanym
            przyjacielem. Słowem tak zwyczajnie , prosto , moze i troche trywialnie z Toba
            to poprostu mozna konie kraść..)))
            Kto Ciebie zna - to wie - że zna skarb. A skarb jest zawsze cenny. Dla
            jednego to bedzie złoto , dla innego jakiś zachowany , stary , przyżółkły już
            trochę kawałek papieru na którym będą słowa bliskiej osoby. I to tez jest
            skarb,. Czy to oznacza , że skarb nalezy zakopać i schowac przed całym
            światem. A no skądze ... skarb musi życ , czasami w naszych wspomnieniach ,
            czasami w naszych listach a czasami w naszym realnym świecie. Tak zwyczajnie.

            Wielu ludzi szuka skarbów , a nie zdają sobie sprawy ,że te cenne i
            wartośćiowe sa bardzo często blisko nas . Prawie na wyciągnięcie reki. Przeciez
            nie wszystko złoto co się świeci.Bywa i tak , że człowiek nie potrafi dostrzec
            skarbu - bo patrzy zbyt daleko albo zbyt w góre. A wystarczy rozgladnąć sie
            wokól siebie , popatrzyc na drugiego człowieka , na tego zwyczajnego ,
            codziennego człowieka - i zobaczyć w nim to - czego gdzies tam daleko
            szukamy. No pewnie , że kazdego pasjonuje i podnieca coś co z dala błyszczy -
            ale często jest tak , że ta błyskotka - kiedy juz człowiek jej dotknie -
            okazuje sie być zbyt " normalna " - nie skarbem.
            A to co ofiaruje nam zycie - gdybyśmy tylko zechcieli lepiej sie temu
            przyjrzec i to docenić - bylibyśmy bogatsi o niejeden skarb w naszym życiu...i
            zycie nasze też wyglądałoby inaczej...
            I zycze Tobie - abyś umiała dostrzegać w życiu te skarby i czerpać z nich
            i umieć sie nimi radować - wielka to bowiem sztuka cieszyć sie tym co
            człowiek posiada , chociaz trudna bywa , trudna.
            z pozdrowieniami
            dzika róża
            • bluetab70 Re: Wróżka 25.06.07, 14:39
              Dzika Różo, dziękuję za mądre słowa,
              mam o czym pomyśleć....
              Pozdrawiam Cię,
              B
        • johanita Re: Wróżka 18.06.07, 10:56
          Byłabym równiez RÓŻO wdzieczna za pare słow, które jeszcze bardziej
          rozświetliłyby mi zycie:)..... nic tak bardzo mnie nie interesuje jak zycie
          uczuciowe zdrowie i kariera.....pozdrawiam i z góry dziekuje za odpowiedz
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 24.06.07, 01:00
            johanita napisała:

            > Byłabym równiez RÓŻO wdzieczna za pare słow, które jeszcze bardziej
            > rozświetliłyby mi zycie:)..... nic tak bardzo mnie nie interesuje jak zycie
            > uczuciowe zdrowie i kariera.....pozdrawiam i z góry dziekuje za odpowiedz

            Zdrowie , zycie uczuciowe i kariera - powiadasz - no to w zasadzie prawie
            wszystko co w zyciu wazne ; pare słów piszesz a właściwie prosisz , prosisz z
            wielokropkami ; wielokropki to niewiadome i każdy je odczytuje na swój
            sposób , na swoja nutę , na swój rytm - jak w tańcu - prawda Johanita ?
            A czymże jest taniec ? A czym zycie ?
            Życie to taki jeden wielki taniec...ale tańczony w różne tempa i na rozmaite
            sposoby. Wazne tez wydaje sie byc - aby kazdy taniec nastapił we własciwym
            czasie i z własciwa osobą.
            No a popatrz - przeciez jest w zyciu taki czas i to ma swoje w tańcu
            uzasadnienie..,że lubimy sie smiać i radować wspólnie - i taki taniec w grupie
            przyjaciół albo i tez czasami nieznajomych z jakąś szybka rytmiczną muzyką -
            kiedy mocno podskakujemy i wymachujemy rękami - czy nie jest radosny - niby
            tańczysz sama - ale wokól wielu ludzi , czy to nie cieszy ? ; a moze i czasem
            jak fajne grono jest - to kankana mozna - a czemu nie....a walca , walczyka
            tez mozna na różne sposoby - prawda - najczęściej w parze - ale tez wśród
            ludzi..... a taki taniec brzucha na przykład - to juz zupełnie coś innego -
            albo sie go tańczy pod publikę albo dla ukochanego - i to i to ma swój
            nastrój - chociaz tańczy sie go najczęściej solo. A taniec przy muzyce
            powaznej - no troche dziwne - prawda - wtedy najczęściej chcemy tańczyć i
            rozkoszować sie ładna nutą - ale siedząc wygodnie w fotelu i najczęściej
            samemu i popłynąć w tym tańcu....
            A jest jeszcze jeden taniec - bodaj najważniejszy w zyciu , o którym tak ładnie
            swoim oryginalnym głosem śpiewa Krzysiek - czys widziała kiedyś , żeby tango
            tańczyć samemu , nawet z różą w zębach....))
            Nie - do tanga zawsze trzeba dwojga - i jeszcze bardzo ważne jest to ,żeby
            ten partner dobrze prowadził - a Ty byś mu się umiała dostosowac. Aby ten rytm
            i te kroki były zgodne...
            I życze Tobie - abys jak juz poszukujesz - znalazła dobrego tancerza do
            tanga , dobrego dla Ciebie a i nie zapominaj , że inne tańce w zyciu też maja
            swoja wartość ,tak jak zdrowie i kariera , byle były w odpowiednim czasie i z
            odpowiednimi ludzmi ..)
            dzika róża
            • johanita Re: Wróżka 24.06.07, 15:50
              dziekuje RÓŻO:)za czassss....:)
              jesli chodzi o taniec zapewne wiesz, ze zudzielam sie na forum zwiazanym
              wlasnie z tancem ale reszta Twoich słow trafiona zdecydowanie w czas w jakim
              sie teraz znalazlam:).tylko ile mozna czekac.....? czy porazka uczuciowa jedna
              za druga nie sprawia, ze nadzieja odchodzi malymi krokami..?
              pozdrawiam
              • dzika_roza7 Re: Wróżka 26.06.07, 21:37
                johanitko :
                mówisz czas i ile mozna czekać ...
                A mówi sie też we własciwym czasie..., moze ten czas jeszcze nie nadzedł ? .
                Moze jak za bardzo spiesznie do czegos dążymy - to cos nam po drodze
                ucieka ? - czegos nie zauważamy - czegos co juz drugi raz może sie nie
                powtórzyc...spróbuj poddać sie temu czasowi i wykorzystaj to co masz
                teraz...a napewno masz...
                Czasami jak dziesie srok łapiemy za ogon - to żadnej mozemy nie złapać.
                Cierpliwośći Johanitko - wszystko w swoim czasie...)

                a taniec - kazdy taniec jest piękny ... kazdy )))
                pozdrawiam
                dzika róża
      • dzika_roza7 Re: Wróżka 19.06.07, 11:42
        nella27 napisała:

        > Różyczko- w wolnej chwili znajdziesz czas na wróżbę dla mnie? Ładnie proszę
        i
        > pozdrawiam:)

        No wlasnie te chwilę znalazłam i chciałam ja poświecić własnie Tobie- Nella.
        Ładnie umiesz prosić.
        A to rzadka cecha . Wbrew pozorom slowo "proszę " jest często trudniejsze
        niż "dziekuję ".
        Dziekujemy zazwyczaj z grzecznośći - bo ktoś coś dla nas zrobił , czyli spełnił
        nasze oczekiwania , jesteśmy zadowoleni , syci...Dziekujemy w sprawach
        wielkich i wiekszych , drobnych i tak całkiem codziennych. Dziekujemy bo
        ekspedientka sprzedala nam świeże owoce i jeszcze z usmiechem , dziekujemy
        komuś kto pomógł nam wsiąść z ciężkimi zakupami do tramwaju , dziękujemy bogu
        za zdrowie , dziekujemy matce za dobre wychowanie , dziekujemy jak wstajemy od
        stołu za dobry posiłek , dziekujemy ukochanej osobie , osobie bliskiej ,
        może najbliższej - za to , że jest , za to jaka jest i za to ,że życie
        pozwoliło nam ją spotkać ...
        Zawsze dziekujemy za coś i z wdzięcznośći..
        A dlaczego prosimy ?
        Najczęściej dlatego - że czegoś oczekujemy. że coś sobie wymyśliliśmy ,
        zaprojektowaliśmy i coś chcemy od tej a nie innej konkretnej osoby. Bo my tak
        chcemy. Bo nam sie należy. Należy - czy napewno ?
        Prośba najczęściej wtedy jest żądaniem - jeśli jest tak , że to co
        zaprojektujemy - ktoś nie zbuduje - ktoś nie odpowie - ktoś nam tego nie da -
        a my oburzanmy sie wtedy..no jak to - a tak ładnie prosiliśmy..prawda ?
        Prośba ma swoją wartość wtedy , kiedy prosimy z pokorą. I wcale nie mam tu na
        myśli klęczenia na kolanach , czy jakichś spektakularnych innych
        gestow..wcale . Mówiac o pokorze - myśle o tym , że prośba powinna wypływać z
        naszego serca , z głębi , z naszego uczucia.., prosząc powinniśmy sobie zdawać
        sprawe , ze prosimy bo tak naprawde tego nam brakuje - ale brakuje dlatego ,
        ze własnie w tym miejscu jesteśmy slabi i uznajemy , godzimy sie z ta swoja
        słabościa ..tak zwyczajnie..potrebujemy drugiego człowieka i umiemy o to mądrze
        poprosić ; nikt w końcu nie jest samowytarczalny i idealny - prawda - Nella ?

        życzę Tobie abyś umiała w życiu prosić , mądrze prosić a życie pięknie Ci za
        to podziękuje...
        pozdrawiam
        dzika róża
        • skks Wróżka 19.06.07, 11:56
          Dzika Różo!!
          Dawno, tu, na forum nie czytałem tak mądrego i pięknego tekstu.
          Tym razem ja dziękuję i proszę o jeszcze.
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 01.07.07, 20:53
            skks napisał:

            > Dzika Różo!!
            > Dawno, tu, na forum nie czytałem tak mądrego i pięknego tekstu.
            > Tym razem ja dziękuję i proszę o jeszcze.

            Nie było mnie chwilę - ale wcale to nie oznacza - że zapomniałam..)

            Piszesz - mądry i piękny tekst i że dawno nie czytałes..
            Przeciez TY wlasnie jestes na tym forum nie od dzis i róża widzi ,że
            niejedną madrą i dobrą myśl i niejeden raz - Ty własnie zapodałes.

            I dla Ciebie - nie wiem czy mądrze i pięknie ; ale tak zwyczajnie i prosto -
            bo z serca dwa słowa o tym pięknie i o tej madrośći...

            Mądrość i piękność - dwa słowa w zyciu bardzo , bardzo wzniosle ale i tez
            zwyczajne ,życiowe i nieodłącznie kojarzące się z tym co dobre , co
            kolorowe , co fajne , co szlachetne... no tak zwyczajnie kojarzace się z
            tym co w zyciu najwazniejsze i najistotniejsze , kojarzace sie z miłością...
            Najlepiej byłoby aby te dwa słowa były łączne - aby wzajemnie sie uzupełniały
            aby szły ze sobą w parze.., czy tak bywa >? - bywa ale rzadko - najczęściej w
            życiu te słowa sie o siebie zazębiają - a i czasami wykluczaja.

            No a popatrz . Kazda mała dziewczynka i kazdy dorosły mężczyzna lubi mieć
            piękna lalkę. Kazda dziewczynka i kazdy mężczyzna - lubi sie ta lalką
            pochwalić - prawda ? - przed innymi - im piękniejsza - tym dziecko to ,
            czy " drugie Dziecko " w tym przypadku jest pyszniejsze i bardziej dumne...
            Czasami bywa tez ,ze są dziewczynki male i duzi chłopcy , którzy cha mieć
            duzo lalek - no gdyby już ta kolejna sie znudziła...
            Ale zobacz...jak to z ta lalką bywa...
            Lalka jest piękna , ma ładna fryzurę , ma piekne ubranie , wspaniałe oczy ,
            ba..czasami nawet sie odezwie - jak dziecko przyciśnie odpowiedni guziczek - i
            nawet to dzecko wie - co lalka odpowie. No żyć , nie umierac - a w dodatku
            wszyscy tej lalki mu zazdroszczą... No nic tylko postawić ją na podium i
            podziwiac.. I to jest urocze...
            Ale mija chwila , druga , dzień , tydzień i kolejny. i co : lalka dalej
            jest i jest dalej taka piękna i nieskazitelna .. tak nietykalna ,,,że az
            strach jej dotknąc.., no przeciez jakby chciała dziewczynka ją pogłaskać -
            to ta fryzura może się zburzyc , jakby chciała z nią zjeść - to może
            zbrudzić ubranie , jakby chciała przytulić do poduszki - to nie dość , że
            trochę sztywna - to jeszcze mogłaby dziewczynka ja za bardzo przygnieść i
            potarmosić.. I co wtedy ? - no już nie byłaby taka piękna... I co ? No albo
            tę trzeba odstawić i zamienić na nową albo...albo wrócic do jakiegoś
            pluszaka , jakiejs maskotki , jakiejś przytulanki - która nawet jesli jej
            sie czasami zdarzy , ze ucho jej sie trochę oberwie - to zawsze można
            zsyc ,połatać i mocno sie przytulić... a ona przystanie i na to ,zeby się
            tym przytuleniem odwzajemnić - no przeciez , ktore dziecko nie lubi spać ze
            swoja ulubioną przytulanką - a która przytulanka nie odpowie mrugnięćiem oka -
            a czasami nawet i wcale niezaprogramowanym uśmiechem , a i dobrym słowem..
            Z przytulanka jest tak zwyczajnie , tak fajnie - może nie wszyscy nam jej
            zazdroszcza - ale przytulankę jest mieć dobrze...Prawda ?

            Życze Tobie - abyś spotykał w życiu mądrych i pięknych ludzi...i aby nie była
            to tylko sama mądrość i tylko sama piękność - ale może takie dwa w jednym....?

            wszystkiego dobrego - szczerze - od serca
            dzika róża
        • nella27 Re: Wróżka 19.06.07, 12:26
          Dziękuje.......
        • flyaway_23 Co słychać w Nowym Roku Dzika Różo? 05.02.08, 12:32
          Pozdrawiam serdecznie i czekam na kilka słów od Ciebie Dzika Różo :)
          I jestem pewna, że nie jestem w tym pragnieniu odosobniona!
          • dzika_roza7 Re: Co słychać w Nowym Roku Dzika Różo? 06.02.08, 00:06
            flyaway_23 napisała:

            > Pozdrawiam serdecznie i czekam na kilka słów od Ciebie Dzika
            Różo :)
            > I jestem pewna, że nie jestem w tym pragnieniu odosobniona!

            To bardzo miłe..naprawdę..: dziękuję ...)
            Jezeli ktokolwiek coś dla siebie wyniósł z jakiegos słowa tu
            napisanego - to mogę rzec - że bardzo mnie to cieszy...

            Faktycznie długo nie pisałam..Ale też jest tak , że w życiu są różne
            chwile , różne stany , rózne okresy..jest czas na gadanie i czas
            milczenia , czas radości i smutku , czasami jest tak a wręcz
            często albo prawie zawsze ,że jak człowiek robi coś wbrew sobie ,
            coś bo musi - to nie daje to efektów a zdarza sie nawet ,że
            zupełnie odwrotne do zamierzonych... a róża jest normalnym , zwykłym
            czlowiekiem , który tez miewa róźny czas..jak Wy wszyscy..tu
            piszący...
            Ale nie oznacza to ,że zapomniałam , przepraszam tych , którzy już
            dość długo czekają , a może tez sprawy Wasze trochę same się
            poukładały..tak czy inaczej wrócę do Was..pewnie już
            wkrótce....jeszcze troszkę...taki jakiś zagoniony i niełatwy czas..:)

            A tymczasem , skoro już o czasie - wszystkim życzę dobrego
            czasu..nadchodzą takie dni , że może warto chwilę przystanąć i
            zadumać się na moment..może...ale jak niektórzy wolą zabawę - to
            bawcie się...:)
            Róbcie to - na co macie ochotę - to jest najważniejsze....i
            bądzcie sobą..a reszta sama przyjdzie...:)
            pozdrawiam Wszystkich i pewnie też niedługo przyjdę...
            dzika róża
            • hania_2305 Re: Co słychać w Nowym Roku Dzika Różo? 20.05.08, 22:25
              Czy i ja mogę skromnie poprosić o wróżbę? Przyznam się, że nieraz już miałam
              chęć wybrać się do wróżki...ale zawsze było jakieś "ale".
    • flyaway_23 Wróżko 19.06.07, 16:53
      Proszę o wróżbę, taką prosto z serca, jak czuję z powyższych :) Czy moje życie
      ułoży się tak jak pragnę?
      • dzika_roza7 Re: Wróżko 01.07.07, 22:37
        flyaway_23 napisała:

        > Proszę o wróżbę, taką prosto z serca, jak czuję z powyższych :) Czy moje
        życie
        > ułoży się tak jak pragnę?

        Czy moje życie ułoży sie tak jak pragnę _ - pytasz....

        A czy napewno wiesz czego pragniesz / - czy to sa tylko wyobrażenia o tym
        czego pragniesz....
        Podobno kazdy człowiek ma jakies pragnienia i kazdy realizuje je na miare
        swoich możliwośći , mówią tez , ze jedni biorą z życia ile sie da , inni
        niwewiele ; nie potrafią , nie chca ,...różnie bywa...
        Tak naprawde mozna wziąść z zycia dużo i dużo z naszych pragnień - należy
        tylko wiedzieć co brac , od kogo i w jakim czasie...
        I tez tak bywa , że to co bierzesz czy dajesz człowiekowi jednemu w danym
        czasie - nie oznacza , ze kiedyś w innym czasie - jest to właśćiwe.. Bowiem
        jak wszystko w zyciu - i ludzie sie zmieniaja i czas płynie , i spotykamy w
        tej swojej podróży ziemskiej różnych ludzi ; i jedni odchodza - drudzy
        przychodzą.Jest to normalna kolej rzeczy.
        Inne pragnienia bedzie miało dziecko , inne nastolatek , jeszcze inne dojrzała
        kobieta a zupełnie inne człowiek u schyłku swoich dni...
        One bedą sie tez różnić w zaleznośći od środowiska , wykształcenia , od
        wrazliwośći..i zalezne beda od wielu jeszcze innych czynników... Ale kazdy
        człowiek ma pragnienia - a pragnienie zawsze łączy jedno - " chcieć " -
        pragnąć to chcieć.
        Chcieć - pragnąć , chcieć zdrowia , pieniędzy , pracy , drugiego
        człowieka - słowem realizować swoje marzenia...
        Nie od rzeczy bowiem mówi sie , ze człowiek spragniony to taki , któremu
        zwyczajnie chce sie pić. I powinien sie napić. Wazne jest też co sie napije i
        jak , i nie bez znaczenia - z kim..
        No a widzialas kiedys piękno w tym ,że ktoś jest tak spragniony i tak mocno -
        że z zachłannośći wypiłby całe "morze " wody. No pewnie ,ze może jedną szklanke
        duszkiem ...ale przy drugiej i trzeciej , czy kolejnej - to już z tej
        zachłannośći może sie zachłysnąć , może zakrztusić - i ta woda - to
        pragnienie - tak zwyczajnie wyjdzie mu bokiem. Nalezy miarkować. Czsami małą
        łyżeczką , czasami większą , czasami pół szklanki naraz - ale..tak ,żeby
        nie do końca...Żeby jeszcze sobie coś zostawić .. jakieś choćby jedno malutkie
        pragnienie... jeden łyk. Żeby sie tak zwyczajnie nie wypalić...
        Człowiek , który czegoś nie chce , który nie pragnie jest wypalony , jest
        pusty , taki człowiek normalnie zaczyna usychac , wiednąć - chorowac.
        No ile może wytrzymać bez łyzki , czy szklanki wody ..., bez wody..?
        A czy to oznacza , że mamy zyć samymi pragnieniami , że zawsze wszystko jest
        takie piękne , wymarzone , upragnione...? - No skądze - dobrze ,żeby umiec
        sie odnależźć w tym realnym świecie i żyć - to wszystko prawda - ale nie
        mozna też zyć bez marzeń , bez pragnień , bez serca . Sam rozum to nie
        wszystko...
        No a popatrz - jest profesor , no niechże wykłada choćby i matematykę - bardzo
        dobrze ją zna i pojmuje - słowem - objąl ja dobrze rozumem. Jest mądrym
        człowiekiem. Ale tej madrośći swojej i tej wiedzy nie umie innym przekazać.
        Matematyka jest ścisłym i trudnym przedmiotem - i nie ma tu miejca
        na "filozofowanie " - ale i ten przedmiot - jak każdy - można tak przekazać -
        że bedzie on barwny i z chęcią przyjmowany. Jeżeli wykładowca posiada i wiedze
        i umiejętność - przekazania tej wiedzy - jest wielki - i duzo osób z tego
        skorzysta. A jeżeli to bedzie mówione suchymi , bezbarwnym i tylko liczbami -
        pewnie i bedzie tak odbierane. Nawet do matematyki trzeba mieć serce..
        A rolnik ? - no niech bedzie , że wykształcony...Ale jezeli tylko książkowo
        bedzie uprawiał ziemie - to nic mu nie wzejdzie. Jeżeli pokocha tę ziemie ,
        jeżeli włoży serce , swoje pragnienie w to co zasiał w tej ziemi - to i
        pięknych plonów sie doczeka pewnie...a podparte teoria to i tez dobrze i
        jeszcze lepiej - bo bedzie wiedzial kiedy zasiać , kiedy zbierac i co
        zbierac..prawda ?

        Dobrze , że masz pragnienia.., dobrze
        I zycze Tobie abyś umiała posłuchać siebie i swoich pragnień i w
        odpowiednim czasie i z odpowiednimi dla Ciebie ludzmi abyś je znalazla.
        wszystkiego dobrego
        dzika róża
      • doth_s Re: Wróżko 09.10.07, 11:23
        czy ja tez mogłabym prosić o wróżbę, wróżko?
        • dzika_roza7 Re: Wróżko 27.05.08, 00:13
          doth_s napisała:

          > czy ja tez mogłabym prosić o wróżbę, wróżko?

          Przede wszystkim - bardzo Cię przepraszam , bo przeciez tak dawno
          napisałas , a też zdaje się ,że na późniejsze wpisy już
          odpowiadałam....Tak sie jakos wstrzeliłas wysoko między
          inne ,dawniejsze posty...:)
          Nie mam pojęcia czy tu wrócisz..i jeszcze to przeczytasz ..ale
          obiecałam i troche z opóźnieniem..ale jestem..:)
          Pytasz o wróżbę ?? I nic więcej konkretnie nie piszesz.. Przyszło mi
          więc do głowy , że napiszę Ci o miłości..to taki wdzięczny i zawsze
          na czasie temat.
          Napiszę Ci o braniu i dawaniu w miłości , w układzie dwojga
          ludzi....
          Czym jest dawanie i branie ? Czym jest dla mężczyzny i kobiety ? A
          widzisz , bez względu na to , w czym objawia sie to dawanie i
          branie , i co dajemy a co bierzemy - jedno jest pewne..., żeby mowić
          o miłości , o uczuciu pomiędzy partnerami musi być równość w dawaniu
          i braniu. Wiadomo ,że jezeli dwoje ludzi pragnie byc ze soba ..to
          jedno drugiemu ma ochote , ma potrzebę dawać..dawać radość ,
          sprawiać przyjemność..i tymi bardzo drobnymi , małymi rzeczami..i
          tymi większymi i tymi najbardziej intymnymi..najbardziej
          bliskimi..Ma taka potrzebę i jedna i druga strona , mało tego -
          czynią to z serca , tak zwyczajnie chcą aby drugą osobę
          uszczęśliwić..więc obdarowuja ją tym...co mają , co posiadają i
          czynią to z wielkim zadowoleniem..to nie jest ważne - czy to są
          niedrogie kolczyki , czy to jest róża , czy to jest uśmiech , czy to
          jest ciepłe słowo , czy to jest ciało...
          I wszystko jest w porzadku..i na miejscu..i najbardziej bliskie tym
          dwojga. Ale taka osoba , która daje - ma tez potrzebę
          brać...zwyczajnie oczekuje wzajemności. I dopóki ta wzajemnośc
          wystepuje , dopóki jest w związku równowaga - bierzesz tyle ile
          dajesz..dopóty jest para szczęśliwa i nie ma tu znaczenia co na co
          jest wymieniane. Najwazniejsze , żeby czuli siebie , chcieli dawać
          ale i również mieli odwagę brać...Żeby czuli się spełnieni...I to
          jest prawdziwe partnerstwo ..biorę i daję , czerpie ale oddaję z
          nawiązką - nie dla zasady ...z serca ..bo tak chce , bo tak
          czuję..Jest kapitalna rownowaga w uczuciach , w partnerstwie...

          Co sie dzieje , gdy równowaga ta zaczyna się wahać ? Gdy jedno z
          nich , z tych dwojga zaczyna więcej dawać a drugie coraz
          mniej....Ano - relacja między nimi zaczyna szwankować , coś zaczyna
          ulegać zmianie...coś zaczyna sie psuć...malo tego - wyczuwa to i
          jedna i druga strona... Ten , który więcej daje zaczyna powoli czuc
          sie oszukiwany , zaczyna się buntowac , domagac więcej - czuje
          żal ..czuje się niespełniony..ale czy tylko ta osoba. A więc nie -
          druga też to odczuwa...ale w trochę inny sposób - widzi , że coś
          jest nie tak...ale nie zdaje sobie sprawy ,że to ona jest przyczyną
          takiej sytuacji...albo wie , że to ona jest przyczyną..ale nie
          bardzo potrafi sobie z tym poradzić...Tylko pozostaje pytanie - czy
          rzeczywiście ona jest winna..i czy powinna czuc sie
          winna ?...Możliwości - dlaczego - jest wiele..ale nie chodzi tu o
          szczegóły...bo ilu ludzi - tyle może być nieporozumień.
          Niemniej jednak - jezeli już dojdzie do sytuacji takiej
          dysproporcji - co robić ?? Na to pewnie tez odpowiedz jest
          niejedna..Wszystko zależy jak blisko Ci ludzie byli ze soba , co ich
          łączyło i na jakim są etapie wspólnej rozmowy...zwykłego dogadania
          się ze sobą... Czyli , że potrafią spokojnie i bez wzajemnych urazów
          wyjasnić sobie - co ich boli , czego zabrakło , czego było
          nadmiar ..i co dalej...tak zwyczajnie i tak po ludzku...Rozmowa ,
          dialog - wymiana potrafi wiele wyjaśnić i bez względu na efekt
          końcowy...czyni zawsze i w kazdej sytuacji krok do przodu..
          Dlaczego ? Ano zwyczajnie i najprościej jak się da , bo albo ludzie
          sie dogadaja - poznają swoje błędy i potrafia jeszcze
          spróbowac...albo dojda do wniosku , że to nie ma sensu... Tak czy
          owak - obydwie strony czują sie lepiej...
          W pierwszym przypadku - podejmuja na nowo wyzwanie , w drugim -
          rozstają sie ..ale zawsze z szacunkiem i podziękowaniem - co ta
          druga osoba im dała , bo naprawde dała - jeśli tylko związek
          traktowany był poważnie...

          Dlaczego o tym akurat piszę ..No to może wcale nie dziwić - albowiem
          takie sytuacje przekładaja się i towarzyszą całemu naszemu życiu..
          Kazdy z kimś wchodzi w jakies relacje..a że te relacje , że tak
          powiem uczuciowe są w życiu najważniejsze...to i przykład taki a nie
          inny..:)

          Życzę Ci aby w Twoim życiu było dużo równowagi...a szczególnie niech
          ta równowaga zostanie zachowana w związkach uczuciowych. To bardzo
          ważne...serio...:)
          i oczywiscie - wszystkiego co najlepsze - z serca...
          dzika róża
    • bardzozielonykot Re: Wróżka 19.06.07, 17:40
      Wiem, że dużo już jest nas - proszących, ale mimo wszystko i ja odważę się o
      wróżbę poprosić. Tak więc bardzo proszę, Dzika Różo, jeśli kiedyś trochę czasu
      znajdziesz.
      • pingwin2809 Re: Wróżka 19.06.07, 18:46
        Wróżyć to jakby urokliwie czarować przyszłość...Każdy chciałby poznać nieznane
        Sceptyczny jestem.Ale jakież to miłe widzieć na forumie coś nowego i
        niewątpliwie z ducha płynącego.Może się zmieni...Na pohybel wszelkiej maści
        politykierom wszakże istnieje coś "dusznego".Pozdrawiam forumrose:)
        • kakadu_1 Re: Wróżka 19.06.07, 21:36
          Jestem za tym, aby ten wątek "przyszpilić". Wszak objawiła się nam nadworna -
          forumowa Wróżka. Niech Dzika Róża patrzy na nas "z góry" i mądrościami obdarza.
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 20.06.07, 11:58
            Róża nie lubi być "przyszpilona". Róża chce pozostać wolna ....i nie lubi na
            nikogo z góry spoglądać...bo róża jest skromna....
            Wróce do Was , wrócę do wszystkich - obiecuję - a róźa zawsze słowa
            dotrzymuje.
            Życzę Wam wszystkim - uśmiechu i na twarzy i na sercu...
            dzika róża
            • qoobaq Re: Wróżka 24.06.07, 01:39
              To jakby Róża miała chwile czasu i wene to i ja poprosze horyskop 8-)
              i jeszcze numery totka na przyszły tydzień, chociaż pięć
              z poważaniem
              Q
              • dzika_roza7 Re: Wróżka 27.07.07, 16:48
                qoobaq napisał:

                > To jakby Róża miała chwile czasu i wene to i ja poprosze horyskop 8-)
                > i jeszcze numery totka na przyszły tydzień, chociaż pięć
                > z poważaniem
                > Q
                >

                No znalazłam trochę czasu i chciałam pare słów do Ciebie napisać..))
                Piszesz o numerach do wygranej w totka.
                Pieniądze , wygrana , los na loterii...
                Pieniądze , pieniądze , pieniądze...
                Dobrze mieć troche pieniędzy , z pewnością , życie jest wtedy łatwiejsze ,
                wygodniejsze , człowiek może wiecej realizować swoich widzimisie , nie musi się
                martwić , ze zabraknie z dnia na dzień , wszystko to prawda - pieniadze są
                potrzebne i do normalnego funkcjonowania w życiu i do sprawiania sobie jakichś
                przyjemnośći. Tak - prosto by wystarczyło - i jeszcze może trochę zostało...))
                Chociaz są ludzie , którzy potrzebują tych pieniądzy ciągle więcej i więcej i
                ciągle i wciąż im mało..wciąż chcą wiecej..pościg za kasą , wyscig kto ma
                więcej , ten ma tyle , temu to dobrze - a ja? - a ja dlaczego nie - ilu z nas
                zadaje sobie to pytanie..? Ilu...
                Czy pieniadze to wszystko ? Jak to jest ? A czy w pogoni za tymi pieniędzmi nie
                tracimy czegoś w życiu , czy tak ciągle pedząc nie gubimy czegoś co istotne ,
                co bardziej istotne...? czy tak goniąć za tą kasą i powtarzając sobie wciąż :
                mało i mało ; więcej i więcej - potrafimy sie jeszcze choć na chwilę się
                zatrzymać..? Czy ta maszyna materialna puszczona w ruch tak nas napędza , że
                nie ma chwili na przystanek , na przerwę...? Jak to jest...
                Powiadamy , ze dzień jak codzień , jeden taki sam jak drugi , że czas leci
                nieubłaganie...nie jesteśmy w stanie odróżnić tygodnia od tygodnia , miesiąca
                od miesiąca , czasem roku od roku...bywa....
                A przecież kazdy dzień jest inny , ba , kazda chwila..a przecież " nic dwa
                razy się nie zdarza..." Ilu z nas potrafi dostrzec , że drzewa cdziennie
                zmieniają kolor , że słońce codziennie o innej godzinie wschodzi i zachodzi ,
                ze trawa potrafi ciągle inaczej szumieć , że czas ciągle pachnie
                inaczej...Ilu ? Ilu z nas robi sobie przerwę w pogoni życia , żeby zastanowić
                się nad jego sensem , żeby poczuć to życie , tę szarą , codzienną
                rzeczywistość , no tak słowem - zastanowić się , złapać nutę refleksji : po
                co zyjemy , dla kogo i jakie to nasze życie jest..Ilu z nas dostrzega drugiego
                człowieka ? Ilu potrafi się uśmiechnąć do swoich myśli ale i czasem do
                nieznajomego na ulicy ? Ilu z nas mówi : dzień dobry komuś zastanawiając się
                nad sensem tych słów - dzień dobry. Wierzymy w to , ze ten dzień jest dobry ,
                czy dobry wieczór ; czujemy to - czy to juz tylko wyuczona formułka...
                Ilu z nas jeszcze potrafi nie tyle patrzeć ile widzieć , nie tyle słyszeć ile
                słuchać , czuć , odczuwać ..? Ilu z nas potrafi się uśmiechać ? Ilu?...
                Czy naprawdę tak gnając i pedząc nie tracimy w życiu czegoś , czegoś co jest
                najważniejsze , co niczym sie nie da zastąpić , czegoś takiego w nas - co ma
                największą wartość , o wiele , wiele większą niż pieniądze....czy nie tracimy
                siebie.....czy jestesmy jeszcze w stanie zobaczyć choćby kawałek piękna w tym
                świecie...? Jesteśmy w stanie ?
                Przecież nawet maszyna puszczona w ruch - potrzebuje aby ją czasami wyłączyć ,
                zakonserwować , przeprowadzić remont. Zwykła maszyna , zwykłe urzadzenie. A
                my ? A my ile jesteśmy w stanie wytrzymać bez oddechu , bez jakiejś przerwy ,
                bez wytchnienia.. Ile ?
                Jakieś urządzenie nie naprawiane , nie konserwowane - no wreszczie wysiądzie i
                będzie nadawać się na złom. A my - a my ? A my kiedyś wreszczie zwolnimy... i
                wtedy zastanowimy się po co żyliśmy i co z tego życia mieliśmy i co my daliśmy
                temu życiu...I może się okazać , że bardzo kiepskie będą wyniki.... Ale też na
                naprawę czegokolwiek może już być za późno..tak zwyczajnie - nie starczy już
                nam czasu.......))
                I życzę Tobie - owszem pieniędzy też...ale przede wszystkim abyś w swojej
                drodze , w swojej ziemskiej podróży złapał jeszcze wiele , wiele czegoś , tego
                czegoś co jest cenniejsze niż pieniadze i tego czegoś co w żaden sposób nie da
                sie na pieniądze przeliczyć....)))

                p.s. No to wyobraź sobie , ze te numery szczęśliwe specjalnie dla Ciebie :
                7 , 21 , 11 , 43 a piąta - niech będzie Twoja ulubiona...))
                I pamietaj wyślij totka w przyszłym tygodniu ale i też nie zapominaj , że
                nawet w sudoku cyfry zawsze musza być od 1- do 9 tylko w różnej kombinacji.
                Słowem : bilans zawsze musi się zgadzać..))
                pozdrowienia i wszystkiego dobrego
                dzika róża

                • qoobaq Re: Wróżka 16.08.07, 00:23
                  o kurcze dopiero teraz zauważyłem, pewnie numery już nieaktualne?
                  • dzika_roza7 Re: Wróżka 29.08.07, 19:13
                    qoobaq napisał:

                    > o kurcze dopiero teraz zauważyłem, pewnie numery już nieaktualne?

                    Niedobrze "przegapić" swój czas.. , swoje " pięć minut" - może się
                    już wszak nie powtórzyć... ))
                    Ale z drugiej strony wyglada na to ,że nie jesteś aż tak na te
                    pieniadze zachłanny ..a to bardzo dobrze.., bo masz wielka szansę je
                    zdobyć.
                    I dokładam jeszcze szczęśliwą liczbę " 4" - dla Ciebie. Tylko nie
                    zapomnij wysłac tego totka )0 - najlepiej we wrześniu ; w tygodniu ,
                    w którym bedziesz miał troszkę mniej pracy i w ten dzień , kiedy
                    bedziesz w dobrym nastroju..a wysyłając kupon pomyśl z uśmiechem o
                    wróżbie i róży , dzikiej rózy ..))
                    dzika róża
                    życzę wygranej i jeszcze dużo , dużo miłości , dobrej miłości w
                    życiu ...
                    dzika róża
        • dzika_roza7 Re: Wróżka 21.07.07, 22:25
          pingwin2809 napisał:

          > Wróżyć to jakby urokliwie czarować przyszłość...Każdy chciałby poznać nieznane
          > Sceptyczny jestem.Ale jakież to miłe widzieć na forumie coś nowego i
          > niewątpliwie z ducha płynącego.Może się zmieni...Na pohybel wszelkiej maści
          > politykierom wszakże istnieje coś "dusznego".Pozdrawiam forumrose:)
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 21.07.07, 22:39
            Pingwinie !
            Napiasałam Tobie bardzo długą odpowiedz ... tekst był o ... zdradzie...
            Nie wiem dlaczego - nie pojawił się - coś niewłascxiwego musiałam
            przycisnąć ...
            Tak czasem bywa... wrócę - chociaz nie wiem czy potrafię odzyskać całość w
            myślach... Najczęściej...nieważne.
            Bardzo Cie Pingwin pozdrawiam i mimo Twojego sceptycyzmu - musisz uwierzyć mi
            na słowo chociaz - uwierz mi , że akurat ten wpis nie był dla mnie łatwy.......
            pozdrowienia
            dzika róża
        • dzika_roza7 Re: Wróżka 21.07.07, 22:58
          pingwin2809 napisał:

          > Wróżyć to jakby urokliwie czarować przyszłość...Każdy chciałby poznać nieznane
          > Sceptyczny jestem.Ale jakież to miłe widzieć na forumie coś nowego i
          > niewątpliwie z ducha płynącego.Może się zmieni...Na pohybel wszelkiej maści
          > politykierom wszakże istnieje coś "dusznego".Pozdrawiam forumrose:)

          Jeszcze raz nie trochę o polityce - o lisie i pisie ... o samymym pingwinie i
          o sceptyżmie...
          Widocznie nie o to szło...
          Ale pisałam tez o zdradzie .. i Czyżby też nie o to szło?????
          Wybacz - ale czuję taką potrzebę - jeżeli już teraz odpuszczę sobie zdradę w
          polityce ..może te wybory w listopadzie..może..
          No dobra.. ja naprawdę napisałam do Ciebie długi list....
          Pisałam o zdradzie .. w dwu słowach ,,, - pisałam o zdradzie - pisałam o
          skoku w bok jednorazowym i o innej zdradzie...wybacz ale nie w tej chwili...
          napewno Ci o niej napiszę.. Na pewno.
          pozdrawiam
          dzika róża
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 22.07.07, 17:52

            Popatrz Pingwinie jak to jest.
            Podchodzę po raz czwarty do napisania dla Ciebie paru słów...
            Ale tak myslę.., ze powinnam. Tak to czuję. I niech będzie - do czterech razy
            sztuka.. A co mi tam..))
            Piszesz tak otwarcie o tym , że nie do końca wierzysz. Podoba mi się Twoja
            szczerość. Nie wiem czy bardziej jesteś sceptyczny czy ..no powiedzmy realny.
            No i dobrze. Przeciez nie mozna chodzić ciągle z głowa w chmurach. Ale pewnie
            tez przyznasz , że nie wszystko da się na chłodno przekalkulowac. Pewnie wiesz
            o tym , ze istnieją rzeczy na świecie , które nie bardzo da sie objąć li
            tylko rozumem. Prawda ? Pewnie i sam miałes niejednokrotnie takie wydarzenia ,
            które w zyciu moze nie powinny miec miejsca , a moze były nieprawdopodobne ,
            niewyobrażalne..tak prosto - nie miesciły sie w głowie....
            Miałam pisać o zdradzie ... No dobra - napiszę coś o zdradzie - ale ominę już
            zdrade na arenie politycznej...przejdę do tej bardziej ludzkiej ,
            człowieczej ..))
            Co to jest zdrada i dlaczego zdradzamy i jaka jest zdrada.?
            Zdrada - jak miłość potrafi mieć rożne oblicza.
            Ludzie - dwoje ludzi sie kocha , sa ze sobą - i nagle zaczyna być
            inaczej...nagle czegoś brakuje , nagle okazuje sie , że mamy jakiś niedosyt..
            I co wowczas robimy - zastanawiamy sie - co dalej , co stało się z naszym
            związkiem a i podświadomie zaczynamy szukać kogoś - kto tę pustkę
            wypełniłby , kto ten niedosyt nasyciłby...)
            Nie myślę tu o zdradzie tak zwanej na raz - czyli przysłowiowym skoku w bok. O
            tym chyba pisać nie warto. Przecież kazdemu mężczyźnie czy kazdej kobiecie moze
            sie przytrafić gdzies tam coś. Jakiś wyjazd , jakieś towarzystwo , jakiś
            alkohol , muzyka - i coś zupełnie nieplanowanego. Pewnie większego znaczenia
            nie ma to w zyciu a i niewarto o tym wspominać bo w żaden sposób nie moze to
            zagrozić naszemu związkowi i jego trwałośći.No proste - jesli ktoś lubi kolor
            niebieski - a raz zapragnie różowego - no to przecież nie koniec świata !
            No chyba , ze ktoś pragnie tego różowego często i to jeszcze w różnych
            odmianach..No to jeżeli tak ktoś lubi z kwiatka na kwiatek - to niech tak robi -
            i wolno mu czy jej ale chyba ktoś taki nie powinien pozostawać w jakimś
            związku trwałym..
            Ale też nie o takiej zdradzie myślę.....
            O wiele bardziej niebezpieczna dla związku jest taka zdrada jednego z
            partnerow kiedy się zaangażuje uczuciowo. Kiedy zaczyna za kimś tęsknić ,
            kiedy zaczyna się z kimś spotykać , kiedy zostają przyjaciólmi a dalej zaczyna
            dochodzić do tego jeszcze erotyzm - no tak zwyczajnie - zbliżenie
            fizyczne.Kiedy znajduje sie w drugim człowieku to czego w tamtym nie było -
            albo już dawno się wypaliło. I co ? - i zaczyna sie zyć z dwoma osobami..Tylko
            czy to jest w porządku ? Jak długo tak mozna ? ...
            I to jest prawdziwa zdrada i realne zagrożenie dla związku. A jednak bardzo
            wiele osób postepuje tak właśnie. Jest tylko jedno pytanie - co z tego
            wszystkiego ma wyniknąć i kto tak naprawdę kogo zdradza i z kim. Chyba jednak
            nie mozna szukać uzupełnienia w ten sposób. Najprostszym rozwiązaniem byłoby
            rozstać sie z tamtą osobą i zwiążać z druga. Ale to wcale nie jest takie
            proste. Jest jakiś wspólny dorobek , jakaś rodzina , nierzadko dzieci...
            A jednak - a jednak kto nie zakończy jednego związku wchodząc w drugi i
            balansując pomiędzy dwoma osobami - ten nie będzie szczęśliwy. Może być to
            zauroczenie , może być dobrze "na chwilę ". Ale wreszczie wszystkie trzy osoby
            zaczną sie miotać....i nikt nie będzie tak naprawdę zadowolony....ani ten co
            zdradza , ani zdradzany ani osoba trzecia....
            Ludzie bardzo sobie tym komplikują życie. No przecież w ten sposób - nie da się
            zyć uczciwie. Ktoś kogoś musi oszukiwać. A nie mozna być w pełni człowiekiem
            oszukując. I prawda jest jedna. Należy wszystko przemysleć i być szczerym.
            Podziekować osobie z którą się było za wszystko co dla nas zrobiła i powiedzieć
            jej jak bardzo w naszym życiu była waźna - no tak zwyczajnie - oddać jej
            szacunek...I tak ta osoba będzie cierpieć - ale cierpienie przeżywane z
            godnośćią jest lżejsze i bardziej ludzkie aniżeli cierpienie z powodu tego , że
            ktoś nas zdradza , że ktoś oszukuje , ze ktoś kłamie....
            Przecież życie trwa i cały proces poznawania nowych ludzi na dniu dzisiejszym
            nie kończy się. Tak naprawde nikt z nas nie wie , czy jutro , za miesięc albo
            za rok nie spotka osoby w swoim życiu , na którą czekal cale życie.....))
            I tak jak na miłość nie ma lekarstwa - tak i na zdradę trudno byłoby go
            poszukiwać. Czas , czas i godne czyli jak najbardziej na ile sie da tak po
            człowieczemu roztania są najwłaściwsze......)))

            Kochany Pingwinie - róża zyczy Tobie duzo miłośći w życiu , troszkę więcej
            wiary i spotykania na swojej drodze ludzi , którzy patrzą i czują również
            sercem - to sa naprawde dobrzy ludzie....zaufaj Pingwinie ,,, zaufaj...
            wszystkiego dobrego
            dzika róża
      • dzika_roza7 Re: Wróżka 04.07.07, 23:44
        bardzozielonykot napisała:

        > Wiem, że dużo już jest nas - proszących, ale mimo wszystko i ja odważę się o
        > wróżbę poprosić. Tak więc bardzo proszę, Dzika Różo, jeśli kiedyś trochę
        czasu
        > znajdziesz.

        Znalazłam troche czasu - kocie zielony bardzo ))
        Podoba się rózy Twój nick - może dlatego ,ze wróżki lubią koty...
        Piszesz kocie prosto zwyczajnie a tak ładnie prosisz. Wcale nie wydaje mi sie
        abyś był zielonym i na dodatek jeszcze bardzo.
        Duzo sympatii wyczuwam i serca....
        Napiszę Tobie zatem coś od serca , kawałek tematu szerokiego jak wszystkie
        wody świata i niezgłębionego jak otchłań.... napiszę dla Ciebie - słowo o
        miłośći...
        Miłość.., miłość niejedno ma imie , miłość jest wieloraka , miłość , miłość ,
        miłość...
        Miłość do dziecka , miłość do świata , miłość do ludzi , miłość do Boga ,
        miłość do...mozna wymieniać w nieskończoność ale chyba najwazniejsza jest i
        najbardziej cenna miłość do drugiego , kochanego człowieka...
        Czym ta miłość jest , jak poznać te miłość , czy będzie nam dane ją
        przezyć...chyba nie ma człowieka na świecie , który nie pragnąłby miłośći...
        który nie chciałby spotkać na swojej drodze człowieka , takiego człowieka
        żeby go pokochal i ten drugi aby to odwzajemnił... chyba nie ma...
        Nie kazdemu jest to dane , czasami jest tak , że normalnie nie umiemy
        kochac , nie potrafimy przyjąć drugiej osoby , uwazamy że na to nie
        zasługujemy , odrzucamy miłość albo nie wiemy , ze to właśnie jest miłość....
        Szczęśliwi sa ludzie - którzy odnajduja te drugą połówką jabłka - i
        wiedzą , że to własnie jest to....
        Są schematy , są stereotypy , są wzorce - jaka ta miłość jest. Ale tak
        naprawde to miłość miedzy dwojgiem ludzi jest niepowtarzalna - każda ta
        dwójka tworzy sobie swój klimat i swoje potrzeby i tylko im znany swój
        świat. Im bardziej sie rozumieja , im bardziej czuja , im wiecej tych pól i
        porozumień jest wspólnych tym wieksza szansa - na dobrą miłość. Miłość ,
        tęsknota , pragnienie - jezeli wystepuje to z obydwu stron , jeżeli ludzie
        potrzebuja się wzajemnie i wiedzą o tym i zdają sobie z tego sprawe - to
        powinni to pielęgnowac...
        Ukoronowaniem , czy najwazniejszą bodaj cząska tej miiłości jest spełnienie
        sie. Jest to pragnienie bycia razem. Jest to chcenie bycia tak blisko , ze już
        bliżej być nie można..jest to mówiąc prosto bycie z drugim człowiekiem
        fizycznie.
        No przecież chyba nie ma nic bardziej intymnego , czy bliższego nad to , ze
        jeden przed drugim chce sie tak normalnie obnażyc i kochac. Kochac na swoje
        sposoby i tym dwojga tylko znane sposoby. Nie ma wiekszej więzi miedzy ludzmi -
        niz zespolenie sie w jedno. Niż czucie sie wzajemne i branie i dawanie i
        chęć , nieprawdopodobna chęć sprawienia drugiemu przyjemnośći...
        No nie ma !
        A jak to moze wyglądac u ludzi. Bardzo róźnie. Pewnie najlepiej byłoby aby taka
        para na wielu płaszcyznach zycia sie rozumiala...Pewnie tak. I tak sie tez
        zdarza.
        Ale zdarza sie tez tak , ze na przykład ludzie rozumieja sie doskonale
        intelektem i tylko , albo maja wspólne zainteresowania i tyle , albo tylko
        lubia sie spełniac fizycznie - ale daleko im do porozumienia
        emocjonalnego.....bywa i tak..
        Mozna pisac i pisac i pisac o miłośći..
        A póki co , życze Tobie - kocie - abys spotkał taka miłość w życiu , może
        nawet niejedną , ale aby ta miłość rozkwitała na wielu polach , abyście
        znaleźli duzo , duzo porozumienia i duzo bliskośći i tej najbliższej
        bliskości tez...
        dzika róża
        • gabriel211 Re: Wróżka 14.07.07, 21:09
          Dziekuję to było mi potrzebne
        • bardzozielonykot Re: Wróżka 16.07.07, 21:45
          Dziękuję. Bardzo :)
    • weronka77 namiar 26.06.07, 23:12
      Wróżka ma na imię Barbara i podobno sprawdza się wszystko co przepowie( z
      tarota,z ręki,itp).Ja się nie wybieram jeszcze bo nie wiem czy na pewno
      wszystko chcę usłyszeć;-) ale podobno przed złym ostrzega w porę...Przyjmuje na
      osiedlu Piastów w Krakowie.Jeśli nadal szukasz to numer komórki podam na
      priv.pozdrawiam
      • dzika_roza7 dzika róża 07.07.07, 23:45
        Wszystkim komu jeszcze nie powróżyłam , obiecuję , że wrócę.....
        Róża musi trochę odpocząć.....
        A tymczasem wszystkim , którzy w tym wątku sie wpisali i równiez tym ,
        którzy nie wpisali sie w tym watku a innym życzę wszystkiego najlepszego...
        i tak :
        tym , którzy sa juz po wypoczynku - zycze dobrej i owocnej pracy...
        tym , którzy odpoczywają ... dobrego odpoczynku...
        tym , którzy za chwile udaja sie na wypoczynek - aby dobrze go wykorzystali...
        i tym , którzy ciągle i wciąż muszą pracowac - zycze , żeby chociaż kawałek
        snu dorwali.. i pomyśleli o tym , że i Was odpoczynek kiedyś czeka...dobry
        odpoczynek )))
        pozdrowienia
        dzika róża
        p.s. a dzis szczególny dzien - dzień siódemki ; jedni te siódemki lubia ,
        inni odwrotnie , a jeszcze dla niektórych sa one obojętne.. zdarza się - i
        to wzystko jest normalne. )0
        A ponieważ róża szczególnie lubi liczbę siedem - wszystkim , którzy siódemkę
        rozumieja śle specjalme życzenia...)))))))
        dzika róża


        • laurab4 Re: dzika róża 08.07.07, 13:19
          witaj Dzika Różo
          byłabym wdzieczna gdybys mnie poratowala i uronila rabka tajemnicy co mnie czeka
          dobrego a co zlego i jak sie tego wystrzegac
          gorąco pozdrawiam
          lauraB4
          • dzika_roza7 Re: dzika róża 28.07.07, 22:37
            laurab4 napisała:

            > witaj Dzika Różo
            > byłabym wdzieczna gdybys mnie poratowala i uronila rabka tajemnicy co mnie
            czek
            > a
            > dobrego a co zlego i jak sie tego wystrzegac
            > gorąco pozdrawiam
            > lauraB4

            a dalej piszesz jeszcze , ze coś przez trzy lata już pech Cię prześladuje i
            jeszcze , ze chyba się urodziłas pod złą gwiazda i nie masz nadziei

            Lauro ! Kochana Lauro - no przecież tak nie mozna , zwyczajnie nie można.
            Co to znaczy pod złą czy dobrą gwiazdą - przecież kazdego dnia ktoś sie
            rodzi , przychodzi na świat jakieś nowe zycie - i samo to w sobie już jest
            piękne a czy to ważne , ze jest to styczeń , kwiecień , czy pażdziernik i
            który dzień...))
            Kazdy człowiek ma jakieś złe chwile , niedobre dni , nawet tygodnie ,
            miesiace czy lata. Jest pełen wątpliwośći , ma wszystkiego dość , traci
            nadzieję , nic się nie układa.. Ale nie można trwać w takim stanie tak długo..
            Nie wolno. Bez względu na wszystko zawsze należy sie podnieść i iść dalej , nie
            ustawać w tej wędrówce... Zawsze należy iść dalej i zawsze mieć nadzieję..
            zawsze... no a popatrz , czy każdy dzień nie przynosi nam czegoś , czy każdego
            dnia nie uczymy sie czegoś , czy każdego dnia nie spotykamy jakichś ludzi na
            swojej drodze. Ludzi , tylu jest ludzi na świecie , w Polsce , w Krakowie ,
            może nan naszym osiedlu - a każdy ten człowiek jakoś żyje..choć pewnie
            niejeden też czuje się nieszczęśliwy i samotny.. a skąd wiesz , czy któregoś
            takiego dnia nie spotkasz na swojej drodze tego drugiego człowieka - który jest
            zagubiony i który może własnie Ciebie chce spotkać ?, Skąd wiesz.. No nie masz
            takiej pewnośći Nikt z nas nie ma ! Czy tak do końca wiesz co przyniesie Tobie
            dzień jutrzejszy a co następny miesiąc a co będzie za rok....czy wiesz...
            No Lauro.. i czy Ty myślisz , że to wszystko jest zaplanowane już z góry dla
            Ciebie , że będzie źle... no chyba tak nie sądzisz.... przecież masz w tym
            niemały udział..niemały..
            Każdy człowiek ma wpływ , duży wpływ na to - jak żyje i co go w życiu
            spotyka.. Kazdy.No przecież Ty sama wybierasz przyjaciól , Ty sama decydujesz
            co robisz w wolnych chwilach , Ty sama wiesz co lubisz , Ty sama wybierasz
            albo i nie człowieka , który jest z Tobą .. no przecież to są Twoje decyzje i
            Twoje wybory. Czasami te drobne , codzienne wybory , a czasami te większe ,
            poważniejsze a czasami najważniejsze...))
            Lauro ! Czy już tak daleko odeszłaś - ze wierzysz tylko w złą gwiazdę ?
            Czasami tak jest łatwiej : narzekać , użalać sie nad sobą , nad swoim
            życiem , nad losem...)) Ale dokąd to prowadzi ? - zastanów sie...
            No weż sie w garść i zacznij od siebie. Zastanów sie , czy te ostatnie lata i
            te wszystkie dla Ciebie niefajne wydarzenia - to tylko los Ci zesłał , czy
            jednak był w tym jakiś Twój udział ?..No przypomnij sobie.. czy wszystko działo
            sie poza Tobą..i jak to się stało , ze nie miałas na to wpływu. Bądz przy tym
            uczciwa i szczera - szczera wobec siebie...może nawet czasem do bólu.. Tylko
            w ten sposób - zaczniesz się podnosić - zaczynając od siebie a nie obwiniając
            los , złą gwiazdę , czy innych ludzi...Wyjdziesz na prostą , powolutku ,
            małymi drobnymi krokami - bo za duza była przepaść - żeby się zerwać i biec..
            Należy powoli odbudować to wszystko - co się straciło - nie wiadomo kiedy i
            nie wiadomo dlaczego.. Powoli ,, staniesz na nogi , powoli zaczniesz
            dostrzegać swoje możliwośći , swój potencjał , obudzisz w sobie to , co
            drzemało przez tyle lat... Powoli zaczniesz żyć. I będziesz żyć..bedziesz się
            uśmiechać , zaczniesz inaczej patrzeć na świat , na ludzi , powoli zacznie się
            słońce radować ...i tak zwyczajnie nawet nie zauważysz , kiedy stałaś sie
            szczęśliwa...))
            Dobrze tez abyś swoja energię wykorzystała we właściwy sposób i właściwe
            sprawy. Jesteś mądrą i wrażliwą osobą.. Jak nauczysz się słuchać siebie ..
            usłyszysz swoje pragnienia - będziesz wiedziala jak to zrobić. A czeka Cię
            jeszcze duzo dobrego - tylko czy Ty potrafisz z tego skorzystać..? ))
            Przestać narzekać i użalać się nad sobą - zacznij , spróbuj nad sobą
            popracowac - wykorzystując swoje możliwośći i zastanawiać nad tym co naprawdę
            ważne..)
            No a popatrz..spotykasz ludzi .. codziennie mnóstwo ludzi w sklepie , w
            tramwaju , na ulicy wymienia zdania typu : ależ dziś upal , chyba tego nie
            wytrzymam , a innego dnia - ale leje , ale zimno..itd. Niektórzy tak się
            napędzają , że na złą aure lubią długo narzekać a wręcz czasami winić ją za
            wiele spraw. I po co ? - pytam. Po co denerwować sie tym na co wogóle nie mamy
            wpływu. Po co tracić na to swoją energię. ? No czy ktoś widzial aby mieć wpływ
            czy słońce świeci , czy deszcz pada ? - no przecież w żaden sposób tego nie
            możemy zmienić.. no w żaden - to czy nie lepiej wykorzystać tę siłę w inny
            sposób , w kierunku tego - na co mamy wpływ.. a zapewniam Cię , że mamy
            niemamły wpływ na wiele , wiele tego co dzieje się w naszym życiu..)0 - serio..

            Życzę Tobie Lauro - abyś umiała się odnależć i abyś znalazla w życiu to czego
            szukasz.. abyś tak zwyczajnie umiała z tego życia skorzystać tak - jak Ty
            chcesz skorzystac... może i to trudne ale nieniemożliwe...))
            wszystkiego dobrego
            dzika róża
            • laurab4 Re: dzika róża 15.08.07, 15:18
              dziękuje Ci dzika różo za odpowiedz,Twoje uwagi ,spostrzeżenia są celne i
              szczerze mówiąc sama nie wiem czego oczekiwałam od Ciebie,czy obwiniam innych za
              swój los? i tak i nie,czy aby na wszystko mamy wpływ? zapewne tak,ale często
              pośredni.Pewne decyzje dobre i błędne są nie odwracalne w skutkach i właśnie one
              decydują o naszym późniejszym życiu.
              Zastanawiam sie czy będę potrafiła skorzystać z twoich rad ? czy sama sobie dam
              z tym radę?czy po prostu zdążę się z tym wszystkim uporać, wiem że nic nie
              robiąc pogarszam sytuację,czy starczy mi odwagi,chęci a przede wszystkim siły ?
              Czy pokonam swoje słabości ? walczę z nimi od dawna, niestety przegrywam .
              Jeszcze raz serdecznie dziękuje i gorąco pozdrawiam
              • dzika_roza7 Re: dzika róża 16.08.07, 20:21
                laurab4 napisała:

                > dziękuje Ci dzika różo za odpowiedz,Twoje uwagi ,spostrzeżenia są
                celne i
                > szczerze mówiąc sama nie wiem czego oczekiwałam od Ciebie,czy
                obwiniam innych z
                > a
                > swój los? i tak i nie,czy aby na wszystko mamy wpływ? zapewne
                tak,ale często
                > pośredni.Pewne decyzje dobre i błędne są nie odwracalne w skutkach
                i właśnie on
                > e
                > decydują o naszym późniejszym życiu.
                > Zastanawiam sie czy będę potrafiła skorzystać z twoich rad ? czy
                sama sobie dam
                > z tym radę?czy po prostu zdążę się z tym wszystkim uporać, wiem że
                nic nie
                > robiąc pogarszam sytuację,czy starczy mi odwagi,chęci a przede
                wszystkim siły ?
                > Czy pokonam swoje słabości ? walczę z nimi od dawna, niestety
                przegrywam .
                > Jeszcze raz serdecznie dziękuje i gorąco pozdrawiam

                Lauro !

                Czy Ty weźmiesz coś z tych słów czy nie , oczywiście , że zależy
                tylko od Ciebie . Prosiłas - odpowiedziałam. Ale decyzja - co
                zrobisz dalej zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.
                Może nie na wszystko ale na bardzo wiele rzeczy , ktore wydarzają
                nam się w życiu mamy wpływ.
                Piszesz , że nie wiesz czy wystarczy Ci odwagi i czy będziesz umiała
                poradzić sobie ze swoimi słabościami , i to jeszcze , że tkwisz w
                miejscu.
                Widzisz , Lauro , czasami takie zatrzymanie też ma swój sens. Ale u
                Ciebie , przypuszczam - trwa zbyt długo .Kogo chcesz oszukac -
                siebie ? ; lub co chcesz oszukać - czas ? ..
                Lęk , obawa - to są normalne ludzkie odczucia , z którymi spotykamy
                sie codziennie.. Mówi się , ze strach ma wielkie oczy.. Ale jak
                zastanowimy sie i oswoimi choć trochę z tym lękiem , z tym
                strachem , z tą obawą - to zobaczymy , dotrze do nas , ze ta obawa
                nie jet tak wielka. Z każdym strachem mozna się oswoić..Z każdym.

                Jeżeli nie wiesz od czego zacząć - zacznij albo od początku , albo
                od jakiejś jednej sprawy , którą masz do załatwienia. Może zaległa ,
                moze bieżąca. Może drobna sprawa , może ważniejsza. Spróbuj
                skoncentrować się na tej jednej sprawie - i przeprowadz ją od
                początku do końca. Zobaczysz jaką będziesz miała satysfakcję. A
                potem nastepną..
                Czasami bywa też tak , Lauro , ze zagubiliśmy sie tak daleko , że
                nie potrafimy wyjść z tego sami. Jest to ludzkie i normalne.
                Uwierz , ze nie jesteś w tym odosobniona. Mnóstwo ludzi potrzebuje
                drugiego człowieka aby pomógł. Tak zwyczajnie - nie umieją sobie
                poradzić sami.
                No a popatrz , ktoś ma katar , tydzień ma katar - poradzi sobie ,
                ale jeżeli ten katar nie ustaje , dochodzi kaszel , duszność i ból
                gardła , goraczka - w końcu idzie do lekarza. Nie radzi sobie -
                potrzebuje diagnozy , może antybiotyku.. decyduje fachowiec.
                A jeżeli człowiek - jezeli kogoś boli dusza , nie wie jak rozwiązać
                swoje problemy , no zwyczajnie ma juz dość - dlaczego nie mooze
                skorzystac z pomocy terapeuty. Przeciez to normalne.

                Lauro . Spróbuj poczytać jeszcze inne wpisy w tym wątku. Pewnie , ze
                kazdy człowiek jest indywidualnością - i do kazdego inne jest
                dojście - ale wiele osób ma podobne problemy. Może akurat w którymś
                poście znajdziesz coś dla siebie. Może uchwycisz ktoreś zdanie ,
                może któras myśl - wpadnie Tobie w ucho i będzie inspiracją. Może
                znajdziesz jakąś podpowiedź.., może.
                Pamietaj o jednym , bez względu na wszystko , bez wzgledu na to jak
                bardzo pogubiłas sie w życiu , bez względu na to , jak daleko
                zabrnęłaś, jak bardzo jest Ci źle - zawsze jest jakies wyjście ..
                i zawsze warto z tego wyjścia skorzystac.

                Zbyt krótkie jest życie - abyśmy ciągle się martwili. Jesli zycie
                nie daje nam radości , musimy podpowiedziec życiu , pomóc zyciu ,
                podszepnąć co zrobić - zeby życie znowu sie do nas usmiechnęło.
                Musimy tylko chcieć. A zapewniam Cię , że zawsze warto
                spróbowac..Zawsze..
                dzika róża
                życzę Ci pomyślności i wszystkiego dobrego z serca ..
        • m_oments Re: dzika róża 09.07.07, 18:21
          piękne życzenia:)
          i jaki miły wątek, taki inny
        • oinone81 Re: dzika róża 17.07.07, 07:42
          Jakas wróżba w wolnej chwili i dla mnie..? Nikt mi nigdy nie powróżył..:( Tyle
          planów...tyle marzeń...
          • dzika_roza7 Re: dzika róża 30.07.07, 18:05
            oinone81 napisała:

            > Jakas wróżba w wolnej chwili i dla mnie..? Nikt mi nigdy nie powróżył..:(
            Tyle
            > planów...tyle marzeń...

            Witaj Oinone. Bardzo dobrze , że masz tyle planów , tyle marzeń. Cóż bez marzeń
            wartałoby nasze zycie. Dobrze też byłoby te marzenia powoli zacząć realizować.
            Korzystajac ze swojej podświadomosci - zacząć je wprowadzać w świadomość i w
            życie... Wcale to nie jest aż takie trudne...)) no nie mysle tu o gwiazdce z
            nieba.. chociaz pewnie i w przenośni niejednemu taka gwiazdka moglaby się
            przytrafić i sie przytrafia.. A czemu nie Tobie ? - Tobie też - i może nawet
            wiecej niż jedna..
            Pozostaje pytanie - kiedy ? Pytanie , które wiekszość ludzi zadaje sobie
            realizując marzenia , robiąc wszelkie plany.. Kiedy i jaki czas jest na to
            dobry ? Kiedy nastapi zmiana , kiedy będzie tak jak my chcemy , jak my
            pragniemy...Kiedy ?
            W życiu człowieka chyba każdy czas jest dobry na wszelakie zmiany... na to aby
            sie obudzić i zacząć zyć lepiej , bardziej owocnie , bardziej po ludzku ,
            bliżej naszym marzeniom i oczekiwaniom...Kazdy czas - bez względu na to czy
            człowiek ma lat dwadziescia , czterdzieści czy sześćdziesiąt.. Wazne jest ,
            zeby dojrzeć do zmiany. Napewno na początku trzeba chcieć - od mysli , od
            chcenia , od pragnienia wszystko sie zaczyna... ale jeszcze nalezy troche
            popracować nad tym , żeby zrealizowac to co chemy.. samo z nieba nie spadnie..

            Zmiana zycia , czy zmiana drogi w zyciu zawsze niesie jakies ryzyko , coś
            nowego zawsze ma w sobie element jakiegoś zagrozenia - ale z drugiej strony
            jest tez to coś w nowym co nas pociaga , wszystko co nieodkryte , co przed
            nami - to jakaś tajemniczość , jakaś ciekawość , jakieś niespodzianki - no
            proste coś nowego... i własciwie mozemy powiedzieć , ze na "kazdym polu " i
            zawodowym , i bardziej prywatnym , osobistym - włącznie ze zmianą
            zainteresowań , jakiegoś nowego hobby , nowych znajomych , czy nawet nowego
            partnera w życiu..
            Są takie zmiany , które niekoniecznie muszą eliminowac poprzednie - ba ! nawet
            jest takich wiele zmian , które są kontynuacją tego co było wcześniej - moze
            tylko w innej formie , moze na innych zasadach , może w inny trochę sposób , ,
            w innych , ciekawszych , lepszych okolicznościach... - to jest takie małe albo
            wieksze dążenie do czegoś pozytywniejszego , czegoś , co nas bardziej
            zadawala , raduje z czego mamy wiekszą satysfakcję...
            Sa i takie zmiany , które wnoszą coś nowego zupełnie i są , mogą zaistnieć
            obok róznych już wczesniejszych spraw , rzeczy , sytuacji , odczuć ,
            pragnień ,zainteresowań ; nie bedą sobie zupełnie przeszkadzać . Nie będa się
            może uzupełniać ale każde z nich bedzie pełniło jakąś swoją rolę w naszym
            zyciu..
            A są i takie zmiany - że jedno musimy zastąpić drugim... Tak zwyczajną starą
            pralkę zastąpimy nową ( to też jakaś nasza potrzeba ) , jedno mieszkanie -
            drugim ( czasem bardzej komfortowym , czasem mniej ) , poprzednią pracę
            następną ( z wyboru albo z koniecznośći ) - to wszystko są zmiany. Coś
            zamieniamy czymś. Ale są jeszcze zmiany o wiele trudniejsze i o wiele
            wazniejsze - zmiany w kontaktach , w stosunkach z drugim człowiekiem. Czasami
            bywa tak , ze tracimy kolęgę , przyjaciela., męża , żonę , kochanka .. no tak
            zwyczajnie - człowieka. Nie mam tu na uwadze zmiany niedwracalnej , czyli
            zupełnego zejścia z tego świata - ale rozejścia sie ze względów chociaż
            przerozmaitych i z róznych powodów ale jedno tu jest wspólne - no dlatego ,
            ze nie odczuwamy potrzeby bycia z tym drugim człowiekiem czy to w
            koleżeństwie , czy w przyjaźni , czy w miłośći.. w naszym dotychczasowym
            związku.. coś się wypaliło coś się skończylo.
            Najłatwiej tu chyba jest z koleżeństwem . W końcu każdy człowiek ma iluś
            kolegow , iluś znajomych , trochę trudniej z przyjażnią - choć i to uczucie
            może wygasnąć ; ale tez sie zdarza , że mamy wiecej niż jednego przyjaciela w
            życiu ; najtrudniej chyba z miłością. No tu zdecydowana większość osob żyje ,
            jest z kimś jednym , z tą jedną najblizszą osobą. W kazdym z tych ukladow jest
            prośćiej jeżeli zakończenia takowego chcą dwie strony - ale co sie dzieje ,
            jeżeli takie porozumienie stron co do zaistniałej sytuacji nie istnieje /.
            Jeżeli jedna strona chce zmiany - a druga nie ?....
            No jest to problem poważny i napewno niełatwy. Ale zawsze należy starać sie
            dążyć do jakiegoś kompromisu...Koledze zawsze mozna powiedzieć dwa słowa przez
            telefon , z przyjacielem spotkać się i szczerze pogadać a co zrobić z osobą , z
            którą się było zwiazaną w sposób szczególny.., z która się żyło. Z którą mma
            się wiele wspólnego - dzieci , mieszkanie , jakiś dorobek życia w tej
            dotychczasowj wspólnej wędrówce. ... Co z tym zrobić i jak to rozwiązac...?
            Napewno wiele tu bedzie zależało od samych tych ludzi , ich kultury życia , od
            ich podejścia do siebie , do mądrości życiowej , od zrozumienia dla drugiej
            osoby , od uszanowania tej drugiej osoby , od dania jej prawa do wolnośći.
            A jednak często tak bywa , że to tylko pobożne życzenia - nawet ludzie bardzo
            kulturalni i wydawałoby sie rozumiejacy drugiego i tolerancyjni często kończą
            związek w sposob pozostawiajacy wiele do życzenia...
            A przeciez kazdy człowiek jest w jakimś sensie wolny , każdy człowiek ma prawo
            wyboru , każdy człowiek ma prawo do zmian w życiu . No pewnie , ze wazna jest
            odpowiedzialność , że ważne jest to , ze jest sie do czegoś zobowiązanym. Ale
            czy jeżeli wszystko już wygasło , czy jeżeli nie ma uczucia , no tak zwyczajnie
            nie potrafi sie już kochać tej drugiej osoby - to należy trwać w tym zwiazku -
            bo kiedyś powiedziało się tej drugiej osobie - " tak". Tak byłoby najlepiej.
            Ale jezeli tak nie jest - to co za zycie czeka tych dwoje..? I czy
            którekolwiek z nich bedzie szczęśliwe - tylko dlatego , ze jest sie razem bo
            tak wypada . Czy osoba , która nie moze zrozumieć , ze czas sie rozstac , ze
            czas na zmianę - będzie szczęsliwa w tym układzie ?. I czy wogóle układ taki
            ma sens.. No oczywiście , ze nie. Chyba nikt - jak świat stary - nie wymyslił
            jeszcze jakiegoś lekarstwa na szczęsliwy i satysfakcjonujący zwiazek między
            dwojga ludzmi , ktorzy się nie kochają albo jesli któreś z nich przestało
            kochać...)
            To co robić ? - No proste - nalezy rozmawiać , rozmawiać i jeszcze raz
            rozmawiać - aż dojdzie sie do jakiegoś kompromisu , aż osiagnie sie
            porozumienie - znajdzie rozwiazanie aby jak najmniej wyrzadzić drugiemu
            człowiekowi i i trzecim osobom krzywdy i jak najwiecej zaoszczędzić cierpienia.
            Bo , ze cierpienie w takiej sytuacji wystapi to oczywiste , no tak zwyczajnie
            musi boleć. Nie ma wyjscia. I jeszcze jedno - zachować w tym wszystkim duzo
            szacunku dla drugiej osoby , dla człowieka , z ktorym sie jakiś czas było. Duzo
            szacunku dla czasu przeszłego i czekajacych nas znmian w przyszlości.

            Możnaby o tych wszystkich zmianach w życiu jeszcze długo.... a jednak
            cokolwiek by nie powiedzieć zmiany w zyciu są bardzo ważne i dobre - byle te
            zmiany były zgodne z naszymi oczekiwaniami , pragnieniami i marzeniami.
            Czlowiek ma prawo do zmian , do wszelakich zmian ; ma prawo...)))

            I życzę Tobie dobrych planów w zyciu , marzeń duzo i fajnych realizacji tych
            marzeń , nowych odkryć , nowych dróg no i zmian też - najwięcej tych zmian
            na lepsze i duzo miłości ...)) a gdyby zapukała nowa miłość - dobrego
            rozstania z poprzednią...)
            wszyskiego co najlepsze
            dzika róża
        • unfaithful2 Re: dzika róża 23.07.07, 11:59
          Mogę prosić o wróżbę po powrocie? mam złamane serce:( miłego wypoczynku!
          pozdrawiam:)
          • dzika_roza7 Re: dzika róża 14.08.07, 22:14
            unfaithful2 napisała:

            > Mogę prosić o wróżbę po powrocie? mam złamane serce:( miłego
            wypoczynku!
            > pozdrawiam:)

            Mówisz , że masz złamane serce .. a pomyśl , gdyby nie
            było "nieszczęśliwych " miłości i złamanych serc - tyle
            wspaniałych dzieł niepowstałoby , ani wierszy , ani prozy , ani
            muzyki , ani obrazów... Wniosek z tego jeden - wiele osób miało
            złamane serce...i czerpało z tego...)))
            A co to znaczy złamane serce albo i też nieszczęślwa miłość ....
            słowem oznacza to , ze jedna osoba kocha i pragnie drugą - a ta
            druga nie ! I albo jest tak , że ktoś zakochuje sie - a ten drugi
            nie odwzajemnia uczucia , albo jest para i któreś z nich dalej
            kocha a ktoreś przestało....
            Tak czy inaczej - pomyśl .. czy ktoś moze być szczęśliwy z kimś
            kogo kocha a wie , że bez wzajemności. Że Ty dajesz - a ktoś nie.. ?
            I na czym niby to szczęście miałoby polegać..? Na tym dawaniu bez
            brania ?...
            W związku kochających się osob nieprawdopodobnie ważna jest
            proporcja pomiędzy dawaniem i braniem.Jezeli nie ma rownówagi
            pomiedzy dawaniem i braniem - związek się kończy... albo trwa ale
            żadnemu nie przynosi ani szczęścia , ani satysfakcji , ani miłośći.
            Hierarchia w miłości wystepuje na przykład przy relacji rodzic -
            dziecko. Ale nie w miłośći partnerów. Tu musi być równość i
            zachowana harmonia.
            W związku , w którym kobieta matkuje mężczyźnie albo mężczyzna jest
            dla kobiety ojcem - w takim zwiazku nie dzieje się dobrze..

            Czasami jest tak , ze jeden partner daje - a drugi nie umie , czy
            nie potrafi albo nie chce tego przyjąć . Czasami jest tak , że
            nie umie ten drugi oddać tyle - ile zaofiarował pierwszy.... To się
            w zwiazku czuje.. to się wie. Wie o tym i ten , który daje za duzo
            daje i często mówi wtedy , że jest taki dobry , tak się poświeca -
            a jego połówka tego nie docenia. I wie o tym również ten , który
            nie daje. I czuje się z tym równie źle - bo nie potrafi oddać.Nie
            potrafi sie odwdzięczyć , nie potrafi odwzajemnić.Obydwie strony
            cierpią , każda na swój sposób...
            Obydwie strony czują , że coś jest nie tak... Pozostaje
            porozumienie..jak zawsze w takim przypadku - rozmowa i
            wytłumaczenie sobie dlaczego tak się dzieje..Jeżeli nic nie można
            zrobić - najlepszym rozwiązaniem jest rozstanie. Bycie na siłę
            nikogo nie uszczęśliwi...
            Zawsze nalezy zwracać uwagę na mozliwości dawania i brania i
            zachowanie w dawaniu i braniu rownowagi. Tylko wtedy związek może
            przetrwac i być szczęśliwy. Tylko wtedy.

            Zyczę Ci abyś znalazla w życiu takiego partnera , gdzie harmonia
            zostanie zachowana i abyś była szczęśliwa.., szczęslwa w życiu..
            dzika róża
            • unfaithful2 Re: dzika róża 17.08.07, 10:28
              Dziękuję:)
    • laurab4 Re: Wróżka 08.07.07, 13:27
      Witaj Dzika Różo
      poratuj mnie i doradź jak rozwiazac swoje problemy,ten rok jak i poprzednie lata
      nie slużą mi, chyba urodzilam sie pod zlą gwaizdą ,trace nadzieje ze można
      cieszyc sie jeszcze zyciem.
      Laura
      • piterek258 Re: Wróżka 09.07.07, 14:19
        czy naprawdę wierzycie wróżką i w to co Wam mówią ?
        • dzika_roza7 Re: Wróżka 05.08.07, 17:21
          Dzika róża prosi abyście nie zwracali się do mnie forumowicze o wróżbę na
          skrzynkę pocztową. Nie będę tą drogą odpowiadać.
          Dzika róża jest na forum krakowskim - i tu powróżę..
          wszystkiego najlepszego dla wszystkich
          dzika róża
          • venus191 Re: Wróżka 06.08.07, 15:53
            Witaj Dzika Różo, Proszę powróż i mi... może dam swoją datę ur. 15.06.1986 o
            godz 09:00.
            Pozdrawiam...
            • dzika_roza7 Re: Wróżka 30.08.07, 21:46
              venus191 napisała:

              > Witaj Dzika Różo, Proszę powróż i mi... może dam swoją datę ur.
              15.06.1986 o
              > godz 09:00.
              > Pozdrawiam...

              Masz bardzo ładny nick...wenus..
              Podajesz dokładnie datę urodzenia...no tak. A czy Ty - piękna
              wenus nie zdążyłas się już zorientować , że róża wróży nieco
              inaczej niż zwykła wróżka..? Co chciałabyś usłyszec - że zycie
              Twoje będzie piękne / ... Jestes taka młoda.., każde zycie jest
              piękne ..serio , samo to , ze jestesmy na tym świecie , że
              zyjemy - już jest pojęciem pieknym..a to czy my przezyjemy to zycie
              pieknie - to w duzej mierze zależy od nas..Jacy będziemy , czego w
              życiu szukamy , czego potrzebujemy , co nam odpowiada ..i czego tak
              naprawdę od tego zycia chcemy...))
              No a popatrz jednym wystarczy zabezpieczenie materialne , chcą
              nmieć dobry samochód , fajne mieszkanie , ciągłe wyjazdy na wczasy w
              komfortowych warunkach - i ciagle tacy ludzie potrafia się
              chwalić, ze korzystaja z tej " górnej półki " . To jest dla nich
              najważniejsze..: "mieć i pokazać innym , że się ma". To jest ich
              wyznacznik.
              Drudzy będa od zycia potrzebowac czegoś wiecej , czegoś w innym
              wymiarze , czegos głębszego , bardziej duchowego. Dla tych wiekszą
              wartość bedzie przedstawiał nie tyle " majatek" ile drugi
              człowiek , miłość , przyjaźń , zrozumienie , piękno...To tez są
              jakieś wartośći...; piękne wartosci..
              Będą i tacy , którzy chcą pogodzić jedno z drugim - w różnych
              proporcjach.... będa chcieli mieć za co żyć ale coś też z tego
              człowieczeństwa...i serca będą chcieli miec..
              I w jednej i w drugiej grupie będa ludzie , którzy są szczęśliwi i
              którym ciągle czegoś brakuje... Te swoje braki będą nadrabiać "
              zbawieniem świata" - będzie im się wydawało , że pomagajac
              jednemu , drugiemu , czy dziesiątemu...są mikołajami XXI
              wieku...są w swojej dobroci niezastapieni i najwspanialsi... A tak
              serio..ludzie , którzy zdążąją z pomocą wszystkim i chcą wszystkim
              pomagać ..robia to dlatego..że sami potrzebuja pomocy ; Im sie
              wydaje , ze są naznaczeni do zbawiania innych... , że są w
              szczególny sposób zobowiązani... Ale im sie tylko tak wydaje...
              Pomoc w jakiejkolwiek formie ma sens tylko wtedy , gdy ten , który
              potrzebuje pomocy - zwróci sie do nas o tę pomoc , poprosi o nią -
              w innym przypadku taka pomoc nie ma znaczenia , nie przynosi
              efektów , co najwyżej chwilową ulgę ...i dalsze rozczulanie się
              nad sobą ...prawda ? - bardzo lubimy sie nad sobą rozczulać ,
              lubimy jak ktos nam mówi : "jesteś biedna , czy biedny , jak Ty to
              w ogóle wszystko znosisz , współczuję Ci..itd.." Zawsze znajdzie się
              ktos , kto nas pocieszy , kto nam pomoże...czy trzeba , czy
              nie...bardzo wygodnie jest być ofiarą i równie szybko przychodzi
              wygodna pomoc od kolejnych ofiar..
              Mówiąc prawdę - te osoby , które potrzebują
              współczucia .."przyciagaja" osoby , które to współczucie rozumieją -
              a sami go potrzebują...., kółko się zamyka..
              Pomoc drugiemu jest bardzo szlachetna i na miejscu - ale owoce swoje
              przynosi tylko twtedy , jesli ten drugi tej pomocy naprawdę
              potrzebuje i chce i umie przyjąć tę pomoc ......
              Moze to wydawać sie dziwne - ale jest tez tak , i często tak
              bywa , ze słowa prawdy ..niekoniecznie pochlebne dla
              potrzebujacego - przynoszą wiecej korzysci dla niego , niż
              pochlebstwa... Bywa...
              dzika róża
              życzę Tobie - Wenus - abys umiała w zyciu prosić o pomoc ; jesli
              bedzie Ci potrzebna i abyś umiała udzielić pomocy tym , którzy
              pragną tej pomocy przyjąć od Ciebie.. I oczywiscie szczęścia ,
              przyjaźni , duzo miłości i spojrzenia na świat..na ten piekny
              świat ..Twoimi pieknymi oczami..Jak zdobędziesz tę umiejetność -
              "reszta " przyjdzie sama....serio...)))
              wszystkiego dobrego
              dzika róża
          • moonikao Re: Wróżka 14.08.07, 14:03
            dzika_roza7 napisała:

            > Dzika róża prosi abyście nie zwracali się do mnie forumowicze o
            wróżbę na
            > skrzynkę pocztową. Nie będę tą drogą odpowiadać.
            > Dzika róża jest na forum krakowskim - i tu powróżę..
            > wszystkiego najlepszego dla wszystkich
            > dzika róża
            Witam dzika różo:)
            a może i nowej forumowiczce róża powróży?:)
            • dzika_roza7 Re: Wróżka 29.08.07, 20:08
              moonikao napisała:

              > Witam dzika różo:)
              > a może i nowej forumowiczce róża powróży?:)

              Zauważyłam Twój wpis moonikao również na poprzedniej stronie z 01
              sierpnia...zauważyłam ))) - dlatego przyszedł czas i na Ciebie...
              Wydajesz się być dość skromną i skrytą osobą - ale jesteś też
              odważna . I na pewno jestes wrażliwa i pewnie też chciałabyś
              kochać , być kochana i mieć szczęśliwy zwiazek.. Prawda ? ..To
              napiszę Ci dwa słowa o miłości i szczęśliwym zwiazku.. ; taki fajny
              temat na lato...))
              Spotyka sie dwoje ludzi..kobieta i mężczyzna - i coś się zaczyna
              miedzy nimi dziać , coś "przeskoczyło" , podobają się sobie , myslą
              o sobie , chcą się słyszec , widzieć , chcą być blisko..słowem -
              zakochują sie w sobie.. Piekny etap w miłości - drżenie serca ,
              wyczekiwanie na wiadomość , tęsknota.. za drugą osobą.. Wlasciwie do
              końca ten stan mógłby pozostać ..taki uroczy , delikatny ,
              ochoczy..i zaślepiony na wszystko...no cudo..))
              Ale tak jak w życiu z wszystkim - i miłość musi przejść swoje
              etapy...No a popatrz - widziałas kiedyś drzewo owocowe , które
              cały czas kwitnie ..albo człowieka , który całe życie jest
              noworodkiem , albo dzień , który całe godziny jest tylko
              porankiem ?..No pewnie ,że nie.. Wszystko ma swój cykl..wszystko..
              Po okresie "ślepej miłości " , zakochania się..przychodzi etap
              miłości dojrzalszej. Jest to bardzo ważny etap.. zaczynamy sie do
              swojego partnera przyzwyczajać , zaczynamy zauważać jego " wady" ,
              widzimy , ze nie jest aż taki idealny...Jest to obustronne. I moment
              decydujący ( w tym cyklu ) - albo sie rozczarowujemy
              i...rozchodzimy..albo nadal chcemy byc ze sobą..Pierwsze zauroczenie
              mija...)) Zostajemy..!! I teraz zaczyna sie dalsza wspólna podróż -
              z tym drugim człowiekiem ,który wcale nie jest aniołem - ale go
              kochamy..Kochamy za to..., ze jest..za wszystko.. Niezmiernie ważnym
              jest - kochać człowieka - takim jakim jest ; przyjmować go z
              wszystkimi jego zaletami i wadami , z jego słabościami..Tu już
              nastepuje prawdziwa miłość. Zaczynamy kochać człowieka , prawdziwego
              człowieka - a nie tylko wyobrażenia nasze o tym człowieku..
              Jezeli przyjmujemy drugiego człowieka takim jakim jest - a nie
              zapominajmy , ze każdy człowiek jest inny - to związek ma wielkie
              szanse na powodzenie.. Jeśli natomiast próbujemy " udoskonalić "
              partnera ( oczywiście według nas pojmowanym udoskonaleniem ) , to
              choć bylibyśmy najlepszej myśli i mieli dobre intencje...związek
              zaczyna szwankować..
              Każdy lubi czuć się sobą..i być soba ..Jeżeli zaakceptujemy swoją
              odrębność , jezeli uszanujemy partnera w tym , ze może myśleć ,
              czynić inaczej niż my chcemy..jezeli jest to wzajemne - to zwiazek
              jest szczęśliwy. No oczywiście cały czas towarzyszy nam uczucie
              miłosci..Wówczas dwoje ludzi sie kocha , się szanuje - dwoje ludzi
              stanowią szczęśliwą i udaną parę...Dwoje ludzi się spełnia w tym
              zwiazku ale i spełnia każde z nich w swojej indywidualnosci i w
              swoim zyciu..Piekne uczucie..
              dzika róża
              Życzę Tobie ... dojrzałej , spełnionej miłości ... i wszystkiego ,
              wszystkiego dobrego...))
              dzika róża
              • moonikao Re: Wróżka 30.08.07, 17:03
                Już dawno nic mnie tak nie ucieszyło Różo jak Twoja odpowiedź :))
                dziękuje SeRdEczNiE za poświęcony mi czas i za bardzo trafne uwagi...
    • wampir35 Re: Wróżka 17.08.07, 21:49
      Oj, wszystko mi się wali :(
      Czy i ja mogę poprosić Dziką Różę o jakąś wróżbę?
      • dzika_roza7 Re: Wróżka 12.09.07, 22:59
        wampir35 napisała:

        > Oj, wszystko mi się wali :(
        > Czy i ja mogę poprosić Dziką Różę o jakąś wróżbę?

        Wampirze kochany..
        Wszystko Ci się wali .. no może teraz , chwilowo ale zobacz też
        ile już się Tobie zbudowało..
        Życie zawsze dzieli sie na takie "odcinki" , ze raz jesteśmy z
        siebie zadowoleni , może nawet dumni a drugi raz jakoś tak kiepsko
        nam wychodzi , uważamy , ze jesteśmy do niczego , ze nic nie
        potrafimy i w ogóle jest beznadziejnie..Życie nasze zna odcinki i
        dobre i złe...lepsze i gorsze..No .. a popatrz gdyby tych gorszych
        nie było - skąd wiedzielibyśmy , ze te lepsze są tymi
        lepszymi..Jakas skala porównawcza musi być i jest potrzebna , ba..
        nawet konieczna .A choćby i dlatego , abysmy potrafili dosrzec i
        docenić te lepsze strony naszego zycia...
        Kazdy z nas wolałby być pięknym , zdrowym i bogatym.. Ale to są
        tylko pobożne życzenia..Rzadko kiedy tak bywa..Wszyscy wolimy jak
        jest fajnie , jak jest dobrze...Tak jak z pogodą - wolimy
        słońce , lekki wiatr , pogodne niebo..zazwyczaj nie po drodze nam
        burze , wichury , zimno , ulewa i szare dni.. A przeciez i takie
        są i czy mozemy na to zaradzić...? I w jaki sposób. No
        najzwyczajniej i najprościej ..możemy je przyjąc i zaakceptowac -
        oczywiscie z nadzieją ,że powrócą dni piękne..I tak samo jest z
        zyciem..Sa takie dni , że , czasami wiele dni , ze nam sie wszystko
        burzy , wszystko wali , nic nie idzie po naszej mysli.. A może tak
        zwyczajnie te dni tez nalezy w jakis sposób zaakceptowac. Moze
        trzeba przyznac sie przed samym soba , ze i my mozemy być w gorszym
        stanie , moze nalezy pogodzic sie z tym , że nie zawsze i nie za
        kazdym razem musi być sukces..zwyczajnie uszanowac w sobie to , ze
        kazdy z nas ma prawo do pomyłek , do błędów , do gorszych dni ..
        Może tak normalnie nalezy przyjąć to , że w tym momencie nie jest
        dobrze , i tak widocznie musi być ..,że te dni niekorzystne dla
        nas tez nas czegos uczą , ze po takich dniach jestesmy bogatsi i ,
        że tak własciwie to one są nam potrzebne .. czasami i dlatego ,
        żeby sprowadzic nas na ziemię , abyśmy zaczęli zauwazać , że tak
        naprawdę życie to jest jedna wielka zagadka , ale zagadka wspaniała
        i niosąca w sobie nieprawdopodobny potencjał ..że zycie to takie
        zapotrzebowanie na nasze sukcesy ..ale i też czasami porażki...
        Zwykła ludzka rzecz - mylić się..Pozwólmy sobie na chwile
        slabości .Wazne jest to abysmy po tych ciężkich chwilach , dniach
        potrafili podnieść głowę..i iść dalej..bo życie to tak fantastyczna
        przygoda..i potrafi sprawiac takie niespodzianki , o jakich się
        czasem nawet nie śniło . Wazne jest to aby kiepskie dni przyjąć za
        coś naturalnego ., może jakiś przystanek w naszej zyciowej
        wędrówce - krótszy lub dłuższy... i przeżyć te dni a równoczesnie
        wyjść na przeciw kolejnym niespodziankom , jakie szykuje nam zycie...
        dzika roża

        Życzę Ci Wampirze abyś umiał dostrzegać te dobre strony życia i
        czerpać z nich dużo ... abyś umiał docenic i uszanowac to , czym
        życie Cię obdarowało..i przede wszystkim wiele , wiele miłości i
        spełnienia w tej miłosci...:)
        dzika róża
        • wampir35 Re: Wróżka 12.09.07, 23:12
          Dzięuję Dzika Różo :-)))
        • joanna2002 Re: Wróżka 13.09.07, 08:29
          przeczytanie tego tekstu/przypadkowo/było mi bardzo potrzebne,bo u
          mnie się nie wali, ale muszę podjąć pewne decyzje i ten Twój tekst
          jest,dla mnie budujący /jak zwykle/
          • flyaway_23 Re: Wróżka 13.09.07, 09:59
            Naprawdę myślisz, że to był przypadek? Ja przestałam wierzyć w
            przypadki :)
            Dzika Różo jesteś bardzo ważnym, pozytywnym komentatorem życia na
            tym forum i nie znikaj z niego, bo sprawiasz nam dużo radości i
            pomagasz radzić ze smutkami. Dziękujemy Ci!!!
            • dzika_roza7 Re: Wróżka 13.09.07, 22:05
              flyaway_23 napisała:

              > Naprawdę myślisz, że to był przypadek? Ja przestałam wierzyć w
              > przypadki :)
              > Dzika Różo jesteś bardzo ważnym, pozytywnym komentatorem życia na
              > tym forum i nie znikaj z niego, bo sprawiasz nam dużo radości i
              > pomagasz radzić ze smutkami. Dziękujemy Ci!!!

              No .. szczerze mówiąc ja tez przestałam wierzyc w przypadki...nie ma
              ponoć przypadkowych telefonów , przypadkowych spotkań ,
              przypadkowych ludzi..na naszym padole..zawsze cos do czegos ciagnie
              albo coś sprawia , ze ktoś z kimś sie spotyka..zbieg okolicznosci
              niby ...bywa...)))
              Gdybyśmy jednak odświeżyli naszą pamięć .. albo i tez puścili w
              niepamięć ( ale tak uczciwie i serio ze sobą ) to prawdopodobnie
              wyszłoby na to , ze wiele z tych rzeczy stało sie własnie przez
              przypadek...
              I jeżeli przez czysty przypadek ktoś odniósł jakąkolwiek korzyść z
              moich wpisów , to cieszę się bardzo..a też i dlatego bo radość
              jest nie tylko w braniu ale i w dawamiu....serio..)))
              dzika róża
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 13.09.07, 19:38
            joanna2002 napisała:

            > przeczytanie tego tekstu/przypadkowo/było mi bardzo potrzebne,bo u
            > mnie się nie wali, ale muszę podjąć pewne decyzje i ten Twój tekst
            > jest,dla mnie budujący /jak zwykle/

            Często tak jest w życiu , ze słowa , które są kierowane do nas nie
            umiemy odebrać do siebie. A zdarza się i wcale nierzadko , że
            czerpiemy z czegoś co nie jest dla nas. Powiedziałabym nawet , że
            bardziej z tego korzystamy , może dlatego , ze nie odbieramy tych
            słów tak dosłownie , tak osobiście - i wówczas potrafimy spojrzeć
            bardziej obiektywnie...
            Każdy człowiek jest indywidualny i na swój sposób dostrzega świat -
            to fakt , ale dużo problemów , które ludzi dręczą , nakłada się na
            siebie - chociaż każdy może i ma do tego prawo na swój sposób
            interpretować jakąś odpowiedź....
            dzika róża
            Życzę Ci Joanno abyś podjęła właściwą decyzję , posłuchaj siebie -
            to najważniejsze .. i wszystkiego , wszystkiego dobrego...:))
            z pozdrowieniami
            dzika róża
        • trooly Re: Wróżka 13.09.07, 10:18
          Różo, potrzebuję fachowca od zdejmowania paskudztw. Tak czuję, że
          ktoś mnie oblepił. Co o Tym sądzisz? Ciekawy to temat.
          • trooly Re: Wróżka 13.09.07, 10:21
            Zapomniałem wspomnieć, że nawet drzewka owocowe mi nie obrodziły
            [wspomniano na forum, że to wynik mojego charakterku]. Dotrwało
            tylko jedno dorodne jabłko i dwie karłowate gruszki, które zawsze
            były wielkie i pyszne.
            • dzika_roza7 Re: Wróżka 19.09.07, 18:12
              trooly napisał:

              > Zapomniałem wspomnieć, że nawet drzewka owocowe mi nie obrodziły
              > [wspomniano na forum, że to wynik mojego charakterku]. Dotrwało
              > tylko jedno dorodne jabłko i dwie karłowate gruszki, które zawsze
              > były wielkie i pyszne.

              Trooly !
              Na płodność drzew wiele się składa. Najważniejszy wszak jest
              gospodarz. Ten ostatni zaś powinien kochać to , co hoduje.Podstawowa
              zasada. Nie od rzeczy jest powiedzenie : jak pościelisz - tak się
              wyśpisz , albo czym Jasiu za młodu nasiąknie......Prawdą tez jest -
              co posiejesz - to zbierzesz....
              Wkładać serce w to co się w życiu robi. Nie wystarczy zasiać -
              podtrzymywac , podsycać , utrwalać , dbać... To wszystko należy
              pielegnować i pielegnować to z pasją....należy w to wierzyć ..tak
              zwyczajnie co się robi - należy pokochać.
              A widziałes kiedyś szczęśliwą parę , która zakochała się w
              sobie .. i na tym koniec..żadne z tych dwojga nie zabiegało o
              jakąkolwiek łączność , spotkanie ... Nikt o nic sie nie starał..
              Przecież normalnie umrze to śmiercią naturalną...
              Kochać to co się robi - to prawie sukces... Dlaczego prawie... bo
              dochodzą do tego jeszcze inne "okoliczności". Ktoś kto sadzi drzewa
              i oczekuje owoców , powinien znać się na całym procesie jak z tymi
              drzewami postepować - aby obrodziły...Oprócz serca powinien miec na
              ten temat wiedzę ..kiedy , gdzie , jakie drzewo... No...a
              popatrz czy gruszka posadzona w zimie przyjmie się , czy da
              owoce ?.... Wszystko w swoim czasie i w zgodzie z naturą...
              A gdyby nawet - były te dwa czynniki - miłość do tego czym się
              ogrodnik zajmuje i wiedza , którą musi posiadac w temacie - to
              czasami bywa tak..bywa w życiu ,,, że dany rok nie obrodzi...
              Bywa. Przychodzi kryzys - wszystko zrobilismy w porządku - a
              jednak. Takie "nieszczęścia" mniejsze czy wieksze się zdarzają...
              Pomyśl sobie , czy nie ma w zyciu takich burz , które w mgnieniu oka
              mogłyby spalić dom - dorobek naszego życia.., czy nie ma takich
              powodzi , które zatopiłyby cały nasz inwentarz , czy nie ma takiego
              tsunami , które zabrałoby nam innych , ludzkie życie...No przeciez
              bywały i bywają.. To tragedie.
              W przełozeniu na urodzajność drzew..może w tym roku trafiły na
              jakąś przeszkodą...może aura nie ta , może gleba - grunt , może
              zbyt mało wiedzy,,,albo i też gospodarz nie dał z siebie tego , co
              dać winien....
              To tylko jeden rok , Trooly , jedno lato...taka niewielka
              cząstka .. w całym naszym życiu....:)))
              dzika róża
              Życzę Ci abyś w przyszłym roku zebrał dużo.... a w życiu wszelkiej
              obfitości we wszystkim...:)
              pozdrowienia
              dzika roża

              p.s. Do poprzedniego Twojego pytania niebawem wrócę...
              dzika róźa
              • trooly Re: Wróżka 20.09.07, 08:32
                Różo dobrocią dzikości przepełniona!
                Jam jest człowiek, który kocha nawet drzewa. Ogólnie wyznaję zasadę,
                że lepiej kochać, pomagać, wychowywać i pielęgnować - wszelkie
                uczucia. Opowiadam się również za "szkoleniem" i wiem, że czasami
                dobrze dać komuś stosowną nauczkę, tak aby zrozumiał, normalnie
                dobrze dać złośliwcowi w dupę. Drzewa są dla mnie cząstką mojego
                istnienia, nasadziłem ich wiele w różnych miejscach, od liściastych
                do iglastych, po owocowe. Do owocowych szczęścia wielkiego nie
                miałem, niedobór gruntu był ogranicznikiem. Pamiętam moje kochane
                drzewo klonowe, posadzone w dzieciństwie - jako pierwsze, pamiętam
                jak się rozwijało, jak spotykało się z chmurami i ze smutkiem
                patrzyłem jak zły człowiek próbował dokonać na nim mordu, a ono
                walczyło o życie i wygrało. Współcześnie spoglądam na to drzewo,
                które liczy mijajace dni wszystkich moich starych znajomych. Świat
                zmienia się, zmieniamy miejsca, poznajemy nowych ludzi, chcących
                okazywać dobroć lub nastawionych do niszczenia i siania nienawiści.
                Chcąc budować zgodę, stajemy czasami na drodze tych, którzy chcą być
                jedynymi sprawiedliwymi, gardzą wszelkim uczuciem, zazdroszczą Nam
                bezinteresowności lub jej nie potrafią zrozumieć, w efekcie
                zaczynają nam psocić, złorzeczyć lub jeszcze gorzej. Ich postawa
                doprowadza do wyniszczania wszystkiego co wkoło Nas... Rozmowy z
                drzewami, to życie w zgodzie z naturą. Takie rozmowy wyciszają i
                potrafią wyrwać człowieka z zapaści życiowej. Zatem rozmawiam, nie
                tylko dla uspokojenia. Uwielbiam naturę. Ostatnio występuje bogactwo
                w wyborze iglaków i ja również poddałem się ich urokowi, może drzewa
                owocowe stają się zazdrosne, a może chłód wiosenny osłabił ich siły
                życia? Ach to tegoroczne lato, ach ten trudny rok, ach ten brak
                owoców, ach te serca złowrogie, ach ludzie podłością nienasyceni.
                Napisałaś „A widziałeś kiedyś szczęśliwą parę , która zakochała się
                w sobie .. i na tym koniec..żadne z tych dwojga nie zabiegało o
                jakąkolwiek łączność , spotkanie ... Nikt o nic sie nie starał..
                Przecież normalnie umrze to śmiercią naturalną...” - widziałem takie
                pary. Nie tylko pary kochanków, widziałem jak wspaniali przyjaciele
                zmęczyli się życiem, widziałem jak pochmurny dzień przesłonił piękno
                wielu wspólnie spędzonych lat, a zły człowiek podszeptami
                roztrwonił ich uczucia przywiązania, szacunku, braterstwa, oddania,
                wewnętrznej czystości. Wiem jednak, że w każdym z osobna była, jest
                i będzie, wielka tęsknota do tego drugiego, zawsze. Posadzić drzewo,
                tak prawdziwie z wielkiej tęsknoty do natury, do życia, do miłości,
                do zrozumienia, do poznania prawdy, do nasycenia kolorem zieleni, do
                dużej ilości tlenu, do radości śpiewających ptaków. Posadzić drzewo
                zrozumienia, warto. Słusznie napisałaś „Pomyśl sobie , czy nie ma w
                życiu takich burz , które w mgnieniu oka mogłyby spalić dom -
                dorobek naszego życia.., czy nie ma takich powodzi , które
                zatopiłyby cały nasz inwentarz , czy nie ma takiego tsunami , które
                zabrałoby nam innych , ludzkie życie...No przecież bywały i bywają..
                To tragedie.” - może dlatego, drzewa nie dają owoców, lub tylko
                jeden, który może być siewcą życia i szczęścia? Dzika Różo.
                • carved Re: Wróżka 21.09.07, 05:10
                  Wróżko Różo jeśli i ja mogłabym Cię poprosić o kilka słów dla mnie. Jestem w
                  zawieszeniu życiowym i potrzebuję pomocy.Moje życie zawodowe się zawaliło i
                  padła też wiara w ludzi.Z góry serdecznie dziękuję.
                  • trooly Re: Wróżka 21.09.07, 09:35
                    Proszę i ja, o kilka słów dotyczących nadchodzącej soboty. Życie
                    jest piękne, a zastanawiam się czy zółć egiptu jest lepsza od
                    pastelowego żonkila. Podobno dobrze działają na siły witalne. Może
                    tak Carved przemaluje własne mieszkanko? W ludzi trzeba wierzyć,
                    jeden upadek to za mało by popadać w smutek. Dzisiaj słońce świeci,
                    a sobota ma być superowska. Poradź Różo, jakiej słuchać muzyki w
                    sobotę.
                    • dzika_roza7 Re: Wróżka 21.09.07, 17:49
                      Dzika róża odpowiada według wpisanej kolejności. Przed którąś
                      sobotą z pewnością - napiszę...ale nie przed tą...
                      Proponuję pastelowy żonkil - bliższy sercu...:)
                      dzika róża
                      Do Waszych pytań wrócę. Tymczasem życzę wszystkim dobrej soboty i
                      niedzieli - odpoczywajcie i nabierajcie sił na kolejny tydzień...
                      Wszystkiego dobrego..:)
                      dzika róża
                    • dzika_roza7 Re: Wróżka 23.11.07, 18:33
                      trooly napisał:

                      > Proszę i ja, o kilka słów dotyczących nadchodzącej soboty. Życie
                      > jest piękne, a zastanawiam się czy zółć egiptu jest lepsza od
                      > pastelowego żonkila. Podobno dobrze działają na siły witalne. Może
                      > tak Carved przemaluje własne mieszkanko? W ludzi trzeba wierzyć,
                      > jeden upadek to za mało by popadać w smutek. Dzisiaj słońce
                      świeci,
                      > a sobota ma być superowska. Poradź Różo, jakiej słuchać muzyki w
                      > sobotę.


                      Obiecałam , że przed którąś sobotą napiszę.. I właśnie teraz jest
                      ta chwila , ten dzień. Jutro sobota...
                      O muzykę pytasz.. Właściwie muzyka – to cos wspaniałego w naszym
                      życiu. Towarzyszy Nam od zawsze i prawie zawsze.. .Muzyka potrafi
                      wiele ; może być dla Nas relaksem ,wytchnieniem , może leczyć , może
                      motywować do działania , muzyka może Nas rozweselać a i równie
                      dobrze wycisnąć łzę , muzyka przywołuje różne wspomnienia ,
                      przypomina Nam pewne sytuacje , przeżycia , muzyka powoduje , ze
                      często wspominamy osoby ze swojej przeszłości , wreszcie muzyka
                      łagodzi obyczaje....
                      W zależności od wielu czynników słuchamy różnej muzyki. Znaczenie
                      jakieś ma tu z pewnością wiek – innej muzyki słucha dziecko , innej
                      nastolatek , człowiek dojrzały a jeszcze inny w podeszłym
                      wieku..Wszystko też zależy od osobistych upodobań – jeden lubi
                      muzykę ciężką , hałaśliwą , inny woli spokojną , romantyczną a
                      jeszcze ktoś lubuje się w klasyce.. W zależności tez od sytuacji –
                      słuchamy różnej muzyki.. Jadąc samochodem , pracując , będąc na
                      tańcach , czy siedząc wygodnie w fotelu , albo
                      zasypiając....Równiez nastrój człowieka jest ważny , a może
                      najważniejszy.. czasami chcemy coś wykrzyczeć , coś wyśpiewać ,
                      czasami zwyczajnie się radujemy , innym znowu razem potrzebujemy
                      wyciszenia , oddalenia ...Nie ma recepty. Każdy człowiek ma jakieś
                      swoje upodobania i gustuje w różnej muzyce.. A czy w sadzie są takie
                      same drzewa i tak samo szumią ? - nawet jakby to były dwie grusze –
                      to i tak każda z nich jest inna , nie ma takich samych korzeni ,
                      gałęzi i nie wydaje tej samej ilości owoców...
                      Muzyka jest doskonałym towarzyszem naszego życia i ma niezwykłą
                      moc.. Ważne jest –abyśmy potrafili wybrać muzykę odpowiednią dla Nas
                      w odpowiedni czas i w odpowiednich okolicznościach...
                      Z muzyka kojarzy się też nierozerwalnie taniec i śpiew... Dlatego
                      powtórzę za wielkim poetą , chociaż nie wiem czy dosłownie :
                      Gdzie słyszysz śpiew , tam wstąp
                      Tam dobre serca ludzie mają
                      Źli ludzie , wierzaj mi
                      Ci – nigdy nie śpiewają..
                      Te słowa zawierają w sobie wszystko. Nic dodać nic ująć...
                      dzika róża

                      Życzę Ci Trooly , abyś potrafił odnajdywać tych śpiewających ludzi
                      i aby Oni dawali Ci dużo dobrego śpiewu i muzyki... A w sobotę ,
                      może posłuchaj muzyki poważnej .... może z okresu romantyzmu...:)
                      dzika róża
                      • trooly Re: Wróżka 24.11.07, 13:59
                        Dzika Różo tajemniczoscia owiana, dziękuje za pamięć. Ja skromny
                        trooly i Twoja pamięć o mnie, dzięki, to bardzo wzmacnia. Wrózko,
                        mam nadzieję, że dzisiaj w Twoim sercu są promienie słońca. Starałem
                        się słuchać muzyki poważnej, wiem że jeszcze sporo soboty, może uda
                        się. Od rana słucham jednej z moich ulubionych wokalistek. Tobie też
                        ją polecam. Fajna z niej babeczka, łączy ciepło, smak,
                        urodę,zamyślenie i nadzieję. Takie klimaty bardzo odpreżają i
                        porzadkują Nasze codzienne zabieganie. Słuchaj i relaksuj się:
                        pl.youtube.com/watch?v=LWOrziNWDBQ&feature=related
                  • dzika_roza7 Re: Wróżka 18.10.07, 22:16
                    carved napisała:

                    > Wróżko Różo jeśli i ja mogłabym Cię poprosić o kilka słów dla
                    mnie. Jestem w
                    > zawieszeniu życiowym i potrzebuję pomocy.Moje życie zawodowe się
                    zawaliło i
                    > padła też wiara w ludzi.Z góry serdecznie dziękuję.


                    Piszesz Carved o zawieszeniu życiowym. A co to jest to
                    zawieszenie.. ..To taki stan , że człowiek znalazł się nagle w
                    niewiadomym punkcie , dotąd jakoś wszystko funkcjonowało w miarę
                    normalnie i nagle nie wiadomo dlaczego i skąd przychodzi taka
                    chwila , że coś zaczyna sie z Nami dziać niedobrego. Wszystko nas
                    drażni , nic nam nie wychodzi , coś planujemy – i nie realizujemy
                    tego , czas przecieka nam przez palce.. .Często jest też tak , że
                    wówczas zastanawiamy się – jak właściwie wygląda nasze życie , co do
                    tej pory zrobiliśmy , co osiągnęliśmy i co zamierzamy
                    dalej. .Następuje jakiś punkt zwrotny. Najczęściej przyczyną takich
                    stanów jest zwykły natłok spraw , nasze przemęczenie , czasami
                    kłopoty ze zdrowiem. .zaczynamy odczuwać pustkę. Wówczas
                    niejednokrotnie pojawia się jeszcze jakiś problem większy czy
                    mniejszy - ale jeśli mamy akurat dołek - wydaje nam się olbrzymi.
                    I pogrążamy się jeszcze bardziej.
                    Nie od rzeczy mówi się , ze nieszczęścia lubią chodzić parami.
                    Świat zaczyna się nam wydawać zły , ludzie nieprzychylni..i wszystko
                    się wali. Przypominamy sobie , ze jeszcze tak niedawno było
                    dobrze , ze wszystko fajnie się kręciło i że teraz przyszedł na nas
                    ciężki czas ..poddajemy się , zaczynamy mieć pretensje do siebie ,
                    że nie zrobiliśmy czegoś , co zrobić powinniśmy , zaczynamy mieć
                    wyrzuty sumienia , że jednak nie wykorzystaliśmy swoich możliwości
                    do końca , zaczynamy zauważać , ze przyjaciele tez się jakby
                    rzadziej z nami kontaktują , zaczynamy postrzegać ludzi , że są dla
                    nas jacyś dziwni , ze nam nie pomagają , zaczynamy powoli tracić
                    do nich zaufanie i myśleć , że to wszystko , ten cały zbieg
                    ostatnich nieszczęść , który nas nawiedził - to jakieś fatum
                    Zaczynamy mieć pretensje do siebie , do drugiego człowieka , do
                    innych ludzi , do całego świata.. Wreszcie dochodzimy do wniosku ,
                    że jesteśmy do niczego i prześladuje nas w życiu pech... I jeszcze
                    zadajemy sobie zbyt często pytanie : dlaczego wlaśnie mnie to
                    spotkało , dlaczego ja ..
                    Ano właśnie ; dlaczego ?....
                    A czy widziałaś kiedyś kierowcę , żeby nie zacząl być wreszcie
                    znużony jadąc setki kilometrów autostradą , prosta
                    droga ..owszem może i szybko , ale ile można jechać samochodem ,
                    mając ten sam krajobraz a właściwie prawie go nie mając Czy nie jest
                    fajnie jak wreszcie zjedziemy z tej autostrady na drogę , którą
                    pojedziemy juz wolniej - ale zapewne będzie ciekawsza , zmieniające
                    się widoki , więcej zakrętow , wreszcie coś się dzieje....w końcu
                    docieramy do końca naszej podroży a jesli była to podróż długa – to
                    i odpoczynki po drodze musimy robić.. Czasami nawet zdarza sie , że
                    nastapi jakaś awaria samochodu. Czasami to tylko zwyczajne złapanie
                    gumy , ale innym razem samochód tak wysiądzie , że musimy
                    sprowadzać pomoc.. Komu nas się to nie zdarzyło..
                    .Życie nasze , możemy śmiało porównać do takiej bardzo , bardzo
                    dlugiej podróży samochodem , a my jesteśmy kierowcą i prowadzimy
                    to nasze życie..raz wolniej , raz szybciej , nudną autostradą i
                    górskimi drogami , są chwile na odpoczynek i jest szybka jazda...,
                    a i czasem awarie.. Zawieszenie życiowe – to taka właśnie awaria
                    w tej naszej podróży ...
                    Trzeba to przyjąć jako cos naturalnego i jako coś co zdarza się w
                    życiu każdego człowieka.. Problem polega na tym i cala tej awarii
                    filozofia - jak szybko potrafimy się z tej awarii wygrzebać. Ile
                    czasu potrzebujemy aby dojść do siebie...aby wrócic do
                    normalności...Jeden potrzebuje na to czasu więcej , inny mniej ..
                    Daj sobie troszkę czasu - nic się nie dzieje. Właśnie masz taką
                    chwilowa awarię , do której masz prawo. Pozwól sobie na nią. Nie
                    łataj tej awarii – za szybko i byle jak - bo jeśli nie będzie
                    naprawiona solidnie -wróci niebawem ..
                    Przykrym bywa w życiu coś co nie układa się po naszej myśli , cos co
                    spadnie na nas jak przysłowiowy grom z jasnego nieba.. Także utrata
                    pracy.. Ale tez czasami tak jest .., ze jest nam to potrzebne. Może
                    ta praca nie była tak do końca dla nas.. Czasami w swoim
                    przyzwyczajeniu się do czegoś , ...stajemy sie bardziej
                    leniwi...Czasami wstrząs uczy nas mobilizacji , nowych wyzwań i jak
                    popatrzymy na to z perspektywy czasu - to nierzadko okazuje sie ,
                    że właśnie to było nam w życiu potrzebne..Nie zapominaj tez , ze
                    każdy koniec jest początkiem czegoś nowego..cos sie kończy , cos
                    zaczyna...
                    No a popatrz jak - kończyło sie lato , zaczęła się jesień i
                    podąża ku zimie..zawsze jest jakiś ciąg..jakaś kolejność...Może
                    to , ze straciłas pracę..ma czemuś służyć nowemu..a kto
                    powiedział ,że gorszemu – to Ty jesteś głównym reżyserem swojego
                    życia... to Ty trymasz te kierownicę ... prawda ?
                    Piszesz , że straciłas wiarę w ludzi...zawiodla Cię jedna , druga ,
                    może piąta osoba...a ile jeszcze jest na świecie osób. ? Kogo
                    poznasz jutro , kogo za tydzień , za miesiąc , za rok...Czlowiek
                    na tyle wierzy w ludzi , na ile ma tej wiary w sobie. ,, ludziom
                    możesz dac tyle ile masz do zaofiarowania w sobie , więcej nie
                    potrafisz - bo będzie to ponad Twoje siły ,możesz też tyle od
                    ludzi brać - na ile Ty sama sobie pozwolisz. Warto ludziom dawać i
                    warto również z ludzi czerpać Wyjdz im na przeciw..a spotkasz ich.
                    Na ile dasz sobie przyzwolenie , na tyle się ludzie do Ciebie
                    zbliżą... Zaufaj sobie...
                    Życzę Ci aby to zawieszenie szybko minęło i abyś zrozumiała ,
                    że wiara w ludzi , wiara w życie i we wszystko co nas otacza tkwi
                    w Tobie. I dużo miłości..... dużo. .całe mnóstwo..:)
                    wszystkiego dobrego :)
                    dzika róża

                    • trooly Re: Wróżka 18.10.07, 23:07
                      Różo Wielkiego Spokoju!
                      Czytając Twoje teksty "fruwam w obłokach". Masz w sobie pokłady
                      pozytywnej energii. Fiu, fiu, wiedziałem że w Krakowie są duszyczki
                      stokrotkami przybrane. Próbowałem na kilku forach, nie udawało się
                      złapać słonecznego klimatu. Pomyślałem, Kraków miasto kultury.
                      Dobrze pomyślałem. Fiu, fiu. Dzika Różo.
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 08.10.07, 12:50
            trooly napisał:

            > Różo, potrzebuję fachowca od zdejmowania paskudztw. Tak czuję, że
            > ktoś mnie oblepił. Co o Tym sądzisz? Ciekawy to temat.

            Temat „ oblepienia ‘ , obrzucania , czepiania się - to
            rzeczywiście temat ciekawy. I jakże na czasie , biorąc pod uwagę
            chociażby i kampanię wyborczą. Ale dajmy spokój polityce.
            W życiu codziennym , w życiu każdego człowieka zdarzają się
            osoby , które się do drugiego „lepią”., które drugich „ osaczają’.
            Kto z Nas tak nie miał.. Jeden drugiego bardziej lubi , inny
            mniej. Z jakichś tez powodów „ przyciągamy „ takie osoby do
            siebie. Coś ich w nas irytuje , może czegoś zazdroszczą , może
            inaczej nie potrafią..
            Osoby „ czepliwe „ , obrzucające, oblepiające drugiego – to osoby
            najczęściej o bardzo niskiej poczuciu wartości , jednostki
            zakompleksione , osoby , którym w życiu często coś nie wychodzi i
            poprzez tę swoją czepliwość – uważają ( w ich mniemaniu ) , ze są
            ważni , ze są wspaniali , ze tak właśnie trzeba.. Ziać jadem ,
            nienawiścią , a i nierzadko przy tym własną głupota. Ludzie tacy
            często też będą podjudzać innych przeciwko Nam , robić nam
            tzw. „dobra „ opinię. To będą ludzie , którzy w swojej perfidii
            będą chcieli za wszelką cenę udowodnić jacy są dobrzy , jacy
            wspaniali , do czego w życiu doszli , ile dóbr zgromadzili ..Racja
            musi być po ich stronie.. to oni „ lubą „ dyktować warunki i nie
            dopuszczają do siebie myśli , ze w tym „idiotycznym i żądnym „
            zaślepieni .. zaczynają być tak zwyczajnie śmieszni.. Każdy z nas
            zna takie osoby…
            Trzeba tez powiedzieć , ze takim osobom najczęściej tak
            zwyczajnie .. brakuje miłości ..brakuje zrozumienia , tacy ludzie
            nie maja szacunku dla drugiego , bo im się wydaje , że szanując
            drugiego sami tracą na wartości.. , tacy ludzie nie mają cienia
            pokory , bo takiego pojęcia nie znają …
            Jak reagować , jak z takimi osobami postępować , jak ściągnąć „
            to paskudztwo „… z siebie . No przede wszystkim próbować zrozumieć
            sens tej sytuacji i intencje „ czepiającego”. Przeanalizować tez
            swoja postawę , swoje podejście i zastanowić się – co takiego
            powoduje ,ze dana osoba nas oblepia. Również próbować rozmawiać ,
            dojść prawdy , można taka osobę zignorować a wreszcie – jeśli to
            nie skutkuje dobrym sposobem jest również zareagować podobnie jak
            ona . Czasami takie powiedzenie „proso w oczy „ ich stylem – tez
            pomaga. W takim przypadku dobroć , zrozumienie , czy
            cierpliwość , próba rozmowy działa na te osoby wręcz odwrotnie.
            Czasami pomaga reakcja właśnie nawet i trochę brutalna… Smutne to
            może ale niejednokrotnie skuteczne..

            Życzę Ci Trooly abyś miał jak najmniej takich „ oblepiających ‘
            osób a jeżeli się już trafia, abyś umiał sobie z tym osobami
            poradzić i wyjść z twarzą..:)
            wszystkiego dobrego
            dzika róża


            • dzika_roza7 Re: Wróżka 08.10.07, 17:52
              c.d " oblepiania " i zdejmowania paskudztw ..

              Jak we wszystkim w życiu i tu potrzeba jest "wyrównania". Nie w tym
              rzecz , żeby komuś - tak samo oddać i zawsze. Ale jeżeli krzywda ,
              którą jeden drugiemu wyrządzi - jest dotkliwa i mocno rani - to
              powinna wystąpić jakaś reakcja odwrotna. Rola "ofiary" i "kata" ma
              wbrew pozorom dużo ze sobą wspólnego. Jeżeli ofiara "
              wspanialomyślnie " wybacza a często i dla poklasku - to wcale to
              nie oznacza , że nie czuje się zraniona. A może nawet czuć
              sie "ważniejsza " - dlatego ,, że było ją stać na taki gest. Są to
              najczęściej pozory. Może przebaczyć - ale musi to uczynić w
              środku , w sobie - i przejść nad tym do porządku dziennego. Jednak
              zdarza sie to niezwykle rzadko. Dlatego , żeby mogła poczuć
              się "wolna" powinna uswiadomić "sprawcy " swoje zranienie , swój
              ból a może i w jakiś sposób też "ukarać " kata. Wtedy obie strony są
              w tej samej pozycji , niejako "równe " i " wolne". I w zależności
              od tego - kim są dla siebie ( czy były bliskimi osobami , czy
              dalekimi ) mogą albo dalej iść razem , albo rozstac się ale z
              poczuciem że są naprawdę "wolne".
              Rola "kata' jest podobna. Sprawca wyrządzajac komuś krzywdę , po
              jakimś czasie najczęściej tego żałuje.. i tak naprawdę również
              chciałby aby jego coś dotnęło. Czuje się nie do końca w
              porządku .Często sam szuka sobie "pokuty". . Ale poostaje uraz. Tak
              jest z wiekszością ludzi , którzy obwiniają się za to , że
              drugiego skrzywdzili ; czy w małej , czy w dużej sprawie.. Nie
              dotyczy to tylko osób , które wyrzadzają krzywdę z premedytacją , z
              zimną krwią , które "planują " na zimno i bez mrugnięcia oka ten
              plan realizują , ale na szczęście takich osób nie ma wiele.
              Tak więc ważne jest to wyrównanie - i nie chodzi tu o "policzek za
              policzek " - ale zrzucenie z siebie zarówno roli "cierpiętnika "
              jak i roli " bijacego" - oczyszczenie się i z poczucia winy i z
              chęci zemsty...

              Życzę Co Trooly mądrego sposobu wszelakiego wyrównania , takiego
              abyś poczuł się w sobie wolny ...
              i jeszcze raz - wszystkiego dobrego..:)
              dzika róża
              • trooly Re: Wróżka 08.10.07, 20:17
                Dzika Różo, mądrość Twoja jest wielka. Znasz życie i przyznać muszę,
                trafiasz w ocenie stanu rzeczy. Mam chęć spałaszować z Tobą
                schabowego prosto z patelni, tak trafnie wnikasz w osobowość
                krzywdzących i krzywdzonych. Dużo bym musiał pisać, dzisiaj jedynie
                zaznaczan swoją dla Ciebie wdzięczność i pochwalam chwalebną misję
                pocieszycielki. Dziękuję.

                W gronie much doszukałem się byłej sieroty, popaprańca, miernoty,
                kapusia, przebierańca, aktywistów pzpr... Nie mogę zepsuć tak
                wspaniałego wątku, milknę. Lep na muchy kupię ale sklepu szukam,
                nikt nie chce sprzedawać takiego towaru. To mnie denerwuje. Różo
                sprawiedliwa, czas stracę ale lep sam wyprodukuję, ok? Jeszcze go
                opatentujemy i będzie pieniądz na misję "...". Pozdrowienia ślę.
                Różo.

                P.S.
                Cichoooo, szukam dla kilku osób.

                • dzika_roza7 Re: Wróżka 08.10.07, 20:57
                  Tego sklepu należy szukać w sobie , w ciszy , w zastanowieniu ale
                  i z pewną rozwagą i dystansem. Bez nerwów. Trzeba tylko znależć w
                  tym sklepie odpowiednią szufladkę i klucz do niej... Trzeba
                  posłuchać siebie...
                  dzika róża
                  • czesiekkk Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 08.10.07, 21:08
                    Bo życie jest życiem, poszukaj więc uśmiechu i pomyśl o niebieskim niebie albo o
                    niebieskich migdałkach. Musisz poszukać uśmiechu w sobie i znaleźć drugą stronę
                    tęczy a najlepiej jak znajdziesz pudełeczko a tam lizaczka i sobie go possiesz.
                    Jest słodki.
                    Najlepiej się zastanów w ciszy albo w ogrodzie, na łące wąchając kwiaty widzisz
                    mróweczkę na łodyżce to taka fajna mróweczka, co cieplutkiego jeszcze napisać
                    • dzika_roza7 Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 23.11.07, 19:07
                      czesiekkk napisał:

                      > Bo życie jest życiem, poszukaj więc uśmiechu i pomyśl o niebieskim
                      niebie albo
                      > o
                      > niebieskich migdałkach. Musisz poszukać uśmiechu w sobie i znaleźć
                      drugą stronę
                      > tęczy a najlepiej jak znajdziesz pudełeczko a tam lizaczka i sobie
                      go possiesz.
                      > Jest słodki.
                      > Najlepiej się zastanów w ciszy albo w ogrodzie, na łące wąchając
                      kwiaty widzisz
                      > mróweczkę na łodyżce to taka fajna mróweczka, co cieplutkiego
                      jeszcze napisać


                      Co cieplutkiego – pytasz ? - można tak właściwie prawie cały czas
                      aż się znajdzie tę fajna mróweczkę ..Tylko czy o to chodzi ?
                      Przecież kapitalnym jest powiedzenie , ze kotka można na śmierć
                      zagłaskać .Prawda ?....
                      Dobrze jest kiedy są blisko Nas ludzie życzliwi i dobrzy - w miłej
                      atmosferze czas lepiej płynie.. A i też czasem dobrze usłyszeć dobro
                      słowo. Kto tego nie lubi.. Ale wcale to nie oznacza aby
                      słodzić...cały czas. .Czasami gorzkie lekarstwo bywa
                      skuteczniejsze. .Bywa..
                      Gdybyś poczytał wpisy w tym wątku – zapewne zauważyłbyś , że nie
                      wszystkie są takie słodkie...a z drugiej strony bajki są często
                      bardzo mądre , te prawdziwe bajki dobrze przeczytane i zrozumiane
                      potrafią wiele uczyć ...Serio...
                      dzika róża

                      Cześku , dużo ciepła , dobrego poczucia humoru i abyś umiał ten
                      uśmiech odnaleźć w sobie i poczęstować nim innych ...
                      wszystkiego dobrego ..:)
                      dzika róża
                      • beauty.fonia Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 23.11.07, 20:07
                        Hej Dzika Różo;-)
                        Powróżysz mi?
                        Pozdrawiam:-)
                      • weronka77 Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 23.11.07, 23:54
                        Czesiek jest wspaniałym facetem i prawdziwym przyjacielem.Jest szczery i można
                        na niego liczyć.Nie oceniaj go tak i nie pisz z ironią o Nim bo...zasługują na
                        to inni,którzy dobrze się "maskują";-).Dziękuję G.
                        • dzika_roza7 Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 24.11.07, 11:26
                          Wcale Go nie oceniam i nawet się nie odważyłabym oceniać a juz
                          zupełnie nie piszę z żadną ironią. Coś Ci się wydaje. Odniosłam się
                          tylko do Jego wypowiedzi a życzenia dla Cześka były szczere - jak
                          do wszystkich w tym wątku....
                          Jeżeli Ty tak to rozumiesz , czy chcesz tak rozumieć - to wolno
                          Ci , ale wyłącznie na własną odpowiedzialność. Mnie do tego nie
                          mieszaj.
                          dzika róża
                        • kotgrzmot Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 24.11.07, 13:19
                          Dlaczego Cesiek, a ja to co. Kotgrzmot Twoim przyjacielem,
                          zapamiętaj Pani Weronko77;)))

                          --

                          Macham ogonkiem, tylko na widok ładnej kotki.
                  • trooly Re: Wróżka 08.10.07, 21:17
                    W dzikości much natarczywych, we mgle naiwności, krocząc ku rozwadze
                    własnego wnętrza. Dobrze o Dzika Różo, dobrze. Pamiętać jednak muszę
                    o rękach krwią zbroczonych, o kulach przebijających się przez
                    czaszki, o grzebieniach, orzełkach, płaczu sierot i o tęsknocie. Z
                    szacunku dla pamięci muszę szykować lep, tak łatwo oddać się
                    zapomnieniu, tak łatwo popaść w podległość i zatratę. Różo.
                    • dzika_roza7 Re: Wróżka 24.11.07, 11:29
                      Tym , którym jeszcze nie odpisałam - do wypowiedzi wrócę...
                      A tymczasem wszystkim życzę dobrej soboty i niedzieli i dużo pogody
                      ducha - na przekór aurze..:)
                      dzika róża
                      • dzika_roza7 Re: Wróżka 30.11.07, 17:11
                        Wzystkim forumowiczom życzę dobrej zabawy andrzejkowej i udanych
                        wróżb wszelakich..
                        Tym co jeszcze nie znaleźli miłości aby wnet do ich serca zawitała ,
                        tym , którzy taka miłość mają - aby ją pielęgnowali i umieli się nią
                        cieszyć ..
                        Wszystkim spragnionym - aby wreszcie się nasycili , stęsknionym aby
                        mogli szybko powitać , zmartwionym aby uśmiech w ich duszy zagościł
                        i by kłopoty precz poszły..

                        I dużo , dużo radości i spełnienia tym co pisali , piszą i bedą
                        pisać na krakforum..)

                        dzika róża
                        • zynelka Re: Wróżka 30.11.07, 22:44
                          z dużą nieśmiałością także poprosiłabym o dobre slowo:]]mam pytanie odnośnie
                          mojej rodziny,i przyszlości jak to wszystko się ułoży,,,,,,pozdrawiam
                          • aloszadd Re: Wróżka 04.12.07, 11:08
                            Dzika rózo, czy mozesz mi powiedziec czy zejde się jescze z moim
                            byłym chłaopiek, czy bedzie chciał do mnie wrócic???
    • 26daria Re: Wróżka 04.12.07, 12:37
      Polecam wróżę Ewę z Krakowa.Sprawdzona Pani.Moge podać numer tel
      • trooly Re: Wróżka 14.12.07, 10:25
        Dzika Różo, spotkałem Św. Mikołja. Podał dla Ciebie prezent:

        www.youtube.com/watch?v=kFvrdWGhO20
        Trzymaj się zdrowo i daj sygnał, co z wróżbami na 2008 r.?
        • dzika_roza7 Re: Wróżka 14.12.07, 11:29
          Trooly - to bardzo miłe. Dziękuję !
          Będą i na 2008 Rok , jeszcze mam kilka "zaległych" z tego
          mijającego. Ale obiecuję , że wrócę do wszystkich. Nie zapomniałam o
          Was ..
          dzika róża
    • rzenus Re: Wróżka 17.12.07, 21:52
      dzika rozo ja takze prosze o wrozbe.zznowu sama chce uciec z daleka od tego
      balaganu zlych ludz.moja data 29.12.84 jak poukladac swoje zycie;/
      • trooly Re: Wróżka 17.12.07, 21:56
        Wybacz ale kusi mnie temat. Życie samo sie poukłada, musisz zaufać
        przypadkowo spotkanej osobie, ona przyniesie Ci szczęście i spokój
        wewnetrzny. Sam próbowałem, polecam. Nie kalkuluj nic, nie opłaca
        się. Tnij taśmę...
        • rzenus Re: Wróżka 18.12.07, 02:51
          no tak masz racje, ze zycie samo uklada wlasna historie i czasami trzeba isc na
          zywiol.ja jestem w bardzo ciezkim polozeniu i nie wiem jak sie ratowac i czy mi
          to na dobre wyjdzie;/
          • dzika_roza7 Re: Wróżka 31.12.07, 10:54
            Nie zdążyłam Wszystkim odpowiedzieć w tym roku . Nie znaczy to ,że
            zapomniałam – czasami tak jest , ze pewne sprawy muszą przejść na
            następny czas . Wrócę do Was z pewnością…:)
            A dziś - w ten ostatni dzień tego roku Wszystkim - dobrej zabawy
            sylwestrowej , spedzajcie tę noc jak lubicie…

            A na Rok Nowy 2008 życzę :

            Smutnym - więcej radości
            Radosnym – aby potrafili dzielić się z drugim tą radością
            Chorym –aby jak najszybciej zdrowie powróciło i nie opuszczało już
            przez cały rok
            Spragnionym – niechby się napili
            Pijącym – niech pija , jak lubią
            Zapracowanym – trochę więcej luzu i odpoczynku
            Bezrobotnym – niechże dobrą pracę znajdą
            Stęsknionym – niechby się rychło zobaczyli
            Samotnym – żeby czym prędzej znaleźli drugą duszę
            Zakochanym – niechby stan ten trwał jak najdłużej
            Wątpiącym – niech nadzieja szybko powróci

            Wszystkim – dużo , dużo miłości…
            I całemu Krakforum - wszystkiego dobrego !
            dzika róża
            • kakadu_1 Re: Wróżka 31.12.07, 22:36
              Dzika Różo
              Z wzajemnością! Wyłącznie dobrych dni w Nowym Roku!
              • dzika_roza7 Re: Wróżka 21.03.08, 19:18
                Świąt nadchodzących spokojnych , zdrowych , w dobrym towarzystwie
                spędzonych i w miłej atmosferze ..i mokrego śmigusa....dla
                Forumowiczek i Forumowiczów tego Forum ..:)
                dzika róza

                Czas leci nieubłaganie , nawet jak ktoś juz zwątpił i
                zapomniał...to może sobie przypomni wnet..może a być może i sam
                czas rozwiązał już problemy..:)
                pozdrawiam Wszystkich...:)
                • kakadu_1 Re: Wróżka 22.03.08, 23:07
                  Smacznego Święconego i dyngusa mokrego!
                  • anszy Re: Wróżka 04.04.08, 09:27
                    Ja rowniez poprosze o wrozbe.
                    Chcialam sie spytac jaka czeka mnie przyszlosc z moim chlopakiem.
                    Czy sie pobierzemy? I czy studia(kosmetologia)na ktore w tym roku
                    sie wybieram do Warszawy skoncze bez problemow. Czy wogole dobry
                    kierunek wybralam.
                    Pozdrawiam bardzo cieplutko
                    • trooly Re: Wróżka 04.04.08, 10:10
                      Wybacz ale natura mi podpowiada, by napisać do Ciebie. Wróżka się
                      pewnie wypowie ale myślę, że z chłopakiem to będzie kiepsko,
                      stosunki się szybko popsują. Można temu zaradzić, musisz wybrać się
                      z nim w daleką podróż, w ciepłe stony. Problem, to Twoje zabieganie,
                      trzeba jednak dać na luz i coś stracić, by coś zyskać. Kosmetologia
                      to dobry kierunek, warto dbać o siebie, ludzie uczą się szacunku do
                      własnej buźki, przed Toba przyszłość. Warszawa i tak Ciebie
                      ściagnie, widać tak już musi być, a z przeznaczeniem nie wygrasz.
                      • anszy Re: Wróżka 04.04.08, 17:18
                        trooly dziekuje za wrozbe
                        napisalam ci na maila.
                        • anszy Re: Wróżka 04.04.08, 17:19
                          trooly a no i przeprasza bo myslalam ze jestes kobieta :)
                          • wampir-wampir Re: Wróżka 04.04.08, 18:28
                            Ja też poproszę o wróżbę na tę chłodną wiosnę. Dzika Różo, odpiszesz?
                            • dzika_roza7 Re: Wróżka 20.05.08, 23:45
                              Widzę ,ze co jakiś czas wątek powraca i proszą forumowicze o
                              słowo...
                              Długo nie pisałam - to fakt - to nie oznacza jednak ,że już nie
                              napiszę.. Czasami tak się układa , że jest jakiś przestój ,
                              pauza..jakieś milczenie. Kazdy z Nas to zna. W życiu i takie chwile
                              są potrzebne.Krótsze i dłuższe...albo dość długie. Własciwie kazdy z
                              Nas coś planuje , coś gdzies tam sobie wyobraża , kreuje , snuje
                              jakąś przyszłość.., zastanawia sie co będzie jutro , za tydzień , za
                              miesiąc , za rok..I to wszystko jest w porządku. Nie zapominajmy
                              jednak ,że w zyciu czekaja Nas różne niespodzianki..sa to i rzeczy
                              piękne o jakich się nawet nie śniło , ale czasami są tak trudne i
                              bolesne ,że spadaja na Nas jak grom z jasnego nieba..
                              Podobno i chyba duzo w tym prawda , że jak jesteśmy w jakimś dołku ,
                              jakimś nieładzie , jak coś sie wali , wkrada sie jakaś dysharmonia -
                              potrebujemy dobrego słowa , czyjegoś ciepła , drugiego człowieka ,
                              zwyczajnie..szukamy rady , pomocy...Czasami takie dobre słowa ,
                              czyjas wyciagnięta reka - jest zbawienna a czasami "przesuwa" nasze
                              kłopoty w czasie..
                              Bywa tez i tak ,że w takim "mało ciekawym" okresie potrzebujemy
                              czasu..aby dogadac sie ze soba , pozbierac się..pocierpieć...i
                              wstac ..i ruszac dalej w drogę..To wszystko jest bardzo ludzkie i
                              bardzo Człowicze..zupełnie nie ma sie czego wstydzić , bo tak na
                              dobra sprawę - oznacza to tylko ,że jesteśmy ludzmi , którzy
                              czuja..którzy maja prawo do tego by bładzic , do porażek , do
                              blędów..ot..tak zwyczajni ludzie , mali ale Wielcy...serio..:)

                              Troche sie rozpisałam , ale pewnie oznacza to ,że niedługo wróce ,
                              wroce do Was..i do tych , którzy pół roku temu pisali i nie uzyskali
                              odpowiedzi - też Pół roku to duzo ..i zarazem tak
                              niewiele.....jakkolwiek by na to nie patrzeć - pól roku - to czas ,
                              który wiele potrafi..nawet bardzo wiele..a z drugiej strony -
                              pomyślcie - to tylko pól roku...:)

                              Tak więc zycze wszystkim , którzy tu sie wpisali wszystkiego dobrego
                              i...jeszcze deko cierpliwości..wiem to trudna cecha ..taka
                              wymagajaca od Nas i czasu..i wyczekiwania..i pokonania niepokoju ,
                              czasami strachu....jakichś obaw..ale spokojnie...spokojnie..
                              Ten czas bowiem i jego upływ często bywa dla Nas zbawienny...:)

                              pozdrawiam Wszystkich i cale Forum to tez , które ostatnio trochę
                              kuleje..i jeszcze tak chwilę będzie...ale to się zmieni..z pewnościa
                              sie zmieni..I forum też ożyje..i wroci na swoje tory , niekoniecznie
                              takie same , ale rownie ciekawe a może i ciekawsze - bo nowe , a
                              wszystko co nieznane - bywa pociągajacym i dość intrygujacym -
                              prawda ?....:)
                              dzika róza
                              • trooly Re: Wróżka 27.05.08, 10:03
                                Dzika Różo, wskaż mi drogę zrozumienia współczesności. Ostatnio
                                przesiaduję przed telewizorem, przeglądam posiadane filmy oraz CD z
                                fotkami? Nie mam chęci na bajerowanie i skakanie po necie, dlaczego?
    • olek2121 Re: Wróżka 25.05.08, 00:14
      Witamy!

      Ponieważ nasi miejscy urzędnicy dla organizacji Euro 2012 w Krakowie niewiele do
      tej pory zrobili (lub robią ale się tą wiedzą nie chcą z krakowianami podzielić)
      postanowiliśmy wziąć sprawe we własne ręce.

      Na stronie
      www.eurodlakrakowa.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=28
      znajduje sie petycja do prezydenta Jacka Majchrowskiego o działanie, aktywność
      oraz jawność działań. Prosimy: podpiszcie, poślijcie dalej, zróby pospolite
      ruszenie jak zbierzemy 1000 to będzie można iść do prezydenta i mówić jako głos
      krakowian. Na razie jest już ponad 400...

      Pozdrawiamy
      Forum dla Polski
      www.forumdlapolski.pl
      • dzika_roza7 Re: Wróżka 09.10.08, 19:04
        Witam wszystkich forumowiczów..z tego wątku i w ogóle ...i tych co
        po wakacjach , i tych ciągle zapracowanych bez oddechu , i też tych
        co leniuchują a już szczególnie studentów , którzy słuszną decyzję
        podjęli - bo nauki nigdy dość....
        Wszystkim życzę dobrej jesieni ....a do tych , którzy prosili a
        jeszcze nie otrzymali odpowiedzi powrócę ....:)
        dzika róża
    • dzika_roza7 Re: Wróżka 10.10.08, 10:22
      janguw napisał:

      > i tak wszystkie wróżki powinny wylądować za naciąganie ludzi na
      portalu
      > czarnalista.pl

      może i wróżki tak ( chociaż to dość subiektywna ocena) ale nie dziką
      różę przynajmniej z kilku powodów : nie pobiera żadnych opłat , nie
      reklamuje się , nie zaczepia ludzi - odpowiada tylko tym , którzy
      się do niej zwrócą , nie są to typowe wróżby... pewnie jakbyś
      poczytał - to mógłbyś wówczs wyrokować...
      A tak - kolego - Twoje zdanie jest nie dość , że na wyrost to
      zupełnie bez sensu...ale to juz Twój problem....:)
      dzika róża
      • trooly Re: Wróżka 10.10.08, 11:41
        O tak Dzika Różo, koleś jan ma uszkodzony system percepcyjny, to
        duży problem. Niech żyje w zdrowiu, a szczęście niechaj będzie jego
        przyjacielem [macanie po głowie, nie zaszkodzi. Alternatywnie,
        kolcem w pupsko.].

        Cieszę się, że jesteś. Twoje porady, o Dzika, są baaardzo przydatne.
        Stawiasz właściwe diagnozy, sprawiasz, że chmury stają się barwnymi
        wyspami. Różo, gdy ktoś nas krytykuje, to znaczy, że jesteśmy
        zauważali i mamy się całkiem dobrze. Theo Mood mówił "harpagon nie
        zrozumie filantropa".

        Dla harpagona:
        www.akupresura.akcjasos.pl/akupresura.html
    • cereusfoto Re: Wróżka 10.10.08, 11:03
      Daj sobie spokój - szkoda czasu i pieniędzy...
      • dzika_roza7 Re: Wróżka 10.10.08, 11:20
        Mie tam w życiu niczego nie szkoda...
        Cieszę się z tego co mam. :)
        dzika róża
        • hazel-eyes Re: Wróżka 10.10.08, 12:10
          Dzika Różo, proszę powiedz, czy to co mi się plącze i plącze i nie
          daje sercu i myślom odetchnąć wyprosuje się kiedyś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka