natkaa80 05.06.07, 00:46 Hej poszukuje sprawdzonej, dobrej wróżki lub jasnowidza z małopolski lub okolic KATOWIC. CZY mozecie jakas polecic? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mao15 Re: Wróżka 05.06.07, 20:04 przeczytaj horoskop w jakiejkolwiek gazecie, skutek ten sam, finansowo taniej Odpowiedz Link Zgłoś
tramwajarz7 Re: Wróżka 05.06.07, 20:07 z reki czy z palca? tramwajarz Pani Gienia wrozy a chlopaki na zajezdni spelniaja kazda wrozbe, zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
kaja.kj Re: Wróżka 09.06.07, 15:46 wysłałam Ci wiadomość z namiarami na maila gazetowego Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 09.06.07, 21:26 natka - róża Tobie powróży .. Już niedługo spotkasz na swojej drodze przystojnego i bogatego mężczyznę...bedzie miał piekne oczy i wielkie srece. Poznasz go na spacerze , ale w tramwaju tez bądz uważna a i w świecie wirtualnym patrz z kim piszesz... Bedzie to bowiem miłość Twojego zycia...) Tylko nie przegap tego - a wszystko się inne ułoży - jak sobie tylko zażyczysz )) p.s. zapłaty nie trzeba wrózyłam z serca...))) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 09.06.07, 22:18 Alez oczywiście - róża przychylna wszystkim .... O co widzę...duże zmiany sie szykują Weronko - w Twoim zyciu..zaraz , zaraz , Trochę z Ciebie zadziorna i przekorna ale szlachetna i o dobrym sercu kobieta - i bardzo lubisz ludziom pomagac - ludzie Cie też lubią i cenią a szczególnie Ci którzy , którzy zdążyli poznac Twoja prawdziwą naturę... Czułości i miłości duzo potrzebujesz i wnet , całkiem niedługo znajdziesz..już zalążki na zakręcie widac. I nie broń sie przed tym ..a opłaci się .. A to co było złe i przykre ..już nie wróci , to już za Tobą...Kto inny Tobie za to z nawiązką wynagrodzi....tylko otwórz przed nim swoje serce ..to prawdziwe , to wielkie , to Twoje ...a dużo miłości i szczęścia Ciebie czeka...dużo... a roża prawdę mówi....) p.s. a Ty na biedną mi nie wyglądasz....) ale szanuj te pieniadze - bo choć nienajwazniejsze - to jednak niezbędne I nie zamartwiaj sie tak jeszcze czasami - to wszystko sie z biegiem ułoży. Tylko uwierz.. z pozdrowieniami dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: Wróżka 09.06.07, 22:20 Różo chyba mnie w różowych okularach oglądasz..Z całym szacunkiem.ale mimo wszystko-dziękuję serdecznie i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 09.06.07, 22:38 Róża widzi , dużo widzi i różę trzeba czytać miedzy wierszami.... Zbyt szybko Weronko , zbyt pochopnie.....to odebrałas... Więcej wiary i ufnośći , wiecej .. a bedzie dobrze.. zaufaj róży )) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: ;-) 10.06.07, 11:16 Wróżka jest dziką różą. A róża jest dobrą wróżką na tym forum )) I widzi róża , że pisze tu dużo mądrych , szlachetnych i dobrych ludzi. I sporo humoru tu jest i dowcipu ostrego. I od niejednego tu mozna się wiele nauczyć. A że czasem jakiś chwast się trafi , a nawet kokol - który jak powszechnie wiadomo i dla zwierząt i dla ludzi potrafi być trujący ..)) No a widział kto kiedy łąkę pełną pieknych , kolorowych kwiatków - i żeby chwast sie nie wdarł.. no to naturalne przecież. A chwasty - sa takie czasem , ze nawet jak się je z korzeniami wyrwie ..to potrafią odżyc i truć - czasmi nawet już w troche innej postaci ))) ale zawsze są już słabsze , zawsze...) Ale widzę , że to forum dobre jest..i wróżę mu jeszcze długi , długi żywot ..a róża wie co mówi..)) dzika róża p.s. Tych co proszą o wróźbę - nie zapomniałam. Wnet wrócę.. Ale też czasami nawet róża musi odpocząć i nabrać siły... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
oryginal Re: Wróżka 09.06.07, 22:37 Kurka, taką darmową wróżbę, to ja też chcę ;) Byle tylko wyszło, że on jednak do mnie wróci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 09.06.07, 22:51 Pani oryginalna : Jak człowiek czegoś bardzo chce i mocno w to wierzy , ale nie słowem - tylko sercem - to moze i tak się zdarzyć.... Żeby wrócił..powiadasz...no to zobaczmy....oj oj..widze , ze i Ty dziewczyno nie bez winy byłaś , gdzies jakieś zawirowanie - spróbuj to odkręcić ....ale nie mozesz przy okazji nikogo skrzywdzić - pamietaj - to podstawa . A spróbuj też wykorzystać swoje kobiece sztuczki , znasz je dobrze , ale tym razem tylko te niewinne ... i proszę Cię...częściej sie usmiechaj ....ładnie Tobie , Tobie wyjątkowo z usmiechem...) I najwazniejsze w tym wszystkim... , jesli chcesz żeby wrócił , to musisz mu to wszystko wybaczyć tam w środku , w sobie ...i już mu tego nie wypominaj........a szansa duża jest...duża..))) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
nikix Re: Wróżka 09.06.07, 23:24 To Ja też poproszę. Tylko coś optymistyczego. Złych wiadomości chwilowo mi nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 10.06.07, 22:19 nikix : Czy aż tak jest żle ? Jakieś pasmo utrapień ; brak pracy , brak pieniedzy..- to wszystko są przejsciowe problemy... No a popatrz jak to jest : czy zawsze leje deszcz i niebo zawsze zachmurzone i grzmoty ciągle są czy grad jakiś z nieba siarczysty.. a no skądźe.. Ten nasz piękny świat tak urządzony ,że musi być jakieś urozmaicenie ..no przcież słońce też wiecznie świecic nie może - bo w końcu byśmy sie udusili od tej duchoty..prawda ? A czy ciągle noc trwa - no nie..przecież dzień musi też nadejść... A często i tak jest , ze jak burza i deszcz sie kończa - to tecza piękna , kolorowa na niebie sie pojawia ..i jest tak świeżutka..taka nowa , taka radosna Nie zamartwiaj sie tak nikix .. moze za dużo tych watpliwośći , pytań jakiegoś pesymizmu.. Widzę tu... ze trudno uwierzyć Tobie we własne siły. A przecież tak duzo zalezy własnie od Ciebie samej ! Musisz w to tylko uwierzyć .. Nie matrw sie tak na zapas.. Widze tu ... ,że juz całkiem niedługo , może i Tobie słońce mocno zaświecić ..ale sama też musisz tego chcieć A jak już złapiesz trochę tego słońca , a jest ono całkiem blisko , to naładuj sie tymi promieniami tak by na długo Ci wystarczyły . I bądz pogodniejsza , bardziej tak zwyczajnie wesoła , radosna - to Ci bardzo pomoże. A potrafisz napewno ! Tylko zechciej - a los sie odmieni i juz całkiem niedługo przyjda te dobre chwile i dni.. I jeszcze sie bedziesz smiać z siebie .., że taka byłaś zatroskana..)) życze Tobie wszystkiego dobrego ))) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
nikix Re: Wróżka 11.06.07, 10:17 Dzięki Różo. Tak to pięknie napisałaś, że od rau wszystko wygląda weselej. Odpowiedz Link Zgłoś
seven Re: Wróżka 09.06.07, 23:55 tez poprosze o siakas przepowiednie, moze byc nawet pesymistyczna, ja sie lubie pozadreczac..;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 08:26 Czas na Ciebie ; seveenie...) No to zobaczmy .. Ale zaraz , zaraz co ja tu widzę .. Młodość , radość , pasję , noce niedospane , jakieś używki )) - czasami za dużo - no to co - wszystko dla ludzi ) Wcale się tu nijakiego pesymizmu dopatrzyć nie mogę .. a zmienne nastroje czasami , a jakaś refleksja - no to przecież to nie jest pesymizm.. A i widzę , że ból już mija ..jakkas drobna kontuzja , jakaś pięta , jakiś odcisk ) eee no nie przesadzaj .. juz mija i całkiem minie wnet..) Ale spójrzmy głębiej.. no i Ty u róży słowa szukasz , Ty ? - a ja tu widzę , że Ty czasami więcej od róży widzisz .. nawet czasem dużo więcej..kto kim , kto z kim i kiedy.. no no ... , ale całkiem nieźle służysz , wiesz co czytać , co zostawic , co zbędne , co przenieść , co usunąć.. fachowiec jesteś dobry - to widzę..) Ale pamietaj ze w kazdym zawodzie obowiązuje tajemnica a w tym szczególnie ..i nie mozna tego w żaden sposób wykorzystywać .. bo czasami mozna komuś krzywdę niemałą wyrzadzic ... a i po co...)) mowa srebrem - ale milczenie często złotem lubi być...serio..)) Mądry człowiek jesteś i zdolny i duzo zainteresowań masz i wcalę tu nie widzę jakichś dużych chmur przed Tobą .. najwyzej jakaś jedną , może i drugą ale niewielką i na krótko - sobie dasz z tym rade.. A i róża wróży tu duzo , duzo sukcesów i dobrą przyszłość i tę najbliźszą i tę dalszą.. pozdrowienia dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
oryginal Re: Wróżka 10.06.07, 01:41 O, to rewelacja Wróżko Różo. To ja od tej pory się uśmiecham, tym wiadomo - moim pięknym uśmiechem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
natkaa80 Re: Wróżka 10.06.07, 17:38 Piekna wróżba, wróżko Różo:) życze dużo zdrowia Pozdrawiam Natka:) Odpowiedz Link Zgłoś
tempe ija poproszę 16.06.07, 23:12 Różo o wróżbę wróżki Róży co to spływa sprawnie z pewnej takiej różdżki Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: ija poproszę 19.06.07, 14:41 tempe napisał: > Różo > o wróżbę wróżki Róży > co to spływa sprawnie z pewnej takiej różdżki Oj tempe , tempe - to , że gdzieś tam sie kochana istoto schowałas - to wcale nie oznacza , ze róża Cie nie dostrzegla. ) I w tym cala rzecz tkwi - taka niby istota niepozorna - a wcale nieprawda. Niby z boku , niby na chwilę , niby tu i tam , krótko , dowcipnie , ironicznie czasami ale celnie , z humorem - czasami czarnym , no i niby tak pobieznie a malo kto wie jak duzo wiedzaca.... i o jakim dobrym sercu. )) Przyjaciele napewno Cie rozumieja. I to jest wazne. I szanuja Cie - a Ty ich. A szacunek jest wazny w zyciu. A co to jest szacunek , co znaczy szanowac drugiego człowieka. Co znaczy oddac komuś szacunek . Kto wymaga szacunnku. , a kto nie. I wreszcie dlaczego jednych szanujemy a innych nie ; mowi sie też , że na szacunek nalezy sobie zasłuzyc albo , że sa ludzie , którzy wymagaja szacunku. To wszystko prawda. Ale prawda tez jest , ze kto nie umie i nie potrafi szanować drugiego człowieka - ten często nie umie szanowac siebie. Najłatwiej nam szanowac człowieka , który jest wielki , wzniosły , madry , który coś w zyciu dobrego zrobil i cos jest wart. Dość łatwo też szanować bliskiego sercu człowieka , no chyba , że nas zawiedzie - wtedy najczęśćiej "wyżywamy " sie na nim. Im bliższy - tym możemy sobie pozwolić na wieksze odkrycie swojego prawdziwego " ja " i okazywania mniej szacunku. Co innego my , kazdy z nas , my tego szacunku wymagamy od innych , bo my lubimy jak ktoś nas tym szacunkiem obdarza. Kazdy człowiek to lubi. I kazdy zasługuje , kazdy człowiek na szacunek. A dlaczego ? - bo kazdemu z nas , kazdemu moze powinąć sie noga , kazdy moze popełnić błąd i kazdemu wolno zbłądzic. Moze nawet ten kto zbłądzil i nie potrafi znaleźć tej własciwej drogi - potrebuje wiecej szacunku od innych. Tylko ten sie nie myli kto nic nie robi , tylko ten jest "nieskazitelny " kto ciagle powtarza sobie co wypada co nie , co zrobić , żeby sie przypodobac drugim , tylko twn - kto z zimna krwia i z premedytacją wyrzadza drugiemu krzywde i ten który robi to w chamski sposób i celowo. To sa biedni ludzie. Prawdopodobnie nikt nigdy nie nauczyl ich miłośći . Oni wbrew pozorom nardzo tej miłośći potrzebują. Ale jej sie boja. Albo tez uwazają , ze nan nią nie zasługuja. Przejawia sie to najzwyczajniej w odwrotnośći miłośći - w nienawiśći , w nienawiśći do ludzi , do świata , do wszystkiego ale i tez do samego siebie. I dopóki nie zrozumieja , ze ciagle jeszcze warto coś zmienić , dopóty beda niemawidzieć. I beda to ludzie z różnych domów , i różnie wykształceni i różne zawody wykonujacy. Część z nich sie zmienia. Część - nie .I Ci , którzy nie zmieniaja sie , nie próbuja sie zmieniać - nie zasługują na szacunek. Tak poprostu. Bo to sa ludzie , przez którychcierpi i ginie drugi człowiek a czasami wiele , wiele ludzi... I zyczę Tobie - tempe - duzo , duzo szacunku do drugich - i odwrotnie tez. z pozdrowieniami dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: ija poproszę 02.07.07, 21:33 dziękuję Różo, za dobre słowo a zwłaszcza o tym sercu dobrem i choć nieładnie czepić się pięknego wywodu, się czepnę a co z pieniążkiem? miłośc jeszcze znajdę? wyjadę z kraju tego, tak doświadczanego? sława i kobiety? wieczna chwała? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: ija poproszę 04.07.07, 22:59 tempe napisał: > dziękuję Różo, za dobre słowo a zwłaszcza o tym sercu dobrem > i choć nieładnie czepić się pięknego wywodu, się czepnę > > a co z pieniążkiem? > miłośc jeszcze znajdę? > wyjadę z kraju tego, tak doświadczanego? > sława i kobiety? wieczna chwała? A wiesz tempe - że zdarzyla mnie sie bardzo dziwna rzecz... Konczyłam pisać do Ciebie dodatkowa odpowiedz - była dosyć długa - i zawiesił mi sie komputer... a nie miał powodu... utraciłam cały tekst. Zdarzyło mi sie to po raz drugi przy wróżeniu na forum a przecież niejedno słowo tu napisałam Raz było to przy mistrzu i małgorzacie - drugi raz przy Tobie.. Tamtym razem zaryzykowałam - choć nie byłam przekonana... Mówią ,że nic nie dzieje się przez przypadek......))) Odpuszczę - przynajmniej dzisiaj...tak to czuję ; moze to nie był do Ciebie tekst , może... Może kiedys tez do tej wypowiedzi wrócę ... A tak na teraz życzę Tobie wsystkiego dobrego...naprawdę.. dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 wszystko pięknie... 10.06.07, 22:25 żeby się chociaż 1/10 a tego spełniła to będzie dobrze.... Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 Re: wszystko pięknie... 10.06.07, 23:49 jedna dziesiata to we wrozbach roz oswojonych...a ta jest dzika... trudny Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 08:35 Weronko ! Weronko...)) Róża Tobie mówi .. że jak bedziesz chciała tak naprawdę to i więcej sie może spełnić , czsami moze nawet przejść Twoje oczekiwania )) , no i widzisz - Trudny też wyczytał miedzy wierszami ..a niełatwy jest przecież a czy trudny ; nie nie o nieobecnych nie trzeba mówić . Będzie chciał - to i jemu powróżę , ale musi różę poprosić )) a jesli nie - to znaczy , że woli nie wiedzieć co go czeka ))) pozdrowienia dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
wielodzietna30 Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 10:40 Świetne Ci idzie! To ja też poproszę o wróżbę! Koniec tygodnia kroi się niezwykle trudny... będzie dobrze Wróżko? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 14:29 wielodzietna30 : Bardzo szczegółowe zadajesz pytanie ..no może masz taką potrebę , no może.. ) Zobaczmy : Ale co widać wygląda na to , ze jestes kobietą bardzo w życiu zaradną , że jestes odwazna i tez znasz swoją wartość , no tak prosto - wiesz czego chesz. Tak to widzę . a na dodatek masz duże poczucie humoru ... a to w zyciu jest nieprawdopodobnie ważne ..., nieprawdopodobnie.. )) Koniec tygodnia , powiadasz - trudny..., no cóż nie jeden koniec trudny bywa...niejeden.. Masz dwie albo trzy koncepcje - prawda i nie wiesz , które wybrać rozwiązanie.. Widze , ze powinnas wybrać to najprostsze ..widze to drugie... pomyśl to drugie.. Tak to widzę - że na dzień dzisiejszy , to jest dla Ciebie najlepsze i powinno sie udać... Ale czasami tak jest , że jająkolwiek decyzje sie w zyciu nie podejmie..to sa momenty... ,,ze sie jej żałuje.... Badz dobrej mysli... Tak czy inaczej ...gdyby nawet coś zazgrzytało..Ty sobie poradzisz. Jestes naprawde silna... Taka powiedziałabym - zdecydowana brunetka ))) życze Tobie wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
luckystrike Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 13:26 to jeżeli promocja jeszcze nie skończona to i ja cicho poprosze... Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: wszystko pięknie... 11.06.07, 17:42 luckystrike napisał: > to jeżeli promocja jeszcze nie skończona to i ja cicho poprosze... A Ty ? - i Ty tez...)) No dobra - spróbujmy .. A Ty dobry człowieku - jestes taki jak ta Twoja prośba : delikatny , wrażliwy a z drugiej strony odwazny i męski.. Taki zdrowy , normalny facet. Czyli taki jaki byc powinien mężczyzna , który ma i dba o rodzine , który kocha żonę , który zarabia , który lubi towarzystwo i towarzystwo jego..Tak zwyczajnie - do tańca i do różańca...)) I masz bardzo duzo taktu - i to sie po prostu wyczuwa , w taki naturalny sposób. A to rzadka cecha. A że jakies tam wady , czasem nieporozumienia , zgrzyty , zawirowanie ...eee to przeciez samo życie...))- nie ? Pozdrawiam i życzę Tobie wszystkiego dobrego p.s. I żonę kochaj i szanuj - bo jest wspaniałą kobietą...)) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
luckystrike Re: wszystko pięknie... 12.06.07, 11:23 za wróżbe dziękuje i pozdrowienia ślę p.s. No żona wspaniała jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
aneq87 Re: Wróżka 11.06.07, 12:00 Też bym sie do wrozki przeszla:)...tylko najpierw musialaby mi powiedziec cos o mnie czy o przeszlosci zebym zobaczyla ze nie sciemnia....Ciekawe co by mi powiedziala?:)Droga Różo cóż ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
milkshake82 Re: Wróżka 11.06.07, 13:11 A ja wrozko, dobra decyzje podjelam? I czy ten Nowy to wreszcie jeden jedyny? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 17:29 milkshake82 napisała: > A ja wrozko, dobra decyzje podjelam? I czy ten Nowy to wreszcie jeden jedyny? Skoro z nim jesteś bo tak chciałaś - to pewnie dobrą.A czy on jest ten jedyny ? - to jest ciekawe pytanie.. A kto z kim się jest teraz i tu nie jest jedyny. Przeciez kazda miłość i każdy zwiazek dwojga jest jedyny i niepowtarzalny i każde coś wnosi i każde z tych dwojga coś czerpie. I każde coś daje i każde coś zabiera. I to na wielu płaszczyznach. Jak im pasuje.I dopóki występuje pomiedzy nimi ta harmonia - dopóty nalezy sie z tego cieszyć. Boisz sie ,że odejdzie ? - no to też jest naturalne. Ale nie ma sie co zadręczac i za duzo mysleć i lękać za bardzo w przyszłość - no bo tak po prostu wówczas nie bierze sie w całośći i nie korzysta własnie z tego co jest teraz , co jest dziś. Z tego co on daje Tobie na tę chwilę. A jak kiedyś odejdzie ? No ..to bedą łzy większe czy mniejsze , bedzie ból , bedzie rozczarowanie , bedzie gorycz .. taka mała żałoba - jak po kazdej stracie. Im strata wieksza - tym głębsza żałoba. Ważne aby się rozstać z szacunkiem i w podziekowaniu za to co dostałaś od niego , co on w Twoje życie wniósł ..choćby w chwili rozstania , porzucenia był najgorszym draniem ( oczywiśćie według Ciebie ) no bo przecież kiedyś był dla Ciebie człowiekiem , wspaniałym człowiekiem - przeciez go kiedyś pokochałas - inaczej pewnie nie byłabyś z nim - prawda ?.. No a popatrz na to jeszcze tak ..tak zwyczajnie.. tak prosto. Para koni ciągnie wóz. I ida sobie te koniki koło siebie , raz biegna , raz powoli , raz pod górkę i raz im jest ciężko a drugim razem lżej i czasami sa wesołe a czasami ledwo nogami powłóczą ..ale idą. W miarę jednakowym tempem i w miarę razem. I wioza ze soba niezły bagaż I sa zadowolone. No a teraz wyobraż sobie co byłoby gdyby jeden z nich zacząl sie stawiac , buntowac , wierzgać , rwać na boki , i tak cały czas. Czy rytm byłby zachowany ? . Czy dalej dałoby sie razem iść w parze.? I najwazniejsze...czy którekolwiek z tych koników byłoby zadowolone i szczęśliwe . No to już na to pytanie odpowiedz sobie sama.... A jak masz tego jednego , jedynego - to sie nim ciesz i niech on sie cieszy Tobą..i tak zwyczajnie kochajcie się i korzystaj z tego...bo naprawdę warto. życze Tobie duzo miłości dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 16:49 droga aneq87 : Piszesz , że chętnie byś sie przeszła ale..... to " ale ' i reszta wszystko wyjaśnia . Tak naprawdę wcale nie chcesz. Nie miałabyś watpliwości - gdybyś naprawde chciała. Chcesz tylko wypróbowac róźę i sprawdzić - a róża na to sie nie zgadza. Bardziej musisz zaufać sercem a nie rozumem Róża powiedziała , ze chetnie odpowie wszystkim kto sie do niej zwróci i poprosi i jest to prawda. Jednym tak , drugim inaczej - tak jak to widzi i czuje. Nie czuję Twojej prośby. Może nie jestes sobą...może. Róża jest dobra wróżką - ale róża szanuje każdego człowieka ale i również wymaga szacunku wobec siebie. Taka juz jest. I dzisiaj i teraz róża czuje , ze tego szacunku i tej prośby z Twojej strony brakuje. To wcale nie oznacza , że odmawiam zupełnie , może jutro , może za tydzień , za miesiąc - odpowiedziem - ale tylko wtedy jeżeli Ty bedziesz tego chciała. pozdrawiam i życzę Tobie wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi Wróżka 11.06.07, 18:10 Ciekawe czy mialabys tez jakies dobre slowo dla mnie? ... :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 18:49 Odpowiem : sarawi - ale nie teraz - dobrze ? Zmęczona jestem . pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 12.06.07, 00:05 mistrz_i_malgorzata napisała: > może jakaś dzika wRÓŻbA ? A wiesz mistrzu , ze róża rozważała, czy Tobie powróżyc , jak sie róża już zdecydowała - i kończyła swoje pisanie - zawiesił sie komputer i tekst zniknął. I jest pytanie ; znak : wróżyć czy nie.. a naprawde chcesz ? Nie wiem ... Zaryzykuję ...tą dziką różą... Chociaż tak to bywa , że z wszystkimi mistrzami trudno bywa ... No to pokaz swoje dłonie.... co widzę : dłonie masz piekne mistrzu - ale mocno spracowane , trochę wiecej odpoczynku ..nawet mistrz jak jest przepracowany i naturalnie zmęczony ...może , ze tak powiem delikatnie ..popełnić jakiś nietakt ..) Serce wielkie, ogromne , dobre ale nie jesteś mistzru przez ludzi rozumiany , nie jestes , Ty ludzi rozumiesz , duza wyobraźnię i inteligencje masz , ale tylko nieliczni Cie pojmuja... A czy Ty w jakąś droge się czasami nie wybierasz ? Widzę , ze ktoś zaproponuje Ci podróż albo juz zaproponował , daleką podróż , odkrywcza , pełna wrazeń i niespodzianek.. No ale widze , ze Ty w rozterce nie lada jesteś. Nie wiesz czy masz sie wybrać...bardzo się zastanawiasz , co zrobić...Bijesz sie z myslami , ale i widze ,że u innych , może nawet przypadkowych szukasz odpowiedzi... To nie godzi sie mistrzowi . Ty sam to musisz rozstrzygnąć - zgodnie z własnym sercem , nie wolno Tobie szukać gdzies tam odpowiedzi , nie wolno . Wyzwanie nie lada - ale porozmawiaj sam ze sobą i posłuchaj siebie , nie innych. Róża widzi , że warto. Ale pamietaj - nie wolno Tobie nikogo skrzywdzic w tej decyzji. Długa podróż wymaga wyrzeczeń .. wymaga ale tez kusi . Róża dobrze tę podróż prognozuje i wróży , ze przyniesie ona wiele.. A w życiu jak to w życiu - ale w zdecydowanej wiekszośći ułoży sie Tobie dobrze tylko rób wszystko zgodnie ze soba.. wszystkiego dobrego życzę dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
behemot6661 a dla behemota? 12.06.07, 01:32 jesli mozna tez by prosil. Behemot potrafi podziekowac pieknie... i znika w ciemnosci behemot Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: a dla behemota? 12.06.07, 20:46 Drogi behemocie ! Spryt - to nawet w Twoim prośbie róża czuje... i w podziekowaniu tez. To taka kocia..)) cecha. A ten kot wyjatkowo czarny , ale i madry i inteligentny i swoimi drogami chodzi i przebiegły i niejedna intryge uknuć umie... ale jest też w tym wszystkim piekny.... Ale uwazaj...drogi kocie..uwazaj - bo róża widzi , ze wnet na Twojej drodze kotka się pojawi..i bedzie sie łasic , bedzie wabic , kusić a to wszystko by cie zadowolic ale i połechtac Twoja próźność...polubisz te kotke bardzo i ona ciebie tez...ale uwazaj zeby Cie swoim sprytem nie przechytrzyła..uważaj , "bo kto mieczem wojuje..." Ale tu wróży róża , ze wszystko dobrze się skończy ,,, a może wcale się nie skończy )) pozdrowienia dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 11.06.07, 22:35 sarawi napisała: > Ciekawe czy mialabys tez jakies dobre slowo dla mnie? ... :) > pozdrawiam Wiesz saravi - zrobie dla Ciebie coś innego - tak to czuję .. Opowiem Tobie pewną historię , historia bedzie smutna , ale ....to absolutnie nie bedzie znaczyło , że Ty bedziesz miała jakies niepowodzenia..wrecz odwrotnie...ale ...sama posłuchaj... Miało to miejsce całkiem niedawno w Krakowie na którymś skrzyzowaniu , gdzie niedaleko siebie sa usytuowane przystanki : autobusowy i tramwajowy. Tak zwyczajnie. Z tramwaju wysiadła pani około pięćdziesiątki , wyfryzurowana ,dobrze ubrana , zadbana ; wysiadła zbyt pośpiesznie , zbyt nerwowo z córką. Córka wygladała na jakies osiemnascie , moze dwadziescia lat : była piekną dziewczyna , o jasnych , prostych , długich włosach , zgrabnej sylwetce i ładnej twarzy. Nie było widać oczu - zakryte one były ciemnymi okularami. Ale na pewno miała mądre oczy. W rece trzymała białą laskę. Uwagę przykuwało to ,ze dziewczyna była jakby lekko zgarbiona ( nie miała zniekształceń ) a na każde słowo matki garbiła i pochylała i kurczyła sie jeszcze bardziej . Miała bardzo smutny wyraz twarzy. Gdy przechodziły przez jezdnie na światłach jedynym łączacym elementem te dwie kobiety : matkę i córkę był plecak - który obydwie trzymały , kazda za oddzielny uchwyt i ten plecak przeprowadzał je na druga stronę... Były jeszcze słowa matki ; "pospiesz sie , nie wszyscy muszą widzieć jak się ślimaczymy..itp ".Córka jeszcze bardziej sie garbiła. Na przystanku autobusowym doszła do nich inna para. Matka z synem . Ona - usmiechnięta , z rozwianą fryzurą , w schludnym , ładnym ale widać , ze nie z "górnej półki" stroju i pasją w oczach - z tych oczu biła też lekkość i naturalność. Syn dumny , wyprostowany w kazdym jego ruchu i w całej postawie widać było szczęście . Był rówieśnikiem dziewczyny. Nie był piekny - ale piekno biło z jego twarzy. Trzymał mamę pod rękę - bardzo naturalnie. Nie nosił okularów. Ale jego oczy też nie widziały. Przywitanie wygladało nastepujaco : syn bardzo radosnie i miło zwrócił sie do dziewczyny , wyciągnęął śmiało reke , która zawisła w powietrzu ; ona nięmiało z lękiem i jeszcze bardziej zgarbiona - odpowiedziala cichutko : "cześć '. Matka mocno ją traciła i zganiła : "nawet przywitac sie nie potrafisz". Córka jeszcze bardziej sie pochyliła. Sprawiała wrażenie jakby za chwilę miała uderzyć swoją ładna ale jakze nieszczęsliwą twarzą o chodnik... Nieważne już dalej o czym rozmawiali... Jak uważasz... co to jest piękno i co to jest miłość i co to jest szczęście...w życiu... odpowiedz sobie - potrafisz.. życzę Tobie wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
takamalaja1 Re: Wróżka 11.06.07, 23:20 Kochana Rozo bardzo prosze o wrozbe... Chyba sie przyda jakies madre slowo... Pozdrawiam Kochana - niewazne kim jestes, naprawde malo jest tak pozytywnych ludzi! takamalaja Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 12.06.07, 19:45 takamalaja1 : Chcesz jakies słowo . Słowa wiele znacza , słowa moga być piękne , mogą mądre , słowem można miłość wzniecić i też słowem można bardzo zranić ... Słowo jest wazne. Mawiają - jak cię piszą - tak cię widzą... A słowo - to też porozumienie. Ludzie kontaktuja sie ze soba własnie za pomocą słowa - słowa mówionego , słowa pisanego...... I jeżeli dwoje ludzi potrafi się zrozumiec za pomocą słowa - to jest to jedno wielkie porozumienie. Nie kazdy z kazdym potrafi rozmawiać. I to jest normalne i naturalne. Sa ludzie , którzy spotykaja sie i rozmawiaja li tylko o pogodzie albo na przykład że iksiński zrobił to a kowalski jest taki , są ludzie , którzy potrafią paplać bez sensu i bez końca , są ludzie , którzy czują się słowem i którzy moga o wszystkim , i są tez ludzie , którzy rozumieją sie" bez słow ". Najwazniejsze w tym wszystkim jest spotkać tego człowieka - który to słowo - czuje jak my. Mówiąc zwyczajnie : odbiera na tych samych falach... I jak takich dwoje ludzi sie odnajdzie - to należy to bardzo pielęgnowac - bo tak zwyczajnie jest to mały cud. I zycze Tobie abyś odnalazła duzo tych małych cudów w zyciu ..i trafiła na duze porozumienia. - słowem mówiąc : wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: ... 12.06.07, 19:23 Nie martw się sarawi - moze nie nadszedł jeszcze ten własciwy czas ? Kiedyś zrozumiesz.. Piekno i szczeście - to wielkie słowa . Ale miłość - ta jest najwazniejsza ; każda miłość ..a odmian miłośći i różnie pojmowanych jest tyle ile gwiazd na niebie...w piekną noc albo płatków róży w ogrodzie różanym i kazda ma swoje miejsce i kazda nawet ta najmniejsza niemałą rolę w naszym życiu odgrywa ...byle zdarzyła sie w odpowiednim czasie. I Ty napotkasz w życiu duzo tych miłości - czego z całego serca Tobie zyczę dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
gabriel211 Re: Wróżka 17.06.07, 22:08 Bardzo mnie zainteresowała treść wróżb, taka lotność i poezja. Kim jesteś Dzika różo? Czy ja mogę liczyć też na kilka słów dobroci. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 26.06.07, 22:31 gabriel211 napisała: > Bardzo mnie zainteresowała treść wróżb, taka lotność i poezja. Kim jesteś Dzika > > różo? Czy ja mogę liczyć też na kilka słów dobroci. Nie zapomnialam i o Tobie - Gabriel . Chociaz powinnas być ciut wczesniej - ale mówia ,ze nic nie dzieje sie przez przypadek ))) podobno nie ma przypadkowych telefonów , ani listów , ani spotkań ludzi ..., podobno.. Ładnie stawiasz pytania - o dobroci kilka słów - powiadasz.... Niech bedzie i o dobroci.. - dla Ciebie. A co to jest dobroć / - i dlaczego mówi sie ,ze jedni ludzie są dobrzy a drudzy źli , że tych to sie lubi , a inni drażnią , dlaczego jednych sie lubi za to , że tacy po prostu są , a drugich sie odrzuca - tak zwyczajnie nie sa lubiani , a jeszcze są i tacy ,że muszą sie starac o to , żeby byli lubiani... czasami bardzo starac.. Dobroć jest w kazdym człowieku...i wlaściwie z dobrocia człowiek sie rodzi ..po drodze bardzo róźne czynniki kształtują to - czy człowiek rozwinie tę dobroć i w jakim stopniu - a jednak chyba najwazniejszy jest w tym dom i miłość w domu.... Czyś widziała kiedyś bawiace sie dzieci na podwórku..no napewno..i popatrz jest dziecko , które sie usmiecha , jest radosne , czasami coś spsoci - ale widac ,że to dziecko jest szczęśliwe , otwarte na zabawe - radosne ; a drugie - siedzi w kącie - jest jakby spłoszone zastraszone i bardzo niepewne siebie..w oczach widzisz mocne zakłopotanie - a moze mnie odrzuca , a moze ja do tej zabawy sie nie nadaje ...pewnie sie nie nadaje - no to zrobię cos innego - zaskoczę ich...ale czymze moze zaskoczysc dziecko , które na tak nieszczęśliwe wyglada i tak nieradosne - no przeciez tylko nieradością - bo ono radośći nie zna, radośći sie boi... A wiesz przeciez doskonale ,ze radość bierze sie z miłośći - u dziecka - z tej miłośći matki i miłośći ojca. - proste a równocześnie takie trudne .. - prawda..?? A jak ta radość wynikajaca z miłośći przekłada sie na dorosłe zycie... No kto nie zaznał miłości - no proste ...kto nie miał tej miłośći przekazanej od rodziców i od innych ludzi , kto jej tak naprawde nie zaznał - to skad moze wiedzieć co to jest miłość - co to jest dobroć... A czys widziala kiedys dobrą szwaczke ,która zupełmie o szyciu wyobrazenia nie ma i nawet gdyby była zdolna , nikt jej nie pokazał jak obsługiwac maszyne do szycia >>>? Ludzie dorośli pozbawieni dobroci i miłośći - wszedzie czuja podstep. Oni nie umieja być naturalni. To bedą ludzie , którzy innym sposobem będa chcieli zwrócić na siebie uwagę.. To beda ludzie - którzy beda podjudzac , którzy beda donosic , którzy często sie beda wtracac w nie swoje sprawy , którzy będa wszedzie czuc podstep i często po to ,żeby zaistniec - będa się kierowac niskimi pobudkami - byle komus dowalić , byle kogoś skrzywdzić .. Czesto to będa ludzie , którzy komuś zagladają do sypialni , którzy nie lubia sasiadów , którzy zaglądaja do czyjejś korespondencji , którzy lubią podsłuchiwac telefony , którzy lubia czytac czyjes listy - oni sie tym żywia - a jezeli maja juz jakiś zasób wiedzy i doświadczenie - to najchętniej lubia sie tym dzielic z innymi..mówiąc prosto - wykorzystuja innych po to by drugiemyu dołożyc...bywa... I wcale nierzadko zdaza sie, ze sa to ludzie naprawde ineligentni i niegłupi - a jednak ci ludzie nie potrafia zyć swoim zyciem - bo zwyczajnie nie znaja ani radośćoi ani miłośći - oni zyja życiem innych - i tym się chełpią... I zycze Tobie abyś odnalazla i w sobie i w innych ludziach duzo i radośći i miłośći...a zycie wówczas nabierze dla Ciebie zupełnie innego wymiaru... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 zobaczymy.. 12.06.07, 00:31 póki co same smutki i apatia a bedzie pewnie jeszcze gorzej.Trudno,takie życie.Trzeba przeżyć i się nie dać.. Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 12.06.07, 09:23 moze byc o przyslosci,a moze o przeszlosci a moze o terazniejszosci...bo wrozka ladne rzeczy opowiada a ja postaram sie ladnie wysluchac trudny Odpowiedz Link Zgłoś
peteen to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 12.06.07, 09:27 najbardziej mnie przeszłość interesuje, bo była ciekawa, teraźniejszość skrzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 12.06.07, 09:59 a przyszłośc? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 15.06.07, 21:53 weronka77 napisała: > a przyszłośc? Weronko ! Przeciez dopiero pare dni temu róża Tobie o przyszłości mówiła ...no tak za często tez nie można....)) Ale widze , że obolała jesteś i cierpiąca ciągle ..to dwa słowa powiem do Ciebie o przemijaniu... Może trudno to bedzie przyjąć dziś - a może własnie dziś potrzeba..., może.. Przychodzimy , odchodzimy......... Jedni sie rodza , drudzy umierają ; jedni odchodza by zrobić miejsce tym , którzy przychodzą. Cos sie zaczyna - coś sie kończy. I kazdy to rozumie - bo jest to jak świat światem normalna kolej rzeczy. Wątpliwośći w sens tego , czy tak ma być i czy to jest sprawiedliwe nasuwają sie wówczas gdy odchodzi ktoś nam bliski... Powstaje wtedy wiele pytań a jedno wysuwa sie na czoło ..dlaczego ? - dlaczego własnie on , dlaczego własnie ona...dlaczego. Wątpiwości , zmartwienia , łzy , rozpacz ,żałoba , pustka , tęsknota , ból ,cierpienie ...cierpienie i jescze raz cierpienie.....czasami nawet takie jakby ktoś nas na pół rozdzierał , albo ból jakby ktoś rozżarzone węgle do piersi przykładał ..ból. No a jakze moze być inaczej ; czy dziecko po śmierci matki nie zapłacze , a jak sie ma czuc matka po utracie syna , a jak siostra , która brata bardzo kochala , a jak przyjaciel gdy ten drugi znika , a jak kobieta , której ukochany odchodzi a z którym było sie tak blisko , najblizej tak , że bliżej być nie można.....no jak sie ma czuc... Jest to naturalne. Ale ci co odchodzą - czuja sie podobnie a może i nawet gorzej - bo w jakimś sensie czują ,że kogoś zostawili , opuścili , zdradzili.... Jest czas żałoby...żałoba dla kazdego indywidualnie trwa krócej lub dłużej ... mniej lub bardziej inensywnie przezywana. Nalezy to bardzo uszanowac. Ale czas płynie.... żałoba powinna minąć. Powinna . Temu , który odszedł - oddac szacunek i podziękować za to , że był w naszym zyciu i powiedzieć mu ,że bez względu na to gdzie teraz jest - będziemy z nim myslami , wspomnieniami , uśmiechem - ale nie rozpaczą i bólem. Nikt nie wie gdzie przebywają ci , którzy odeszli - a może są obok nas...może... I dla nich czas żałoby sie kończy i oni potrzebuja naszych radości i uśmiechów i świadomośći , że życie płynie dalej a my sobie w tym życiu dajemy rade ...dajemy radę.... Ich to ucieszy. Jezeli byli to nasi bliscy - to cieszy ich napewno to , że my jesteśmy szczęśliwi ... Jesli zaś ciągle rozpaczamy , ciągle i wciąż - to oni nie sa zadowoleni - wytwarza się w nich bowiem większe poczucie winy , że nas zostawili , że nas zdradzili....i nie są szczęśliwi.....nie moga zaznac spokoju i tak zwyczajnie cierpią. A spokój jest im konieczny po trudnej wędrówce... Pozwólmy im też odpocząć.....Oni tego naprawdę potrzebują ... p.s. a czas goi dużo , duzo ran.. dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 16.06.07, 16:35 o przyszłość Peteena pytałam.Ja swojej niezbyt ciekawa jestem-bedzie co ma być,przyjmę to z uśmiechem i spokojem.Żyję z dnia na dzień,nieczego nie planuję ani nie oczekuję zbytnio.Najwazniejsze zdrowie mojej Juleczki i mojej mamy.reszta nieważna. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: to i ja karniutko ustawiam się w kolejce... 15.06.07, 17:32 peteen napisał: > najbardziej mnie przeszłość interesuje, bo była ciekawa, teraźniejszość > skrzeczy... No i widzisz Peteenie - wcale nie jestes na końcu )) I Ty chcesz też jakiegoś słowa ? - TY ? No to zgoda - ładnie umiesz prosić - a to wazne.. Przeszłość Cie interesuje ? - spójrzmy a... no wcale się róża nie dziwi... bogata przeszłość , oj bardzo bogata... i podróże i wyjazdy , pieniądze a i ile przygód i ludzi ile i towarzytswo ..a ile kompanów , a zabawy...a kobiet tu tez nie brakowało i rozrywka nie lada ..no no no ...mozna wiele , wiele by można się nauczyc..)) Ale nie żyj tak przeszłośćią , róża to mówi a róża wie co mówi. Trzeba krok do przodu zrobic a jak ten pierwszy nie wyjdzie to jeszcze jeden i nastepny...Przecież kto w miejscu stoi i jeszcze do tyłu się ogląda - to ludzkiej siłu nie ma - zeby w przód poszedł..) A ze taraźniejszość skrzeczy... a no widzę skrzeczy trochę. I choróbstwo w domu sie jakies przyplątało i forsy nie ma na otworzenie kolejnego interesu a w nowe kredyty pakowac sie nie ma co i kac pozostał po tym rozstaniu z oststnia koleżanką...no bo w końcu umówmy sie - nie musiałes tak mało delikatnie ją zostawić ... no przecież stac Cie na dużo wiecej i wiesz i umiesz z kobietami postępowac.. no to co tu sie dziwic że taka teraźniejszość i ze jakaś zgryżliwość przyszła i jakies nawet czasami nieprzebieranie w słowach - jak kto inne zdanie ma to wróg !. No a popatrz , czy jak masz pól szklanki wody i jeden mówi , że szklanka jest do połowy pusta a drugi - że do połowy pełna - to czy któryś sie myli - no nie..przecież wychodzi na to samo - inne tylko spojrzenia mają i inne zapatrywania. A czy to musi być od razu wróg.... No i nie ma co sie dziwić tej frustracji czy jakiemus niezadowoleniu z teraźniejszośći..., no nie ma ) Ale też niedobrze jest na laurach spocząć.... niedobrze. Taki człowiek jak Ty..a róża tu widzi i mądrość niemałą i wielkie serce i otwartość i przyjaciól wielu i dobry humor też. Tyle pięknych wspaniałych cech. Duzo , dużo ludzi mogłoby sie od Ciebie uczyc a i róża tez - tak to widzę.... W przyszłość zobaczmy ... w przyszłość O i róża tu widzi jak wiele zależy od Ciebie . jak zechcesz znów ruszyc - to wiele Cie jeszcze czeka , oj wiele dobrego . I na ten interes pieniądze sie znajdą jakimś psim swędem i zdrowie napewno napewno dopisze a i wyjazdy kasowe sie jakies szykuja...i wszelkiego towarzystwa a i kobiet tez nie zabraknie... A juz całkiem niedługo , moze jak te upały troche odpuszcza i babie lato przydzie to i do Ciebie jakas miłość zapuka..... Poznasz kobietę , polubisz ja niemało a i ona przychylna Tobie będzie , no i niejedno , niejedno spotkanie jej zaproponujesz - bo duzo tematów wspólnych znajdziecie a i humor , humor i usmiech was opuszczal nie bedzie... A poznasz tę kobietę po tym , że imienniczką Twojej domowej bedzie ))) I zacny człowieku - otwórz sie wreszcie i pokaż tę swoją niemałą mądrość i życiową i wyuczoną , ten intelekt i inteligencje i dobre serce..... a niedobra teraźniejszość zostanie już tylko przeszłośćią i śmiało bedziesz mógł w przyszłość sie kierowac ) Życze Tobie - wszystkiego , wszystkiego co najlepsze..))) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
peteen dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:35 bardzo to piękne i wdzięczne co robisz a i trafne jakie... :c) Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:36 nic tylko się szykować na Piękną NIeznajoma;-) Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:37 skąd wiesz, że... nieznajomą? ;c) Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:44 tak sobie "głośno" myślę;-) W każdym razie Ojcze nie zapomnij że -"czym chata bogata";-)))Przyjąć ją musisz należycie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:45 tym goście rzygają, córciu... ;c) Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 masz rację Ojcze 16.06.07, 16:51 faktem jest że szarmancki jesteś jak mało kto i Piękna zapała do Ciebie uczuciem od razu.To pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen nie wiem, o czym do mnie rozmawiasz... 16.06.07, 16:55 o szarmanckości? czyżby? Odpowiedz Link Zgłoś
swing Re: nie wiem, o czym do mnie rozmawiasz... 20.06.07, 10:47 zapomniałaś dodać skromny jaki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: dzikiej róży podziękowanie... 16.06.07, 16:47 Dzika róża jest nieznajoma i równoczesnie znajoma - bo zaglada do ludzkich serc...) Jak kazda róża jest delikatna i tajemnicza i chciałaby aby ta jej delikatność pozostała a tajemniczość została uszanowana i tu i wszędzie...)) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 12.06.07, 21:16 No i Ty Trudny wróżby chcesz od rózy ... Ty ? no dobra .. przeszłość - zobaczmy - eeee róża widzi ,że Ty sie do tyłu nie oglądasz , Ciebie interesuje teraźniejszość i przyszłość... Ale co widzę ..trudny - bardzo gorace lato trudnego czeka tego roku. O spotkasz Ty na swojej drodze juz całkiem niedługo trzy kobiety : jedna bedzie rozwazna , madra i ciepła ; druga frywolna nieco , taka trzpiotka troche ale urocza i ochocza : a ta trzecia - tajemnicza i mocno , mocno zagadkowa a i troche jakby nieokrzesana - moze dzikuska. Poznasz je po tym , ze kobiety bedą często razem spacerowac po plazy... I wszystkie się Tobie spodobaja. I dylemat trudny - Trudny - bedziesz miał....oj.. bedziesz... A przy wyborze ..pamietaj - róża to mówi - sercem sie kieruj... A gdybyś watpliwości jeszcze jakies miał , to żes człowiek nietuzinkowy to i róża dla Ciebie wyjatek zrobi i choć lubi tak spokojnie sie zastanowiać i w ciszy wróżyć , to gdybys w desperacje wpadł to róża może trudnemu powróżyć nawet i tak w drzwiach albo bramie jakiej , jakby zechciała być uchylona )) a i nawet w pośpiechu... )) pozdrowienia dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
kakadu_1 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 12.06.07, 23:55 Dzika Różo mam dzisiaj urodziny. Przyjemnie czytało się twoje wróżby dla innych i przemyśleć w tym dniu swoje życie. Co widzisz na mojej przyszłej "drodze"? Tak urodzinowo proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kakadu_1 Re: wszystkiego Najlepszego! 12.06.07, 23:59 Dziękuję Weronka 77. Twoje życzenia były ostatnie w tym dniu i pewnie się spełnią. :) Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: wszystkiego Najlepszego! 13.06.07, 00:01 tylko zapomniałam dodać czego życze..;-(((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kakadu_1 Re: wszystkiego Najlepszego! 13.06.07, 00:07 No jak to ? wszystkiego Najlepszego! Myślę, że wiem co pod za tymi życzeniami się kryje. :) /a z nowym dniem Tobie również wszystkiego Najlepszego życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka... 13.06.07, 21:23 Tym , którym jeszcze nie powróżyłam - a o to prosili zapewniam że powrócę wkrótce... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka... 13.06.07, 21:33 bo dla Ciebie ..bedzie coś specjalnego...na końcu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: Wróżka... 13.06.07, 21:38 A czy i mnie dobra wróżko zechciałabys dwa słowa skreslić ? proszę ... Odpowiedz Link Zgłoś
kakadu_1 Re: Wróżka... 13.06.07, 22:16 Ja poczekam cierpliwie. Widocznie 13-ty nie jest dobry na wróżby. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka... 16.06.07, 17:57 gosia.43 napisała: > A czy i mnie dobra wróżko zechciałabys dwa słowa skreslić ? > proszę ... I Ty Gosiu chesz od róży dwa słowa.... napewno chcesz ? ...) Dobrze , róża spróbuje chociaz przeczuwa , że bedzie to nie -lada wysiłek. ) Zobaczmy : Oj.. jak tu duzo wszystkiego , kolorowo i pełno.. i ludzi i pasji i wyobraźni i rozterek i pracy ...kiedy Ty znajdujesz czas na to wszystko i czy śpisz czasami ? - Chyba tego wszystkiego za duzo....) Dobry humor widze masz i umiesz go wykorzystac ... ale pamietaj , ze trzeba wiedziec do kogo i jak to wesołe słowo powiedziec. No a popatrz - kazda gra jest fajna - jesli pewne jej zasady sa znane graczom i tak mozna sie bawić i bawić , ale jesli do gry wchodzą inni ludzie nieznajacy zasad to i gry nie zrozumieją i róźne moga być ich reakcje. Lubisz duzo mówic , czy pisać...czasami gorzej czasami lepiej no i dobrze ..ale czasami zapędzasz sie za daleko...i ...chyba nie powinnaś )) Tak naprawde niewielu ludzi Cie rozumie ..niewielu , jakas garstka a moze i mniej. I uwazaj bo ludzie odbieraja Cię bardzo indywidualnie .. czasami nawet zbyt dosłownie - i może Cie nawet przykrość spotkac niejedna a przecież nie chcialabyś aby ktoś Cie skrzywdził..prawda - tak jak Ty nie chcesz nikogo skrzywdzic - bo tak naprawde kochasz ludzi , szanujesz ich i jestes im zyczliwa....) Czasami za bardzo przytłaczasz - pewnie z zachłanności zycia - ludzie tego nie lubią - ale z drugiej strony jak długo Cię nie ma to tęsknią... I co wazne - znasz i masz szacunek do samej siebie rówmież - chociaz kto Cie nie zna trudno mu w to uwierzyc...) Gosiu - tak najprośćiej i najzwyklej - nie zmieniaj sie , bądz jaka jesteś ale musisz pamietać o złotym srodku i tym sie kieruj , wszystko jest dobre ale w miarę )) a jak się tę miare przebierze..różnie może być ))) Życze Tobie wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 16.06.07, 16:09 kakadu_1 napisała: > Dzika Różo mam dzisiaj urodziny. Przyjemnie czytało się twoje wróżby dla innych > i przemyśleć w tym dniu swoje życie. Co widzisz na mojej przyszłej "drodze"? Ta > k > urodzinowo proszę. Kakadu - nie wiem czy tak w urodziny akurat miałabyś czas przemyśleć swoje życie . A gdzie gośćie , gdzie życzenia , gdzie tort i gdzie szampan... Miałabyś czas ?... No chyba niewiele - i pewnie byłyby to nie do końca przemyślane przemyslenia... Prawda ?..) Może jestes zbyt niecierpliwa...., może Fajnie jest dostawac prezenty w urodziny czy jakies inne świeto. Oczekujemy tego i najczęściej spełniaja sie te nasze prezenty. Im blizsza osoba naszemu sercu dobrze nam zyczy - tym bardziej jestesmy spełnieni. A zobacz dzisiaj jest taki dzień zwykły - nie masz urodzin , przestałas oczekiwac - a ja przychodze do Ciebie z dobrym słowem - w które pewnie juz troche zwątpiłas.... )) No to wyobraz sobie tak , ze od ukochanego w urodziny dostajesz kwiaty ; jakiś piekny bukiet róż , czy stokrotek... no ale pewnie sie tego spodziewałas - prawda. Nie wiedziałas tylko jaki to bedzie bukiet... A gdybys w zwykły codzienny dzień - bez urodzin , imienin , jubileuszu , czy jakiegoś innego świeta otrzymała od ukochanego różę moze być i jedną - bez powodu...a własnie że z wielkiego powodu - bo za to , że jestes , że jestes własnie taka jaka jesteś , za wszystko i za nic - to - pytam sie - co bardziej by Cie ucieszyło . Ten wyczekiwany bukiet - bogaty , ozdobiony , pełno wstążek i kolorów czy ta jedna róża - nawet i bez ozdób - ale taka piekna ; prawda - nie spodziewałas sie jej.... No widzisz - jaka miła niespodzianka. Mozna by i na zycie to przełożyc ... fajne są świeta , fajna zabawa - a czy ten zwykły , szary , monotonny dzień potrafi być fajny ? - potrafi - tylko trzeba ten codzienny trud pokochac . Duzo to i mało. Ale ten , komu sie to udaje - wie co straciłby , gdyby mu sie nie udało..... I pewnie , że z okazji urodzin życze Tobie - wszystkiego najlepszego..a na wszystkie przyszłe dni też i dodam - byś miala w zyciu jak najwiecej niespodzianek - dobrych niespodzianek i umiała sie nimi cieszyc.... pozdrawiam dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
kakadu_1 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 16.06.07, 16:46 Dzika Różo jak widzisz czekałam i nie zwątpiłam. W urodziny ( dwa oczka ) miałam czas na przemyślenia, a Gości podjęłam dopiero wczoraj. Zgadzam się z Tobą, że miłe gesty i niespodzianki w dni codzienne i bez okazji są jak balsam na serce. W myśl przysłowia "kto szybko daje , ten dwa razy daje". Mam szczęście do takich Ludzi w moim otoczeniu. Dziękuję Ci serdecznie za słowa które do mnie skierowałaś. Tobie również życzę byś była nimi obdarowywana często zarówno z okazji jak i w szare zwyczajne dni. :) Odpowiedz Link Zgłoś
lennyvalentino Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 16.06.07, 22:46 Rozo, rozo!... A co bedzie ze mna? Czy zakocham sie wreszcie? Czy dostane sie na wymarzozne studia? A moze czeka mnie ogromna tragedia? Rozo, prosze odpowiedz! Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: wrozke uprzejmie i ja prosze o kilka slow 19.06.07, 10:09 lennyvalentino napisał: > Rozo, rozo!... A co bedzie ze mna? Czy zakocham sie wreszcie? Czy dostane sie > na wymarzozne studia? A moze czeka mnie ogromna tragedia? Rozo, prosze > odpowiedz! WValentino lenny czy lenna ) - zadajesz duzo pytań , waznych pytań .. i o miłość i o naukę a może nawet o jakieś nieszczęście. Wyczuwam ciekawość , podniecenie może jakąś niecierpliwość i napewno wraźliwość. Bardzo obszrny temat. Tak jak samo zycie. Wszystko , wszystko w swoim czasie. W życiu jak w garncu i wszystko przeplata się se sobą - i dobre i złe - i piękno i brzydota , i takt i chamstwo , i głupota i mądrość , i miłość i nienawiść. Wszystko dla ludzi. Ale ważne jest to żeby to wszystko potrafć , umieć przyjąć. I cierpienie też wiele uczy. Czy to znaczy , ze mamy tak trwać i czekać co przyniesie życie i los. A skądźe. My też musimy mówiac prosto wziąść sprawy we wlasne rece. Planowac , organizowac to życie ale w zgodzie z tym co nam los zsyła - i co czasem musimy przyjąć. Powinna tu nastąpić harmonia. Im ona lepiej dopasowana - tym pełniejsze życie. Dlaczego to takie ważne ? A popatrz tak : czy jak ktoś chce sie wybrać w jakąś podróż - bo los mu sprawil niespodziankę i wygral jakies pieniądze w lotku na przyklad - i chce w te podróż i wybierze sie no niech bedzie do Paryża. Pójdzie na peron do Włoszczowej i bedzie czekal na ten pociąg - a przecież kase ma - no i co ...i bedzie tak czekal i czekał..a pociąg nie nadjedzie. Straci mnóstwo czasu - a i przy okazji straci coś - czego juz nigdy nie odzyska - bo w tym samym czasie ...gdyby tylko pomyslal i wybral odpowiedni dworzec i godzinę - juz dawno rozkoszowałby sie tym pieknym miastem... Czas - dobrze umieć wykorzystać czas , wazne to bardzo ..w odpowiednim czasie , w odpowiednim miejscu , z odpowiednim czlowiekiem ale i równoczesnie przyjmujac to - co los nam daje.. i tego dobrego wykorzystywania czasu często a może i częściej - bardzo Tobie życzę... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
nella27 Re: Wróżka 16.06.07, 23:12 Różyczko- w wolnej chwili znajdziesz czas na wróżbę dla mnie? Ładnie proszę i pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 17.06.07, 18:14 Nie zapomniałam o Was . Wrócę , wrócę napewno. dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
bluetab70 Re: Wróżka 17.06.07, 23:16 A czy dla mnie, Różo, dwa słowa znajdziesz? Z chęcią posłucham, pozdrawiam Cię, B. :) Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 24.06.07, 00:23 bluetab70 napisała: > A czy dla mnie, Różo, dwa słowa znajdziesz? Z chęcią posłucham, > > pozdrawiam Cię, > B. > :) Kochana dziewczyno ! Cóź ja Tobie moge powiedzieć...) Jestes człowiekiem wielkiego serca , rzadko kto jest taki ...potrafisz być kochaną kobieta , dobrym kumplem a przede wszystkim bardzo oddanym przyjacielem. Słowem tak zwyczajnie , prosto , moze i troche trywialnie z Toba to poprostu mozna konie kraść..))) Kto Ciebie zna - to wie - że zna skarb. A skarb jest zawsze cenny. Dla jednego to bedzie złoto , dla innego jakiś zachowany , stary , przyżółkły już trochę kawałek papieru na którym będą słowa bliskiej osoby. I to tez jest skarb,. Czy to oznacza , że skarb nalezy zakopać i schowac przed całym światem. A no skądze ... skarb musi życ , czasami w naszych wspomnieniach , czasami w naszych listach a czasami w naszym realnym świecie. Tak zwyczajnie. Wielu ludzi szuka skarbów , a nie zdają sobie sprawy ,że te cenne i wartośćiowe sa bardzo często blisko nas . Prawie na wyciągnięcie reki. Przeciez nie wszystko złoto co się świeci.Bywa i tak , że człowiek nie potrafi dostrzec skarbu - bo patrzy zbyt daleko albo zbyt w góre. A wystarczy rozgladnąć sie wokól siebie , popatrzyc na drugiego człowieka , na tego zwyczajnego , codziennego człowieka - i zobaczyć w nim to - czego gdzies tam daleko szukamy. No pewnie , że kazdego pasjonuje i podnieca coś co z dala błyszczy - ale często jest tak , że ta błyskotka - kiedy juz człowiek jej dotknie - okazuje sie być zbyt " normalna " - nie skarbem. A to co ofiaruje nam zycie - gdybyśmy tylko zechcieli lepiej sie temu przyjrzec i to docenić - bylibyśmy bogatsi o niejeden skarb w naszym życiu...i zycie nasze też wyglądałoby inaczej... I zycze Tobie - abyś umiała dostrzegać w życiu te skarby i czerpać z nich i umieć sie nimi radować - wielka to bowiem sztuka cieszyć sie tym co człowiek posiada , chociaz trudna bywa , trudna. z pozdrowieniami dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
bluetab70 Re: Wróżka 25.06.07, 14:39 Dzika Różo, dziękuję za mądre słowa, mam o czym pomyśleć.... Pozdrawiam Cię, B Odpowiedz Link Zgłoś
johanita Re: Wróżka 18.06.07, 10:56 Byłabym równiez RÓŻO wdzieczna za pare słow, które jeszcze bardziej rozświetliłyby mi zycie:)..... nic tak bardzo mnie nie interesuje jak zycie uczuciowe zdrowie i kariera.....pozdrawiam i z góry dziekuje za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 24.06.07, 01:00 johanita napisała: > Byłabym równiez RÓŻO wdzieczna za pare słow, które jeszcze bardziej > rozświetliłyby mi zycie:)..... nic tak bardzo mnie nie interesuje jak zycie > uczuciowe zdrowie i kariera.....pozdrawiam i z góry dziekuje za odpowiedz Zdrowie , zycie uczuciowe i kariera - powiadasz - no to w zasadzie prawie wszystko co w zyciu wazne ; pare słów piszesz a właściwie prosisz , prosisz z wielokropkami ; wielokropki to niewiadome i każdy je odczytuje na swój sposób , na swoja nutę , na swój rytm - jak w tańcu - prawda Johanita ? A czymże jest taniec ? A czym zycie ? Życie to taki jeden wielki taniec...ale tańczony w różne tempa i na rozmaite sposoby. Wazne tez wydaje sie byc - aby kazdy taniec nastapił we własciwym czasie i z własciwa osobą. No a popatrz - przeciez jest w zyciu taki czas i to ma swoje w tańcu uzasadnienie..,że lubimy sie smiać i radować wspólnie - i taki taniec w grupie przyjaciół albo i tez czasami nieznajomych z jakąś szybka rytmiczną muzyką - kiedy mocno podskakujemy i wymachujemy rękami - czy nie jest radosny - niby tańczysz sama - ale wokól wielu ludzi , czy to nie cieszy ? ; a moze i czasem jak fajne grono jest - to kankana mozna - a czemu nie....a walca , walczyka tez mozna na różne sposoby - prawda - najczęściej w parze - ale tez wśród ludzi..... a taki taniec brzucha na przykład - to juz zupełnie coś innego - albo sie go tańczy pod publikę albo dla ukochanego - i to i to ma swój nastrój - chociaz tańczy sie go najczęściej solo. A taniec przy muzyce powaznej - no troche dziwne - prawda - wtedy najczęściej chcemy tańczyć i rozkoszować sie ładna nutą - ale siedząc wygodnie w fotelu i najczęściej samemu i popłynąć w tym tańcu.... A jest jeszcze jeden taniec - bodaj najważniejszy w zyciu , o którym tak ładnie swoim oryginalnym głosem śpiewa Krzysiek - czys widziała kiedyś , żeby tango tańczyć samemu , nawet z różą w zębach....)) Nie - do tanga zawsze trzeba dwojga - i jeszcze bardzo ważne jest to ,żeby ten partner dobrze prowadził - a Ty byś mu się umiała dostosowac. Aby ten rytm i te kroki były zgodne... I życze Tobie - abys jak juz poszukujesz - znalazła dobrego tancerza do tanga , dobrego dla Ciebie a i nie zapominaj , że inne tańce w zyciu też maja swoja wartość ,tak jak zdrowie i kariera , byle były w odpowiednim czasie i z odpowiednimi ludzmi ..) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
johanita Re: Wróżka 24.06.07, 15:50 dziekuje RÓŻO:)za czassss....:) jesli chodzi o taniec zapewne wiesz, ze zudzielam sie na forum zwiazanym wlasnie z tancem ale reszta Twoich słow trafiona zdecydowanie w czas w jakim sie teraz znalazlam:).tylko ile mozna czekac.....? czy porazka uczuciowa jedna za druga nie sprawia, ze nadzieja odchodzi malymi krokami..? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 26.06.07, 21:37 johanitko : mówisz czas i ile mozna czekać ... A mówi sie też we własciwym czasie..., moze ten czas jeszcze nie nadzedł ? . Moze jak za bardzo spiesznie do czegos dążymy - to cos nam po drodze ucieka ? - czegos nie zauważamy - czegos co juz drugi raz może sie nie powtórzyc...spróbuj poddać sie temu czasowi i wykorzystaj to co masz teraz...a napewno masz... Czasami jak dziesie srok łapiemy za ogon - to żadnej mozemy nie złapać. Cierpliwośći Johanitko - wszystko w swoim czasie...) a taniec - kazdy taniec jest piękny ... kazdy ))) pozdrawiam dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 19.06.07, 11:42 nella27 napisała: > Różyczko- w wolnej chwili znajdziesz czas na wróżbę dla mnie? Ładnie proszę i > pozdrawiam:) No wlasnie te chwilę znalazłam i chciałam ja poświecić własnie Tobie- Nella. Ładnie umiesz prosić. A to rzadka cecha . Wbrew pozorom slowo "proszę " jest często trudniejsze niż "dziekuję ". Dziekujemy zazwyczaj z grzecznośći - bo ktoś coś dla nas zrobił , czyli spełnił nasze oczekiwania , jesteśmy zadowoleni , syci...Dziekujemy w sprawach wielkich i wiekszych , drobnych i tak całkiem codziennych. Dziekujemy bo ekspedientka sprzedala nam świeże owoce i jeszcze z usmiechem , dziekujemy komuś kto pomógł nam wsiąść z ciężkimi zakupami do tramwaju , dziękujemy bogu za zdrowie , dziekujemy matce za dobre wychowanie , dziekujemy jak wstajemy od stołu za dobry posiłek , dziekujemy ukochanej osobie , osobie bliskiej , może najbliższej - za to , że jest , za to jaka jest i za to ,że życie pozwoliło nam ją spotkać ... Zawsze dziekujemy za coś i z wdzięcznośći.. A dlaczego prosimy ? Najczęściej dlatego - że czegoś oczekujemy. że coś sobie wymyśliliśmy , zaprojektowaliśmy i coś chcemy od tej a nie innej konkretnej osoby. Bo my tak chcemy. Bo nam sie należy. Należy - czy napewno ? Prośba najczęściej wtedy jest żądaniem - jeśli jest tak , że to co zaprojektujemy - ktoś nie zbuduje - ktoś nie odpowie - ktoś nam tego nie da - a my oburzanmy sie wtedy..no jak to - a tak ładnie prosiliśmy..prawda ? Prośba ma swoją wartość wtedy , kiedy prosimy z pokorą. I wcale nie mam tu na myśli klęczenia na kolanach , czy jakichś spektakularnych innych gestow..wcale . Mówiac o pokorze - myśle o tym , że prośba powinna wypływać z naszego serca , z głębi , z naszego uczucia.., prosząc powinniśmy sobie zdawać sprawe , ze prosimy bo tak naprawde tego nam brakuje - ale brakuje dlatego , ze własnie w tym miejscu jesteśmy slabi i uznajemy , godzimy sie z ta swoja słabościa ..tak zwyczajnie..potrebujemy drugiego człowieka i umiemy o to mądrze poprosić ; nikt w końcu nie jest samowytarczalny i idealny - prawda - Nella ? życzę Tobie abyś umiała w życiu prosić , mądrze prosić a życie pięknie Ci za to podziękuje... pozdrawiam dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
skks Wróżka 19.06.07, 11:56 Dzika Różo!! Dawno, tu, na forum nie czytałem tak mądrego i pięknego tekstu. Tym razem ja dziękuję i proszę o jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 01.07.07, 20:53 skks napisał: > Dzika Różo!! > Dawno, tu, na forum nie czytałem tak mądrego i pięknego tekstu. > Tym razem ja dziękuję i proszę o jeszcze. Nie było mnie chwilę - ale wcale to nie oznacza - że zapomniałam..) Piszesz - mądry i piękny tekst i że dawno nie czytałes.. Przeciez TY wlasnie jestes na tym forum nie od dzis i róża widzi ,że niejedną madrą i dobrą myśl i niejeden raz - Ty własnie zapodałes. I dla Ciebie - nie wiem czy mądrze i pięknie ; ale tak zwyczajnie i prosto - bo z serca dwa słowa o tym pięknie i o tej madrośći... Mądrość i piękność - dwa słowa w zyciu bardzo , bardzo wzniosle ale i tez zwyczajne ,życiowe i nieodłącznie kojarzące się z tym co dobre , co kolorowe , co fajne , co szlachetne... no tak zwyczajnie kojarzace się z tym co w zyciu najwazniejsze i najistotniejsze , kojarzace sie z miłością... Najlepiej byłoby aby te dwa słowa były łączne - aby wzajemnie sie uzupełniały aby szły ze sobą w parze.., czy tak bywa >? - bywa ale rzadko - najczęściej w życiu te słowa sie o siebie zazębiają - a i czasami wykluczaja. No a popatrz . Kazda mała dziewczynka i kazdy dorosły mężczyzna lubi mieć piękna lalkę. Kazda dziewczynka i kazdy mężczyzna - lubi sie ta lalką pochwalić - prawda ? - przed innymi - im piękniejsza - tym dziecko to , czy " drugie Dziecko " w tym przypadku jest pyszniejsze i bardziej dumne... Czasami bywa tez ,ze są dziewczynki male i duzi chłopcy , którzy cha mieć duzo lalek - no gdyby już ta kolejna sie znudziła... Ale zobacz...jak to z ta lalką bywa... Lalka jest piękna , ma ładna fryzurę , ma piekne ubranie , wspaniałe oczy , ba..czasami nawet sie odezwie - jak dziecko przyciśnie odpowiedni guziczek - i nawet to dzecko wie - co lalka odpowie. No żyć , nie umierac - a w dodatku wszyscy tej lalki mu zazdroszczą... No nic tylko postawić ją na podium i podziwiac.. I to jest urocze... Ale mija chwila , druga , dzień , tydzień i kolejny. i co : lalka dalej jest i jest dalej taka piękna i nieskazitelna .. tak nietykalna ,,,że az strach jej dotknąc.., no przeciez jakby chciała dziewczynka ją pogłaskać - to ta fryzura może się zburzyc , jakby chciała z nią zjeść - to może zbrudzić ubranie , jakby chciała przytulić do poduszki - to nie dość , że trochę sztywna - to jeszcze mogłaby dziewczynka ja za bardzo przygnieść i potarmosić.. I co wtedy ? - no już nie byłaby taka piękna... I co ? No albo tę trzeba odstawić i zamienić na nową albo...albo wrócic do jakiegoś pluszaka , jakiejs maskotki , jakiejś przytulanki - która nawet jesli jej sie czasami zdarzy , ze ucho jej sie trochę oberwie - to zawsze można zsyc ,połatać i mocno sie przytulić... a ona przystanie i na to ,zeby się tym przytuleniem odwzajemnić - no przeciez , ktore dziecko nie lubi spać ze swoja ulubioną przytulanką - a która przytulanka nie odpowie mrugnięćiem oka - a czasami nawet i wcale niezaprogramowanym uśmiechem , a i dobrym słowem.. Z przytulanka jest tak zwyczajnie , tak fajnie - może nie wszyscy nam jej zazdroszcza - ale przytulankę jest mieć dobrze...Prawda ? Życze Tobie - abyś spotykał w życiu mądrych i pięknych ludzi...i aby nie była to tylko sama mądrość i tylko sama piękność - ale może takie dwa w jednym....? wszystkiego dobrego - szczerze - od serca dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
flyaway_23 Co słychać w Nowym Roku Dzika Różo? 05.02.08, 12:32 Pozdrawiam serdecznie i czekam na kilka słów od Ciebie Dzika Różo :) I jestem pewna, że nie jestem w tym pragnieniu odosobniona! Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Co słychać w Nowym Roku Dzika Różo? 06.02.08, 00:06 flyaway_23 napisała: > Pozdrawiam serdecznie i czekam na kilka słów od Ciebie Dzika Różo :) > I jestem pewna, że nie jestem w tym pragnieniu odosobniona! To bardzo miłe..naprawdę..: dziękuję ...) Jezeli ktokolwiek coś dla siebie wyniósł z jakiegos słowa tu napisanego - to mogę rzec - że bardzo mnie to cieszy... Faktycznie długo nie pisałam..Ale też jest tak , że w życiu są różne chwile , różne stany , rózne okresy..jest czas na gadanie i czas milczenia , czas radości i smutku , czasami jest tak a wręcz często albo prawie zawsze ,że jak człowiek robi coś wbrew sobie , coś bo musi - to nie daje to efektów a zdarza sie nawet ,że zupełnie odwrotne do zamierzonych... a róża jest normalnym , zwykłym czlowiekiem , który tez miewa róźny czas..jak Wy wszyscy..tu piszący... Ale nie oznacza to ,że zapomniałam , przepraszam tych , którzy już dość długo czekają , a może tez sprawy Wasze trochę same się poukładały..tak czy inaczej wrócę do Was..pewnie już wkrótce....jeszcze troszkę...taki jakiś zagoniony i niełatwy czas..:) A tymczasem , skoro już o czasie - wszystkim życzę dobrego czasu..nadchodzą takie dni , że może warto chwilę przystanąć i zadumać się na moment..może...ale jak niektórzy wolą zabawę - to bawcie się...:) Róbcie to - na co macie ochotę - to jest najważniejsze....i bądzcie sobą..a reszta sama przyjdzie...:) pozdrawiam Wszystkich i pewnie też niedługo przyjdę... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
hania_2305 Re: Co słychać w Nowym Roku Dzika Różo? 20.05.08, 22:25 Czy i ja mogę skromnie poprosić o wróżbę? Przyznam się, że nieraz już miałam chęć wybrać się do wróżki...ale zawsze było jakieś "ale". Odpowiedz Link Zgłoś
flyaway_23 Wróżko 19.06.07, 16:53 Proszę o wróżbę, taką prosto z serca, jak czuję z powyższych :) Czy moje życie ułoży się tak jak pragnę? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżko 01.07.07, 22:37 flyaway_23 napisała: > Proszę o wróżbę, taką prosto z serca, jak czuję z powyższych :) Czy moje życie > ułoży się tak jak pragnę? Czy moje życie ułoży sie tak jak pragnę _ - pytasz.... A czy napewno wiesz czego pragniesz / - czy to sa tylko wyobrażenia o tym czego pragniesz.... Podobno kazdy człowiek ma jakies pragnienia i kazdy realizuje je na miare swoich możliwośći , mówią tez , ze jedni biorą z życia ile sie da , inni niwewiele ; nie potrafią , nie chca ,...różnie bywa... Tak naprawde mozna wziąść z zycia dużo i dużo z naszych pragnień - należy tylko wiedzieć co brac , od kogo i w jakim czasie... I tez tak bywa , że to co bierzesz czy dajesz człowiekowi jednemu w danym czasie - nie oznacza , ze kiedyś w innym czasie - jest to właśćiwe.. Bowiem jak wszystko w zyciu - i ludzie sie zmieniaja i czas płynie , i spotykamy w tej swojej podróży ziemskiej różnych ludzi ; i jedni odchodza - drudzy przychodzą.Jest to normalna kolej rzeczy. Inne pragnienia bedzie miało dziecko , inne nastolatek , jeszcze inne dojrzała kobieta a zupełnie inne człowiek u schyłku swoich dni... One bedą sie tez różnić w zaleznośći od środowiska , wykształcenia , od wrazliwośći..i zalezne beda od wielu jeszcze innych czynników... Ale kazdy człowiek ma pragnienia - a pragnienie zawsze łączy jedno - " chcieć " - pragnąć to chcieć. Chcieć - pragnąć , chcieć zdrowia , pieniędzy , pracy , drugiego człowieka - słowem realizować swoje marzenia... Nie od rzeczy bowiem mówi sie , ze człowiek spragniony to taki , któremu zwyczajnie chce sie pić. I powinien sie napić. Wazne jest też co sie napije i jak , i nie bez znaczenia - z kim.. No a widzialas kiedys piękno w tym ,że ktoś jest tak spragniony i tak mocno - że z zachłannośći wypiłby całe "morze " wody. No pewnie ,ze może jedną szklanke duszkiem ...ale przy drugiej i trzeciej , czy kolejnej - to już z tej zachłannośći może sie zachłysnąć , może zakrztusić - i ta woda - to pragnienie - tak zwyczajnie wyjdzie mu bokiem. Nalezy miarkować. Czsami małą łyżeczką , czasami większą , czasami pół szklanki naraz - ale..tak ,żeby nie do końca...Żeby jeszcze sobie coś zostawić .. jakieś choćby jedno malutkie pragnienie... jeden łyk. Żeby sie tak zwyczajnie nie wypalić... Człowiek , który czegoś nie chce , który nie pragnie jest wypalony , jest pusty , taki człowiek normalnie zaczyna usychac , wiednąć - chorowac. No ile może wytrzymać bez łyzki , czy szklanki wody ..., bez wody..? A czy to oznacza , że mamy zyć samymi pragnieniami , że zawsze wszystko jest takie piękne , wymarzone , upragnione...? - No skądze - dobrze ,żeby umiec sie odnależźć w tym realnym świecie i żyć - to wszystko prawda - ale nie mozna też zyć bez marzeń , bez pragnień , bez serca . Sam rozum to nie wszystko... No a popatrz - jest profesor , no niechże wykłada choćby i matematykę - bardzo dobrze ją zna i pojmuje - słowem - objąl ja dobrze rozumem. Jest mądrym człowiekiem. Ale tej madrośći swojej i tej wiedzy nie umie innym przekazać. Matematyka jest ścisłym i trudnym przedmiotem - i nie ma tu miejca na "filozofowanie " - ale i ten przedmiot - jak każdy - można tak przekazać - że bedzie on barwny i z chęcią przyjmowany. Jeżeli wykładowca posiada i wiedze i umiejętność - przekazania tej wiedzy - jest wielki - i duzo osób z tego skorzysta. A jeżeli to bedzie mówione suchymi , bezbarwnym i tylko liczbami - pewnie i bedzie tak odbierane. Nawet do matematyki trzeba mieć serce.. A rolnik ? - no niech bedzie , że wykształcony...Ale jezeli tylko książkowo bedzie uprawiał ziemie - to nic mu nie wzejdzie. Jeżeli pokocha tę ziemie , jeżeli włoży serce , swoje pragnienie w to co zasiał w tej ziemi - to i pięknych plonów sie doczeka pewnie...a podparte teoria to i tez dobrze i jeszcze lepiej - bo bedzie wiedzial kiedy zasiać , kiedy zbierac i co zbierac..prawda ? Dobrze , że masz pragnienia.., dobrze I zycze Tobie abyś umiała posłuchać siebie i swoich pragnień i w odpowiednim czasie i z odpowiednimi dla Ciebie ludzmi abyś je znalazla. wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżko 27.05.08, 00:13 doth_s napisała: > czy ja tez mogłabym prosić o wróżbę, wróżko? Przede wszystkim - bardzo Cię przepraszam , bo przeciez tak dawno napisałas , a też zdaje się ,że na późniejsze wpisy już odpowiadałam....Tak sie jakos wstrzeliłas wysoko między inne ,dawniejsze posty...:) Nie mam pojęcia czy tu wrócisz..i jeszcze to przeczytasz ..ale obiecałam i troche z opóźnieniem..ale jestem..:) Pytasz o wróżbę ?? I nic więcej konkretnie nie piszesz.. Przyszło mi więc do głowy , że napiszę Ci o miłości..to taki wdzięczny i zawsze na czasie temat. Napiszę Ci o braniu i dawaniu w miłości , w układzie dwojga ludzi.... Czym jest dawanie i branie ? Czym jest dla mężczyzny i kobiety ? A widzisz , bez względu na to , w czym objawia sie to dawanie i branie , i co dajemy a co bierzemy - jedno jest pewne..., żeby mowić o miłości , o uczuciu pomiędzy partnerami musi być równość w dawaniu i braniu. Wiadomo ,że jezeli dwoje ludzi pragnie byc ze soba ..to jedno drugiemu ma ochote , ma potrzebę dawać..dawać radość , sprawiać przyjemność..i tymi bardzo drobnymi , małymi rzeczami..i tymi większymi i tymi najbardziej intymnymi..najbardziej bliskimi..Ma taka potrzebę i jedna i druga strona , mało tego - czynią to z serca , tak zwyczajnie chcą aby drugą osobę uszczęśliwić..więc obdarowuja ją tym...co mają , co posiadają i czynią to z wielkim zadowoleniem..to nie jest ważne - czy to są niedrogie kolczyki , czy to jest róża , czy to jest uśmiech , czy to jest ciepłe słowo , czy to jest ciało... I wszystko jest w porzadku..i na miejscu..i najbardziej bliskie tym dwojga. Ale taka osoba , która daje - ma tez potrzebę brać...zwyczajnie oczekuje wzajemności. I dopóki ta wzajemnośc wystepuje , dopóki jest w związku równowaga - bierzesz tyle ile dajesz..dopóty jest para szczęśliwa i nie ma tu znaczenia co na co jest wymieniane. Najwazniejsze , żeby czuli siebie , chcieli dawać ale i również mieli odwagę brać...Żeby czuli się spełnieni...I to jest prawdziwe partnerstwo ..biorę i daję , czerpie ale oddaję z nawiązką - nie dla zasady ...z serca ..bo tak chce , bo tak czuję..Jest kapitalna rownowaga w uczuciach , w partnerstwie... Co sie dzieje , gdy równowaga ta zaczyna się wahać ? Gdy jedno z nich , z tych dwojga zaczyna więcej dawać a drugie coraz mniej....Ano - relacja między nimi zaczyna szwankować , coś zaczyna ulegać zmianie...coś zaczyna sie psuć...malo tego - wyczuwa to i jedna i druga strona... Ten , który więcej daje zaczyna powoli czuc sie oszukiwany , zaczyna się buntowac , domagac więcej - czuje żal ..czuje się niespełniony..ale czy tylko ta osoba. A więc nie - druga też to odczuwa...ale w trochę inny sposób - widzi , że coś jest nie tak...ale nie zdaje sobie sprawy ,że to ona jest przyczyną takiej sytuacji...albo wie , że to ona jest przyczyną..ale nie bardzo potrafi sobie z tym poradzić...Tylko pozostaje pytanie - czy rzeczywiście ona jest winna..i czy powinna czuc sie winna ?...Możliwości - dlaczego - jest wiele..ale nie chodzi tu o szczegóły...bo ilu ludzi - tyle może być nieporozumień. Niemniej jednak - jezeli już dojdzie do sytuacji takiej dysproporcji - co robić ?? Na to pewnie tez odpowiedz jest niejedna..Wszystko zależy jak blisko Ci ludzie byli ze soba , co ich łączyło i na jakim są etapie wspólnej rozmowy...zwykłego dogadania się ze sobą... Czyli , że potrafią spokojnie i bez wzajemnych urazów wyjasnić sobie - co ich boli , czego zabrakło , czego było nadmiar ..i co dalej...tak zwyczajnie i tak po ludzku...Rozmowa , dialog - wymiana potrafi wiele wyjaśnić i bez względu na efekt końcowy...czyni zawsze i w kazdej sytuacji krok do przodu.. Dlaczego ? Ano zwyczajnie i najprościej jak się da , bo albo ludzie sie dogadaja - poznają swoje błędy i potrafia jeszcze spróbowac...albo dojda do wniosku , że to nie ma sensu... Tak czy owak - obydwie strony czują sie lepiej... W pierwszym przypadku - podejmuja na nowo wyzwanie , w drugim - rozstają sie ..ale zawsze z szacunkiem i podziękowaniem - co ta druga osoba im dała , bo naprawde dała - jeśli tylko związek traktowany był poważnie... Dlaczego o tym akurat piszę ..No to może wcale nie dziwić - albowiem takie sytuacje przekładaja się i towarzyszą całemu naszemu życiu.. Kazdy z kimś wchodzi w jakies relacje..a że te relacje , że tak powiem uczuciowe są w życiu najważniejsze...to i przykład taki a nie inny..:) Życzę Ci aby w Twoim życiu było dużo równowagi...a szczególnie niech ta równowaga zostanie zachowana w związkach uczuciowych. To bardzo ważne...serio...:) i oczywiscie - wszystkiego co najlepsze - z serca... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
bardzozielonykot Re: Wróżka 19.06.07, 17:40 Wiem, że dużo już jest nas - proszących, ale mimo wszystko i ja odważę się o wróżbę poprosić. Tak więc bardzo proszę, Dzika Różo, jeśli kiedyś trochę czasu znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
pingwin2809 Re: Wróżka 19.06.07, 18:46 Wróżyć to jakby urokliwie czarować przyszłość...Każdy chciałby poznać nieznane Sceptyczny jestem.Ale jakież to miłe widzieć na forumie coś nowego i niewątpliwie z ducha płynącego.Może się zmieni...Na pohybel wszelkiej maści politykierom wszakże istnieje coś "dusznego".Pozdrawiam forumrose:) Odpowiedz Link Zgłoś
kakadu_1 Re: Wróżka 19.06.07, 21:36 Jestem za tym, aby ten wątek "przyszpilić". Wszak objawiła się nam nadworna - forumowa Wróżka. Niech Dzika Róża patrzy na nas "z góry" i mądrościami obdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 20.06.07, 11:58 Róża nie lubi być "przyszpilona". Róża chce pozostać wolna ....i nie lubi na nikogo z góry spoglądać...bo róża jest skromna.... Wróce do Was , wrócę do wszystkich - obiecuję - a róźa zawsze słowa dotrzymuje. Życzę Wam wszystkim - uśmiechu i na twarzy i na sercu... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: Wróżka 24.06.07, 01:39 To jakby Róża miała chwile czasu i wene to i ja poprosze horyskop 8-) i jeszcze numery totka na przyszły tydzień, chociaż pięć z poważaniem Q Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 27.07.07, 16:48 qoobaq napisał: > To jakby Róża miała chwile czasu i wene to i ja poprosze horyskop 8-) > i jeszcze numery totka na przyszły tydzień, chociaż pięć > z poważaniem > Q > No znalazłam trochę czasu i chciałam pare słów do Ciebie napisać..)) Piszesz o numerach do wygranej w totka. Pieniądze , wygrana , los na loterii... Pieniądze , pieniądze , pieniądze... Dobrze mieć troche pieniędzy , z pewnością , życie jest wtedy łatwiejsze , wygodniejsze , człowiek może wiecej realizować swoich widzimisie , nie musi się martwić , ze zabraknie z dnia na dzień , wszystko to prawda - pieniadze są potrzebne i do normalnego funkcjonowania w życiu i do sprawiania sobie jakichś przyjemnośći. Tak - prosto by wystarczyło - i jeszcze może trochę zostało...)) Chociaz są ludzie , którzy potrzebują tych pieniądzy ciągle więcej i więcej i ciągle i wciąż im mało..wciąż chcą wiecej..pościg za kasą , wyscig kto ma więcej , ten ma tyle , temu to dobrze - a ja? - a ja dlaczego nie - ilu z nas zadaje sobie to pytanie..? Ilu... Czy pieniadze to wszystko ? Jak to jest ? A czy w pogoni za tymi pieniędzmi nie tracimy czegoś w życiu , czy tak ciągle pedząc nie gubimy czegoś co istotne , co bardziej istotne...? czy tak goniąć za tą kasą i powtarzając sobie wciąż : mało i mało ; więcej i więcej - potrafimy sie jeszcze choć na chwilę się zatrzymać..? Czy ta maszyna materialna puszczona w ruch tak nas napędza , że nie ma chwili na przystanek , na przerwę...? Jak to jest... Powiadamy , ze dzień jak codzień , jeden taki sam jak drugi , że czas leci nieubłaganie...nie jesteśmy w stanie odróżnić tygodnia od tygodnia , miesiąca od miesiąca , czasem roku od roku...bywa.... A przecież kazdy dzień jest inny , ba , kazda chwila..a przecież " nic dwa razy się nie zdarza..." Ilu z nas potrafi dostrzec , że drzewa cdziennie zmieniają kolor , że słońce codziennie o innej godzinie wschodzi i zachodzi , ze trawa potrafi ciągle inaczej szumieć , że czas ciągle pachnie inaczej...Ilu ? Ilu z nas robi sobie przerwę w pogoni życia , żeby zastanowić się nad jego sensem , żeby poczuć to życie , tę szarą , codzienną rzeczywistość , no tak słowem - zastanowić się , złapać nutę refleksji : po co zyjemy , dla kogo i jakie to nasze życie jest..Ilu z nas dostrzega drugiego człowieka ? Ilu potrafi się uśmiechnąć do swoich myśli ale i czasem do nieznajomego na ulicy ? Ilu z nas mówi : dzień dobry komuś zastanawiając się nad sensem tych słów - dzień dobry. Wierzymy w to , ze ten dzień jest dobry , czy dobry wieczór ; czujemy to - czy to juz tylko wyuczona formułka... Ilu z nas jeszcze potrafi nie tyle patrzeć ile widzieć , nie tyle słyszeć ile słuchać , czuć , odczuwać ..? Ilu z nas potrafi się uśmiechać ? Ilu?... Czy naprawdę tak gnając i pedząc nie tracimy w życiu czegoś , czegoś co jest najważniejsze , co niczym sie nie da zastąpić , czegoś takiego w nas - co ma największą wartość , o wiele , wiele większą niż pieniądze....czy nie tracimy siebie.....czy jestesmy jeszcze w stanie zobaczyć choćby kawałek piękna w tym świecie...? Jesteśmy w stanie ? Przecież nawet maszyna puszczona w ruch - potrzebuje aby ją czasami wyłączyć , zakonserwować , przeprowadzić remont. Zwykła maszyna , zwykłe urzadzenie. A my ? A my ile jesteśmy w stanie wytrzymać bez oddechu , bez jakiejś przerwy , bez wytchnienia.. Ile ? Jakieś urządzenie nie naprawiane , nie konserwowane - no wreszczie wysiądzie i będzie nadawać się na złom. A my - a my ? A my kiedyś wreszczie zwolnimy... i wtedy zastanowimy się po co żyliśmy i co z tego życia mieliśmy i co my daliśmy temu życiu...I może się okazać , że bardzo kiepskie będą wyniki.... Ale też na naprawę czegokolwiek może już być za późno..tak zwyczajnie - nie starczy już nam czasu.......)) I życzę Tobie - owszem pieniędzy też...ale przede wszystkim abyś w swojej drodze , w swojej ziemskiej podróży złapał jeszcze wiele , wiele czegoś , tego czegoś co jest cenniejsze niż pieniadze i tego czegoś co w żaden sposób nie da sie na pieniądze przeliczyć....))) p.s. No to wyobraź sobie , ze te numery szczęśliwe specjalnie dla Ciebie : 7 , 21 , 11 , 43 a piąta - niech będzie Twoja ulubiona...)) I pamietaj wyślij totka w przyszłym tygodniu ale i też nie zapominaj , że nawet w sudoku cyfry zawsze musza być od 1- do 9 tylko w różnej kombinacji. Słowem : bilans zawsze musi się zgadzać..)) pozdrowienia i wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: Wróżka 16.08.07, 00:23 o kurcze dopiero teraz zauważyłem, pewnie numery już nieaktualne? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 29.08.07, 19:13 qoobaq napisał: > o kurcze dopiero teraz zauważyłem, pewnie numery już nieaktualne? Niedobrze "przegapić" swój czas.. , swoje " pięć minut" - może się już wszak nie powtórzyć... )) Ale z drugiej strony wyglada na to ,że nie jesteś aż tak na te pieniadze zachłanny ..a to bardzo dobrze.., bo masz wielka szansę je zdobyć. I dokładam jeszcze szczęśliwą liczbę " 4" - dla Ciebie. Tylko nie zapomnij wysłac tego totka )0 - najlepiej we wrześniu ; w tygodniu , w którym bedziesz miał troszkę mniej pracy i w ten dzień , kiedy bedziesz w dobrym nastroju..a wysyłając kupon pomyśl z uśmiechem o wróżbie i róży , dzikiej rózy ..)) dzika róża życzę wygranej i jeszcze dużo , dużo miłości , dobrej miłości w życiu ... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 21.07.07, 22:25 pingwin2809 napisał: > Wróżyć to jakby urokliwie czarować przyszłość...Każdy chciałby poznać nieznane > Sceptyczny jestem.Ale jakież to miłe widzieć na forumie coś nowego i > niewątpliwie z ducha płynącego.Może się zmieni...Na pohybel wszelkiej maści > politykierom wszakże istnieje coś "dusznego".Pozdrawiam forumrose:) Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 21.07.07, 22:39 Pingwinie ! Napiasałam Tobie bardzo długą odpowiedz ... tekst był o ... zdradzie... Nie wiem dlaczego - nie pojawił się - coś niewłascxiwego musiałam przycisnąć ... Tak czasem bywa... wrócę - chociaz nie wiem czy potrafię odzyskać całość w myślach... Najczęściej...nieważne. Bardzo Cie Pingwin pozdrawiam i mimo Twojego sceptycyzmu - musisz uwierzyć mi na słowo chociaz - uwierz mi , że akurat ten wpis nie był dla mnie łatwy....... pozdrowienia dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 21.07.07, 22:58 pingwin2809 napisał: > Wróżyć to jakby urokliwie czarować przyszłość...Każdy chciałby poznać nieznane > Sceptyczny jestem.Ale jakież to miłe widzieć na forumie coś nowego i > niewątpliwie z ducha płynącego.Może się zmieni...Na pohybel wszelkiej maści > politykierom wszakże istnieje coś "dusznego".Pozdrawiam forumrose:) Jeszcze raz nie trochę o polityce - o lisie i pisie ... o samymym pingwinie i o sceptyżmie... Widocznie nie o to szło... Ale pisałam tez o zdradzie .. i Czyżby też nie o to szło????? Wybacz - ale czuję taką potrzebę - jeżeli już teraz odpuszczę sobie zdradę w polityce ..może te wybory w listopadzie..może.. No dobra.. ja naprawdę napisałam do Ciebie długi list.... Pisałam o zdradzie .. w dwu słowach ,,, - pisałam o zdradzie - pisałam o skoku w bok jednorazowym i o innej zdradzie...wybacz ale nie w tej chwili... napewno Ci o niej napiszę.. Na pewno. pozdrawiam dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 22.07.07, 17:52 Popatrz Pingwinie jak to jest. Podchodzę po raz czwarty do napisania dla Ciebie paru słów... Ale tak myslę.., ze powinnam. Tak to czuję. I niech będzie - do czterech razy sztuka.. A co mi tam..)) Piszesz tak otwarcie o tym , że nie do końca wierzysz. Podoba mi się Twoja szczerość. Nie wiem czy bardziej jesteś sceptyczny czy ..no powiedzmy realny. No i dobrze. Przeciez nie mozna chodzić ciągle z głowa w chmurach. Ale pewnie tez przyznasz , że nie wszystko da się na chłodno przekalkulowac. Pewnie wiesz o tym , ze istnieją rzeczy na świecie , które nie bardzo da sie objąć li tylko rozumem. Prawda ? Pewnie i sam miałes niejednokrotnie takie wydarzenia , które w zyciu moze nie powinny miec miejsca , a moze były nieprawdopodobne , niewyobrażalne..tak prosto - nie miesciły sie w głowie.... Miałam pisać o zdradzie ... No dobra - napiszę coś o zdradzie - ale ominę już zdrade na arenie politycznej...przejdę do tej bardziej ludzkiej , człowieczej ..)) Co to jest zdrada i dlaczego zdradzamy i jaka jest zdrada.? Zdrada - jak miłość potrafi mieć rożne oblicza. Ludzie - dwoje ludzi sie kocha , sa ze sobą - i nagle zaczyna być inaczej...nagle czegoś brakuje , nagle okazuje sie , że mamy jakiś niedosyt.. I co wowczas robimy - zastanawiamy sie - co dalej , co stało się z naszym związkiem a i podświadomie zaczynamy szukać kogoś - kto tę pustkę wypełniłby , kto ten niedosyt nasyciłby...) Nie myślę tu o zdradzie tak zwanej na raz - czyli przysłowiowym skoku w bok. O tym chyba pisać nie warto. Przecież kazdemu mężczyźnie czy kazdej kobiecie moze sie przytrafić gdzies tam coś. Jakiś wyjazd , jakieś towarzystwo , jakiś alkohol , muzyka - i coś zupełnie nieplanowanego. Pewnie większego znaczenia nie ma to w zyciu a i niewarto o tym wspominać bo w żaden sposób nie moze to zagrozić naszemu związkowi i jego trwałośći.No proste - jesli ktoś lubi kolor niebieski - a raz zapragnie różowego - no to przecież nie koniec świata ! No chyba , ze ktoś pragnie tego różowego często i to jeszcze w różnych odmianach..No to jeżeli tak ktoś lubi z kwiatka na kwiatek - to niech tak robi - i wolno mu czy jej ale chyba ktoś taki nie powinien pozostawać w jakimś związku trwałym.. Ale też nie o takiej zdradzie myślę..... O wiele bardziej niebezpieczna dla związku jest taka zdrada jednego z partnerow kiedy się zaangażuje uczuciowo. Kiedy zaczyna za kimś tęsknić , kiedy zaczyna się z kimś spotykać , kiedy zostają przyjaciólmi a dalej zaczyna dochodzić do tego jeszcze erotyzm - no tak zwyczajnie - zbliżenie fizyczne.Kiedy znajduje sie w drugim człowieku to czego w tamtym nie było - albo już dawno się wypaliło. I co ? - i zaczyna sie zyć z dwoma osobami..Tylko czy to jest w porządku ? Jak długo tak mozna ? ... I to jest prawdziwa zdrada i realne zagrożenie dla związku. A jednak bardzo wiele osób postepuje tak właśnie. Jest tylko jedno pytanie - co z tego wszystkiego ma wyniknąć i kto tak naprawdę kogo zdradza i z kim. Chyba jednak nie mozna szukać uzupełnienia w ten sposób. Najprostszym rozwiązaniem byłoby rozstać sie z tamtą osobą i zwiążać z druga. Ale to wcale nie jest takie proste. Jest jakiś wspólny dorobek , jakaś rodzina , nierzadko dzieci... A jednak - a jednak kto nie zakończy jednego związku wchodząc w drugi i balansując pomiędzy dwoma osobami - ten nie będzie szczęśliwy. Może być to zauroczenie , może być dobrze "na chwilę ". Ale wreszczie wszystkie trzy osoby zaczną sie miotać....i nikt nie będzie tak naprawdę zadowolony....ani ten co zdradza , ani zdradzany ani osoba trzecia.... Ludzie bardzo sobie tym komplikują życie. No przecież w ten sposób - nie da się zyć uczciwie. Ktoś kogoś musi oszukiwać. A nie mozna być w pełni człowiekiem oszukując. I prawda jest jedna. Należy wszystko przemysleć i być szczerym. Podziekować osobie z którą się było za wszystko co dla nas zrobiła i powiedzieć jej jak bardzo w naszym życiu była waźna - no tak zwyczajnie - oddać jej szacunek...I tak ta osoba będzie cierpieć - ale cierpienie przeżywane z godnośćią jest lżejsze i bardziej ludzkie aniżeli cierpienie z powodu tego , że ktoś nas zdradza , że ktoś oszukuje , ze ktoś kłamie.... Przecież życie trwa i cały proces poznawania nowych ludzi na dniu dzisiejszym nie kończy się. Tak naprawde nikt z nas nie wie , czy jutro , za miesięc albo za rok nie spotka osoby w swoim życiu , na którą czekal cale życie.....)) I tak jak na miłość nie ma lekarstwa - tak i na zdradę trudno byłoby go poszukiwać. Czas , czas i godne czyli jak najbardziej na ile sie da tak po człowieczemu roztania są najwłaściwsze......))) Kochany Pingwinie - róża zyczy Tobie duzo miłośći w życiu , troszkę więcej wiary i spotykania na swojej drodze ludzi , którzy patrzą i czują również sercem - to sa naprawde dobrzy ludzie....zaufaj Pingwinie ,,, zaufaj... wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 04.07.07, 23:44 bardzozielonykot napisała: > Wiem, że dużo już jest nas - proszących, ale mimo wszystko i ja odważę się o > wróżbę poprosić. Tak więc bardzo proszę, Dzika Różo, jeśli kiedyś trochę czasu > znajdziesz. Znalazłam troche czasu - kocie zielony bardzo )) Podoba się rózy Twój nick - może dlatego ,ze wróżki lubią koty... Piszesz kocie prosto zwyczajnie a tak ładnie prosisz. Wcale nie wydaje mi sie abyś był zielonym i na dodatek jeszcze bardzo. Duzo sympatii wyczuwam i serca.... Napiszę Tobie zatem coś od serca , kawałek tematu szerokiego jak wszystkie wody świata i niezgłębionego jak otchłań.... napiszę dla Ciebie - słowo o miłośći... Miłość.., miłość niejedno ma imie , miłość jest wieloraka , miłość , miłość , miłość... Miłość do dziecka , miłość do świata , miłość do ludzi , miłość do Boga , miłość do...mozna wymieniać w nieskończoność ale chyba najwazniejsza jest i najbardziej cenna miłość do drugiego , kochanego człowieka... Czym ta miłość jest , jak poznać te miłość , czy będzie nam dane ją przezyć...chyba nie ma człowieka na świecie , który nie pragnąłby miłośći... który nie chciałby spotkać na swojej drodze człowieka , takiego człowieka żeby go pokochal i ten drugi aby to odwzajemnił... chyba nie ma... Nie kazdemu jest to dane , czasami jest tak , że normalnie nie umiemy kochac , nie potrafimy przyjąć drugiej osoby , uwazamy że na to nie zasługujemy , odrzucamy miłość albo nie wiemy , ze to właśnie jest miłość.... Szczęśliwi sa ludzie - którzy odnajduja te drugą połówką jabłka - i wiedzą , że to własnie jest to.... Są schematy , są stereotypy , są wzorce - jaka ta miłość jest. Ale tak naprawde to miłość miedzy dwojgiem ludzi jest niepowtarzalna - każda ta dwójka tworzy sobie swój klimat i swoje potrzeby i tylko im znany swój świat. Im bardziej sie rozumieja , im bardziej czuja , im wiecej tych pól i porozumień jest wspólnych tym wieksza szansa - na dobrą miłość. Miłość , tęsknota , pragnienie - jezeli wystepuje to z obydwu stron , jeżeli ludzie potrzebuja się wzajemnie i wiedzą o tym i zdają sobie z tego sprawe - to powinni to pielęgnowac... Ukoronowaniem , czy najwazniejszą bodaj cząska tej miiłości jest spełnienie sie. Jest to pragnienie bycia razem. Jest to chcenie bycia tak blisko , ze już bliżej być nie można..jest to mówiąc prosto bycie z drugim człowiekiem fizycznie. No przecież chyba nie ma nic bardziej intymnego , czy bliższego nad to , ze jeden przed drugim chce sie tak normalnie obnażyc i kochac. Kochac na swoje sposoby i tym dwojga tylko znane sposoby. Nie ma wiekszej więzi miedzy ludzmi - niz zespolenie sie w jedno. Niż czucie sie wzajemne i branie i dawanie i chęć , nieprawdopodobna chęć sprawienia drugiemu przyjemnośći... No nie ma ! A jak to moze wyglądac u ludzi. Bardzo róźnie. Pewnie najlepiej byłoby aby taka para na wielu płaszcyznach zycia sie rozumiala...Pewnie tak. I tak sie tez zdarza. Ale zdarza sie tez tak , ze na przykład ludzie rozumieja sie doskonale intelektem i tylko , albo maja wspólne zainteresowania i tyle , albo tylko lubia sie spełniac fizycznie - ale daleko im do porozumienia emocjonalnego.....bywa i tak.. Mozna pisac i pisac i pisac o miłośći.. A póki co , życze Tobie - kocie - abys spotkał taka miłość w życiu , może nawet niejedną , ale aby ta miłość rozkwitała na wielu polach , abyście znaleźli duzo , duzo porozumienia i duzo bliskośći i tej najbliższej bliskości tez... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 namiar 26.06.07, 23:12 Wróżka ma na imię Barbara i podobno sprawdza się wszystko co przepowie( z tarota,z ręki,itp).Ja się nie wybieram jeszcze bo nie wiem czy na pewno wszystko chcę usłyszeć;-) ale podobno przed złym ostrzega w porę...Przyjmuje na osiedlu Piastów w Krakowie.Jeśli nadal szukasz to numer komórki podam na priv.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 dzika róża 07.07.07, 23:45 Wszystkim komu jeszcze nie powróżyłam , obiecuję , że wrócę..... Róża musi trochę odpocząć..... A tymczasem wszystkim , którzy w tym wątku sie wpisali i równiez tym , którzy nie wpisali sie w tym watku a innym życzę wszystkiego najlepszego... i tak : tym , którzy sa juz po wypoczynku - zycze dobrej i owocnej pracy... tym , którzy odpoczywają ... dobrego odpoczynku... tym , którzy za chwile udaja sie na wypoczynek - aby dobrze go wykorzystali... i tym , którzy ciągle i wciąż muszą pracowac - zycze , żeby chociaż kawałek snu dorwali.. i pomyśleli o tym , że i Was odpoczynek kiedyś czeka...dobry odpoczynek ))) pozdrowienia dzika róża p.s. a dzis szczególny dzien - dzień siódemki ; jedni te siódemki lubia , inni odwrotnie , a jeszcze dla niektórych sa one obojętne.. zdarza się - i to wzystko jest normalne. )0 A ponieważ róża szczególnie lubi liczbę siedem - wszystkim , którzy siódemkę rozumieja śle specjalme życzenia...))))))) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
laurab4 Re: dzika róża 08.07.07, 13:19 witaj Dzika Różo byłabym wdzieczna gdybys mnie poratowala i uronila rabka tajemnicy co mnie czeka dobrego a co zlego i jak sie tego wystrzegac gorąco pozdrawiam lauraB4 Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: dzika róża 28.07.07, 22:37 laurab4 napisała: > witaj Dzika Różo > byłabym wdzieczna gdybys mnie poratowala i uronila rabka tajemnicy co mnie czek > a > dobrego a co zlego i jak sie tego wystrzegac > gorąco pozdrawiam > lauraB4 a dalej piszesz jeszcze , ze coś przez trzy lata już pech Cię prześladuje i jeszcze , ze chyba się urodziłas pod złą gwiazda i nie masz nadziei Lauro ! Kochana Lauro - no przecież tak nie mozna , zwyczajnie nie można. Co to znaczy pod złą czy dobrą gwiazdą - przecież kazdego dnia ktoś sie rodzi , przychodzi na świat jakieś nowe zycie - i samo to w sobie już jest piękne a czy to ważne , ze jest to styczeń , kwiecień , czy pażdziernik i który dzień...)) Kazdy człowiek ma jakieś złe chwile , niedobre dni , nawet tygodnie , miesiace czy lata. Jest pełen wątpliwośći , ma wszystkiego dość , traci nadzieję , nic się nie układa.. Ale nie można trwać w takim stanie tak długo.. Nie wolno. Bez względu na wszystko zawsze należy sie podnieść i iść dalej , nie ustawać w tej wędrówce... Zawsze należy iść dalej i zawsze mieć nadzieję.. zawsze... no a popatrz , czy każdy dzień nie przynosi nam czegoś , czy każdego dnia nie uczymy sie czegoś , czy każdego dnia nie spotykamy jakichś ludzi na swojej drodze. Ludzi , tylu jest ludzi na świecie , w Polsce , w Krakowie , może nan naszym osiedlu - a każdy ten człowiek jakoś żyje..choć pewnie niejeden też czuje się nieszczęśliwy i samotny.. a skąd wiesz , czy któregoś takiego dnia nie spotkasz na swojej drodze tego drugiego człowieka - który jest zagubiony i który może własnie Ciebie chce spotkać ?, Skąd wiesz.. No nie masz takiej pewnośći Nikt z nas nie ma ! Czy tak do końca wiesz co przyniesie Tobie dzień jutrzejszy a co następny miesiąc a co będzie za rok....czy wiesz... No Lauro.. i czy Ty myślisz , że to wszystko jest zaplanowane już z góry dla Ciebie , że będzie źle... no chyba tak nie sądzisz.... przecież masz w tym niemały udział..niemały.. Każdy człowiek ma wpływ , duży wpływ na to - jak żyje i co go w życiu spotyka.. Kazdy.No przecież Ty sama wybierasz przyjaciól , Ty sama decydujesz co robisz w wolnych chwilach , Ty sama wiesz co lubisz , Ty sama wybierasz albo i nie człowieka , który jest z Tobą .. no przecież to są Twoje decyzje i Twoje wybory. Czasami te drobne , codzienne wybory , a czasami te większe , poważniejsze a czasami najważniejsze...)) Lauro ! Czy już tak daleko odeszłaś - ze wierzysz tylko w złą gwiazdę ? Czasami tak jest łatwiej : narzekać , użalać sie nad sobą , nad swoim życiem , nad losem...)) Ale dokąd to prowadzi ? - zastanów sie... No weż sie w garść i zacznij od siebie. Zastanów sie , czy te ostatnie lata i te wszystkie dla Ciebie niefajne wydarzenia - to tylko los Ci zesłał , czy jednak był w tym jakiś Twój udział ?..No przypomnij sobie.. czy wszystko działo sie poza Tobą..i jak to się stało , ze nie miałas na to wpływu. Bądz przy tym uczciwa i szczera - szczera wobec siebie...może nawet czasem do bólu.. Tylko w ten sposób - zaczniesz się podnosić - zaczynając od siebie a nie obwiniając los , złą gwiazdę , czy innych ludzi...Wyjdziesz na prostą , powolutku , małymi drobnymi krokami - bo za duza była przepaść - żeby się zerwać i biec.. Należy powoli odbudować to wszystko - co się straciło - nie wiadomo kiedy i nie wiadomo dlaczego.. Powoli ,, staniesz na nogi , powoli zaczniesz dostrzegać swoje możliwośći , swój potencjał , obudzisz w sobie to , co drzemało przez tyle lat... Powoli zaczniesz żyć. I będziesz żyć..bedziesz się uśmiechać , zaczniesz inaczej patrzeć na świat , na ludzi , powoli zacznie się słońce radować ...i tak zwyczajnie nawet nie zauważysz , kiedy stałaś sie szczęśliwa...)) Dobrze tez abyś swoja energię wykorzystała we właściwy sposób i właściwe sprawy. Jesteś mądrą i wrażliwą osobą.. Jak nauczysz się słuchać siebie .. usłyszysz swoje pragnienia - będziesz wiedziala jak to zrobić. A czeka Cię jeszcze duzo dobrego - tylko czy Ty potrafisz z tego skorzystać..? )) Przestać narzekać i użalać się nad sobą - zacznij , spróbuj nad sobą popracowac - wykorzystując swoje możliwośći i zastanawiać nad tym co naprawdę ważne..) No a popatrz..spotykasz ludzi .. codziennie mnóstwo ludzi w sklepie , w tramwaju , na ulicy wymienia zdania typu : ależ dziś upal , chyba tego nie wytrzymam , a innego dnia - ale leje , ale zimno..itd. Niektórzy tak się napędzają , że na złą aure lubią długo narzekać a wręcz czasami winić ją za wiele spraw. I po co ? - pytam. Po co denerwować sie tym na co wogóle nie mamy wpływu. Po co tracić na to swoją energię. ? No czy ktoś widzial aby mieć wpływ czy słońce świeci , czy deszcz pada ? - no przecież w żaden sposób tego nie możemy zmienić.. no w żaden - to czy nie lepiej wykorzystać tę siłę w inny sposób , w kierunku tego - na co mamy wpływ.. a zapewniam Cię , że mamy niemamły wpływ na wiele , wiele tego co dzieje się w naszym życiu..)0 - serio.. Życzę Tobie Lauro - abyś umiała się odnależć i abyś znalazla w życiu to czego szukasz.. abyś tak zwyczajnie umiała z tego życia skorzystać tak - jak Ty chcesz skorzystac... może i to trudne ale nieniemożliwe...)) wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
laurab4 Re: dzika róża 15.08.07, 15:18 dziękuje Ci dzika różo za odpowiedz,Twoje uwagi ,spostrzeżenia są celne i szczerze mówiąc sama nie wiem czego oczekiwałam od Ciebie,czy obwiniam innych za swój los? i tak i nie,czy aby na wszystko mamy wpływ? zapewne tak,ale często pośredni.Pewne decyzje dobre i błędne są nie odwracalne w skutkach i właśnie one decydują o naszym późniejszym życiu. Zastanawiam sie czy będę potrafiła skorzystać z twoich rad ? czy sama sobie dam z tym radę?czy po prostu zdążę się z tym wszystkim uporać, wiem że nic nie robiąc pogarszam sytuację,czy starczy mi odwagi,chęci a przede wszystkim siły ? Czy pokonam swoje słabości ? walczę z nimi od dawna, niestety przegrywam . Jeszcze raz serdecznie dziękuje i gorąco pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: dzika róża 16.08.07, 20:21 laurab4 napisała: > dziękuje Ci dzika różo za odpowiedz,Twoje uwagi ,spostrzeżenia są celne i > szczerze mówiąc sama nie wiem czego oczekiwałam od Ciebie,czy obwiniam innych z > a > swój los? i tak i nie,czy aby na wszystko mamy wpływ? zapewne tak,ale często > pośredni.Pewne decyzje dobre i błędne są nie odwracalne w skutkach i właśnie on > e > decydują o naszym późniejszym życiu. > Zastanawiam sie czy będę potrafiła skorzystać z twoich rad ? czy sama sobie dam > z tym radę?czy po prostu zdążę się z tym wszystkim uporać, wiem że nic nie > robiąc pogarszam sytuację,czy starczy mi odwagi,chęci a przede wszystkim siły ? > Czy pokonam swoje słabości ? walczę z nimi od dawna, niestety przegrywam . > Jeszcze raz serdecznie dziękuje i gorąco pozdrawiam Lauro ! Czy Ty weźmiesz coś z tych słów czy nie , oczywiście , że zależy tylko od Ciebie . Prosiłas - odpowiedziałam. Ale decyzja - co zrobisz dalej zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Może nie na wszystko ale na bardzo wiele rzeczy , ktore wydarzają nam się w życiu mamy wpływ. Piszesz , że nie wiesz czy wystarczy Ci odwagi i czy będziesz umiała poradzić sobie ze swoimi słabościami , i to jeszcze , że tkwisz w miejscu. Widzisz , Lauro , czasami takie zatrzymanie też ma swój sens. Ale u Ciebie , przypuszczam - trwa zbyt długo .Kogo chcesz oszukac - siebie ? ; lub co chcesz oszukać - czas ? .. Lęk , obawa - to są normalne ludzkie odczucia , z którymi spotykamy sie codziennie.. Mówi się , ze strach ma wielkie oczy.. Ale jak zastanowimy sie i oswoimi choć trochę z tym lękiem , z tym strachem , z tą obawą - to zobaczymy , dotrze do nas , ze ta obawa nie jet tak wielka. Z każdym strachem mozna się oswoić..Z każdym. Jeżeli nie wiesz od czego zacząć - zacznij albo od początku , albo od jakiejś jednej sprawy , którą masz do załatwienia. Może zaległa , moze bieżąca. Może drobna sprawa , może ważniejsza. Spróbuj skoncentrować się na tej jednej sprawie - i przeprowadz ją od początku do końca. Zobaczysz jaką będziesz miała satysfakcję. A potem nastepną.. Czasami bywa też tak , Lauro , ze zagubiliśmy sie tak daleko , że nie potrafimy wyjść z tego sami. Jest to ludzkie i normalne. Uwierz , ze nie jesteś w tym odosobniona. Mnóstwo ludzi potrzebuje drugiego człowieka aby pomógł. Tak zwyczajnie - nie umieją sobie poradzić sami. No a popatrz , ktoś ma katar , tydzień ma katar - poradzi sobie , ale jeżeli ten katar nie ustaje , dochodzi kaszel , duszność i ból gardła , goraczka - w końcu idzie do lekarza. Nie radzi sobie - potrzebuje diagnozy , może antybiotyku.. decyduje fachowiec. A jeżeli człowiek - jezeli kogoś boli dusza , nie wie jak rozwiązać swoje problemy , no zwyczajnie ma juz dość - dlaczego nie mooze skorzystac z pomocy terapeuty. Przeciez to normalne. Lauro . Spróbuj poczytać jeszcze inne wpisy w tym wątku. Pewnie , ze kazdy człowiek jest indywidualnością - i do kazdego inne jest dojście - ale wiele osób ma podobne problemy. Może akurat w którymś poście znajdziesz coś dla siebie. Może uchwycisz ktoreś zdanie , może któras myśl - wpadnie Tobie w ucho i będzie inspiracją. Może znajdziesz jakąś podpowiedź.., może. Pamietaj o jednym , bez względu na wszystko , bez wzgledu na to jak bardzo pogubiłas sie w życiu , bez względu na to , jak daleko zabrnęłaś, jak bardzo jest Ci źle - zawsze jest jakies wyjście .. i zawsze warto z tego wyjścia skorzystac. Zbyt krótkie jest życie - abyśmy ciągle się martwili. Jesli zycie nie daje nam radości , musimy podpowiedziec życiu , pomóc zyciu , podszepnąć co zrobić - zeby życie znowu sie do nas usmiechnęło. Musimy tylko chcieć. A zapewniam Cię , że zawsze warto spróbowac..Zawsze.. dzika róża życzę Ci pomyślności i wszystkiego dobrego z serca .. Odpowiedz Link Zgłoś
m_oments Re: dzika róża 09.07.07, 18:21 piękne życzenia:) i jaki miły wątek, taki inny Odpowiedz Link Zgłoś
oinone81 Re: dzika róża 17.07.07, 07:42 Jakas wróżba w wolnej chwili i dla mnie..? Nikt mi nigdy nie powróżył..:( Tyle planów...tyle marzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: dzika róża 30.07.07, 18:05 oinone81 napisała: > Jakas wróżba w wolnej chwili i dla mnie..? Nikt mi nigdy nie powróżył..:( Tyle > planów...tyle marzeń... Witaj Oinone. Bardzo dobrze , że masz tyle planów , tyle marzeń. Cóż bez marzeń wartałoby nasze zycie. Dobrze też byłoby te marzenia powoli zacząć realizować. Korzystajac ze swojej podświadomosci - zacząć je wprowadzać w świadomość i w życie... Wcale to nie jest aż takie trudne...)) no nie mysle tu o gwiazdce z nieba.. chociaz pewnie i w przenośni niejednemu taka gwiazdka moglaby się przytrafić i sie przytrafia.. A czemu nie Tobie ? - Tobie też - i może nawet wiecej niż jedna.. Pozostaje pytanie - kiedy ? Pytanie , które wiekszość ludzi zadaje sobie realizując marzenia , robiąc wszelkie plany.. Kiedy i jaki czas jest na to dobry ? Kiedy nastapi zmiana , kiedy będzie tak jak my chcemy , jak my pragniemy...Kiedy ? W życiu człowieka chyba każdy czas jest dobry na wszelakie zmiany... na to aby sie obudzić i zacząć zyć lepiej , bardziej owocnie , bardziej po ludzku , bliżej naszym marzeniom i oczekiwaniom...Kazdy czas - bez względu na to czy człowiek ma lat dwadziescia , czterdzieści czy sześćdziesiąt.. Wazne jest , zeby dojrzeć do zmiany. Napewno na początku trzeba chcieć - od mysli , od chcenia , od pragnienia wszystko sie zaczyna... ale jeszcze nalezy troche popracować nad tym , żeby zrealizowac to co chemy.. samo z nieba nie spadnie.. Zmiana zycia , czy zmiana drogi w zyciu zawsze niesie jakies ryzyko , coś nowego zawsze ma w sobie element jakiegoś zagrozenia - ale z drugiej strony jest tez to coś w nowym co nas pociaga , wszystko co nieodkryte , co przed nami - to jakaś tajemniczość , jakaś ciekawość , jakieś niespodzianki - no proste coś nowego... i własciwie mozemy powiedzieć , ze na "kazdym polu " i zawodowym , i bardziej prywatnym , osobistym - włącznie ze zmianą zainteresowań , jakiegoś nowego hobby , nowych znajomych , czy nawet nowego partnera w życiu.. Są takie zmiany , które niekoniecznie muszą eliminowac poprzednie - ba ! nawet jest takich wiele zmian , które są kontynuacją tego co było wcześniej - moze tylko w innej formie , moze na innych zasadach , może w inny trochę sposób , , w innych , ciekawszych , lepszych okolicznościach... - to jest takie małe albo wieksze dążenie do czegoś pozytywniejszego , czegoś , co nas bardziej zadawala , raduje z czego mamy wiekszą satysfakcję... Sa i takie zmiany , które wnoszą coś nowego zupełnie i są , mogą zaistnieć obok róznych już wczesniejszych spraw , rzeczy , sytuacji , odczuć , pragnień ,zainteresowań ; nie bedą sobie zupełnie przeszkadzać . Nie będa się może uzupełniać ale każde z nich bedzie pełniło jakąś swoją rolę w naszym zyciu.. A są i takie zmiany - że jedno musimy zastąpić drugim... Tak zwyczajną starą pralkę zastąpimy nową ( to też jakaś nasza potrzeba ) , jedno mieszkanie - drugim ( czasem bardzej komfortowym , czasem mniej ) , poprzednią pracę następną ( z wyboru albo z koniecznośći ) - to wszystko są zmiany. Coś zamieniamy czymś. Ale są jeszcze zmiany o wiele trudniejsze i o wiele wazniejsze - zmiany w kontaktach , w stosunkach z drugim człowiekiem. Czasami bywa tak , ze tracimy kolęgę , przyjaciela., męża , żonę , kochanka .. no tak zwyczajnie - człowieka. Nie mam tu na uwadze zmiany niedwracalnej , czyli zupełnego zejścia z tego świata - ale rozejścia sie ze względów chociaż przerozmaitych i z róznych powodów ale jedno tu jest wspólne - no dlatego , ze nie odczuwamy potrzeby bycia z tym drugim człowiekiem czy to w koleżeństwie , czy w przyjaźni , czy w miłośći.. w naszym dotychczasowym związku.. coś się wypaliło coś się skończylo. Najłatwiej tu chyba jest z koleżeństwem . W końcu każdy człowiek ma iluś kolegow , iluś znajomych , trochę trudniej z przyjażnią - choć i to uczucie może wygasnąć ; ale tez sie zdarza , że mamy wiecej niż jednego przyjaciela w życiu ; najtrudniej chyba z miłością. No tu zdecydowana większość osob żyje , jest z kimś jednym , z tą jedną najblizszą osobą. W kazdym z tych ukladow jest prośćiej jeżeli zakończenia takowego chcą dwie strony - ale co sie dzieje , jeżeli takie porozumienie stron co do zaistniałej sytuacji nie istnieje /. Jeżeli jedna strona chce zmiany - a druga nie ?.... No jest to problem poważny i napewno niełatwy. Ale zawsze należy starać sie dążyć do jakiegoś kompromisu...Koledze zawsze mozna powiedzieć dwa słowa przez telefon , z przyjacielem spotkać się i szczerze pogadać a co zrobić z osobą , z którą się było zwiazaną w sposób szczególny.., z która się żyło. Z którą mma się wiele wspólnego - dzieci , mieszkanie , jakiś dorobek życia w tej dotychczasowj wspólnej wędrówce. ... Co z tym zrobić i jak to rozwiązac...? Napewno wiele tu bedzie zależało od samych tych ludzi , ich kultury życia , od ich podejścia do siebie , do mądrości życiowej , od zrozumienia dla drugiej osoby , od uszanowania tej drugiej osoby , od dania jej prawa do wolnośći. A jednak często tak bywa , że to tylko pobożne życzenia - nawet ludzie bardzo kulturalni i wydawałoby sie rozumiejacy drugiego i tolerancyjni często kończą związek w sposob pozostawiajacy wiele do życzenia... A przeciez kazdy człowiek jest w jakimś sensie wolny , każdy człowiek ma prawo wyboru , każdy człowiek ma prawo do zmian w życiu . No pewnie , ze wazna jest odpowiedzialność , że ważne jest to , ze jest sie do czegoś zobowiązanym. Ale czy jeżeli wszystko już wygasło , czy jeżeli nie ma uczucia , no tak zwyczajnie nie potrafi sie już kochać tej drugiej osoby - to należy trwać w tym zwiazku - bo kiedyś powiedziało się tej drugiej osobie - " tak". Tak byłoby najlepiej. Ale jezeli tak nie jest - to co za zycie czeka tych dwoje..? I czy którekolwiek z nich bedzie szczęśliwe - tylko dlatego , ze jest sie razem bo tak wypada . Czy osoba , która nie moze zrozumieć , ze czas sie rozstac , ze czas na zmianę - będzie szczęsliwa w tym układzie ?. I czy wogóle układ taki ma sens.. No oczywiście , ze nie. Chyba nikt - jak świat stary - nie wymyslił jeszcze jakiegoś lekarstwa na szczęsliwy i satysfakcjonujący zwiazek między dwojga ludzmi , ktorzy się nie kochają albo jesli któreś z nich przestało kochać...) To co robić ? - No proste - nalezy rozmawiać , rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać - aż dojdzie sie do jakiegoś kompromisu , aż osiagnie sie porozumienie - znajdzie rozwiazanie aby jak najmniej wyrzadzić drugiemu człowiekowi i i trzecim osobom krzywdy i jak najwiecej zaoszczędzić cierpienia. Bo , ze cierpienie w takiej sytuacji wystapi to oczywiste , no tak zwyczajnie musi boleć. Nie ma wyjscia. I jeszcze jedno - zachować w tym wszystkim duzo szacunku dla drugiej osoby , dla człowieka , z ktorym sie jakiś czas było. Duzo szacunku dla czasu przeszłego i czekajacych nas znmian w przyszlości. Możnaby o tych wszystkich zmianach w życiu jeszcze długo.... a jednak cokolwiek by nie powiedzieć zmiany w zyciu są bardzo ważne i dobre - byle te zmiany były zgodne z naszymi oczekiwaniami , pragnieniami i marzeniami. Czlowiek ma prawo do zmian , do wszelakich zmian ; ma prawo...))) I życzę Tobie dobrych planów w zyciu , marzeń duzo i fajnych realizacji tych marzeń , nowych odkryć , nowych dróg no i zmian też - najwięcej tych zmian na lepsze i duzo miłości ...)) a gdyby zapukała nowa miłość - dobrego rozstania z poprzednią...) wszyskiego co najlepsze dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
unfaithful2 Re: dzika róża 23.07.07, 11:59 Mogę prosić o wróżbę po powrocie? mam złamane serce:( miłego wypoczynku! pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: dzika róża 14.08.07, 22:14 unfaithful2 napisała: > Mogę prosić o wróżbę po powrocie? mam złamane serce:( miłego wypoczynku! > pozdrawiam:) Mówisz , że masz złamane serce .. a pomyśl , gdyby nie było "nieszczęśliwych " miłości i złamanych serc - tyle wspaniałych dzieł niepowstałoby , ani wierszy , ani prozy , ani muzyki , ani obrazów... Wniosek z tego jeden - wiele osób miało złamane serce...i czerpało z tego...))) A co to znaczy złamane serce albo i też nieszczęślwa miłość .... słowem oznacza to , ze jedna osoba kocha i pragnie drugą - a ta druga nie ! I albo jest tak , że ktoś zakochuje sie - a ten drugi nie odwzajemnia uczucia , albo jest para i któreś z nich dalej kocha a ktoreś przestało.... Tak czy inaczej - pomyśl .. czy ktoś moze być szczęśliwy z kimś kogo kocha a wie , że bez wzajemności. Że Ty dajesz - a ktoś nie.. ? I na czym niby to szczęście miałoby polegać..? Na tym dawaniu bez brania ?... W związku kochających się osob nieprawdopodobnie ważna jest proporcja pomiędzy dawaniem i braniem.Jezeli nie ma rownówagi pomiedzy dawaniem i braniem - związek się kończy... albo trwa ale żadnemu nie przynosi ani szczęścia , ani satysfakcji , ani miłośći. Hierarchia w miłości wystepuje na przykład przy relacji rodzic - dziecko. Ale nie w miłośći partnerów. Tu musi być równość i zachowana harmonia. W związku , w którym kobieta matkuje mężczyźnie albo mężczyzna jest dla kobiety ojcem - w takim zwiazku nie dzieje się dobrze.. Czasami jest tak , ze jeden partner daje - a drugi nie umie , czy nie potrafi albo nie chce tego przyjąć . Czasami jest tak , że nie umie ten drugi oddać tyle - ile zaofiarował pierwszy.... To się w zwiazku czuje.. to się wie. Wie o tym i ten , który daje za duzo daje i często mówi wtedy , że jest taki dobry , tak się poświeca - a jego połówka tego nie docenia. I wie o tym również ten , który nie daje. I czuje się z tym równie źle - bo nie potrafi oddać.Nie potrafi sie odwdzięczyć , nie potrafi odwzajemnić.Obydwie strony cierpią , każda na swój sposób... Obydwie strony czują , że coś jest nie tak... Pozostaje porozumienie..jak zawsze w takim przypadku - rozmowa i wytłumaczenie sobie dlaczego tak się dzieje..Jeżeli nic nie można zrobić - najlepszym rozwiązaniem jest rozstanie. Bycie na siłę nikogo nie uszczęśliwi... Zawsze nalezy zwracać uwagę na mozliwości dawania i brania i zachowanie w dawaniu i braniu rownowagi. Tylko wtedy związek może przetrwac i być szczęśliwy. Tylko wtedy. Zyczę Ci abyś znalazla w życiu takiego partnera , gdzie harmonia zostanie zachowana i abyś była szczęśliwa.., szczęslwa w życiu.. dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
laurab4 Re: Wróżka 08.07.07, 13:27 Witaj Dzika Różo poratuj mnie i doradź jak rozwiazac swoje problemy,ten rok jak i poprzednie lata nie slużą mi, chyba urodzilam sie pod zlą gwaizdą ,trace nadzieje ze można cieszyc sie jeszcze zyciem. Laura Odpowiedz Link Zgłoś
piterek258 Re: Wróżka 09.07.07, 14:19 czy naprawdę wierzycie wróżką i w to co Wam mówią ? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 05.08.07, 17:21 Dzika róża prosi abyście nie zwracali się do mnie forumowicze o wróżbę na skrzynkę pocztową. Nie będę tą drogą odpowiadać. Dzika róża jest na forum krakowskim - i tu powróżę.. wszystkiego najlepszego dla wszystkich dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
venus191 Re: Wróżka 06.08.07, 15:53 Witaj Dzika Różo, Proszę powróż i mi... może dam swoją datę ur. 15.06.1986 o godz 09:00. Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 30.08.07, 21:46 venus191 napisała: > Witaj Dzika Różo, Proszę powróż i mi... może dam swoją datę ur. 15.06.1986 o > godz 09:00. > Pozdrawiam... Masz bardzo ładny nick...wenus.. Podajesz dokładnie datę urodzenia...no tak. A czy Ty - piękna wenus nie zdążyłas się już zorientować , że róża wróży nieco inaczej niż zwykła wróżka..? Co chciałabyś usłyszec - że zycie Twoje będzie piękne / ... Jestes taka młoda.., każde zycie jest piękne ..serio , samo to , ze jestesmy na tym świecie , że zyjemy - już jest pojęciem pieknym..a to czy my przezyjemy to zycie pieknie - to w duzej mierze zależy od nas..Jacy będziemy , czego w życiu szukamy , czego potrzebujemy , co nam odpowiada ..i czego tak naprawdę od tego zycia chcemy...)) No a popatrz jednym wystarczy zabezpieczenie materialne , chcą nmieć dobry samochód , fajne mieszkanie , ciągłe wyjazdy na wczasy w komfortowych warunkach - i ciagle tacy ludzie potrafia się chwalić, ze korzystaja z tej " górnej półki " . To jest dla nich najważniejsze..: "mieć i pokazać innym , że się ma". To jest ich wyznacznik. Drudzy będa od zycia potrzebowac czegoś wiecej , czegoś w innym wymiarze , czegos głębszego , bardziej duchowego. Dla tych wiekszą wartość bedzie przedstawiał nie tyle " majatek" ile drugi człowiek , miłość , przyjaźń , zrozumienie , piękno...To tez są jakieś wartośći...; piękne wartosci.. Będą i tacy , którzy chcą pogodzić jedno z drugim - w różnych proporcjach.... będa chcieli mieć za co żyć ale coś też z tego człowieczeństwa...i serca będą chcieli miec.. I w jednej i w drugiej grupie będa ludzie , którzy są szczęśliwi i którym ciągle czegoś brakuje... Te swoje braki będą nadrabiać " zbawieniem świata" - będzie im się wydawało , że pomagajac jednemu , drugiemu , czy dziesiątemu...są mikołajami XXI wieku...są w swojej dobroci niezastapieni i najwspanialsi... A tak serio..ludzie , którzy zdążąją z pomocą wszystkim i chcą wszystkim pomagać ..robia to dlatego..że sami potrzebuja pomocy ; Im sie wydaje , ze są naznaczeni do zbawiania innych... , że są w szczególny sposób zobowiązani... Ale im sie tylko tak wydaje... Pomoc w jakiejkolwiek formie ma sens tylko wtedy , gdy ten , który potrzebuje pomocy - zwróci sie do nas o tę pomoc , poprosi o nią - w innym przypadku taka pomoc nie ma znaczenia , nie przynosi efektów , co najwyżej chwilową ulgę ...i dalsze rozczulanie się nad sobą ...prawda ? - bardzo lubimy sie nad sobą rozczulać , lubimy jak ktos nam mówi : "jesteś biedna , czy biedny , jak Ty to w ogóle wszystko znosisz , współczuję Ci..itd.." Zawsze znajdzie się ktos , kto nas pocieszy , kto nam pomoże...czy trzeba , czy nie...bardzo wygodnie jest być ofiarą i równie szybko przychodzi wygodna pomoc od kolejnych ofiar.. Mówiąc prawdę - te osoby , które potrzebują współczucia .."przyciagaja" osoby , które to współczucie rozumieją - a sami go potrzebują...., kółko się zamyka.. Pomoc drugiemu jest bardzo szlachetna i na miejscu - ale owoce swoje przynosi tylko twtedy , jesli ten drugi tej pomocy naprawdę potrzebuje i chce i umie przyjąć tę pomoc ...... Moze to wydawać sie dziwne - ale jest tez tak , i często tak bywa , ze słowa prawdy ..niekoniecznie pochlebne dla potrzebujacego - przynoszą wiecej korzysci dla niego , niż pochlebstwa... Bywa... dzika róża życzę Tobie - Wenus - abys umiała w zyciu prosić o pomoc ; jesli bedzie Ci potrzebna i abyś umiała udzielić pomocy tym , którzy pragną tej pomocy przyjąć od Ciebie.. I oczywiscie szczęścia , przyjaźni , duzo miłości i spojrzenia na świat..na ten piekny świat ..Twoimi pieknymi oczami..Jak zdobędziesz tę umiejetność - "reszta " przyjdzie sama....serio...))) wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
moonikao Re: Wróżka 14.08.07, 14:03 dzika_roza7 napisała: > Dzika róża prosi abyście nie zwracali się do mnie forumowicze o wróżbę na > skrzynkę pocztową. Nie będę tą drogą odpowiadać. > Dzika róża jest na forum krakowskim - i tu powróżę.. > wszystkiego najlepszego dla wszystkich > dzika róża Witam dzika różo:) a może i nowej forumowiczce róża powróży?:) Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 29.08.07, 20:08 moonikao napisała: > Witam dzika różo:) > a może i nowej forumowiczce róża powróży?:) Zauważyłam Twój wpis moonikao również na poprzedniej stronie z 01 sierpnia...zauważyłam ))) - dlatego przyszedł czas i na Ciebie... Wydajesz się być dość skromną i skrytą osobą - ale jesteś też odważna . I na pewno jestes wrażliwa i pewnie też chciałabyś kochać , być kochana i mieć szczęśliwy zwiazek.. Prawda ? ..To napiszę Ci dwa słowa o miłości i szczęśliwym zwiazku.. ; taki fajny temat na lato...)) Spotyka sie dwoje ludzi..kobieta i mężczyzna - i coś się zaczyna miedzy nimi dziać , coś "przeskoczyło" , podobają się sobie , myslą o sobie , chcą się słyszec , widzieć , chcą być blisko..słowem - zakochują sie w sobie.. Piekny etap w miłości - drżenie serca , wyczekiwanie na wiadomość , tęsknota.. za drugą osobą.. Wlasciwie do końca ten stan mógłby pozostać ..taki uroczy , delikatny , ochoczy..i zaślepiony na wszystko...no cudo..)) Ale tak jak w życiu z wszystkim - i miłość musi przejść swoje etapy...No a popatrz - widziałas kiedyś drzewo owocowe , które cały czas kwitnie ..albo człowieka , który całe życie jest noworodkiem , albo dzień , który całe godziny jest tylko porankiem ?..No pewnie ,że nie.. Wszystko ma swój cykl..wszystko.. Po okresie "ślepej miłości " , zakochania się..przychodzi etap miłości dojrzalszej. Jest to bardzo ważny etap.. zaczynamy sie do swojego partnera przyzwyczajać , zaczynamy zauważać jego " wady" , widzimy , ze nie jest aż taki idealny...Jest to obustronne. I moment decydujący ( w tym cyklu ) - albo sie rozczarowujemy i...rozchodzimy..albo nadal chcemy byc ze sobą..Pierwsze zauroczenie mija...)) Zostajemy..!! I teraz zaczyna sie dalsza wspólna podróż - z tym drugim człowiekiem ,który wcale nie jest aniołem - ale go kochamy..Kochamy za to..., ze jest..za wszystko.. Niezmiernie ważnym jest - kochać człowieka - takim jakim jest ; przyjmować go z wszystkimi jego zaletami i wadami , z jego słabościami..Tu już nastepuje prawdziwa miłość. Zaczynamy kochać człowieka , prawdziwego człowieka - a nie tylko wyobrażenia nasze o tym człowieku.. Jezeli przyjmujemy drugiego człowieka takim jakim jest - a nie zapominajmy , ze każdy człowiek jest inny - to związek ma wielkie szanse na powodzenie.. Jeśli natomiast próbujemy " udoskonalić " partnera ( oczywiście według nas pojmowanym udoskonaleniem ) , to choć bylibyśmy najlepszej myśli i mieli dobre intencje...związek zaczyna szwankować.. Każdy lubi czuć się sobą..i być soba ..Jeżeli zaakceptujemy swoją odrębność , jezeli uszanujemy partnera w tym , ze może myśleć , czynić inaczej niż my chcemy..jezeli jest to wzajemne - to zwiazek jest szczęśliwy. No oczywiście cały czas towarzyszy nam uczucie miłosci..Wówczas dwoje ludzi sie kocha , się szanuje - dwoje ludzi stanowią szczęśliwą i udaną parę...Dwoje ludzi się spełnia w tym zwiazku ale i spełnia każde z nich w swojej indywidualnosci i w swoim zyciu..Piekne uczucie.. dzika róża Życzę Tobie ... dojrzałej , spełnionej miłości ... i wszystkiego , wszystkiego dobrego...)) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
moonikao Re: Wróżka 30.08.07, 17:03 Już dawno nic mnie tak nie ucieszyło Różo jak Twoja odpowiedź :)) dziękuje SeRdEczNiE za poświęcony mi czas i za bardzo trafne uwagi... Odpowiedz Link Zgłoś
wampir35 Re: Wróżka 17.08.07, 21:49 Oj, wszystko mi się wali :( Czy i ja mogę poprosić Dziką Różę o jakąś wróżbę? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 12.09.07, 22:59 wampir35 napisała: > Oj, wszystko mi się wali :( > Czy i ja mogę poprosić Dziką Różę o jakąś wróżbę? Wampirze kochany.. Wszystko Ci się wali .. no może teraz , chwilowo ale zobacz też ile już się Tobie zbudowało.. Życie zawsze dzieli sie na takie "odcinki" , ze raz jesteśmy z siebie zadowoleni , może nawet dumni a drugi raz jakoś tak kiepsko nam wychodzi , uważamy , ze jesteśmy do niczego , ze nic nie potrafimy i w ogóle jest beznadziejnie..Życie nasze zna odcinki i dobre i złe...lepsze i gorsze..No .. a popatrz gdyby tych gorszych nie było - skąd wiedzielibyśmy , ze te lepsze są tymi lepszymi..Jakas skala porównawcza musi być i jest potrzebna , ba.. nawet konieczna .A choćby i dlatego , abysmy potrafili dosrzec i docenić te lepsze strony naszego zycia... Kazdy z nas wolałby być pięknym , zdrowym i bogatym.. Ale to są tylko pobożne życzenia..Rzadko kiedy tak bywa..Wszyscy wolimy jak jest fajnie , jak jest dobrze...Tak jak z pogodą - wolimy słońce , lekki wiatr , pogodne niebo..zazwyczaj nie po drodze nam burze , wichury , zimno , ulewa i szare dni.. A przeciez i takie są i czy mozemy na to zaradzić...? I w jaki sposób. No najzwyczajniej i najprościej ..możemy je przyjąc i zaakceptowac - oczywiscie z nadzieją ,że powrócą dni piękne..I tak samo jest z zyciem..Sa takie dni , że , czasami wiele dni , ze nam sie wszystko burzy , wszystko wali , nic nie idzie po naszej mysli.. A może tak zwyczajnie te dni tez nalezy w jakis sposób zaakceptowac. Moze trzeba przyznac sie przed samym soba , ze i my mozemy być w gorszym stanie , moze nalezy pogodzic sie z tym , że nie zawsze i nie za kazdym razem musi być sukces..zwyczajnie uszanowac w sobie to , ze kazdy z nas ma prawo do pomyłek , do błędów , do gorszych dni .. Może tak normalnie nalezy przyjąć to , że w tym momencie nie jest dobrze , i tak widocznie musi być ..,że te dni niekorzystne dla nas tez nas czegos uczą , ze po takich dniach jestesmy bogatsi i , że tak własciwie to one są nam potrzebne .. czasami i dlatego , żeby sprowadzic nas na ziemię , abyśmy zaczęli zauwazać , że tak naprawdę życie to jest jedna wielka zagadka , ale zagadka wspaniała i niosąca w sobie nieprawdopodobny potencjał ..że zycie to takie zapotrzebowanie na nasze sukcesy ..ale i też czasami porażki... Zwykła ludzka rzecz - mylić się..Pozwólmy sobie na chwile slabości .Wazne jest to abysmy po tych ciężkich chwilach , dniach potrafili podnieść głowę..i iść dalej..bo życie to tak fantastyczna przygoda..i potrafi sprawiac takie niespodzianki , o jakich się czasem nawet nie śniło . Wazne jest to aby kiepskie dni przyjąć za coś naturalnego ., może jakiś przystanek w naszej zyciowej wędrówce - krótszy lub dłuższy... i przeżyć te dni a równoczesnie wyjść na przeciw kolejnym niespodziankom , jakie szykuje nam zycie... dzika roża Życzę Ci Wampirze abyś umiał dostrzegać te dobre strony życia i czerpać z nich dużo ... abyś umiał docenic i uszanowac to , czym życie Cię obdarowało..i przede wszystkim wiele , wiele miłości i spełnienia w tej miłosci...:) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
joanna2002 Re: Wróżka 13.09.07, 08:29 przeczytanie tego tekstu/przypadkowo/było mi bardzo potrzebne,bo u mnie się nie wali, ale muszę podjąć pewne decyzje i ten Twój tekst jest,dla mnie budujący /jak zwykle/ Odpowiedz Link Zgłoś
flyaway_23 Re: Wróżka 13.09.07, 09:59 Naprawdę myślisz, że to był przypadek? Ja przestałam wierzyć w przypadki :) Dzika Różo jesteś bardzo ważnym, pozytywnym komentatorem życia na tym forum i nie znikaj z niego, bo sprawiasz nam dużo radości i pomagasz radzić ze smutkami. Dziękujemy Ci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 13.09.07, 22:05 flyaway_23 napisała: > Naprawdę myślisz, że to był przypadek? Ja przestałam wierzyć w > przypadki :) > Dzika Różo jesteś bardzo ważnym, pozytywnym komentatorem życia na > tym forum i nie znikaj z niego, bo sprawiasz nam dużo radości i > pomagasz radzić ze smutkami. Dziękujemy Ci!!! No .. szczerze mówiąc ja tez przestałam wierzyc w przypadki...nie ma ponoć przypadkowych telefonów , przypadkowych spotkań , przypadkowych ludzi..na naszym padole..zawsze cos do czegos ciagnie albo coś sprawia , ze ktoś z kimś sie spotyka..zbieg okolicznosci niby ...bywa...))) Gdybyśmy jednak odświeżyli naszą pamięć .. albo i tez puścili w niepamięć ( ale tak uczciwie i serio ze sobą ) to prawdopodobnie wyszłoby na to , ze wiele z tych rzeczy stało sie własnie przez przypadek... I jeżeli przez czysty przypadek ktoś odniósł jakąkolwiek korzyść z moich wpisów , to cieszę się bardzo..a też i dlatego bo radość jest nie tylko w braniu ale i w dawamiu....serio..))) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 13.09.07, 19:38 joanna2002 napisała: > przeczytanie tego tekstu/przypadkowo/było mi bardzo potrzebne,bo u > mnie się nie wali, ale muszę podjąć pewne decyzje i ten Twój tekst > jest,dla mnie budujący /jak zwykle/ Często tak jest w życiu , ze słowa , które są kierowane do nas nie umiemy odebrać do siebie. A zdarza się i wcale nierzadko , że czerpiemy z czegoś co nie jest dla nas. Powiedziałabym nawet , że bardziej z tego korzystamy , może dlatego , ze nie odbieramy tych słów tak dosłownie , tak osobiście - i wówczas potrafimy spojrzeć bardziej obiektywnie... Każdy człowiek jest indywidualny i na swój sposób dostrzega świat - to fakt , ale dużo problemów , które ludzi dręczą , nakłada się na siebie - chociaż każdy może i ma do tego prawo na swój sposób interpretować jakąś odpowiedź.... dzika róża Życzę Ci Joanno abyś podjęła właściwą decyzję , posłuchaj siebie - to najważniejsze .. i wszystkiego , wszystkiego dobrego...:)) z pozdrowieniami dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 13.09.07, 10:18 Różo, potrzebuję fachowca od zdejmowania paskudztw. Tak czuję, że ktoś mnie oblepił. Co o Tym sądzisz? Ciekawy to temat. Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 13.09.07, 10:21 Zapomniałem wspomnieć, że nawet drzewka owocowe mi nie obrodziły [wspomniano na forum, że to wynik mojego charakterku]. Dotrwało tylko jedno dorodne jabłko i dwie karłowate gruszki, które zawsze były wielkie i pyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 19.09.07, 18:12 trooly napisał: > Zapomniałem wspomnieć, że nawet drzewka owocowe mi nie obrodziły > [wspomniano na forum, że to wynik mojego charakterku]. Dotrwało > tylko jedno dorodne jabłko i dwie karłowate gruszki, które zawsze > były wielkie i pyszne. Trooly ! Na płodność drzew wiele się składa. Najważniejszy wszak jest gospodarz. Ten ostatni zaś powinien kochać to , co hoduje.Podstawowa zasada. Nie od rzeczy jest powiedzenie : jak pościelisz - tak się wyśpisz , albo czym Jasiu za młodu nasiąknie......Prawdą tez jest - co posiejesz - to zbierzesz.... Wkładać serce w to co się w życiu robi. Nie wystarczy zasiać - podtrzymywac , podsycać , utrwalać , dbać... To wszystko należy pielegnować i pielegnować to z pasją....należy w to wierzyć ..tak zwyczajnie co się robi - należy pokochać. A widziałes kiedyś szczęśliwą parę , która zakochała się w sobie .. i na tym koniec..żadne z tych dwojga nie zabiegało o jakąkolwiek łączność , spotkanie ... Nikt o nic sie nie starał.. Przecież normalnie umrze to śmiercią naturalną... Kochać to co się robi - to prawie sukces... Dlaczego prawie... bo dochodzą do tego jeszcze inne "okoliczności". Ktoś kto sadzi drzewa i oczekuje owoców , powinien znać się na całym procesie jak z tymi drzewami postepować - aby obrodziły...Oprócz serca powinien miec na ten temat wiedzę ..kiedy , gdzie , jakie drzewo... No...a popatrz czy gruszka posadzona w zimie przyjmie się , czy da owoce ?.... Wszystko w swoim czasie i w zgodzie z naturą... A gdyby nawet - były te dwa czynniki - miłość do tego czym się ogrodnik zajmuje i wiedza , którą musi posiadac w temacie - to czasami bywa tak..bywa w życiu ,,, że dany rok nie obrodzi... Bywa. Przychodzi kryzys - wszystko zrobilismy w porządku - a jednak. Takie "nieszczęścia" mniejsze czy wieksze się zdarzają... Pomyśl sobie , czy nie ma w zyciu takich burz , które w mgnieniu oka mogłyby spalić dom - dorobek naszego życia.., czy nie ma takich powodzi , które zatopiłyby cały nasz inwentarz , czy nie ma takiego tsunami , które zabrałoby nam innych , ludzkie życie...No przeciez bywały i bywają.. To tragedie. W przełozeniu na urodzajność drzew..może w tym roku trafiły na jakąś przeszkodą...może aura nie ta , może gleba - grunt , może zbyt mało wiedzy,,,albo i też gospodarz nie dał z siebie tego , co dać winien.... To tylko jeden rok , Trooly , jedno lato...taka niewielka cząstka .. w całym naszym życiu....:))) dzika róża Życzę Ci abyś w przyszłym roku zebrał dużo.... a w życiu wszelkiej obfitości we wszystkim...:) pozdrowienia dzika roża p.s. Do poprzedniego Twojego pytania niebawem wrócę... dzika róźa Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 20.09.07, 08:32 Różo dobrocią dzikości przepełniona! Jam jest człowiek, który kocha nawet drzewa. Ogólnie wyznaję zasadę, że lepiej kochać, pomagać, wychowywać i pielęgnować - wszelkie uczucia. Opowiadam się również za "szkoleniem" i wiem, że czasami dobrze dać komuś stosowną nauczkę, tak aby zrozumiał, normalnie dobrze dać złośliwcowi w dupę. Drzewa są dla mnie cząstką mojego istnienia, nasadziłem ich wiele w różnych miejscach, od liściastych do iglastych, po owocowe. Do owocowych szczęścia wielkiego nie miałem, niedobór gruntu był ogranicznikiem. Pamiętam moje kochane drzewo klonowe, posadzone w dzieciństwie - jako pierwsze, pamiętam jak się rozwijało, jak spotykało się z chmurami i ze smutkiem patrzyłem jak zły człowiek próbował dokonać na nim mordu, a ono walczyło o życie i wygrało. Współcześnie spoglądam na to drzewo, które liczy mijajace dni wszystkich moich starych znajomych. Świat zmienia się, zmieniamy miejsca, poznajemy nowych ludzi, chcących okazywać dobroć lub nastawionych do niszczenia i siania nienawiści. Chcąc budować zgodę, stajemy czasami na drodze tych, którzy chcą być jedynymi sprawiedliwymi, gardzą wszelkim uczuciem, zazdroszczą Nam bezinteresowności lub jej nie potrafią zrozumieć, w efekcie zaczynają nam psocić, złorzeczyć lub jeszcze gorzej. Ich postawa doprowadza do wyniszczania wszystkiego co wkoło Nas... Rozmowy z drzewami, to życie w zgodzie z naturą. Takie rozmowy wyciszają i potrafią wyrwać człowieka z zapaści życiowej. Zatem rozmawiam, nie tylko dla uspokojenia. Uwielbiam naturę. Ostatnio występuje bogactwo w wyborze iglaków i ja również poddałem się ich urokowi, może drzewa owocowe stają się zazdrosne, a może chłód wiosenny osłabił ich siły życia? Ach to tegoroczne lato, ach ten trudny rok, ach ten brak owoców, ach te serca złowrogie, ach ludzie podłością nienasyceni. Napisałaś „A widziałeś kiedyś szczęśliwą parę , która zakochała się w sobie .. i na tym koniec..żadne z tych dwojga nie zabiegało o jakąkolwiek łączność , spotkanie ... Nikt o nic sie nie starał.. Przecież normalnie umrze to śmiercią naturalną...” - widziałem takie pary. Nie tylko pary kochanków, widziałem jak wspaniali przyjaciele zmęczyli się życiem, widziałem jak pochmurny dzień przesłonił piękno wielu wspólnie spędzonych lat, a zły człowiek podszeptami roztrwonił ich uczucia przywiązania, szacunku, braterstwa, oddania, wewnętrznej czystości. Wiem jednak, że w każdym z osobna była, jest i będzie, wielka tęsknota do tego drugiego, zawsze. Posadzić drzewo, tak prawdziwie z wielkiej tęsknoty do natury, do życia, do miłości, do zrozumienia, do poznania prawdy, do nasycenia kolorem zieleni, do dużej ilości tlenu, do radości śpiewających ptaków. Posadzić drzewo zrozumienia, warto. Słusznie napisałaś „Pomyśl sobie , czy nie ma w życiu takich burz , które w mgnieniu oka mogłyby spalić dom - dorobek naszego życia.., czy nie ma takich powodzi , które zatopiłyby cały nasz inwentarz , czy nie ma takiego tsunami , które zabrałoby nam innych , ludzkie życie...No przecież bywały i bywają.. To tragedie.” - może dlatego, drzewa nie dają owoców, lub tylko jeden, który może być siewcą życia i szczęścia? Dzika Różo. Odpowiedz Link Zgłoś
carved Re: Wróżka 21.09.07, 05:10 Wróżko Różo jeśli i ja mogłabym Cię poprosić o kilka słów dla mnie. Jestem w zawieszeniu życiowym i potrzebuję pomocy.Moje życie zawodowe się zawaliło i padła też wiara w ludzi.Z góry serdecznie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 21.09.07, 09:35 Proszę i ja, o kilka słów dotyczących nadchodzącej soboty. Życie jest piękne, a zastanawiam się czy zółć egiptu jest lepsza od pastelowego żonkila. Podobno dobrze działają na siły witalne. Może tak Carved przemaluje własne mieszkanko? W ludzi trzeba wierzyć, jeden upadek to za mało by popadać w smutek. Dzisiaj słońce świeci, a sobota ma być superowska. Poradź Różo, jakiej słuchać muzyki w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 21.09.07, 17:49 Dzika róża odpowiada według wpisanej kolejności. Przed którąś sobotą z pewnością - napiszę...ale nie przed tą... Proponuję pastelowy żonkil - bliższy sercu...:) dzika róża Do Waszych pytań wrócę. Tymczasem życzę wszystkim dobrej soboty i niedzieli - odpoczywajcie i nabierajcie sił na kolejny tydzień... Wszystkiego dobrego..:) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 23.11.07, 18:33 trooly napisał: > Proszę i ja, o kilka słów dotyczących nadchodzącej soboty. Życie > jest piękne, a zastanawiam się czy zółć egiptu jest lepsza od > pastelowego żonkila. Podobno dobrze działają na siły witalne. Może > tak Carved przemaluje własne mieszkanko? W ludzi trzeba wierzyć, > jeden upadek to za mało by popadać w smutek. Dzisiaj słońce świeci, > a sobota ma być superowska. Poradź Różo, jakiej słuchać muzyki w > sobotę. Obiecałam , że przed którąś sobotą napiszę.. I właśnie teraz jest ta chwila , ten dzień. Jutro sobota... O muzykę pytasz.. Właściwie muzyka – to cos wspaniałego w naszym życiu. Towarzyszy Nam od zawsze i prawie zawsze.. .Muzyka potrafi wiele ; może być dla Nas relaksem ,wytchnieniem , może leczyć , może motywować do działania , muzyka może Nas rozweselać a i równie dobrze wycisnąć łzę , muzyka przywołuje różne wspomnienia , przypomina Nam pewne sytuacje , przeżycia , muzyka powoduje , ze często wspominamy osoby ze swojej przeszłości , wreszcie muzyka łagodzi obyczaje.... W zależności od wielu czynników słuchamy różnej muzyki. Znaczenie jakieś ma tu z pewnością wiek – innej muzyki słucha dziecko , innej nastolatek , człowiek dojrzały a jeszcze inny w podeszłym wieku..Wszystko też zależy od osobistych upodobań – jeden lubi muzykę ciężką , hałaśliwą , inny woli spokojną , romantyczną a jeszcze ktoś lubuje się w klasyce.. W zależności tez od sytuacji – słuchamy różnej muzyki.. Jadąc samochodem , pracując , będąc na tańcach , czy siedząc wygodnie w fotelu , albo zasypiając....Równiez nastrój człowieka jest ważny , a może najważniejszy.. czasami chcemy coś wykrzyczeć , coś wyśpiewać , czasami zwyczajnie się radujemy , innym znowu razem potrzebujemy wyciszenia , oddalenia ...Nie ma recepty. Każdy człowiek ma jakieś swoje upodobania i gustuje w różnej muzyce.. A czy w sadzie są takie same drzewa i tak samo szumią ? - nawet jakby to były dwie grusze – to i tak każda z nich jest inna , nie ma takich samych korzeni , gałęzi i nie wydaje tej samej ilości owoców... Muzyka jest doskonałym towarzyszem naszego życia i ma niezwykłą moc.. Ważne jest –abyśmy potrafili wybrać muzykę odpowiednią dla Nas w odpowiedni czas i w odpowiednich okolicznościach... Z muzyka kojarzy się też nierozerwalnie taniec i śpiew... Dlatego powtórzę za wielkim poetą , chociaż nie wiem czy dosłownie : Gdzie słyszysz śpiew , tam wstąp Tam dobre serca ludzie mają Źli ludzie , wierzaj mi Ci – nigdy nie śpiewają.. Te słowa zawierają w sobie wszystko. Nic dodać nic ująć... dzika róża Życzę Ci Trooly , abyś potrafił odnajdywać tych śpiewających ludzi i aby Oni dawali Ci dużo dobrego śpiewu i muzyki... A w sobotę , może posłuchaj muzyki poważnej .... może z okresu romantyzmu...:) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 24.11.07, 13:59 Dzika Różo tajemniczoscia owiana, dziękuje za pamięć. Ja skromny trooly i Twoja pamięć o mnie, dzięki, to bardzo wzmacnia. Wrózko, mam nadzieję, że dzisiaj w Twoim sercu są promienie słońca. Starałem się słuchać muzyki poważnej, wiem że jeszcze sporo soboty, może uda się. Od rana słucham jednej z moich ulubionych wokalistek. Tobie też ją polecam. Fajna z niej babeczka, łączy ciepło, smak, urodę,zamyślenie i nadzieję. Takie klimaty bardzo odpreżają i porzadkują Nasze codzienne zabieganie. Słuchaj i relaksuj się: pl.youtube.com/watch?v=LWOrziNWDBQ&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 18.10.07, 22:16 carved napisała: > Wróżko Różo jeśli i ja mogłabym Cię poprosić o kilka słów dla mnie. Jestem w > zawieszeniu życiowym i potrzebuję pomocy.Moje życie zawodowe się zawaliło i > padła też wiara w ludzi.Z góry serdecznie dziękuję. Piszesz Carved o zawieszeniu życiowym. A co to jest to zawieszenie.. ..To taki stan , że człowiek znalazł się nagle w niewiadomym punkcie , dotąd jakoś wszystko funkcjonowało w miarę normalnie i nagle nie wiadomo dlaczego i skąd przychodzi taka chwila , że coś zaczyna sie z Nami dziać niedobrego. Wszystko nas drażni , nic nam nie wychodzi , coś planujemy – i nie realizujemy tego , czas przecieka nam przez palce.. .Często jest też tak , że wówczas zastanawiamy się – jak właściwie wygląda nasze życie , co do tej pory zrobiliśmy , co osiągnęliśmy i co zamierzamy dalej. .Następuje jakiś punkt zwrotny. Najczęściej przyczyną takich stanów jest zwykły natłok spraw , nasze przemęczenie , czasami kłopoty ze zdrowiem. .zaczynamy odczuwać pustkę. Wówczas niejednokrotnie pojawia się jeszcze jakiś problem większy czy mniejszy - ale jeśli mamy akurat dołek - wydaje nam się olbrzymi. I pogrążamy się jeszcze bardziej. Nie od rzeczy mówi się , ze nieszczęścia lubią chodzić parami. Świat zaczyna się nam wydawać zły , ludzie nieprzychylni..i wszystko się wali. Przypominamy sobie , ze jeszcze tak niedawno było dobrze , ze wszystko fajnie się kręciło i że teraz przyszedł na nas ciężki czas ..poddajemy się , zaczynamy mieć pretensje do siebie , że nie zrobiliśmy czegoś , co zrobić powinniśmy , zaczynamy mieć wyrzuty sumienia , że jednak nie wykorzystaliśmy swoich możliwości do końca , zaczynamy zauważać , ze przyjaciele tez się jakby rzadziej z nami kontaktują , zaczynamy postrzegać ludzi , że są dla nas jacyś dziwni , ze nam nie pomagają , zaczynamy powoli tracić do nich zaufanie i myśleć , że to wszystko , ten cały zbieg ostatnich nieszczęść , który nas nawiedził - to jakieś fatum Zaczynamy mieć pretensje do siebie , do drugiego człowieka , do innych ludzi , do całego świata.. Wreszcie dochodzimy do wniosku , że jesteśmy do niczego i prześladuje nas w życiu pech... I jeszcze zadajemy sobie zbyt często pytanie : dlaczego wlaśnie mnie to spotkało , dlaczego ja .. Ano właśnie ; dlaczego ?.... A czy widziałaś kiedyś kierowcę , żeby nie zacząl być wreszcie znużony jadąc setki kilometrów autostradą , prosta droga ..owszem może i szybko , ale ile można jechać samochodem , mając ten sam krajobraz a właściwie prawie go nie mając Czy nie jest fajnie jak wreszcie zjedziemy z tej autostrady na drogę , którą pojedziemy juz wolniej - ale zapewne będzie ciekawsza , zmieniające się widoki , więcej zakrętow , wreszcie coś się dzieje....w końcu docieramy do końca naszej podroży a jesli była to podróż długa – to i odpoczynki po drodze musimy robić.. Czasami nawet zdarza sie , że nastapi jakaś awaria samochodu. Czasami to tylko zwyczajne złapanie gumy , ale innym razem samochód tak wysiądzie , że musimy sprowadzać pomoc.. Komu nas się to nie zdarzyło.. .Życie nasze , możemy śmiało porównać do takiej bardzo , bardzo dlugiej podróży samochodem , a my jesteśmy kierowcą i prowadzimy to nasze życie..raz wolniej , raz szybciej , nudną autostradą i górskimi drogami , są chwile na odpoczynek i jest szybka jazda..., a i czasem awarie.. Zawieszenie życiowe – to taka właśnie awaria w tej naszej podróży ... Trzeba to przyjąć jako cos naturalnego i jako coś co zdarza się w życiu każdego człowieka.. Problem polega na tym i cala tej awarii filozofia - jak szybko potrafimy się z tej awarii wygrzebać. Ile czasu potrzebujemy aby dojść do siebie...aby wrócic do normalności...Jeden potrzebuje na to czasu więcej , inny mniej .. Daj sobie troszkę czasu - nic się nie dzieje. Właśnie masz taką chwilowa awarię , do której masz prawo. Pozwól sobie na nią. Nie łataj tej awarii – za szybko i byle jak - bo jeśli nie będzie naprawiona solidnie -wróci niebawem .. Przykrym bywa w życiu coś co nie układa się po naszej myśli , cos co spadnie na nas jak przysłowiowy grom z jasnego nieba.. Także utrata pracy.. Ale tez czasami tak jest .., ze jest nam to potrzebne. Może ta praca nie była tak do końca dla nas.. Czasami w swoim przyzwyczajeniu się do czegoś , ...stajemy sie bardziej leniwi...Czasami wstrząs uczy nas mobilizacji , nowych wyzwań i jak popatrzymy na to z perspektywy czasu - to nierzadko okazuje sie , że właśnie to było nam w życiu potrzebne..Nie zapominaj tez , ze każdy koniec jest początkiem czegoś nowego..cos sie kończy , cos zaczyna... No a popatrz jak - kończyło sie lato , zaczęła się jesień i podąża ku zimie..zawsze jest jakiś ciąg..jakaś kolejność...Może to , ze straciłas pracę..ma czemuś służyć nowemu..a kto powiedział ,że gorszemu – to Ty jesteś głównym reżyserem swojego życia... to Ty trymasz te kierownicę ... prawda ? Piszesz , że straciłas wiarę w ludzi...zawiodla Cię jedna , druga , może piąta osoba...a ile jeszcze jest na świecie osób. ? Kogo poznasz jutro , kogo za tydzień , za miesiąc , za rok...Czlowiek na tyle wierzy w ludzi , na ile ma tej wiary w sobie. ,, ludziom możesz dac tyle ile masz do zaofiarowania w sobie , więcej nie potrafisz - bo będzie to ponad Twoje siły ,możesz też tyle od ludzi brać - na ile Ty sama sobie pozwolisz. Warto ludziom dawać i warto również z ludzi czerpać Wyjdz im na przeciw..a spotkasz ich. Na ile dasz sobie przyzwolenie , na tyle się ludzie do Ciebie zbliżą... Zaufaj sobie... Życzę Ci aby to zawieszenie szybko minęło i abyś zrozumiała , że wiara w ludzi , wiara w życie i we wszystko co nas otacza tkwi w Tobie. I dużo miłości..... dużo. .całe mnóstwo..:) wszystkiego dobrego :) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 18.10.07, 23:07 Różo Wielkiego Spokoju! Czytając Twoje teksty "fruwam w obłokach". Masz w sobie pokłady pozytywnej energii. Fiu, fiu, wiedziałem że w Krakowie są duszyczki stokrotkami przybrane. Próbowałem na kilku forach, nie udawało się złapać słonecznego klimatu. Pomyślałem, Kraków miasto kultury. Dobrze pomyślałem. Fiu, fiu. Dzika Różo. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 08.10.07, 12:50 trooly napisał: > Różo, potrzebuję fachowca od zdejmowania paskudztw. Tak czuję, że > ktoś mnie oblepił. Co o Tym sądzisz? Ciekawy to temat. Temat „ oblepienia ‘ , obrzucania , czepiania się - to rzeczywiście temat ciekawy. I jakże na czasie , biorąc pod uwagę chociażby i kampanię wyborczą. Ale dajmy spokój polityce. W życiu codziennym , w życiu każdego człowieka zdarzają się osoby , które się do drugiego „lepią”., które drugich „ osaczają’. Kto z Nas tak nie miał.. Jeden drugiego bardziej lubi , inny mniej. Z jakichś tez powodów „ przyciągamy „ takie osoby do siebie. Coś ich w nas irytuje , może czegoś zazdroszczą , może inaczej nie potrafią.. Osoby „ czepliwe „ , obrzucające, oblepiające drugiego – to osoby najczęściej o bardzo niskiej poczuciu wartości , jednostki zakompleksione , osoby , którym w życiu często coś nie wychodzi i poprzez tę swoją czepliwość – uważają ( w ich mniemaniu ) , ze są ważni , ze są wspaniali , ze tak właśnie trzeba.. Ziać jadem , nienawiścią , a i nierzadko przy tym własną głupota. Ludzie tacy często też będą podjudzać innych przeciwko Nam , robić nam tzw. „dobra „ opinię. To będą ludzie , którzy w swojej perfidii będą chcieli za wszelką cenę udowodnić jacy są dobrzy , jacy wspaniali , do czego w życiu doszli , ile dóbr zgromadzili ..Racja musi być po ich stronie.. to oni „ lubą „ dyktować warunki i nie dopuszczają do siebie myśli , ze w tym „idiotycznym i żądnym „ zaślepieni .. zaczynają być tak zwyczajnie śmieszni.. Każdy z nas zna takie osoby… Trzeba tez powiedzieć , ze takim osobom najczęściej tak zwyczajnie .. brakuje miłości ..brakuje zrozumienia , tacy ludzie nie maja szacunku dla drugiego , bo im się wydaje , że szanując drugiego sami tracą na wartości.. , tacy ludzie nie mają cienia pokory , bo takiego pojęcia nie znają … Jak reagować , jak z takimi osobami postępować , jak ściągnąć „ to paskudztwo „… z siebie . No przede wszystkim próbować zrozumieć sens tej sytuacji i intencje „ czepiającego”. Przeanalizować tez swoja postawę , swoje podejście i zastanowić się – co takiego powoduje ,ze dana osoba nas oblepia. Również próbować rozmawiać , dojść prawdy , można taka osobę zignorować a wreszcie – jeśli to nie skutkuje dobrym sposobem jest również zareagować podobnie jak ona . Czasami takie powiedzenie „proso w oczy „ ich stylem – tez pomaga. W takim przypadku dobroć , zrozumienie , czy cierpliwość , próba rozmowy działa na te osoby wręcz odwrotnie. Czasami pomaga reakcja właśnie nawet i trochę brutalna… Smutne to może ale niejednokrotnie skuteczne.. Życzę Ci Trooly abyś miał jak najmniej takich „ oblepiających ‘ osób a jeżeli się już trafia, abyś umiał sobie z tym osobami poradzić i wyjść z twarzą..:) wszystkiego dobrego dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 08.10.07, 17:52 c.d " oblepiania " i zdejmowania paskudztw .. Jak we wszystkim w życiu i tu potrzeba jest "wyrównania". Nie w tym rzecz , żeby komuś - tak samo oddać i zawsze. Ale jeżeli krzywda , którą jeden drugiemu wyrządzi - jest dotkliwa i mocno rani - to powinna wystąpić jakaś reakcja odwrotna. Rola "ofiary" i "kata" ma wbrew pozorom dużo ze sobą wspólnego. Jeżeli ofiara " wspanialomyślnie " wybacza a często i dla poklasku - to wcale to nie oznacza , że nie czuje się zraniona. A może nawet czuć sie "ważniejsza " - dlatego ,, że było ją stać na taki gest. Są to najczęściej pozory. Może przebaczyć - ale musi to uczynić w środku , w sobie - i przejść nad tym do porządku dziennego. Jednak zdarza sie to niezwykle rzadko. Dlatego , żeby mogła poczuć się "wolna" powinna uswiadomić "sprawcy " swoje zranienie , swój ból a może i w jakiś sposób też "ukarać " kata. Wtedy obie strony są w tej samej pozycji , niejako "równe " i " wolne". I w zależności od tego - kim są dla siebie ( czy były bliskimi osobami , czy dalekimi ) mogą albo dalej iść razem , albo rozstac się ale z poczuciem że są naprawdę "wolne". Rola "kata' jest podobna. Sprawca wyrządzajac komuś krzywdę , po jakimś czasie najczęściej tego żałuje.. i tak naprawdę również chciałby aby jego coś dotnęło. Czuje się nie do końca w porządku .Często sam szuka sobie "pokuty". . Ale poostaje uraz. Tak jest z wiekszością ludzi , którzy obwiniają się za to , że drugiego skrzywdzili ; czy w małej , czy w dużej sprawie.. Nie dotyczy to tylko osób , które wyrzadzają krzywdę z premedytacją , z zimną krwią , które "planują " na zimno i bez mrugnięcia oka ten plan realizują , ale na szczęście takich osób nie ma wiele. Tak więc ważne jest to wyrównanie - i nie chodzi tu o "policzek za policzek " - ale zrzucenie z siebie zarówno roli "cierpiętnika " jak i roli " bijacego" - oczyszczenie się i z poczucia winy i z chęci zemsty... Życzę Co Trooly mądrego sposobu wszelakiego wyrównania , takiego abyś poczuł się w sobie wolny ... i jeszcze raz - wszystkiego dobrego..:) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 08.10.07, 20:17 Dzika Różo, mądrość Twoja jest wielka. Znasz życie i przyznać muszę, trafiasz w ocenie stanu rzeczy. Mam chęć spałaszować z Tobą schabowego prosto z patelni, tak trafnie wnikasz w osobowość krzywdzących i krzywdzonych. Dużo bym musiał pisać, dzisiaj jedynie zaznaczan swoją dla Ciebie wdzięczność i pochwalam chwalebną misję pocieszycielki. Dziękuję. W gronie much doszukałem się byłej sieroty, popaprańca, miernoty, kapusia, przebierańca, aktywistów pzpr... Nie mogę zepsuć tak wspaniałego wątku, milknę. Lep na muchy kupię ale sklepu szukam, nikt nie chce sprzedawać takiego towaru. To mnie denerwuje. Różo sprawiedliwa, czas stracę ale lep sam wyprodukuję, ok? Jeszcze go opatentujemy i będzie pieniądz na misję "...". Pozdrowienia ślę. Różo. P.S. Cichoooo, szukam dla kilku osób. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 08.10.07, 20:57 Tego sklepu należy szukać w sobie , w ciszy , w zastanowieniu ale i z pewną rozwagą i dystansem. Bez nerwów. Trzeba tylko znależć w tym sklepie odpowiednią szufladkę i klucz do niej... Trzeba posłuchać siebie... dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
czesiekkk Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 08.10.07, 21:08 Bo życie jest życiem, poszukaj więc uśmiechu i pomyśl o niebieskim niebie albo o niebieskich migdałkach. Musisz poszukać uśmiechu w sobie i znaleźć drugą stronę tęczy a najlepiej jak znajdziesz pudełeczko a tam lizaczka i sobie go possiesz. Jest słodki. Najlepiej się zastanów w ciszy albo w ogrodzie, na łące wąchając kwiaty widzisz mróweczkę na łodyżce to taka fajna mróweczka, co cieplutkiego jeszcze napisać Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 23.11.07, 19:07 czesiekkk napisał: > Bo życie jest życiem, poszukaj więc uśmiechu i pomyśl o niebieskim niebie albo > o > niebieskich migdałkach. Musisz poszukać uśmiechu w sobie i znaleźć drugą stronę > tęczy a najlepiej jak znajdziesz pudełeczko a tam lizaczka i sobie go possiesz. > Jest słodki. > Najlepiej się zastanów w ciszy albo w ogrodzie, na łące wąchając kwiaty widzisz > mróweczkę na łodyżce to taka fajna mróweczka, co cieplutkiego jeszcze napisać Co cieplutkiego – pytasz ? - można tak właściwie prawie cały czas aż się znajdzie tę fajna mróweczkę ..Tylko czy o to chodzi ? Przecież kapitalnym jest powiedzenie , ze kotka można na śmierć zagłaskać .Prawda ?.... Dobrze jest kiedy są blisko Nas ludzie życzliwi i dobrzy - w miłej atmosferze czas lepiej płynie.. A i też czasem dobrze usłyszeć dobro słowo. Kto tego nie lubi.. Ale wcale to nie oznacza aby słodzić...cały czas. .Czasami gorzkie lekarstwo bywa skuteczniejsze. .Bywa.. Gdybyś poczytał wpisy w tym wątku – zapewne zauważyłbyś , że nie wszystkie są takie słodkie...a z drugiej strony bajki są często bardzo mądre , te prawdziwe bajki dobrze przeczytane i zrozumiane potrafią wiele uczyć ...Serio... dzika róża Cześku , dużo ciepła , dobrego poczucia humoru i abyś umiał ten uśmiech odnaleźć w sobie i poczęstować nim innych ... wszystkiego dobrego ..:) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
beauty.fonia Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 23.11.07, 20:07 Hej Dzika Różo;-) Powróżysz mi? Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 23.11.07, 23:54 Czesiek jest wspaniałym facetem i prawdziwym przyjacielem.Jest szczery i można na niego liczyć.Nie oceniaj go tak i nie pisz z ironią o Nim bo...zasługują na to inni,którzy dobrze się "maskują";-).Dziękuję G. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 24.11.07, 11:26 Wcale Go nie oceniam i nawet się nie odważyłabym oceniać a juz zupełnie nie piszę z żadną ironią. Coś Ci się wydaje. Odniosłam się tylko do Jego wypowiedzi a życzenia dla Cześka były szczere - jak do wszystkich w tym wątku.... Jeżeli Ty tak to rozumiesz , czy chcesz tak rozumieć - to wolno Ci , ale wyłącznie na własną odpowiedzialność. Mnie do tego nie mieszaj. dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
kotgrzmot Re: Wróżbita Banialuk Wielki Bajkopisarz Pan Cz. 24.11.07, 13:19 Dlaczego Cesiek, a ja to co. Kotgrzmot Twoim przyjacielem, zapamiętaj Pani Weronko77;))) -- Macham ogonkiem, tylko na widok ładnej kotki. Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 08.10.07, 21:17 W dzikości much natarczywych, we mgle naiwności, krocząc ku rozwadze własnego wnętrza. Dobrze o Dzika Różo, dobrze. Pamiętać jednak muszę o rękach krwią zbroczonych, o kulach przebijających się przez czaszki, o grzebieniach, orzełkach, płaczu sierot i o tęsknocie. Z szacunku dla pamięci muszę szykować lep, tak łatwo oddać się zapomnieniu, tak łatwo popaść w podległość i zatratę. Różo. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 24.11.07, 11:29 Tym , którym jeszcze nie odpisałam - do wypowiedzi wrócę... A tymczasem wszystkim życzę dobrej soboty i niedzieli i dużo pogody ducha - na przekór aurze..:) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 30.11.07, 17:11 Wzystkim forumowiczom życzę dobrej zabawy andrzejkowej i udanych wróżb wszelakich.. Tym co jeszcze nie znaleźli miłości aby wnet do ich serca zawitała , tym , którzy taka miłość mają - aby ją pielęgnowali i umieli się nią cieszyć .. Wszystkim spragnionym - aby wreszcie się nasycili , stęsknionym aby mogli szybko powitać , zmartwionym aby uśmiech w ich duszy zagościł i by kłopoty precz poszły.. I dużo , dużo radości i spełnienia tym co pisali , piszą i bedą pisać na krakforum..) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
zynelka Re: Wróżka 30.11.07, 22:44 z dużą nieśmiałością także poprosiłabym o dobre slowo:]]mam pytanie odnośnie mojej rodziny,i przyszlości jak to wszystko się ułoży,,,,,,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aloszadd Re: Wróżka 04.12.07, 11:08 Dzika rózo, czy mozesz mi powiedziec czy zejde się jescze z moim byłym chłaopiek, czy bedzie chciał do mnie wrócic??? Odpowiedz Link Zgłoś
26daria Re: Wróżka 04.12.07, 12:37 Polecam wróżę Ewę z Krakowa.Sprawdzona Pani.Moge podać numer tel Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 14.12.07, 10:25 Dzika Różo, spotkałem Św. Mikołja. Podał dla Ciebie prezent: www.youtube.com/watch?v=kFvrdWGhO20 Trzymaj się zdrowo i daj sygnał, co z wróżbami na 2008 r.? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 14.12.07, 11:29 Trooly - to bardzo miłe. Dziękuję ! Będą i na 2008 Rok , jeszcze mam kilka "zaległych" z tego mijającego. Ale obiecuję , że wrócę do wszystkich. Nie zapomniałam o Was .. dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
rzenus Re: Wróżka 17.12.07, 21:52 dzika rozo ja takze prosze o wrozbe.zznowu sama chce uciec z daleka od tego balaganu zlych ludz.moja data 29.12.84 jak poukladac swoje zycie;/ Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 17.12.07, 21:56 Wybacz ale kusi mnie temat. Życie samo sie poukłada, musisz zaufać przypadkowo spotkanej osobie, ona przyniesie Ci szczęście i spokój wewnetrzny. Sam próbowałem, polecam. Nie kalkuluj nic, nie opłaca się. Tnij taśmę... Odpowiedz Link Zgłoś
rzenus Re: Wróżka 18.12.07, 02:51 no tak masz racje, ze zycie samo uklada wlasna historie i czasami trzeba isc na zywiol.ja jestem w bardzo ciezkim polozeniu i nie wiem jak sie ratowac i czy mi to na dobre wyjdzie;/ Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 31.12.07, 10:54 Nie zdążyłam Wszystkim odpowiedzieć w tym roku . Nie znaczy to ,że zapomniałam – czasami tak jest , ze pewne sprawy muszą przejść na następny czas . Wrócę do Was z pewnością…:) A dziś - w ten ostatni dzień tego roku Wszystkim - dobrej zabawy sylwestrowej , spedzajcie tę noc jak lubicie… A na Rok Nowy 2008 życzę : Smutnym - więcej radości Radosnym – aby potrafili dzielić się z drugim tą radością Chorym –aby jak najszybciej zdrowie powróciło i nie opuszczało już przez cały rok Spragnionym – niechby się napili Pijącym – niech pija , jak lubią Zapracowanym – trochę więcej luzu i odpoczynku Bezrobotnym – niechże dobrą pracę znajdą Stęsknionym – niechby się rychło zobaczyli Samotnym – żeby czym prędzej znaleźli drugą duszę Zakochanym – niechby stan ten trwał jak najdłużej Wątpiącym – niech nadzieja szybko powróci Wszystkim – dużo , dużo miłości… I całemu Krakforum - wszystkiego dobrego ! dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
kakadu_1 Re: Wróżka 31.12.07, 22:36 Dzika Różo Z wzajemnością! Wyłącznie dobrych dni w Nowym Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 21.03.08, 19:18 Świąt nadchodzących spokojnych , zdrowych , w dobrym towarzystwie spędzonych i w miłej atmosferze ..i mokrego śmigusa....dla Forumowiczek i Forumowiczów tego Forum ..:) dzika róza Czas leci nieubłaganie , nawet jak ktoś juz zwątpił i zapomniał...to może sobie przypomni wnet..może a być może i sam czas rozwiązał już problemy..:) pozdrawiam Wszystkich...:) Odpowiedz Link Zgłoś
anszy Re: Wróżka 04.04.08, 09:27 Ja rowniez poprosze o wrozbe. Chcialam sie spytac jaka czeka mnie przyszlosc z moim chlopakiem. Czy sie pobierzemy? I czy studia(kosmetologia)na ktore w tym roku sie wybieram do Warszawy skoncze bez problemow. Czy wogole dobry kierunek wybralam. Pozdrawiam bardzo cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 04.04.08, 10:10 Wybacz ale natura mi podpowiada, by napisać do Ciebie. Wróżka się pewnie wypowie ale myślę, że z chłopakiem to będzie kiepsko, stosunki się szybko popsują. Można temu zaradzić, musisz wybrać się z nim w daleką podróż, w ciepłe stony. Problem, to Twoje zabieganie, trzeba jednak dać na luz i coś stracić, by coś zyskać. Kosmetologia to dobry kierunek, warto dbać o siebie, ludzie uczą się szacunku do własnej buźki, przed Toba przyszłość. Warszawa i tak Ciebie ściagnie, widać tak już musi być, a z przeznaczeniem nie wygrasz. Odpowiedz Link Zgłoś
anszy Re: Wróżka 04.04.08, 17:18 trooly dziekuje za wrozbe napisalam ci na maila. Odpowiedz Link Zgłoś
anszy Re: Wróżka 04.04.08, 17:19 trooly a no i przeprasza bo myslalam ze jestes kobieta :) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Wróżka 04.04.08, 18:28 Ja też poproszę o wróżbę na tę chłodną wiosnę. Dzika Różo, odpiszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 20.05.08, 23:45 Widzę ,ze co jakiś czas wątek powraca i proszą forumowicze o słowo... Długo nie pisałam - to fakt - to nie oznacza jednak ,że już nie napiszę.. Czasami tak się układa , że jest jakiś przestój , pauza..jakieś milczenie. Kazdy z Nas to zna. W życiu i takie chwile są potrzebne.Krótsze i dłuższe...albo dość długie. Własciwie kazdy z Nas coś planuje , coś gdzies tam sobie wyobraża , kreuje , snuje jakąś przyszłość.., zastanawia sie co będzie jutro , za tydzień , za miesiąc , za rok..I to wszystko jest w porządku. Nie zapominajmy jednak ,że w zyciu czekaja Nas różne niespodzianki..sa to i rzeczy piękne o jakich się nawet nie śniło , ale czasami są tak trudne i bolesne ,że spadaja na Nas jak grom z jasnego nieba.. Podobno i chyba duzo w tym prawda , że jak jesteśmy w jakimś dołku , jakimś nieładzie , jak coś sie wali , wkrada sie jakaś dysharmonia - potrebujemy dobrego słowa , czyjegoś ciepła , drugiego człowieka , zwyczajnie..szukamy rady , pomocy...Czasami takie dobre słowa , czyjas wyciagnięta reka - jest zbawienna a czasami "przesuwa" nasze kłopoty w czasie.. Bywa tez i tak ,że w takim "mało ciekawym" okresie potrzebujemy czasu..aby dogadac sie ze soba , pozbierac się..pocierpieć...i wstac ..i ruszac dalej w drogę..To wszystko jest bardzo ludzkie i bardzo Człowicze..zupełnie nie ma sie czego wstydzić , bo tak na dobra sprawę - oznacza to tylko ,że jesteśmy ludzmi , którzy czuja..którzy maja prawo do tego by bładzic , do porażek , do blędów..ot..tak zwyczajni ludzie , mali ale Wielcy...serio..:) Troche sie rozpisałam , ale pewnie oznacza to ,że niedługo wróce , wroce do Was..i do tych , którzy pół roku temu pisali i nie uzyskali odpowiedzi - też Pół roku to duzo ..i zarazem tak niewiele.....jakkolwiek by na to nie patrzeć - pól roku - to czas , który wiele potrafi..nawet bardzo wiele..a z drugiej strony - pomyślcie - to tylko pól roku...:) Tak więc zycze wszystkim , którzy tu sie wpisali wszystkiego dobrego i...jeszcze deko cierpliwości..wiem to trudna cecha ..taka wymagajaca od Nas i czasu..i wyczekiwania..i pokonania niepokoju , czasami strachu....jakichś obaw..ale spokojnie...spokojnie.. Ten czas bowiem i jego upływ często bywa dla Nas zbawienny...:) pozdrawiam Wszystkich i cale Forum to tez , które ostatnio trochę kuleje..i jeszcze tak chwilę będzie...ale to się zmieni..z pewnościa sie zmieni..I forum też ożyje..i wroci na swoje tory , niekoniecznie takie same , ale rownie ciekawe a może i ciekawsze - bo nowe , a wszystko co nieznane - bywa pociągajacym i dość intrygujacym - prawda ?....:) dzika róza Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 27.05.08, 10:03 Dzika Różo, wskaż mi drogę zrozumienia współczesności. Ostatnio przesiaduję przed telewizorem, przeglądam posiadane filmy oraz CD z fotkami? Nie mam chęci na bajerowanie i skakanie po necie, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
olek2121 Re: Wróżka 25.05.08, 00:14 Witamy! Ponieważ nasi miejscy urzędnicy dla organizacji Euro 2012 w Krakowie niewiele do tej pory zrobili (lub robią ale się tą wiedzą nie chcą z krakowianami podzielić) postanowiliśmy wziąć sprawe we własne ręce. Na stronie www.eurodlakrakowa.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=28 znajduje sie petycja do prezydenta Jacka Majchrowskiego o działanie, aktywność oraz jawność działań. Prosimy: podpiszcie, poślijcie dalej, zróby pospolite ruszenie jak zbierzemy 1000 to będzie można iść do prezydenta i mówić jako głos krakowian. Na razie jest już ponad 400... Pozdrawiamy Forum dla Polski www.forumdlapolski.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 09.10.08, 19:04 Witam wszystkich forumowiczów..z tego wątku i w ogóle ...i tych co po wakacjach , i tych ciągle zapracowanych bez oddechu , i też tych co leniuchują a już szczególnie studentów , którzy słuszną decyzję podjęli - bo nauki nigdy dość.... Wszystkim życzę dobrej jesieni ....a do tych , którzy prosili a jeszcze nie otrzymali odpowiedzi powrócę ....:) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 10.10.08, 10:22 janguw napisał: > i tak wszystkie wróżki powinny wylądować za naciąganie ludzi na portalu > czarnalista.pl może i wróżki tak ( chociaż to dość subiektywna ocena) ale nie dziką różę przynajmniej z kilku powodów : nie pobiera żadnych opłat , nie reklamuje się , nie zaczepia ludzi - odpowiada tylko tym , którzy się do niej zwrócą , nie są to typowe wróżby... pewnie jakbyś poczytał - to mógłbyś wówczs wyrokować... A tak - kolego - Twoje zdanie jest nie dość , że na wyrost to zupełnie bez sensu...ale to juz Twój problem....:) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Wróżka 10.10.08, 11:41 O tak Dzika Różo, koleś jan ma uszkodzony system percepcyjny, to duży problem. Niech żyje w zdrowiu, a szczęście niechaj będzie jego przyjacielem [macanie po głowie, nie zaszkodzi. Alternatywnie, kolcem w pupsko.]. Cieszę się, że jesteś. Twoje porady, o Dzika, są baaardzo przydatne. Stawiasz właściwe diagnozy, sprawiasz, że chmury stają się barwnymi wyspami. Różo, gdy ktoś nas krytykuje, to znaczy, że jesteśmy zauważali i mamy się całkiem dobrze. Theo Mood mówił "harpagon nie zrozumie filantropa". Dla harpagona: www.akupresura.akcjasos.pl/akupresura.html Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: Wróżka 10.10.08, 11:03 Daj sobie spokój - szkoda czasu i pieniędzy... Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza7 Re: Wróżka 10.10.08, 11:20 Mie tam w życiu niczego nie szkoda... Cieszę się z tego co mam. :) dzika róża Odpowiedz Link Zgłoś
hazel-eyes Re: Wróżka 10.10.08, 12:10 Dzika Różo, proszę powiedz, czy to co mi się plącze i plącze i nie daje sercu i myślom odetchnąć wyprosuje się kiedyś? Odpowiedz Link Zgłoś