Dodaj do ulubionych

Plac na Stawach.

07.06.03, 17:02
M7 czy tam sie cos wyrabia czy juz jakowes kondominia stojo?
A bar "Na Stawach" przynosi radoche?
W poznych latach 60-tych uczeszczalem tam czesto-gesto!

Spragniony pozdrawiam!
>komu w droge temu Na StawY!<
Obserwuj wątek
    • peteen Re: Plac na Stawach. 07.06.03, 17:39
      plac stoi, na placu targowisko, dookoła placu budynki mieszkalne, ale i
      przychodnia medycyny pracy i parę biurowców...
      ba, oczywistam jest, ale czy nazwa jego niezmienna - nie pomnę...
    • Gość: gaduła Re: Plac na Stawach jest ale baru juz nie ma !!! IP: *.tera.com.pl 07.06.03, 20:01
      a wtym miejscu jest piekarnia, a balangi sa na rogu kosiuszki i alej w
      barze "Smyly"

      pozdrowienia ze Zwierzyńca !!
    • bluetab70 Re: Plac na Stawach. 08.06.03, 12:06
      hihi, to rzut beretem ode mnie :)
      najdroższe frukta placowe w Kraku, ale i tak tam kupuje na zaprzyjaźnionych
      stoiskach...
      moja córka też ma tam chody, i często-gęsto jakąś "łapówkę" od miłych pań i
      panów zachachmęci ;)
      baru na stawach nie ma już ładnych parę lat, były tam przeróżne sklepy, teraz
      jest całkiem niezła piekarnia
      poza tym przez ostatnie 30 lat niewiele się zmieniło :)
      pozdr. ze Zwierzyńca
      B.

      PS. a pseudogóralska knajpa na Kościuszki koło kajakarzy nazywa się Smily's.
      ale zabalować faktycznie tam można :))
    • Gość: kasia Re: Plac na Stawach. IP: *.nandu / 10.102.0.* 08.06.03, 12:35
      Nie masz juz furmanek przy placu ani pompy na wode, i stoiska tez juz troche
      brzydsze i mniej bab prawdziwych -
      chodzilam tamtedy codzien do szkoly - a najwiekszym frykasem to byly oczywiscie
      ogorki kiszone po drodze... jeszcze dobra bilblioteka na Wloczkow z Paniami co
      sie znaly...

      Plac na Debnikach mniejszy ale jakby ladniejszy, a na Kleparzu pachnie jak
      dawniej.

      ...To chyba nalezaloby przyjechac ;-))

      kasia
      • Gość: ksymenka Re: Plac na Stawach. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 21:49
        A jakie dobre buleczki u Zoski w budce!Takich z makiem juz nie ma jak te ze
        Stawow.Tez tamtedy chodzilam do szkoly .Za szkola bylo boisko i
        ogrodek.Poczciwa Sp 19 im sw.Bronislawy!aLe teraz tam jest tak zabudowane ,nie
        ma parcel i skladow z weglem i mnie tam nie ma.Pozdro dla Kasi!A bar na Stawach
        opiewwali poeci...
        • Gość: kasia Re: Plac na Stawach. Ksymenko, i ja Pania Zosie IP: *.crowley.pl 14.06.03, 22:26
          pamietam...i kolacze i nawet wiszace antyczne kolczyki ktore nosila, musialy
          wydawac mi sie wowczas niezwykle, i dziewietnastke. Ten maly sklep papierniczy
          i sklep z ksiazkami naprzeciwko placu dalej istnieje - co mnie cieszy.

          A O Barze na Stawach to chyba Jerzy Harasymowicz pisal...

          Jeszcze pamietam szuranie miotel z wikliny ktorymi raniutko dozorcy zamiatali
          chodniki, i stukot kopyt i furmanek na granitowej kostce. Piekne to byly
          odglosy - cisza musiala rano byc zupelna :-)

          Pozdrawiam,

          kasia

    • Gość: mikolaj Re: Plac na Stawach. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 13:25
      na tam przezplac tylko przechodze ;)) nie lubie tych
      terenow prawde mowiac.. wieczorem malo przyjemnie,
      chociaz generalnie dresiarstwo nie robi juz na mnie
      wrazenia to po prostu tam jest ciemno, glucho i dziwnie ;)
      • Gość: Ksymenka Re: Plac na Stawach. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 22:55
        Mikolaj!W czasach,ktore wspominamy z pania Kasia nie bylo zadnych dresow Na
        StawacH.mieszkalo w okolicy wielu wspanialych ludzi {lista nazwisk bylaby dluga
        i znaczaca}i troche normalnego "elementu",ale swoi byli calkiem bezpieczni.Czy
        bylo pusto?Zapewne!Wszedzie bylo pusto!Na Rynku wieczorem tez bylo pusto.I to
        bylo cudowne.Tramwaj na Kosciuszki byl jedynem dzwiekiem,kiedy podzwanial na
        przystankach,w ciszy nocnej.I poranne szuranie miotel swiadczylo ze "stroze"
        czyli obecni gospodarze domu traktowali swoje obowiazki na serio.Nie wiem jak
        jest teraz,ale strasznie zabudowane!:):)
      • Gość: Kwsymenka Re: Plac na Stawach. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 23:04
        Gość portalu: mikolaj napisał(a):

        > na tam przezplac tylko przechodze ;)) nie lubie tych
        > terenow prawde mowiac.. wieczorem malo przyjemnie,
        > chociaz generalnie dresiarstwo nie robi juz na mnie
        > wrazenia to po prostu tam jest ciemno, glucho i dziwnie ;)
        Mikolaju!W czasach,ktore wspominamy z Kasia nie bylo Na Stawach zadnych dresow!
        W okolicach mieszkalo wielu wspanialych ludzi a takze troche
        normalnego "elementu",ktory w niczym nie zagrazal swoim.Szuranie
        miotel ,wspomniane przez Kasie uswiadamia mi ze tzwn.stroze na serio traktowali
        swoje obowiazki.Pamietam ten dzwiek jak i podzwanianie tramwaju na Kosciuszki w
        ciszy nocnej!A ze bylo pusto?Wszedzie bylo pusto i na Rynku wieczorem tez bylo
        pusto!I to bylo wspaniale!Ech,lza sie w oku kreci....
        • mikolaj7 Re: Plac na Stawach. 15.06.03, 10:44
          Ksymenko!
          sadze, ze w czasach, o ktorych mowa w ogole nie bylo takiej
          grupy spolecznej, jak dresiarz. teraz rozplenili sie
          zwlaszcza przy petli tramwajowej na salwatorze.
          tramwaj na kosciuszki jeszcze niedawno tez byl jedynym
          dzwiekiem poznym wieczorem. teraz niestety robiac z
          Krolwej Jadwigi ulice jdnokierunkowa puszczono wiekszy
          ruch srodkiem Zwierzynca, ul. Komorowskiego, czyli kolo
          placu... wiec teraz nie jest tak spokojnie i cicho. mam okna
          na ulice i czesto slysze tez stuningowane samochody
          buczace w srodku nocy niczym bolidy formuly jeden, czy
          autobusy, ktore rowniez kolo placu zawracaja sobie na
          petle...
          poza tym mam wrazenie, ze w tej dzielnicy brakuje zieleni..
          przynajmniej w okolicach placu. no niby sa drzewa, ale
          jakies takie mizerne
          za to oddalajac sie troche od placu na stawach w strone
          kopca kosciuszki, mam wrazenie, ze coraz mniej sie zmienia
          wzgledem minionych lat. aleja waszyngtona dalej taka
          sama, cicha, im blizej kopca w tym gorszym stanie, tyle
          samo ludzi, ten sam spokoj. czasem tylko przerywany przez
          samochody, ktore podjezdzaja az za cmentarz

          > Mikolaju!W czasach,ktore wspominamy z Kasia nie bylo Na Stawach zadnych dresow!
          > W okolicach mieszkalo wielu wspanialych ludzi a takze troche
          > normalnego "elementu",ktory w niczym nie zagrazal swoim.Szuranie
          > miotel ,wspomniane przez Kasie uswiadamia mi ze tzwn.stroze na serio traktowali
          >
          > swoje obowiazki.Pamietam ten dzwiek jak i podzwanianie tramwaju na Kosciuszki w
          >
          > ciszy nocnej!A ze bylo pusto?Wszedzie bylo pusto i na Rynku wieczorem tez bylo
          > pusto!I to bylo wspaniale!Ech,lza sie w oku kreci....
          • Gość: ksymenka Re: Plac na Stawach. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 12:37
            Mikolaju,dzieki za piekny opis obecnego stanu moich "stron
            sentymentalnych".Wlasnie przez te zmiany omijem je szerokim lukiem (np.tylko do
            Alej,bo one sie nie zmieniaja zabardzo).Lub z Kryspinowa na petle i tam
            prosciutko na Salwator,w celu odwiedzenia najblizszych,ktorzy tam pozostali.Ale
            strasznie milo powspominac.Oczywiscie ze z tymi dresiarzami to byl zart
            w "tamtych czasach" posiadanie dresu swiadczylo o duzej kulturze
            turystycznej.Wiec moze sie kiedys odwaze odwiedzic PlacNa Stawach i
            okolice.Nostalgiczne pozdro.
      • Gość: Ksymenka Re: Plac na Stawach. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 23:07
        O kurcze!Cos mi sie dwa razy wyslalo.A pisalo ze nie wysyla .Sorki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka