Dodaj do ulubionych

Warto badać

30.11.06, 12:28
"Jestem katoliczką i dla mnie to żaden problem, że robię badania prenatalne.
Wiem, po co je robię. Mam swoje poglądy, a matka, której robię badanie -
swoje. I to trzeba rozdzielić, bo każda matka ma prawo wiedzieć, czy urodzi
zdrowe, czy chore dziecko. A to, co zrobi z tą wiedzą, to absolutnie jej
sprawa.

J.Z.: Mnie również interesuje głównie to, żeby miała wolny wybór"

I w tym wszystko sie streszcza... Gdybyz kazda potrzebujaca kobieta w Polsce
miala dostep do rownie madrych specjalistow zamiast sama borykac sie po
omacku z ciezarem, ktorego czesto nawet do konca nie rozumie (wiec jak moze
zdecydowac, czy podola?), tak jak to widza nasi prawodawcy...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • milet_z_sedesu Re: Warto badać 30.11.06, 12:43
      Msz rację.
      Niestety nasi politycy wiedzą lepiej. Werbalnie interesują się dziecmi.
      Niestety od momentu tzw "poczęcia" ich zainteresowanie skokowo zmniejsza sie do
      zera. Zreszta wcześniej tez jest minimalne. Bo dlaczego nie refunduje się
      choćby częściowo leczenia bezpłodnosci, zapłodnienia in-vitro etc?
      • techmanski.marcin Re: Warto badać 30.11.06, 13:27

        dlatego np. nie finansuje się invitro, gdyż w jego przypadku zostaje
        zapłodniona nie jedna komórka a kikanaście lub kilkadziesiąt z których z kolei
        jest wybierana tylko jedna, najsilniejsza - reszta zapłodnionych zostaje
        zlikwidowana. Wiesz na czym polega podstawowa różnica naszej myśli? Między
        innymi na tym, że ja pojmuję życie jako proces a to oznacza że ma on jedynie
        początek i koniec. Przerwanie tej lini jest zabójstwem.
        • r306 Hmmm 30.11.06, 13:33
          1. Prawnie zakazane jest niszczenie zaplodnionych w procesie invitro komorek
          jajowych.
          2. Smieszna definicja liniowosci. Funkcja liniowa nie ma poczatka ani konca.
          Jesli cos go posiada i spoczywa na lini prostej, to jest to odcinek. On posiada
          koniec i poczatek. Wiec proces 'zycia' mozna odniesc do definicji odcinka a nie
          linii. Rownie smiesznie brzmi teza, ze jak cos posiada poczatek i koniec, to
          nie mozna tego przerwac - jesli cos posiada koniec, to znaczy, ze wlsnie
          zostalo przerwane. Koniec odcinka to tez przerwanie - polprostej.
            • r306 Re: Hmmm 30.11.06, 14:00
              Zrozumienie zagadnien pozwala na precyzyjne wyrazanie sie o nich.
              Poniewaz nie umiesz sie precyzyjnie wyrazac, a czasem nawet piszesz klamstwa -
              vide likwidacja zaplodnionych komorek jajowych w procesie invitro - to Twoje
              pojecie o zagadnieniu jest nikle.
              Masz raczej wlasne przekonania, co jednak nie jest rownoznaczne ze zrozumieniem
              zagadnienia.
        • q_vw Re: Warto badać 30.11.06, 13:41
          techmanski.marcin napisał:

          >
          > dlatego np. nie finansuje się invitro, gdyż w jego przypadku zostaje
          > zapłodniona nie jedna komórka a kikanaście lub kilkadziesiąt z których z
          kolei
          > jest wybierana tylko jedna, najsilniejsza - reszta zapłodnionych zostaje
          > zlikwidowana. Wiesz na czym polega podstawowa różnica naszej myśli? Między
          > innymi na tym, że ja pojmuję życie jako proces a to oznacza że ma on jedynie
          > początek i koniec. Przerwanie tej lini jest zabójstwem.

          Proponuję się douczyć zanim zaczniesz wypisywać głupoty. Tak nawiasem rzecz
          biorąc, to odbierasz ludziom szansę na posiadanie dziecka czy dzieci. Zamknij
          się w swoim rezerwacie i z niego nie wychodź, a najlepiej cofnij się do epoki
          kamienia łupanego. Sorry, ale źle reaguję na głupotę i ideologiczne
          doktrynerstwo.
          • techmanski.marcin Re: Warto badać 30.11.06, 14:07
            q_vw napisał:

            > techmanski.marcin napisał:
            >
            > >
            > > dlatego np. nie finansuje się invitro, gdyż w jego przypadku zostaje
            > > zapłodniona nie jedna komórka a kikanaście lub kilkadziesiąt z których z
            > kolei
            > > jest wybierana tylko jedna, najsilniejsza - reszta zapłodnionych zostaje
            > > zlikwidowana. Wiesz na czym polega podstawowa różnica naszej myśli? Międz
            > y
            > > innymi na tym, że ja pojmuję życie jako proces a to oznacza że ma on jedy
            > nie
            > > początek i koniec. Przerwanie tej lini jest zabójstwem.
            >
            > Proponuję się douczyć zanim zaczniesz wypisywać głupoty. Tak nawiasem rzecz
            > biorąc, to odbierasz ludziom szansę na posiadanie dziecka czy dzieci. Zamknij
            > się w swoim rezerwacie i z niego nie wychodź, a najlepiej cofnij się do epoki
            > kamienia łupanego. Sorry, ale źle reaguję na głupotę i ideologiczne
            > doktrynerstwo.
            >



            Masz rację, na szczerą rozmowę nie mamy co liczyć. Podpisz manifest
            przyszłości, wyraź zgodę na aborcję, złam nogę, znjadź się w szpitalu, będź pod
            opieką doktrynera, mów co myślisz a on sprawi Ci przysługę :) (to żart
            oczywiście)
    • techmanski.marcin Warto badać 30.11.06, 13:09
      jesli nie widzimy nic złego w embrionalnej segregacji, to co przeszkadza
      pozbawiać życia ludzi, którzy juz się urodzili z dużymi wadami? Może tylko
      tyle, że bedziemy bardziej widzieć swoje ubrudzone krwią ręce... no chyba, że
      wymyślimy inny, czysty spsób na realizację celów, o których się nie mówi, bo
      cele te są zbyt prozaiczne, by podawać je jako uzasadnienie.
      • tezas Kolejny moralista - teoretyk 30.11.06, 13:22
        popierdujacy swoje frazesy z wygodnego krzeselka.

        A moze ty zadoptujesz niedorozwiniete dziecko? Bo jak widac w tzw. organizacji
        pro-lajfowej chetni sie nie znalezli.

        ---------------------------------
        Jaroslaw Kaczyński, 2005: "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój
        brat Lech wygra wybory prezydenckie."
        • techmanski.marcin Re: Kolejny moralista - teoretyk 30.11.06, 13:50
          nie potrzebuję uzasadniać i opisywać mojego stosunku do adopcji. Trzymaj się
          spraw podstawowych, to nie pobłądzisz. Cały problem właśnie w takich jak Ty -
          możesz być pewny, że jeśli urodzi mi się chore dziecko, to ja będę się nim
          opiekował, gdyby każdy tak postępował, to nie byłoby problemu i nie obstawałbyś
          za kwestiami, których do końca nie rozumiesz. Krzczycie o rzeczach o których
          chcą abyście krzyczeli sądząc że właśnie o to chodzi
          • tezas Kolejny moralista - teoretyk 30.11.06, 14:18
            Dokladnie - ty nic nie potrzebujesz.

            > możesz być pewny, że jeśli urodzi mi się chore dziecko, to ja będę się nim
            > opiekował,
            To wlasnie takie pierdu-pierdu - jezeli ci sie urodzi, czy bedzie mialo
            urodzic, to wtedy bedziesz wiedzial co zrobisz. (Na marginesie: znakomita
            wiekszoscia ciezko chorych dzieci zajmuje sie sama kobieta, bo tatus zmyka
            gdzie pierz rosnie). Na razie do opieki nad chorymi dziecmi sie widac nie
            palisz.

            Sprawa podstawowa zas jest to, ze decyzje powinien podejmowac ten, kto bedzie
            ponosil ich konsekwencje.


            ---------------------------------
            Jaroslaw Kaczyński, 2005: "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój
            brat Lech wygra wybory prezydenckie."
            • techmanski.marcin Re: Kolejny moralista - teoretyk 30.11.06, 14:24
              Na razie do opieki nad chorymi dziecmi sie widac nie
              palisz.

              Sprawa podstawowa zas jest to, ze decyzje powinien podejmowac ten, kto bedzie
              ponosil ich konsekwencje.


              Nie wyciagaj wniosków, gdy nie masz wystarczających przesłanek.
              Czyli jeśli ponoszę konsekwencje czyjejś agresji to mogę ją likwidować? Palisz?
              Jeśli tak - przestań proszę zatruwać innych ludzi...
      • q_vw Re: Warto badać 30.11.06, 13:23
        Zapytam w ten sposób ?! Czt Ty lub ktos, kogo znasz, miał do czynienia z
        urodzonym, ciężko chorym dzieckiem ? Tak ciężko, że niezdolnym do życia ?!
        Ludzie, którzy mieli z tym do czynienia inaczej patrzą na problem badań
        prenatalnych i dalsze postępowanie. Tutaj nie może być ideologii !
      • r306 Wiesz co to domniemanie niewinnosci? 30.11.06, 13:27
        Podstawa panstwa prawa.

        Jesli zakladasz, ze utajanie informacji o zdrowiu ma zapobiegac przestepstwom,
        to nie powinno sie wykonywac ZADNEJ diagnostyki - rowniez tej dla doroslych.
        Czysta glupota jest wyprowadzanie prostackiego, bo nawet nie prostego, wniosku,
        ze zdiagnozowanie wad rozwojowych plodu doprowadza do jego usuniecia.
        Czesto jest niezbedne, aby jeszcze w fazie plodowej reagujac medycznie
        doprowadzic do ogrniczenia lub calkowitego zniesienia tych wad rozwojowych, co
        umozliwia pozniejsze normalne zycie czlowiekowi po narodzinach.
        • aniko Re: Wiesz co to domniemanie niewinnosci? 30.11.06, 15:19
          trafiline w sedno - badanie prenatalne nie jest jednoznaczne z usunieciem ciazy.
          Oprocz dania mozliwosci szybkiego leczenia, jeszcze w lonie matki ja widze
          dodatkowy plus - mozna te kilka miesiecy oczekiwania poswiecic na oswojenie sie
          (jesli to dobre slowo) z mysla o tym, ze dziecko przyjdzie na swiat chore,
          mozna przygotowac sie materialnie (np. zmiana pracy, mieszkania, samochodu na
          bardziej odpowiednie etc.)
          Chyba dla matki nie ma nic gorszego niz dowiedziec sie na sali porodowej, ze
          oczekiwane przez 9 miesiecy dziecko nie ma nozek czy dotniete jest inna
          tragedia.
    • zewszad_i_znikad Re: Warto badać 30.11.06, 13:56
      W Polsce ciągle trzeba przekonywać, że badania prenatalne nie są "wstępem do
      aborcji"... a jeżeli nawet są? Tak się składa, że polskie prawo dopuszcza
      przerwanie ciąży w przypadku ciężkiej choroby płodu - a nawet tylko DUŻEGO
      PRAWDOPODOBIEŃSTWA takiej choroby. Odciąć dostęp do badań i zmusić kobiety do
      rodzenia ciężko chorych dzieci? Dokładnie tak samo teraz się postępuje z
      antykoncepcją - utrudnić dostęp do metod skutecznych, promować te bardziej
      zawodne - będzie więcej wpadek, Polska poprawi sobie przyrost naturalny kosztem
      problemów rodzin, które nagle muszą przygotować się na nieplanowane dziecko.
      Tyle że o ile aborcja jest zawsze dylematem moralnym i lepiej, by była
      atosowana jak najrzadziej - nie jestem w stanie pojąć, co może być niemoralnego
      w tym, żeby kochająca się para miała prawo do seksu bez celowości spłodzenia
      dziecka. Ba, nawet ci, dla których seks to tylko rozrywka - potępiam to, ale
      przypominam, że państwo nie ma prawa narzucać obywatelom moralności tam, gdzie
      wskutek jej braku nie cierpią osoby trzecie.
      Nie tylko badania prenatalne, ale i diagnostyka genetyczna w rodzinach
      obciążonych chorobami genetycznymi jest bardzo potrzebna. Nie, nie jestem za
      tym, żeby tylko "doskonali" mieli prawo się urodzić, niedoskonałość jest
      wpisana w istotę człowieczeństwa. Jestem tylko za tym, żeby nie musiały się
      rodzić dzieci, które będą zmuszone przeżyć ledwie kilka czy - co gorsza -
      kilkanaście lat z perspektywą, że to wszystko szybko się skończy. Takie choroby
      są dużo gorsze, niż jeżeli dziecko urodzi się np. niesłyszące albo bez ręki -
      takie ddziecko może nigdy nie mieć poczucia, że coś straciło, może nauczyć się
      niemal normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem. Ale nie dziecko żyjące z
      perspektywą kilkunastu lat cierpienia, coraz gorszego stanu zdrowia, kalectwa
      i rychłej śmierci. A ciągle zdarzają się rodziny, które mają po kilkoro takich
      dzieci. Czytałam o dziewczynce z takiej rodziny, która była badana, czy nie
      jest nosicielką uszkodzonego genu - okazało się, że nie, ale ona powiedziała,
      że gdyby nawet miała mieć chore dziecko, zdecydowałaby się na nie, "ale tylko
      jedno". Nie myśli, czy ma prawo wyrządzać to dziecku. Przecież nie jest niczym
      niemoralnym nie dopuścić, by ciężko chore dziecko w ogóle zostało poczęte,
      wobec ryzyka zrezygnować z posiadania biologicznego potomstwa i jeżeli chce się
      mieć dziecko, adoptować jakąś istotkę, dla której przecież rodzina jest jedyną
      szansą niewyrośnięcia na nieszczęśliwego człowieka, bo tylko taki rozwój jest
      możliwy w "domu" "dziecka". Jestem wielką zwolenniczką adopcji w sytuacjach
      takich, jak obciążenie chorobą genetyczną, strach przed rodzeniem...
      Niechcianych dzieci jest niestety dużo, a rodzicielstwo to odpowiedzialność, a
      nie krew.
    • ludwigvanbeethoven Jakos tak sie dziwnie sklada, 30.11.06, 14:09
      Ze kraje normalnie myslace tzn nie bedace katolickimi wypierdkami maja zupelnie
      inne spojrzenie na badania prenatalne.Jakies 5-6 lat temu w Danii udostepniono
      te badania kazdej kobiecie (wczesniej byly priorytowane kobiety glownie po 35
      roku zycia)celem ujawnienia ewentualnych wad plodu.Od tamtego czasu spadl o 60%
      odsetek urodzenia dziecka z zespolem Downa.Dzisiaj 72% spoleczenstwa wypowiada
      sie,ze zdecydowalo by sie na aborcje jesli okazuje sie,ze dziecko ma zespol
      Downa lub inne wady rozwojowe.Nikt nie chce miec chorego dziecka,ktore nie
      bedzie w stanie normalnie funkcjonowac,a po ewentualnej smierci rodzicow
      zostanie skazane bycie poza spoleczenstwem.Niestety takie sa tendencje,ze
      stawia sie na istote perfekcyjna i nic tego nie zmieni.Sama medycyna stworzyla
      takie mozliwosci i ludzie coraz czesciej z tego korzystaja.Nie widze w tym nic
      problematycznego,kazda kobieta musi miec szanse wyboru.Tego zaden mezczyzna
      nigdy nie moze odmowic kobiecie,bo jakos tak sie sklada,ze w wielu przypadkach
      kobieta zostaje sama z niepelnosprawnym dzieckiem,bo tatus np wstydzi sie synka
      czy coreczki...Ale chyba Polsce jeszcze daleka droga do zrozumienia tego
      problemu,a i kosciol ma w tym swoj znaczacy udzial.Pzdr
      • kabja Re: Jakos tak sie dziwnie sklada, 30.11.06, 14:53
        Myslę,że to,czy kraj jest katolicki, muzułmański, prawosławny czy laicki, nie
        ma tu nic do rzeczy.Uważam,że kazda kobieta ma prawo do badan prenatalnych,
        chocby po to,żeby upewnic się,że jej dziecko jest zdrowe, albo, jesli nie
        jest,żeby przygotować się na przyjęcie takiego dziecka. Poza tym część chorób
        można zacząć leczyc jeszcze przed narodzeniem.
        • iwwona2 Re: Jakos tak sie dziwnie sklada, 30.11.06, 15:12
          No, tak latwo powiedziec- zrob badania prenatalne, a wszystko bedziesz
          wiedziec!!! Ciekawa jestem ile z was wie jak te badania wygladaja. A wiec w 13
          tygodniu ciazy robi sie USG- genetyczne, juz wtedy mozna w 80% powiedziec czy
          dziecko bedzeie mialo np: zespol Downa, nastepnie lekarz proponuje w 16
          tygodniu ciazy kolejne badania- wod plodowych! Pobiera sie wody i je sie bada-
          tylko, ze musi sie wiedziec, ze przy takim badaniu moze nastapic poronienie, a
          ryzyko jest duze 1 do 100!!!! OK! Zaryzykowalam zrobilam badania! Nie
          poronilam, ale na wynik musze czekac jeszcze dwa lub trzy tygodnie!!Jestem juz
          w 18 lub 19 tygodniu ciazy czuje ruchy mojego dziecka- to piaty miesiac
          ciazy!!! Ludzie i dowiaduje sie, ze dziecko ma Zespol Downa- i co? Moge usunac,
          ale jestem w 19 tygodniu ciazy. Decyzja zapadla- usowam- nie chce miec Downa w
          domu!!! Idziesz do szpitala, tam poprzez igle i strzykawke zostaje odszukane
          dziecka serce w lonie matki i wstrzyknieta w to serce trucizzna. Dzuiecko czy
          jak inni mowia plod ma zostac usmiercony!!! Pozniej normalnie dostajesz boli
          partych i nalezy to cos urodzic! Rodzisz i nikt nie daje ci gwarancji, ze to
          cos umarlo, zdazaly sie przypadki, ze przezylo!!!Mozesz zobaczyc to cos- co
          probowalas, albo juz zabilas!!! Jak wyobrazasz sobie dalej zyc???

          Mysle, ze kazdy przed podjeciem takiej decyzji musi wiedziec czy jest gotowy
          usunac ciaze w tak poznym okresie. I musi tez byc poinformowany jak to wszystko
          wyglada. JA ZREZYGNOWALAM. Jestem obecnie w 34 tygodniu ciazy w styczniu urodzi
          sie moje dziecko. Mialam wskazania do badan prenatalnych, bo moje pierwsze
          dziecko ma Zespol Downa. Ciesze sie, ze ani wtedy, ani teraz nie podjelam sie
          tego ryzyka.

          ALBO SIE TO DZIECKO CHCE ALBO NIE!

          To nie znaczy, ze jestem przeciwna aborcji. Tak jestem za ale do 12 tyg.
          Pozniej to zwykly MORD!

          Mieszkam w Niemczech- tutaj mozna zawsze usunac ciaze, nawet do pierwszych boli
          porodowych jezeli sie dowiesz ze to Zespol Downa, a nie dziecko!!! Uwierzcie te
          kobiety, ktore w tak poznym okresie usonely ciaze- nigdy nie byly juz normalne.
          Decyzja nalezy do ciebie. Powodzenia.
          • aniko Re: Jakos tak sie dziwnie sklada, 30.11.06, 15:23
            iwwona2 napisała:

            > No, tak latwo powiedziec- zrob badania prenatalne, a wszystko bedziesz
            > wiedziec!!! Ciekawa jestem ile z was wie jak te badania wygladaja. A wiec w
            13
            > tygodniu ciazy robi sie USG- genetyczne, juz wtedy mozna w 80% powiedziec czy
            > dziecko bedzeie mialo np: zespol Downa, nastepnie lekarz proponuje w 16
            > tygodniu ciazy kolejne badania- wod plodowych! Pobiera sie wody i je sie bada-

            > tylko, ze musi sie wiedziec, ze przy takim badaniu moze nastapic poronienie,
            a
            > ryzyko jest duze 1 do 100!!!! OK! Zaryzykowalam zrobilam badania! Nie
            > poronilam, ale na wynik musze czekac jeszcze dwa lub trzy tygodnie!!Jestem
            juz
            > w 18 lub 19 tygodniu ciazy czuje ruchy mojego dziecka- to piaty miesiac
            > ciazy!!! Ludzie i dowiaduje sie, ze dziecko ma Zespol Downa- i co? Moge
            usunac,
            >
            > ale jestem w 19 tygodniu ciazy. Decyzja zapadla- usowam- nie chce miec Downa
            w
            > domu!!! Idziesz do szpitala, tam poprzez igle i strzykawke zostaje odszukane
            > dziecka serce w lonie matki i wstrzyknieta w to serce trucizzna. Dzuiecko czy
            > jak inni mowia plod ma zostac usmiercony!!! Pozniej normalnie dostajesz boli
            > partych i nalezy to cos urodzic! Rodzisz i nikt nie daje ci gwarancji, ze to
            > cos umarlo, zdazaly sie przypadki, ze przezylo!!!Mozesz zobaczyc to cos- co
            > probowalas, albo juz zabilas!!! Jak wyobrazasz sobie dalej zyc???
            >
            > Mysle, ze kazdy przed podjeciem takiej decyzji musi wiedziec czy jest gotowy
            > usunac ciaze w tak poznym okresie. I musi tez byc poinformowany jak to
            wszystko
            >
            > wyglada. JA ZREZYGNOWALAM. Jestem obecnie w 34 tygodniu ciazy w styczniu
            urodzi
            >
            > sie moje dziecko. Mialam wskazania do badan prenatalnych, bo moje pierwsze
            > dziecko ma Zespol Downa. Ciesze sie, ze ani wtedy, ani teraz nie podjelam sie
            > tego ryzyka.
            >
            > ALBO SIE TO DZIECKO CHCE ALBO NIE!
            >
            > To nie znaczy, ze jestem przeciwna aborcji. Tak jestem za ale do 12 tyg.
            > Pozniej to zwykly MORD!
            >
            > Mieszkam w Niemczech- tutaj mozna zawsze usunac ciaze, nawet do pierwszych
            boli
            >
            > porodowych jezeli sie dowiesz ze to Zespol Downa, a nie dziecko!!! Uwierzcie
            te
            >
            > kobiety, ktore w tak poznym okresie usonely ciaze- nigdy nie byly juz
            normalne.
            >
            > Decyzja nalezy do ciebie. Powodzenia.

            Alez wlasnie o tym mowimy, ze badanie prenatalne nie moze byc zakazane, bo
            kobiety nie robia go dlatego zeby usunac tylko dlatego zeby wiedziec.!

          • balbina112 Re: Jakos tak sie dziwnie sklada, 30.11.06, 15:24
            masz racje, ze kazdy musi byc gotowy na podjecie takeij decyzji

            natomiast miedzy polska a niemcami jest tak roznica- ze tam dostajesz pieniadze
            na opieke nad dzieckiem niepelnsorapwnych, na zakup sprzetu rehabiltiacyjnego i
            medycznego ktore jest pokrwyane w 100%- to sa sa niemałe kwoty- nei to co u nas
            w polsce 125 zl ( czy jakos tak)
            a nie tak jak w polsce wozek inwalidzki spacerowy dzieciecy kosztuje 1800 zl w
            wersj ze ma 4 kolka i siedzisko ale jak chcesz budke, pałąk- barieka
            zabezpieczajaca, osłonę przeciwdeszczowa itd. to w suemi wyjdzie ci cena 2900 zl
            wniosek z NFZ dostajesz na 1800 czyli na tyle ci daja a reszte sobie sama
            doplac- no chyba ze masz bardzo niskei zarobki( kotre nawet o 1 zl nie
            przekrocza ustalonego max dochodu uprawniajacego cie do dofinasowania) to PCPR
            ci doplaci

            najwazniejsze zeby kazdy mial wybor- ale bez wzgledu jaka decyzje podjemie, aby
            mogl miec wwsparcie np. psychologa
            • iwwona2 Re: Jakos tak sie dziwnie sklada, 30.11.06, 15:39
              Tak to prawda kazdy musi miec wybor, ale tez musi miec pelne informacje na
              temat tych bezsensownych badan!!

              W 23 tygodniu ciazy robi sie kolenje USG genetyczne. Wtedy tez mozna wykrac
              wady serca i inne wady, ktore mozna leczyc podczas ciazy.

              Powodzenia przy badaniach prenatalnch.
          • le_lutki9 Re: Jakos tak sie dziwnie sklada, 30.11.06, 15:51
            Wiesz co jest w tym wszystkim najwazniejsze? Ze to Ty sama podjelas decyzje o
            urodzeniu drugiego dziecka "cokolwiek by nie bylo" a nie zdecydowal za Ciebie
            arbitralnie "polityk" lub lekarz ktory sam nie bedzie ponosil
            odpowiedzialnosci. O to tylko chodzi.
            Nie czuje sie zdolna do aborcji (mam dwoje malych dzieci) ale robilam badania -
            skonczylo sie na nieinwazyjnych - bo oboje z mezem mamy przypadki ZD w
            rodzinach. Nasze szczescie, ze na tym sie skonczylo. Ale jakby wyszly zle
            wyniki, to NIE WIEM co bym zrobila dalej. I tym bardziej nie mnie sadzic innych.
            Mam zarowno znajomych, ktorzy (zyjac we Francji i majac dostep do wszystkiego)
            podobnie jak Ty odmowili jakichkolwiek badan, bo nie wchodzila w rachube
            ewentualna aborcja. I chwala im za to. Chwala Tobie. Ale nie rzuce kamieniem w
            osobe, ktora wiedzac, ze unieszczesliwi dziecko, bo nie czuje sie na silach go
            kochac i pielegnowac, albo je porzuci, woli usunac ciaze.
            Jedna z moich kolezanek, rownoczesnie ze mna w ciazy, zakonczyla ja (po
            ciezkich miesiacach oczekiwania, badan, kolejnych badan i wahan obojga
            rodzicow) z poczatkiem siodmego miesiaca. Z powodu potwierdzonego ciezkiego
            uposledzenia zwiazanego z brakiem fragmentu mozgu u plodu. Bog wie, ze w zyciu
            nie chcialabym byc na jej miejscu i musiec podjac KTORAKOLWIEK z decyzji. I Bog
            mnie broni przed potepieniem wyboru rodzicow. Dzieciatko mialo pogrzeb, ma
            imie, zyje w pamieci rodzicow. I byl to ich, najciezszy w zyciu wybor i mnie
            nic do tego. Moge co najwyzej ich wspierac. Nie ma we mnie miejsca na nienawisc
            dla nich, niezaleznie od tego, co sama bym zdecydowala.
            Nawiasem mowiac gdyby nie to, ze po narodzinach mojego brata z ZD moi rodzice
            zrobili kompleksowe jak na owe czasy badania genotypu itp i ustalono, ze byl
            to "wypadek", prawdopodobnie nigdy nie zdecydowaliby sie na mnie. I wole o tym
            pamietac kiedy mowa o badaniach prenatalnych.
            Pozdrawiam
    • balbina112 Warto badać 30.11.06, 15:01
      zastanawiam się czy wszytkie osoby, które są przeciwko aborcji płodu z ciężką
      wadą genetyczna zajmowały się kiedykolwiek dziećmi tak chorymi???

      jezeli nie to niech sie lepiej nie wypowiadaja- i aby nabraly odrobiny pokory
      do siebie i innych to zapraszam do Osrdka wczesnej interwenjci lub Ośrodka
      Rehabilitacji Dzieci z Uposledzeniem Umyslowym- jest w kazdym miescie.

      Popracujcie tam jako wolontariusze chocby 1 dzien- wtedy wypowiadajcie sie na
      temat rozowju, zycia i opieki nad takimi dziećmi.
      wtedy moze zrozumiecie przed jakim ciezkim zyciem stoja te kobiety, ktore
      urodizly lub urodza chore dzieci

      mam codziennie kontatk z dziecmi z prozeniem mozgowym, z choroba keifeza (
      niestety dziecko jest uposledzone takze umyslowo) z zespolem downa, przepuklina
      oponowo rdzeniowa i inne.
      nie jestem rehbilitatnka- ale każdego dnia poprzez swoja prace staram sie pomoc
      tym dzieciom- po to zeby mogly byc bardziej sprawne, cieszczyc sie zyciem, dac
      im chwile radosci.
      ale sa tez takei dzieci, ktorym liczy sie tylko dni do smierci- brutalna
      prawda, ale prawdziwa

      wielu rodizcow jest wrecz udreczonych opieką nad chorym dzieckiem, odsaczanie
      wydzielin, pampersy, dzwiganei dziecka, reahbiltiacja, leakrze, tursnusy,
      wielokrotnei brak kontaktu z dzieckiem, niepelnosprawnosc umyslowa i fizyczna,
      musza rezygnowac z pracy, wielokroetnei kobiety sa zosawiane same sobie z
      chorym dieckiem bo maz stwierdzi ze on sie do tego nie nadaje.
      czy ktos z was zastanwial sie jakei to jest zycie tych rodzicow i tego dizecka
      jest dobrze jak rodzice umieja sie opiekwoac dzieckiem, maja na to pienaidze -
      wtedy zycie ich nei jest az tak tragiczne, ale wiele kobiet nei ma pojecia jak
      uzlyc cierpieniu swoim dzieciom, nawet ogarszaja nieswiadomie ich stan
      czy ktos nauczy je opiekwoac sie takiem dzieckiem, czy ktos da im pieanidze na
      reahbiltiacje ( nie refudnowana 2 razy w tydoniu) tylko codzienna, kilka godzin
      dziennie, an turnusy rehabilitacyjne, na sprzet rehabiltiacyjny i medyczny???

      jezeli chca poslowie uniemozliwc kobietom dokonanie wyboru to moze zaczna
      wychowywac dzieci chore- niech wkoncu zaczynaja pomagac rodzinom, ktore
      wychodwuja dzieci nieplenosprawne- bo duzo gadaja- ale pomoc z panstwa jest tak
      znikoma, ze wlasiciwe na nic nie wystarcza

      wiem ze wiele kobiet nie zostawilo dzieci samych sobie, nie oddalo do
      specjalnych domow dziecka- lecz staraja sie dac tym dzieciom choc jedna chwile
      szczescia- i pewnie po badaniach prenatalnych nie wyrazilyb zgody na aborcje,
      ale moglyb sie przygotowac psychicznie na taka traume

      Obracacie sie tylko wokól tematu: zabronic przerywac ciazy z plodem chorym czy
      nie? a kto sie zastanowil jak pomoc matkom ktore sie dycyduja wychowywac
      dziecko chore???

      teraz wielu z tcyh rodzicow majac 1 dziecko chore- pragną drugiego dziecka-
      zdrowego- i co ?? okazuej sie ze w 90% przypadkach lekarze nie widzą podstaw do
      zrobienia badan genetycznych, prenatalnych!!!!
      SZOK!!!!

      ale o czym my mowimy-moj lekarz ginekolog dr nauk med.jak mu powiedzialam, ze
      chcemy z mezem rozpoczac staranai o dziecko i chce przeprowadzic komplekoswe
      badanai to stwerdzi ze niepotrzebnie panikuje!!!!
      jak mu wyjasnilam ze mam na kontakt z dziecmi niepelnosprawwnymi i wiem co to
      znaczy, to wypisal mi skierowanie na badanie toksoplazmozy ( mam kota i sie
      obawialam) i obecnosc przeciwcial różyczki, ale skoro taki "fachowiec" nie
      widiz potrzeby zrobienai podstawowych badan to jak my mozemy mowic o
      specjalsityczncych badania- jak w wielkich umyslach jest taki brak rozumu...

      a jezeli kobieta nie wie, ze powinna zrobic takei badania??- moje kolezanki
      wogle nie maja zielonego pojecia o takiej koniecznosci.
      lekarze nie zawracaja sobie glowy bo po co ?
      a tak na marginesie za te badani musialam sobie zaplacic- lecz swiadomosc ze
      moglabym uchornic moje przyszle dziecko od choroby jest dla mnei bardzo wazna


      szkoda, ze wszystko rozpatrujecie w tak ograniczony sposób- osobiscie podziwiam
      rodzicow, ktorzy wychowuja tak chore dzieki, ktore w wielu wypadkach poprostu
      wegetuja.
      • iwwona2 Re: Warto badać 30.11.06, 15:17
        Skoro masz takie poglady to zastanow sie czy lepiej nie zmienic pracy! Moze
        perfumeria? Tam wszystko jest piekne i pieknie pachnie!!

        A co zrobic z dziecmi, ktore urodzily sie zdrowe, a pozniej w wyniku wypadku
        ulegly ciezkiemu uposledzeniu umyslowemu i fizycznemu?
        Do gazu?!

        A starcy- niedolezni, ktorzy sa udreka dla ich rodzin i dzieci?
        Do gazu?

        A wtedy mielibysmy my wszyscy zdrowi i piekni czas na roskoszowania sie swym
        pieknem.

        CIEBIE TEZ MOZE SPOTKAC TAKIE KALECTWO- I CO DO GAZU?

        Bo w brzuchu latwiej zabic? Gdzie twoja logika. Zabijac dzieci chore. SKANDAL.

        • aniko Re: Warto badać 30.11.06, 15:27
          skad wywnioskowalac, ze dziewczyna jest za aborcja??? napisala wyraznie o
          swiadomej minimalizacji ryzyka (badania na toksoplaznoze) i o pierwszenstwie
          pomocy rodzicom wychowyjacym chore dzieci nad sucha ustawa ograniczajaca prawa
          do badan prenatalnych?
          • iwwona2 Re: Warto badać 30.11.06, 15:36
            Zamiat tych badan prenatalnych, ktore sa strsznie kosztowne lepiej pomoc tym
            dzieciom, ktore juz zyja i potrzebuja naszej pomocy!!! Te badania na prawde sa
            okropne!! Jak one przebiegaja tego nie da sie opisac, a do tego te oczy lekarza
            jezeli jest cos nie tak!!! Takie stwierdzajace- to co chore dziecko to zabieg,
            ktory tez mnostwo kosztuje!! Zdrowia i pieniedzy.

            Prosze bardzo robcie sobie te badania, ale nalezy miec o nich pelna informacje.
            Pelna.
            • r306 To, ze Ty nie potrafisz uporac sie z prawda..... 30.11.06, 16:15
              ... i wolisz czekac na to 'co los ci przyniesie' - to Twoj wybor.
              Nazywanie badan prentaralnych 'idiotycznymi' tylko ze wzgledu na wlasna bojaz,
              doprady - jest nie na miejscu.

              PS.
              Przepraszam za domysl, ale wydaje mi sie, ze jestes osoba "gleboko wierzaca".
              Ostatnia fraze podalem w cudzyslowie, bowiem dla mnie gleboka wiara ma sie
              nijak do swierdzenia 'bog tak chcial', ktore tak czesto spotykamy na
              nagrobkach..... Kiedys w rozmowie z jednym ksiedzem doszlismy do wniosku, ze
              wynia to z braku elementarnej odwagi - w efekcie szukania usprawiedliwienia dla
              rzeczy, z ktorymi nie potrafimy sobie poradzic...
            • basia9987 Re: Warto badać 10.12.06, 23:11
              iwwono2 czy ty miałaś robione te badania bo jeśli nie to się w ogóle nie masz
              prawa wypowiadać.Moja przyjaciółka przeszła te badania i dało jej to czas nie do
              zabicia tej ciąży lecz do przygotowania się na pojawienie dziecka z zespołem
              dałna.Już wcześniej dowiedziała się gdzie otrzyma pomoc i wsparcie.Niestety ani
              państwo ani kościół nie pomógł jej ani trochę więc została sama i sama musiała
              radzić sobie.I gdzie byli wtedy ci co tak bronią dostępu do tych badań i tak
              chcą pomagać dzieciom które już żyją??Czy ty pomagasz jakiejś rodzinie z chorym
              dzieckiem?Jak nie to nie dyktuj ludziom jak mają żyć nie ty ich będziesz z ich
              życia rozliczać.Na koniec muszę napisać jeszcze jedno -zapytałam ją jakby miała
              wybór usunąć czy urodzić takie dziecko co by zrobiła powiedziała że nigdy by nie
              usunęła .
        • balbina112 Re: Warto badać 30.11.06, 15:40
          wydaje mi sei ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem!!!!

          przeczytaj jeszcze ra zmoj post- to moze cos z neigo zrozumiesz, bo jak narazie
          to tylko mnie obrazilas!!!!

          i nei porównuje mojej pracy z perfumera- pisałam ze wszystko robie zeby dac tym
          dzieciom chiwle szczescia

          ael jezeli kobieta ma prawo dokonac wyboru to jej sprawa-a ty nei mzoesz jej
          inarzucac swojeje woli- bo ty za nia nie wychowasz dziecka- oan musi byc
          swiadoma tego co ja czeka i weidziec co ma wlasicwie robic!!!!
          • tezas Daj spokoj, Balbina, to kolejna nawiedzona 30.11.06, 16:23
            W przeciwienstwie do Ciebie nie spedzila 5 minut w zyciu kolo niepelnosprawnego
            dziecka i nie spedzi. Swietnie pasuje do organizacji prolajfowej ktora grzmi o
            swietosci zycia, a gdzie chetnych do zajecia sie niepelnosprawnym brak.

            Widzialam w TV material o dziecku ktore urodzilo sie bez nerek (o czym bylo
            waidomo juz w ciazy) i zgodnie z przewidywaniami zylo 3 mies. (czy tyg.?) pod
            inkubatorem, zreszta-zdaniem lekarza-w cierpieniach. Mam pytanie: ile pieniedzy
            wydano na utrzymywanie go przy zyciu jak najdluzej gdy bylo wiadomo, ze na
            egzystencje nie ma szans i przynosi cierpienie? Ile kosztuje (chociaz
            oczywiscie najwazniejsze jest tu cierpienie kobiet, ktorym odmawia sie zgodnej
            z prawem aborcji) ciaza ktora i tak zakonczy sie poronieniem lub smiercia
            boworodka w wieku ponizej roku? Jakos tu nasza rozmowczyni nie martwi sie, ze
            te pieniadze moglyby posluzyc temu, aby kogos rzeczywiscie uratowac.

            Typowa przedstawicielka swojego gatunku.
            -------------------------------
            Jaroslaw Kaczyński, 2005: "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój
            brat Lech wygra wybory prezydenckie."
    • mieszko27 Warto badać 30.11.06, 15:07
      Kościół rzymsko-kat. jest bezradny i nieskuteczny w procesach wychowawczych
      mimo posiadanych (postwionych przez państwo do jego dyspozycji) ogromnych
      możliwości i środków. Toteż swoje wizje odnośnie do wychowania, moralności,
      porządku usiłuje wprowadzać poprzez administracyjne nakazy – np. zapis w
      konstytucji dotyczący "ochrony życia od chwili poczęcia"...Posłanka Sobecka na
      przykład głosi w sejmie i nie tylko prawdy objawione, że prezerwatywy są
      bezposrednim zagrożeniem dla mężczyzn (ich rąk i jder). Skąd ta posłanka o tym
      wie? Czyżby z autopsji, miała też kiedyś kutasa, stosowała prezerwatywy i to
      jej (oczywiście?) zaszkodziło? Dlatego teraz czuje się w obowiązku
      poinformować, wręcz ostrzec, innych przed stosowaniem??? ILE MUSI JESZCZE
      CZASU UPŁYNĄĆ ZANIM TEN KRAJ PRZESTANIE BYĆ POŚMIEWISKIEM ŚWIATA, SIEDLISKIEM
      WSZSLAKIEJ OBJAWIONEJ GŁUPOTY????????????????????????
    • mieszko27 Warto badać 30.11.06, 15:11

      Kościół rzymsko-kat. jest bezradny i nieskuteczny w procesach wychowawczych
      mimo posiadanych (postwionych przez państwo do jego dyspozycji) ogromnych
      możliwości i środków. Toteż swoje wizje odnośnie do wychowania, moralności,
      porządku usiłuje wprowadzać poprzez administracyjne nakazy – np. zapis w
      konstytucji dotyczący "ochrony życia od chwili poczęcia"...Posłanka Sobecka na
      przykład głosi w sejmie i nie tylko prawdy objawione, że prezerwatywy są
      bezposrednim zagrożeniem dla mężczyzn (ich rąk i jder). Skąd ta posłanka o tym
      wie? Czyżby z autopsji, miała też kiedyś kutasa, stosowała prezerwatywy i to
      jej (oczywiście?) zaszkodziło? Dlatego teraz czuje się w obowiązku
      poinformować, wręcz ostrzec, innych przed stosowaniem??? ILE MUSI JESZCZE
      CZASU UPŁYNĄĆ ZANIM TEN KRAJ PRZESTANIE BYĆ POŚMIEWISKIEM ŚWIATA, SIEDLISKIEM
      WSZSLAKIEJ OBJAWIONEJ GŁUPOTY????????????????????????
      • agalew Dziękuję Pani Dangel za to co Pani robi!!!!!! 30.11.06, 23:25
        Miałam to szczęście w nieszczęściu,że w ciąży trafiłam do Pani....moja jedna
        córeczka zmarła, druga bliżniaczka urodziła sie zdrowa. Dziekuję,ze mnie Pani
        na to przygotowała.....Dziekuję,że otwiera Pani dzwi nadzieji innym rodzicom a
        ich dzieciom daje szanse na zycie...
        pozdrawiam bardzo serdecznie
    • isabela34 do "prawdziwych katolikow" 04.12.06, 08:51
      Prosze, przez chwile pomyslcie - ani badania prenatalne ani aborcja nie sa
      obowiazkowe. Sa tylko wyborem. A to przeciez Bog dal nam wolna wole.
      Moze wiec zamiast zakazywac aborcji, ograniczac- wbrew woli Boga- wolna wole
      dacie kobiecie alternatywe ? Swiadomosc sexualna, srodki antykoncepcyjne, domy
      samotnej matki, pomoc dla rodzicow wychowujacych niepelnosprawne dzieci,
      adopcje...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka