Gość: ateista IP: *.240.213.136.Dial1.Phoenix1.Level3.net 30.07.07, 23:18 NARESZCIE!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: KUbA P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.autocom.pl 30.07.07, 23:56 Rozumiem, że ktoś może stracić wiarę w Boga. Jednak paranoja tych pseudo-niewiernych polega na tym, że sami nie wiedzą, jak bardzo są wierni choćby swoim ideologiom. Nie ważne, spod jakiego znaku te ideologie są. Resztę dopowiedzcie sobie sami. Na szczęście moja wiara jako katolika nie jest ideologią, ale więzią z Bogiem, szukaniem Miłości. Tylko błagam, niech propagandziści z GW nie próbują mi w tym przeszkadzać, bo to jest właśnie ubliżanie demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koles Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: 217.97.142.* 31.07.07, 10:10 Ateista to nie ten co stracił wiarę, ale ten który nie wierzy w istnienie BOGA. A poza tym, to chyba sami ci pseudo-ateiści robią sobie sztuczny ferment. Jeśli ktoś jest ateistą, to nie zależnie od tego czy w tv jest Bóg, czy nie i wice versa. A pozatym motto ateistów: być ateistą to nie wstyd. Ostatnio: być gejem to nie wstyt, a za niedługo pewnie inne hasła polecą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gda Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.such.nat.hnet.pl 31.07.07, 10:16 bo nie jest wstyd. A jakie inne hasła? Czyżby kościółek już propagandą wyprał mózg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srpnov [...] IP: *.gprspla.plusgsm.pl 31.07.07, 11:17 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alla No cóż, IP: *.tktelekom.pl 31.07.07, 11:32 gdyby ktoś nazwał przedstawicieli jakiegokolwiek wyznania (a już nie daj Boże tego jedynego słusznego) ZADUFANYMI BUCAMI, to odpowiadałby przed sądem za obrazę uczuć religijnych. Ateistów można obrażać bezkarnie. Tak mają się sprawy w XXI wieku, w centrum Europy. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazek Re: No cóż, IP: *.lanet.net.pl 31.07.07, 11:38 dokładnie. A na dodatek to wierzący w jakis paranoidalny sposób pzredstawiają siebie jako "prześladowanych" Zaraz się wpisuję na tę listę. A wiecie, co mnie cieszy najbardziej? Że jest na tej liście tylu nauczycieli. Ci ludzie najczęście niewiele w pracy mogą, bo dyrektorzy szkół trzęsą tyłkami przed byle proboszczem, i nawet ich rozumiem. Jeżeli zobaczą, że nie są wyjątkami, to może szkoła powróci do stanu normalnego - niezależnego od światopoglądu miejsca, gdzie przekazuje się wiedzę i wartości humanistyczne mające ludzi łączyć, a nie dzielić. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnostyk Re: No cóż, IP: 83.168.66.* 02.08.07, 11:12 Ja się nie wpiszę tylko dlatego, że boję się, iż listy ateistów i agnostyków mogą stanowić podstawę do prześladowań. Mamy już doświadczenie z "teczkami" i ich wykorzystywaniem. Niestety żyjemy w państwie bardzo wyznaniowym, więc mam prawo obawiać sie o zdrowie i życie swoje i swoich najbliższych. 1 godzina tygodniowo mszy w kościele jest ceną, jaką ja i moi bliscy poświęcają dla świętego spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
gwynedd Obraza uczuć ateistów 31.07.07, 11:42 W takim razie zarejestrujmy Związek Wyznaniowy Ateistów. Ilu potrzeba do tego podpisów? Podejrzewam, że możemy zebrać odpowiednią ilość podpisów w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Huub900 Re: Obraza uczuć ateistów IP: *.multinet.entel.pl 31.07.07, 12:21 Ja się pod tym nie podpiszę. Chcę, żeby każdy mógł bezkarnie krytykować (a nawet wyśmiewać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Zadupie Europy, a nie centrum IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 31.07.07, 12:30 Gość portalu: alla napisał(a): > gdyby ktoś nazwał przedstawicieli jakiegokolwiek wyznania (a już nie daj Boże > tego jedynego słusznego) ZADUFANYMI BUCAMI, to odpowiadałby przed sądem za > obrazę uczuć religijnych. Ateistów można obrażać bezkarnie. > Tak mają się sprawy w XXI wieku, w centrum Europy. Smutne. Przesadzasz z tym centrum Europy. Polska to zacofane wschodnie zadupie Europy, a nie centrum. PiS i LiS usiłują przekształcić Polskę w europejską Arabię Saudyjską. Ateiści niech się cieszą, że narazie nie grozi im ścięcie głowy. W Arabii Saudyjskiej za utratę wiary grozi ścięcie głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
centrolew Re: Zadupie Europy, a nie centrum 31.07.07, 16:23 A ja w pełni popieram apel! Wpisałem się od razu, jak tylko usłyszałem o nim. Mam już dość tej manipulacji katolickiej próbującej wszystkim narzucić swój ideologiczny kaganiec. Jeżeli ktoś to lubi, to OK - są różne odchylenia. Urojenie religijne jest w mojej opinii najpowszechniejszym i najbardziej szkodliwym. Cudowny byłby świat bez religii... Religia to najlepsze usprawiedliwienie dla konieczności zabijania innych ludzi. Nie chcę płacić podatków na jakieś Hangary Opatrzności Bożej, nie chcę aby pieniądze zamiast na naukę przedmiotów szkolnych finansowały kler w swej akcji zmuszania dzieci do przyjmowania jedynie słusznej ideologii. Wkurza mnie, że nie mogę krytykować nawet najgorszego kretynizmu i łajdactwa, jeżeli kryje się za płaszczykiem "wiary". Denerwuje mnie, że nawet najgorszy kretyn, jak jest religijny to dostaje władzę niewspółmierną do jego kompetencji. Drodzy Katolicy - po prostu się odczepcie ode mnie i nie narzucajcie mi i mojej rodzinie swojego światopoglądu zwłaszcza, że robicie to za moje pieniądze! Odpowiedz Link Zgłoś
kosiasko Zadupie swiata, zaraz po Iranie 31.07.07, 21:42 Ci ostatni choc nauczyli sie wzbogacac Uran 235. Polacy nawet to zaprzepascili. Teraz juz tylko moga sie modlic do Allah'a o litosc. Odpowiedz Link Zgłoś
niepoprawny1 List do PT Ateistów. 31.07.07, 21:58 Mnie najbardziej przekonał list J. Korwina-Mikke do ateistów. Wykazuje on, że walczący ateizm nie ma sensu. Poza tym wskazuje, że korzystniejsza społecznie jest istnienie kultu i wiara w Boga. Apeluje do ateistów, by nie wojowali i podaje racjonalne argumenty za tym przemawiające. Jest to artykuł do bólu logiczny. Powinien być przeczytany przez każdego ateistę. Dlaczego wojującym ateistom przeszkadza kult w Boga, manifestowanie wiary i publiczne wspominanie o wydarzeniach religijnych, a nie przeszkadza Parady Równości ? Czyżby poprawna politycznie dyskryminacja ? korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID218011074,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Huub900 Re: List do PT Ateistów. IP: *.multinet.entel.pl 31.07.07, 22:42 > Dlaczego wojującym ateistom przeszkadza kult w Boga, manifestowanie wiary i > publiczne wspominanie o wydarzeniach religijnych, a nie przeszkadza Parady > Równości ? Czyżby poprawna politycznie dyskryminacja ? To bardzo proste. Członkowie Parady Równości nie usiłują mnie sodomizować, natomiast katolicy usiłują zmusić mnie do życia zgodnego z nakazami ich religii. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: List do PT Ateistów. 01.08.07, 00:01 > natomiast katolicy usiłują zmusić mnie do życia zgodnego z nakazami ich religii A można wiedzieć w jaki sposób? Bo ja jakoś tego nie odczułem, choć ateistą jestem od wielu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Huub900 Re: List do PT Ateistów. IP: *.multinet.entel.pl 01.08.07, 00:24 > > natomiast katolicy usiłują zmusić mnie do życia zgodnego z nakazami ich > religii > > A można wiedzieć w jaki sposób? Bo ja jakoś tego nie odczułem, choć ateistą > jestem od wielu lat. Można: ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci (choć to tylko wierzchołek góry lodowej). Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: List do PT Ateistów. 01.08.07, 12:16 > Można: ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci I to aż tak ci przeszkadza!? Sorry za niedyskrecję, ale czy mogę spytać, w jaki sposób ciebie to dotyczy? Urodziłeś się, czyli od poczęcia byłeś chroniony. Żyjesz, czyli jakoś nikt cię jeszcze "nienaturalnie" nie uśmiercił. Jak narazie widzę same plusy tej sytuacji (dla ciebie, oczywiście). Wyjasnij mi, co ci tu nie pasuje? Przecież jak ci się nie podoba życie, to zawsze możesz się zabić. Bo piekła przecież nie pójdziesz za to :) Odpowiedz Link Zgłoś
kosiasko wierze w wiare 01.08.07, 09:08 Korwin-Mikke wierzy sobie dla wlasnej przyjemnosci. Co to ma do istnienia boga? Ciekawe czy dla tejze wlasnej przyjemnosci pierze umysly swoim wnukom, wyrzadzajac im niepowetowana i nieodwracalna krzywde. Tak samo jak Muzulmanie piora umysly swoim latoroslom. Na dodatek chopcom okalaczaja kutasy. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: List do PT Ateistów. 01.08.07, 11:24 Ciekawy tekst, ale błędy jak zwyke te same: 1. Brak dowodów na istnienie Boga jest argumentem, a może nawet dowodem (choć niepewnym) na jego nieistnienie. Oczywiście, można zarzucać takiemu rozumowaniu, że jest argumentum ad ignorantiam, problem w tym, że odrzucenie go prowadzi w konsekwencji do megasceptycyzmu, czyli do bardziej absurdalnych konsekwencji. Szerzej pisałem tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=54118982&a=54266146 2. Z tym Aldebaranem, też nie jest jasne. Możnaby przykładowo argumentować, że księżyc tańczący cake-walka na niebie (albo na przykład mgławica Andromedy) nie mógłby być tworem cywilizacji, bo żadna nie może złamać praw fizyki. Prawa fizyki mogą być, może inne niż je znamy, ale bardziej racjonalne mogłoby być w takim wypadku przyjęcie, że dokonuje tego istota nadprzyrodzona, spoza świata. 3. Kawałki o roli religii w życiu społeczeństw pomijam, bo są naciągane, społeczeństwa ateistyczne trzymają się póki co tak samo dobrze jak teistyczne. Jedynie procesy transformacji, laicyzacji, mogą być okresami konfliktów społecznych, jak to ma miejsce u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
critto nie mozna obrazac Ateistow (Kodeks Karny) 31.07.07, 15:32 na szczescie nie masz racji - nie mozna obrazac Ateistow, Kodeks Karny tego zakazuje: Rozdział XXIV: Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania. Art. 194. Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową ALBO BEZWYZNANIOWOSC, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Art. 256. Kto publicznie […] nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ZE WZGLĘDU NA BEZWYZNANIOWOŚĆ, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej ALBO Z POWODU JEJ BEZWYZNANIOWOŚCI lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Odpowiedz Link Zgłoś
e.day Re: nie mozna obrazac Ateistow (Kodeks Karny) 31.07.07, 19:52 To wyjątkowo nierozważne z Twojej strony, publicznie prezentowanie TAKICH urywków z kk. Jeszcze chwila, i ktoś dojdzie do wniosku, że te zaznaczone przez Ciebie fragmenty należy usunąć - w ramach szerzenia Jedynie Słusznych Poglądów... Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: No cóż, 31.07.07, 17:14 Gość portalu: alla napisał(a): > gdyby ktoś nazwał przedstawicieli jakiegokolwiek wyznania (a już nie daj Boże > tego jedynego słusznego) ZADUFANYMI BUCAMI, to odpowiadałby przed sądem za > obrazę uczuć religijnych. Ateistów można obrażać bezkarnie. > Tak mają się sprawy w XXI wieku, w centrum Europy. > Smutne. Inicjatywa ateistów zapewne obraża już uczucia religijne co poniektórych Polaków, bo ktoś śmiał powiedzieć, że państwo powinno być neutralne światopoglądowo. Przecież nikt nikomu nie zabrania wierzyć w Boga w takim a nie innym obrządku, dążąc o państwo o charakterze świeckim. Jeżeli ktoś jest naprawdę dobrym katolikiem, to nie zdecyduje się na aborcję. To już miejsce do popisu dla duchownych, a nie dla polskiego ustawodawstwa. www.bogactworoznorodnosci.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asr Re: No cóż, IP: *.chello.pl 31.07.07, 17:28 chyba Ci sie troszkę myli rzeczywistosc... obrazac bezkarnie mozna jedynie katolików... obrazisz prawosławnych zacznie pohukiwać Rosja, obrazisz muzułmanów nie doczekasz switu z roboty cie wyleją i ze strachu szefowie twoich rządów bedą rpzepraszac kazdego muzulanina całowaniem w stopę... tymczasem kul&trendi oraz dżezi itp itd jest obrażać "katoli", "ciemnogrodzian"... nie ma to jak "oświecone liberalne lewactwo" :D Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Ale ja wcale nie czuje się obrażony! 01.08.07, 00:00 Przez kolegę "srpnov"! Mało tego- mam takie same poglądy na temat "wierzących" ateistów, co on. Napisałem o tym więcej poniżej. Oczywiście nie musę chyba dodawać, że jestem ateistą. Tylko trochę innym niż większość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k [...] IP: *.pasnet.cz 01.08.07, 04:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania ależ natłok prymitywizmu IP: *.icpnet.pl 31.07.07, 12:14 Nie będę wspominać sytuacji, gdy wskazywano mnie jak dziwaka jako niewierzącego (akurat traf chciał kilka razy w Małopolsce), ani gdy stawiano mnie jako mniejszości w innych chwilach (ta "wyróżniona" 1/3). Jednak głosy powyższe świadczą o całkowitym braku rozeznania w otoczeniu, o ciasnocie umysłów. Wobec tego wypada się cieszyć, że już poniżej połowy społeczeństwa uczestniczy w praktykach religijnych rzadziej niż raz w miesiącu. Droga do wydzielenia się tolerancyjnej większości, dla której religia i źródła wartości są sprawą wewnętrzną, od wojującej katolicko-mułuzmańskiej mniejszości, jest prosta i oczywista. Niestety konflikty religijne są nieuniknione. Mohery są tego awangardą. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 10:21 Ateista, tak samo jak katolik czy muzułmanin jest do czegos przekonany. Wierzy (że nie Boga ma, albo że jest). Dokładnie tak samo irracjonalnie, nie oparte na żadnych dowodach, tylko na wierze. Co innego agnostyk - ten jest uczciwy, mówi, że ma wątpliwości.Nie jest w stanie powiedzieć, czy Bóg jest, czy Boga nie ma. Tylko ten jest racjonalny. Cała reszta to postawy irracjonalne, ale dozwolone. Przykre staje się wtedy, gdy zaczyna ktos swoje poglady narzucać i uważac za jedyne dopuszczalne.W obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:33 Mala poprawka: Naukowych i wairygodnych dowodów na istnienie boga (jakiegokolwiek) brak i jakoś od dłuższego czasu nie mogą się pojawić więc bardziej prawdopodobne, że go nie ma niż, że jest. Więc ateizm nie jest kwestią wiary w tym samym stopniu co wierzenie w boga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:51 Bóg jest istotą transcendentną, a więc niemożliwą do poznania w sposób rozumowy. Stąd stopień prawdopodobieństwa jego istnienia czy nieistnienia jest taki sam. Można obalić mit boga chrześcijańskiego w sposób rozumowy, i jednocześnie nie sposób udowodnić słuszności przekonań ateistycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 11:13 Gość portalu: elo napisał(a): > Bóg jest istotą transcendentną, a więc niemożliwą do poznania w sposób > rozumowy. Stąd stopień prawdopodobieństwa jego istnienia czy nieistnienia jest > taki sam. Można obalić mit boga chrześcijańskiego w sposób rozumowy, i > jednocześnie nie sposób udowodnić słuszności przekonań ateistycznych. He,he- ale płetwal błękitny w Wiśle to również istota transcendentna, przynajmniej ten o którym mówię. Też jest niepoznawalny rozumowo i nieempiryczny, choć czasem objawia swoją obecność. Niestety postulowanie czegoś co jest niepoznawalne rozumowo grozi erozją racjonalności. Bowiem, mogę tę własność niepoznawalności przypisać komukolwiek i czemukolwiek i jeszcze twierdzić, że to coś jest wyjaśnieniem jakiś aspektów rzeczywistości itp. Nie mogę na przykład wiedzieć, w takim ujęciu, czysłonie mają kły, może to jakieś demony zwodzą moje zmysły, np. przybierając kształt ciosów słonia itp. I per analogiam nie mogę wiedzieć praktycznie czegokolwiek. Nie tylko Bóg może być niepoznawalny, w ogóle nie wiem czy postulowaniu, takich bytów jesteśmy ograniczeni czymś więcej niż wyobraźnią (zarzut, że demony są "niepoważne" i dowolne uchylam, bo równie dobrze pojęcie Boga jest dowolne, ukształtowane kulturowo itp.) I jeszcze jedno- nie stosuj, wątpliwej zasady indyferencji. Jeśli nie wiemy nic o istnieniu Boga, nie wolno nam w ogóle mówić o jego prawdopodobieństwie, nawet twierdzić, że prawdopodobieństwo jego istnienia jest równe prawdopodobieństwu nieistnienia.. W takim sensie również agnostycyzm, okazuje się, przynajmniej w pewnym wariancie - nie do przyjęcia, ale wraz z teizmem i ateizmem. W ogóle wówczas nie wiadomo co robić z Bogiem- jago pojęcie okazuje się może bezsensowne i irracjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimo Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 13:59 transcensencja to metafizyczna konstrukcja myślowa... transcendencji nie ma - to wymysł filozofów, żeby terorie, które głoszą były koherentne, wewnętrznie niesprzeczne... Odpowiedz Link Zgłoś
peterus1 Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 14:57 Wierze w transcendentną esencję dobra orbitującą wokół Słońca. Każdy meteor trafiający w naszą atmosferę trochę jej zrzuca. Jednak esencja oddziela się w locie od materii i wpada w czyjąś czaszkę. Nasza religia praktykuje czuhuku. Polega to na wyszukiwaniu ludzi, którzy byli najbliżej upadku... i rozwalaniu ich czaszek. Dzięki temu zwiększamy poziom esesncji dobra na świecie. No! I oczywiście wszyscy inni ludzie są równie racjonalni co my. Nie da się tego zobaczyć, więc szansę, że to my mamy rację są 50-50. Odpowiedz Link Zgłoś
patikubi Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 21:41 no dokladnie. a ja wierze jeszcze w dobre wrozki, swietego mikolaja i skrzaty!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaj.agaj Re: P-a-r-a-n-o-j-a 01.08.07, 00:06 A ja wierze, ze swiat jest dobry, kieruje sie dobrem i do dobra dazy. Mam tez na to dowody - np. epidemie (np. czarna smierc = 1/3 - 2/3 Europy zmarla), wojny (np. chlopskie, 30-letnia, I i II wojna sw), kleski zywiolowe, glod, uderzenia meteorytow, itp - to wszystko jest znacznie mnie nasilone teraz niz kiedys. Odpowiedz Link Zgłoś
gwynedd Przesłanki przemawiające za ateizmem 31.07.07, 10:56 Dopóki istnieje ziarno wątpliwości, ostatecznego rozstrzygnięcie kwestii istnienia bogów lub boga sprowadza się do wiary. Mówię to jako osoba o przekonaniach ateistycznych, wierząca w nieistnienie nadrzędnych sił duchowych. Aczkolwiek istnieją poszlaki wskazujące na nieistnienie tych sił, nie mamy na to ostatecznego dowodu, a bez dowodu nie wydaje się wyroków. Bez wsparcia dowodowego można nabrać przekonania co do słuszności jakiejś racji, ale przekonanie nie jest równoznaczne stwierdzeniu faktu. W przypadku kwestii boskiej, nikt nigdy nie będzie w stanie ostatecznie stwierdzić faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: Przesłanki przemawiające za ateizmem 31.07.07, 11:08 największy problem to nie religia ale ideologie i ich fanatycy. jak czytam te wypowiedzi ateistów na forum to tracę dla nich całą dotychczasową sympatię. tacy sami nawiedzeni jak katolicy i inni islamiści Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Great Cornholio Re: Przesłanki przemawiające za ateizmem IP: *.chello.pl 31.07.07, 17:34 albo troche gorzej...bo sfrustrowani swoją mała siłą przekonywania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Przesłanki przemawiające za ateizmem IP: *.chello.pl 06.08.07, 12:11 Wykazywanie (głównie sobie), że ateiści są frustratami lub nawiedzonymi to postawa typowa dla ludzi cierpiących (niekiedy z powodów losowych, innym razem za sprawą jakich sugestii - np. że są moralnie ułomni, tzw. grzeszni) i pragnących się dowartościować przez wmawianie sobie, że są mimo to lepsi od tych innych, jakoby "wierzących inaczej", tj. fałszywie. Polega to na tym, że się tak definiuje rzekomego przeciwnika, by go łatwo było zdyskredytować. Tak to wygląda w skrócie: to ty jesteś nawiedzony, to ty jesteś ograniczony, to ty jesteś ciemnogrodzianinem, albo jeszcze gorsze obelgi w rodzaju zarzutów wynaturzeń, postawy aspołecznej czy głoszenia zgubnego jakoby relatywizmu moralnego. Nierzadko słyszymy jeszcze i ten stary zarzut, że walczymy z realnym uosobieniem lub wcieleniem najwyższego dobra, zwanym najczęściej Jahwe, Bogiem czy Allachem. My tymczasem krytycznie odnosimy się tylko do pewnych pojęć obrosłych mitami. Do tych w szczególności, które służyły i służą pewnym ludziom do wykorzystywania innych w sposób jawnie krzywdzący, do uzasadnienia podbojów czy terroryzmu. Przykładów na to bez liku. Już starożytni zauważyli (np. poczciwy Epikur) okrucieństwo ofiar składanych bogom niegdyś z ludzi (np. Ifigenia - za pomyślność wyprawy na podbój Troi) czy wątpliwej jakości woń palonych wnętrzności zwierząt ofiarnych. Wojny "krzyżowe" nadal niczego nie uczą? Dzisiejsze szkoły pakistańskie, w których w ramach "nauczania religii tresuje się dzieci niczym zwierzęta bojowe? Niniejsze forum jest również przykładem tego, z jakim usposobieniem toczą się - niestety ciągle u nas - polemiki "religijne". To zaś, że pod sztandarami wojującego ateizmu kiedyś prześladowano wierzących pozostających (nieraz bezwiednie) w służbie innego systemu politycznego, dążącego do przywrócenia światowej władzy rzymskiemu papieżowi, jest takim samym argumentem przeciw ateizmowi jak zarzucanie chrystianizmowi, że częściej bywał zarzewiem niezgody i wojen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franek Re: Przesłanki przemawiające za ateizmem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 11:11 Czy nie możesz intelektualnie uznac, że mózg człowieka nie jest w stanie rozpoznac pewnych nazbyt złożonych dla niego bytów, a być może istniejących? Pchła która Cię gryzie nie jest w stanie zrozumiec faktu istnienia człowieka. Jej system rozpoznawania rzeczywistosci jest dla tego zbyt mały. Czy Ty masz mózg o nieogranizconych mozliwosciach? Ja uważam się za taką pchłę w kosmosie i pewne, niekoniecznie tylko logiczne przesłanki, skłaniają mnie do wiary, że jest tam KTOŚ większy nieskończenie razy ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gwynedd Podstawy agnostycyzmu 31.07.07, 11:16 To są akurat podstawy agnostycyzmu. Dlaczego traktujesz swoją niewiedzę jako dowód na istnienie boga? Przeczytaj wypowiedzi moje, Huub900 i Elo w wątku "P-a-r-a-n-o-j-a" nieco niżej. Poruszamy dokładnie ten sam temat, co Twój post powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Podstawy agnostycyzmu 31.07.07, 11:27 gwynedd napisał: > To są akurat podstawy agnostycyzmu. Dlaczego traktujesz swoją niewiedzę jako > dowód na istnienie boga? > > Przeczytaj wypowiedzi moje, Huub900 i Elo w wątku "P-a-r-a-n-o-j-a" nieco niżej > . > Poruszamy dokładnie ten sam temat, co Twój post powyżej. To nie jest takie proste. Zabieg, "transcendentyzacji Boga"" na który wg Ciebie powoływać się mogą teiści, to w istocie otwarcie drzwi potencjalnie absolutnemu sceptycyzmowi. Dowolna jakość, byt itp. może być w ten sposób transcendentna. Co więcej obserwowane byty i własności mogą być w takim układzie tylko iluzjami wytworzonymi, np. przez ukrywające się przed nami demony. Ale to prowadziłoby do totalnego i absurdalnego sceptycyzmu, z racjonalnego punktu widzenia nie do przyjęcia. A dyskutujemy racjonalnie prawda...? Odpowiedz Link Zgłoś
gwynedd Re: Podstawy agnostycyzmu 31.07.07, 11:39 Chcielibyśmy dyskutować racjonalnie. Niestety, nie wszyscy tego chcemy, i dlatego tak czy siak trzeba sięgać po argumentację pozaracjonalną, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś gotowy się na nią powołać. Czyżby ratunkiem było powiedzenie "nie dyskutuj z szaleńcem, bo wtedy sam oszalejesz"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Podstawy agnostycyzmu 31.07.07, 12:18 Ale jaki jest sens dyskutować inaczej niż racjonalnie?? Do prawdy się nie dojdzie, co najwyżej jest ona założona z góry, czyli nie ma dyskusji, bo ta, o ile dąży do prawdy w dyskusji, nie może być z góry przyjęta, ma wyłonić się dopiero z dyskusji? Spróbuję to wyrazić, trochę niekonwencjonalnie: Wśród filozofów krąży pewien dowcip. Pewien filozof leży w nocy w łóżku i śpi. Śnią mu się wielcy filozofowie: Platon, Arystoteles itp. Każdy z nich przedstawia swoje argumenty, a filozof zawsze odpowiada jednym i tym samym zdaniem, po którym wielcy mędrcy skonfundowani milkną i odchodzą. Filozof, w sennym otępieniu, nie wie dokładnie, co mówi, ale błyska mu: znalazłem uniwersalny argument filozoficzny, uniwersalny obalacz wszelkich tez! To wielkie odkrycie muszę je zapisać bo zapomnę. Wielkim wysiłkiem budzi się ,zapisuje zdanie na kartce paieru, mechanicznie, nie myśląc o nim, po czym pada na łóżko i zasypia. Budzi się rano, nie pamiętając argumentu, patrzy więc na kartkę. Widać na niej słowa: "ALE TO TY TAK SĄDZISZ...." Zauważ, że argument teistów jest analogiczny: A może jednak się mylisz, Może nie poznałeś wszystkiego, A może jednak istnieje prawda nie poznawalna dla ciebie itp. To jednak uniemożliwia dyskusję, bo na takiej zasadzie i ja mogę zacząć mówić teistom: "A może się mylisz, że ja się mylę itp. Dyskusja staje się nieracjonalna, więcej, ona staje się jałowa, werbalna zmienia się w słowna przepychankę. Dlatego nie ma sensu jej prowadzić. A ponieważ dopuszczając takie argumenty, możemy "wyjałowić" dowolną, jak się wydaję dyskusję, należy więc takich argumentów unikąć są one wadliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
gwynedd Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z nich. 31.07.07, 12:30 Nie uważam, jakoby dyskusja inna niż racjonalna miała sens. Przekonujący dowód można osiągnąć jedynie poprzez racjonalną argumentację oraz przyjęcie odpowiednich standardów dyskusji, o jakich mówi przytoczona przez Ciebie anegdota. Z drugiej strony, kiedy interlokutor sięga po nieracjonalne rozumowanie, musisz podążyć jego tropem lub przerwać dyskusję i podjąć krytykę argumentacji przeciwnika. W każdym wypadku dyskusja zbacza na manowce. Utrzymanie jej w granicach racjonalnego rozumowania wymaga stuprocentowej dobrej woli oraz wysokich umiejętności erystycznych obu stron, i dlatego o pewnych rzeczach nie dyskutuje się. Bo, jak sam mówisz, nie ma w tym sensu. Każdy dochodzi do swoich wniosków podczas osobistych przemyśleń, nierzadko w sposób podświadomy. Funkcją większości potyczek słownych na tym forum jest dostarczenie bodźca do takich przemyśleń, nie zaś przeprowadzenie racjonalnego dowodu słuszności swoich racji. :) Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 31.07.07, 12:46 gwynedd napisał: > Nie uważam, jakoby dyskusja inna niż racjonalna miała sens. Przekonujący dowód > można osiągnąć jedynie poprzez racjonalną argumentację oraz przyjęcie > odpowiednich standardów dyskusji, o jakich mówi przytoczona przez Ciebie anegdo > ta. > > Z drugiej strony, kiedy interlokutor sięga po nieracjonalne rozumowanie, musisz > podążyć jego tropem lub przerwać dyskusję i podjąć krytykę argumentacji > przeciwnika. W każdym wypadku dyskusja zbacza na manowce. Utrzymanie jej w > granicach racjonalnego rozumowania wymaga stuprocentowej dobrej woli oraz > wysokich umiejętności erystycznych obu stron, i dlatego o pewnych rzeczach nie > dyskutuje się. Bo, jak sam mówisz, nie ma w tym sensu. Każdy dochodzi do swoich > wniosków podczas osobistych przemyśleń, nierzadko w sposób podświadomy. Funkcją > większości potyczek słownych na tym forum jest dostarczenie bodźca do takich > przemyśleń, nie zaś przeprowadzenie racjonalnego dowodu słuszności swoich racji > . :) Hm, nie wiem czy pojmuję? dla czego dyskusja w każdym przypadku zbacza na manowce, nawet gdy krytykuję interlokutora? A jeśli chodzi o moją krytykę, to polega ona włąsnie na pokazaniu, że pewne argumenty uniemozliwiają dyskusję i poznanie, prowadzą do megassceptycyzmu- i to chyba jest silny argument. Co do dyskusji na forach, tak one są werbalne- ale liczę że czasem da się wymienić wartościowymi argumentami- inaczej rzeczywiście nie mają wielkiego sensu-bodźce do rozmyślań, są chyba gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRO Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 13:59 Z przyjemnoscia przeczytalem wymiane postow obu Panow. Samo stwierdzenie, ze nie istnieje racjonalny dowod na istnienie lub nieistnienie Boga jest cenny. Stawia bowiem ateistow w dokladnie takiej samej pozycji jak tzw. wierzacych. Pisze "tzw." bo ateisci zwani czesto niewierzacymi sa w istocie wierzacymi w nieistnienie Sily Wyzszej. Problem w tym, ze zdajacych sobie z tego sprawe jest niewielu i najczesciej pozostaja skromnymi jednostkami pojmujacymi cokolwiek z istoty problemu. Oczywiscie mozna podejsc do problemu od strony psychologicznej pytajac komu jest latwiej, ale to raczej pragmatyczna sciezka, ktora takze prowadzi do nikad. Dowodow wprawdzie nie ma ale przeslanki owszem sa. Kazdy musi wybrac jakie przeslanki sa dla niego istotniejsze a jakie postawi na drugim miejscu. Jezus nie dyskutowal, nie przekonywal, ze On ma racje. Mowil o sobie jasno, ze jest Bogiem. Siebie nazywal Prawda, Droga i Zyciem. Innymi slowy prawda jest tam gdzie On jest. Droga to inaczej sposob zycia, postepowanie. On jest wzorem jak nalezy postepowac. Zycie to pelnia zycia. Kto nie chcialby tak zyc. Te swoje wypowiedzi pozostawial sluchaczom do przyjecia lub odrzucenia. Swoim adwersarzom powiedzial krotko: Jan. 7:16-17 "Na to odpowiedział im Jezus, mówiąc: Nauka moja nie jest moją, lecz tego, który mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić wolę jego, ten pozna, czy ta nauka jest z Boga, czy też Ja sam mówię od siebie". Jak widac nawet sam Pan Bog stawia czlowieka w sytuacji gdzie nie racjonalne dowody ale jego wola ma zdecydowac co lub Kto bedzie dla niego ostateczna przeslanka. Tym zas, ktorzy zechca byc wierni Jego nauczaniu obiecuje glebsze albo prawdziwe poznanie. On jest ta jedyna i ostateczna Prawda choc przecie sie nie narzuca. Systemy ideologiczne i panstwowe powolujace sie na Niego oczywiscie nie maja z Nim nic wspolnego. Tu dygresja na temat poznania: Mozna poznac intelektualnie wszystko na temat milosci mezczyzny do kobiety na podstawie literatury fachowej i pieknej. Ale to poznanie nigdy nie zastapi tego spojrzenia, szeptu, pieszczoty i wiezi miedzy dwojgiem. Byc moze moj post wyda sie trywialny. No coz to przecie tylko post. Pozdrawiam BRO Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 31.07.07, 14:34 Łaskawy Panie! Rzecz jednak w tym właśnie, że ateizm wcale niekoniecznie jest wiarą. Bo jeśli jest- to wiarą, to wiarą okazuje się być może wszystko- i nie ma wiedzy, tylko wiara. A to twierdzenie jest prawdopodobnie niedorzeczne. Bo inaczej, żadne z twierdzeń nie jest obiektywnie obowiązujące (o ile tylko właściwie rozumiem tu wiarę). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRO Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 14:54 Juz Pilat zadal znamienne pytanie: "Co to jest prawda?". Co to jest: "twierdzenie obiektywnie obowiązujące"? Nawet twierdzenia logiki matematycznej, choc prowdza do daleko idacych i sprawdzalnych wnioskow, sa wlasciwe tylko w pewnym zakresie. W matematyce znane sa liczby peadyczne. Jest to twor oparty wylacznie na logicznym rozumowaniu. Mozna sie spierac czy one obiektywnie i obowiazujaco istnieja czy nie. C.S. Levis w swojej ksiazce, ktora po polsku ukazala sie pod tytulem "Chrzescijanstwo po prostu" podal szereg przekonujacych przeslanek istniejacych w nas samych, ktore wskazuja na Boga - Stworce. Ja skromnie staram sie wykazac, ze podobnie jak wielu wierzacych tak i niemal wszyscy ateisci naprawde nie poszukuja prawdy. Raczej hardo stwierdzaja, ze racja jest po ich stronie i kwita. Pozdrawiam BRO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRO Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 15:00 Jeszcze zdanie do poprzedniego postu. W skali makro i mikro jest tylko wiara. Nie podasz mi Kolego zadnej dziedziny w skali makro lub mikro gdzie istnialaby wiedza. W skali naszej rzeczywistosci istnieje stol ale juz w skali mikro nie jestes w stanie wskazac mi zadnej realnie istniejacej czastki tego stolu. Trzeba przyjac wiara, ze stol sklada sie z tych watpliwie istniejacych czastek. Ale przecie obmierzam stol i zgodzimy sie obaj, ze jego wymiary sa obiektywnie obowiazujace (x,y,z). Pozdrawiam BRO Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 31.07.07, 15:32 Gość portalu: BRO napisał(a): > Jeszcze zdanie do poprzedniego postu. > W skali makro i mikro jest tylko wiara. Nie podasz mi Kolego zadnej dziedziny w > skali makro lub mikro gdzie istnialaby wiedza. W skali naszej rzeczywistosci > istnieje stol ale juz w skali mikro nie jestes w stanie wskazac mi zadnej > realnie istniejacej czastki tego stolu. Trzeba przyjac wiara, ze stol sklada si > e > z tych watpliwie istniejacych czastek. > Ale przecie obmierzam stol i zgodzimy sie obaj, ze jego wymiary sa obiektywnie > obowiazujace (x,y,z). > Pozdrawiam > BRO Przepraszam, ale to już mieszanie wiary z nauką. Na istnienie cząstek elementarnych istnieją dowody. Na istnienie Wielkiego Wybuchu też (a w każdym razie bardzo mocne argumenty). To nie jest wiara, to wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRO Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.aster.pl 31.07.07, 19:39 m_16 napisał: Na istnienie cząstek > elementarnych istnieją dowody. Na istnienie Wielkiego Wybuchu też (a w każdym > razie bardzo mocne argumenty). To nie jest wiara, to wiedza. Czastki elementarne sa, jak na razie, dobrze opisanymi matematycznie obiektami. Daje sie tez przewidziec z algorytmu matematycznego jakie efekty pojawia sie w specjalnie przygotowanym eksperymencie. Na tej podstawie mozemy powiedziec tyle, ze algorytm matematyczny, przynajmniej w zakresie przygotowanego eksperymentu, odpowiada naszemu wyobrazeniu rzeczywistosci. Czy odpowiada w pelni, czy tez tylko w jakims zakresie, tak naprawde nie wiadomo. Lepiej z pokora stwierdzic, ze w sprawdzonym zakresie na podstwie opisu matematycznego daje sie przewidziec wynik eksperymentu. Dla przykladu przywolany przez Kolege wielki wybuch jeszcze pare lat temu jakoby tak dobrze uargumentowany juz dzis jawi sie jako raczej przebrzmiala nawet nie teoria lecz nieaktualna juz hipoteza. A przecie hipoteza to nic innego jak rzecz do przyjecia wiara, ze z czasem da sie stworzyc teorie nieco bardziej uargumentowana. Przekonania naiwnego wieku XIX, ze wiekszosc rzeczy o wrzechswiecie znamy, mamy dawno za soba. Skad wiec biora sie wciaz na nowo ci zadufani w sobie osobnicy z uporem maniaka przekonujacy, iz jeszcze chwila a poznamz swiat jaki jest. Poznawac trzeba i nalezy ale plona to nadzieja, ze kiedzkolwiek rzeczywistosc poznamy. Jak dotad niemal kazde odkrycie rodzi wiecej pytan niz odpowiedzi. Nie przekonuj wiec Kolego, ze wiedza jest argumentem na rzecz ateizmu. Ateizm to wybor woli, nie wiedzy. Pozdrawiam BRO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mcdaddy Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.nat.student.pw.edu.pl 31.07.07, 19:55 > Nie przekonuj wiec Kolego, ze wiedza jest argumentem na rzecz ateizmu. > Ateizm to wybor woli, nie wiedzy. > Pozdrawiam > BRO Skad taki wniosek? A co z ludzmi ktorzy chca wierzyc, ale rozum im nie pozwala? Wiedza, ze z wiara ich zycie byloby lepsze, ciekawsze, byc moze przyjemniejsze ale widza swiat takim jakim jest i nie potrafia sie oklamac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRO Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.aster.pl 02.08.07, 18:45 Gość portalu: Mcdaddy napisał(a): A co z ludzmi ktorzy chca wierzyc, ale rozum im nie pozwala? > Wiedza, ze z wiara ich zycie byloby lepsze, ciekawsze, byc moze przyjemniejsze > ale widza swiat takim jakim jest i nie potrafia sie oklamac? Pisalem juz wczesniej, ze podchodzenie do wiary z psychologicznego punktu widzenia jest daremne. Mozna przeciez uznac, ze "niewierzyc" jest wygodniej bo sie nie odpowiada za swoja niemoralnosc lub nieetycznosc. Ale to jest pozor. Taka postawa nic nie wnosi w kwestii dochodzenia prawdy nawet na poziomie intelektualnym. By sprobowac wyjasnic co mam na mysli podam, ze uczniowie Jezusa nie wierzyli w Jego zmartwychwstanie bo wiesci wydawaly im sie basniami. Ale fakty przekonaly ich choc na poczatku wydawalo sie wszystko niewiarygodne. Z drugiej strony mozna uznac, ze wierzyc jest wygodniej bo w ten sposob latwiej sie zyje. Latwiej zrzucic z siebie pietno poczucia winy itp. Ale taka wiara motywowana wygoda to takze pozor. Oklamywanie siebie oczywiscie sensu nie ma. Pozostaje jednak pytanie na ile jestesmy szczerzy w naszych poszukiwaniach. Powtorze raz jeszcze slowa Jezusa: "Na to odpowiedział im Jezus, mówiąc: Nauka moja nie jest moją, lecz tego, który mnie posłał". (Jan. 7:16) Innymi slowy to od sluchacza, czytelnika zalezy co zechce przyjac. Jesli zechce pojsc za nauczaniem Jezusa zrozumie wiecej, pozostanie przy swoim, nie zrozumie nic i bedzie mial w sobie uzasadnienie. Jezus wiele swoich wypowiedzi konczy zdaniem: "Kto ma uszy niechaj slucha". To takie oczywiste. Prawda? Kazdy ma uszy wiec ma szanse uslyszenia. Czy uslyszy zalezy tylko od niego i od nikogo wiecej. Pozdrawiam BRO Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 31.07.07, 20:08 1. W jaki sposób podważa się teorię Wielkiego Wybuchu? Nie słyszałem by miała jakąś poważną konkurencję? 2. Naukowa hipoteza, nie jest wiarą, tylko elementem wiedzy, bo stoją za nią pewne racje. To, że wiedza nie jest pewna nie znaczy, że jest wiarą. Wiara jest dowolna, wiedza już nie. Dodatkowo, teza o ewolucji nauki, jest również tezą krytykowaną. Bardzo często dowodzi się jej biorąc hipotezy za teorie. Można natomiast postulować, że pewne trwałe jądro nauk nie tyle zmienia się, co jest uzupełniane. Zdaniem niektórych np. Teoria Einsteina wcale nie obaliła Newtona, jedynie go uzupełniła. 3. A jak można wytłumaczyć rzeczoną zgodność algorytmu, z naszym wyobrażeniem rzeczywistości, inaczej niż tak, że rzeczywstość posiada pewne cechy, które jej przypisujemy? Stąd pewne teorie, jako najlepsze dotychczas znane wytłumaczenia, są obowiązujące obiektywnie (a w każdym razie intersubiektywnie). Na tym polega nauka, a nie na wierze. Nawet jeśli teorie się zmieniają, to na chwilę obecną pewne rozwiązania mogą być lepsze niż inne (obiektywnie). A dodatkowo ateizm to może pogląd filozoficzny, co też zmienia postać rzeczy? Nawet jeśli nie możemy być pewni, że nasze poznanie jest edekwatne to mamy do tego poważną rację. 4. Skąd wiemy, że świat można poznać? Stąd że tezie negatywnej grozi samoobalenie (czymże innym jak nie poznaniem świata, jest jstwierdzenie jego niepoznawalności), oraz stąd, że gdyby się nie dało nie można byłoby czynić żadnych naukowych przewidywań. 5. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 31.07.07, 22:36 Ujmując rzecz w skrócie: rzecz właśnie w tym, że agnostycyzm religijny owocuje agnostycyzmem we wszystkich innych zagadnieniach, agnostyyzmem totalnym, który obala się sam i jest absurdalny. Żeby jakikolwiek argument działał, założyć trzeba. Jeśli odrzucimy pogląd, że dobry argument na rzecz tezy, czyni ją bliższą prawdzie, to nijak nie będziemy mogli mówić o żadnym poznaniu ,a nasze wypowiedzi, przestaną mieć wartość argumentów, oczywiście wówczas i sceptycyzm zostanie de facto obalony nie będą bowiem za nim stały żadne racje. To najlepiej pokazuje absurdalność takiego sceptycyzmu. A jeśli agnostycyzm prowadzi do takiego absurdu winien on zostać odrzucony. Jeśli się twierdzi że nauka i filozofia nie dostarczają wiedzy również ląduje się w takim samym absurdzie, i w związku z tym taki nihilizm poznawczy też winien zostać odrzucony. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 31.07.07, 15:29 1.Rzecz w tym, że myślenie ludzkie działa w ten sposób, że artykułuje twierdzenia, które roszczą sobie pretensje do obiektywnego obowiązywania. Gdy coś twierdzę, to mój akt zakłada, że treść ta winna obowiązywać wszystkich. Zdanie "słońce świeci ale to może nieprawda" jest logicznie rzecz biorąc sprzeczne -(chyba że jest parafrazą innnego zdania np widzę słońce, ale nie wiem czy to nie złuda itp.)Zdanie Również Pana argument np. z liczbami peadycznymi, aby być przekonujący musi być obiektywnie obowiązujący. Bo jeśli nie jest to dlaczego miałby mnie przekonywać? 2. Nie znam się na matematyce tak dobrze, lecz to, że w jakiś kwestiach nie wiemy wszystkiego, nie znaczy że w innych nie dotarliśmy do obiektywnej prawdy. Jeśli dyskutujemyo wspomnianych liczbach, to dlatego, że są jakieś argumenty za istnieniem. Gdyby ich nie było, pewno nikt nie dopuszczał by nawet istnienia czegoś takiego ( a wkażdym razie byłoby to wątpliwe). Czemu z Bogiem nie jest podobnie? 3. Co do kwestii poszukiwania prawdy? Ale co to znaczy?? Poszukiwaz prawdy to ten co coś twierdzi-czy raczej ten co nie twierdzi nic?? Jeśli nic nie twierdzi na czym polega jego poszukiwanie? Jeśli coś twierdzi, to w jakimś sensie musi być posiadaczem prawdy, a nie tylko poszukiwaczem, musi się w każdym razie za kogoś takiego uważać i być uważany. Każdy poszukiwacz, musi coś twierdzić i tym samym, utrzymywać, że prawdę już jakoś posiadł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leatherface Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.kolonianet.pl 31.07.07, 15:02 > Z przyjemnoscia przeczytalem wymiane postow obu Panow. > Samo stwierdzenie, ze nie istnieje racjonalny dowod na istnienie lub > nieistnienie Boga jest cenny. Stawia bowiem ateistow w dokladnie takiej samej > pozycji jak tzw. wierzacych. Pisze "tzw." bo ateisci zwani czesto niewierzacymi > sa w istocie wierzacymi w nieistnienie Sily Wyzszej. W takim razie wierzący są w istocie niewierzącymi, że Boga nie ma. Genialna dialektyka, nie? Brakuje mi tu tylko mojego ulubionego argumentu - "powietrza też nie widać a wiesz, że jest". To nie jest kwestia wiary, tylko niebrania pod uwagę teorii wątpliwych, nie dających się sensownie uzasadnić; skoro Ty stwierdzasz, że coś jest, to TWOIM obowiązkiem jest mi to udowodnić, a nie moim dowodzić Tobie, że czegoś nie ma. Jesli twierdzisz inaczej - poproszę o empiryczny dowód na nieistnienie krasnoludków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Huub900 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.multinet.entel.pl 31.07.07, 15:37 > W takim razie wierzący są w istocie niewierzącymi, że Boga nie ma. Genialna > dialektyka, nie? Brakuje mi tu tylko mojego ulubionego argumentu - "powietrza > też nie widać a wiesz, że jest". Mój kolega twierdził że powietrza nie ma, bo jak by było to by spadło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRO Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.aster.pl 02.08.07, 18:22 Gość portalu: Leatherface napisał(a): To nie jest kwestia wiary, tylko niebrania pod > uwagę teorii wątpliwych, nie dających się sensownie uzasadnić; skoro Ty > stwierdzasz, że coś jest, to TWOIM obowiązkiem jest mi to udowodnić, a nie moim > dowodzić Tobie, że czegoś nie ma. W kwestii Boga to ja nie musze niczego udawadnic. Nie ja wczesniej napisalem, ze istnienia lub nieistnienia Boga sie nie dowodzi. Natomist sa przelanki, ktore mozesz wziac pod uwage albo je odrzucic. Przytocze, w sktocie, wywod C.S. Levisa. W konstrukcji budynku trudno by szukac architekta. Nie znajdziesz go ani w scianie, w schodach, oknie czy stropie. W kazdym jednak budynku architekt jest ukryty, odcisnal swoje pietno w kazdym jego szczegole. Stworca najdobitniej odcisnal swoje pietno w czlowieku, jego charakterze, poczuciu wartosci, sumieniu, poczuciu piekna. Levis daje tego glebsza analize, na co tu nie ma czasu ani potrzeby. Pan Jezus nawet nie silil sie na dysputy i niczeego nie dowodzil. Krotko stwierdzil; Kto mnie widzial, widzial i Ojca. (Jan 14,9) Mozesz to przyjac lub odrzucic. Nikt cie do niczego nie zmusza. Zmartwychwstanie Jezusa zostalo opisane dla tych, ktorzy chca przesledzic czy tak w istocie bylo. Natomiast dla tych, ktorzy wychodza z zalozenia, ze nie jest ono mozliwe nie maja sensu zadne dowody. Establiszment zydowski wiedzial co sie stalo i dlatego przekupil straz. Kazda epoka ma swoich uczonych i faryzeuszy (czyli tych, ktorzy bronia zaciekle aktualnych pogladow) i prozno ich przekonywac. Pozdrawiam BRO Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 02.08.07, 18:40 Owszem dowodzi się, a dlaczego, oto dowód: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=54118982&a=54266146 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRO Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.aster.pl 02.08.07, 18:56 m_16 napisał: > Owszem dowodzi się, a dlaczego, oto dowód: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=54118982&a=54266146 Tak myslisz? To pozostan przy swoim przekonaniu. Na zdrowie. Pozdrawiam BRO Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 02.08.07, 19:25 OK. Pozdrawiam również. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 02.08.07, 18:49 Gość portalu: BRO napisał(a): > Kazda epoka ma swoich uczonych i faryzeuszy (czyli tych, ktorzy bronia zaciekle > aktualnych pogladow) i prozno ich przekonywac. > Pozdrawiam > BRO Ateizm nie jest poglądem tylko tej epoki, Jest starszy od chrześcijaństwa i przypuszczalnie tak stary jak judaizm. A argument Lewisa zakłada z góry analogię między domem- tworem człowieka a człowiekiem jako tworem innej inteligencji. Na jakiej podstawie? Człowiek to istota organiczna ewoulująca, nie martwy przedmiot, który wymaga twórcy. A doszukiwanie się śladów Boga w człowieku to stawianie wozu przed koniem, człowiek (zachodni) jest po prostu w dużym stopniu produktem chrześcijańskiej kultury, stąd nosi w sobie pewne wartości, związane z chrześcijaństwem. Ale to nie znaczy że chrześcijańska kultura nie jest tworem ludzkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRO Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z IP: *.aster.pl 02.08.07, 19:09 Brak mi czasu na prowadzenie sporu. Grecy swego czasu nie mieli na nic innego tyle czasu jak na prowadzenie dysput. Ja nie uwazam, ze dysputa sama w sobie jest wartoscia. Dodam wiec tylko, ze przywolalem S.C. Levisa bo to dosc znany wywod. On wlasnie rozprawia sie z zarzutem roznorodnosci kultur i norm spolecznych. Sumienie jako takie istnieje w kazdym czlowieku, nawet w zupelnie zdegenerowanych jednostkach. Daleki jestem od bronienia instytucji koscielnych. Jak kazdy ludzki twor jest ulomny. Twierdzenie jednak, ze bezbozne instytucje ludzkie bylyby pozbawione tej ulomnosci jak twierdzi autor oslawionej ostatnio ksiazki to naiwnosc albo zla wola. Nie powinno sie tak pisac po dokonaniach komunizmu i nazizmu. Pozdrawiam BRO Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Rozmawiając z wariatami stajesz się jednym z 02.08.07, 19:24 Zgadzam się że doskonałych instytucji nie będzie na świecie chyba nigdy. Tyle tylko, że "bezbożnej" instytucji nie należy od razu zrównywać z totalitaryzmem. Francja jest laicka- ale Holocaustu nie zrobiła- choć jak każde imperium kolonialne, coś tam ma na sumieniu, nie więcej jednak niż bardziej "uduchowione" USA. Nie ma dziś (formalnie) żadnego chrześcijańskiego,poza Watykanem, państwa wyznaniowego (chyba, nie wiem jak tam w Trzecim Świecie), więc nie ma ścisłego porównania z laickimi państwami Europy, te ostatnie wszakże funkcjonują nieźle jako pod względem ustrojowym i społecznym istanowią raczej wzór dla świata, mimo niedoskonałości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Świat nie jest czarno biały, jest zwykle szary IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 31.07.07, 15:35 gwynedd napisał: > Nie uważam, jakoby dyskusja inna niż racjonalna miała sens. Miałbyś rację gdyby świat był czarno-biały, ludzie dzielili się na tylko dwie grupy - racjonalnych i irracjonalnych, mądrych i głupich. W rzeczywistości bardzo rzadko spotykamy ludzi tak skrajnych. Olbrzymia większość ludzi jest w pewnym stopniu irracjonalna. Jeśli chodzi o wiarę w Boga to jest ona pomocna ludziom. Podtrzymuje ich na duchu. W trudnych chwilach wierzą oni, że Bóg im pomoże. W efekcie statystyki mówią, że ludzie wierzący szybciej wracają do zdrowia i dłużej żyją. Może nie jest to argument dowodzący istnienia Boga. Ale jest to dobry argument za tym aby nie odwodzić ludzi od wiary w Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Świat nie jest czarno biały, jest zwykle szar 31.07.07, 15:43 A Ateiści śa podobno inteligetniejsi od teistów. Kim chcesz być, zdrowym, czy inteligentnym?? Oczywiśćie nie ma pewności, czy zostanie ateistą zwiększa IQ, ale nie wiadomo też, czy (po)zostanie teistą poprawia zdrowie? Ale gdyby istniały związki przyczynowe, to pytanie powyższe jest zasadne, podobnie jak i pytanie o wartość zostania ateistą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Świat nie jest czarno biały, jest zwykle szar IP: *.petrus.com.pl 31.07.07, 17:35 Z czystej inteligencji i pokory wyrasta agnostycyzm. Ja nie wiem i niewiele mnie to obchodzi, WIEDZA TEGO TYPU NIE JEST PRZEZNACZONA LUDZIOM! Największy problem rasy ludzkiej to nadmierny antropocentryzm, który prowadzi do takich abberacji jak zorganizowane instytucje religijne. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Podstawy agnostycyzmu 31.07.07, 11:30 Nie powinienem wklejać własnych postów, ale nie chce mi się teraz pisać:)) Szerzej wypowiadałem się na ten temat tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=54118982&a=54266146 Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Przesłanki przemawiające za ateizmem 31.07.07, 12:17 Skad wiesz, co mysli pchla? Zbadales to, ze twierdzisz z cala pewnoscia? To jest wlasnie wiara - podobnie jak wiara w ograniczenia ludzkiego umyslu. Im wiecej wiadomo o zwierzetach, tym bardziej okazuja sie one podobne do ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
politologist Latający Potwór Spaghetti 31.07.07, 21:11 gwynedd napisał: > Dopóki istnieje ziarno wątpliwości, ostatecznego rozstrzygnięcie kwestii > istnienia bogów lub boga sprowadza się do wiary. Mówię to jako osoba o > przekonaniach ateistycznych, wierząca w nieistnienie nadrzędnych sił duchowych. > > Aczkolwiek istnieją poszlaki wskazujące na nieistnienie tych sił, nie mamy na t > o > ostatecznego dowodu, a bez dowodu nie wydaje się wyroków. Bez wsparcia > dowodowego można nabrać przekonania co do słuszności jakiejś racji, ale > przekonanie nie jest równoznaczne stwierdzeniu faktu. W przypadku kwestii > boskiej, nikt nigdy nie będzie w stanie ostatecznie stwierdzić faktu. Twoje wywody sprowadzają się do tego, że nikt nie jest w stanie zaprzeczyć temu, że stworzył nas i obserwuje Latający Potwór Spaghetti ;) pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Huub900 Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.multinet.entel.pl 31.07.07, 10:34 A gdybym zaczął głosić że w Wiśle pływają całe stada płetwali błękitnych, to byłabyś w tej kwestii agnostyczką? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:53 przecież to bardzo łatwo sprawdzić, a więc w czym problem? zastosowałeś mało trafną analogie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Huub900 Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.multinet.entel.pl 31.07.07, 10:54 Tak Ci się wydaje? Proszę zatem o dowód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:58 mam ci Wisłe przeczesać, czy co? ja tylko udowadniam, że jest to mozliwe. Natomiast udowodnienie istnienia lub nieistnienia Boga nie sposób, przynajmniej w sposób racjonalny Odpowiedz Link Zgłoś
gwynedd Nie sposób udowodnić istnieia Boga. 31.07.07, 11:11 Racja. Koncepcja bóstwa ze swojej definicji odrzuca analizę racjonalną, zatem niemożliwym jest dyskutowanie z nią na płaszczyźnie racjonalizmu. W braku dowodów istnienia bóstwa racja leży pozornie po stronie ateistów, lecz teiści mogą w ostateczności powołać się na argument, że bóstwo jest tak potężne, aby uczynić swoje istnienie niewykrywalnym. Nikt nikogo nie przekona, wobec czego rozstrzygnięcie kwestii istnienia bóstwa dokonuje się zawsze na poziomie indywidualnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Huu900 Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.multinet.entel.pl 31.07.07, 11:12 A gdybyś nawet przeczesał to byłby dowód? Zawsze mógłbym stwierdzić, że akurat wpłynęły w jakąś odnogę. Albo chwilowo się zdematerializowały. Trudno jest udowodnić nieistnienie czegoś. Nie widzę natomiast potrzeby udowadniania nieistnienia każdego hipotetycznego bytu, który ktoś tam sobie wymyślił. Nie widzę najmniejszej potrzeby udowadniania nieistnienia krasnoludków, smoka wawelskiego czy wielorybów pływających w Wiśle. Dlaczego z Bogiem miałoby być inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.mobile.project4.pl 31.07.07, 17:14 Po co z nimi dyskutować? Oni mają cel i choćby nie wiem co nawet jakbyś przedstawił dowód na nieistnienie to i tak nic nie zmieni - będą klepac swoje choćby nie wiem co Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dublin24_ Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: 85.134.139.* 31.07.07, 10:38 "Ateista, tak samo jak katolik czy muzułmanin jest do czegos przekonany. Wierzy > (że nie Boga ma, albo że jest). Dokładnie tak samo irracjonalnie, nie oparte na > żadnych dowodach, tylko na wierze." No to mnie rozbawilas , ateizm nie jest oparty na zadnych dowodach? a dlaczego to ateista ma udowadniac ze wymyslone stwory nie istnieja? ze krasnoludkow niema tez ci trzeba udowodnic? To ludzie religijni powinni udowodnic ze ich bog istnieje skoro kazdemu chca swoje poglady narzucac ale oczywiscie nie potrafia tego zrobic bo to niemozliwe wiec nazywaja to "wiara" , "zbiorowa madroscia narodu" i innymi tego typu haselkami. "A prayer is a sophisticated way of pleading with thunderbolts" :) Odpowiedz Link Zgłoś
donkej Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 10:44 Andrzej Sapkowski, Zbigniew Hołdys, Kazimierz Kutz, Piotr Najsztub, Kuba Wojewódzki, Anja Orthodox, Kazik Staszewski, Lech Janerka, Maciej Maleńczuk Potęga intelektu polskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykatol Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.chello.pl 31.07.07, 10:53 Rydzyk, Kaczynski 1, Kaczynski 2, Dorn, Zi0bro, Giertych... to dopiero plejada... Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 11:09 Gość portalu: Dublin24_ napisał(a): > No to mnie rozbawilas , ateizm nie jest oparty na zadnych dowodach? a dlaczego > to ateista ma udowadniac ze wymyslone stwory nie istnieja? Dublin24 - wiedza racjonalistyczna na poziomi technikum to troszkę za mało, by zawłaszczac sobie prawo do rawdy absolutnej. W fizyce jest wiele kawałków - cząstek, teorii, których udowodnić czy zobaczyć sie nie da - pomacaj sobie neutrino na przykład. Wiele jednak wskazuje, że to coś jest.Oczywiście może się okazać za jakis czas, że to nie do końca tak. Więc bierz przykład z ludzi, którzy wiedza o tym co ich otacza dramatycznie więcej niz Ty i podejdź z pokorą do przekonań innych. Nie musisz tych przekonań podzielać, ale jeśli nie umiesz odpowiedzieć na wszystkie pytania - chociażby dotyczące pochodzenia wszystkiego, to nie wyśmiewaj, bo nikt nie WIE jak to jest naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dublin24_ Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: 85.134.139.* 31.07.07, 11:24 "W fizyce jest wiele kawałków - cząstek, teorii, których udowodnić czy zobaczyć > sie nie da - pomacaj sobie neutrino na przykład." Niemusze go macac , wystarczy ze nauka udowodnila istnienie takiego Neutrino: pl.wikipedia.org/wiki/Neutrino "wiedza racjonalistyczna na poziomi technikum to troszkę za mało, by > zawłaszczac sobie prawo do rawdy absolutnej." Nie tobie oceniac poziom mojej wiedzy. "nie musisz tych przekonań po > dzielać, ale jeśli nie umiesz odpowiedzieć na wszystkie pytania - chociażby dotyczące pochodzenia wszystkiego, to nie wyśmiewaj, bo nikt nie WIE jak to jest naprawdę" Nauka odpowiada na coraz wiecej i wiecej pytan. Oczywistym jest ze wiekszosc osob (szczegolnie kiepsko wyksztalconych) bedzie i tak nadal wierzyla w roznych bozkow . Latwo to zrozumiec - religia daje im prosta recepte na zycie wpajana od malego dziecka , prosty system kija i marchewki (nieba i piekla) jak i ludzi ktorzy beda ci mowic jak masz zyc (kaste kaplanow) Poco sie meczyc? poszerzac swoja wiedze? poznawac historie roznych religii i kosciolow? (po ktorej lekturze ja bynajmniej nabralem przekonania ze nawet jezeli bog istnieje to niema z kosciolem nic wspolnego) Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 12:45 Co innego kasta kapłanów i recepty na życie, co innego wiara w coś/kogoś nikoniecznie oczywistego. Też kwestią definicji jest co uznajemy za Boga. Mogą to być zasady ktorymi rządzi sie wszechświat i cała materia. Możemy je w jakis sposób okreslić, ale nie potrafimy powiedziec dlaczego i jak działają. Dla Whitheada czy Einsteina to był Bóg (a nie byli to prostaczkowie słuchajacy jakiejkolwiek kasty). Bóg, albo jego przejaw. Jeżeli za Boga uznajemy pana z brodą to inna sprawa. Dla znakomitej wiekszości ludzi bardziej abstrakcyjne formy są nie do pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Einstein to akurat był ateistą IP: *.171.19.250.crowley.pl 31.07.07, 14:06 więc porównanie nietrafne wielce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel_foto4@gazeta Einstein to akurat NIE był ateistą IP: *.idg.com.pl 31.07.07, 14:12 co powtarzał wielokrotnie m.in. w listach jego powiedzenia, np. "Bóg nie gra w kości" nie oznaczają teizmu. stosował je, bo tak wygodniej mówić i trafiać do słuchacza Odpowiedz Link Zgłoś
juicio Re: Einstein to akurat NIE był ateistą 31.07.07, 14:22 Einstein nie wierzył w boga osobowego, w takiego, który ingeruje w ludzkie życie i wysłuchuje modlitw. Einstein BYŁ więc ateistą. Wierzył natomiast w prawa natury, to prawa natury były dla niego Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Einstein to akurat NIE był ateistą IP: *.mobile.project4.pl 31.07.07, 17:21 I słusznie bo natura jest naszym faktycznym bogiem - stworzyła nas i daje mam życie Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Einstein to akurat NIE był ateistą 31.07.07, 19:56 Einstein, z tego co mi sie wydaje, byl PANTEISTĄ (nie wiem, czy byl to czysty panteizm, czy panateizm, panenteizm itd - nie wnikam w te dosc dziwne klasyfikacje:) ) Odpowiedz Link Zgłoś
kosiasko czy obrzezany moze zostac katolikiem? 31.07.07, 21:30 Wiara katolicka miesci sie w napletku! Gość portalu: Kasia napisał(a): > więc porównanie nietrafne wielce :) Odpowiedz Link Zgłoś
mindhardcore Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 14:53 No to teraz chłopie zabłysłeś. Proponuję abyś w necie wyszukał również znaczenie słowa kabotyn - z pewnością się przyda. I podobnie jak nauka odpowie ci na coraz więcej i więcej pytań - szczególnie tych związanych z samopoznaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba A są różowe niewidzialne króliki wielkości słonia? 31.07.07, 13:08 Twierdzenie, że ich nie ma, będzie tak samo irracjonalne, jak twierdzenie, że są? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.range86-143.btcentralplus.com 31.07.07, 14:56 Twierdzenie, ze ateista jest tak naprawde rowny wierzacemu, bo nie wierzy w istnie Boga irracjonalnie i bez dowodów (wiec tylko agnostycyzm jest racjonalny) jest absurdalne i nie ma nic wspolnego z logika. Nie trzeba udowodniać nieistnienia czegos, zeby racjonalnie moc stwierdzic, ze tego nie ma - na odwrot, trzeba udowodnic istnienie czegos, zeby moc powiedziec, ze to jest. Inaczej na kazdym kroku musielibysmy udowadniac nieistnienie krasnoludkow, latajacego potwora spaghetti, duchow pod lozkiem, czarownic, magicznej sily, zaklec, ksiezniczek zamknietych w wiezy, smokow, potworow ciasteczkowych i wszystkiego, co komus slina na jezyk przyniesie. Nie ma dowodow na istnienie Boga, np. na boskosc Chrystusa od 2 tysiecy lat, mimo setek poszukujacych takowych, wiec ateista moze spokojnie stwierdzic, racjonalnie, ze Boga nie ma. Jesli wierzacy w Boga wierza, to wlasnie, WIERZA, nie wiedza, wierza irracjonalnie i bez dowodow - taki ich wybor i trzeba go szanowac, ale nie mozna mowic, ze ateista i wierzacy sa tak samo irracjonalni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KUbA Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.autocom.pl 31.07.07, 16:10 W zasadzie się zgadzam. Moja wypowiedź odnosiła się do wymienionej w artykule listy i jej organizatorów, a także do sposobu myślenia GW (o ile można nazwać to myśleniem, raczej praniem mózgów). Sam znam i szanuję wielu ludzi mających problemy z wiarą bądź wprost niewierzących. Tym bardziej, iż niejednemu wierzący dali powody do niewiary bądź do wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ir9 zanim zaczniemy pluc na innych 31.07.07, 16:33 zanim zaczniemy szerzyc niepotrzbna nienawisc do niemcow jak to czyni nasz durny wodz zapraszam do lektury www.princetonartmuseum.org/coll_rese.cfm transcripts.cnn.com/TRANSCRIPTS/0306/02/se.21.html www.philamuseum.org/collections/98-108.html www.museum-security.org/ww2/ Odpowiedz Link Zgłoś
comrade --Uwaga, wyjaśniam wielkie nieporozumienie-- 31.07.07, 17:24 W tych dyskusjach w kółko widzę to samo nieporozumienie a mianowicie stwierdzenie że Bóg jest pojęciem umykającym nauce, że nie podlega naukowym spekulacjom z samej swojej natury. Jest to pojęcie błędne. Jeśli przyjmiemy definicję że Bóg to istota nadprzyrodzona która dokonuje ingerencji w nasz świat (np wysluchuje modlitw, czyni cuda np potrafi zmienić lot kuli, ruch słońca itp ) a jednocześnie respektuje naszą wolną wolę, to założenie to nie jest do pogodzenia z teorią że bóg wymyka się nauce. Taki Bóg jest pojęciem jak najbardziej naukowym ponieważ ingerując w materię i w prawa natury "odsłania się" i wystawia na działanie naszego aparatu empirycznego. Potencjalny kontrargument ze "Bóg ingeruje tak by nasza empiria i tak go nie wykryła" jest po prostu śmieszny, bo oznacza przyznanie że boga można wypłoszyć z danego kawałka przestrzeni rozstawiając tam aparaturę spełniającą wszelkie kryteria rzetelnego badania naukowego, a pozwalamy mu działać tylko tam gdzie akurat takiej aparatury nie ma. A przecież bóg ma być wszechmocny i nieograniczony, a w dodatku respektuje naszą wolną wolę. Można uniknąć tej sprzeczności - wystarczy Boga lekko zredukować, tj. przyjąć ze owszem jest wszechmocny, itp itd. ale ze nie ingeruje w świat. Bóg i swiat są całkowicie rozdzielene. To z kolei prowadzi do konkluzji ze np. wszelkie religie, wiary w cuda itp. to zwykłe urojenia. Bóg ograniczyl sie do stworzenia świata i koniec, całą reszte wymyślili sobie ludzie na bazie przesądów. Ale nawet i takiego nieingerującego Boga można łatwo zredukować. Np. niby dlaczego mialby być istotą świadomą, obdarzoną inteligencją, wiedzą itp. i przede wszystkim - nieskończenie skomplikowaną? Obserwacja rzeczywistości uczy nas że organizmy skomplikowane jak najbardziej mogą powstać z mniej skomplikowanych (ewolucja). Dlaczego taki warunek nie moze obowiązywać też w skali makroświata, tzn. np dlaczego wielki wybuch i powstanie naszego wszechswiata mialoby być czymś szczególnym i wyjątkowym? Może tak wcale nie być, a tylko my jako ludzie myślimy odruchowo w kategoriach geocentrycznych i antropocentrycznych. Jeśli ktoś wierzy w Boga osobowego, ingerującego w świat i posiadającego wszelkie standardowe przymioty typu wszechmoc itp. to niech przeprowadzi wpierw prosty eksperyment myślowy. Niech na chwilę założy że Boga nie ma, następnie rozejrzy się po świecie i wskaże co tak naprawdę by się zmieniło w rzeczywistości gdyby Bóg znikł. Czy ludzie przestaliby czynić zło/dobro? Czy słonce by zgasło? Czy planety przestałyby sie ruszac a wszechswiat przestał rozszerzać? Czy nie stworzono by juz nigdy więcej wspaniałych i wzruszających dzieł sztuki? Czy zniknęłyby uczucia miłości, nienawiści i inne? Co tak naprawde by się stało? Gdzie ten ubytek Boga byłby naprawdę widoczny? Otóż okazuje sie ze nie sposób wskazać takiego miejsac. Ludzie są źli czy dobrzy, robia rzeczy wspaniałe lub nikczemne, kochają lub nienawidza a gwiazdy rodza sie i umieraja - niezaleznie od tego czy Bóg sobie istnieje czy nie. Do tych wszystkich rzeczy żaden boski byt nie jest potrzebny, je mozna wytłumaczyć całkiem racjonalnie. Jaka może być więc w XXI wieku podstawa wiary w boga w takim klasycznym kształcie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidka Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.toya.net.pl 02.08.07, 20:09 ateista to ktoś kto nei wierzy w boga, i jest osoba niewierzaca...moze wierzyc w swoje poglady,a le to nie znaczy ze jest wierzacy i jest obludnikiem, powtarzam ateista nie wierzy w boga, w poglady jak najbardziej, bo jest racjonalista, moze wierzyc w rozum, ale boga nie uznaje, wiec nazywa sie a-teista, z grecka a-theos, theos-wierzacy w boga, a-theos-niewierzacy w boga Odpowiedz Link Zgłoś
gwynedd Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 10:21 Masz rację, ateistą się jest niezależnie od obecności boga w telewizji. Czy to katolickiego Boga, czy jakiegokolwiek innego boga. Jest tylko jedno ale. Katolicy zapewne nie czuli by się komfortowo, gdyby w publicznej telewizji w ich kraju mówiono w kółko o Allahu. Równie niekomfortowo czują się teraz w Polsce ateiści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fthfll Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 11:18 Racja, katolicy nie czuliby się komfortowo, gdyby w kraju mówiono w kółko o Allahu. Ale dlaczego by tak było? Polska jest od wieków krajem katolickim. Katolicyzm miał ogromny wpływ na naszą kulturę, temu nikt nie może zaprzeczyć. Jakikolwiek światopogląd wyznajesz, mieszkasz w Polsce i powinieneś się przyzwyczaić do tego, że w telewizji mówi się o Bogu katolickim, a nie o Allahu. Tutaj nigdy nie było kultu Allaha - jedynie niewielki odsetek, nic więcej. Czy ktoś was wytyka palcami na ulicy? Szydzi z was, że jesteście tacy, a nie inni? Ateiści? Czy to takie ważne jaką kto wyznaje wiarę? Dla mnie to wszystko jest tylko jednym wielkim wyolbrzymianiem prostych spraw. Zwykłą próbą zwrócenia uwagi na swoją grupę społeczną, podobnie jak było z gejami i lesbijkami. Według mnie to dla was beznadziejna walka. Po pierwsze co chcecie przez to osiągnąć? Szacunek? Po co wam szacunek ludzi, którzy i tak z was szydzą? Przecież to normalne, że każdy ma swój światopogląd. Dlatego też istnieją tacy, którzy akceptują wasze przekonania. Drugi i najważniejszy fakt. Nie można zmienić w 1 dzień tego co dokonało się w ciągu 1000. lat. Co najwyżej można poczekać kolejne 1000 lat;) Odpowiedz Link Zgłoś
gwynedd Bóg w telewizji 31.07.07, 11:52 Ależ doskonale rozumiem, że większość mieszkańców Polski to ludzie ochrzczeni w wierze katolickiej i wielu z nich rzeczywiście jest katolikami. Ale oprócz tego mamy sporą społeczność prawosławną, nieteistyczną, różne wyznania protestanckie, mniejszości muzułmańskie i buddyjskie, mnogość wyznań. Niestety na przykład telewizja publiczna, na którą łożę pieniądze, nie odzwierciedla tej rozmaitości. Każde wydarzenie, każdą decyzję polityczną, każdy wypadek drogowy komentuje ksiądz, biskup, papież, ale nigdy pop albo rabin. Sprzeciwiam się niedoreprezentacji mniejszości. Masz rację z tym tysiącem lat, dużo wody w Wiśle będzie musiało upłynąć, zanim dominujący światopogląd w tym kraju ulegnie zauważalnej zmianie. Jednak jeżeli przez cały ten czas będziemy siedzieć cicho i spokojnie czekać, zmiana nadejdzie jeszcze później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-pseudoATEISTKA Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.eranet.pl 31.07.07, 15:06 Być pół-analfabetą to jednak trochę wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
politologist Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 21:02 Gość portalu: koles napisał(a): > Ateista to nie ten co stracił wiarę, ale ten który nie wierzy w istnienie BOGA. > A poza tym, to chyba sami ci pseudo-ateiści robią sobie sztuczny ferment. Jeśli > ktoś jest ateistą, to nie zależnie od tego czy w tv jest Bóg, czy nie i wice > versa. A pozatym motto ateistów: być ateistą to nie wstyd. Ostatnio: być gejem > to nie wstyt, a za niedługo pewnie inne hasła polecą. Co ma wynikać z twojej wypowiedzi? Chciałeś coś przekazać? Odpowiedz Link Zgłoś
patikubi Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 21:33 no i wlasnie dobrze, ze takie hasla powstaja!!! bo byc innym, to nie wstyd!!! czy to byc gejem, czy lesbijka, czy ateista, czy tez moze jeszcze czyms!!! a w naszym panstwie nie ma miejsca na odmiennosc! czas skonczyc z nazywaniem gejow parszywymi pederastami, czy tez ateistow niewiernymi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuwu Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.eimperium.pl 31.07.07, 15:15 jaka paranoja czlowieku ? to koniecznosc. juz dzis w niektorych instytucjach nie dostaniesz pracy bez poparcia lokalnego kacyka w postaci proboszcza.... katolicyzm mnie osobiscie nie przeszkadza ale zadam aby mnie nie szykanowano i nie ponizano jako ateiste ... ani moich dzieci w szkole i przedszkolu (mam dwojke dzieci i wiem co mowie- ty chyba nie bardzo....) paranoja to polski ustroj spoleczno-polityczny..... niby rozdzial kosciola od panstwa ale tak nie do konca.... (a chocby dlaczego mam finansowac z moich podatkow Twoj kosciol ? )..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el coyote (16 lat) Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.eurogielda.pl 31.07.07, 15:34 Ależ z ciebie demokrata...Klękajcie narody! Wiesz, istotą demokracji może być powiedzienie "rób z sobą co chcesz, jeśli tylko nie wciągasz w to innych bezpośrednio"...Mógłbyś się powstrzymać od tych pseudo-niewierzących (bo ja moge powiedzieć o tobie pseudo-katoliku, czyba ,że nie słyszałeś o przykazaniu miłości ??)...Cóż, ja wpisałem się na tę listę, z własnej woli.Nie mam żadnego ideologa ,który krzyczałby "Nie wierz!!" "Bóg jest zły!!"...Bo gdyby tak krzyczał, oznaczałoby, że tak na prawdę wierzy...tylko coś z nim samym jest nie tak. Nie wiem, czy zauważasz drobną różnicę, między propagandą a podawaniem informacji. Na koniec. JESTEŚ EWIDENTNYM DOWODEM NA TO ,ŻE W POLSCE NIE WOLNO WYSTAWIĆ GŁOWY I POWIEDZIEĆ GŁOŚNO CO SIĘ SĄDZI I JAKIE JEST CZYJE STANOWISKO, BO CI TĘ GŁOWĘ UTNĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 15:51 Kuba, nikt ciebie nie zmusza do pozostawania na tych agnostycznych stronach. Mamy demokracje, wiec droga wolna. Gazeta nikogo do niczego nie zmusza. Za to Forumowicze bywaja bezlitosni, ale sam wspomniales o demokracji, co takze oznacza wolnosc wypowiedzi. Chyba, ze podtekstem prosisz moderatorow o dopuszczanie tylko "slusznych" tekstow. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: P-a-r-a-n-o-j-a 31.07.07, 16:55 Gość portalu: KUbA napisał(a): > Rozumiem, że ktoś może stracić wiarę w Boga. Jednak paranoja tych > pseudo-niewiernych polega na tym, że sami nie wiedzą, jak bardzo są wierni > choćby swoim ideologiom. Nie ważne, spod jakiego znaku te ideologie są. Resztę > dopowiedzcie sobie sami. Na szczęście moja wiara jako katolika nie jest > ideologią, ale więzią z Bogiem, szukaniem Miłości. Tylko błagam, niech > propagandziści z GW nie próbują mi w tym przeszkadzać, bo to jest właśnie > ubliżanie demokracji. Czy "Gazeta Wyborcza" ubliża Twojej religii, pisząc o prawach osób niewierzących? Przecież prawo do neutralności światopoglądowej właśnie na tym polega, że żadna religia nie przejmuje dyskursu, że żadna nie jest bardziej ważna od innych. www.bogactworoznorodnosci.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: 212.106.16.* 01.08.07, 03:05 1. dlaczego zakładasz że ateistą jest tylko ten który stracił wiarę? a może nigdy nie uwierzył...? 2. jakim ideologiom? odróżnij proszę ideologię od religii (ateista jest od a-theos - nie wierzący w boga) 3. uważaj tylko żeby wiara nie stała się ideologią! ;) 4. zobacz sobie w słowniku co znaczy: demokracja, propaganda, wolność słowa - przydaje się w życiu. 5. Gratuluję więzi bez miłości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Re: P-a-r-a-n-o-j-a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 10:03 a ja mam więź z UFO, nadają do mnie .... czuję tę więź !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek20074 Od kiedy racjonalizm to nienawiść do 30.07.07, 23:57 katolików? Wystarczy poczytać racjonalista.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patriota Nareszcie! Dosyć katofaszyzmu! IP: *.chello.pl 31.07.07, 08:08 nie mam nic przeciwko katolicyzmowi, często przeciwnie, muszę go bronić przed znajomymi z europy (gdzie prawie nikt już nie wierzy, o czym się w Polsce nie mówi), ale mam dosyć katofaszyzmu w wykonaniu Rydzyka, na który kler przymyka oko, a może i patrzy z radością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio_siekierka [...] IP: 213.25.153.* 31.07.07, 08:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi 31.07.07, 08:38 Popracuj nad prowokacjami, po tym tekście za bardzo widać, że robisz sobie jaja. Kościół Katolicki bez tajemnic - krótki film: www.youtube.com/watch?v=VABSoHYQr6k Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi 31.07.07, 11:12 > Popracuj nad prowokacjami, po tym tekście za bardzo widać, że robisz sobie jaja > . > o królu sprytu, szybko go rozgryzłeś prowokatora:) dzięki, bez ciebie dałbym się nabrać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jona Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi IP: 149.156.37.* 31.07.07, 08:38 Piep...sz jak potluczony :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tonio Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi IP: 84.4.203.* 31.07.07, 14:37 Nikt Wam nie broni byc ateista, gejem monarchista, szatanista itd.Ale poco tworzyc liste? Trzeba tez zrobic liste lysych, kulawych ,z dlugimi nosami itd.To jest glupota w Polsce, zbierze sie trzech Polakow i juz tworza partje.To tylko tak jest w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:13 Oj, wy tam w Warcie lepiej uważajcie. Prawdziwy katolik ubezpiecza się przez msze i zdrowaśki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dublin24_ Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi IP: 85.134.139.* 31.07.07, 10:43 "Należy wykorzystać fakt istnienia takiej listy i zakazać tym ludziom piastowani > a waznych stanowisk panstwowych i pracy w polskich firmach." My tu zartujemy ale jeszcze przed 2 wojna swiatowa zeby dostac w moim rodzinnym miescie np prace w hucie trzeba bylo miec zaswiadczenie od proboszcza :s Odpowiedz Link Zgłoś
irenuk1 Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi 11.08.07, 09:26 Ułatwienie dla Świętej Inkwizycji! Serio, do Dublina: wcale nie żartujemy, bo to się zdarza (wymóg opinii proboszcza, zwolnienia niepokornych nauczycieli, którzy odmawiają prowadzenia dzieci do kościoła). Ale robi się to tak sprytnie, że nie jestem w stanie tego udowodnić. Kij (jakiś pretekst) zawsze się znajdzie. Niestety, PO, której przywódcy wpakowali nas w sidła konkordatu, nie wróży poprawy w tym względzie, czyli naprawy RP. Rokita, będący głównym tej konstrukcji architektem, niczego się na tym nie dorobił (Suchocka została nagrodzona ambasadą). Ciekawe, co by jeszcze oddał Kościołowi Rzymskiemu, gdyby się znalazł w rządzie mniejszościowym? Całą Nową Hutę cystersom, Księstwo Siewierskie Dziwiszowi, itd? Wyszłoby tego jakie pół Polski. Wszak episkopat jest lennikiem rzymskiego monarchy, zatem Watykanowi. A Watykan w potrzebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: exitus letalis Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi IP: *.chello.pl 31.07.07, 10:47 Zastanawiam się czy ten post to prowokacja czy jest on też pisany na poważnie. To jest wlasnie doskonaly przykład katolickiej mentalności. Spalić, zabić, zniszczyć wypędzić. Tak było zawsze. Cóż zrobić - ludzie wolą słuchać bełkotu Rydzyka, R.Nowaka, Giertycha i innych fałszywych proroków uczących nienawiści, niż miłować bliźniego i czynić to czego nauczał Chrystus. Pewnie Wasza modlitwa wygląda następująco: "Panie Boże kochany, spraw aby wszystkie Żydy i pedaly zdychały w męczarniach, żeby ateistom się mieszkania spaliły, żeby sąsiada którego nie lubie przejechał tramwaj" etc. No dalej! Zbesztajcie mnie po katolicku. Zwyzywajcie od komuchów, gejów etc, jak nakazał Wasz Bóg Ojciec Rydzyk. A wszystkich na liście wrzućcie do komory gazowej w imie miłości! A potem pójdźcie do spowiedzi, przeznaczcie jeden dzień na skruche i czyńcie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi 31.07.07, 11:16 ten post to była prowokacja, a ty się nakrecasz tak samo, albo i lepiej niż wielbiciel prałata jankowskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: exitus letalis Re: Nareszcie powstaje lista złych ludzi IP: *.chello.pl 31.07.07, 11:32 No i dobra, nie przecze że to była prowokacja - jednak świetnie ukazuje mentalność społeczeństwa. Czyż nie mam racji? Ostatnimi czasy już trudno rozróżnić co jest prowokacją a co nią nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WOY Lista wiernych... IP: *.autocom.pl 31.07.07, 00:15 My, chrześcijanie mamy swoją listę wiernych do końca. Powstaje ona z górą 2000 lat. Tworzą ją m.in. ofiary tych niewiernych: męczennicy. Znajdują się na niej św. Franciszek i Jan Paweł II, Matka Teresa i brat Roger (protestant, żeby ktoś nie zarzucił, że katolik). I wszyscy inni, miliony. Zresztą, chyba nie tak to ważne, w jakiej liczbie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quam Re: Lista wiernych... IP: *.ghnet.pl 31.07.07, 01:00 porównaj sobie z "listą" spalonych na stosie i wymordowanych przez "jaśnie oswieconych"... też ma jakieś 2000 lat;) jeśli lubisz licytacje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patriota listy IP: *.chello.pl 31.07.07, 08:16 akurat katolicyzm wymordował i spalił dużo mniej ludzi niż protestantyzm i inne warianty chrześcijaństwa zachodniego. Ale nie o to chodzi. Niech sobie katolicy mają swoje listy, mnie katolicy nie przeszkadzają. Mnie przeszkadza że państwowo narzuca mi się retorykę z którą się nie identyfikuję i której nie traktuję poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Ja zostalem agnostykiem dzięki JP2. IP: *.aster.pl 31.07.07, 08:29 Po prostu słuchałem, co ma do powiedzenia. I nie chodzi o powierzchowne, "odkrywcze" myśli, przekornie puszczane masom, ale myśli naprawdę głębokie i odkrywcze. Facet na prawdę był agnostykiem i znakomicie potrafił go uzasadnić i do niego przekonać. Tylko trzeba się weń wczytać a nie egzaltować się nim. Facet był wielki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KT4D Re: Ja zostalem agnostykiem dzięki JP2. IP: *.leeds.ac.uk 31.07.07, 16:45 Ja tez dzieki niemu przestalem chodzic do kosciola. Ciagle powtarzal, ze religia nie powinna byc jak dogmatyczny supermarket, gdzie wybieramy sobie z roznych polek to, w co chcemy wierzyc i czym sie kierowac, tylko nalezy wierzyc we wszystkie naraz. Przemyslalem i coz - popieram seks przedmalzenski, aborcje, rozwody... No i przestalem udawac, ze wierze i jest mi z tym od tego czasu bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vok Jedni bandyci wymordowali mniej ludzi niż inni? IP: *.aster.pl 31.07.07, 08:55 Jakież to zacne z ich strony! Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Jedni bandyci wymordowali mniej ludzi niż inn 31.07.07, 10:30 Po co ta ekscytacja - wtedy ojciec mógł zabić zgodnie z prawem swoje dziecko, gdy uważał,że jest ono mu nieposłuszne. Mógł zabić żonę,a ktoś wyższy stanem zabic kogos niższego - tu prawo przewidywało kary finansowe. Tu Kosciół kategorycznie to krytykował i jedyny z ambon gromił takie czyny. Poczytaj sobie kazania nawet nie średniowieczne, ale z wspaniałego okresu renesnsu. Podziałało. Prawo się zmieniało.Ile istnień uratowano? Nie da się policzyć. W każdej grupie ludzi sa światli i inteligentni i psychopatyczni. Włącz sobie jakies widomości i sam sprawdź. A nikt nie mowi, żeby likwidowac Sejm, szkoły czy np. CitiBank (bez obrazy, to pierwszy z brzegu przykład korporacji). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dot... Re: Jedni bandyci wymordowali mniej ludzi niż inn IP: *.icpnet.pl 31.07.07, 12:45 To zupełnie tak jak dres uratował życie staruszce - nie skopał jej na śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: troophel Re: listy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:01 Wyczytałeś to w Bravo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WOY Gratuluję wiedzy... IP: *.autocom.pl 31.07.07, 16:16 Na stosie palono w średniowieczu, nie wcześniej, a ponadto gdybyś chciał wiedzieć robiono to m.in. dlatego, żeby poradzić sobie z sekciarstwem tamtych czasów (albigensi, katarzy, sekty pseudofranciszkańskie doprowadzające ludzi do głodowej śmierci itp). Było to bez wątpienia zło, jednak wtedy nie umiano sobie poradzić inaczej. Zanim więc coś napiszesz, poczytaj trochę historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Gratuluję wiedzy... IP: *.petrus.com.pl 31.07.07, 17:50 Czy nie widzisz sprzeczności między tym , co mówił Jezus, a zachowaniem instytucji Kościoła? Jak bardzo zaślepionym trzeba być, by nie widzieć, że KK zmienił się w kur wę babilońską z apokalipsy św. Jana? Gdyby Jezus miał grób, to obracałby się w nim z taką prędkością, że gdyby podłaczyć dynamo, to oświetliłby cały Izrael! Znać historię, genezę, założenia ideologiczne KK i ciągle mienić się jego członkiem, to kwintesencja hipokryzji Odpowiedz Link Zgłoś
critto przesladowania Chrzescijan tez bys usprawiedliwil? 31.07.07, 19:34 Gość portalu: WOY napisał(a): > Na stosie palono w średniowieczu, nie wcześniej, a ponadto gdybyś chciał > wiedzieć robiono to m.in. dlatego, żeby poradzić sobie z sekciarstwem tamtych > czasów (albigensi, katarzy, sekty pseudofranciszkańskie doprowadzające ludzi do > głodowej śmierci itp). Było to bez wątpienia zło, jednak wtedy nie umiano sobie > poradzić inaczej. wiesz, na tej samej zasadzie moznaby powiedziec, ze przesladowania Chrzescijan za niektorych cezarow (np. Nerona) tez byly uzasadnione, bo 'nie umiano sobie z nimi poradzic inaczej'. W koncu Chrzescijanstwo tez bylo uwazane za sekte i to bardzo dziwaczna i grozna. MYsle, ze gdyby powstalo dzis, wielu uznaloby je za cos pomiedzy Scjentologia a sekta Moona (ja bym tak nie uwazal, ale nie o mnie tu mowa). Krotko mowiac: Chrzescijanie nie powinni uzasadniac przesladowan innych wiar, kultow i sekt tym, ze 'nie umiano sobie radzic inaczej', bo to samo mozna zastosowac wobec nich. Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Lista wiernych... 31.07.07, 09:51 Brat Roger ochrzcił się w Kościele Katolickim. Kto nie wierzy,niech popatrzy np.na Mszę Św.w czasie pogrzebu Jana Pawła II,na której br.Roger przymuje Komunię Świętą. Są jeszcze inne dowody. Ale w sumie nie o tym chciałam napisać. Dziwi mnie opinia,że racjonalizm i wiara jakoby mały się wukluczać. Jestem osobą racjonalną,szukam naukowego wyjaśnienia,zjawisk,zachowań ludzkich etc.co nie przeszkadza mi być teologiem i praktykującym Katolikiem. Zatem podejrzewam,że racjonalizm,w przypadku opisamym w artykule,jest przykrywką do najzwyklejszego ateizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihihi ... Torqauemada, IP: *.tktelekom.pl 31.07.07, 11:48 Heinrich Krämer (Henricus Institoris), Jakob Sprenger i miliony kolejnych bezimiennych, którzy miłowali bliźnich za pomocą tortur, zbrodni, kłamstw, obłudy... Ze współczesnych Himmler, Franco, Mussolini, Tiso... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asr Re: ... Torqauemada, IP: *.chello.pl 31.07.07, 19:21 tak samo jak miliony niewierzących, którzy mordowali itd TAKŻE w imię swoich przekonana... np Hitler, Stalin, Lenin, Tito... lubisz sie przelicytowywać? Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: ... Torqauemada, 31.07.07, 20:33 Gość portalu: Asr napisał(a): > tak samo jak miliony niewierzących, którzy mordowali itd TAKŻE w imię swoich > przekonana... np Hitler, Stalin, Lenin, Tito... > > lubisz sie przelicytowywać? Akurat Titę to Ty zostaw w spokoju. Fakt, byl lewicowym dyktatorem, ale wyjatkowo swiatlym: wyzwolil Jugoslawie spod terroru Niemcow (BEZ pomocy ZSRR), usmierzyl i wygasil na 50 lat nienawisc miedzy narodami Jugoslawii (zwlaszcza Serbami a Chorwatami), utrzymal niezaleznosc Jugoslawii od ZSRR i wprowadzil system, ktory spokojnie moznaby nazwac 'socjalizmem z ludzka twarza'. Byl to ustroj, w ktorym mozna bylo wyjechac z tego kraju i spokojnie do niego wrocic; w ktorym rozwijal sie przemysl i gospodarka, wcale nie skrajnie socjalistyczna. Gdy zabraklo Tity, zaczely sie rzezie miedzy Serbami, Chorwatami, Muzulmanami i Bosniakami... Odpowiedz Link Zgłoś
irenuk1 Re: ... Torqauemada, 11.08.07, 10:22 W imię czego mordowali? Gość portalu: Asr napisał(a): > tak samo jak miliony niewierzących, którzy mordowali itd TAKŻE w imię swoich przekonań... np. Hitler, Stalin, Lenin, Tito... Lubisz sie przelicytowywać? Kom. Pomienieni zostali wyszkoleni w tradycji, w której Bóg nie tylko usprawiedliwia eksterminację całych plemion, ale wręcz jej wymaga. 1 ks. Samuela (inaczej Królewska) 15, 2-3: Tak mówi Pan Zastępów: Ukarzę Amaleka ... Dlatego teraz idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; ni lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły. Jeżeli zaś można rzezać Amalekitów do ostatniego starca i dziecka, to można i innych, naturalnie za boskim przyzwoleniem. Zawsze zaś się znajdzie taki "bóg", który będzie zainteresowany taką "ofiarą". Nawet w Japonii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oryginał Ateiści i agnostycy wpisują się na listę IP: *.chello.pl 31.07.07, 01:25 Cóż za piękna inicjatywa:( . NIe macie co robic, za dobrze wam. Wasze poglady i nastawienie do życia i do religii - wasza sprawa - ale żeby się z tym afiszowac? Niczym się nie różnicie od kochających inaczej. Kiedy robicie paradę? Przyjdę popatrzec na wasze inteligentne twarze. Odpowiedz Link Zgłoś
critto a dlaczego nie?? 31.07.07, 01:36 Gość portalu: oryginał napisał(a): > Cóż za piękna inicjatywa:( . NIe macie co robic, za dobrze wam. Wasze poglady i > > nastawienie do życia i do religii - wasza sprawa - ale żeby się z tym > afiszowac? a czemu nie? Katolicy mogą urządzać swoje parady, publiczne pielgrzymki, msze na ulicy czy placu, święcenie budynków i pojazdów, itd, a Ateisci i Agnostycy nie mogą wyrażać swoich poglądów? Sam jestem wierzący (tyle, że nie wyznaję Chrześcijaństwa, a Rodzimą Wiarę Słowian), ale całkowicie popieram takie akcje - SIŁA JEST W RÓŻNORODNOŚCI!!! Niczym się nie różnicie od kochających inaczej. Kiedy robicie > paradę? Przyjdę popatrzec na wasze inteligentne twarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1 koment Re: a dlaczego nie?? IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.07.07, 12:10 taa ateisci zarzucaja katolikom afiszowanie sie (pochody, pielgrzymki) a jednak beda robic to samo. Widac inteligencja twarzy nie zalezy od wyznania. Odpowiedz Link Zgłoś
public_enemy Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę 31.07.07, 10:48 Katolicy non stop robią śmieszne parady, jak nie Boże Ciało to jakaś pielgrzymka. I nikt im tego nie zabrania, wręcz przeciwnie, więc o co chodzi. Tka to w oczy kole jak ktoś inny się organizuje. Moge się załozyć że powstanie w internecie zaraz liska katolików, jestem tego pewien. Bo przecież zawsze musi być reakcja, kościół się za bardzo boi o utratę swoich "owieczek". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ras Wpiszę się dlatego, że wypada zwrócić uwagę. IP: *.bcc.com.pl 31.07.07, 14:21 Jeżeli w szkole moich dzieci na zakończenie roku szkolnego w sali gimnastycznej odprawiana jest katolicka msza i już niewielu to razi, to jest bardzo źle. Trzeba afiszować się, bo inaczej niedługo w każdym pociągu będzie jeździł kapelan ;-) . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Tak, zabijcie chrzescijanstwo i wpusccie islam, IP: *.promax.media.pl 31.07.07, 01:31 wtedy bedzie takim jak wy wesoło i przyjemnie.Na tym swiecie nie ma religijnej pruzni,pokazuje to przykład oficjalnie zlaicyzowanej Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Tak, zabijcie chrzescijanstwo i wpusccie isla 31.07.07, 01:38 we Francji Islam rozwija sie dlatego, ze jest tam duzo imigrantow z krajow Bliskiego Wschodu; ta religia panuje glownie wsrod nich, malo kto sposrod rdzennych Francuzow pochodzenia europejskiego ją przyjmuje. Europejczycy najwyrazniej maja DOSC monoteizmow opartych na Biblii czy Koranie; zwieksza sie zainteresowanie Hinduizmem czy Buddyzmem; odradzaja sie rowniez wiary politeistyczne, czyli europejskie Poganstwo (zarowno jako Rekonstrukcjonizm Poganski, jak i Neopoganstwo). Nie ma sie wiec czego bac, jesli chodzi o ekspansje Islamu - problemem jest jedynie duza ilosc imigrantow z krajow arabskich i to, ze nie chca sie oni asymilowac z nasza kultura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Astaroth [...] IP: *.mofnet.gov.pl 31.07.07, 07:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patriota nie będzie islamu IP: *.chello.pl 31.07.07, 08:08 ani żadnej innej religii. Będzie rządził rozsądek i tolerancja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zex Nie zastęuje się jednej paranoi drugą. IP: *.aster.pl 31.07.07, 08:32 To taki zabieg ludzi o bardzo, bardzo wąskich horyzontach: jak nie bolsze-kat, to islam, jak nie PIS to SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IJ bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:02 alternatywa "chrześcijaństwo albo islam" to jak alternatywa "rak nerek albo rak wątroby". Najlepiej być zdrowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ateusz Re: bzdury IP: *.tktelekom.pl 31.07.07, 09:20 Brawo, celna riposta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TX Re: bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:33 Zdrowym jak Neron i Rzymianie którym nie pasowało, że ktoś torpeduje ich rozpustne życie. Początki chrześcijaństwa to był dowód, że nie lubimy przeglądać się w lustrze. Lepiej wygodnie żyć bez Boga i folgować sobie do woli bo właśnie takie wygodne życie opisujecie jako zdrowe i niech nikt nie waży się czegokolwiek zabraniać. Te czasy przypominają jak żywo coraz bardziej czasy Nerona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: troophel Re: bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:03 i to jest dopiero riposta. Odpowiedz Link Zgłoś
equilibrysta Re: bzdury 31.07.07, 10:07 Ktoś Ci zabrania się umartwiać nad sobą, innymi, życiem? Nie- więc nie narzucaj swojego modelu życia innym- nie każdy żyje tak jak mu się podoba- i przestańcie robić z tego aferę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ditto Re: bzdury IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.07, 10:17 Świetna analogia. Popatrzmy tylko na ciche, czyste i godne życie Pasterzy i ich owieczek, i przeciwstawmy je "rozpustnemu życiu" całej reszty. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
public_enemy Re: bzdury 31.07.07, 11:03 Zwłaszcza na moralne postępowanie księży pedofili i tych co mają dzieci. Nie ma to jak hipokryzja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juz jestem Rydzyk Re: bzdury IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.07.07, 11:59 Nie ma to jak mylic pojecia religii i Kosciola. U atestow klasyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: bzdury IP: *.petrus.com.pl 31.07.07, 17:54 A znasz modlitwę "wyznanie wiary"? Co tam się o KK mówi? Odpowiedz Link Zgłoś
critto Slawa Rzymowi!! 31.07.07, 16:20 Gość portalu: TX napisał(a): > Zdrowym jak Neron i Rzymianie akurat Neron rzadzil Rzymem tylko kilka lat, bo zostal obalony jako tyran; Rzymianie w tamtych czasach NIE tolerowali tyranii; w przeciwienstwie do niego, wielu "pomazanych przez Boga" krolow-tyranow i ksiazat-despotow rzadzilo cale dziesieciolecia "w imie i z naznaczenia Boga Wszechmogacego". którym nie pasowało, że ktoś torpeduje ich > rozpustne życie. Rzymianie-Poganie dbali o jakosc zycia, czego nie mozna powiedziec o dawnych Chrzescijanach. Mieli powszechna edukacje (gimnazja, licea i akademie), zwalczali analfabetyzm, rozwijali sluzbe zdrowia; mieli rozwiniety system prawny i procesowy; korzystali z rozmaitych wynalazkow (m.in. znali beton - to z niego powstalo Koloseum), dbali o higiene (laznie miejskie, itd) i zdrowie (m.in. uprawiajac rozmaite sporty). Oczywiscie nie byli wolni od okrucienstwa (walki gladiatorow, niewolnictwo, itd), ale pokaz mi jedno spoleczenstwo z tamtych czasow, ktore bylo?? Na swoje czasy byli bardzo nowoczesni, chrystianizacja cofnela Rzym i Grecje o tysiaclecia wstecz. Inna sprawa, ze byli imperium zyjacym z pracy innych ludow, ale to samo mozna powiedziec o wielu krajach chrzescijanskich (dawna Hiszpania, Wlochy, panstewka Niemieckie czy Wielka Brytania). > Początki chrześcijaństwa to był dowód, że nie lubimy > przeglądać się w lustrze. Lepiej wygodnie żyć bez Boga Rzymianie mieli wielu Bogow, a cesarz Julian Wielki zwany Apostatą (nb. bardzo mądry człowiek; światły i tolerancyjny) dazyl do wprowadzenia religii henoteistycznej (Sol Invictus czyli Słońce Niezwyciężone jako główny Bóg). > i folgować sobie do woli po to jest zycie, aby bylo przyjemne - oczywiscie, kazda przyjemnosc powinna miec swoje granice okreslone przez zdrowy rozsadek i prawa drugiej osoby oraz ochrone Przyrody. > bo właśnie takie wygodne życie opisujecie jako zdrowe i niech nikt nie waży > się czegokolwiek zabraniać. na pewno nikt nie ma prawa zabraniac tego, co naturalne i zdrowe, jak np. przyjemnosc z seksu miedzy doroslymi i wyrazajacymi zgode osobami. Dla Tantrykow seks to swietosc, ktora trzeba celebrowac i ja sie z tym w 100% zgadzam. > Te czasy przypominają jak żywo coraz bardziej czasy Nerona. dla osob nietolerancyjnych, reagujacych histerycznie - owszem. Wystarczy, ze wiecej osob nie zgadza sie z zasadami Chrzescijanstwa, a Wy juz czujecie sie zagrozeni i przesladowani, choc nie macie do tego podstaw. Odpowiedz Link Zgłoś
kosiasko najprzyjemniejsza religia jest kult Mamona 01.08.07, 09:23 Bo gdy sie ma Mamona to jest wesoło i przyjemnie. Nawet sympatycznie. Bog Mamon napewno istnieje. Sprawdzilem wczoraj w portfelu. Katolycki bog jest do dupy. Nie tylko jest caly zakrwawiony, ale jeszcze trzeba mu placic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę IP: *.client.mscd.edu 31.07.07, 01:45 nareszcie czas na relatywizm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ban Ateiści i agnostycy wpisują się na listę IP: 38.98.164.* 31.07.07, 03:48 Moim zdaniem powinna byc raczej lista przeciwnikow kosciola katolickiego jako instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dic Nowy Michnik IP: 212.244.242.* 31.07.07, 06:43 "Nie Polsce zaściankowej..." jakbym słyszał Michnika:) Ale, ok, niech działają... "Za 100, 200 lat, będzie małe okienko...":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mero [...] IP: 195.150.18.* 31.07.07, 07:16 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę 31.07.07, 08:40 Póki co wierzący jakoś się nie wstydzą obnosić ze swoją schizofrenią... Krótki film o Kościele Katolickim: www.youtube.com/watch?v=VABSoHYQr6k Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evrendalton Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 07:25 Ale o so chozii?? Żadne stowarzyszenia i listy nie są potrzebne, to bzdura jakaś. Poziom religijności społeczeństwa zależy od jego stanu materialnego, niestety. Bolesna prawda. Kościół zbiera żniwo w krajach biednych lub tam gdzie są duże dysproporcje społeczne. W krajach zamożnych idzie w odstawkę, bez żadnych akcji typu ta. Polska w taki czy inny sposób ale jednak zmierza do zamożności i pewnie następne pokolenie obejdzie się już bez zapisów na listę. Obecnie to nie ma sensu bo tylko sprowokuje pyskówkę typu fanatycy kontra pedały. Odpowiedz Link Zgłoś
critto organizacje ateistow - czemu nie?? 31.07.07, 15:29 Gość portalu: evrendalton napisał(a): > Ale o so chozii?? > Żadne stowarzyszenia i listy nie są potrzebne, to bzdura jakaś. niby dlaczego?? wierzacy moga miec swoje zwiazki wyznaniowe, a niewierzacy nie moga sie jednoczyc pod sztandarem swojej filozofii/idei?? Na calym swiecie istnieja stowarzyszenia Agnostykow, Ateistow i Humanistow, dlaczego w Polsce mialoby byc inaczej? Dodajmy, ze istnieje rowniez ateistyczna odmiana Panteizmu i tez jej zwolennicy maja swoje zwiazki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taaaaaaaaaak Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę IP: *.gdrpwi.dsl-w.verizon.net 31.07.07, 07:59 a od kiedy Staszewski jest ateista? musialem cos przegapic :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yzek Kazik Staszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:15 Bo strasznie najeżdża na Kościół katolicki i dlatego go uważają za swojego :) A tymczasem on się dał przekonać Świadkom Jehowy, że Watykan to Babilon. Y. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Kazik Staszewski 31.07.07, 08:30 to żona Kazika jest Świadkiem Jehowy. On sam jest ateistą. Co jednak nie przeszkadza im tworzyć szczęśliwego małżeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gee Re: Kazik Staszewski IP: *.chello.pl 31.07.07, 10:43 > to żona Kazika jest Świadkiem Jehowy. On sam jest ateistą. Co jednak nie > przeszkadza im tworzyć szczęśliwego małżeństwa. Sam Kazik był w latach 80. pod silnym wpływem świadków Jehowy, studiował razem z nimi Biblię, rozmawiał i, jak pisze yzek, dał się przekonać, że KK to Babilon. Świadkiem Jehowy nie jest, ale ateistą też nie, ma kilka tekstów o Bogu, m.in. "Psalm 151". Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Kazik Staszewski 31.07.07, 11:44 Przepraszam najmocniej, a dlaczego ateista nie może mieć tekstów o bogu, bo nie rozumiem co ma piernik do wiatraka??? Ja jestem ateistką, ale Biblię czytam regularnie i, choć to brzmi kuriozalnie, znam ją lepiej niż ogół wierzących. Zresztą właśnie jej dogłębna znajomość daje dobre podstawy do bycia ŚWIADOMYM ateistą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenada [...] IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.07.07, 12:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Kazik Staszewski 31.07.07, 12:09 Jasnowidz??? No cóż "iskry bożej" brakło, bo nie trafione komentarze :))) A jeśli jesteś ateistą, to ja z takimi ateistami nie chcę mieć nic wspólnego, bo nie różnią się niczym od zacietrzewionych chrześcijan. A dla informacji - nick pochodzi od nazwiska ;) Odpowiedz Link Zgłoś
o90 rozszerzyc i bedzie komplet 31.07.07, 08:04 dodac czerwonych pederastow i bedzie komplet a pozniej kierunek Holandia gdzie osiagniecie wieczny ateistyczny orgazm super ze wreszcie ktos wpadl na taki dobry pomysl bedzie wiadomo kto jest kim taki nowy IPN ciekawe ilu z nich na lozu smierci bedzie sie na gwalt wykreslac z tej listy Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Re: rozszerzyc i bedzie komplet 31.07.07, 08:42 A czemu uważasz, że komuś na łożu śmierci może się pomieszać w głowie? Naprawdę myślisz, że ktoś umierając może zacząć wierzyć w Czerwonego Kapturka, bozię, Jasia i Małgosię, Smoka Wawelskiego, Jezuska itd? Krótki film o Kościele Katolickim: www.youtube.com/watch?v=VABSoHYQr6k Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: troophel Re: rozszerzyc i bedzie komplet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:10 Twoja wypowiedź tylko potęguje niesmak w tym wątku. Podstawową zasadą owocnej dyskusji jest szacunek dla drugiej strony. Nie wiedziałeś o tym prawda? Poza tym nie masz zbyt szerokiego spojrzenia na chrześcijaństwo skoro zamykasz je w ramach katolicyzmu. Tak naprawde to TY jestes przedstawicielem tej Polski zaściankowej i nie douczonej, która nie wiedząc czym jest chrześcijaństwo krytykuje je tylko na podstawie działań ludzi. A ludzie byli są i będą błądzić, gdyż są niedoskonali, pragną władzy i pieniędzy. Każdą ideę można zeszmacić. Odpowiedz Link Zgłoś
gwynedd Każdą ideę można zesznmacić, owszem. 31.07.07, 10:16 W takim razie Kościół powinien bronić się przed tym zeszmaceniem i odcinać się od niego. Niestety nie słyszę takich głosów w Kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: rozszerzyc i bedzie komplet IP: *.chello.pl 12.08.07, 10:22 >Twoja wypowiedź tylko potęguje niesmak w tym wątku. Podstawową zasadą owocnej dyskusji jest szacunek dla drugiej strony. Nie wiedziałeś o tym prawda? Poza tym nie masz zbyt szerokiego spojrzenia na chrześcijaństwo skoro zamykasz je w ramach katolicyzmu. Tak naprawdę to TY jesteś przedstawicielem tej Polski zaściankowej i nie douczonej, która nie wiedząc czym jest chrześcijaństwo krytykuje je tylko na podstawie działań ludzi. A ludzie byli są i będą błądzić, gdyż są niedoskonali, pragną władzy i pieniędzy. Każdą ideę można zeszmacić. Komentarz. A co z owocami, po których poznaje się zazwyczaj idee? Przecież komunizm był i 2 tys. lat temu, jeśli wierzyć Dziejom apostolskim. Radzę się wczytać (Dz 4, 32; Dz 5, 1-11). Z biegiem wieków był coraz bardziej doskonalony w sferze teoretycznej. Od monarchii (Bóg Władca ucieleśniany przez papieża - Jego Świątobliwość Ojciec Święty) czy innego Świątobliwego patriarchę lub proroka (kaznodzieję, pasterza itp.) i cesarza (Pomazaniec Boży) po dyktaturę z Gott mit uns, Dziadkiem Mrozem i innymi świętymi atrybutami (jak np. mauzoleum) i "demokrację" z Jasnogórską Panią, Chrystusem Królem itd. Wymieniam tylko te bardziej owocne przypadki. Mógłbym uszczegółowić bardziej, dodając Świątynię Ludu Jones'a i setki innych owoców chrześcijaństwa jako idei. Ludzkich owoców - bo z jakimi innymi mamy do czynienia w "realu", jeśli nie z "działaniami ludzi"? Co się robi z komunizmem, który "zeszmacono"? Spycha się go na śmietnik historii. Z całym szacunkiem. I vice versa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Ateiści już walczyli z religią w XX wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:08 Popatrzcie sobie na ich metody i skutki tej walki. Chcą znowu to robić? www.libreopinion.com/members/memoriapamiat/holocausto1.htm www.libreopinion.com/members/memoriapamiat/holocausto2.htm Racjonaliści to wnusie Komunistycznej Partii Polski, internacjonalnych komunistów stalinowskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witko Re: Ateiści już walczyli z religią w XX wieku IP: 82.197.55.* 31.07.07, 08:18 Jak to wnusie KPP ? A nie diabła ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patriota wachającym się i otwartym na opinie polecam: IP: *.chello.pl 31.07.07, 08:12 Obejrzenie video-postów tego kolesia: www.youtube.com/user/patcondell Odpowiedz Link Zgłoś
kosiasko Allah, akbar 31.07.07, 21:13 Jezusiku przenajslodszy, zabierz mnie stad, choc do piekla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Wpiszcie na listę Stalina, Mao, Pol Pota, Kim Ir S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:13 Mieli wielki wkład w propagowanie ateimu, a że zginęły przez to miliony ludzi na całym świecie, no cóż walka z chrzścijaństwem to ich najważniejszy cel i wymaga ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witko Re: Wpiszcie na listę Stalina, Mao, Pol Pota, Kim IP: 82.197.55.* 31.07.07, 08:34 Mao, Pol Pot i Kim Ir Sen mieli za główny cel walkę z chrzescijaństwem ? Dlaczego tak bardzo obchodziła ich ta głupia wiara, skoro u nich wyzanawał ją promil ludzi ? Działanie Szatana ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IJ bezczelnie łżesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:07 ale to typowe dla "obrońców wiary". Ani Stalin, ani pozostali dyktatorzy nie mieli na celu zbudowania społeczeństwa ateistycznego, tylko karnego społeczeństwa oddanego kultowi ich osób. Ich motywacja niczym nie różniła się od motywacji papieży nawracających przemocą "niewiernych", czy katolickich dyktatorów z Ameryki Południowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOVEKROWE Re: Wpiszcie na listę Stalina, Mao, Pol Pota, Kim IP: *.manc.adsl.virgin.net 31.07.07, 12:46 Za to przez chrzescijanizm nikomu z glowy nigy wlos nie spadl! No nie rozsmieszaj mnie z tymi ofiarami ateizmu - nie od dzis wiadomo ze wiecej ofiar pochlonela wiara w roznego rodzaju hokus-pokus krzyzyki niz cokolwiek innego. Nie bylo zarazy ani wiekszej ani bardziej skutecznej. Nic tak jak religia nie zabija masowo - zabija racjonalne myslenie tez (nie tylko ludzi) ty jestes dowodem :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Wiara wyznacza normy moralne IP: *.p.lodz.pl 31.07.07, 08:14 Bez tego byśmy się pozabijali. Patrz hitlerowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
politykowski Re: Wiara wyznacza normy moralne 31.07.07, 08:28 Jasne- Gott mit uns! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Re: Wiara wyznacza normy moralne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:59 Hitlerowcy odeszli od chrześcijaństwa zaczeli wierzyc w pogańskie starogermanskie bóstwa a swastyka to znak poganski, nie powiesz że trupia czaszka to krzyż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IJ Re: Wiara wyznacza normy moralne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:21 a Gott min Uns to zapewne stare pogańskie zawołanie. Skoro Hitler był poganiniem to czemu dziękował Bogu za cudowne ocalenie z zamachu w 1939? Dlaczego tylu znających go osób uważało go za dobrego katolika? Dlaczego marszu ku władzy rozpoczął właśnie w katolickiej Bawarii? Dlaczego w niemieckiej armii byli kapelani? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał a ile mln ludzi zgineło w krucjatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 12:23 Naipierw chrześcijan mordowali rzymianie a później przejeliście pałeczkę i zaczeliście w imię boga (bo tak wygodniej) mordować innych ludzi np : Gdy katoliccy "misjonarze" zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów Indian. Np: pierwsza z brzegu Szacuje się, że Krucjata Albigeńska pochłonęła milion istnień ludzkich Myśle że możecie stanąc w pierwszym szeregu Odpowiedz Link Zgłoś
critto instrumentalne traktowanie religii w III Rzeszy 31.07.07, 15:09 Gość portalu: ann napisał(a): > Hitlerowcy odeszli od chrześcijaństwa zaczeli wierzyc w pogańskie > starogermanskie bóstwa wiesz, niemieccy nazisci poslugiwali sie Poganstwem w sposob instrumentalny, podobnie zreszta jak Chrzescijanstwem (stad te napisy Gott mit uns, swiecenie armii niemieckiej przez ewangelickich, luteranskich czy katolickich kapelanow, itd). Nie ma zreszta w tym nic dziwnego, bo skoro tworzyli ideologie grajaca na uczuciach narodowych, to musieli sie odwolywac do narodowych tradycji, w tym religijnych. Swiadczy to jednak zle WYLACZNIE o nazistach, ktorzy ze starych Bogow, Bogin i Bohaterow zrobili pseudowzorce dla oberfuehrerow SS. Poganstwo jako religia nie ma nic wspolnego z nazistowskim barbarzynstwem; nawoluje do harmonii, a nie do nienawisci i niszczenia. Dodajmy, iz w czasach III Rzeszy prawdziwi Poganie, skupieni np. w Germanische Glaubens Wirtschaft, bylik przesladowani i wiezieni, rowniez w obozach koncentracyjnych. Poza tym np. Himmler fascynowal sie ruchem pseudopoganskim, ktory nie mial wiele wspolnego z dawna Wiara, tylko raczej z pseudomistycyzmem (pseudo, bo uniwersalne wartosci mistyczne zostaly przerobione na ideologie rasistowska). Dodajmy, ze przesladowani byli nawet zwolennicy Guido von Lista, ktory tez byl pseudomistykiem, a nie zadnym Poganinem (stworzyl ideologie okreslana jako Ariozofia, bedaca rasistowskim (w sensie 'rasy aryjskiej') wypaczeniem Gnostycyzmu, Teozofii i paru starych tradycji europejskich i hinduskich ). Oficjalna religia NSDAP i tak bylo Chrzescijanstwo, tzw. 'pozytywne Chrzescijanstwo' - kolejny przyklad instrumentalnego poslugiwania sie religia, ktora przeciez nazistowskich metod NIE popiera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z niemiec Re: instrumentalne traktowanie religii w III Rzes IP: *.astra-net.com 31.07.07, 15:49 zanim hitlerowcy odeszli od chrzescijanstwa podali mu reke. patrz Pius XII, ktory podpisal uklad z Hitlerem, co wiecej nazywany jest Papiezem Hitlera.ksieza prostetujacy owszem trafili do obozow ale kosciol sam w sobie przypatrywal sie Holocaustowi z zadziwiajacym spokojem sumienia..... Odpowiedz Link Zgłoś
comrade A co to za argument? 31.07.07, 13:36 Co ma dzialalnosc Hitlera i Stalina wspolnego z wiarą? Równie dobrze mozna powiedziec ze obaj mieli wąsy, wiec kazdy człowiek z wąsami to niechybnie zbrodniarz i ludobójca bez zasad moralnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finwal Re: A co to za argument? IP: *.net.autocom.pl 31.07.07, 19:46 Dobrze to ująłeś. W całej tej dyskusji nie chodzi o prawdę tylko o to by przywalić "czarnym". Sam uważam się za katolika ale to nie przeszkadza mi szanować wszystkich. Tych którzy za chwilę na mnie naplują też. Mogę sie nie zgadzać ale ich szanuje. I nie będę nikogo obrażał. Niech Bóg (bez względu na to czy w niego wierzycie) wam błogosławi i pozwoli znaleźć drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swiadomosci_ciut Re: Wiara wyznacza normy moralne IP: *.bro.lama.net.pl 31.07.07, 20:50 Bzdura. Czyja wiara? Katolicka, muzlumanska czy buddyjska? A moze ktoras jest moralniejsza? Skad sie w bogach tych religii wziela moralnosc? Wczesniej jej nie bylo? Radze sobie poczytac wiecej na ten temat, np Boga Urojonego Dawkinsa, zeby daleko nie szukac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ixs Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę IP: *.poznan.uw.gov.pl 31.07.07, 08:35 Symptomatyczne. Tworzy się lista, która przecież nikomu krzywdy nie robi. I co? I ludzie, którzy nazywają siebie "katolikami", rzucają się z pianą na ustach do ataku, jakby co najmniej wątroby im wyrywano. Nawiasem mówiąc ta agresja świadczy tylko o tym, że tacy z Was katolicy, jak z koziej **** trąba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:56 to prawda. zatrwazajace jest ze zwykla lista utworzona przez zwyklych ludzi, nieszkodzaca nikomu, a pozwalajaca wpisujacym sie na nia ludziom choc przez chwile poczuc ducha ideowej wspolnoty (a o tym jak wazne jest przynajmniej czasami w zyciu poczuc tego ducha wspolnoty kazdy wierzacy dobrze wie) wzbudzac moze takie wybuchy nienawisci wsrod jak to ktorys z kolegow katolikow sie nazwal "szukajacych milosci". drodzy "szukajacy milosci"! obawiam sie z tego typu stosunkiem do bliznich i poszanowaniem ich godnosci dlugo jeszcze bedziecie tej milosci szukac, wieki cale chyba. jak na razie bez problemu wam przychodzi znajdowanie nienawisci. i dlatego staram sie od was trzymac z daleka i z radoscia wpisuje na te liste. pozdrawiam. ten ktory znalazl milosc (do siebie samego i do blizniego z krwi i kosci a nie do urojonych bytow, czego wszystkim zycze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janstrach Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę IP: *.gprspla.plusgsm.pl 31.07.07, 09:41 Otóż to! Spójrzmy na te komentarze: osoby ateistów broniące, wypowiadające się rozważnie, bez słownych napaści, grożenia, spokojne. I przeciwników, którzy zamiast odpowiadać racjonalnymi argumentami wyskakują z pianą na ustach! Natychmiast porównania do nazistów, Stalina, mao! Agresja, groźby, szyderstwa. Za co? Za to, że pewna grupa osób o pewnych poglądach innych niż większość zorganizowała sobie listę, gdzie mogą się wpisywać. NIE parady, NIE imprezy, tylko głupią listę, za to katolicy "Bóg jest miłością" gotowi są podawać ich do sądu i palić na stosie. Pogratulować rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
wroob_l Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę 31.07.07, 08:45 Właśnie dopisałem się do listy. Czekam na "przemiłe" komentarze od "Prawdziwych Polskich Chrześcijan/Katolików". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 krakforum GW blokowane przez ortodoksów katolickic IP: *.chello.pl 31.07.07, 08:50 to jest chore Odpowiedz Link Zgłoś
subcomm Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę 31.07.07, 08:58 Ja również się wpisałem... i na dodatek nie jestem Żydem, Niemcem czy Masonem. Jestem też heteroseksualnym eurosceptykiem i nie jeżdżę na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kann Jesteś w tow. Mao, Stalina, Pol Pota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:04 Ach co za intelektualiści, godne towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Re: Jesteś w tow. Mao, Stalina, Pol Pota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:27 en.wikipedia.org/wiki/Reductio_ad_hitlerum Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Jesteś w tow. Mao, Stalina, Pol Pota 31.07.07, 12:53 A ty w towarzystwie Swietej Inkwizycji;), prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
subcomm Re: Jesteś w tow. Mao, Stalina, Pol Pota 31.07.07, 15:36 Oni wszyscy jeździli na rowerze. Szczególnie Mao. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek A potem będą wdrażać nowe swieckie tradycje IP: *.supra.com.pl 31.07.07, 08:54 w zakresie urodzin, slubów i pogrzebów. A jak jedynie słuszna (bo racjonalna) religia zostanie nakazana (dyrektywą kolejną, taką jak ta o krzywiźnie buraka cukrowego, to notable tej religii będą, jak za komuny, chrzcić dzieci w jakiejś podziemnej, prowinconalnej katedrze. Chyba, że u rabbiego... Michniki wszystkich krajów łączcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IJ Wyborcza też opisywała cuda JP2 jako fakty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:59 i ma swój udział we wciskaniu ciemnoty czytelnikom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Dawkins ten nawiedzony ateista napadł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:02 na stewardese bo miała krzyżyk na szyi, pewnie zabronicie nam choinki na Boże Narodzenie a Boze Narodzenie nazwiecie "zimowymi wakacjami" tak jak na zachodzie gdzie ateistyczna paranoja sięga szczytow nonsensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IJ Ann, twoja ignorancja jest porażająca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:15 tzw boże narodzenie nie ma nic wspólnego z bożym narodzeniem. Hierarchia przez 400 lat kłóciła się, która datę wybrać do świętowania (6 stycznia, 28 marca, 19 kwietnia, 20 maja i 25 grudnia) i padło na grudzień, żeby wyprzeć świętowanie przesilenia zimowego i kult słońca, któremu licznie się wtedy oddawano. Powrót do nazwy "święto zimowe" będzie powrotem do dawno zapomnianej prawdy. Przecież wy bez przerwy mówicie o potrzebie prawdy, powinniście chyba być zadowoleni, jeśli ta prawda wyjdzie na jaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek Mróz A co ma wspólnego IP: *.tktelekom.pl 31.07.07, 09:25 choinka z chrześcijaństwem??? Gdzie w Starym albo Nowym Testamencie jest choćby słowo o choince??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finwal A ktoś czci choinkę ? IP: *.net.autocom.pl 31.07.07, 19:54 Nie wiesz skąd to się wzięło ? To dosyć świeży zwyczaj, rozpowszechniony głównie w Europie i Ameryce Północnej. I nie stanowi o istocie świąt. Choinki może nie być. Chodzi o to, że nazwa świąt "Boże Narodzenie" kłuje w oczy wielu niewierzących. Nie rozumiem czemu. Nikt im nie każe świętować. Osobiście nie wyobrażam sobie świąt bez podkładu religijnego. Co się wtedy robi ? Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Dawkins ten nawiedzony ateista napadł 31.07.07, 09:26 > pewnie zabronicie nam choinki na Boże > Narodzenie Słoneczko ty moje, ateiści nie maja zamiaru niczego nikomu zabraniać. W odróznieniu od katolików, którzy nachalnie, chamsko i z litery PRAWA!! narzucają niewierzącym swój styl życia (choćby religię w szkołach). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finwal Re: Dawkins ten nawiedzony ateista napadł IP: *.net.autocom.pl 31.07.07, 19:57 O czym ty mówisz? Religia nie jest obowiązkowa! Możesz wybrać etykę. A swoją drogą, czy równie gorąco protestujesz przeciwko matematykom którzy narzucają wszystkim powszechnie nielubiany przedmiot i to bez możliwości zamiany na inny (podobnie z fizyką,historią,geografią..) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: Dawkins ten nawiedzony ateista napadł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:33 Choinka to pogański zwyczaj i na dodatek przejęty od protestantów, jeżeli się mylę spalcie mnie na stosie Odpowiedz Link Zgłoś
magdolot Re: Dawkins ten nawiedzony ateista napadł 31.07.07, 12:40 Gość portalu: ann napisał(a): > na stewardese bo miała krzyżyk na szyi, pewnie zabronicie nam choinki na Boże > Narodzenie a Boze Narodzenie nazwiecie "zimowymi wakacjami" tak jak na > zachodzie gdzie ateistyczna paranoja sięga szczytow nonsensu. Dawkins na nikogo nie napada. Choinka, to wielce pogański zwyczaj, wywodzi się z kultu drzew. Dowiedziałam się tego w wieku 9 lat w następstwie argumentu katoliczki, że jako mały ateusz nie mam prawa jej mieć. Że święcenie święconki, to jakiś pogański humbug - dowiedziałam się od amerykańskich jezuitów, co przed wykonaniem tejże usługi dla polish community bronili się jak lwy. Zachodnia "paranoja ateistyczna" bardzo mi się podoba, gdy ze szkoły mego dziecięcia dostaję świąteczny mail, a w nim nie ma życzeń z okazji świąt wielkanocnych, ino z okazji cudownego zmartwychwstania Jezusa Pana Naszego. Jak otwieram książkę do polskiego pociechy mej, a w niej czytanka o tym, że wszystkie polskie dzieci kochają JPII i piszą do niego listy miłosne i nie mogą doczekać się I Komunii Świętej. Nie posyłasz dziecka na religię, niewzruszony jesteś, gdzy dyrektor tłumaczy ci, że to tak naprawdę katecheza to religioznawstwo, że twoje dziecko krzywdzisz tym, że je na stygmatyzację korytarzową skazujesz... i co? Dopadną je na polskim. Moje dopadli w przedszkolu mimo decyzji na nie, moje "nie" nie robiło im... a przy okazji skutecznie zniechęcili, i samo dziecko me podjęło decyzję na nie. Ale wychowawczyni w szkole trudno jest to zrozumieć, w jej rozumie to wredne działanie matki, co zabrania dziecku czystego dobra spróbować. Kiedy moje starsze w liceum przyniosło kartkę, że "nie", pani wychowawczyni rzekła "a teraz idź wytłumacz się księdzu". Wdzięcznam rodzicom za niechrzczenie mnie, bo mną sobie Jurki i Giertychy nie wycierają gąb wliczając mnie w 99,9% katolickich wiernych, aktu apostazji składać nie muszę. I wolę życie z tym piętnem dziwadła, niż. I takie życie wolą moje dziatki, choć trudniej im, bo w powodzi pokropków wszelkich, mszy na początek i koniec wszystkiego przyszło im żyć. Byłam w liceum, kiedy pierwszy raz mogliśmy w klasie powiesić krzyż i nasza, klasowa to miała być decyzja. Nie zawisł, a ja nawet nie otworzyłam ust. Koledzy i koleżanki, katolicy wierzący i uczęszczający, rzekli, że szkoła jest instytucją świecką, a klasie dwa ateusze i nie będzie tu wisiał krzyż, że krzyż, to sprawa prywatna. Jedynej, co tego chciała odrzekli, że może sobie powiesić tyle różańców na sobie, ile tylko udźwignie, ale na ścianie - nie. To było piękne i do tego tęsknię, a Merry Christmas wcale nie przeszkadza mi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Dawkins ten nawiedzony ateista napadł IP: *.chello.pl 12.08.07, 11:08 Jeżeli Dawkins jest "nawiedzony", to chyba tylko na zasadzie uroku rzuconego przez jakiegoś szamana, w co wierzą wierni tegoż czarownika; bo on sam przecież nie wierzy w nawiedzenia. Na marginesie. Szkoda trochę, że dyskusja dotycząca kwestii wyższości jednej formy kultury nad drugą (świeckiej i religijnej) toczy się w tak mało kulturalny - przeważnie - sposób. A przecież to w sumie rzecz estetyki. Jeden wyżej stawia święta Wielkiej Nocy, drugi Bożego Narodzenia. Te są bardziej rzewne (jak kolędy), tamte bardziej dramatyczne (jak to w przyrodzie: zima mrozi, wiosna budzi do życia). Możemy dyskutować również i o gustach, jak nie mamy nadziei co do możliwości zmiany gospodarki na bardziej racjonalną czy prawa na sprawiedliwsze. A jak już sobie przy okazji tej dyskusji o upodobaniach uświadomimy, że racjonalność też ma swoje plusy, może zaczniemy ją stosować i gdzie indziej, poza estetyką? Np. w wyborach do Sejmu i Samorządu. Odpowiedz Link Zgłoś
allspice Ateiści i agnostycy wpisują się na listę 31.07.07, 09:03 "Być ateistą,to żaden wstyd"...a ja dodałabym,że wyróżnienie od losu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
equilibrysta Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę 31.07.07, 11:13 "Los" nie ma z tym nic wspólnego. Świadomy ateizm to przede wszystkim empiryzm i zdolność rozumowania niemagicznego- a do tego trzeba już wysiłku, pracy, inteligencji- a to z kolei zależy już tylko od nas samych. Ścieżka otwarta dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę 31.07.07, 12:21 tyle tylko, że to jest trudne. Dlatego religia ma takie "wzięcie". Daje proste odpowiedzi i dzieli świat na czarny i biały. W ateizmie nie ma miejsca na nienawiść, przemoc, czy brak poszanowania drugiego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
allspice Re: Ateiści i agnostycy wpisują się na listę 31.07.07, 13:05 equilibrysta napisał: > "Los" nie ma z tym nic wspólnego. Świadomy ateizm to przede wszystkim empiryzm > i > zdolność rozumowania niemagicznego- a do tego trzeba już wysiłku, pracy, > inteligencji- a to z kolei zależy już tylko od nas samych. Ścieżka otwarta dla > wszystkich. Pozostanę przy 'losie',bo od niego zależy w jakiej rodzinie przychodzimy na swiat,wychowujemy się i czy mamy mieć prawo do samostanowienia o swoim losie. I własnie losowi a nie Bogu dziękuje za otwarty i dom i serce moich rodziców, którzy nie wpływali na moje poszukiwania i wybór.Łatwiej się idzie przez życie, kiedy mamy oparcie w przyjaciołach,ideach czy religii. Ale,to co uczyniono z naszym katolicyzmem jest przerażajace. I w takiej sytuacji odejscie od wiary jest uzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeellow Ateizm ok, ale lista troche niepowazna... IP: *.atbank.nl 31.07.07, 09:23 Sugeruje, ze osoby z tej listy do tej pory wstydzily sie przyznac do swoich przekonan. Dobrze, ze im przeszlo, ale tez powodu do chwaly wielkiego nie ma. Mam mieszane uczucia. ps. tez ateista, ale nie z listy. Odpowiedz Link Zgłoś
equilibrysta Re: Ateizm ok, ale lista troche niepowazna... 31.07.07, 10:54 Ja bym raczej powiedział, że to próba pokazania samym zainteresowanym, że jest ich trochę więcej niż tych kilka nazwisk przytaczanych (lub nie) dla równowagi przez media w ramach jakich komentarzy do wydarzeń kulturalnych. Według mnie tu nie chodzi o to aby dać możliwość wyrażenia swojego światopoglądu osobom które do tej pory wstydziły się lub bały powiedzieć "że..." ale o to, aby pokazać, że alternatywna koncepcja państwa jest realna- te wpisy to również głosy wyborcze- a wyniki zawsze mogą się zmienić jeśli ludziom pokaże się, że nie są sami w tym czym się kierują i że spokojnie mogą głosować na tych których chcą bo ich głosy nie będą zmarnowane z powodu nikłej frekwencji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kzh Uwaga! Czerwoni przepoczwarzają się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:28 Komunistyczna Partia Polski została założona przez działaczy wywodzących się w znacznej części ze Związku Komunistów Polskich "Proletariat", po uprawomocnieniu się postanowienia sądu stawiającego tę partię w stan likwidacji. 24 lipca 2005 roku podpisała porozumienie wyborcze z partiami lewicy pozaparlamentarnej: RACJĄ Polskiej Lewicy, Polską Partią Ekologiczną - Zielonych, Polską Partią Pracy i Polską Partią Socjalistyczną. W wyborach parlamentarnych w 2005 roku wystartowała w ramach Komitetu Wyborczego Polskiej Partii Pracy wspólnie z Antyklerykalną Partią Postępu RACJA, Polską Partią Ekologiczną - Zielonych i Polską Partią Socjalistyczną. Same czerwone zdradzieckie sprzedawczyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Uwaga! Czerwoni przepoczwarzają się IP: *.chello.pl 12.08.07, 11:25 Do Kzh o "sprzedawczykach". Skąd wiesz, że same sprzedawczyki? Masz na to "twarde" dowody? Tak twarde, jak Macierewicza na prof. Chrzanowskiego? Czy może jak Kaczmarka na Ziobrę? Odpowiedz Link Zgłoś