Gość: gramos
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.08.07, 09:19
Niedawno przeczytałam w GW o pomysłach wprowadzenia na krakowskie ulice
nowego przewoźnika. Marzę o tym, o ile nie będzie się to wiązało dla
pasażerów z nowymi kosztami - karta miesięczna na wszystkie linie MPK - ponad
80 zł! Bo co mam w tej chwili za te pieniądze? Dojazd do pracy z atrakcją 4
przesiadek, w tym tego lata - jazdę obrzydliwym 719. Linię tę obsługują
wyeksploatowane Ikarusy. O stanie siedzeń lepiej nie mówić, a nawet strach
patrzeć.Już słyszę - tacy, Panie pasażerowie! Wypraszam sobie! Starsze Panie
jadące na Kleparz i grono innych osob udających się do pracy, to nie kibice w
stanie amoku. Na takie luksusy nie zasługujemy ani my, ani nasza odzież...
Osobny temat, to linie kursujące z północnej strony masta. Jeżdżę ul.
Łokietka na N.Kleparz 3 liniami, które łaskawie tamtędy przejeżdżają. Ani
władze miasta, ani MPK nie zauważyło, że od kilku lat w tym kierunku
powstają liczne peryferyjne osiedla. Autobusy, które jeżdżąc 3 razy na
godzinę wystarczały jeszcze 5 lat temu, to stanowczo za mało. Ul. Łokietka
stała się też ruchliwą arterią, po której samochody pędzą jak szalone, ale o
chodniku za Opolską w kierunku Toń nikt nie myśli. Podobnie, jak o zmianie
statusu przystanków z "na żądanie", na zwykłe, a co tu dopiero mówić o jakiej
wiacie dla pasażerów (ul. Chabrowa)! Tak, trzeba zebrać 100 podpisów... A
może wystarczy spytać kierowców, którzy w roku szkolnym dowożą dzieci na Os.
Krowodrza Górka do szkoły...jakie kłębowisko pasażerów wiozą ze sobą. I jak
ładnie wygląda, gdy owi pasażerowie po ulewie, wysiadając w powrotnej drodze
na niektórych przystankach wysiadają zgrabnie do kałuż na poboczach. "W
Krakowie przyjemnie", czytam, ale na N.Kleparzu, na placyku autobusowym -
jakby mniej. Perony wykruszone, można połamac nogi. A każdemu humor na pewno
poprawi widok tablicy z planem miasta i jego atrakcji umieszczonej nieopodal
przy kiosku... Mamy się czym poszczycić. Grunt to promocja miasta!!!