Dodaj do ulubionych

Progi hamujące.

15.08.07, 21:43
Na Lubostroniu założyli dzisiaj aż 4 progi zwalniające. Postawili też z boku
słupki, żeby nie zjeżdżać prawymi kołami na pobocze. Ciekawe, jak długo
wytrzymają. Ulica co prawda dalej jest zamknięta i nie da się nią przejechać.
Zadowoleni?
Obserwuj wątek
    • xezaq Re: Progi hamujące. 16.08.07, 08:22
      > Zadowoleni?
      Bez wątpiena.
    • berberys66 Re: Progi hamujące. - a chodnik? 16.08.07, 14:36
      a chodnik zbudowali?
      pewnie nie - bo Majchrowski 20mln wydaje na 200 tablic z
      temp.asfaltu (vide dzisiejsza GW) - na chodniki juz nie wystarcza
      • jjk11 Re: Progi hamujące. - a chodnik? 16.08.07, 23:31
        Chodnika oczywiście nie ma.
        Ale muszę stwierdzić, że zaświtała nam iskierka nadziei, bo skoro
        dało się zamontować progi, to może i chodnik powstanie, kto wie?!

        Ale w tej akurat sprawie (jak wynika z pism KZK) właściwa do
        podjęcia decyzji o budowie i wydatkowaniu środków na taki cel jest
        Rada Dzielnicy.
        • xezaq Re: Progi hamujące. - a chodnik? 17.08.07, 14:15
          > Chodnika oczywiście nie ma.
          Dziwisz się? Patrz:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24990&w=61152955
          Chcieliście progi to macie, jak ja pisałem o porządnej drodze z
          chodnikiem to mnie wszyscy zjechali, że progi bo progi to cudowne
          rozwiązanie a ja to w ogóle jestem ten zły bo mi się nie chce
          zwalniać przed progami.

          > Ale muszę stwierdzić, że zaświtała nam iskierka nadziei, bo skoro
          > dało się zamontować progi, to może i chodnik powstanie, kto wie?!
          Macie co chcieliście, patrz ten sam wątek. Chodnik? Ja obstawiam że
          za jakieś 10 lat.
          • sampit Re: Progi hamujące. - a chodnik? 20.08.07, 13:58
            > Chcieliście progi to macie, jak ja pisałem o porządnej drodze z
            > chodnikiem to mnie wszyscy zjechali, że progi bo progi to cudowne
            > rozwiązanie

            Wypowiem się, ponieważ w podanym wątku byłem wtedy jednym z
            oponentów Twojego podejścia do sprawy. Niestety jak widać, nadal
            niczego nie zrozumiałeś z mojej i innych argumentacji - przyjmująć
            prościusienki punkt widzenia: "ja nie chcę progów, tylko chodniki;
            oni chcą progów zamiast chodników". Nie będę się powtarzał, wszystko
            napisałem w tamtym wątku, przeczytaj dokładnie, również to co
            zgrabnie nie przyjmujesz do świadomości - że jestem, jak chyba
            wszyscy wypowiadający się w tamtym wątku, ZA chodnikami. A chodników
            brakuje nie tylko na Lubostroń, ale np na Torfowej i Obozowej gdzie
            ruch jest znacznie większy.
            A tak w kwestii formalnej: to nie mieszkańcy-forumowicze decydują o
            tym co ma być zainstalowane na drodze. Więc ewentualne pretensje
            kieruj do urzędników lub radnych. Moim zdaniem, progi to krok do
            przodu w kwestii bezpieczeństwa i biorąc pod uwagę "ułańską głupotę"
            niektórych kierowców powinny być instalowane nawet tam gdzie są
            chodniki.

            > a ja to w ogóle jestem ten zły bo mi się nie chce
            > zwalniać przed progami.

            Nie chce Ci się zwalniać? To nie zwalniaj. Ba, zdążyłem zobaczyć już
            tam jednego "artystę", który w dosyć "sprytny" sposób śmignął tak na
            oko 60-70 km/h obok progu po tym parkingu tuż przed skośną. A gdyby
            tak akurat ktoś wysiadał z auta, może dziecko? W tamtym miejscu i
            tak chodnika by nie było bo jest wjazd na parking. W dodatku na
            krzyżówce ze Skośną było mnóstwo ludzi wychodzących z kościoła -
            równie dobrze mógł po takim manewrze wpaść w poślizg (parking ma
            nawierzchnię szutrowo-błotną...). Napisałbyś wtedy na forum że to
            wina progów bo kierowcy nie chciało się zwalniać i ominął próg?
            Krew mnie zalewa jak czytam takie posty, tak jakby mało już było
            nieszczęścia akurat na tamtej drodze.
            • xezaq Re: Progi hamujące. - a chodnik? 21.08.07, 11:05
              Witam.

              > Niestety jak widać, nadal niczego nie zrozumiałeś z mojej
              > i innych argumentacji - przyjmując prościusienki punkt
              > widzenia: "ja nie chcę progów, tylko chodniki; oni chcą progów
              > zamiast chodników".
              Zrozumiałem dokładnie, wyobraź sobie. Tylko albo młody jesteś
              jeszcze, albo nie wychowałeś się w tym kraju i nie wiesz jak to
              działa. Tu NIE dostaniesz jednego i drugiego.

              > A tak w kwestii formalnej: to nie mieszkańcy-forumowicze
              > decydują o tym co ma być zainstalowane na drodze
              Jasne. Ale nie chcesz chyba powiedzieć, że mieszkańcy osiedla nie
              mają żadnego wpływu?!

              > Moim zdaniem, progi to krok do przodu w kwestii bezpieczeństwa.
              I jest to krok ostatni, następnych w tej dekadzie nie będzie.

              > > a ja to w ogóle jestem ten zły bo mi się nie chce
              > > zwalniać przed progami.
              > Nie chce Ci się zwalniać? To nie zwalniaj.
              Patrz wątek poprzedni - i wyobraź sobie, że są auta (seryjne,
              niedrogie), które potrafią zawiesić się podłogą na takim progu,
              nawet przy przejeżdżaniu na półsprzęgle. A teraz odpowiedz na
              pytanie: KTO zapłaci za powstałe uszkodzenia?

              > Ba, zdążyłem zobaczyć już tam jednego "artystę",
              > który w dosyć "sprytny" sposób śmignął tak na
              > oko 60-70 km/h obok progu po tym parkingu tuż
              > przed skośną. A gdyby tak akurat ktoś wysiadał
              > z auta, może dziecko?
              Przeczytaj powyższe i sam oceń obiektywnie skuteczność progów
              zwalniających. Czy nie dostrzegasz, że powstało nowe, dużo większe
              zagrożenie? Progi utrudniają życie normalnym, zdrowym na umyśle
              ludziom, natomiast nie wpływają na czubów, przeciwnie - sprawiają,
              że tacy idioci są jeszcze bardziej niebezpieczni.

              > Napisałbyś wtedy na forum że to wina progów
              > bo kierowcy nie chciało się zwalniać i ominął próg?
              Nigdy czegoś takiego nie sugerowałem. Zwracam natomiast uwagę na
              zerową skuteczność progów w przypadku takich "kierowców".

              > Krew mnie zalewa jak czytam takie posty, tak jakby mało już było
              > nieszczęścia akurat na tamtej drodze.
              Tzn. jakie posty? Że jestem przeciwnikiem progów? No sam przecież
              podałeś najlepszy przykład!
              • sampit Re: Progi hamujące. - a chodnik? 21.08.07, 12:11
                > Zrozumiałem dokładnie, wyobraź sobie. Tylko albo młody jesteś
                > jeszcze, albo nie wychowałeś się w tym kraju i nie wiesz jak to
                > działa. Tu NIE dostaniesz jednego i drugiego.
                Przecież są już progi... Więc jedno jest.

                > Jasne. Ale nie chcesz chyba powiedzieć, że mieszkańcy osiedla nie
                > mają żadnego wpływu?!
                A mają? Możemy sobie co najwyżej pogadać na forum. Jeśli wierzysz że
                jest inaczej, to chyba Ty nie znasz realiów tego kraju :-) Ile się
                bębni i trąbi o chodnikach??? Pewnie nieraz widziałeś co sie dzieje
                na Torfowej? I co? Kogo to obchodzi, poza mieszkańcami? Co z tego,
                że kogoś wybierzemy albo napiszemy petycję itp? Ważne, że będziemy
                mieć jakiś biurowiec przy Grota-Roweckiego (sic) i powinniśmy skakać
                z radości.

                > I jest to krok ostatni, następnych w tej dekadzie nie będzie.
                Nie zmienia to faktu, że ten krok jest i _dobrze_, choć mogłoby być
                lepiej.

                > Progi utrudniają życie normalnym, zdrowym na umyśle
                > ludziom, natomiast nie wpływają na czubów, przeciwnie - sprawiają,
                > że tacy idioci są jeszcze bardziej niebezpieczni.
                Pozornie logiczne rozumowanie. Ale pozornie. Po pierwsze gdyby progu
                nie było tam w ogóle to pewnie nie wjechałby na parking z prędkością
                60 ale za to jechał po asfalcie 90 albo więcej. Zagrożenie
                identyczne ALE akurat dla tego, wg mnie chyba skrajnego, przypadku
                chamstwa na drodze. Bo podejrzewam, że wielu cwaniaków którzy
                jechali by tam "normalnie" setką nie zjedzie jendak jak ten artysta
                na parking i zwolni - więc korzyści jakieś są. A w innych miejscach
                nie ma miejsca na takie objazdy i każdy (mam nadzieję) oszołom musi
                zwolnić przed progiem. Po drugie, to eksperci wymyślili progi i może
                naiwnie sądzę, ale chyba jednak mieli ku temu podstawy.
                I powtarzam po raz kolejny. Jako odpowiedzialny kierowca i
                właściciel zwykłego osobowego auta godzę się na niedogodności i
                dodatkowe koszty związane z progami jeśli zatrzymają one zapędy
                przynajmniej części drogowych wariatów.

                Proponuję EOT bo powielamy trochę poprzedni wątek.
                Pozdrawiam
    • jjk11 Re: Progi hamujące. 16.08.07, 23:27
      Zadowoleni.
      Samochody jadą zdecydowanie wolniej. Na pewno jest bezpieczniej.
      Jak zamkneli tę ulicę, to zrobił sie taki fajny "deptak", mnóstwo
      ludzi chodzi na spacery, biega, jeżdzi na rowerach. Generalnie jest
      przyjemnie i wakacyjnie, jakby nie w Krakowie.
      Mam nadzieje, że dbający o swoje cacka będą omijać Lubostroń z
      daleka :)
      • xezaq Re: Progi hamujące. 17.08.07, 14:09
        > Mam nadzieje, że dbający o swoje cacka będą omijać Lubostroń z
        > daleka :)
        Tak, będą jeździć przez Gdańsk.
      • bellso Re: Progi hamujące. 19.08.07, 15:15
        Tak, oczywiście!! A do bloków będziemy dolatywać helikopterami. Ty
        chyba z innej planety jesteś?!
    • precesja Re: półśrodki 17.08.07, 15:43
      Półśrodki, jak zwykle zamiast dobrych rozwiązań półśrodek. "Wszystko z dykty,
      pomaluje się farbą i jakoś będzie".

      Czy dzielnica tylko tyle może? A chodnik choć z jednej strony?
      • xezaq Re: półśrodki 20.08.07, 09:24
        > Półśrodki, jak zwykle zamiast dobrych rozwiązań półśrodek.
        Przeczytaj poniższy wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24990&w=61152955
        a teraz odpowiedz - czego Ty chcesz? Czego sie spodziewałaś?
        PRzecież macie dokładnie to o co wam chodziło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka