Gość: orson
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.09.07, 15:12
Dawniej był tam tylko przejazd od Os. Podwawelskiego (stara
Konopnickiej) do hotelu. Po wielu latach wykonano mały łacznik do
Ludwinowskiej i można było przejechać z Podwawelskiego na Ludwinów i
z powrotem. Ostatnio ktoś ustawił tam (zresztą nie respektowane
zupełnie) znaki "droga wewnętrzna" z opisem zabraniającym przejazdu.
Potem na środku drogi ustawił kwietnik z wbitym w ziemię "zakazem
ruchu". Ostatnio z obu stron straszą znaki oznaczające drogę bez
przejazdu (ślepą), a i tak przejazd fizycznie jest, więc wszyscy tak
jak dawniej, tak i teraz tamtędy jeżdżą. Czasem pojawia się tam
samochód jakiejś agencji ochrony i próbuje przejazd zablokować.
Czy to jest możliwe, że jakiś nowy dzierżawca terenu mógł
zawłaszczyć przejazd pod Konopnickiej i zablokować przejazd
wykorzystywany przez setki samochodów dziennie? Dlaczego miasto nie
potrafi zapewnić tam swobodnego przejazdu? Czy opłaca się miastu
utrzymywać wiadukt w ciągu Konopnickiej, oświetlać go, sprzątać,
skoro ma być wykorzystywany tylko dla prywatnego dojazdu do dawnego
hotelu Forum?