Dodaj do ulubionych

LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicza

    • Gość: gość LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 00:26
      Moi rodzice znają Wojtka dość dobrze i uważają go za baaardzo dobrego kandydata.
      Wojtek ma niesamowitą energie, którą zaraża ludzi dookoła. A właśnie takich
      ludzi z pozytywną energią do działania nam potrzeba!!!
      • Gość: rodzic nie głosuję na Filemonowicza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 11:34
        mylisz się synku, ja znam Filemonowicza osobiście - głosu na niego
        nie oddam i innym odradzam - pewny siebie gbur, bez szacunku dla
        innych ludzi o wyjątko miernym charakterze.
    • mr.saint LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicza 18.09.07, 00:42
      skoro sobie już gaworzymy o filemonie
      no to pogadajmy:
      - w sprawie stylu

      czy prawdą jest, że teksty (o zgrozo! niektóre w "Zdaniu"), pod którymi
      podpisywał się filemon pisał redaktor darek ł. redaktor w gazecie tej samej, co
      mu tytuł przyznała, który jest kpiną totalną?
      nie trzeba być wytrawnym krytykiem literatury, żeby podobieństwa stylu znaleźć.
      zresztą, ci, którzy znają to wiedzą.

      - w sprawie działalności dla Krakowa

      to już są jaja totalne. filemon jak startował w tarnowie w ostatnich wyborach to
      funkcjonował wyłącznie w okolicach tarnowa. nie wierzycie? sprawdźcie:
      www.fundacja-andrzejaurbanczyka.org.pl/news.php
      guzik robił w Krakowie.

      - Krakowianie nie są filemonie w ciemię bici

      kiedy zorientował się, że będzie pewnie startował w Krakowie, to zaczął
      pseudodziałać tutaj. rozdawnictwo za nieswoje pieniądze, fajny lans. w związku z
      tym niebiciem w ciemię. wojtek zaś się bidoku wykosztujesz na kampanię i zaś
      guzik z tego będzie. jak ty to sobie wyobrażasz, że przejmiesz coś w mieście
      przyzwyczajonym do tradycji z jednej strony, z drugiej zaś kultywującym stałe
      przywiązanie do wartości intelektualnych. powtarzam: intelektualnych.
      czy prawdą wobec tego jest, że podczas wręczenia pierwszej nagrody im.
      Urbańczyka nie wiedział nasz kandydat o pięknym spojrzeniu jak wygląda Kazimierz
      Kutz?
      czy prawdą jest, że środowisko geriatrycznych inteligentów (mimo wszystko jednak
      inteligentów) Kuźnica kasowało kandydata mimo, że ten pchał się z buciorami z
      lewa, z prawa i bezustannie

      nie zostaniesz filemonie posłem. niestety albo na szczęście. moim zdaniem na
      szczęście. pamiętaj miły, że nie o ilość plakatów tu chodzi. i nawet nie o
      miejsce na liście. nie w tym mieście. kiedyś się na nim poznasz, dobrego zdrowia
      jesteś więc pewno doczekasz.

      bez poważania
      • Gość: do Mr.Saint Re: LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 09:59
        świetna analiza postawy niby społecznikowskiej Filemona - nic z tego
        co robi nie jest szczere - wszystko to zabiegi
        pseudosocjotechniczne, pseudo, bo nieudolne i pretensjonalne. A o
        indolencji intelektualnej kandydata Filemonowicza to już po Krakowie
        legendy krążą.
    • Gość: socjal "KANAPA" Borowskiego lepsza od Barona SLD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 07:24
      Pietrzyk/Sławek/redaktor a nawet "szef" odziału Stowarzyszenia Dziennikarzy,
      członek:PZPR,SLD i równocześnie kanapowa partia Borowskiego -ewnenement
      polegający na tym,że będąc jeszcze członkiem SLD przed wyborami " po cichu "
      zapisał sie do innej partii /SDPL Borowskiego-"małej kanapy" /celem rezerwacji
      dobrego miejsca w wyborach samorządowych.Wsółpracował z Samoobroną będąc w
      kierownictwie STOWARZYSZENIA Kupców i Przedsiębiorców.Wszędzie go pełno
      tam,gdzie może zadbać o interes państwa.......... Pietryków czyli własny.Czy te
      oczy mogą kłamać...chyba TAK x 3
    • Gość: socjal..... "KANAPA" lepsza od Barona SLD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 08:39
      Promotorem Filemonowicza jest:Pietrzyk/Sławek/redaktor a nawet "szef" odziału
      Stowarzyszenia Dziennikarzy, członek:PZPR,SLD i równocześnie kanapowa partia
      Borowskiego -ewnenement polegający na tym,że będąc jeszcze członkiem SLD przed
      wyborami " po cichu " zapisał sie do innej partii /SDPL Borowskiego-"małej
      kanapy" /celem rezerwacji dobrego miejsca w wyborach samorządowych.Współpracował
      z Samoobroną będąc w kierownictwie STOWARZYSZENIA Kupców i
      Przedsiębiorców.Wszędzie go pełno tam,gdzie może zadbać o interes
      państwa.......... Pietrzyków czyli własny.Czy te oczy mogą kłamać...chyba TAK x 3
    • Gość: obserwator Przeczytajcie ważne ?????????????????????????????? IP: *.ver.airbites.pl 18.09.07, 12:53
      widzę, że ścierają się tu prawdopodobnie dwie grupy internałtów.
      Pierwsza podstawiona grupa, to ekipa Pana Grzegorza Gondka z al. Słowackiego 48
      – II p ( pracownicy K. Chrzanowskiego do Listopada) i druga grupa mniejsza, ale
      również zawzięta Wojtka Filemonowicza i pewnie on sam też pisze te posty czego
      bym się nie zdziwił, gdyby tak było.
      Moja ocena jest taka dalsze obrzucacie się błotem jest szkodliwe dla lewicy choć
      pewnie w większości jesteście członkami LID ( oceniam że 80 % piszących posty
      pod tym artykułem) Myślę, że prawica nie reagowała by na W. Filemonowicza, który
      praktycznie jest nieznany w Krakowie i do którego nic nie mam, natomiast ma K.
      chrzanowski i jeszcze jego etatowi pracownicy, przypominam do listopada.
      Zastanówcie się co robicie przecież i tak dla lewicy będzie 1 mandat zarówno
      startujący W. Filemonowicz z 2 miejsca, jak i k. Chrzanowski z 3 miejsca nie
      wejdą. Kto wie może gdyby B. Cieślak starował z 20 miejsca to wygrałby te wybory
      lekką ręką z tymi zacnymi dwoma kandydatami. ( ale obaj mu nie pozwolą startować
      w wyborach a on sam jest miękki i bezrobotny )
      Myślę , ze jak przegracie wybory to wtedy się przebudzicie, ale jako lewica
      mocno skłóceni i podzieleni no i pytanie, co zrobi całkowicie już niedługo „
      bezrobotny” G. Gondek ? ( gej) może pójdzie do uzdrowiska swojej mamy.
      • Gość: arbiter Re: Przeczytajcie ważne ????????????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 13:01
        Mylisz się, Filemonowicz jest niebezpieczny dla lewicy, bo on żadnym
        lewicowcem nie jest. Gra rolę pod nazwą "społecznie wrażliwy i młody
        Wojtuś" - niestety, przez nadmiar starań wypada kiepsko i
        nienaturalnie, prawdziwą twarz odkrywa tylko czasami. I nie jest to
        twarz lewicowca, to napastliwa facjata człowieka agresywnego i
        łapczywego.
        • Gość: znajacy "PAN"Grzegorz Gondek...?FAKTY o krakowskiej lewicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 13:39
          No to dales ognia. A czy wiesz, kim ojciec "pana" Grzegorza byl w
          Krakowie? Jesli nie wiesz - zapytaj rodzicow (i to nie tych
          z "Pokolenia"). Jesli wiesz, to nie pisz wiecej bzdur o tym, ze
          Grzesiu jest "panem". Miernia swinia, nic wiecej. A do tego
          karierowicz czystej wody. Przypomina w tym karierowiczostwie Joasie
          B. (jeszcze z ekipy Adamika), ktora zawsze byla dyspozycyjna. Jurek
          wie, sprawdzil nie raz, ze kolezanka Joasia faktycznie zawsze mogla.


          A co do ma do Filemonka? Coz, mierzi chyba kazdego w miare
          porzadnego czlowieka, kiedy ktos pokroju Wojtusia sie pcha do
          koryta. Rozumniem: LiD ma krotka lawke. Nie tylko LiD. Ale czy to
          oznacza, ze nalezy promowac kazda miernote? Filemonowicz
          analigicznie jak Janosik czy kolega Grzes, to miernota i mizerota,
          od lat wielu usilujacy "zrobic cos w polityce". A, ze mu
          niespecjalnie szlo...coz, a niby Gondkowi szlo? Nigdy. Janosk jest
          przynajmniej magistrem politologii, Filemon ma firme...ale Gondek?
          Jesli nie bedzie "czegos robil w polityce" to nie bedzie robil nic.
          Taka jest prawda.

          To wiecznie przegrani ludzie, nastawieni tylko na jedna droge, ktora
          z uporem maniaka podazaja. A Filemon jest taki sam, jak reszta:
          prosty, nieinteligentny (kto go zna, ten wie jaka to intelektualna
          potega), cynicznie idacy po trupach do przodu. Ze uprawia chamski
          PR? Jasne, ale bo to on jeden...? Ze damski bokser? Fakt, ale on
          jeden leje kobiety...? Ze klamca i kretacz? Coz, a malo to takich?
          Tylko - i tu juz powaznie - dlaczego taki wieprz ma RZADZIC?

          Wszyscy sa tacy sami: Chrzanowski, zidiociala Filek (na szczescie,
          juz poza burta), Adamik (siedzacy na pryczy), i reszta z kozocapem
          na czele. Z Andrzeja juz zrobili p.ierdolca, wiec mozna go dowolnie
          dezawuowac. Tylko, z kim Jacus bedzie pil? I z kim sie bedzie
          lansowal na Bagrach? A kolega Andrzej O., wiecznie waleczny o
          interesy spolki "Majchrowski & Oklejak" - jeszcze z czasow starego
          dobrego Blachuta i koryta w BWR?


          Ech. Tyle tych faktow czlowiek pamieta. To nawet nie chodzi o to,
          kto o kim wie. I co wie. To raczej chodzi o to, ze ci sami ludzie po
          raz n'ty usiluja sie pchac do przodu. Zenada i zalosc.
          • Gość: Jacko chłodną głową o lewicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 14:03
            Dzięki za ten głos, mam podobne zdanie o liderach lewicy. Szkoda
            tylko tych zaangażowanych młodych, dwudziestokilkulatków, ideowych -
            przez takie miernoty się skrzywią, nabiorą złych nawyków...może
            kolejna, po samorządowych wyborach, wtopa kogoś obudzi i zrobi się
            kanwencję krakowskiej lewicy? z czyszczeniem do spodu i budowaniem
            nowej formacji od zera? dla mnie najgorszy jest Filemonowicz - typ
            wstrętny jakich mało, i to życie prywatne...jak ktoś go miał
            przyjemność poznać osobiście...wie o czym piszę
            • Gość: znajacy Wszyscy sa tacy sami - bylejacy przecietniacy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 14:23
              Masz racje: szkoda mlodzienczego zapalu i szkoda idealow. Ale, jak
              zapewne wiesz, w zyciu generalnie jest tak, ze scieraja sie ze soba
              dwie plaszczyzny (nazwijmy je - nieco na wyrost - sacrum i profanum,
              niczym idee fixe Szostkiewicza): sfera sacrum bedzie w tym wypadku
              swiat idei, odruchow serca, dazen i marzen. A swiatem profanum
              bedzie to, co otacza czlowieka. Bezprzykladne zetkniecie sie idei z
              twarda rzeczywistoscia. Dlatego wlasnie, z powodu nastepowania
              (nieuchronnego) roztrzaskiwania sie idealow o bruk codziennosci,
              szkoda tych mlodych ludzi.

              Ale mlodych ludzi szkoda takze z tego powodu, ze przewodnikami po
              drogach ich idealow, chca byc ludzie, nie zaslugujacy na to, aby
              przewodzic kotu w drodze do kuwety. Filemonowicz nie jest w tym ani
              odosobniony, ani wyjatkowy: on w niczym nie jest "jakis", za to jest
              zwykly w najzwyklejszym i najpotoczniejszym rozumieniu "zwyklosci".
              Tacy ludzie nie sa nowym pradem "lewicy", ale jej glupawa
              kontynuacja. Wojtek to zwykla bylejakosc, ot co.

              Nie mam zludzen: kiedy pisze "wszyscy sa tacy sami", to wyglaszam
              sad zarowno o "prawicy" jak i o "lewicy", czy jakiejkolwiek innej
              stronie. Wladza deprawuje, idealy (nawet ich resztki - jesli tylko
              zdolaly ocalec) ida w kat, a marzenia zastepowane sa twarda logika"
              ja moge Tobie kuku zrobic, a Ty mi mozesz zrobic fige. Taka to
              wyliczanka.

              Tak, znam Wojcieszka osoboscie i wiem o czym piszesz. Najgorsze
              jednak jest to, ze "lewica" (takze krakowska) ma zbyt krotka lawke
              na to, aby wyskoczyc (jak kto woli: szarpnac sie) na cos wiecej, niz
              prymitywny damski bokser z przerostem ambicji. I to jest tragedia.
              Typ Filemonowicza to ogniskowa, ujmujaca w sobie wszystkie bledy
              bylejakosci i przecietniactwa - a wiec te elementy, przez ktore
              lewica musiala oddac wladze.

              Przecietniactwu nalezy mowic NIE. A ja nie wierze, zeby byl
              sens "czyszczenia": popatrz na Lodz, ktora zreszta niezle znam.
              Bedzie to samo.
              • Gość: odpowiedz teraz Re: Wszyscy sa tacy sami - bylejacy przecietniacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 15:36
                ok, niech ci będzie, tylko dlaczego nie wykreowano mechanizmu, który
                umożliwiłby rozpoznanie takich ludzi jak np.Filemonowicz i
                odrzucenie go? jak on ze swoimi "dokonaniami" mógł zostać szefem
                lewicowej partii? wszyscy stchórzyli czy dali mu się nabrać? nikt
                nie jest w stanie powiedzieć, że "król jest nagi"?
                • Gość: znajacy cuchnacy oddech...polska filemonem stoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 15:55
                  Nie pisz, ze "niech mi bedzie", bo w ten sposob traktujesz mnie z
                  pretensjonalnoscia: jesli nie zgadzasz sie z tym co pisze, to
                  ustosunku sie merytorycznie - a nie usiluj mnie traktowac
                  protekcjonalnie.


                  Zadales pytanie o mechanizm, ktory by dzialal niczym sito na ludzi
                  pokroju Filemonowicza. Chcesz wiedziec, dlaczego nie powstal. A
                  zatem - odpowiadam: mechanizm takowy nie powstal w zadnym polskim
                  ugrupowaniu, po roku 1989. ZADNYM, a wiec takze w SLD czy LiD.
                  Dlaczwgo? Coz, powodow jest wiele. Jednym (niekoniecznie
                  najistotniejszym) jest ten, ze polska polityka to metoda na robienie
                  pieniedzy, odniesienie zawodowego awansu, zrobienie kariery. Tyle
                  tylko, ze wykonuja ja ludzie o skundlonej osobowosci (lub wrecz o
                  braku jakiegokolwiek moralnego kregoslupa).

                  Klamia i oszukuja wyborcow WSZYSCY. Nie stworzono kasy politykow, a
                  jedynie powstala grupa ludzi, ktorzy wykorzystuja polityke dla swych
                  celow. Osoby pokroju Filemonowicza nie zostaly odnalezione /
                  usuniete dlatego, ze wpierw nalezaloby wysadzic w kosmos skromne 98%
                  polskiej kasty politycznej. Polscy politycy to kopie Filemonka -
                  moze bardziej udane, moze inteligentniejsze, moze lepiej opakowane i
                  moze posiadajace osobowosc bardziej zlozona. Ale meritum pozostaje
                  takie samo: analogicznie, jak w torbielach plucnych. Albo ropa, albo
                  krew, albo powietrze. Albo mieszanina wszystkich tych skladnikow.
                  Filemon wlasnie z takiego sluzu i ropy sie sklada, gdyz polska
                  polityka sluzem i ropa stoi; Filemonem stoi.

                  KAZDY ma cos na sumieniu, kazdy robil mniejsze lub wieksze swinstwa,
                  kazdy jest na swoj sposob oszustem i wiarolomnym sukinsynem. Dlatego
                  Filemon, jako "swoj chlopak" jest akceptowany. To kwintesencja
                  mentalnosci aparatczykowskiej. To ucielesnienie bylejakosci i
                  przecietniactwa, opakowane "dobrem dla Polski". Filemonek przypomina
                  agitatora - akwizytora, usilujacego nieswiezym oddechem przekonac do
                  zakupu pasty do zebow. Sadzisz, ze taka sztuka sie uda? W Polsce sie
                  udaje. To kraj, w ktorym politycy stanowia grupe ludzi z nieswiezym
                  oddechem, wtlaczajacych "narodowi" swa paste do zebow o konsystencji
                  klamst i oszustw. Zenada. Czy warto krzyczec, ze sprzedawca pasty do
                  zebow jest nagi, a do tego cuchnie mu z ust...? Ocen sam.
                  • Gość: odpowiednia Re: cuchnacy oddech...polska filemonem stoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 16:09
                    dzięki za ten post! pisząc "niech ci będzie" przyznawałem Ci rację,
                    moze zbyt protekcjonalnie - z diagnozą zgadzam się w 100%, tylko
                    lekarstwo jakie? czas? aż wyborcy zrozumieją na czym polega
                    demokracja i zaczną rozpoznawać kto zacz? czy poczekamy raczej na
                    moment, aż takie mendy jak Filemonek się dorobią i skompromitują? w
                    USA ponad dwieście lat demokrację mają a i tak chamstwa pewnie pcha
                    się nie mniej - skala wychwytu jest jednak inna - u nas nikogo
                    (zgadzam się z Tobą) a tam większość!
                    • Gość: znajacy Re: cuchnacy oddech...polska filemonem stoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 16:24
                      Rozumiem i przyjmuje.

                      Co do lekarstwa: wystrzelenie w kosmos 98% kasty politykow polskich
                      nie wchodzi w gre. Jesli pytasz o kierunek, to spojrz, jak -
                      instynktownie - obiera go ponad polowa Polakow: nie chodzi na
                      wybory. Czy to dobra metoda? Nie. Ale czy to skuteczna metoda?
                      Coz...i tu zaczynaja sie schody. Po pierwsze, partia wybrana przez
                      25% sposrod 40% uprawnionych ma ZENUJACA legitymacje spoleczna.
                      Powod takiej slabej legitymacji to jednakze jest nie tylko brak
                      glosujacych (choc wiem, ze masa polskich socjologow polityki oskarza
                      osoby nieglosujace o cale zlo tego swiata). To emanacja tego, ze
                      wyborcy maja dosyc - i nie widza dla siebie alternatywy. Po drugie,
                      ludzi zlosci to, ze rzadza nimi ci, na ktorych glosowala mniejszosc
                      z nmniejszosci: przeanalizuj wyniki polskich wyborow, a zrozumiesz,
                      ze koalicje zaklada partia ktora otrzymala wiele glosow - razem z
                      ugrupowaniem/ugrupowaniami, ktore otrzymaly sladowe poparcie. W ten
                      sposob, wladalo PSL czy LPR - mimo, ze wiekszosc tych ludzi u steru
                      nie chciala. To rozczarowuje i powoduje, iz absencja nabiera sensu.

                      Srodowisko lewicy znam od wielu lat. Jeszcze nie widzialem, zeby
                      ktos mieniacy sie czlowiekiem uczciwym byl faktycznie uczciwy. Mozna
                      rozmawiac o cechach osobowosciowych (np.: specyficzna charyzma
                      Urbanczyka, etc.), ale fakty pozostaja faktami. Analigicznie jest w
                      innych polskich srodowiskach 'politycznych', miastach.
                      Karierowiczowstwo, lizy.dupstwo i wszechogarniajaca glupota
                      ("pustac" - jak to swego czasu pieknie ktos okreslil). No i
                      metoda "flaszki".


                      Dlatego wlasnie, osoby pokroju Filemonowicza to ten typ, na ktory
                      nie warto glosowac, albowiem zawiera w sobie wszystkie mozliwe
                      pejoratywne cechy dotychczasowych rzadzacych Polska. Z drugiej
                      strony, to nieodrodny twor polskiej polityki. Jeden z wielu. Swoj.
                      Niczym syfilis i odma.

                      Na czym polega demokracja? Na glupocie. To jedyny ustroj, w ktorym
                      200 idiotow przeglosuje 1 osobe madra. A w polskim wydaniu,
                      demorkacja przybiera wyraz karykaturalny: spoleczenstwo sprowadzone
                      jest do roli cyrkowych zwierzatek, dajacych glos i podnoszacych lape
                      raz na piec lat (generalnie). Pozniej juz ci "przedstawiciele"
                      narodu, maja serdecznie w d.upie tych, ktorzy ich wybrali. Oburzacie
                      sie na Ziobre czy Chrznowskiego, lub Gowina, ze nic nie zrobili dla
                      Krakowa? Coz...nie oni jedni. Nikt nic nie robi, poza samorzadem i
                      realnym przelozeniem na sprawy miejscowe.

                      Demokracja oddolna w Polsce nie istnieje, poza tym, co przedstawia
                      soba samorzad. Jesli juz, to oni cos moga zmieniac. A "poslowie i
                      senatorowie"? Coz, ci nie robia nic. Od lat.

                      Filemon sie kompromituje, ale i kompromituja sie wszyscy ci, ktorzy
                      na niego glosuja i popieraja jego krzywa twarz na plakatach.
                      Kompromituje sie Borowski (ktory to juz raz...?), kompromituja
                      sie "mezowie opatrznosciowi" z dawnej UW, kompromituje sie Leszek
                      nieco zbyt mocno trzaskajac drzwiami na Pietrynie, kompromitowal sie
                      kolega Aleksander nieco zbyt butnie rzucajac legitymacja...przyklady
                      moge mnozyc. A w USA? Coz, to kraj, w ktorym prostytutka i clown
                      kandyduja na prezydenta. Super. Demokracja na wzor Wuja Sama...? To
                      jest dopiero paranoja.

                      Polska cuchnacym oddechem stoi. Zal.
      • Gość: incognito Re: Przeczytajcie ważne ????????????????????????? IP: *.2-0.pl 18.09.07, 17:06
        Nie jestem z Alei, czyli Słowackiego wg Twoich słow. Ale
        zdecydowanie mówie nie Filemonowiczowi!!!! Nie zagłosuje równiez na
        Kazia. Ale mam nadzije, ze opisany przez Ciebie jako ' miękki"
        człowiek Cieślak wystartuje. Wtedy zagłosuję z czystym sercem an
        niego, bo on jedyny z nich ma lewicowe serce. I jako jedyny wie co
        to lewicowosc, a nie uczynil sobie zpolityki cel w zyciu, i nie
        opanowala go rzadza wladzy
        • Gość: znajacy Uczciwosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 17:09
          Cieslaka nie opanowana wola wladzy? A na pewno mowimy o tym samym
          osobniku? Popatrz...tyle lat sie znamy, a ja zawsze uwazalem go za
          wyjatkowego kabotyna. Jak to sie czlowiek moze mylic;) A tak
          powaznie: nie ma uczciwych politykow. Jesli ktorys z nich mowi, ze
          jest uczciwy a do tego nie chce wladzy - to uciekaj od niego jak
          najdalej. Jest bowiem albo szalony, albo nieudany.
          • Gość: incognito Re: Uczciwosc? IP: *.2-0.pl 18.09.07, 17:12
            hmmmmmmmm, dzieki za argumenty. Uciekaj od Fielmonowicza!!! Po
            przeczytaniu artykulu i obserwujac jego przekaz medialny to on sie
            przedxstawia jak "czyste złoto"...
            • Gość: znajacy Re: Uczciwosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 17:16
              Widzisz, ja lewice polska znam od wielu lat. Filemon nie jest zadnym
              wyjatkiem ani w jedna, ani w druga strone: jest tak samo
              beznajdziejny i bylejaki, jak reszta kasty rzadzacej. I mowie to nie
              na podstawie poglosek, ale wlasnej wiedzy. Dzieki takim jak on,
              lewica przegrala i przegrywac bedzie. Az sie nauczy.
              • Gość: incognito Re: Uczciwosc? IP: *.2-0.pl 18.09.07, 17:21
                i tu sie całkowicie zgadzam
    • Gość: kopiarka Ziobro okiem Matki_Kurki IP: 83.238.151.* 18.09.07, 15:34
      Błagam was wskażcie mi choć jedną różnicę między cieniasem Ziobro i
      Gołotą!
      Przepraszam bardzo, ale zdaje się, że mamy do czynienia z kolejną
      projekcją emocjonalną człowieka porażki. Czy ktoś może mnie
      przekonać, że mizerota, która w życiu nie wygrała jednego procesu,
      jest godna miana prokuratora i to generalnego. Ten człowiek, to
      chodząca porażka, on nie zdołałby wygrać z chłopem oskarżonym o
      kradzież worka ziemniaków, to tylko komentator, publicysta mitoman.
      Pan Zbigniew Gołota, tylko przed gongiem napina swoje cherlawe,
      chłopięce mięśnie, gdy wchodzi na ring, wytrzymuje 12 sekund, jedna
      lufa i nogi w powietrzu.

      1) Sprawa Blidy - zeznania bandziora w spódnicy, śląskiej Alexis,
      która oskarżyła również Zbigniewa Wassermanna, jednak jego nikt z
      domu nie wywlekł. Efekt sprawy, Blida nie żyje, na temat mafii
      węglowej nikt nic nie słyszał od pół roku, Ziobro kłamał przed
      sejmem.
      2) Sprawa Leppera i odrolnienia gruntu. Nieudolnie podrobione
      dokumenty, seria żenujących wpadek. Wójt Mrągowa demaskujący akcję,
      agent pracujący u Lecha Kaczyńskiego za czasów prezydentury
      Warszawy, w końcu przeciek. Do dziś nie ustalono źródła przecieku,
      okazało się, że dokumenty były podrobione w tak idiotyczny sposób,
      że nie miało to wpływu na decyzje ministerstwa rolnictwa, którą
      podpisał bez 3 miliony złotych wiceminister z ramienia PiS. Nie
      postawiona żadnych zarzutów Lepperowi, fruwa sobie na wolności i
      oskarża Kaczyńskich.
      3) Sprawa Mazura - kluczowe są zeznania jednego bandziora, który
      się w celi zwierzył innemu bandziorowi. natomiast dowodem koronnym
      miało być wystąpienie Ziobro w sejmie. Sad w USA, zabił śmiechem
      pana Zero, prasa nie omieszkała zaznaczyć, że takich sporawa w USA
      praktycznie się nie przegrywa.
      4) Sprawa Kaczmarka - błazenada multimedialna, show dla ubogich
      udowodniające, że niebieska kropka weszła do czerwonej kropki.
      Efekt, sąd uznaje zatrzymanie Kaczmarka za bezzasadne, w kolejnym
      wyroku zwalnia Kaczmarka z nałożonej kaucji.
      5) Mirosław G. - zbiór bździn o jakiejś krowie, co zdementowała
      rodzina, zgromadzone precjoza i gotówka, w tym gotówka rodziców
      Mirosława G. Efekt. Mirosław G oskarża Ziobro za słowa o mordercy i
      sprawę ma wygraną, gdyż sąd nie dostrzegł znamion przestępstwa.
      Lekarzowi oddano wszelkie dobra jako dowód korupcji zatrzymano,
      butelkę wódki dębowej, wino i pudełko po cygarach.
      6) Konta członków SLD w Szwajcarii - kompletna kompromitacja Ziobro,
      sprawa ucichła zmarła, świadkiem w sprawie był przetrzymywany w
      areszcie Marek Dochnal.
      7) Sprawa Wąsacza - poszła fama, że Wąsacz kupił walizkę i zamierza
      uciec do Tybetu, na drugi dzień 6.00 rano, gleba, podróż z Gdańska
      do Warszawy. Konferencja Ziobro i Kaczmarka, porażający raport winy
      Wąsacza. Za parę dni po cichu Wąsacza się wypuszcza, przeprasza,
      oddaje paszport i w konsekwencji podatnicy wypłacają odszkodowanie.
      8) Afera bilbordowa - główny oskarżyciel to Jacek Kurski, nałogowy
      łgarz, skazany prawomocnymi wyrokami sądu za pomawianie i
      oczernianie ludzi. Oskarżyciel posiłkowy, to Netzel. Słynna
      konferencja, błazenada Ziobro, taniec z niszczarka. Efekt sprawa
      umorzona, skazany Kurski i zmuszony do przeprosin wyrokiem sądu.
      9) Sprawa Lesiaka - sąd uniewinnia pana kolekcjonera, w szafie nie
      znaleziono nic poza kilkoma wycinkami z prasy i jakimś świstakami,
      które nie zainteresowały sądu.
      10) Sprawa Tymochowicza - typowa esbecka zagrywka, oskarżenie o
      pedofilię, kipisz w domu tłumaczony sygnałem z niemieckiego
      Interpolu. Tymochowicza wypuszcza się, po kilku godzinach bez
      postawienia zarzutów, dyski są czyste, ale lądują na stołach
      ekspertów, celem dokopania się do założeń kampanii Leppera, którą
      Tymochowicz prowadzi. Praca niemiecka podała, że żadnych sygnałów z
      Interpolu nie było.
      11) Sprawa Czażastego - jego i cała rodzinę rzucono na glebę,
      ponieważ mówiono na miesicie, że mógł kryć Gruchę. Kompletna wtopa,
      zero reakcji, nawet konferencji nie było.
      12) Sprawy Rydzyka o defraudację pieniędzy z cegiełek na rzecz
      stoczni gdańskiej i znieważenia głowy państwa. Umorzone w tempie
      błyskawicznym, na etapie śledztwa prokuratorskiego.
      13) Ciekawostka - sprawa Zbigniew Ziobro kontra jego koledzy z
      akademika. Sprawa prowadzona przez amatora Ziobro, studenta prawa,
      który dostarczył prokuraturze dowody w postaci taśm magnetofonowych.
      Po 10 latach koledzy wybronili się z rzuconych oskarżeń Ziobro
      sprawę przegrał.

      Po takiej kompromitacji japoński prokurator wbiłby sobie katanę, w
      pępek. Kto normalny zatrudniłby prawnika z takim dorobkiem? W USA
      ten zagubiony, zakompleksiony chłopiec byłby co najwyżej kancelistą,
      albo roznosicielem pizzy.


      Matka_Kurka 2007-09-18 10:51
      • Gość: zapominalski Re: Ziobro okiem Matki_Kurki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 15:41
        zapomniałeś o jeszcze jednym punkcie...Sprawa Filemonowicza, och,
        ona dopiero wypłynie...ups!
    • Gość: JB LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicza IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.07, 16:07
      Koniec z krzykaczami i klutnikami. Czas na polityków służących
      ludziom. Ja głosuję na Wojcieha Filemonowicza. Jest szansą na
      dobrą przyszłość Krakowa. No i mam nadziej obejrzeć Euro 2012
      u siebie a nie w innym miscie ;)
      • Gość: incognito Re: LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicz IP: *.2-0.pl 18.09.07, 17:09
        złuzalczy bywalco spod bramy florianskiej!!!! w pelni opisales
        samego Fielmonowicza!!! Krzykacz i awanturnik. Ale przejedziesz sie
        jak wielu Tobie podobnych
    • Gość: poinformowana LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 16:11
      są już newsy z Zarządu Wojewódzkiego SLD - Filemonowicz straci 2 i
      wpadnie pewnie na 4,5 miejsce - że go wogóle nie usuną...paranoja
      jakaś z tym damskim bokserem
      • Gość: incognito Re: LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicz IP: *.2-0.pl 18.09.07, 17:07
        Trzymam kciuki z wylot Filemonowicza!!!!
        • Gość: nie ja jeden Re: LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 17:10
          nie ty jedna, dlaczego on sobie tyle nagrabił? skąd tylu ludzie wie
          o jego występkach, jego wstrętnym charakterze? swoją drogą podlec
          jakich mało...
          • Gość: incognito Re: LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicz IP: *.2-0.pl 18.09.07, 17:15
            moze po prostu jestesmy z tego srodowiska...i kiedys mielismy idealy
            o ktore chcielismy walczyc, a spotkalismy wlasnie takich ja
            filemonowicz na swej drodze.....
            • Gość: ja jeden Re: LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 17:18
              coś w tym jest ;-), mam nadzieję, ze to jego ostatni "występ" - ktoś
              powinien się na nim we władzach poznać, wyborcy go "zaszczycili" dwa
              lata temu - 1600 głosów z jedynki a sześć lat temu 46 głosów;-)))
              nie inaczej będzie teraz
              • Gość: incognito Re: LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicz IP: *.2-0.pl 18.09.07, 17:22
                no to nie dokonca siedzisz w temacie, 6 lat temu nie startowal. Ale
                poza tym sie z Toba zgazam:)
    • Gość: zielony LiD startuje z kampanią wyborczą Filemonowicza IP: *.chello.pl 18.09.07, 19:05
      żeby nie było wątpliwości - nie jestem z sld i coraz dalej jestem od podzielania
      poglądów z nimi, ale jako osoba, która prowadziła negocjacje ze strony zielonych
      podczas wyborów samorządowych z całym tym LiDem i która na własne oczy widziała
      ataki furii i prymitywne odruchy Pana Filemonowicza zarówno podczas
      zeszłorocznych wyborów i jaki tych w 2005 roku - krew mnie zalewa, kiedy widzę z
      jaką lubością historia lubii się powtarzać...

      a Panu Romanowskiemu zalecam większą rzetelność!!!

      ze strony: www.sld.malopolska.pl/



      UCHWAŁA Zarządu Wojewódzkiego SLD ws. wyborów parlamentarnych



      Zebrani w dniu dzisiejszym członkowie Małopolskiego Zarządu Wojewódzkiego SLD
      oraz Przewodniczący Rad Powiatowych SLD, po przedyskutowaniu stanu przygotowań
      do parlamentarnej kampanii wyborczej, postanowili zwrócić się do Pana
      Przewodniczącego SLD Wojciecha Olejniczaka, w najwyższym stopniu zaniepokojeni
      wiadomościami, jakie za pośrednictwem lokalnych mediów rozpowszechniane są w
      czterech okręgach wyborczych.

      Czas do wyborów jest krótki. Kampania w każdej fazie spoczywać będzie na barkach
      ludzi SLD, od rychłej konieczności zebrania podpisów pod listami kandydatów
      począwszy.

      Tymczasem w 13-tym okręgu wyborczym, w Krakowie, jeśli wierzyć w medialne
      informacje 1- na liście przedstawiciel SLD ma jakoby być uwzględniony dopiero na
      3-ciej, a może i 4-tej pozycji. Respektując kompetencje i autorytet prof. Jana
      Widackiego do ewentualnego miejsca pierwszego, kategorycznie żądamy, żeby jako
      drugi znalazł się na liście przedstawiciel naszej Partii, a cała lista
      uwzględniała ilościowy parytet partii zjednoczonych w LiD. Przypomnijmy, że w
      większości powiatów Małopolski albo w ogóle nie ma, albo w znikomych ilościach
      funkcjonują członkowie SdPL, PD i UP, a ponieważ w okręgu tarnowskim i
      nowosądeckim pojawiają się także sytuacje niejasne, i rozpowszechniane są
      informacje budzące niepokój i kontrowersje – demobilizują one naszych aktywistów
      i tworzą złą atmosferę, groźną i dla kampanii i wręcz wyniku wyborów.

      Z dyskusji i przedstawionych wielu konkretnych przykładów wydaje się, że głównym
      destruktorem, niezwykle szkodliwie działającym uzurpatorem, który postanowił
      grać rolę głównego rozgrywającego spory LiD w całej Małopolsce, a o ile wiadomo
      nie tylko, jest były członek SLD, Sekretarz Generalny SdPL Wojciech
      Filemonowicz. Odnosimy wrażenie, że posługując się retoryką odnowicielską i
      moralizatorską, w istocie realizuje on tak naprawdę interes własny i
      paroosobowej dosłownie grupki wiernych, prących do karier własnych kolegów.

      Krótki przedwyborczy czas wymaga działań szybkich i jednoznacznych.
      Postanowiliśmy podzielić się tymi smutnymi spostrzeżeniami w naprawę dobrej
      wierze. Szczerze obawiamy się, że brak centralnych ingerencji narazi nas na
      eskalację konfliktów, które później przynieść mogą nieodwracalnie złe skutki.

      Kraków 11 września 2007 r.
    • Gość: mnvc od zawsze zastanawiam się jak ludziom nie szkoda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 20:14
      czasu a co za tym idzie i pieniędzy na klakę dla jakich swoich politycznych
      idoli. To przerażające.
    • krakszczur Widacki? znam, lewicowiec jak się patrzy. 19.09.07, 11:40
      Filemonowicz, nie znam i zapewne nie będę musiał poznać.

      Słoneczny dzień, pięknie.

      Szkoda, że mój ojciec tego nie dożył.
      Zaorania PZPR.


      Jest się z czego cieszyć,
      wnuki Wielkiego Stalina strzelają sobie energicznie gole.

      Lepszego kontrkandydata niż Widacki, Ziobro sam by sobie nie wymyślił
      -obrońca skorumpowanych, bandytów i korumpujących oligarchów, brawo!!
      Ale trochę głosów "ludzi mądrych i kulturalnych" zapewne PO odbierze.

      Całe to SLD zwisa mi i powiewa, acz nie jestem w stanie pojąć Pani Kuźniak, to
      chyba nie brak rozumu, tylko charakteru, że jest w tym towarzystwie, no cóż
      współczuję, ale jest dorosła.


      Na marginesie, polityczne zabicie Millera daje wszystkim starym towarzyszom
      sygnał, że złamano zasadę klanowej solidarności. Ciekawe jak na tym wyjdziecie w
      wyborach.
      W jakiś sposób Miller był szczery, jak Janek Krasicki z Limanowej i Małgorzata
      Fornalska (kobieta Bieruta), a teraz zostały wam tylko faryzejskie gęby, Tłusta
      Kwaśniewskiego i opalona Olejarskiego.

      Zabawne są te wasze gadki o potrzebie lewicy.
      Ryszard Bugaj próbował założyć w Polsce lewicę, czy ktoś pamięta dzisiaj
      „Solidarność Pracy” ? Nie było poparcia.
      Potem Ikonowicz dorżnął tę naiwną, acz sympatyczną formację.

      Sierotki głosowały konsekwentnie na PZPR, to nie lewicowy elektorat tylko
      sierotkowy, a teraz taka finfa, twardego bosmanmata elektryka wyrzucili! To
      chociaż Albina Siwaka może poszukajcie?
      Albo czas się nawrócić na starość.

      W Krakowie 1 mandat, słownie jeden i to będzie sukces.
      A może bój to Wasz jest ostatni?

      Jest za..ście!!!
      • Gość: LiD czytasz w moich myślach Krakszczurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 12:33
        czytasz w moich myślach, gęba mi się śmieje jak widzę co po nich
        zostało...popłuczyny historii...Lumbago i Dżuma- to najlepsze
        rozwinięcie skrótu LiD
        • Gość: lalamido do Cerbera Filemonowicza albo jego samego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 23:33
          szantażysto nie szantażuj! wytłumacz się z przyjaźni i "filantropii"
          ze Sztorcem, wytłumacz czemu tylu ludzi mówi o bokserskich zapędach
          kandydata w stosunku do kobiet, skąd opinia o jego intelektualnej
          miernocie? od roku Filemonowicz straszy na różnych forach
          internetowych sądami i mecem - taki żargon knajacki - nikt sie na to
          nie nabierze! czemu nikt nie pisze o Widackim czy o innych takich
          rzeczy? czemu na Ciebie się akurat uparli? Boś sobie zapracował na
          takie opinie - takie sa fakty! a przed sądem jak się wezwie na
          świadków ludzi, którzy wiedzą o Tobie wszystko? zastraszasz nie od
          wczoraj - to twoja metoda działania. Tym razem jednak nikt sie nie
          boi.
    • kalina707070 Prawda niekiedy bardzo boli.......I też mówię nie. 25.09.07, 21:03
      Czytając większość wypowiedzi na temat Pana Filemonka, ogarnia mnie
      śmiech. Kto napisał ,że Filemon nigdy nie miał żonay ? Miał żone i
      nadal ma , ale nie żyje z nią!!Mają wyłącznie ślub kościelny a on od
      lat starł się tą to wykreślić ze swojego zyciorysu!! Być może to mu
      się już udało.
      Po drugie Ktoś napisał ,że Filemonek bawi się za dużą kase , są
      panny i alkohol... I tu się zgadzam.
      Po trzecie to nie jest tak idelany człowiek jak się innym wydaje.
      Swoje dobre gesty opiera na Swoim wizerunku.
      Wiele wypowiedzi na tym forum jest pisanych przez niego logując się
      jako inny użytkownik.
      Po czwarte.Skąd tyle wiem ? Jestem kimś z jego przeszłości ( bardzo
      bliskiej przeszłości )I dzięki Bogu ,że to już przeszłość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka